Aktualności - Archiwum 2

 

 

 

************************

Wiosna przyszła już na pewno.

 

 

 

Nawet labradory już przyleciały i lądują na okolicznych wodach

 

 

A do Tęczy przyleciały już prokuratory, czy jakoś tak.

 

Prokuratura wchodzi do „Multi-Med“
we Wrocławiu i do SPD „Tęcza” w Oławie

 

25 kwietnia 2015

 

Prokuratura Rejonowa Wrocław Stare Miasto wszczęła dochodzenie w sprawie rozliczania fikcyjnych zabiegów terapeutycznych dotyczących pacjentów Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Tęcza” w Oławie przez firmę „Multi-Med” z Wrocławia.

Jak już informowaliśmy w tej rubryce w felietonie Rolfa Michałowskiego z dnia 21 grudnia 2014 r. p.t. „Znieważeni“ prawdą funkcjonariusze publiczni znowu atakują Stowarzyszenie - Polemika do artykułu „Oskarżany Rolf Michałowski odpowiada atakiem na „Tęczę” opublikowanego w GP-WO z dnia 18 grudnia 2014, rodzice dzieci będących pod opieką terapeutyczną „Tęczy” odkryli w swoich rozliczeniach z NFZ (poprzez internetowy Zintegrowany Informator Pacjenta) całą masę rozliczeń zabiegów terapeutycznych przeprowadzonych rzekomo w „Tęczy”, które nie miały miejsca.

Szefowa „Tęczy” Wiesława Pohoriło zaprzeczała wówczas jakiemukolwiek udziałowi „Tęczy” w tym przestępczym procederze i podniosła oskarżenia przeciwko SMSM i jego prezesowi Rolfowi Michałowskiemu o rzekome naruszenie dóbr osobistych, co doprowadziło do wezwania ... żony Rolfa Michałowskiego do Komendy Powiatowej Policji w Oławie na przesłuchanie. Postępowanie o naruszenie dóbr osobistych zostało oczywiście umorzone, za to SMSM złożyło zawiadomienie o przestępstwie wyłudzenia w związku z rozliczaniem fikcyjnych zabiegów w „Tęczy” przez wrocławski „Multi-Med” świadczący zabiegi terapeutyczne na zlecenie „Tęczy”.

Dochodzenie jest prowadzone przez Komisariat Policji Wrocław Stare Miasto pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Wrocław Stare Miasto (sygn. akt 1 Ds. 893/15).

Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że „Tęcza” posiada status organizacji pożytku publicznego i korzysta z dotacji z 1% podatku dochodowego, a także z zawsze bardzo pokaźnych dotacji przyznawanych tej organizacji przez Burmistrza Oławy i Starostę Oławskiego. Również Poseł PO Roman Kaczor prowadzi różne akcje solidnie zasilające budżet „Tęczy”, który w sumie znacznie przekracza ćwierć miliona złotych rocznie.

Tak więc „Tęcza”, to nie tylko czysta działalność charytatywna, z „poświęcaniem własnego czasu i życia”, a także „angażowaniem własnych środków dla wspólnego dobra, bez pobierania za to wynagrodzenia”, jak przekonuje jej Zarząd. To również czynny i decydujący udział w komercyjnym rynku usług rehabilitacyjnych. Decydujący, bo „Tęcza” dostarcza pacjentów, za terapię których, takie firmy jak właśnie „Multi-Med”, kasują ciężkie pieniądze z publicznych środków.

Wszędzie tam, gdzie publiczne pieniądze płyną do prywatnych firm i osób, wskazana jest najwyższa czujność i wymagana jest permanentna i ścisła kontrola, bo właśnie w takich układach często dochodzi do korupcji. Dlatego „Tęcza” powinna była natychmiast aktywnie włączyć się w wyjaśnienie, kto dopuścił się oszustwa na plecach niepełnosprawnych dzieci – podopiecznych „Tęczy”, a nie twierdzić: „Ta sprawa nas nie dotyczy”, albo „My do tego nic nie mamy” i zamiast zawiadomić prokuraturę o fikcyjnych rozliczeniach, fałszywym oskarżeniem zaatakowała SMSM, które śmiało domagać się uczciwości i prawdy.

 

Jak się rzekło – przyszła wiosna – do oławskiej Tęczy przyleciały już prokuratory. Może usiądą też na oławskim samorządzie gminnym, tam jest duże gniazdo uwite z najczystszej korupcjanny, sam Kownacki budował to piękne gnazdo, albo na oławskim starostwie, tam też jest duże gniazdo uplecione z najprzedniejszej eseldowskiej sitwiny. Naczelnym architektem tego gniazda jest sam Brezdeń.

 

 

 

*************************

 

Po interwencji SMSM
Wojewoda Dolnośląski mówi wiatrakom Kownackiego – NIE!

24 kwietnia 2015

W związku z interwencją Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM), Wojewoda Dolnośląski, działając jako organ nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego, uznał uchwałę Rady Gminy Oława z dnia 28 sierpnia 2014 r., nr LXX/422/2014, w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w obrębie wsi Chwalibożyce, Jankowice Małe, Niemil, Oleśnica Mała, Osiek i Owczary, za naruszającą prawo i wobec upłynięcia 30-dniowego terminu na wydanie rozstrzygnięcia nadzorczego, zaskarżył tę uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Skarga Wojewody Dolnośląskiego do WSA z dnia 01 kwietnia 2015 r. zarzuca ww. uchwale Rady Gminy istotne naruszenie prawa, w tym przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych.

Zarzuty dotyczą głównie planów zlokalizowania tzw. farm wiatrowych na terenie gminy gminy Oława, tak bardzo popieranych przez Jana Kownackiego – wójta Gminy Oława, ponownie wybranego na to stanowisko, mimo rażących naruszeń prawa w jego poprzedniej kadencji, stwierdzonych prawomocnie przez WSA i przez NIK. Więcej o historii wiatraków energetycznych w gminie Oława jest pod zakładką: „Wiatraki, czyli energia odnawialna w Gminie Oława, a także na stronie internetowej GP-WO w rubryce „Listy” - http://gazeta-olawa.pl/artykul-6584-diabelska-spolka-ignorancji-ideologii-i-profitu.html

Jak widać, Kownacki znowu zawiódł okazane mu zaufanie i znowu bezczelnie łamie prawo, na niekorzyść mieszkańców. To samo dotyczy radnych Rady Gminy Oława, którzy podjęciem zaskarżonej uchwały znowu złamali prawo, na szkodę swoich wyborców, bowiem wielu radnych z poprzedniej kadencji znowu zasiada w ławach Rady Gminy Oława, zamiast na ławie oskarżonych.

Kownacki ponadto kpi sobie z wszelkiego nadzoru, o czym mówi Wojewoda Dolnośląski w uzasadnieniu swojej skargi do WSA, zarzucając Wójtowi Gminy Oława brak odpowiedzi na pisemne wezwanie organu nadzoru do udzielenia wyjaśnień w sprawie występowania do właściwego organu (właściwego ministra) o wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych na cele nierolnicze i nieleśne.

Lista zarzutów postawionych Radzie i Wójtowi Gminy Oława w skardze Wojewody Dolnośląskiego do WSA jest długa. Trzeba zatem postawić uzasadnione pytanie, kto wybrał znowu na wójta osobę, która już w poprzedniej kadencji stworzyła kilkakrotnie plany zagospodarowania przestrzennego łamiące prawo i unieważnione prawomocnymi wyrokami WSA? Kto wybrał znowu tych samych radnych, których uchwały łamiące prawo WSA musiał unieważniać i to kilkakrotnie? Trzeba też zapytać, dlaczego radca prawny Urzędu Gminy Oława zatwierdził do przedłożenia Radzie Gminy projekt uchwały istotnie naruszający obowiązujące prawo. O kompletnym braku kompetencji Kownackiego i o ignorancji wielu radnych wiemy aż za dobrze, ale radca prawny chyba jednak powinien znać się na prawie.

Przygotowanie i uchwalenie uchwały istotnie łamiącej prawo i działającej przez to na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, stanowi albo niedopełnienie obowiązków służbowych albo nadużycie uprawnień albo jedno i drugie jednocześnie, przez wójta, jego urzędników i przez radnych. Jedno i drugie jest przestępstwem zagrożonym karami do nawet 10 lat pozbawienia wolności, co stanowi art. 231 kodeksu karnego.

Nikogo więc chyba nie zdziwi, że SMSM skieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa przez wójta Jana Kownackiego, odpowiedzialnych za ten skandal urzędników Urzędu Gminy Oława i radnych, którzy zagłosowali za podjęciem tej skandalicznej uchwały.

Pozostaje jeszcze pytanie, co na to Starosta Oławski? W końcu wszystko to dzieje się na terenie Powiatu Oławskiego, a Zarząd Powiatu jako organ samorządu terytorialnego i postawione do jego dyspozycji Starostwo Powiatowe z Wydziałem Ochrony Środowiska, Wydziałem Gospodarki Nieruchomościami i Wydziałem Geodezji i Kartografii, jest tak samo odpowiedzialny za planowanie przestrzenne pod inwestycje, jak i wójtowie poszczególnych gmin w tym powiecie. Sugerujemy zatem Redakcji GP-WO (notabene Najlepszej Gazety Regionalnej w Polsce - laureata konkursu SGL Local Press 2014) postawienie tego pytania naszemu staroście Zdzisławowi Brezdeniowi. Złośliwi twierdzą, że Zdzisław Brezdeń na takie pytania odpowiada „ja nic nie mogę”. Czy aby na pewno? Dobrze przygotowany i dociekliwy dziennikarz potrafi to ustalić.

W tym miejscu można, a nawet trzeba przypomnieć, że Starosta Oławski już raz „zdał egzamin” z ochrony środowiska i ochrony zdrowia mieszkańców, pozwalając Kownackiemu na ulokowanie bezpośrednio obok siebie dużych osiedli mieszkaniowych i potężnej strefy przemysłowej w Stanowicach, a także tolerując permanentne przekraczanie dozwolonych granic szkodliwych dla zdrowia emisji z fabryk zlokalizowanych w tej strefie. Ostatni i aktualny Starosta Powiatowy, w osobie Zdzisława Brezdenia, postanowił jednak temu zaradzić i niedawno podniósł jedną z ustalonych wcześniej granic szkodliwych emisji aż dwudziestokrotnie. I kto teraz powie, że dopuszczalna granica tej emisji jest przekraczana?

 

********************************

 

Eksplozja prawdy
o zbrodni smoleńskiej

 

16 kwietnia 2015

Nasze Stowarzyszenie ma już najnowszą książkę słynnego niemieckiego dziennikarza śledczego Jürgena Rotha p.t. „Verschlussakte S…: Smolensk, MH17 und Putins Krieg in der Ukraine” (Akta S… pod zamknięciem: Smoleńsk, MH17 i wojna Putina na Ukrainie)

Książka ta ukazała się w Niemczech tydzień temu i wywołała burzę na całym świecie, tylko nie w Polsce, bo polskie media głównego nurtu (nazywane przez niektórych: mendia głównego ścieku) milczą, albo dalej szerzą kłamstwa w sprawie Smoleńska.

Jürgen Roth, urodzony w 1945 roku, już od roku 1971 publikuje „wybuchowe” dokumentacje telewizyjne i książki o korupcji i przestępczości zorganizowanej, sięgającej często najwyższych szczebli władzy, sądownictwa i gospodarki w różnych „landach” w Niemczech.

Jego najnowsza książka o Smoleńsku i wojnie Putina na Ukrainie (Wydawnictwo Econ Verlag Belin - 300 stron) nie jest powieścią, ani publicystyką, tylko dokumentacją opartą na prawie 350 różnych publikacjach i dokumentach, wymienionych w książce z podaniem ich źródeł.

W najbliższych dniach opublikujemy na tej stronie tłumaczenia na język polski najbardziej istotnych dla Polaków fragmentów tej książki.

 

******************************

Jasne światło w tunelu dla frankowiczów
i nie tylko

15 kwietnia 2015

Przełomowy werdykt Trybunału Konstytucyjnego: Bankowy Tytuł Egzekucyjny niezgodny z ustawą zasadniczą!

Koniec z dyktatem banków!
Ekspert o przełomowej decyzji TK: „Bankowy tytuł egzekucyjny był aberracją i reliktem PRL”

W demokratycznym państwie i rynkowej gospodarce BTE nie ma prawa istnieć. Egzekucja na podstawie ksiąg banku, automatycznie przyklepywana dla pozornej poprawności przez sąd, to aberracja

mówi w „Dzienniku Gazeta Prawna” Paweł Dobrowolski, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Jak podkreśla, BTE jest reliktem z czasów PRL.

25 lat demokracji i wolnego rynku to najwyższy czas, by ustanowić równość stron obrotu i rozstrzyganie sporów przekazać niezawisłym sędziom

BTE stawia bank na pozycji sędziego we własnej sprawie, podczas gdy bank i klient powinni być równymi stronami stosunku prawnego

— ocenił Trybunał.

Pozycję dłużnika przy wystawianiu BTE TK ocenił jako bardzo słabą, bo przepisy prawa nie nakazują nawet bankowi powiadamiania klienta, że wystąpiono do sądu o BTE wobec niego, zaś klient - chcąc otrzymać kredyt - musi dobrowolnie wyrazić zgodę na poddanie się egzekucji, gdy nie będzie spłacał swych zobowiązań.

Pięcioosobowy skład TK uznał, że dwa przepisy - art 96 ust. 1 i 97 ust. 1 Prawa bankowego BTE naruszają zasadę równości. TK nie uchylił całego BTE i dał ustawodawcy czas do 1 sierpnia 2016 r. na uchwalenie nowych przepisów.

Źrodła: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/240885-przelomowy-werdykt-trybunalu-konstytucyjnego-bankowy-tytul-egzekucyjny-niezgodny-z-ustawa-zasadnicza

 

http://wpolityce.pl/gospodarka/241000-koniec-z-dyktatem-bankow-ekspert-o-przelomowej-decyzji-tk-bankowy-tytul-egzekucyjny-byl-aberracja-i-reliktem-prl

 

http://wgospodarce.pl/informacje/19509-rewolucja-bankowy-tytul-egzekucyjny-narusza-konstytucyjna-zasade-rownosci-uznal-trybunal-konstytucyjny

 

******************************

Niech żyje „demokratycznie” wybrana władza samorządowa! 
Niech Żyje!

"niezależna.pl" informuje:

 

Kolejne wybory unieważnione! Skala wyborczych szwindli jest porażająca

 

12 kwietnia 2015


 
​Kolejne wybory unieważnione! Skala wyborczych szwindli jest porażająca - niezalezna.pl

foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska


Choć od ubiegłorocznych wyborów samorządowych minęło prawie pięć miesięcy, to ciągle pojawiają się informacje o kolejnych nieprawidłowościach z nimi związanych. W gminie Wijewo (woj. wielkopolskie) głosowanie odbędzie się ponownie. Okazało się, że ponad dwadzieścia osób, które wzięły udział w wyborach na wójta, nie było uprawnionych do oddania głosu.

Wątpliwości co do uczciwości wyborów samorządowych 2014 nadal jest mnóstwo. Niedawno powstał nawet obywatelski Ruch Kontroli Wyborów, który chce, aby Państwowa Komisja Wyborcza publikowała skany protokołów z obwodowych komisji wyborczych. Należy też przypomnieć, że – według PKW – w wyborach oddano ponad pięć milionów nieważnych głosów.

Poza tym podane przez PKW wyniki różniły się od exit polls tak, że eksperci nie potrafią tego wytłumaczyć. Na Śląsku okręgowa komisja wyborcza wysłała na przykład do PKW dwa zbiorcze protokoły z wynikami różniącymi się o 130 tys. głosów.

CZYTAJ WIĘCEJ: 130 tysięcy głosów "znikło", ale dla sądu to nie problem. Protest wyborczy oddalony

Że skala nieprawidłowości jest ogromna, widać po informacjach dotyczących wyborczych przekrętów, które – choć od wyborów minęło prawie pięć miesięcy – nadal się pojawiają. Media z różnych rejonów Polski co jakiś czas donoszą o kolejnym unieważnionym głosowaniu.

W sobotę Radio Merkury podało, że gmina Wijewo w powiecie leszczyńskim nie ma wójta, bo sąd unieważnił wynik listopadowych wyborów. Nakazał też ponowne przeprowadzenie głosowania.

Jak informuje rozgłośnia, protest dotyczył drugiej tury wyborów. Pierwszą przegrał dotychczasowy wójt Wijewa – Ireneusz Zając, ale w drugiej turze wygrał kilkunastoma głosami.

Okazało się jednak, że w drugiej turze głosowało ponad dwadzieścia osób, które nie były do tego uprawnione. W pierwszej turze głosowały w innym okręgu, a przed drugą przemeldowały się, aby móc zagłosować na Zająca. I to właśnie ich głosy zadecydowały o jego zwycięstwie.

Protest wyborczy złożyła żona przegranego kandydata. Wyrok jest nieprawomocny.

 

Źródło: http://niezalezna.pl/65959-kolejne-wybory-uniewaznione-skala-wyborczych-szwindli-jest-porazajaca

 

 

******************************

 

10 kwietnia 2010

10 kwietnia 2015

 

 

 

 

*************************

 

List do Naszego Ukochanego Wójta

 

 

Dr.-Ing.h.c.(UK) Rolf Michałowski                       Stanowice, 10 kwietnia 2015 r.
członek Stanowicko-Marcinkowickiego
Stowarzyszenia Mieszkańców w Stanowicach
Stanowice, ul. Słonecznikowa 5
55-200 Oława

 

 

Do
Wójta Gminy Oława                                                       Wstępnie faksem na nr:
Pl. Marszałka J. Piłsudskiego 28                                      71 313 01 99

55-200 Oława
 

 

Dot. udostępnienia informacji publicznej

 

Wielce Szanowny Panie Wójcie Janie Kownacki z Gaci !

 

Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM) wystąpiło do Pana z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej sprzedaży gminnych gruntów w Stanowicach, które wcześniej w studium i w planach zagospodarowania przestrzennego były zaklasyfikowane jako tereny zielone-rekreacyjne, a potem, w wyniku Pańskiej samowoli i samowoli radnych, zostały wbrew prawu przekwalifikowane na tereny przemysłowe, choć graniczą bezpośrednio z osiedlem mieszkaniowym w zabudowie jednorodzinnej i są częściowo porośnięte lasem.

Zamiast udzielić tej informacji, pismem nr PR.1431.12.2015 z dnia 23 marca 2015 r. postanowił Pan odmówić jej udzielenia, posługując się prawnym wykrętem, polegającym na zakwestionowaniu mojego prawa reprezentowania SMSM.

Zgodnie z postanowieniami ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, prawo dostępu do informacji publicznej przysługuje każdemu a od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego (art. 2 ust. 1 i 2).

Nie ma zatem żadnego znaczenia, w jakim charakterze wystąpiłem we wniosku o udostępnienie informacji publicznej, a Pańskim ustawowym obowiązkiem było mi tej informacji udzielić, po prostu, jako Rolfowi Michałowskiemu, jeśli się Panu nazwa naszej organizacji pozarządowej i moja funkcja w niej nie podoba.

Nie jest to pierwszy wypadek usiłowania przez Pana ukrycia przed społeczeństwem Pańskich matactw, machlojek, przekrętów, czyli ogólnie mówiąc łamania prawa, poprzez bezprawną odmowę udostępnienia informacji publicznej. Przegrał Pan z naszym stowarzyszeniem aż trzy kolejne procesy w tej sprawie przed WSA, a koszty postępowań sądowych musiało zapłacić społeczeństwo, czyli budżet gminy.

Fakty nagminnego łamania prawa przez Pana i przez radnych, które chciał Pan ukryć przed społeczeństwem, zostały potwierdzone w wystąpieniu pokontrolnym NIK i w trzech innych procesach przegranych przez Pana sromotnie przed WSA, w których łamanie prawa przez Pana i przez radnych zostało prawomocnie potwierdzone.

Ponawiam zatem, jako Rolf Michałowski, moje żądanie udostępnienia informacji publicznej określonej w piśmie SMSM z dnia 16.03.2015, nr AI-1046, w ustawowym terminie.

Niedotrzymanie tego terminu, odmowa udostępnienia żądanej informacji lub udzielenie informacji w niewystarczającym stopniu, spowoduje nie tylko skargę do WSA, ale również zawiadomienie o podejrzeniu możliwości popełnienia przez Pana przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych.

Na zakończenie chciałbym Pana zapewnić, że jeśli myśli Pan, iż wykreślenie naszego stowarzyszenia z KRS, jeśli do tego miałoby dojść, wstrzyma działalność Mieszkańców kontrolującą Pańskie poczynania, jako wójta, to się Pan grubo myli. Nadal będziemy wyciągać na światło dzienne i szeroko publikować, a także zgłaszać organom kontrolnym i organom ścigania, wszystkie Pańskie kombinacje, przekręty, machloje, draństwa i świństwa wobec Mieszkańców.

Pańska osoba jest hańbą, kompromitacją, klęską i przekleństwem tej gminy. Nie spoczniemy, dopóki nie stanie Pan za to przed sądem karnym.

 

                                                                                               /Rolf Michałowski/

 

 

***********************

 

Oławska Cosa Nostra
wysyła swojego Consigliere z wizytą
do rodziny prezesa Zarządu naszego Stowarzyszenia
wczesnym popołudniem drugiego dnia
Świąt Wielkanocnych.

 

9 kwietnia 2015

 

Nie. To nie była kurtuazyjna wizyta ze spóźnionymi życzeniami świątecznymi, ani spóźniony śmigus-dyngus. Wrocławski radca prawny Paweł Kolak, przedstawiający się jako kurator naszego Stowarzyszenia, zrobił to w ramach organizowania Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia, celem wybrania nowego Zarządu, bo jak powszechnie wiadomo Oławska Cosa Nostra jest bardzo niezadowolona z aktualnego Zarządu Stowarzyszenia, a w szczególności z jego prezesa w osobie Rolfa Michałowskiego i postanowiła wybrać sobie dla naszego Stowarzyszenia nowy zarząd i nowego prezesa.

 

Jak już informowaliśmy, na wniosek wójta gminy Oława Jana Kownackiego, Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń wynajął za publiczne pieniądze adwokata i wystąpił do sądu rejestrowego KRS z wnioskiem o ustanowienie kuratora dla naszego Stowarzyszenia, bo zdaniem obu tych wielce szanownych oławskich panów polityków, Stowarzyszenie ponoć nie ma zarządu.

Sąd podobno przychylił się do tego wniosku i wyznaczył kuratora dla Stowarzyszenia w osobie radcy prawnego Pawła Kolaka z Wrocławia, jednak odpowiednie postanowienie sądu nie zostało dotąd przez sąd prawidłowo doręczone Zarządowi SMSM.

Oczywiście nie chodzi wcale o wybór nowego zarządu, bo wobec opisanych na tej stronie internetowej szykan i prześladowań członków naszego Stowarzyszenia, a szczególnie członków Zarządu, do aktu fizycznego terroru włącznie, ewentualni chętni do pracy w Zarządzie Stowarzyszenia zostali skutecznie zastraszeni. Na zebranie zwołane przez kuratora po prostu nikt nie przyjdzie. Tu chodzi o likwidację naszego Stowarzyszenia, co jest zadaniem właśnie ww. kuratora.

Oławska Cosa Nostra nie może sobie bowiem pozwolić na dalsze działanie SMSM. No bo kto to słyszał, żeby jakieś stowarzyszenie mieszkańców wyciągało na światło dzienne poufne interesy oligarchów z organami władzy, ściągało do Urzędu Gminy Oława kontrolę Najwyższej Izby Kontroli, która w raporcie bezczelnie pisze o mechanizmach korupcjogennych, żeby wygrywało jeden pod drugim procesy z jaśnie panem wójtem przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, ściągało Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuraturę na głowę tak uczciwego i tak bardzo przestrzegającego prawo człowieka, jakim jest wójt Jan Kownacki z Gaci, żeby na kryształowo uczciwą i przestrzegającą prawo, demokratycznie wybraną Radę Gminy Oława, napuszczało Wojewodę Dolnośląskiego, który w dodatku nie ma też żadnego szacunku dla wielce szanownej Rady i skarży wszystkie aktualne miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego gminy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten, zamiast uszanować wielce szanowną Radę Gminy, unieważnia w całości wszystkie ostatnie uchwały tej Rady dotyczące wspomnianych wyżej planów?

Kto to słyszał, żeby jakieś stowarzyszenie mieszkańców nasyłało Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i prokuraturę na tak wspaniałego i przestrzegającego wszelkie prawo człowieka, jakim jest nasz ukochany Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń i to tylko dlatego, że jakimś mieszkańcom przeszkadzają fabryki zlokalizowane obok dużego osiedla mieszkaniowego, bo ich podobno trują, albo żeby na tego wspaniałego człowieka nasyłało NIK i prokuraturę z powodu jakiegoś głupiego miliona, który podobno zginął z kasy LGD, czy z powodu głupich paru milionów strat wygospodarowanych przez oławski PKS, albo z powodu jeszcze głupszego ćwierć miliona wynikającego z niewinnych błędów w księgowości Starostwa?

Przecież to skandal za skandalem! W dodatku to byle jakie stowarzyszenie, które nawet nie ma zarządu, śmie o tym wszystkim informować prasę a nawet telewizję i publikować wszystko w Internecie! Tak dalej nie może być! To trwa już grubo ponad cztery lata i trzeba z tym skończyć!

Władza, rzecz święta i nie wolno jej krytykować, a już w żadnym wypadku nie wolno zaglądać jej w karty, czyli w przetargi, w gospodarowanie budżetem i majątkiem gminy, w ochronę (czytaj: dewastowanie) środowiska, ani w załatwianie (czytaj: niezałatwianie) skarg i wniosków obywateli. To sprawa władzy, a jakimś tam mieszkańcom wara od tego.

Jak prezes SMSM nie daje się zastraszyć, to trzeba postraszyć jego rodzinę, najlepiej w Święta. Oddany Consigliere to załatwi.

Coś nam się jednak wydaje, że ta kosa (nostra) nie ma pojęcia, na jaki twardy kamień trafiła i że w fizyce każda akcja powoduje odpowiednią reakcję, a energia w fizyce nie ginie. Taki kamień naładowany energią kinetyczną od walenia w niego kosą, nie tylko spowoduje połamanie kosy, ale odda również wpakowaną w niego energię, która może przyjąć różne formy. Widać, kosa nie uważała zbytnio w szkole na fizyce.

A sądy w III RP są różne. Są normalne i są „rozgrzane”. Są takie, które ścigają łamanie prawa przez władzę, jak np. wrocławski WSA, a są też takie, które ścigają tych, którzy ujawniają korupcję i łamanie prawa przez władzę, jak np. ostatnio w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

Są też takie sądy, które w ważnym postanowieniu o powołaniu kuratora dla stowarzyszenia mieszkańców krytycznego dla władzy, robią w pięcioliterowym nazwisku kuratora trzy błędy na raz, robiąc z nazwiska "Kolak" nazwisko "Kałek", czyli zupełnie inne. Ile błędów jest zatem w merytoryce tego postanowienia, nie wspominając już w ogóle o braku formalnego doręczenia tego postanowienia zainteresowanej stronie postępowania?

Reasumując, oławska sitwa, przy pomocy KRS, załatwiła sobie terminatora w osobie kuratora, który ma zniszczyć nasze Stowarzyszenie. Jak kończą terminatorzy, można się dowiedzieć ze znakomitych filmów „Terminator” (I, II i III a nawet IV) z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej.

Na początek złożymy wniosek do Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko naszemu terminatorowi z powodu nękania rodziny naszego prezesa w Święta Wielkanocne i posługiwania się zaświadczeniem sądowym wystawionym na inne nazwisko. Następnie sprawdzimy, czy terminator wytrzyma nacisk prasy, oczywiście myślimy tu o prasie, jako o mediach, a nie o prasie hydraulicznej, jak w filmie. Dalsze kroki, oczywiście wyłącznie zgodne z prawem, będą podejmowane w miarę rozwoju sytuacji.

Na zakończenie trzeba jeszcze dodać, że wysokie koszty likwidacji naszego Stowarzyszenia, w tym wysokie honorarium dla terminatora, ponosi budżet Starostwa Powiatowego w Oławie, jako wnioskodawca postępowania, czyli obywatele z ich podatków, bowiem nasze Stowarzyszenie nie posiada żadnego majątku i utrzymuje się jedynie z bardzo niewielkich składek członkowskich, które nawet nie wystarczają na pokrycie opłat pocztowych i kosztów materiałów biurowych.

Tak to demokratycznie1) wybrana władza, która zgodnie z art. 4 Konstytucji RP ma być przedstawicielem Narodu w sprawowaniu władzy zwierzchniej przez Naród, za pieniądze tegoż Narodu niszczy wszelkie przejawy kontrolowania przez Naród sposobu sprawowania tej władzy a nawet udaremnia ściganie korupcji i rozkradania majątku publicznego przez urzędników i oligarchów.

 

 

1)  Demokratycznie, czyli za pomocą wódki „Demokratki” albo „Wyborczej”, nie wspominając już w ogóle o „nieprawidłowościach” (czytaj: fałszerstwach) wyborczych.

 

************************

09 kwietnia 2015

Frankowicze z Chorwacji zwyciężyli z bankami - po stronie obywateli stanął rząd

 

Kiedy po stronie obywateli Polski
stanie polski rząd?

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

***********************

 

Wojciech Wójcik radzi

30 marca 2015

Wojciech Wójcik - mieszkaniec Wrocławia, „frankowicz”. Założyciel i redaktor serwisu Frankowicze.org, robi pewne podsumowanie „afery frankowej” i udziela rad.

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

**********************************

 

Portal „wPolityce.pl” informuje:

Polski rząd walczy w Strasburgu, by bankierzy nie „stracili” tego, co bezprawnie zagarnęli milionom Polaków

26 marca 2015

Miliony obywateli wielu krajów Europy czekają na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości zainicjowaną przez Sąd Najwyższy Węgier (sygn. C-312/14),  w sprawie pułapki toksycznych kredytów, w jaką złapali ich bankierzy. Wyrok ETS może mieć kluczowe znaczenie dla orzecznictwa sądów krajów Unii Europejskiej, a wręcz zatrzymać proceder grabieży dokonywanej przez bankierów wykorzystujących niejasności zapisów prawa i bierność rządów.

Polski rząd pod przewodnictwem Ewy Kopacz i Janusza Piechocińskiego jednak bierny nie jest. Aktywnie zabiega w Strasbourgu, by wpuszczeni w toksyczne kredyty Polacy…  nie odzyskali swych pieniędzy zagarniętych przez im bankierów wbrew prawu i wyrokom polskich sądów.

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

***************************

 

Taki wójt jest do… wożenia ścieków

 

Polemika do artykułu p.t. „Wójt woli wozić ścieki niż podpisać taką umowę” opublikowanego w tygodniku "gazeta Powiatowa-Wiadomości Oławskie" nr 11/2015 z dnia 12 marca 2015 r.

 

26 marca 2015

Kolorem zaznaczone są fragmenty, które z powodu braku miejsca zostały pominięte w dzisiejszym papierowym wydaniu „Gazety Powiatowej” .

Po aferze związanej z budową kanalizacji sanitarnej w Stanowicach (zobacz: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/afera-kanalizacyjna.html a także: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/ile-naprawd-kosztowaa-kanalizacja.html ), mamy kolejną aferę kanalizacyjną w Godzikowicach. Dzielny Wójt Gminy Oława Jan Kownacki zbudował kanalizację sanitarną w tych olbrzymich Godzikowicach (800 Mieszkańców) w ciągu tylko ośmiu lat! Jednak ten rekord szybkości realizacji tej inwestycji na nic się nie zda, bo nie można z niej korzystać z powodu braku możliwości odprowadzenia ścieków z tej kanalizacji.

To niemożliwe? W gminie Oława wszystko jest możliwe.

Możliwe jest zezwolenie przez gminnych urzędników na nielegalną wycinkę kilku hektarów lasu, możliwe jest uchwalanie łamiących prawo miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, możliwe jest łamanie prawa zamówień publicznych, możliwe są oszustwa podatkowe w wykonaniu gminnych urzędników, możliwe jest zlokalizowanie zatruwających powietrze i hałasujących fabryk w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli domów jednorodzinnych, możliwe jest nawiezienie góry toksycznych odpadów na środek osiedla domów jednorodzinnych, możliwe jest, że zamiast ulic na osiedlach mieszkaniowych wójt buduje luksusową halę sportową za kilka milionów w swojej rodzinnej wsi i kryte pływalnie z saunami we wsiach, w których ulice na osiedlach mieszkaniowych są grzęzawiskami i wiele innych rzeczy które wręcz nie mieszczą się w głowie, a są szczegółowo opisane na stronie internetowej Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) – http://stanowice-marcinkowice.npage.de/ , w szczególności pod zakładką: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/lista-dokonan-kownackiego-i-radnych-z-lzs.html .

Jak mogło dojść do tego, że gotowa kanalizacja we wsi Godzikowice nie może być używana z powodu braku możliwości odprowadzenia z niej ścieków do oczyszczalni? Dzielny Wójt Gminy Oława Jan Kownacki twierdzi, iż rzekomo został zrobiony w konia, bo burmistrz Oławy obiecał mu parę lat temu podłączenie tej kanalizacji do miejskiej oczyszczalni ścieków w Oławie, a teraz oławski Zakład Wodociągów i Kanalizacji mówi – nie, jeśli będą to normalne ścieki komunalne, a nie ścieki już oczyszczone.

Sprawa jest zatem oczywista – winien jest ówczesny burmistrz Oławy i prezes ZWiK, przynajmniej według opinii Kownackiego. Czy aby na pewno? Na pewno nie. Każdy, kto ma choć trochę pojęcia o inwestycjach i o budownictwie w ogóle, doskonale wie, że każda inwestycja musi być najpierw odpowiednio przygotowana i to nie tylko pod względem technicznym, ale i prawnym. Gdyby wójtem gminy Oława był ktoś kompetentny, to już na etapie projektowania tej kanalizacji dopilnowałby zawarcia odpowiednich umów z podmiotami mającymi wpływ na tę inwestycję, czyli w tym wypadku, między innymi, z odpowiednim podmiotem posiadającym oczyszczalnię ścieków, o odbiór normalnych ścieków komunalnych.

Jednak wójtem gminy Oława nie jest ktoś kompetentny i gmina takiej umowy nie zawarła, z wiadomym dziś skutkiem. Oczywiście można się też czepiać ówczesnego burmistrza Oławy, że załatwił tak poważną sprawę na gębę, bo od burmistrza też wymaga się, żeby był kompetentny, a ten (wówczas Franciszek Październik) też kompetencją nie błysnął, zawierając umowę o budowę pływalni „Termy Jakuba”, nie zabezpieczającą miasta przez katastrofalnymi skutkami plajty generalnego wykonawcy, a ten, zgarnąwszy od miasta pełną zapłatę za roboty wykonane przez podwykonawców, podwykonawcom nie zapłacił i miasto musi wszystko zapłacić jeszcze raz.

Jednak sprawa podłączenia kanalizacji do oczyszczalni ścieków była interesem inwestora, czyli wójta gminy Oława i to on powinien był tego dopilnować. Nie dopilnował, bo wobec braku kompetencji nie potrafił, a teraz wykazał się niebywałą, jak na dzisiejsze czasy pomysłowością – będzie woził ścieki z kanalizacji „gó…wozami” przez całą Oławę do oczyszczalni oddalonej o kilkanaście kilometrów. Absolutny geniusz! Że też nikt wcześniej na to nie wpadł!

Ale żarty na bok, bo problem jest znacznie poważniejszy. Nie chodzi tylko o wożenie ścieków z gotowej kanalizacji na spacery przez całe miasto i po gminie „szambonurkami”. Chodzi o zarządzanie gminą w ogóle. Dużą gminą, z rocznym budżetem ok. 60 milionów złotych. Te 60 milionów rocznie, to są nasze podatki, nasz pot, nasza krwawica, nasza codzienna ciężka harówa, bo dotacje też nie spadają z nieba, tylko są z naszych podatków. Do zarządzania takim budżetem i majątkiem dużej gminy potrzebny jest fachowiec wysokiej klasy. Kandydat na wójta takiej gminy powinien mieć wyższe wykształcenie i to techniczne, a nie humanistyczne i pokończone podyplomowe studia z zakresu prawa administracyjnego i budowlanego, ekonomii gospodarczej, zarządzania itp., Wójtem takiej gminy musi być wszechstronnie wykształcony i doświadczony menedżer.

Czy prywatna firma mająca 60 milionów obrotu rocznie i majątek wart kolejne kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset milionów, może sobie pozwolić na to, żeby zarządzał nią jakiś niedouczony i nieokrzesany burak, na dodatek z kryminalną przeszłością? Nie? To dlaczego podmiot publiczny, jakim jest gmina, sobie na to pozwala? Efekty tego są tragiczne.

Kownacki zarządza gminą Oława już piątą z rzędu kadencję (w tym jedną jako pełnomocnik wójta właśnie do spraw inwestycji, bo musiał złożyć urząd wójta z powodu wyroków sądowych za przestępstwa). Jego kompletny brak jakichkolwiek kompetencji do piastowania tak ważnej funkcji doprowadził do wielomilionowych strat. A to ponad milion kary za nielegalną wycinkę lasu, a to kilka milionów odszkodowań za zawarcie zupełnie chorej umowy z dostawcą energii elektrycznej, a to kilka milionów strat przy sprzedaży gminnych gruntów deweloperom, a to kilkaset tysięcy strat w związku z koniecznością opracowania nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, bo stare zostały unieważnione w całości przez sąd z powodu ich niezgodności z obowiązującym prawem, a to kilka milionów najpierw przyznanych, a potem utraconych dotacji, bo gminni urzędnicy nie potrafili dopełnić formalnych warunków rozliczenia tej dotacji i trzeba było wziąć kredyt, żeby dokończyć rozpoczętą inwestycję - żeby wyliczyć tylko te najważniejsze i nawet już nie wspominać o groteskowo przerośniętej administracji gminy, ani o szkodach w środowisku naturalnym, czy o wiecznych konfliktach gminnej władzy z mieszkańcami.

To pewnie właśnie za brak kompetencji i za „wypracowane” straty Kownacki bierze miesięcznie ok. 12 tysięcy złotych pensji z naszych podatków, z naszej krwawicy. Kompetentni menedżerowie w prywatnej gospodarce mają niższe pensje i co najwyżej dodatkowo udziały w wypracowanych zyskach, nie mówiąc już o urzędnikach, nawet szczebla wojewódzkiego, pełniących funkcje kierownicze, którzy o takiej pensji mogą tylko pomarzyć.

Dlaczego mamy taki stan? Ano dlatego, że nie poszliśmy na wybory i nie oddaliśmy głosów na osoby kompetentne i uczciwe.

Do urn nie poszło wiecej niż połowa uprawnionych, a wśród tych, którzy poszli, przeważyli ci, którym z tą niekompetencją i jednoczesnym cwaniactwem i przekrętami było po drodze, albo ci, którzy zostali przekonani do „właściwego” zagłosowania darmową flaszką i darmowym dowozem z domu do lokalu wyborczego i z powrotem. W ten sposób władzę wójtową sprawuje znowu ktoś o kompetencjach kołka z przysłowiowego płota, a w Radzie Gminy znowu zasiadają radni-bezradni na tę niekompetencję. I dalej leci kabarecik i wsiąkają gdzieś milioniki z budżetu, z naszej krwawicy.

Oczywiście osobnym zagadnieniem jest, dlaczego radni są tacy bezradni na wyczyny niekompetentnego wójta. Mało tego, dlaczego podnoszą ręce za przyjęciem uchwał niezgodnych z prawem i godzących w żywotne interesy mieszkańców – ich wyborców? Najwyższa Izba Kontroli (NIK), która w 2013 roku przeprowadziła w gminie Oława kontrolę dotyczącą tylko ostatnich 3 lat, użyła w swoim wystąpieniu pokontrolnym sformułowania „mechanizmy korupcjogenne”, a jej ustalenia są dla wójta, dla Urzędu Gminy i dla Rady Gminy, wręcz druzgocące (zobacz: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/raport-z-kontroli-nik.html ). I co? I nic! Mimo żelaznych dowodów dostarczonych przez NIK, prokuratura jakoś nie mogła dopatrzeć się ani niedopełnienia obowiązków, ani nadużycia uprawnień, nie wspominając już w ogóle o korupcji i umorzyła postępowania wszczęte z licznych zawiadomień SMSM. W jednej ze spraw (budowa kanalizacji w Stanowicach i Marcinkowicach) nie pomogły nawet dowody zebrane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) w ciągu prawie półrocznego śledztwa.

Ja wiem. Wielu z nas nie poszło na wybory, bo uważało, że to i tak nic nie zmieni, że i tak znowu ci sami zostaną „wybrani”. Jednak teraz otworzyła się szansa, żeby to wreszcie zmienić. Jak? Bardzo prosto. W maju wszyscy idziemy do urn i oddajemy nasze głosy na Andrzeja Dudę - kandydata Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta RP, a jesienią też wszyscy idziemy do urn wyborczych i głosujemy tylko na kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. To jedyna droga, żeby to zmienić, żeby wszystko zmienić.

Żeby nie tylko mieć w przyszłości kompetentnego wójta i odpowiedzialnych radnych, ale też np. powrócić do poprzedniego wieku emerytalnego (60/65), do rozwijającej się, a nie „wygaszanej” gospodarki, do tworzenia nowych i godziwie opłacanych miejsc pracy na normalnych, a nie „śmieciowych” umowach o pracę, do szanowania obywatela przez państwo i przez samorządy, do sprawnego i sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości, do skutecznie działającej służby zdrowia, a przede wszystkim jest to jedyna droga do zlikwidowania wszechobecnej dziś w Polsce, monstrualnej już korupcji.

Wracając na nasze podwórko, myślę, że znajdzie się również normalne rozwiązanie problemu ścieków w Godzikowicach, choć Kownackiemu pewnie będzie żal, że „gó..owozy, mniej zarobią, a jego genialny pomysł z wożeniem g..na z Godzikowic po Oławie i okolicy diabli wezmą.

Słyszałem ostatnio taki meldunek w radiu: na autostradę A4 próbował wjechać kierowca z 3,5 promila alkoholu w organiźmie, bez prawa jazdy i samochodem bez przeglądu technicznego. Na szczęście udało się go zatrzymać na bramkach i oddać w ręce policji. Powierzenie komuś takiemu, jak Kownacki, funkcji wójta, stwarza podobny stopień ryzyka, jak wjazd na autostradę takiego kierowcy. Tylko, że Kownackiego nikt nie zatrzymał „na bramkach”.

 

Rolf Michałowski
Prezes Zarządu SMSM

 

**************************

 

Pozdrowienia dla wójta gminy Oława
Jana Kownackiego
od „kolegów po fachu” z Podkarpacia !

 

CBA weszło do PSL. Działacze usłyszeli zarzuty „korupcji wyborczej”

 

24 marca 2015

 

Dziewięciu działaczy PSL z Podkarpacia zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zatrzymanym postawiono zarzuty „korupcji wyborczej”.

Cała sprawa ma związek z ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi. Ze względu na dobro śledztwa CBA nie informuje o szczegółach akcji, zapewniając jednocześnie, że sprawa jest rozwojowa, a w najbliższym czasie planowane są kolejne zatrzymania.

W Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie usłyszeli już zarzuty korupcji wyborczej związane z przebiegiem ostatnich wyborów samorządowych. Wszystko wskazuje na to, że osoby uprawnione do głosowania przyjmowały korzyści majątkowe (głównie alkohol) w zamian za głosowanie na określonego kandydata.

Jak informuje rzecznik CBA są to pierwsze zatrzymania w tej sprawie. Śledztwo jest rozwojowe.

 

Źródło:  http://niezalezna.pl/65398-cba-weszlo-do-psl-dzialacze-uslyszeli-zarzuty-korupcji-wyborczej

 

Jak informuje portal „wPolityce.pl”, rzecznik CBA wzywa osoby, które mają wiedzę o przypadkach korupcji w tej sprawie, by dobrowolnie zgłaszały się do Biura i prokuratury. Dzięki temu mogą uniknąć kary.

 

Zobacz też tutaj: KTO RZĄDZI GMINĄ OŁAWA?

 

 

***************************

 

Wielki Pachołek Oławskich Postkomunistów

przebrany w piórka Prawa i Sprawiedliwości (PiS),

 

wielki Guru „komitetu poparcia” Kazimierza Putyry, Doroty Swadek-Schneider i Józefa Kościelaka, a także „ojciec chrzestny” kandydatury PiS Mirosława Kuleszy na wójta gminy Oława, który przeprowadził skuteczną dywersję przeciwko kandydatce mieszkańców – Ewie Reszce - na to stanowisko,

 

czyli nasz ukochany starosta
Zdzisław Brezdeń,

 

stał się nagle Przewodniczącym Komitetu Poparcia Andrzeja Dudy !

 

To się nazywa wyczucie politycznej koniunktury ! 

Z tego będzie lokalne przysłowie”:

 

Ma nosa jak Brezdeń.

 

Ale to też znak, że nadchodzi koniec rządów platformianych postkomunistów, czyli dobry znak. Bardzo dobry !

 

Mieszkańcy Powiatu Oławskiego dziękują Zdzisławowi Brezdeniowi za ten dobry znak i dołożą wszelkich starań, żeby Zdzisław Brezdeń wyleciał z Prawa i Sprawiedliwości z takim samym hukiem, z jakim z PiS-u wyleciała np. Joanna Kluzik-Rostkowska (biedne szyby w Oławskim Starostwie).

 

23 marca 2015

 

Jak informuje najlepsza w Polsce lokalna gazeta „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” (laureat Konkursu SGL Local Press 2014):

 

„17 marca zawiązał się Komitet Poparcia Andrzeja Dudy - kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w wyborach zarządzonych 10 maja”.

 

Przewodniczącym tego Komitetu został Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń.

 

Skoro pan Brezdeń taki postępowy, taki prawy i sprawiedliwy i taki za nowym porządkiem w naszym nieszczęsnym kraju i naszym rządzonym przez sitwę powiecie, to proponujemy panu Brezdeniowi objęcie funkcji prezesa zarządu Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM), bo właśnie kończy się przedłużona już kadencja zarządu, a Rolf Michałowski dobija już do siedemdziesiątki i chce dać szanse młodszym.

 

Do dzieła panie Brezdeń!
Pan tak lubi się przebierać!

 

Co pan mówi? Że nie będzie Pan harował w SMSM jak wół za darmo? Że jako starosta za dwanaście patoli miesięcznie wcale, ale to wcale nie musi się pan przepracowywać? Że wszystkie pańskie układy diabli wezmą?

 

No cóż, panie Brezdeń, PiS pana już dłużej tolerować nie będzie, a postkomuniści zmierzają właśnie dziarskim krokiem w stronę śmietnika. Pański cwany nos nie mówi Panu, że pańska droga do przyszłości może prowadzić właśnie przez SMSM?  Komitet Poparcia Andrzeja Dudy zniknie zaraz po wyborach. Jest pan pewien, że Andrzej Duda doceni pańskie poparcie i wstawi się za panem u Jarosława Kaczyńskiego, żeby pana nie wywalił z PiS-u? To bardzo wątpliwe, bo Jarosław Kaczyński jest człowiekiem, który zawsze ma własne zdanie oparte na własnych wnioskach, udowodnił to wielokrotnie, więc niech pan na to raczej nie liczy.

 

Prezesura w SMSM będzie chyba dla pana pewniejszym odbiciem od dna. Zapraszamy. Nasz ustępujący prezes Rolf Michałowski obiecał, że przeszkoli pana za darmo w zakresie dochodzenia praw mieszkańców, a także w zakresie walki z korupcją, nepotyzmem, zakłamaniem, fałszem, niszczeniem środowiska a nawet w zakresie walki z fałszowaniem wyborów. Słowo.

 

 

***********************

 

Rodzina ze Stanowic pionierem na skalę światową !

 

"Marihuana", czyli konopie indyjskie, to nie tylko narkotyk, to przede wszystkim bardzo skuteczne lekarstwo na choroby uznane przez szkolną medycynę i przez koncerny farmaceutyczne, jako rzekomo nieuleczalne.

 

13 marca 2015

„Jeśli chodzi o życie dziecka, mogę być przestępcą

 

Pod tym tytułem tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie“ opublikował w swoim najnowszym wydaniu wywiad-rzekę z panią Dorotą Gudaniec – mamą ciężko chorego Maxa i jednocześnie wybitną działaczką społeczną – Przesem Zarządu Fundacji „Krok po Kroku“ w Oławie
( http://www.fundacjakrokpokroku.org.pl/ ).


Historia Państwa Gudaniec i Maxa jest kolejnym dowodem na to, że wszystkie oficjalne źródła informacji za rządów PO-PSL, a wcześniel SLD, są pełne kłamstw. Dotyczy to zarówno polityki, gospodarki, szkolnictwa, historii, jak i medycyny, w tym tzw. leków. Kto nie korzysta z niezależnych źrodeł informacji, ten nie zna prawdy o wielu bardzo, ale to bardzo ważnych rzeczach i jest po prostu oszukiwany i dojony na każdym kroku.


Oczywiście w wypadku Państwa Gudaniec, poza dotarciem do prawdy, decydującą rolę odegrały olbrzymia odwaga, wielka miłość i żelazna konsekwecja w działaniu. To właśnie tacy wspaniali ludzie, jak Państwo Gudaniec bohatersko bronili swoich rodzin i Polski przed sowiecką bolszewią (1920), przed niemieckim faszyzmem (Powstanie Warszawskie) i znowu przed sowiecką bolszewią (od 1944 do dziś). To są prawdziwi, wartościowi  Polacy.


Nawiasem mówiąc, w ostatnich wyborach samorządowych pan Marek Gudaniec był kandydatem na radnego w gminie wiejskiej Oława. I co? Zamiast wybrać tego wspaniałego człowieka na radnego, miejscowe pijaczki za flaszkę wódki i dowóz do lokalu wyborczego zagłosowali na kandydatów, albo skompromitowanych jako radni w poprzedniej kadencji, albo na cwaniaków z sitwy Kownackiego, a większość po prostu w ogóle nie poszła głosować.


Jak wielu z Państwa wie, ja również należę do ludzi twardo walczących o sprawiedliwość i o przestrzeganie prawa przez władze, często narażając się na różne ataki i szykany, jednak Państwo Gudaniec są dla mnie wzorem i chylę przed nimi moją siwą już głowę, tak samo, jak ją chylę przed Powstańcami Warszawskimi – za odwagę i za miłość i to nie tylko do własnej rodziny - prowadzona przez panią Dorotę Gudaniec, a założona przez oboje małżonków, Fundacja "Krok po Kroku" ma pod swoją opieką kilkaset rodzin z osobami niepełnosprawnymi. Do tego, pani Dorota jest członkiem naszego Stowarzyszenia, gdzie też pełni odpowiedzialną funkcję. 


Rolf Michałowski
Prezes Zarządu SMSM


P.S. Jak już jesteśmy przy medycynie i prawdzie, to gorąco polecam całą serię wywiadów Telewizji NTV z biochemikiem Jerzym Ziębą – pierwszy wywiad z tego cyklu jest pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=4fhezw-8_pM

 

 

****************************

 

PO-PSL chce wprowadzić prawo pięści,
czyli bezprawie w sektorze banków,
internetowych firm handlowych, turystycznych
i na rynku nieruchomości

 

Banki będą sobie same sądami wszystkich instancji

 

11 marca 2015

Rząd Ewy Kopacz (PO-PSL) pracuje nad projektem ustawy, która uniemożliwi zwykłym Polakom występowanie na drogę sądową przeciwko bankom stosującym w umowach tzw. klauzule niedozwolone.

Uderzy to szczególnie w osoby, które zostały oszukane przez banki podczas brania kredytów we frankach szwajcarskich - pisze „Gazeta Polska”.

„Projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw” został zgłoszony 23 maja 2014 r. przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, dokument przeszedł już przez trzy etapy rządowej legislacji: konsultacje, uzgodnienia i opiniowanie. Wkrótce trafi zatem pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Więcej: http://niezalezna.pl/64975-rzad-chce-dobic-frankowiczow-banki-wazniejsze-niz-pokrzywdzeni-polacy

 

Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie przejmie władzy w najbliższych wyborach, to Polska stanie się prawdziwym eldorado dla oszustów i złodziei.

 

Prawo nie działa wstecz, więc ta nowa ustawa nie będzie obejmowała postępowań z pozwów przeciwko bankom złożonych przed wejściem jej w życie. Dlatego „frankowicze” powinni natychmiast zgłosić się do swoich regionalnych Rzeczników Praw Konsumenta i nakłonić ich do szybkiego złożenia pozwów zbiorowych, jako przestawiciele grup poszkodowanych konsumentów.

 

 

**************************************

 

Zmarł Wit Suchy

zasłużony działacz społeczny
Prezes Zarządu współpracującego z nami Stowarzyszenia
„Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko-Laskowickiej”

 

Pogrążeni w smutku składamy wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie, Przyjaciołom i Zwolennikom tego Wspaniałego Człowieka.

Niech Bóg czuwa nad Jego Duszą

 

                                                                Zarząd
                                                             Stanowicko-Marcinkowickiego
                                                              Stowarzyszenia Mieszkańców
                                                                       w Stanowicach

 

***********************************

 

Kontrola NIK w sprawie wycinki drzew w miastach druzgocąca dla burmistrzów i starostów

10 marca 2015
† Miesięcznica zbrodni smoleńskiej
 

 

Portal internetowy „wPolityce” informuje:

 

Deweloperzy ważniejsi niż natura. Aby wyciąć miejskie drzewa wystarczy opinia inwestora

 

Burmistrzowie i starostowie nie wykorzystywali wszystkich instrumentów prawnych dla zapewnienia dostatecznej ochrony drzew w trakcie inwestycji w miastach - wynika z raportu NIK. Nierzetelnie były prowadzone postępowania dot. decyzji zezwalających na usunięcie drzew.

Według Izby, w większości prowadzonych postępowań nie badano wartości przyrodniczej drzew, nie rozpatrywano rozwiązań alternatywnych, a opierano się głównie na dowodach przedłożonych przez inwestora. W efekcie liczba decyzji odmawiających wydania zezwolenia na usunięcie drzewa była bardzo niska, co oznacza, że w 99,8 proc. badanych przypadkach drzewa zostały przeznaczone do wycięcia.

Jak poinformował we wtorek NIK, kontrola ochrony drzew w procesach inwestycyjnych w miastach została przeprowadzona z inicjatywy własnej Izby. Uzasadniały ją liczne skargi składane do NIK, doniesienia prasowe, a także wyniki kontroli skargowej przeprowadzonej w Urzędzie Miasta Zakopane.

Więcej: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/236671-deweloperzy-wazniejsi-niz-natura-aby-wyciac-miejskie-drzewa-wystarczy-opinia-inwestora

 

Prześwietlimy bardzo dokładnie zezwolenie na wycinkę drzew w Oławie na terenie pomiędzy TESCO a osiedlem mieszkaniowym i podejmiemy odpowiednie działania, tak jak to już zrobiliśmy w sprawie lasu w Stanowicach, którego bez naszej interwencji już nie byłoby w ogóle. Wójt Gminy Oława zezwolił tam najpierw na zupełnie bezprawną wycinkę ok. pięciu hektarów lasu, za co Gmina Oława musiała zapłacić 1,1 mln zł kary, a potem zezwolił deweloperowi na równie bezprawną wycinkę (jak stwierdziła kontrola NIK przeprowadzona w Gminie Oława) kolejnych kilku hektarów lasu. Dalszą bezprawną wycinkę udało się nam zatrzymać, a angaż gminnego Inspektora ds. Ochrony Środowiska (Artura Batóra) "zmieniliśmy" na „Inspektor ds. Dewastacji Środowiska”.

Niestety prokuratura jakoś nie mogła dopatrzyć się ani niedopełnienia obowiązków służbowych, ani nadużycia uprawnień, nie mówiąc już o korupcji, chociaż NIK w swoim wystąpieniu pokontrolnym dostarczyła całej góry dowodów na popełnienie tych przestępstw i użyła sformułowania „mechanizmy korupcjogenne”. Szczegóły są pod zakładkami:

AFERA LEŚNA - Prokuratura podejmuje umorzone śledztwo

AFERA LEŚNA

RAPORT Z KONTROLI NIK

 

***********************

 

Tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”
informuje w ostatnim wydaniu:

Czarna wizja PKS
Hołyński domaga się debaty o przyszłości spółki

 

Czy powiat sprzeda spółkę PKS Oława? Przewodniczący Rady Powiatu jest mocno zaniepokojony sytuacją finansową spółki. Starosta twierdzi, że nie ma konieczności radykalnego podejmowania decyzji

 

Źródło: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7340-czarna-wizja-pks-holynski-domaga-sie-debaty-o-przyszlosci-spolki.html

 

9 marca 2015

W sprawie skandali w oławskim PKS-ie walczymy ze Starostą Zdzisławem Brezdeniem już od września 2013 roku, czyli półtora roku.


Szczegóły są pod zakładką: Skandal z PKS Oława


Pewnie w nagrodę za te skandale Brezdeń znowu jest starostą, a prezes PKS-u Monastyrski dalej rujnuje tę kiedyś wspaniale funkcjonującą firmę. Przykład idzie z góry. Pewnie Brezdeń zapatrzył się na Tuska, który zrujnował nie tylko jeden zakład, ale całe gałęzie przemysłu, jak np. przemysł stoczniowy. Kopacz z kolei „wygasza” kopalnie i Brezdeń też pewnie chce „wygasić” oławski PKS. Rada Powiatu powinna wywalić obu na zbitą twarz i powołać na te stanowiska ludzi kompetentnych, odpowiedzialnych, a przede wszystkim uczciwych. Jeśli tego nie zrobi, to trzeba będzie dojść do wniosku, że większość radnych powiatowych, to też ludzie nieodpowiedzialni, niekompetentni i nieuczciwi wobec swoich wyborców.

W komentarzach na forum internetowym „Gazety Powiatowej” pojawiają się krytyczne uwagi pod adresem PiS, którego członkiem i szefem oławskiej struktury jest Zdzisław Brezdeń. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Brezdeń ma tyle wspólnego z PiS-em, co kiedyś miała Kluzik-Rostkowska (po jej zdemaskowaniu jako dywersantki i wyrzuceniu z PiS-u jest dziś ministrem PO !).

 

************************

 

Tak kończą się pozwy zbiorowe przygotowane przez pazerne kancelarie prawne:


9 marca 2015

Portal „wPolityce” informuje:


Sąd stanął po stronie banków? Pozew zbiorowy frankowiczów - oddalony!


Pozew przeciw Getin Noble Bank złożyła grupa ponad 90 osób, posiadających kredyt we frankach. Argumentowano w nim, że wszyscy sygnatariusze pozwu mają podobną sytuację i uważają, iż nie zostali przez bank odpowiednio poinformowani o szczegółowych zasadach indeksacji kredytu.


Podczas lutowej rozprawy pełnomocnicy Getin Noble Bank wnieśli o odrzucenie pozwu, argumentując, że obarczony jest on zasadniczą wadą prawną. Jak mówił reprezentujący bank mec. Tomasz Połetek, „nieprawdopodobieństwem jest, by członkowie grupy mieli jednakową sytuację”. Wskazywał, że wśród sygnatariuszy pozwu są nie tylko osoby fizyczne, ale np. także osoby prowadzące działalność gospodarczą, które wzięły kredyty związane z tą działalnością.

Pełnomocnicy banku argumentowali, że w ogóle brak podstaw, by wniosek móc potraktować jako zbiorowy; poza tym - podkreślali - właściwie „nie zawiera on dowodów, nad którymi sąd mógłby się pochylić”.


Źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/236516-sad-stanal-po-stronie-bankow-pozew-zbiorowy-frankowiczow-oddalony


Pozwy zbiorowe powinni składać tylko i wyłącznie rzecznicy praw konsumenta, którzy nie są nastawieni na zbicie kasy na, jak w tym wypadku aż 90 osobach i przygotują pozwy bez „zasadniczych wad prawnych” polegających na wrzuceniu do jednego worka różnych sytuacji prawnych sygnatariuszy pozwów zbiorowych.

 

****************************

 

Komisja Nadzoru Finansowego
świadomie tolerowała nie tylko oszustwa banków w formie kredytów „we frankach”, ale też nie reagowała na zgłoszenie Kasy Krajowej (SKOK) o oszustwach w SKOK w Wołominie.

 

8 marca 2015

 

Portal „wPolityce.pl” informuje:

SKOK Wołomin: trop prowadzi do WSI.
„Na wystawnych przyjęciach organizowanych przez SKOK Wołomin gościli m.in. D. Rosati oraz L. Wałęsa”

W 2012 roku Kasa Krajowa poinformowała Komisję Nadzoru Finansowego o możliwych nieprawidłowościach, jakie mają miejsce w SKOK-u Wołomin. Dwa lata zajęło Komisji ustalenie faktów i dojście do tych samych wniosków – w SKOK-u Wołomin mają miejsce naruszenia prawa. Opieszałość Komisji pozwoliła ludziom z Wołomina, dziś będącym w rękach wymiaru sprawiedliwości, prowadzić i rozwijać swój proceder. Dopiero w 2014 roku członkom zarządu SKOK Wołomin, z prezesem Mariuszem G. na czele, zarzucono wyłudzanie ze spółdzielczej kasy kredytów na ogromną skalę za pomocą podstawionych „słupów”.

Trop prowadzi do WSI

Kasa Krajowa, poza uchybieniami finansowymi w SKOK-u Wołomin, informowała także, że we władzach tej instytucji zasiadał Piotr P. – były agent WSI i prezes Fundacji Pro Civili, której poświęcone były obszerne fragmenty Raportu z Weryfikacji WSI.

Za sprawą Pro Civili – jak stwierdza Raport – doszło do bezprawnej wyprzedaży mienia wojskowego. Proceder polegał na podpisywaniu przez Centrum Usługowo-Produkcyjne Wojskowej Akademii Technicznej fikcyjnych umów na dostawę towarów bądź świadczeń usług na rzecz WAT z różnymi, podstawionymi, spółkami. Wzmożoną aktywność Fundacja Pro Civili wykazywała w czasie, kiedy Ministrem Obrony Narodowej był obecny prezydent Bronisław Komorowski.

Dziś rodzi się pytanie – gdzie od 2012 roku była Komisja Nadzoru Finansowego, która powiadomiona przez Kasę Krajową miała czas na podjęcie stosownych działań? Dlaczego mając szerokie kompetencje, KNF nie ukróciła w porę procederu wyprowadzania pieniędzy przez Mariusza G. i Piotra P? I wreszcie – skupiając się na tych najbardziej poszkodowanych, na konsumentach – dlaczego ustanowiony przez KNF zarządca komisaryczny do ostatniej chwili zapewniał w kierowanych do członków SKOK listach, że wołomińska kasa będzie funkcjonować?

Źrodło: http://wpolityce.pl/gospodarka/236315-skok-wolomin-trop-prowadzi-do-wsi-na-wystawnych-przyjeciach-organizowanych-przez-skok-wolomin-goscili-min-d-rosati-oraz-l-walesa

 

Zobacz też:  KNF do likwidacji !

 

********************************

 

Stowarzyszenie „Pro Futuris”
prosi mieszkańców Ziemi Oławskiej o wsparcie w doprowadzeniu do powołania tzw. Komisji Trójstronnej.

7 marca 2015

Poniżej treść e-maila skierowanego do Zarządu SMSM w dniu 5 marca b.r.:

 

Musimy jak najszybciej zebrać 10 000 podpisów pod formularzem do KNF, wówczas utworzą z naszym udziałem Komisję Trójstronną.

Mamy na chwilę obecną 4200 podpisów.

Bardzo prosimy o rozpropagowanie tej inicjatywy.

 

Tu wniosek do automatycznego wysłania (można też pocztą lub mailem)

http://www.profuturis.org.pl/formularz-do-knf/

 

Z góry dziękujemy za wsparcie!!!

Pro Futuris Wrocław

 

 

********************************

 

Stowarzyszenie PRO FUTURIS chce postawić banki nie tylko przed sądami cywilnymi,
ale również przed sądami karnymi

W końcu bank, to nie budynek, tylko ludzie, którzy naciągnęli innych ludzi (konsumentów) na lichwiarskie kredyty

3 marca 2015

Tak, jak my podajemy powyżej wzór przesądowego pisma do banku, tak PRO FUTUTURIS podaje wzór pisma do prokuratury – zobacz tutaj:

http://wgospodarce.pl/opinie/19008-uwaga-frankowiczu-czujesz-sie-oszukany-zglos-to-wzor-zawiadomienia-do-prokuratury

Jak do Prokuratora Generalnego wpłynie kilkaset tysięcy zawiadomień o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników i przez zarządy banków, to może prokuratura zajmie się tym rzetelnie, a nie tak, jak naszymi zawiadomieniami w sprawie wielomilionowych afer w naszych samorządach, czy narażania mieszkańców na utratę zdrowia i życia przez nasze samorządy.

 

Polecamy też praktyczne uwagi do tej inicjatywy, które znajdą Państwo tutaj:

http://frankowicze.org/czy-popelniono-przestepstwo/

 

*****************************

 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości  
dr Jarosław Kaczyński 
​jest po stronie frankowiczów

 

 

2 marca 2015

 

Kredyty we frankach były pomysłem na to, jak ściągnąć skórę z polskich obywateli

– uważa prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

W tych operacjach żadnych franków nie było

– powiedział lider opozycji.

Dodał, że w tej sytuacji nie ma powodu, by państwo polskie uznawało jakiekolwiek inne zobowiązania, niż te, które powstały w momencie zawarcia umowy.

Kaczyński zapowiedział również, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, to frankowicze, którzy zapłacili więcej, niż powinni, dostaną zwrot pieniędzy.

Ci którzy zapłacili tyle ile się należało pierwotnie, już nie mają żadnych długów. A ci, którzy jeszcze nie zapłacili, będą płacić według pierwotnej umowy
 

- stwierdził lider opozycji.

 

Źródło: http://wpolityce.pl/gospodarka/235220-kaczynski-o-frankowych-kredytach-pomysl-na-to-jak-sciagnac-skore-z-obywateli

 

 

*******************

 

 

STOP BANKOWEMU BEZPRAWIU:
zobaczcie jak wyglądał naprawdę bunt tysięcy Polaków
(RELACJA WIDEO)

 

http://wgospodarce.pl/opinie/18979-stop-bankowemu-bezprawiu-zobaczcie-jak-wygladal-naprawde-bunt-tysiecy-polakow-relacja-wideo?c=39637#last-comment

 

Relacja wideo pod ww. linkiem zawiera przemówienie prof. dr. hab. Witolda Modzelewskiego, jednego z czołowych polskich prawników, który jeszcze raz potwierdził słuszność naszych rad dla „frankowiczów”.

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

*********************************

 

Odpowiedni ludzie na odpowiednim stanowisku ?

Koń by się uśmiał !

28 lutego 2015

Pod artykułem „Będzie ciąg dalszy drogi przez Bystrzycę i Janików” na Forum Internetowym tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” ( http://gazeta-olawa.pl/artykul-7312-bedzie-ciag-dalszy-drogi-przez-bystrzyce-i-janikow.html )

ktoś umieścił następujący komentarz:

Gość

Starosta Brezdeń i Wójt Kownacki - odpowiedni ludzie na odpowiednim stanowisku - u tych panów czyny sie licza a nie gadanie - GRATULACJE PANOWIE TAK TRZYMAC

Dodano dnia: 25.02.2015 18:23:30

 

Czyny Wójta Kownackiego, polegające głównie na notorycznym łamaniu prawa, są wymienione na prawie wszystkich zakładkach niniejszej strony, a czynów Starosty Brezdenia, poza aferami LGD i księgowości Starostwa, można szukać z przysłowiową świecą. Szczególnie brak jest czynów Starosty chroniących mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przed truciem ich przez wyziewy stanowickich fabryki zlokalizowanych tuż przy osiedlach mieszkaniowych, albo czynów w sprawie lawiny skandali w oławskim PKS-ie, będącym własnością Powiatu Oławskiego.

 

Oto inny komentarz pod tym samym artykułem:

Gość

Bezczelna tubo propagandowa Brezdenia i Kownackiego z 25.02.2015 18:23:30 !!!

Gdyby na miejscu Brezdenia i Kownackiego byli właściwi ludzie, to, po pierwsze, ta droga byłaby od razu zbudowana, jak się należy, według sztuki budowy dróg, z dobrego materiału a nie z taniego erzacu, z chodnikami, deszczówką itd., po drugie, odpowiedzialni włodarze nigdy nie dopuściliby do zmasowanego ruchu olbrzymich ciężarówek do kopalni przez tereny mieszkaniowe, po trzecie, droga byłaby na bieżąco remontowana i nie doszłoby w ogóle do takiego stanu, jaki dziś przedstawia, po czwarte, remont tej drogi, po tylu latach nicnierobienia, a właściwie jej budowa od nowa, został na tych nieudacznikach wymuszony przez mieszkańców, inaczej nie ruszyliby w ogóle swoich tyłków. A jakie CZYNY u tych panów się liczą, to my wszyscy doskonale wiemy. Czyny Kownackiego zweryfikowały już sądy i NIK, a u Brezdenia niewiele można zweryfikować (no może poza aferą LGD, księgowości Starostwa, aferą PKS w Oławie), bo on przecież „nic nie może”, ale pensję sobie podwyższyć o 1400 zł (!!!), to może.

Nic gorszego nie mogło się przydarzyć Powiatowi Oławskiemu, niż Brezdeń i nic gorszego Gminie Oława, niż Kownacki. Wiedza o ich wyczynach zgromadzona na stronie internetowej Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców jest tylko niewielką, ujawnioną częścią ich starostowania i wójtowania. Bagno jest dużo, dużo większe i jest to tajemnicą poliszynela.

Dodano dnia: 26.02.2015 11:03:13


Albo kolejny komentarz:

Gość

70 lat po wojnie budują chodnik i poprawiają drogę. Wielki sukces. Nadal tak wybierajcie to może wasze wnuki doczekają oświetlenia.

Dodano dnia: 28.02.2015 09:11:03

 

*****************************

 

Nowy Burmistrz Oławy
Nowe nadzieje dla Mieszkańców

Nasze wystąpienie do nowego Burmistrza Oławy:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
_____________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Burmistrz Miasta i Gminy Oława
Sz. Pan Tomasz Frischmann - osobiście
Plac Zamkowy 15

55-200 Oława

 

 

Data: 27 lutego 2015
Nasz znak: A-6110
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Szanowny Panie Burmistrzu !

 

W nadziei, że uporał się Pan już z formalnym objęciem urzędu, pragniemy zaproponować Panu współpracę z Mieszkańcami, których interesy nasze Stowarzyszenie reprezentuje statutowo.

Z dużą radością Mieszkańcy przyjęli informację o przejęciu przez Pana osobiście patronatu nad akcją oławskiej Fundacji „Krok po Kroku”, dotyczącą zorganizowania serii seminariów na temat zastosowania marihuany w lecznictwie. Podziwiamy tu Pana odwagę, bowiem nie tylko temat jest trudny i mający wielu przeciwników, ale i też dlatego, że Prezes Fundacji „Krok po Kroku”, pani Dorota Gudaniec, jest jednocześnie członkiem naszego Stowarzyszenia, co spowodowało „niełaskę” miejscowych włodarzy, wyrażaną brakiem wsparcia dla tej bardzo potrzebnej organizacji i pomijaniem jej w rozdziale środków na organizacje pozarządowe, a także zwalczanie jej przez inną „politycznie poprawną” organizację o podobnym profilu działalności, a mianowicie przez Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Tęcza”, która traktuje Fundację „Krok po Kroku”, jak wrogą konkurencję, co jest oczywistą bzdurą.

Mieszkańcy liczą, że pod Pańskimi rządami Fundacja „Krok po Kroku” będzie traktowana przez oławskich urzędników tak samo, jak wszystkie inne organizacje pozarządowe zajmujące się niesieniem pomocy osobom niepełnosprawnym.

Jako nowy Burmistrz może Pan od nas oczekiwać daleko idącej pomocy w rozpoznawaniu problemów Mieszkańców i szeroko pojętego wsparcia w ich rozwiązywaniu, włącznie z bezpłatnym doradztwem naszych specjalistów i ze wsparciem medialnym.

Zaś Mieszkańcy oczekują od Pana przede wszystkim uczciwości, dobrze pojętej gospodarności, bezpardonowej walki z korupcją w Urzędzie Miejskim, w tym bezwzględnego egzekwowania przestrzegania prawa zamówień publicznych i prawa finansów publicznych oraz wspierania wartościowych inicjatyw społecznych, jak właśnie np. wyżej wymieniony patronat.

Wbrew szerzonym przez niektórych nieuczciwych włodarzy samorządowych oskarżeniom, nasze Stowarzyszenie nie jest zainteresowane prześladowaniem władz, lecz jedynie dochodzeniem praw Mieszkańców, czyli bliską współpracą z samorządami. Naszym statutowym i faktycznym zadaniem nie jest krytyka władzy, lecz wskazywanie na problemy Mieszkańców i daleko idąca pomoc w ich rozwiązywaniu. Niestety, niektóre samorządy nie tylko nie chciały wypełniać praw Mieszkańców, ale same dopuszczały się rażącego łamania prawa, co spowodowało nasze liczne interwencje.

Wierzymy, że Pan do takich włodarzy nie należy i że będziemy mogli wspólnie dbać o prawa mieszkańców i o dynamiczny rozwój Ziemi Oławskiej, bo tylko o to nam chodzi.

 

                                                                       Z wyrazami szacunku

    PREZES ZARZĄDU     

                                 Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski

P.S.

Wobec braku stałej obsady personalnej w naszej siedzibie (wszyscy pracujemy wyłącznie społecznie, poza pracą zawodową), uprzejmie prosimy o niewysyłanie do nas korespondencji listami poleconymi, lecz zwykłymi, lub pocztą elektroniczną.

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Prezes Zarządu: Dr.-Ing. h.c. Rolf Michałowski
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608
REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
tel.: 781 358 716  *  Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

***********************


 


 

 

Wartościowa inicjatywa
oławskiej Fundacji „Krok po Kroku” (działalność socjalna, społeczna,  medyczna i rehabilitacyjna na rzecz osób niepełnosprawnych)


  http://www.fundacjakrokpokroku.org.pl/index.php

pod patronatem
nowego Burmistrza Oławy
Tomasza Frischmanna

 

26 lutego 2015

 

Przedruk z Forum Internetowego tygodnika "Gazeta Powiatowa - Wiadomosci Oławskie":

 

Marihuana leczy

To tytuł seminarium organizowanego 28 lutego przez fundację "Krok po kroku"

Oława Medycyna

W konferencji weźmie udział 80 osób. Nie ma już wolnych miejsc. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów, którzy w przyszłości będą chcieli powtórzyć podobne spotkanie. Prelekcje rozpoczną się o godz. 10.15. Wypowiadać się będą Bogdan Jot, Božidar Radišič, Jerzy Zięba, Adam Wierzba, Marek Bachański oraz Jędrzej Sadowski.

Odpowiedzą na pytanie dlaczego marihuana leczy, oraz opowiedzą o układzie endokannabinoidowym, ukrytych terapiach, statusie prawnym marihuany medycznej w Polsce i swoich doświadczeniach.

Spotkanie objął patronatem burmistrz Tomasz Frischmann. Prezes fundacji Dorota Gudaniec prowadzi już wstępne zapisy na kolejne seminarium o tej tematyce. Zainteresowani mogą się zgłaszać pod adresem: dg@fundacjakrokpokroku.org.pl.

(kt)

Źródło: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7308-marihuana-leczy.html

Więcej: http://www.fundacjakrokpokroku.org.pl/info.php?nid=427

 

 

Nasz komentarz:

 

Uznanie dla Pani Doroty Gudaniec i jej Fundacji „Krok po Kroku”!  Temat nie jest nowy, bo już widziałem wiele naukowych i popularnych publikacji z różnych krajów o leczniczych właściwościach Cannabis, albo konopii indyjskiej, bo tak się ta „trawka” fachowo nazywa, ale sprowadzenie tematu do Oławy i to od razu na takim poziomie, wymaga uznania i szacunku.


Z „marychą” jest podobnie, jak z alkoholem. W małych ilościach jest lekarstwem (cała masa leków jest na alkoholu), ale w dużych ilościach, to bardzo szkodliwy narkotyk. Wiele leków, to silne trucizny, ale podawane w małych ilościach leczą, w dużych – zabijają. Zanim jeden z drugim „ekspert” zacznie ten temat komentować, niech lepiej weźmie udział w takim seminarium, bo, jak informuje powyższy artykuł, będą następne. Zamiast bez żadnego pojęcia pyskować na forum, lepiej najpierw zdobyć trochę wiedzy.


Notabene, w najnowszym podziale dotacji Starosty Oławskiego dla organizacji pozarządowych, Fundacja „Krok po Kroku” znowu się „nie załapała”, za to bliźniacza „Tęcza” się „nachapała”. Widać, pan Starosta Brezdeń nie może darować pani Gudaniec, że nie dała się zastraszyć i nadal jest członkiem, a nawet szefem komisji rewizyjnej Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM), które, jak niektórzy uważają, „czepia się porządnej, demokratycznie wybranej władzy i wymyśla afery korupcyjne” .


Skoro nowy Burmistrz wspomaga społeczną ofiarność pani Gudaniec i prowadzonej przez nią Fundacji, to może przekona się również do SMSM i zamiast nas zwalczać, jak właśnie Starosta Brezdeń, czy Wójt Kownacki, skorzysta z naszej wiedzy i z naszego zaangażowania społecznego. Jesteśmy otwarci na wszelką współpracę, która jest w interesie Mieszkańców. Nie walczymy z uczciwymi samorządowcami, ale jeśli popadną w nieuczciwość wobec Mieszkańców, to niech Bóg ma ich w swojej opiece, bo będą jej bardzo potrzebować.


Rolf Michałowski
Prezes Zarządu SMSM

 

 

****************************

****************************

 

Kolejny wysokiej klasy specjalista
Senator RP, prof. Henryk Cioch
potwierdza słuszność naszego stanowiska

 

Tylko na drodze sądowej możemy zmusić bank do wykreślenia z umowy kredytowej regulacji sprzecznych z prawem !

 

Polacy nie mogą liczyć na polski rząd !

 

25 lutego 2015

Szczegóły pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

***************************

 

My się zastraszyć nie damy !

 

Portal "wPolityce.pl" informuje:

Czy w „aferze frankowej” przyszedł czas na zastraszanie i groźby? To klimaty sycylijskie!

25 lutego 2015

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

***************************************

 

To już nie jest afera tylko bankowa

To jest kolejna afera rządowo-sejmowa

 

Rząd szykuje ustawę, by zablokować wyroki sądów nakazujące bankom zaprzestania okradania Polaków

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

****************************

 

Nasze pismo do Prezesa Rady Ministrów

jako reakcja na odpowiedź Komisji Nadzoru Finansowego
na nasze wcześniejsze pismo

22 lutego 2015

Pełne teksty pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

*******************************

Nie jesteśmy sami! 
Mamy poparcie PRO FUTURIS:

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

*********************

 

Kownacki zaczyna odrabiać straty

 

Pozytywny komentarz (nie polemika) do publikacji GP-WO „Są miliony na kanalizację” i „Nowa świetlica już otwarta”.

 

19 lutego 2015

Po całej serii potężnych afer, kompromitującej kontroli NIK, procesów sądowych przegranych z mieszkańcami i z Wojewodą Dolnośląskim, zmasowanymi protestami mieszkańców w sprawie wiatraków blisko domostw, w sprawie niszczenia środowiska naturalnego, zaniedbania dróg itd. Wójt Gminy Oława Jan Kownacki, po ponownym (choć bardzo dyskusyjnym) wyborze na to stanowisko, zaczyna odrabiać straty.

Jak informuje najbardziej opiniotwórczy lokalny tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” ( http://gazeta-olawa.pl/ ), w nowej kadencji Kownacki najpierw pochwalił się uzyskaniem sporej dotacji na dalszą budowę kanalizacji w gminie, a ostatnio kosztownym i pokazowym wyremontowaniem świetlicy z Zakrzowie.

Brawo! Nasze uznanie!

Są to pierwsze jaskółki zapowiadające wiosnę (oby) w fatalnej dla gminy dotychczasowej 16-letniej działalności Kownackiego, jako wójta, czy pełnomocnika wójta ds. inwestycji (za kadencji Wojciechowskiego).

Nie chcemy się tu wychwalać, ale wielu mieszkańców gminy uważa, że czteroletnia bardzo intensywna działalność Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) wylała Kownackiemu potężny kubeł zimnej wody na głowę i zmobilizowała go do poświęcenia większej uwagi potrzebom mieszkańców, a mniejszej miejscowym i zamiejscowym oligarchom. I o to nam chodzi. Nie jest naszym celem szkodzenie Kownackiemu, czy radnym, tylko zmobilizowanie ich do tego, do czego zostali powołani, czyli do służenia mieszkańcom, wszystkim, a nie tylko wybranym, do rozsądnego i uczciwego gospodarowania mieniem gminy i do przestrzegania obowiązujące prawa.

Nie dybiemy na wpadki i afery Kownackiego, jego urzędników i radnych, jak nam to niektórzy zarzucają, lecz dochodzimy praw mieszkańców, które, co tu dużo gadać, Kownacki, jego urzędnicy i jego radni, przez ostatnie cztery kadencje mieli głęboko w nosie. Afery powychodziły przy wykonywaniu czynności związanych z dochodzeniem praw mieszkańców.

Mamy nadzieję, że przy okazji poświęcenia nowej (bo jest praktycznie nowa) świetlicy w Zakrzowie, Ksiądz Proboszcz Wacław Strong, poświęcił też Kownackiego, przecinającego symboliczną wstęgę, przeganiając w ten sposób z Kownackiego złe duchy, które nim dotychczas władały. Bardzo byśmy sobie tego życzyli, bo Kownacki jest przez wielu postrzegany, jako „swój chłop” i jakby skutecznie przepędzić z niego złe duchy, montujące w gminie „mechanizmy korupcjogenne”, jak to nazwała NIK (patrz wystąpienie pokontrolne NIK), to byłoby naprawdę fajnie.

Już sobie z radością wyobrażamy, jak Kownacki dyscyplinuje stanowickie fabryki, żeby nie truły mieszkańców, jak w planach zagospodarowania przestrzennego przywraca stanowickiemu lasowi status lasu, a terenom zielonym – status terenów zielonych, jak, zamiast budować we wsiach jakieś chore pływalnie z saunami, buduje utwardzone i oświetlone ulice na osiedlach mieszkaniowych, jak zmniejsza o połowę ilość gminnych urzędników, jak dogaduje się wreszcie z Przedsiębiorstwem Energetycznym ESV w Siechnicach, ratując gminne miliony idące rokrocznie na odszkodowania dla tej firmy, jak w planach zagospodarowania przestrzennego zwiększa odległość farm wiatrowych od zabudowy mieszkalnej, z dotychczasowych 500 do np. 2000 metrów, jak przy opracowywaniu nowych, zgodnych z prawem planów zagospodarowania przestrzennego, uwzględnia wnioski i skargi mieszkańców, jak unieważnia umowę sprzedaży gminnych gruntów „słupowi” obcokrajowca itd., itd.  Takiego Kownackiego chcemy. Czas pokaże, czy złe duchy opuszczą naszego wójta, a może już opuściły?

 

*************************

 

Portal „wGospodarce.pl” donosi:

Rusza proces
w sprawie z powództwa zbiorowego frankowiczów przeciwko Getin Noble Bank

17 lutego 2015

W dniu 24 lutego 2015 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbędzie się pierwsza rozprawa w sprawie z powództwa zbiorowego klientów banku Getin Noble Bank przeciwko temu bankowi z tytułu kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego.

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

**************************

 

Nowy wyrok
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

do wykorzystania przed polskimi sądami przeciwko bankom w sprawach kredytów „we frankach”

 

To gigantyczna kompromitacja polskiego rządu PO-PSL, który nie chwal słyszeć o uchyleniu klauzul w umowach kredytowych o indeksowaniu kredytów frankiem szwajcarskim

 

Więcej pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

*******************************

 

Różne rodzaje i wersje umów kredytowych "frankowiczów"

 

15 lutego 2015

Dalsze rady dla "frankowiczów"
przy różnych rodzajach umów z bankami są pod zakładką:

Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

********************************

 

Wyborcy z Gminy Oława
mówią swoim radnym:

"Srawdzamy po raz pierwszy"

 

13 lutego 2015

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Rada Gminy Oława
Do wszystkich Sz. P. Radnych
na ręce Sz. Pani Przewodniczącej
Mirosławy Księżopolskiej
Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego 28

55-200 Oława

 

Data: 11 lutego 2015
Nasz znak: RG – 9306
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Szanowni Państwo Radni !

Wybraliśmy Państwa, jako naszych przedstawicieli, którzy zgodnie z zapisem Konstytucji RP w art. 4 mają sprawować władzę należącą do Narodu, czyli lokalnie do nas, mieszkańców Gminy Oława.

Starając się o nasz mandat, złożyli Państwo publicznie cały szereg obietnic, wypełnienia naszej woli, czyli woli władzy zwierzchniej, jak to określa Konstytucja RP.

Dzisiaj mówimy Państwu
                                             SPRAWDZAMY PO RAZ PIERWSZY

i przypominamy, co nam Państwo obiecali i jakie były i są nadal nasze oczekiwania, bowiem nie mamy zamiaru rezygnować z niczego, o co postulowaliśmy na spotkaniach wyborczych.

Wzywamy zatem Państwa, jako naszych przedstawicieli, do podjęcia następujących działań:

  1. pilne uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które uwzględnią:
  1. usytuowanie ewentualnych farm wiatrowych (zespołów wiatraków prądotwórczych) w odległości przynajmniej 2000 metrów od zabudowań,
  2. pozostawienie wcześniejszych terenów leśnych i zieleni nieuporządkowanej w Stanowicach, jako tereny leśne i zieleni przewidzianej do uporządkowania, z kategorycznym zakazem dalszej wycinki drzew i krzewów,
  3. uregulowanie statusu prawnego polderu zalewowego Lipki -Oława
  4. dostosowanie się do wszystkich zarzutów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, zawartych w trzech wyrokach z 2014 roku, unieważniających w całości ówczesne uchwały Rady Gminy o zmianach w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego w całej gminie, w szczególności do zarzutu braku wystarczających konsultacji społecznych, lub nieuwzględnienia wniosków mieszkańców,
  1. wiążące uregulowanie praw firmy TAURON, związanych z podwójną linią wysokiego napięcia przebiegającą przez osiedle mieszkaniowe w Marcinkowicach, aby w żaden sposób nie naruszały one praw właścicieli nieruchomości mieszkalnych (próby firmy TAURON wymuszenia na mieszkańcach służebności gruntowej za bezcen, muszą zostać udaremnione),
  2. definitywne uregulowanie wszelkich kwestii spornych z Przedsiębiorstwem Energetycznym ESV w Siechnicach, w celu ostatecznego zakończenia płacenia przez naszą gminę ciągle rosnących milionowych odszkodowań spowodowanych nieudolnością ówczesnego (i dzisiejszego) wójta Jana Kownackiego,
  3. bezzwłoczne utwardzenie i oświetlenie wszystkich ulic na wszystkich osiedlach mieszkaniowych, szczególnie w Stanowicach, Marcinkowicach i Bystrzycy,
  4. bezzwłoczne oświetlenie skrzyżowań z drogą krajową nr 94 na terenie Stanowic i Marcinkowic, a tam, gdzie jest to wskazane, oznakowanie przejść przez jezdnię,
  5. bezzwłoczne przeniesienie przystanku autobusowego przy drodze krajowej nr 94 w Stanowicach (wieś), albo w bezpośrednie pobliże skrzyżowania z ul. Stanowice, albo na ul. Stanowice, tam gdzie istnieje obecnie przystanek dla autobusów szkolnych,
  6. bezzwłoczne zagospodarowanie budynku po gimnazjum w Siedlcach,
  7. bezzwłoczna budowa ścieżki dla pieszych i dla rowerów wzdłuż drogi krajowej nr 94 na odcinku Jankowice-Oława,
  8. radykalne ograniczenie szkodliwych emisji fabryk na terenie gminy Oława i ruchu ciężkich pojazdów na drogach prowadzących przez osiedla mieszkaniowe, głównie w Stanowicach i Bystrzycy, likwidacja nielegalnych składowisk odpadów,
  9. powołanie sieci Gminnych Przedszkoli dla wszystkich dzieci mieszkających w Gminie, wraz z oddziałami żłobkowymi, czynnych od godz. 6.00 do 17.00 w miejsce obecnych punktów przedszkolnych, czynnych jedynie przez kilka godzin,
  10. skuteczne powiadamianie mieszkańców gminy o ważnych dla nich zarządzeniach wójta i projektach uchwał Rady Gminy (tablica ogłoszeń w budynku Urzędu Gminy i ogłoszenie w Internecie, to za mało), np. przez ustawienie sieci (po kilka w każdej większej wsi) tablic ogłoszeniowych Urzędu Gminy, z kategorycznym zakazem umieszczania na nich reklam, harmonogramy wywozu odpadów komunalnych i.t.p. powinny być doręczone każdej rodzinie w formie wydruku.

Jest to tylko 11 najważniejszych palących problemów, bez załatwienia których nie możemy normalnie funkcjonować, a niektóre z nich stanowią zagrożenie naszego zdrowia i życia.

Dlatego wzywamy Państwa do opracowania wstępnego terminarza załatwienia ww. spraw, który prosimy ogłosić najpóźniej do końca miesiąca marca b.r.


                                                       Wasi wyborcy – mieszkańcy Gminy Oława

                                                                            reprezentowani przez

                                                                       Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                       Stowarzyszenie  Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                 PREZES ZARZĄDU         


                                                Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Prezes Zarządu: Dr.-Ing. h.c. (UK) Rolf Michałowski
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608 * REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

*************************************

 

Kto wykorzystuje pozycję społeczną
naszego Stowarzyszenia do politycznej walki partii rządzącej z partią opozycyjną ?

 

12 lutego 2015

Na portalu internetowym tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, pod artykułem p.t. „Brezdeniowi podwyższyli“ ktoś umieścił następujący komentarz:

 

„Nie zagłosuję w żadnych wyborach na PiS, dlatego że ta partia nie zrobiła absolutnie nic, aby pomóc SMSM w pożytecznej działalności tego uczciwego i pomagającego ludziom w potrzebie stowarzyszenia.” (wpis z 12.02.2015 20:25:48). Link: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7249-brezdeniowi-podwyzszyli.html

 

To filozofia małego Jasia, który mówi: nie będę się uczył, bo mama nie kupiła mi czekolady.

Jak powszechnie wiadomo, SMSM znakomicie sobie radzi bez pomocy partii politycznych, a to dlatego, że nie zajmuje się polityką, lecz, zgodnie ze swoim Statutem, dochodzeniem praw mieszkańców, zwalczaniem korupcji we władzach, pilnowaniem właściwego wydawania publicznych pieniędzy, ochroną środowiska, gospodarnością itp. Nawet w wyborach samorządowych SMSM nie brało bezpośredniego udziału, tylko zainicjowało w tym celu powołanie niezależnego organizacyjnie od SMSM komitetu wyborczego „Komitet Wyborczy Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014” i, zgodnie ze Statutem, ograniczyło się do udzielenia poparcia kandydatom tego Komitetu.

Dlatego robienie zarzutu całej partii PiS (w tym automatycznie np. kandydatowi PiS-u na Prezydenta RP, Andrzejowi Dudzie), że nie pomagała SMSM i budowanie na tym bzdurnej teorii, że dlatego na PiS nie należy w ogóle głosować, jest zupełnie niedorzeczne. Tym bardziej, że członkowie lokalnych struktur PiS (i innych partii), są jednocześnie członkami SMSM i aktywnie działają. Można i trzeba mieć pretensje do szefa miejscowej struktury PiS-u, Zdzisława Brezdenia i to nie tylko za to, że nie wspiera działalności SMSM, lecz za to, że jej wręcz szkodzi, ale to jest już zupełnie inna bajka, ponieważ Zdzisław Brezdeń był i jest starostą, popierającym miejscowe grupy interesów, a niektóre działania SMSM były i są wymierzone przeciwko tym grupom, które szkodzą społeczeństwu. Starosta Brezdeń stał się stroną w sporach z mieszkańcami i z SMSM i trudno się spodziewać, żeby w takim układzie, jako jednocześnie działacz partii politycznej, pomagał SMSM. Partia PiS, jako taka, nie może być tym obciążana, chociażby dlatego, że lokalne interesy w żadnym wypadku nie mogą być ważniejsze od interesu całej Polski i jednocześnie niepoprawne zachowanie jednego, czy drugiego, lokalnego działacza PiS-u, nawet jeśli jest szefem lokalnej struktury partyjnej, nie może dyskwalifikować całej potężnej partii politycznej i to takiej, która cieszy się większym poparciem społeczeństwa, niż partia aktualnie sprawująca władzę.

Proszę zatem nie instrumentalizować i nie wykorzystywać pozycji społecznej SMSM do politycznej walki partii rządzącej z partią opozycyjną, bo jest to po prostu nieuczciwe i godzi w podstawowe zasady demokracji.

                                                                       Rolf Michałowski
                                                                    Prezes Zarządu SMSM

 

P.S.

Mieszkańcom i SMSM jest potrzebna pomoc – skutecznej i rzetelnej prokuratury. Tej jednak PiS (jeszcze) zapewnić nie może, a partie rządzące zapewnić nie chcą.

 

 

***************

 

Karygodna samoobsługa z publicznych pieniędzy

Polemika do artykułu „Brezdeniowi podwyższyli” opublikowanego w wydaniu „GP-WO” z dnia 29 stycznia 2015 r.

 

12 lutego 2015

 

Nie mamy w zasadzie nic przeciwko temu, żeby ludzie na ważnych dla ludności i odpowiedzialnych stanowiskach w samorządach, mieli przyzwoite zarobki, porównywalne do odpowiedzialnych kierowniczych stanowisk w gospodarce. Jednak tylko wtedy, kiedy ludzie ci prawidłowo wypełniają swoje obowiązki, dbają o interesy ludności i są dobrymi gospodarzami powierzonego im majątku publicznego i powierzonych im publicznych pieniędzy z naszych podatków – naszych pieniędzy.


W świetle tego i w oparciu o „osiągnięcia” Zdzisława Brezdenia, jako Starosty Oławskiego w poprzedniej kadencji, jego pensja powinna zostać obniżona i to znacznie, nie wspominając już w ogóle o tym, że w żadnym wypadku nie powinien był znowu zostać starostą. Ludność ma bowiem bardzo poważne zastrzeżenia do wywiązania się Brezdenia z obowiązków nałożonych na niego przez przepis art. 4 ust. 1 i 2 Konstytucji RP:

  1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu
  2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio

Naród, czyli mieszkańcy Powiatu Oławskiego, żądali od swojego przedstawiciela (Brezdenia), przejrzystej i opartej na kompetencjach, a nie na nepotyzmie, polityki kadrowej w Starostwie i w firmach będących własnością powiatu, jak np. PKS w Oławie, żądali gospodarności w oławskim PKS i szanowania mieszkańców, jako pasażerów oławskiego PKS, żądali poprawienia skandalicznego stanu dróg powiatowych, żądali zaprzestania trucia mieszkańców przez fabryki strefy przemysłowej w Stanowicach, żądali obrony przed lokalizacją farm wiatrowych z wiatrakami o wysokości do 250 metrów w odległości 500 metrów od zabudowy, żądali poprawy skandalicznych zwyczajów panujących na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oławskiego szpitala, żądali ochrony lasu w Stanowicach przed wandalizmem Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego, żądali obwodnicy Oławy, żądali zagospodarowania od lat stojącego pusto i generującego wysokie koszty budynku po gimnazjum w Siedlcach, żądali … tak można jeszcze długo. I co? I guzik z pętelką. NIC.

Brezdeń zapracował sobie na przydomek „nic nie mogę”. Okazuje się jednak, że to nieprawda, bo jednak może np. załatwić sobie podniesienie pensji i od razu o 1400 złotych. Brezdeń może też z powodzeniem szykanować tych, którzy mają odwagę głośno mówić prawdę o jego skandalicznych rządach, tak jak np. Mieczysław Koprowski, czy Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM), które Brezdeń oskarżył o rzekomą obrazę funkcjonariusza publicznego, kierując do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. W Powiecie Oławskim nie wolno mówić głośno prawdy o draństwach i przekrętach władzy, bo to przestępstwo. Brezdeń postanowił ścigać za to nie tylko prezesa zarządu SMSM, ale także też, Bogu ducha winną żonę prezesa zarządu SMSM, ciągając ją na przesłuchanie na Policję aż do Oleśnicy. I jak mu za tak efektywne działania nie dać podwyżki? Do innych członków SMSM nie może się dobrać, bo właśnie z tego powodu zarząd SMSM utajnił listę członków stowarzyszenia.

Słusznie Rada Powiatu uznała, że Brezdenia trzeba za to sowicie wynagrodzić, bo SMSM jest bardzo niebezpieczne. Jan Kownacki z Gaci (Wójt Gminy Oława) może na ten temat napisać całą książkę (oczywiście z pomocą kogoś, kto potrafi dobrze pisać … książki). Co by to było, jakby SMSM ściągnęło półroczną kontrolę NIK do Starostwa, jak to zrobiło z Urzędem Gminy Oława? Albo, co by to było, jakby Zarząd Powiatu zaczął przegrywać jeden po drugim procesy sądowe z SMSM, jak je przegrywa Gmina Oława? A już strach myśleć o ściągnięciu przez SMSM do Starostwa śledztwa CBA, jak to miało miejsce w Gminie Oława? Do tego nie wolno dopuścić w żadnym wypadku. I ta podwyżka, to jest taka zachęta dla Brezdenia awansem, jak Pokojowa Nagroda Nobla dla Obamy za reset z Rosją. Reset nie wyszedł, pokoju nie ma, ale Nobel jest. Zastraszenie SMSM też nie wyszło, władza „spokoju” nie ma i mieć nie będzie, ale podwyżka jest.

W jednym z komentarzy na forum internetowym „Gazety Powiatowej” trafiłem na cytat Andrzeja Gwiazdy, który warto tu zaprezentować, bo wiernie oddaje obraz rzeczywistości, również oławskiej:

„Demolowanie demokracji jest zagrożeniem najpoważniejszym, ponieważ odbiera szansę na naprawę państwa. W państwie źle rządzonym, niedemokratycznym, rządzi bezprawie. Obywatele popadają w apatię, czują się bezradni, tracą wiarę w możliwość poprawy i chęć do uczestniczenia w życiu politycznym.”

Trafiłem na ten cytat już wcześniej w innym miejscu, bo jest on motywem przewodnim publikacji :Święto demokracji” Joanny Duda-Gwiazdy i Andrzeja Gwiazdy w miesięczniku „Nowe Państwo” z grudnia ubiegłego roku. Gorąco polecam nie tylko tę publikację, ale ten wspaniały miesięcznik w ogóle.

Do tego wszystkiego mogę tylko dodać, że osobiście nie mam nic przeciwko Brezdeniowi. Ja tylko bronię lokalnej demokracji, którą Brezdeń i całe stado innych lokalnych sitwowiczów podeptali i wywalili na śmietnik. Ja tylko nie chcę, żeby rządziło bezprawie. Chcę, żeby prawa mieszkańców były przestrzegane, żeby majątek powiatu i gmin nie był rozgrabiany i żeby, zgodnie z Konstytucją RP, sprawujący władzę zwierzchnią Naród i jego wola były szanowane przez jego przedstawicieli. Czy chcę za dużo?

                                                                            Rolf Michałowski
                                                                        Prezes Zarządu SMSM

 

*****************************

 

Pewne koła
zarzucają naszemu Stowarzyszeniu rzekomą nielegalność naszych wypowiedzi dotyczących Wójta i Rady Gminy Oława Jana Kownackiego, czy Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia.

Nie są osamotnieni, tak jest w całej Polsce, na wszystkich szczeblach władzy:

"Oszuści u władzy nadal sypią naszymi pieniędzmi na zacieranie kłamstw. A dowody ich krętactw mają być wciąż nielegalne…"

Więcej pod linkiem:

http://wpolityce.pl/polityka/233459-oszusci-u-wladzy-nadal-sypia-naszymi-pieniedzmi-na-zacieranie-klamstw-a-dowody-ich-kretactw-maja-byc-wciaz-nielegalne

Przedruk rysunku:

Rys. A. Krauze

 

 

******************************

 

Prawda o Jasiu "Bondzie"
„Tygodnik Powiatu” z 11 lutego b.r.
nabiera odwagi
i, na razie nieśmiało, ale jednak,
rozprawia się z wyborami samorządowymi.

 

11 lutego 2015

Przedruk rysunku:

 

 

Niektórzy dopatrzyli się podobieństwa „kandydata na sołtysa” z rysunku do naszego wspaniałego Jasia "Bonda". Coś w tym jest, szczególnie jak się poczyta pewną publikację w innym oławskim tygodniku:

http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

Zamaskował się szalikiem, ale podobieństwo jest!

A tu jeden z ostatnich wówczas  komentarzy do tego artykułu:

 

robi

 dodano: 22.12.2008 15:05:22

To już przechodzi wszelkie granice przyzwoitości. Ułomność naszego prawa pozwala na to , że ci na,,świeczniku", którzy łamią prawo w imię prawa wracają do polityki. To jest żenujące.

 

i jeszcze jeden komentarz krótko po ostatnich wyborach, który został usunięty, bo już go tam nie ma, gdzie był:

Gość

nie mam nic do wójta ale jacyś panowie byli u nas na Ścinawie ruskiej że podwiozą pod punkt wyborczy u mojego sąsiada który wyborami wcale nie interesuje się przywieźli odwieźli musiał coś dostać bo po dwóch godzinach był nieco wstawiony. Bo Ja tam się cieszę radny Kazik jest ok i wójt też lepszy niż ten cały rolf nawiedzony gość. Ale fakt faktem że jeździli i zbierali ludzi na wybory bo byłem świadkiem.

Dodano dnia: 20.11.2014 18:27:56

http://gazeta-olawa.pl/artykul-7037-po-popiera-frischmanna-pis-swadek-schneider-a-kto-brezdenia.html

Czyżby administrator tego portalu "został przekonany" do usunięcia tego komentarza? Ciekawe przez kogo.

 

*****************************

 

Bankom i Komisji Nadzoru Finansowego mięknie rura

10 lutego 2015

Szef nadzoru finansowego boi się rozstrzygnięć sądów w sprawie kredytów frakowych…

Wystąpiliśmy do naszego Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów
z wnioskiem o wystąpienie jako powód
i przedstawicel kredytobiorców
w pozwach zbiorowych do sądów przeciwki bankom

 

Więcej pod zakadką: Afera bankowa z kredytami w CHF   

 

******************************

Mieszkańcy Stanowic
siedzą na niewywiezionych śmieciach.


08 lutego 2015


Z dniem 1 lutego b.r. Urząd Gminy Oława wprowadził nowy harmonogram odbioru odpadów komunalnych na rok 2015 (dlaczego nie od 1 stycznia !? Rok 2015 zaczął się bowiem 1 stycznia, a nie 1 lutego). Nowy harmonogram nie stanowi jednak kontynuacji starego, dotyczącej dwutygodniowego rytmu wywozu np. odpadów zmieszanych ze Stanowic. Nowy harmonogram spowodował trzytygodniową przerwę w wywozie, bowiem ostatni wywóz miał miejsce w dniu 21 stycznia b.r. i kolejny powinien był nastąpić w dniu 4 lutego, ale nie nastąpił. Według nowego harmonogramu nastąpi dopiero w dniu 11 lutego b.r. i dopiero po tym terminie powróci do dwutygodniowego rytmu.


Mieszkańcy siedzą więc na śmieciach przez trzy tygodnie, ale płacą za wywóz co dwa tygodnie.


Żądamy od Rady Gminy Oława przykładnego ukarania urzędników winnych tego skandalicznego zaniedbania oraz Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego, za brak nadzoru.


Jest to kolejny przykład nieudolności, niekompetencji, indolencji i kpienia z Mieszkańców przez urzędników Urzędu Gminy Oława

 

*******************************

 

07 lutego 2015

Kto ma kredyt hipoteczny
indeksowany do obcej waluty
w Banku Millennium S.A.

i bank ten nie usunął jeszcze z jego umowy klauzul:

  • regulujących indeksację kwoty kredytu u rat do obcej waluty,
  • nakładających na kredytobiorcę ryzyko zmian kursu walut,
  • uprawniających bank do jednostronnej zmiany regulaminu w czasie trwania umowy,
  • uprawniających bank do jednostronnej zmiany cennika w czasie trwania umowy,
  • uprawniających bank do żądania ustanowienia dodatkowego prawnego zabezpieczenia udzielonego wcześniej kredytu,

powinien nie tylko upomnieć się o

natychmiastowe usunięcie tych klauzul z umowy,

ale także (na poparcie swoich żądań, bo banki mają je … gdzieś) wystąpić do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

z wnioskiem o nałożenie kary pieniężnej

na wszystkich członków zarządu tego banku i osób odpowiedzialnych za niewykonanie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Sąd Ochrony Konkurencji o Konsumentów, Wydział XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów,  z dnia 14 grudnia 2010 , sygn. akt: XVII AmC 426/09. We wniosku o nałożenie takiej kary należy powołać się na art. 108 ust. 1 w powiązaniu z art. 107 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. 2007 r. Nr 50, poz. 331 ze zm.).

czyli:

 

Art. 107.

Prezes Urzędu może nałożyć na przedsiębiorców, w drodze decyzji, karę pieniężną w

wysokości stanowiącej równowartość do 10.000 euro za każdy dzień zwłoki w wykonaniu

decyzji wydanych na podstawie art. 10, art. 12 ust. 1, art. 19 ust. 1, art. 20

ust. 1, art. 21 ust. 2 i 4, art. 26, art. 28 ust. 1 oraz art. 89 ust. 1 i 3, postanowień wydanych

na podstawie art. 105g ust. 1 lub wyroków sądowych w sprawach z zakresu

praktyk ograniczających konkurencję, praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów

oraz koncentracji; karę pieniężną nakłada się, licząc od daty wskazanej

w decyzji.

 

Art. 108.

1. Prezes Urzędu może, w drodze decyzji, nałożyć na osobę pełniącą funkcję kierowniczą

lub wchodzącą w skład organu zarządzającego przedsiębiorcy karę

pieniężną w wysokości do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia,

jeżeli osoba ta umyślnie albo nieumyślnie:

1) nie wykonała decyzji, postanowień lub wyroków, o których mowa w art.

107;

 

Nasza nowa inicjatywa

 

Dla „frankowych“ kredytobiorców innych banków niż Millennium S.A. przygotowujemy aktualnie

inicjatywę wystąpienia z pozwami zbiorowymi,

w celu uzyskania podobnych indywidualnych wyroków przeciwko innym bankom, jak ww. wyrok przeciwko Bankowi Millennium S.A. Mieszkańcy z terenu Powiatu Oławskiego (w tym miast Oławy i Jelcza-Laskowic) poszkodowani przez banki, mogą już zgłaszać swoje zainteresowanie na nasz adres e-mailowy: stanowice-marcinkowice@hotmail.com. Dokładne dane osobowe nie są przy tym potrzebne, a jedynie dane kontaktowe.

Naszym celem jest nie tylko profesjonalna obsługa prawna pozwów zbiorowych, ale przede wszystkim przeprowadzenie postępowań sądowych bez żadnych kosztów dla pokrzywdzonych kredytobiorców, albo kosztów jedynie symbolicznych.


Przestrzegamy przed inicjatywami różnych kancelarii prawnych w zakresie pozwów zbiorowych o przewalutowanie, ustalenie stałego kursu waluty, do której indeksowany jest kredyt, ustalanie odsetek i o inne zmiany w umowie, niż pozwy wyłącznie o zmiany wynikające z ww. wyroku.


Przestrzegamy też przed proponowanymi przez banki aneksami do umowy, przewalutowaniem, wydłużeniem okresu spłaty, tzw. wakacji w spłacie rat itp. Tylko usunięcie z umów klauzul niezgodnych z prawem obowiązującym w dniu zawarcia umowy kredytowej ma sens i ochroni Państwa przed dalszym oszustwem i lichwą.


Banki rozprzestrzeniają propagandę, iż, na zasadzie, że prawo nie działa wstecz, wyrok z 2010 roku nie dotyczy umów zawartych wcześniej. Jest to wierutne kłamstwo, bowiem wyrok sądu nie jest prawem stanowionym, lecz wiążącą interpretacją prawa już obowiązującego. Wymieniony wyżej wyrok interpretuje prawo obowiązujące dużo wcześniej i dlatego dotyczy umów kredytowych zawartych wcześniej.

 

*********************************

 

Panie Janie Kownacki z Gaci !

Niech się Pan tak nie przejmuje !


Prezes Związku Banków Polskich
Krzysztof Pietraszkiewicz 

też nałgał, aż się belki powyginały i to w Sejmie!

Nie jest Pan sam. Ma Pan silne wsparcie na najwyższych szczeblach !

 

 

Prezes Związku Banków Polskich skłamał w Sejmie RP

 

Więcej jest pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

******************************

 

Coraz więcej specjalistów i znanych publicystów potwierdza nasze stanowisko w sprawie kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego

 

"Banki chcą być wzięte za twarz. Wobec ich arogancji klienci coraz częściej będą sięgać po rozwiązanie sądowe"

Twierdzi: Łukasz Warzecha

Dziennikarz, publicysta, autor książek.

 

Więcej pod zakładką:  Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

*******************************

 

AFERA FRANKOWA:
Humbug Jakubiaka - chronić banki,
czniać Polaka


czyli

Wojciech Surmacz

Redaktor naczelny wGospodarce.pl i Gazety Bankowej

komentuje najnowsze propozycje szefa KNF Andrzeja Jakubiaka:

„Prawda jest taka drogi „frankowiczu”, że szef KNF Andrzej Jakubiak proponuje Ci, żebyś spadał na drzewo. On przez kilka kolejnych miesięcy będzie procedował swój „genialny” humbug z wszelkiej maści ministrami, w Sejmie, z premierem, Prezydentem i Bóg wie jeszcze kim. Jakubiak będzie grał na czas licząc, że frank spadnie do poziomu 3 PLN, a Ty ochłoniesz i sobie odpuścisz protesty. W tym czasie banki będą Cię wciąż elegancko strzygły.“

 

Całość tej publikacji znajdziecie pod tym linkiem:

http://wgospodarce.pl/opinie/18577-afera-frankowa-humbug-jakubiaka-chronic-banki-czniac-polaka

 

Jak sobie z tym problemem poradzić proponujemy pod zakładką:

Afera bankowa z kredytami w CHF

 

*******************************

 

Niezależni specjaliści potwierdzają nasze wnioski i proponowany przez nas sposób wyjścia z pułapki kredytów „frakowych”, czyli indeksowanych do waluty CHF

 

03 lutego 2015

„Frankowcy mają wadliwe umowy. W interesie banków leży, aby porozumiały się z posiadaczami kredytów hipotecznych w CHF, bo w sądach stracą znacznie więcej.”
 

Tak twierdzi Barbara Garlacz, radca prawny w kancelarii Harvest Legal House (specjalizującej się w prawie rynków kapitałowych i finansowych).

 

Więcej na końcu tej zakładki: 

Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

**************************************

 

„Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” poinformowała:


02 Lutego 2015


Galerie wciąż czekają. Jedna na rozbudowę, druga na ponowny start

(…)

Wciąż nie wiadomo, kiedy rozpocznie się rozbudowa istniejącej "Galerii Oławskiej".


(…)

- Od trzech lat staramy się przeprowadzić procedury, w sprawie uzyskania pozwolenia na budowę - mówi Andrzej Jeżewski. - Jeden z sąsiadów i osoby zainteresowane blokują nam uzyskanie decyzji administracyjnych, pozwalających na rozpoczęcie budowy, do której od dwóch lat jesteśmy przygotowani. Gdyby nam nie przeszkadzano, już co najmniej od roku galeria by funkcjonowała.


Źródło: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7243-galerie-wciaz-czekaja-jedna-na-rozbudowe-druga-na-ponowny-start.html

 

Nasz komentarz:

 

Oławski deweloper po trupach,
na koszt społeczeństwa
i na koszt budżetu gminy,
czyli Elżbieta i Andrzej Jeżewscy s.c.

 

Pierwszy zdecydowany opór przeciwko działalności tego dewelopera kosztem miejscowej społeczności postawiło Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM), bowiem to właśnie Jeżewscy zaplanowali sobie budowę blokowiska (zabudowa wielorodzinna) na terenie w Stanowicach, na którym rośnie dorodny las i który bezpośrednio przylega do osiedla mieszkaniowego w zabudowie jednorodzinnej, stanowiąc zielony bufor pomiędzy tym osiedlem, a pobliską potężną strefą przemysłową, emitującą trucizny do atmosfery.

W tym celu Wójt Gminy Oława Jan Kownacki sprzedał Jeżewskim tereny leśne po ok. 4 zł za metr kwadratowy, po czym przygotował uchwałę zmieniającą przeznaczenie tych terenów z leśnych na budowlane pod budownictwo wielorodzinne i „przekonał” Radę Gminy Oława do podjęcia tej uchwały. Już w momencie podjęcia tej uchwały, choć na tym terenie ciągle jeszcze rośnie las, sprzedany po 4 zł za metr kwadratowy teren uzyskał nagle wartość przynajmniej 50 zł za metr kwadratowy.

Ta transakcja i ta uchwała były przedmiotem badania przez Najwyższą Izbę Kontroli, która nie zostawiła suchej nitki na Wójcie, urzędnikach i na Radzie Gminy Oława, a w protokole pokontrolnym NIK znalazło się sformułowanie „mechanizmy korupcjogenne”. Szczegóły są na stronie internetowej SMSM: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/

Oczywiście Jeżewskich nie interesowało, co na ich plany i praktyki mają do powiedzenia mieszkańcy Stanowic, którzy kupili działki budowlane pod lasem, wybudowali tam swoje domy, a teraz zamiast lasu za płotem będą mieli blokowisko.

Według informacji naszych członków, również Jeżewscy stoją za planami budowy farm wiatrowych na terenie Gminy Oława, z wiatrakami do 250 metrów wysokości w odległości 500 metrów od zabudowań mieszkalnych, mimo zmasowanego sprzeciwu społecznego i to znowu z pomocą Jana Kownackiego – Wójta Gminy Oława.

Wygląda na to, że z rozbudową Galerii Handlowej w Oławie jest podobnie, o czym dobitnie świadczy społeczny opór przeciwko tej inwestycji, kosztem okolicznych mieszkańców i, jak to określił Jeżewski, „osób zainteresowanych”. SMSM nawiąże kontakt z tymi mieszkańcami i „osobami zainteresowanymi” i udzieli im pełnego wsparcia w walce o ich prawa.

To właśnie tacy „geszefciarze”, jak Jeżewscy, do spółki z nieuczciwymi władzami, doprowadziły do tego, że dzisiejsza Polska to już tylko „ch.. d… i kamieni kupa”, jak to zgrabnie określił Bartłomiej Sienkiewicz – Minister Spraw Wewnętrznych III. RP (taśmy prawdy od Sowy).

 

********************************

 

„Frankowicz” napisał do nas,
a my odpowiadamy.

02 lutego 2015

 

Zobacz pod zakładką: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

 

******************************

 

Cytujemy

 

Przewały, przekręty, afery gospodarcze, gigantyczna korupcja i nepotyzm - oto efekty rządów Platformy Obywatelskiej

 

„W ciągu 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej straty państwa spowodowane aferami, przekrętami, korupcją czy nieudolnością przekroczyły dziesiątki miliardów złotych. Jakby tego było mało ludzie pokroju Tuska, Komorowskiego czy Kopacz niszczą potencjał naszego kraju, bezmyślnie wyprzedają majątek narodowy, likwidują armię i generują gigantyczne długi. Wszystko po to, by "żyło się lepiej". Pytanie tylko - komu?”

 

Źródło: http://niewygodne.info.pl/ 


A co na naszym podwórku? Czy można w powyższym tytule zastąpić Platformą Obywatelską Miejsko-Gminnym Zrzeszeniem LZS w Oławie?


Po lekturze reszty niniejszej strony internetowej odpowiedź nasuwa się sama.

 

***************************

 

Przedstawiamy wzór pisma do banku
dla „frankowiczów”

 

Opis i wzór znajdą Państwo pod zakładką:

Afera bankowa z kredytami w CHF

 

********************************

 

Małe przypomnienie, kto znowu został wójtem wiejskiej gminy Oława

 

24 stycznia 2015

 

Cytat z publikacji prasowej z 2008 roku:

 

„Kownacki, zanim został wójtem, był zatrudniony w “Ekogoku” jako pracownik biurowy. Prokuratura oskarżyła go o to, że 4 czerwca 1998 sfałszował świadectwo pracy, podrabiając m.in. podpis Henryka Wujka - ówczesnego przewodniczącego Zarządu “Ekogoku”. Zdaniem prokuratury, 23 stycznia i 15 kwietnia 2004 Kownacki użył kopii spreparowanego świadectwa - najpierw w celu uzyskania z “Ekogoku” zaświadczenia o dochodach, a następnie jako dokumentu dla potrzeb Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Za oba te przestępstwa groziła wójtowi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Kownacki był również oskarżony o bezprawne usunięcie swojego świadectwa pracy z akt osobowych, znajdujących się w urzędzie gminy, w którym pełnił funkcję wójta. Za to przestępstwo groziły dwa lata więzienia.

7 marca 2005 sędzia Sądu Grodzkiego w Oławie uznał Jana Kownackiego winnym wszystkich zarzucanych mu czynów i skazał na karę grzywny w łącznej wysokości 5 tysięcy zł.

 

Sąd Okręgowy we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok oławskiego Sądu Grodzkiego z 9 grudnia 2004, w którym Jan Kownacki został uznany za winnego pozyskiwania jesienią 2002 głosów wyborczych za rozdawany za darmo alkohol, i skazany za to na grzywnę w wysokości 7 tys. zł.“

 

Cała publikacja jest pod linkiem:

 

http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie z 23 stycznia 2015 r.

 

*************************

 

Finansowe oszustwa
w samorządzie
wiejskiej Gminy Oława


22 stycznia 2015


W pierwszej połowie 2013 roku, na wniosek Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM), Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przeprowadziła kontrolę w Urzędzie Gminy Oława. Kontrola potwierdziła wszystkie zarzuty postawione przez SMSM, w tym łamanie prawa przy sprzedaży gruntów gminnych w prywatne ręce, przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, przy zamówieniach publicznych, przy wycince lasów itd. NIK stwierdziła również oszustwa finansowe i o tym chcemy tu powiedzieć trochę więcej.

W wystąpieniu pokontrolnym nr S/12/010 z dnia 02 sierpnia 2013 r. NIK, Delegatura we Wrocławiu, ustaliła:

„Gmina Oława nie opodatkowała w latach 2010-2012 dróg gminnych nie będących drogami publicznymi, tj. dróg wewnętrznych, co przewidywał art. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych w związku z art. 8 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. W związku z tym Gmina nie zadeklarowała i nie uiściła podatku od nieruchomości w łącznej wysokości 3.613.530,03 zł, z czego: 1.684.652,49 zł za rok 2010, 1.689.059,62 zł za rok 2011 i 239.817,92 zł za rok 2012. Dokonana w lutym 2013 r. korekta deklaracji podatku od nieruchomości za rok 2012 spowodowana była nieprawidłowym uznaniem części dróg za gminne drogi publiczne, mimo że były to drogi wewnętrzne. Zaistniała sytuację Wójt Gminy tłumaczył błędami rachunkowymi i omyłkowym zakwalifikowaniem dróg wewnętrznych do dróg publicznych.” (strona 14 wystąpienia pokontrolnego).

Urząd Gminy Oława zatrudnia w samej tylko księgowości podatkowej aż sześć osób (!), z kierownikiem referatu (Teresa Żurawska) plus Skarbnika (Danuta Król) plus Zastępcę Skarbnika (Irena Palczyńska), plus dalsze 6 osób w księgowości budżetowej, co całkowicie wyklucza możliwość przepuszczenia błędów rachunkowych, zatem tłumaczenie Wójta Gminy Oława (Jana Kownackiego) całkowicie mija się z prawdą. Nie może być również mowy o jakimś omyłkowym zakwalifikowaniu dróg wewnętrznych, jako drogi publiczne, ponieważ Urząd Gminy Oława zatrudnia cały szereg fachowców w zakresie gospodarki przestrzennej (Łukasz Makowski), geodezji (Agnieszka Wachowiak), gospodarowania mieniem gminnym (Katarzyna Regiec) i administrowania drogami gminnymi (Arkadiusz Grzesik, notabene synek członka Rady Nadzorczej PKS w Oławie), plus kierownika referatu Michał Wołowicz), co takie omyłki zupełnie wyklucza, a przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego zatrudniane są również licencjonowane urbanistyczne biura projektów.

Zachodzi zatem zasadne podejrzenie umyślnej manipulacji w celu dokonania stwierdzonego przez NIK oszustwa podatkowego.

Podejrzenie to potwierdza pismo Urzędu Gminy Oława do jednego z mieszkańców Stanowic, z dnia 26.11.2009 r. w którym czytamy: „Z uwagi na fakt, iż jest to droga wewnętrzna nie mają zastosowania przepisy ustawy z dnia 21.03.1985 r. o drogach publicznych”. Tak więc, w zależności od potrzeby wójta, albo okłamania mieszkańców, albo oszustwa podatkowego, raz gminne drogi są wewnętrzne, a raz publiczne. Pismo to zostało podpisane przez ówczesnego Zastępcę Wójta Gminy Oława Zbigniewa Pryjdę, a sporządzone przez prowadzącego sprawę Inspektora ds. administrowania drogami gminnymi Arkadiusza Grzesika. Takie samo sformułowanie zawiera pismo Wójta Gminy Oława do Przewodniczącego Rady Gminy Oława z dnia 18.03.2010 r., gdzie wójt obszernie wyjaśnia, że zaliczenie dróg wewnętrznych do dróg publicznych wymaga odpowiednich aktów prawnych i powołuje się na odnośne orzecznictwo. W tym samym roku (2010) wójt wykazuje drogi wewnętrzne jako publiczne i nie opodatkowuje tych dróg podatkiem od nieruchomości (ok. 1,7 mln zł podatku) i powtarza ten przekręt w latach 2011 i 2012 (w sumie ok. 3,6 mln zł podatku) i dopiero kontrola NIK w 2013 roku zatrzymuje ten proceder.

W tym samym wystąpieniu pokontrolnym NIK stwierdza:

„NIK zauważa, że do dochodów Gminy Oława zaliczone zostały środki uiszczone przez Urząd z tytułu podatku od nieruchomości będących w posiadaniu Gminy Oława, w wysokości: 270.842 zł za rok 2010, 266.307 zł za rok 2011 i 1.057.918 za rok 2012, co skutkowało zwiększeniem dochodów Gminy Oława, a w konsekwencji obniżeniem wskaźników zadłużenia i spłaty, które liczone są do wielkości uzyskiwanych dochodów.” (strona 14 wystąpienia pokontrolnego).

To ustalenie świadczy o celowych manipulacjach księgowych podatkiem w celu fałszowania wskaźników zadłużenia gminy. Jest to oczywiste oszustwo finansowe mające na celu zafałszowanie faktycznych dochodów gminy, aby ukryć fakt przekroczenia dopuszczalnych prawem granic zadłużenia i bezprawne manipulowanie wysokością spłat zadłużenia.

W każdej firmie takie oszustwa skończyłyby się postępowaniem karno-skarbowym i prokuratorskim, a osoby odpowiedzialne za manipulacje nie tylko zostałyby natychmiast dyscyplinarnie zwolnione, ale również skazane przez sąd za oszustwo.

Jednak w samorządzie wiejskiej Gminy Oława prawo najwyraźniej w ogóle nie działa. NIK, która ustaliła oszustwa, nie jest organem właściwym do ścigania oszustw, a jedynie do ich stwierdzania. Ściganie karne należy do prokuratury, a ta jakoś nie może się dopatrzyć przestępstwa w zwykłym, ordynarnym oszustwie finansowo-księgowym stwierdzonym przez NIK. Władzę zwierzchnią nad wójtem i skarbnikiem gminy ma jedynie rada gminy, która, jako jedyny organ, ma prawo odwołania wójta ze stanowiska, chociaż też tylko w drodze referendum.

W ten sposób mamy świętą krowę (za 12 tysięcy zł miesięcznie z naszych podatków), która kpi sobie w żywe oczy z wszelkiego prawa i spokojne kontynuuje swoje przekręty. Zaś rada gminy, która powinna kontrolować pracę wójta i skarbnika, sama łamie prawo, przyjmując uchwały zawierające taką ilość łamania przepisów obowiązującego prawa, że sąd administracyjny unieważnia te uchwały w całości. Mowa jest o trzech uchwałach z końca grudnia 2013 roku o zmianie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego całej Gminy Oława. Wszystkie trzy uchwały zostały unieważnione w całości przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, jak, na wniosek mieszkańców i SMSM, Wojewoda Dolnośląski te uchwały zaskarżył.

Jeśli ktoś myśli, że to zmobilizowało wójta Kownackiego i Radę Gminy Oława do zmiany postępowania, to się grubo myli. Jeszcze nie wszystkie wspomniane wyżej wyroki WSA zdążyły się uprawomocnić, a Rada Gminy Oława znów podjęła kolejne uchwały, które są przedmiotem kolejnych skarg mieszkańców do Wojewody Dolnośląskiego, bo łamią prawo.

Żeby było jeszcze „sprawiedliwiej”, Kownacki, wspierany przez Starostę Zdzisława Brezdenia, szykanuje SMSM, które ujawniło przekręty, ściągnęło do gminy kontrolę NIK i zainicjowało zaskarżenie uchwał rady gminy przez Wojewodę Dolnośląskiego. Przy wjeździe do Gminy Oława powinien stać wielki napis: Witamy w PRL-bis.

A co na to opozycja? Zapyta ktoś, przecież w przeciwieństwie do PRL, w III RP istnieje legalna opozycja polityczna. Nie w Powiecie Oławskim. Starosta Zdzisław Brezdeń, popierający i wspierający Wójta Jana Kownackiego, jest szefem lokalnej struktury Prawa i Sprawiedliwości. Pod tym kierownictwem oławski PiS poparł w ostatnich wyborach lokalne sitwy (Gmina Domaniów, Jelcz-Laskowice), a w Gminie Oława wystawił własnego kandydata na wójta (Mirosława Kuleszę) i jednocześnie oficjalnie w prasie poparł jego kontrkandydata, czyli właśnie Jana Kownackiego. Niemożliwe? W Powiecie Oławskim wszystko jest możliwe. Nawet koalicja PiS z SLD, a nawet to, że wójtem Gminy Oława, zamiast uczciwego i kompetentnego fachowca, znowu został wiejski cwaniaczek, który już wcześniej dopuścił się fałszowania dokumentów i kupowania głosów w wyborach samorządowych.

Co ma w programie? Głównie dalsze zadłużanie gminy i dewastację środowiska naturalnego (przeznaczenie rekreacyjnych terenów zielonych przy osiedlach mieszkaniowych pod przemysł i stawianie farm wiatraków energetycznych w odległości 500 m od zabudowań mieszkalnych). W programie ma też budowanie luksusowych krytych basenów, z saunami, siłowniami i innymi bajerami, w wioskach, które zamiast dróg mają błotniste tory przeszkód (Marcinkowice i Bystrzyca). Baseny mają być przyszkolne, pewnie tak samo jak przyszkolna jest luksusowa, potężna hala sportowa z zapleczem w małej rodzinnej wsi Kownackiego Gać, przy szkole, której już dawno nie ma.

 

**************************

 

„Baseny w dwóch wsiach, to nie była kiełbasa wyborcza” – chwali się Wójt Gminy Oława Jan Kownacki z Gaci przed lokalną prasą (Gazeta Powiatowa – Wiadomosci Oławskie)

 

21 stycznia 2015

 

Dobry gospodarz, a właściwie każdy normalny gospodarz gminy, najpierw buduje podstawową infrastrukturę, czyli kanalizację sanitarną i deszczową, drogi, oświetlenie, przedszkola, żłobki, zawsze dostępne boiska sportowe (a nie wiecznie zamknięte „Orliki”) itd. a dopiero później luksusy typu korty tenisowe i baseny z saunami w wioskach, tym bardziej, że w pobliskiej Oławie jest potężny kompleks basenowy z wszelkimi bajerami.


U wójta Jana Kownackiego z Gaci wszystko stoi na głowie, wszystko jest odwrotnie – najpierw luksusy, a dopiero potem, jeśli w ogóle, podstawowa infrastruktura. Drogi też najpierw buduje zakładom przemysłowym i to za pieniądze podatników, a dopiero potem mieszkańcom, albo i nie. To nie jest też kwestia tylko Stanowic i Marcinkowic, wiele ulic w Bystrzycy też jest grzęzawiskami i torami przeszkód, a i w innych wsiach też drogi są fatalne i nie mają chodników, nie mówiąc już o braku jakiejkolwiek kanalizacji.


Budowa kanalizacji sanitarnej w Stanowicach i Marcinkowicach to też jedna wielka katastrofa. Najpierw zabrakło funduszy, bo na skutek nieudolności wójta i gminnych urzędników zostały cofnięte dotacje, a potem jeden skandal za drugim z zakopywaniem toksycznych odpadów w niedozwolonych miejscach, przekrętami z setkami tysięcy ton piasku, fatalną jakością wykonawstwa i śledztwem CBA. Teraz czeka nas wymiana kilkuset studni, bo zabudowano studnie plastikowe bez wymaganego płaszcza betonowego i ulegają zgniataniu.


Jak dodamy do tego jeszcze nagminne łamanie prawa przez Kownackiego i przez Radę Gminy Oława (potwierdzone przez sądy i organy kontrolne włącznie z NIK) i fakt, że Kownacki fałszował dokumenty i kupował głosy w wyborach samorządowych, to mamy kompletny obraz antywójta, czyli człowieka, który nigdy nie powinien pełnić funkcji tak odpowiedzialnej, wymagającej kompetencji i uczciwości.


Jak to możliwe, że tak nieodpowiedzialny, niekompetentny i nieuczciwy człowiek rządzi dużą gminą z 50-milionowym budżetem rocznym? Jaki rząd, takie samorządy.


„W rankingu World Economic Forum mierzącym przejrzystość i transparentność działań i decyzji rządów poszczególnych państw nasz kraj zajął... 110. miejsce na świecie. Bardziej transparentne i przejrzyste władze funkcjonują w takich krajach jak Gabon, Uganda, Mongolia, Albania, Ukraina czy Rosja. Ten fatalny wynik jest prostą konsekwencją przejęcia całości sterów w państwie przez ekipy Platformy Obywatelskiej i PSL, które doprowadziły do niebywałego rozrośnięcia się biurokracji, gigantycznego nepotyzmu, mnóstwa afer gospodarczych z udziałem najważniejszych osób w państwie, korupcji oraz jeszcze większego stopnia skomplikowania systemu podatkowego.” Źródło: Global Competitiveness Report 2014-15


W Gminie Oława rolę wiernej lokalnej komórki ekipy PO-PSL przejęło Zrzeszenie LZS. Lista afer w Gminie Oława, tylko z ostatnich czterech lat, jest tu:

LISTA "DOKONAŃ" KOWNACKIEGO I RADNYCH Z LZS

Ekipa PO-PSL może być dumna z Kownackiego. A te baseny z saunami we wsiach, to można śmiało porównać do Stadionu Narodowego w Warszawie, czyli zupełnie zbędnej inwestycji w obliczu palących potrzeb budowy dróg. Jak w tym świetle przyjrzymy się wielomilionowym przekrętom przy budowie tego stadionu, to samo nasuwa się pytanie, jakie przekręty wylezą przy budowie basenów we wsiach.

 

************************

 

Dość lichwy i oszustwa przez obce banki !

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Do:

Prezes Rady Ministrów RP Ewa Kopacz

Przewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego
  Andrzej Jakubiak

P.O. Przewodniczącego „Platformy Obywatelskiej”
  Ewa Kopacz

Prezes „Polskiego Stronnictwa Ludowego”
  Janusz Piechociński

 

Data: 16 stycznia 2015
Nasz znak: AR-9202
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

List otwarty w sprawie lichwy i oszustwa bankowego w Polsce

 

Szanowni Państwo !

Działając, jako organizacja pozarządowa, statutowo zajmująca się dochodzeniem praw mieszkańców na terenie całej RP, również przed organami administracji państwowej, na podstawie art. 71 ust. 1 w powiązaniu z art. 4 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, wzywamy Państwa do natychmiastowego podjęcia odpowiednich kroków mających na celu skuteczną ochronę polskich rodzin przed lichwą i oszustwem banków znajdujących się w obcych rękach, co dotyczy wszystkich większych banków działających w Polsce, poza SKOK-ami.

Chodzi przede wszystkim o długoterminowe kredyty hipoteczne, oferowane i udzielane przez te banki po przejęciu władzy w Polsce przez koalicję PO-PSL. Banki, działające najwyraźniej w zmowie i za aprobatą rządu oraz Komisji Nadzoru Finansowego, oferowały Polakom kredyty hipoteczne na zakup mieszkań i domów, albo z w miarę normalnymi odsetkami, ale w obcych walutach, głównie w CHF, albo w złotówkach, ale z odsetkami rzędu 10% i więcej. Jedno i drugie, to ordynarna lichwa, a innego wyboru Polacy nie mieli.

Jednocześnie, zrujnowanie polskiej gospodarki przez rząd PO-PSL doprowadziło do dużego osłabienia złotego w stosunku do innych liczących się walut, czyli do dolara, euro, franka szwajcarskiego, funta brytyjskiego itp.

W efekcie, Polacy, zamiast spłacać kwoty faktycznie pożyczone od banków i odsetki typowe w normalnych krajach dla długoterminowych kredytów hipotecznych, czyli rzędu 2 - 3% w skali rocznej, zostali zmuszeni do spłacania kwot o wiele wyższych, lub odsetek typowych dla krótkoterminowych kredytów konsumenckich, a to już jest karalna w Polsce lichwa.

Najbardziej perfidnym rodzajem lichwy okazały się długoterminowe kredyty hipoteczne w walutach obcych, przy czym de facto nie były one wypłacane w walutach obcych, lecz w złotówkach, a w umowach kredytowych lichwiarze bankowi nazwali je indeksowanymi do walut obcych.

Pierwszym lichwiarskim oszustwem banków było ustalenie ich własnych kursów tych walut dla spłacanych rat, o wiele wyższych od średnich kursów rynkowych, np. średniego kursu NBP. Lichwiarze i oszuści bankowi dodali do tych kursów tzw. spreed, czyli różnicę ceny zakupu i sprzedaży waluty, chociaż tych walut ani nie kupowali, ani nie sprzedawali, bo i wypłaty kredytów i spłaty ratalne odbywały się w złotówkach – dlatego oszuści.

Nałożony w ten sposób na klientów lichwiarski haracz sięgał ostatnio już prawie 10% wartości kursu CHF do PLN, czyli praktycznie prawie 10% wysokości każdej należnej raty. Ani rząd PO-PSL, ani KNF, ani UOKiK nie kiwnęli nawet palcem w bucie, żeby to oszustwo ukrócić. Ostatnio bardzo niewielka część kredytobiorców kupowała franki w kantorach i wpłacała raty we frankach (spreed w kantorach jest przynajmniej o połowę niższy, niż ten narzucony przez bankowych lichwiarzy). Ta możliwość otworzyła się jednak dopiero niedawno, po wygranych przez kredytobiorców procesach sądowych przeciwko bankom. Wcześniej banki nie zgadzały się na spłaty rat we frankach, a później dopuszczały taką możliwość jedynie za uiszczeniem bardzo wysokiej opłaty za aneks do umowy kredytowej.

Po uwolnieniu kursu CHF od powiązania z EUR i gwałtownym wzrostem kursu franka w stosunku do złotówki, bankowi lichwiarze rozpoczęli w mediach oszczerczą kampanię przeciwko tzw. frankowiczom, czyli polskim rodzinom korzystającym z kredytów hipotecznych indeksowanych do franka szwajcarskiego. Oszczerstwo polega na twierdzeniach, że „frankowicze”, domagając się interwencji rządu, chcą rzekomo uzyskać wsparcie finansowe kosztem podatników, co jest oczywistym i bezczelnym kłamstwem. Kredytobiorców nazywa się spekulantami, cwaniakami, a nawet zarzuca się im niemoralność (Leszek Balcerowicz).

„Frankowicze” chcą jedynie zastopowania bankowej lichwy. Chcą, aby jedynie spłacać to, co od banków pożyczyli, z normalnymi odsetkami, a nie dwa razy tyle. Bankom państwo też nie musi pomagać finansowo, jeśli będą musiały zrezygnować z lichwy i z okradania kredytobiorców i zadowolić się normalnym zyskiem z umiarkowanych odsetek. To samo dotyczy tych kredytobiorców, którzy mają kredyty hipoteczne w złotówkach, ale na lichwiarskim procencie.

Zatem, twierdzenia w mediach, że banki będą rzekomo upadać przez „frankowiczów”, są zakłamaną propagandą nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością.

Jeśli Państwo nie wiedzą, jak szybko i skutecznie ukrócić lichwiarstwo i oszustwo obcych banków, to proszę zobaczyć, jak to zrobili np. Hiszpanie albo Węgrzy. Jak to nie wystarczy, to polecamy pięciopunktowy projekt Senatora Grzegorza Biereckiego http://wpolityce.pl/gospodarka/229783-z-pulapki-toksycznych-kredytow-we-frankach-mozna-wyjsc-senator-grzegorz-bierecki-przedstawia-precyzyjny-plan-nasz-wywiad

albo konsultacje u innych specjalistów skupionych wokół Prawa i Sprawiedliwości.

 

W ciągu najbliższego tygodnia

oczekujemy publicznej informacji w mediach o skutecznym programie kończącym siedmioletnią erę lichwy i oszustwa w Polsce przez zagraniczne banki. Po bezowocnym upływie tego terminu muszą się Państwo liczyć z

gniewem i buntem Narodu,

bowiem problem dotyczy kilkunastu milionów Polaków, w tym co najmniej pięciu milionów „frankowiczów” (700 tys. rodzin – w dwóch pokoleniach, bo są to kredyty rozłożone najczęściej na 25-30 lat).

Oczekujemy, że odpowiednia ustawa regulująca zmianę lichwiarskich umów kredytowych, zarówno w obcych walutach, jak i w złotówkach, zostanie uchwalona w czasie nie dłuższym, niż dzisiejsza ustawa o zamknięciu kilku kopalni węgla.

 

                                                                                  Z poważaniem

                                                                                  PREZES ZARZĄDU
                                                                       Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski

 

Do wiadomości:

Prezes „Prawa i Sprawiedliwości” dr Jarosław Kaczyński

Media

 

Więcej pod: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

*************************

 

Rolnik z Gaci podejrzewany o wytrucie pszczół w całej okolicy,
a wójt gminy Oława – Jan Kownacki, też z Gaci, wykiwał pszczelarzy, którzy dochodzą swoich praw.

 

5 stycznia 2015 r.

 

Jak poinformował tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie“ ktoś wytruł pszczoły przynajmniej trzech okolicznych pszczelarzy. Przed sądem trwa spór o odszkodowanie. Jednak ustalenie winy okazuje się być problematyczne.

 

„ Prezes Rejonowego Zrzeszenia Pszczelarzy w Oławie, Henryk Kłak, twierdzi, że błędem było niepowołanie gminnej komisji, która zadbałaby o zbadanie gleby. Po zdarzeniu powiadomił Urząd Gminy w Oławie, który jednak nie wiedział, jak ma się tym zająć. Urzędnicy, po konsultacji z prawnikiem, stwierdzili, że wójt nie ma prawa powoływania takiej komisji. Ostatecznie okazało się inaczej. - Po kilku dniach chcieliśmy wrócić do sprawy, ale było już za późno - wyjaśnia  Kłak.“ – cytuje GP-WO.

 

Nasz wspaniały, mądry, niezawodny, znający przepisy prawa i jedyny słuszny wójt gminy Oława – Jan Kownacki z Gaci, znowu wykiwał mieszkańców, którzy dochodzą swoich praw, a „obronił“ swojego sąsiada z Gaci. Tym razem szkoda dotknęła radnego. Zobaczymy, czy ten radny (Kazimierz Mądrzyk ze Ścinawy) dalej będzie podnosił rękę, jak Kownacki pociągnie za sznurek.

 

Wystąpimy o podanie nam nazwisk tego prawnika i tego urzędnika, którzy wbrew prawu stwierdzili, że wójt nie ma prawa do powołania komisji.  Będziemy żądać przykładnego ukarania obu. Już raz gminny prawnik (radca prawny Artur Świderski) próbował razem z wójtem Kownackim wykiwać mieszkańców w sprawie udostępniania informacji publicznej i sromotnie przegrali z naszym Stowarzyszeniem aż trzy procesy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym we Wrocławiu. Jaki wójt, taki prawnik.

 

Gminny prawnik opiniował też projekty uchwał Rady Gminy Oława o zmianach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Radni mu uwierzyli, uchwały podjęli, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wszystkie te uchwały unieważnił, bo łamały obowiązujące prawo.  Straty poszły w setki tysięcy złotych, bo takie uchwały i zawarte w nich mapy są bardzo kosztowne (udział biur urbanistycznych, rzeczoznawców itd.). Taki wójt i taki prawnik.

 

A jak SMSM wystawiło w wyborach kompetentnego i uczciwego kandydata na wójta, to ktoś tu wybrał znowu Kownackiego. Ciekawe kto? Bo rozsądnie myślący mieszkańcy, nie siedzący w układach Kownackiego, na pewno nie.

 

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Wójt Gminy Oława
Sz. Pan Jan Kownacki
Plac Marszałka J. Piłsudskiego 28           

55-200 Oława

 

 

Data: 05 stycznia 2015

Nasz znak: AI-5116 (proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Dot. Udostępnienia informacji publicznej

 

Szanowny Panie Wójcie,

 

w związku ze sprawą wytrucia pszczół w części naszej gminy uprzejmie prosimy o udostępnienie nam informacji, którzy imiennie urzędnicy Urzędu Gminy Oława i który imiennie prawnik, odmówili Prezesowi Rejonowego Zrzeszenia Pszczelarzy w Oławie, Henrykowi Kłakowi i poszkodowanym pszczelarzom, powołania gminnej komisji do zbadania gleby na polu w Gaci, które było poddane opryskom podejrzewanym o spowodowanie wytrucia pszczół.

Dla zaoszczędzenia czasu i kosztów uprzejmie prosimy o odpowiedź drogą mailową na adres podany w stopce niniejszego pisma. Będziemy honorować odpowiedź bez podpisu.

 

                PREZES ZARZĄDU

                                 Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski

 

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Prezes Zarządu: Dr.-Ing. h.c. (UK) Rolf Michałowski
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608 * REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

*****************************

 

W roku 2014 Kownacki i jego ekipa
sromotnie przegrali z ekipą rządzącą krajem. Kownacki dał radę zmontować w minionym roku tylko kilka afer, a rząd PO aż 35!


Szczegóły są tu:


http://niewygodne.info.pl/  

i tu:

http://stanowice-marcinkowice.npage.de/lista-dokonan-kownackiego-i-radnych-z-lzs.html


 

Wszystkim Mieszkańcom Powiatu Oławskiego życzymy

Szczęśliwego Nowego Roku !


Przy takiej władzy możemy liczyć tylko na szczęście.

 

**************************

 

Lektura obowiązkowa dla Wójta Gminy Oława
Jana Kownackiego z Gaci
i dla Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia, z powodu Stanowic i Marcinkowic zatruwanych za sprawą tych samorządowców przez fabryki w Stanowicach

 

Polska najbardziej zanieczyszczona w UE? Wstrząsający raport NIK. Zobacz czym oddychamy

 29.12.2014

Najwyższa Izba Kontroli alarmuje, że Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii Europejskiej. Okazuje się, że w wielu miastach stężenie toksycznych i rakotwórczych substancji (pyłu PM10 i benzo(a)pirenu) wielokrotnie przekracza dopuszczalne normy. Oznacza to, że za niedotrzymanie standardów jakości powietrza określonych w unijnej dyrektywie Polska może teraz otrzymać nawet 4 mld zł kary.
 
Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że ponad 3,5 mln osób na świecie umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza. Szacuje się, że w Polsce z tego powodu traci życie ok. 45 tys. osób rocznie.

- Polska od lat ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii Europejskiej. Według informacji Europejskiej Agencji Środowiska aż 6 polskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce miast europejskich z największą liczbą dni w roku, w których przekroczono dobowe dopuszczalne stężenie pyłu PM10 (pozostałe cztery miasta są w Bułgarii). Najgorzej z polskich miast wypada Kraków, w którym limity przekroczone były przez 150 dni w roku, w Nowym Sączu przez 126 dni, w Gliwicach i Zabrzu przez 125 dni, w Sosnowcu przez 124 dni, a w Katowicach przez 123 dni – czytamy w raporcie NIK.

Z dotychczasowych analiz wynika, że największym problemem dla jakości powietrza w naszym kraju jest ponadnormatywne stężenie pyłu zawieszonego (PM10 i PM2,5) oraz benzo(a)pirenu (B(a)P). Wysokie stężenie pyłu zawieszonego powoduje i pogłębia choroby płuc i układu krążenia. Z kolei benzo(a)piren jest związkiem silnie rakotwórczym. Tymczasem okazuje się, że we wszystkich kontrolowanych w Polsce miastach w 2013 r. dopuszczalne stężenie benzo(a)pirenu przekroczone zostało średnio o 500 proc. Najwyższe stężenie B(a)P odnotowano w Nowym Sączu - limity przekroczone jedenastokrotnie, a w Głubczycach (w woj. opolskim) dziesięciokrotnie. Z kolei w czterech miastach (Kraków, Nowy Sącz, Katowice i Dąbrowa Górnicza) przekroczone zostało średnioroczne stężenie PM10.

- W skali kraju w latach 2010-2013 przekroczono dopuszczalne poziomy pyłu PM10 w ponad 75 proc. wszystkich stref, w których dokonuje się oceny jakości powietrza, a w przypadku benzo(a)pirenu w ok. 90 proc. stref – informuje NIK.

W związku z tym, że w kontrolowanym okresie (2008 - I półrocze 2014)  Polska nawet nie zbliżyła się do unijnych norm jakości powietrza, naszemu krajowi mogą grozić poważne konsekwencje. Niedotrzymanie standardów jakości powietrza określonych w unijnej dyrektywie CAFE może mieć dla naszego kraju dotkliwe skutki finansowe. Polsce grozi postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości, który może nałożyć na Polskę 4 mld zł kary za niedopełnienie unijnej dyrektywy.

Źródło: niezalezna.pl , nik.gov.pl

 

*********************

 

Okazuje się, że przekręty
stwierdzone przez NIK w Gminie Oława

(czytaj: na prywatnym folwarku Kownackiego & Co.), to tylko kropla w morzu korupcji szalejącej w Polsce.

 

Bruksela zaniepokojona skalą korupcji w Polsce

 

 29/12/2014

 W raporcie na temat korupcji w Unii Europejskiej przygotowanym przez Komisję Europejską nasz kraj wypadł bardzo słabo. Gorzej jest tylko w Rumunii i Bułgarii. Z drugiej strony nie powinno to nas dziwić, skoro władza od kilku lat sama konsekwentnie zmiata pod dywan największe przekręty pokroju afery hazardowej, taśmowej czy stoczniowej.

Źródło: http://niewygodne.info.pl/

Zobacz, jakie afery zamiata pod dywan nasza lokalna władza:

 

LISTA "DOKONAŃ" KOWNACKIEGO I RADNYCH Z LZS

 

 

*****************************

 

Sitwa atakuje
Stowarzyszenie Mieszkańców

 

28 grudnia 2014

 

W związku z fałszywymi informacjami propagowanymi na forum internetowym tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” i na innych forach przez internautę podpisującego się „Podejrzany”, wyjaśniamy, co następuje:


Nieprawdą jest, jakoby cały zarząd SMSM zarejestrowany w KRS miał się wycofać. Z pięcioosobowego zarządu figurującego w KRS ustąpiły dwie osoby, pozostałe trzy nadal sprawują swoje funkcje. Zmiana została zgłoszona do KRS, jednak do dnia dzisiejszego jej nie wprowadzono.


Nieprawdą jest również, jakoby SMSM miało przestać istnieć. Jest wręcz przeciwnie, mimo kilku odejść, członków przybyło i nadal przybywa. Oprócz tego, prawie stu mieszkańców różnych miejscowości Powiatu Oławskiego udzieliło SMSM pisemnych pełnomocnictw do reprezentowania ich przed władzami i sądami. SMSM powołało do życia Komitet Wyborczy Mieszkańców Ziemi Oławskiej i w ostatnich wyborach wystawiło czternastu kandydatów na radnych do Rady Gminy Oława i do Rady Gminy Domaniów, a także kandydata na wójta Gminy Oława.


Uchwałą zarządu SMSM lista aktualnych członków, jak i osób, które udzieliły nam pełnomocnictw, została utajniona. Zostało to spowodowane szykanami i prześladowaniami członków SMSM przez miejscową sitwę korupcyjną, do zwolnień z pracy włącznie, a nawet do aktu fizycznego terroru. SMSM dochodząc praw mieszkańców natrafia na liczne afery korupcyjne i ściga je, dlatego jest tak atakowane i szykanowane. Z tego samego powodu nie ujawniamy również publicznie danych osobowych pojedynczych osób i rodzin, którym SMSM pomogło w dochodzeniu ich praw.


Istnieją mocne przesłanki ku temu, aby podejrzewać, że wspomniany wyżej internauta „Podejrzany” jest członkiem miejscowej sitwy korupcyjnej, co tłumaczyłoby jego histeryczne ataki na SMSM, a w szczególności na zarząd. „Podejrzany” posługuje się kłamstwami, dezinformacją, manipulacjami i negowaniem faktów stwierdzonych sądownie i przez różne organy kontrolne, włącznie z NIK.


SMSM ma się dobrze, w dalszym ciągu aktywnie działa zgodnie ze swoim statutem, współpracuje z innymi organizacjami pozarządowymi i nie da się zastraszyć. Nadal będziemy dochodzić praw mieszkańców, a wykryte przy tych czynnościach afery będziemy ujawniać i ścigać, jak dotychczas, a nawet jeszcze bardziej zdecydowanie.


Za Zarząd SMSM
Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Prezes Zarządu

 

 

+++++++++++++++++++++++

+++++++++++++++++++++++

+++++++++++++++++++++++

 

 

 

Zdrowych, pogodnych, rodzinnych i radosnych
Świąt Bożego Narodzenia

Wszystkim Mieszkańcom Ziemi Oławskiej

 

życzy Zarząd SMSM

 

 

 

+++++++++++++++++++++++

+++++++++++++++++++++++

+++++++++++++++++++++++

 

 

„Znieważeni“ prawdą funkcjonariusze publiczni znowu atakują Stowarzyszenie.

 

Brak rzetelności dziennikarskiej jednej
z dziennikarek poczytnego tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie“ wprowadza czytelników w błąd.

 

 

Polemika do artykułu „Oskarżany Rolf Michałowski odpowiada atakiem na „Tęczę” opublikowanego w GP-WO z dnia 18 grudnia 2014.

 

21 grudnia 2014

Od czasu, kiedy Mieszkańcy gminy Oława powierzyli mi kierowanie Stanowicko-Marcinkowickim Stowarzyszeniem Mieszkańców (organizacja o charakterze pożytku publicznego) w Stanowicach (SMSM), a nawet trochę wcześniej, kiedy występowałem jeszcze jako przedstawiciel tylko jednej, kilkunastoosobowej grupy Mieszkańców Stanowic, jestem przyzwyczajony do niewybrednych i bezpodstawnych ataków na moją osobę ze strony kilku funkcjonariuszy publicznych, od których Mieszkańcy dochodzą swoich praw za pośrednictwem SMSM.

 

Dlaczego mnie atakują? Dlatego, że kierowane przeze mnie SMSM walczy o prawa Mieszkańców? To też, bo zmusza to niektórych funkcjonariuszy publicznych albo do pracy albo do zmiany dotychczasowego postępowania krzywdzącego Mieszkańców. Głównie jednak atakują dlatego, że podejmowane przez SMSM czynności przy dochodzeniu praw Mieszkańców, obnażają skandaliczne postępowanie niektórych funkcjonariuszy publicznych, do ujawniania potężnych afer i działań kryminalnych włącznie.

Nie mając się czym bronić, bowiem to, co SMSM ujawnia, jest zawsze dobrze udokumentowane, atakują na zasadzie, że najlepszą obroną jest atak, a że, poza ujawnianiem niewygodnej prawdy i nazywaniem rzeczy po imieniu, nie można ani SMSM ani mnie osobiście nic zarzucić, ataki są oparte na fałszywych, ale medialnych zarzutach, na zasadzie – obrzucić błotem, a coś się na pewno przyklei, a przynajmniej odwróci uwagę od skandali w kręgach władzy.

Przedmiotowy artykuł, pióra Pani Redaktor Agnieszki Herby, jest jednym z takich ataków, niewybrednych i bezpodstawnych i w dodatku na zamówienie „pokrzywdzonego” funkcjonariusza publicznego, czyli prezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Tęcza” Pani Wiesławy Pohoriło, ze wspierającym zamówieniem innych „pokrzywdzonych” przez SMSM, czyli Starosty Powiatu Oławskiego Zdzisława Brezdenia i Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego.

Autorka artykułu posunęła się tu nawet do tak dalece idącego i tak oczywiście fałszywego wniosku, że „Głównym celem Rolfa Michałowskiego jest wójt Jan Kownacki”. Twierdzenie to jest zupełnie niedorzeczne, całkowicie wypaczające mój wizerunek i jednocześnie manipulujące świadomością czytelników. Nie dopatruję się tu jednak złej woli autorki tego artykułu, lecz raczej braku zwykłej dziennikarskiej rzetelności. Bowiem, gdyby Pani Redaktor Herba rzetelnie sprawdziła okoliczności mojego działania, to do tak bzdurnego wniosku nigdy by nie doszła.

Rzecz w tym, że ja osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko wójtowi Janowi Kownackiemu, widziałem się z nim osobiście w całym moim życie tylko dwa, czy trzy razy i osobiście nie mam żadnego powodu, żeby był on moim „głównym celem”. Z kolei Pani Redaktor Herba nie ma zielonego pojęcia o tym, jakie mam cele w ogóle i co jest moim głównym celem, bo mnie osobiście w ogóle nie zna.

To, co robię dla SMSM i Mieszkańców Powiatu Oławskiego, jest tylko bardzo niewielkim, wręcz marginalnym wycinkiem mojej działalności i mojego życia. W ramach SMSM robię zaś wyłącznie to, do czego zobowiązują mnie członkowie, czyli to, co zostało zapisane i zatwierdzone przez członków i przez sąd w Statucie Stowarzyszenia.

W punkcie 10 Rozdziału II Statutu SMSM jest powiedziane:

„Celem Stowarzyszenia jest ochrona praw mieszkańców i egzekwowanie tych praw od organów administracji samorządowej i państwowej, osób fizycznych i prawnych oraz innych organizacji gospodarczych i społecznych.”

Tak się składa, że właśnie wójt jest podstawowym organem administracji samorządowej, który ma dbać o prawa Mieszkańców. Jednocześnie tak się składa, że w gminie Oława tym wójtem jest facet, który już przez kilka kadencji, zamiast dbać o prawa Mieszkańców, nagminnie ta prawa łamie i tylko dlatego jest przedmiotem, podmiotem i adresatem wielu działań podjętych przez SMSM. Wobec takiej, a nie innej postawy tego wójta, działania te są krytyczne, a że SMSM jest bardzo konsekwentne i działa odważnie, wójt ten wszelkimi sposobami próbuje zniszczyć SMSM, a tym samym osobę stojącą na czele tego Stowarzyszenia, podpisującą wszelkie skargi, wnioski, zażalenia, pozwy sądowe i zawiadomienia o podejrzeniu przestępstw.

Tak więc wójt Jan Kownacki nie jest celem Rolfa Michałowskiego. Rolf Michałowski, pełniąc funkcję prezesa zarządu SMSM nie reprezentuje tu własnej osoby, lecz Mieszkańców, których celem jest dochodzenie ich praw, zgodnie ze Statutem SMSM.

W dalszej części Statutu w punkcie 11 rozdziału II czytamy:

„Stowarzyszenie swe cele realizuje poprzez:

(…)

d)  w wypadkach łamania, lub nieprzestrzegania praw mieszkańców występowanie z odpowiednimi wezwaniami do odpowiednich organów samorządowych, państwowych, kontrolnych, do osób prawnych, osób fizycznych, organizacji gospodarczych, społecznych i innych,

e)   w wypadkach bezowocnego wyczerpania możliwości drogi administracyjnej, występowanie na drogę sądową, we wszystkich instancjach, z ewentualnym udziałem adwokatów lub radców prawnych,

f)    w uzasadnionych wypadkach występowanie z petycjami do właściwych Komisji Sejmu RP, do Komisji Praw Człowieka i Praworządności Senatu RP, do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego oraz do odpowiednich organizacji międzynarodowych,

g)  w wypadkach uzasadnionych podejrzeń dopuszczenia się przez funkcjonariuszy służb cywilnych lub mundurowych zaniedbania obowiązków lub innych czynów niedozwolonych, powodujących szkody, kierowanie odpowiednich zawiadomień do właściwych organów ścigania.

(…)

j)    redagowanie publikacji informujących o łamaniu praw mieszkańców, piętnujących wypadki samowoli i arogancji władz oraz informujących o działalności Stowarzyszenia i umieszczanie ich w mediach,

k)   prowadzenie własnej strony internetowej.”

Jeśli wójt Jan Kownacki permanentnie łamie prawo, doprowadza do powstawania mechanizmów korupcjogennych, co stwierdziła NIK i kpi sobie zarówno z Mieszkańców, jak i z organów kontrolnych, to zarząd SMSM jest mocą Statutu zobligowany do podjęcia działań wyżej wymienionych i robi to z zachowaniem szczególnej staranności i konsekwencji. Jeśli łamanie prawa przez wójta Jana Kownackiego i radnych jest tak wyjątkowo bezczelne i tak nachalne, jak jest (potwierdziły to liczne wyroki sądowe i protokół z kontroli przeprowadzonej przez NIK), to nikogo nie powinno dziwić, że publikacje SMSM na ten temat są ostre i nazywają rzeczy po imieniu.

Wyciąganie z tego wniosku, że „głównym celem Rolfa Michałowskiego jest wójt Jan Kownacki” jest po prostu niedorzeczne i uczynione najwyraźniej na zamówienie, nietrudno zgadnąć, czyje.

Pewien złośliwiec, najwyraźniej na to samo zamówienie, twierdzi w anonimowych komentarzach internetowych, że SMSM, to „jednoosobowe stowarzyszenie”, oczywiście sugerując moją osobę. Brak zwykłej rzetelności dziennikarskiej skłonił również autorkę tego artykułu do spersonifikowania SMSM i nazwania całej organizacji (w kontekście Jan Kownacki) – „Rolf Michałowski”. Nic bardziej niedorzecznego.

Bardzo pięknie dziękuję Pani Redaktor za uznanie, jednak mimo sporej, jak na mój wiek energii, w żaden sposób nie byłbym w stanie wykonać samodzielnie tej gigantycznej pracy, jaką wykonało SMSM przez te cztery lata działalności. W najgorętszych okresach z SMSM wychodziło od kilku do kilkunastu pism dziennie i tyleż dziennie wpływało. Redagowanie tych pism, w tym wielu obszernych pism procesowych, wymagało współpracy wielu fachowców z różnych dziedzin. Strona internetowa SMSM oddaje tylko niewielki procent tej pracy. Prócz tego SMSM prowadziło jednocześnie kilka postępowań sądowych przed WSA, kilkanaście postępowań odwoławczych przed RIO i SKO, grubo ponad dwadzieścia postępowań karnych, włącznie z postępowaniami odwoławczymi przed sądami i kilka postępowań przed organem nadzoru – Wojewodą Dolnośląskim, a także jedno postępowanie cywilne z wniosku Jana Kownackiego, który poczuł się obrażony za publikowanie prawdy o tym, co on wyprawia. Do tego dochodzą liczne publikacje prasowe i obszerna własna strona internetowa. Oczywiście wszystkie skargi i postępowania sądowe były poprzedzone wielokrotną korespondencją z właściwymi organami samorządowymi, która była bezowocna. Większość odpowiedzi samorządu na nasze wnioski zawierało jedynie arogancki wymijający bełkot. Dowody na to są na naszej stronie internetowej.

Do prowadzenia tak szeroko zakrojonej działalności potrzebny jest cały sztab ludzi, w tym specjalistów w różnych dziedzinach, jak prawo administracyjne, prawo cywilne, prawo karne, ochrona środowiska, ochrona zdrowia, gospodarka wodna, gospodarka leśna, budownictwo, projektowanie, finanse, dziennikarstwo itd. oczywiście wszystko w ramach wolontariatu, czyli bez żadnego wynagrodzenia, bo SMSM nie korzystało i nie korzysta z żadnych środków publicznych, utrzymując się jedynie ze składek członkowskich.

Symptomatyczny dla artykułu Pani Redaktor Herby jest cytat wyrwany z obszernej publikacji SMSM z 11 grudnia b.r., cytat przekazujący czytelnikom tylko wyizolowany z treści komentarz podsumowujący, bez jednego słowa o tym, co jest podstawą tego komentarza, a podstawą jest, wielokrotnie udowodnione przez wyroki sądowe i przez opasły protokół NIK, nagminne łamanie prawa przez wójta Kownackiego i przez Radę Gminy Oława, z mechanizmami korupcjogennymi w tle. To takie przemilczenie Pani Redaktor, á la Michnik, albo á la Lis.

I jeszcze jedna niedorzeczność, pewnie też wynikająca z braku rzetelności dziennikarskiej, jednak tym razem stanowiąca brzemienną w skutkach rzeczową nieprawdę, sugerującą czytelnikowi, że to Rolf Michałowski jest prezesem Fundacji „Krok po kroku”. („Prezes tej fundacji Rolf Michałowski znany jest z tego…”). Trzeba tu dodać, fundacji traktowanej przez Panią Prezes Stowarzyszenia „Tęcza”, jako wrogą konkurencję na rynku świadczeń na rzecz dzieci niepełnosprawnych, bowiem, poza wolontariatem, jest to jednak rynek i to duży, zasilany głównie ze środków publicznych.

Wracamy zatem do „Tęczy”. Stowarzyszenie „Tęcza” nie było dotychczas przedmiotem zainteresowania SMSM, mimo pojedynczych skarg Mieszkańców na arogancję, z jaką spotkali się ze strony Pani Prezes Wiesławy Pohoriło. Były ważniejsze problemy Mieszkańców, którymi SMSM musiało się zająć, jak nielegalnie wycinki lasu w Stanowicach, tragiczny i wręcz zagrażający życiu stan ulic na osiedlach domów jednorodzinnych w Stanowicach i Marcinkowicach, fuszerka i przekręty przy budowie kanalizacji w Stanowicach i Marcinkowicach, niezgodne z prawem plany miejscowego zagospodarowania przestrzennego, rażąca niegospodarność w obrocie gruntami gminnymi, rujnowanie budżetu gminy, nawiezienie wielkiej hałdy trujących odpadów na teren przy osiedlu domów jednorodzinnych w Bystrzycy, trucie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez fabryki Stanowickiej Strefy Ekonomicznej i wiele innych.

Dopiero po zgłoszeniu się do zarządu SMSM rodziców w sprawie rozliczania z NFZ fikcyjnych zabiegów wykonywanych na zlecenie „Tęczy”, SMSM zdecydowało się podjąć stosowne działania, bowiem nie chodzi tu już o arogancję osoby publicznej, tylko o publiczne pieniądze i to o duże. Jak łatwo sprawdzić, SMSM nie publikowało nic w tej sprawie, chociaż dowody na wyłudzenia z NFZ, w postaci wydruków z ZIP są niezbite. O niepublikowanie tej sprawy prosili nas Mieszkańcy – rodzice dzieci rehabilitowanych w „Tęczy”, którzy stwierdzili nieprawidłowości na kontach swoich dzieci w NFZ (obawiali się szykan ze strony Zarządu „Tęczy”), a także członek SMSM i jednocześnie prezes Fundacji „Krok po kroku”, Pani Dorota Gudaniec.

Szczególnie właśnie Dorota Gudaniec stanęła murem w obronie „Tęczy”, nie zgadzając się na żadne publikacje SMSM o tej sprawie. W tym świetle sugestie, jakoby Dorota Gudaniec podjudzała mnie przeciwko „Tęczy”, wyglądają wręcz groteskowo. Poza tym, ja nie jestem chłoptasiem, którego można podjudzić. Mam olbrzymie doświadczenie życiowe, bardzo sztywny kręgosłup i swój rozum. Tych rzeczy najwyraźniej brakuje osobom, które posądzają mnie o uleganie jakimś negatywnym wpływom, w dodatku wyimaginowanym. Ponadto zarząd SMSM również doszedł do wniosku, że publikacja mogłaby zaszkodzić „Tęczy”, jako bardzo potrzebnej organizacji społecznej. Dziś mówimy o tym w prasie tylko dlatego, że Pani Pohoriło, która najwyraźniej uległa negatywnym wpływom niektórych włodarzy, poleciała do prasy ze skargami na mnie, które są zupełnie bezpodstawne.

Zarząd SMSM obserwował krytyczne komentarze w Internecie dotyczące skandalicznego rozdziału środków publicznych przez Burmistrza Oławy i Wójta Gminy Oława i podjął nawet interwencje w stosunku do obu włodarzy. O faworyzowaniu „Tęczy”, co było oczywiste i wynikało z publikowanych podziałów środków publicznych na organizacje pozarządowe, SMSM nie wypowiadało się publicznie w żaden sposób. Burzę w Internecie wywołała przede wszystkim informacja o wyczynach Burmistrza Października, nagłośniona przez ówczesnego radnego Mieczysława Koprowskiego, dotyczących podziału środków na dotowanie organizacji pozarządowych, z pogwałceniem wszystkich ustanowionych prawem procedur, co znalazło swój epilog w postępowaniu organów kontrolnych, a także spowodowało złożenie w prokuraturze przez SMSM zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych i nadużycia uprawnień. Krytyczne dla „Tęczy” komentarze wywołał również artykuł Red. Jerzego Kamińskiego p.t. „ZIP prawdę ci powie” opublikowany na początku kwietnia b.r., który zmobilizował wiele osób do sprawdzenia swoich kont w NFZ.

Liczne komentarze w tej sprawie w Internecie nie były inicjowane przez SMSM. Możliwe jest jednak, że niektórzy członkowie, pracujący na komputerach SMSM, wysyłali jakieś komentarze na własną rękę. Fakt, że jakiś komentarz został wysłany z jednego z komputerów zarejestrowanych na Rolfa Michałowskiego, z których korzysta SMSM, nikogo nie uprawnia do twierdzenia, że to Rolf Michałowski wysłał ten komentarz. Takie twierdzenie, wyrażone przez zarząd „Tęczy” jest fałszywym oskarżeniem ściganym prawem karnym.

Od osoby pełniącej ważne funkcje publiczne (Pani Wiesława Pohoriło była radną, a teraz jest prezesem zarządu poważnej organizacji pozarządowej o statusie pożytku publicznego) można oczekiwać tak elementarnej wiedzy.

Podobnym absurdem jest uzasadnianie mojego rzekomego autorstwa tych dwóch wpisów tym, że „Rolf Michałowski znany jest z tego, że ostro wypowiada się o działaniach lokalnych władz.”. Czyżby „Tęcza” należała do lokalnych władz?

Adwokat „Tęczy” mówi o wpływie aktu oskarżenia do sądu i o mnie jako o „oskarżonym związanym z Fundacją <Krok po Kroku>”. Jedno i drugie jest kłamstwem, bowiem prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko mnie, o czym Pani Redaktor Herba już nie napisała. Dużo większą rzetelnością dziennikarską wykazał się Redaktor Xawery Piśniak z konkurencyjnego „Tygodnika Powiatu”, który sprawdził, co trzeba i w swojej publikacji na ten temat nic nie przemilczał. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ja, rzekomy „oskarżony”, nic nie wiem o żadnym postępowaniu sądowym przeciwko mnie w tej sprawie, ani o rzekomo postawionych mi zarzutach. Brak w artykule Pani Redaktor Herby informacji o wystąpieniu przeciwko mnie z prywatnego oskarżenia, bo pewnie o takie tu chodzi, skoro prokuratura umorzyła śledztwo z zawiadomienia Pani Pohoriło, wprowadza czytelnika w błąd, że zostałem rzekomo oskarżony z urzędu przez prokuraturę.

Kłamstwem jest również jakiekolwiek wiązanie mnie z Fundacją „Krok po Kroku”. Fakt, że prezes zarządu tej Fundacji jest członkiem SMSM, a nawet Komisji Rewizyjnej SMSM, nie stanowi żadnego powiązania mojej osoby z tą Fundacją. Członkami SMSM są m.in. ludzie na wysokich stanowiskach w różnych firmach, czy to świadczy o moim powiązaniu z tymi firmami? Członkiem SMSM był radny Rady Gminy Oława, czy to świadczy o moim powiązaniu z Radą Gminy Oława? Jak można dojść do tak absurdalnej konkluzji?

Pani adwokat pozwoliła sobie ponadto na skandaliczną sugestię, że, jako rzekomo powiązany z Fundacją „Krok po Kroku”, rzekomo działałem na szkodę „Tęczy”, powodując mniejsze dofinansowanie z 1% podatków, czyli, kosztem „Tęczy”, większe dofinansowanie Fundacji „Krok po Kroku”. Z tego, co wiem, Fundacja „Krok po Kroku” nie ma statusu organizacji pożytku publicznego i w związku z tym w ogóle nie otrzymuje dofinansowania z 1% podatków.

Coś mi się zdaje, że pogonimy kota tej pani adwokat „nieodpłatnie reprezentującej SPD Tęcza”, tak jak pogoniliśmy kota zakłamanemu radcy prawnemu Urzędu Gminy Oława (Arturowi Świderskiemu), z postępowaniem dyscyplinarnym w Okręgowej Izbie Radców Prawnych włącznie, bowiem, na co ewentualnie może sobie pozwolić Pani Pohoriło, czy Pani Anna Borkowska-Szwarc, adwokat, czy radca prawny, sobie pozwolić nie może.

Pani Borkowska-Szwarc pozwoliła sobie jednak też o wiele za dużo. Powiedziała m.in., że „wszystko, co jest zawarte w tych komentarzach jest nieprawdą”. Abstrahując już od tego, kto jest autorem przedmiotowych komentarzy, obiektywną prawdą jest, że „Tęcza” jest faworyzowana m.in. przez Burmistrza Oławy i to nie tylko w zakresie dotacji przyznawanych z pominięciem wszelkich obowiązujących procedur, w wysokości wielokrotnie większej, niż innym, równie ważnym organizacjom, ale również np. w zakresie przyznania właśnie „Tęczy” lokalu użytkowego o powierzchni 1000 m2 w nowych TBS po bardzo preferencyjnej cenie w wysokości 5 zł netto za m2, bez żadnego konkursu, bez żadnych konsultacji społecznych i praktycznie bez żadnej rozsądnej podstawy. Tak właśnie działają sitwy, więc autor, czy autorzy przedmiotowych wpisów najwyraźniej mają rację.

Pani Borkowska-Szwarc pozwoliła sobie na jeszcze jedną impertynencję. W sprawie rozliczania fikcyjnych zabiegów rehabilitacyjnych z NFZ twierdzi o Rolfie Michałowskim, że „myli pojęcia i nie wie o czym pisze”, a także, że „nie można rzucać oskarżeń, jeśli się czegoś nie rozumie” i że „Ta sprawa nas nie dotyczy”. To już nie jest nierzetelność, czy niewiedza. To czysty i świadomy fałsz.

Po pierwsze, jeśli rodzice rehabilitowanych dzieci stwierdzają, że na ich kontach w NFZ zostały rozliczone zabiegi przeprowadzane w „Tęczy” w ilości wielokrotnie większej, niż rzeczywiście przeprowadzone, to ja doskonale wiem, o czym piszę i nie mylę żadnych pojęć, bo są to udokumentowane fakty. Faktem jest również, że „Tęcza” jest związana umową o współpracy z Przychodnią „Multi-Med”, a afera dotyczy pacjentów „Tęczy”, więc Zarząd „Tęczy” jest w tej sprawie przynajmniej świadkiem. Zaś Pani Borkowska-Szwarc pozwoliła sobie stwierdzić: „… i przychodnia Multi-Med nie mają nic wspólnego z „Tęczą”.

Po drugie, to nie ja oskarżam „Tęczę”, tylko Prezes Zarządu „Tęczy” oskarża mnie, zatem insynuacje, że ja rzekomo „rzucam jakieś oskarżenia, bo czegoś nie rozumiem”, są ohydną obłudą. Nigdzie nie ma żadnych publikacji moich, czy SMSM, w których padałoby oskarżenie w stosunku do „Tęczy” w sprawie rozliczeń z NFZ. Moja wypowiedź zacytowana w artykule Pani Redaktor Herby też nic takiego nie sugeruje, a jedynie stwierdza fakty zgłoszenia nieprawidłowości przez rodziców, których dzieci korzystają z zabiegów rehabilitacyjnych w „Tęczy” i braku adekwatnej reakcji zarządu „Tęczy” na te nieprawidłowości.

Powstaje przy tym pytanie, czy po tych zgłoszeniach, nawet, jeśli było to tylko jedno zgłoszenie, Zarząd „Tęczy” zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu rozliczenia fikcyjnych zabiegów. Raczej nie, bo rodzice, którzy stwierdzili rozliczenie fikcyjnych zabiegów na kontach swoich pociech w NFZ, byliby już wzywani na przesłuchania w charakterze świadków, a nie byli. Możliwe, że Zarząd „Tęczy” tak był zajęty ściganiem krytycznych komentarzy w Internecie, że nie miał czasu zająć się prawdziwymi przestępstwami zahaczającymi o ich własne podwórko.

Jeśli, jak twierdzi Zarząd „Tęczy”, Stowarzyszenie to nie brało udziału w jednoznacznie stwierdzonych rozliczeniach fikcyjnych zabiegów jej pacjentów z NFZ, to w interesie „Tęczy” było natychmiastowe włączenie prokuratury i wyjaśnienie w ramach śledztwa, że nikt z „Tęczy” nie brał udziału w tych machlojach. Jak już wspomniałem, „Tęcza” jest związana umową o współpracy z firmą „Multi-Med”, a afera dotyczy pacjentów „Tęczy”, więc siłą rzeczy jest w tę sprawę zamieszana. Zatem wszelkie twierdzenia, że „Tęczy” ta sprawa nie dotyczy, są, bardzo delikatnie mówiąc, nietrafne.

Zastanawiająca jest w tym aspekcie wypowiedź Prezesa Przychodni „Multi-Med”, Macieja Jagody w stosunku do Prezes Fundacji „Krok po Kroku”, Pani Doroty Gudaniec, będącej jednocześnie matką dziecka korzystającego z zabiegów rehabilitacyjnych w „Tęczy”, na którego koncie w NFZ pojawiły się fikcyjne zabiegi: „Po prostu bije na oślep, byle tylko trafić w „Tęczę”.

Wcześniej „Tęcza” współpracowała i była związana podobną umową z inną firmą, a mianowicie z „Otto-Prodent” z Wrocławia, która tę umowę zerwała na skutek podjęcia przez Wiesławę Pohoriło samowolnych decyzji rażąco naruszających przepisy NFZ. SMSM prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające i podejmie odpowiednie kroki.

Trzeba tu jeszcze dodać, że „Tęcza” dysponuje olbrzymimi środkami publicznymi w wysokości ponad 300.000 zł rocznie (dane ze sprawozdania finansowego „Tęczy” za rok 2013). Usługi rehabilitacyjne świadczone przez związaną z „Tęczą” umową o współpracy firmą „Multi-Med”, finansowane przez NFZ, stanowią kolejne poważne środki publiczne, z których korzystają mali pacjenci „Tęczy”, a za które wynagrodzenie kasuje „Multi-Med”.

Tak więc „Tęcza”, to nie tylko czysta działalność charytatywna, z „poświęcaniem własnego czasu i życia”, a także „angażowaniem własnych środków dla wspólnego dobra, bez pobierania za to wynagrodzenia”, jak przekonuje jej Zarząd. To również czynny i decydujący udział w komercyjnym rynku usług rehabilitacyjnych. Decydujący, bo „Tęcza” dostarcza pacjentów, za terapię których, takie firmy jak właśnie „Multi-Med”, kasują ciężkie pieniądze z publicznych środków.

O takiej czystej działalności charytatywnej na rzecz Mieszkańców może za to mówić SMSM, bo nie korzysta z żadnych publicznych pieniędzy, nie pobiera żadnych wynagrodzeń, a wykonuje ogrom pracy w wyłącznym interesie Mieszkańców i nie dysponuje żadnymi środkami publicznymi.

Wszędzie tam, gdzie publiczne pieniądze płyną do prywatnych firm i osób, wskazana jest najwyższa czujność i wymagana jest permanentna i ścisła kontrola, bo właśnie w takich układach często dochodzi do korupcji. Dlatego „Tęcza” powinna natychmiast aktywnie włączyć się w wyjaśnienie, kto dopuścił się oszustwa na plecach niepełnosprawnych dzieci – podopiecznych „Tęczy”, a nie twierdzić: „Ta sprawa nas nie dotyczy”, albo „My do tego nic nie mamy”.

Ten stan rzeczy czyni tytuł publikacji Pani Redaktor Herby: „Oskarżany Rolf Michałowski odpowiada atakiem na „Tęczę”, zupełnie chybionym, żeby nie powiedzieć, kłamliwie złośliwym, bowiem o żadnym ataku Rolfa Michałowskiego na „Tęczę” nie może być mowy. Jeśli doda się do tego wyżej wymienione dowody na nierzetelność dziennikarską autorki tej publikacji, to wyczuwa się bardzo nieprzyjemny zapach w powietrzu.

Moim skromnym zdaniem, „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w żaden sposób nie zasłużyła sobie na redaktora, który dziennikarską rzetelność traktuje, jak piąte koło u wozu. Obserwuję tę Gazetę już od czterech lat i bardzo ją cenię właśnie za rzetelność informacji, za pełną informację i za brak manipulacji wymuszanych na mediach przez władze III RP na wszystkich jej szczeblach. Omawiana tu publikacja Pani Redaktor Herby bardziej pasuje mi do np. „Gazety Wyborczej” niż do „GP-WO”. Niedawno zdarzyło mi się być w jednym z oławskich supermarketów i to akurat w czwartek rano. W obszernym regale z prasą zobaczyłem tylko kilka, najwyżej kilkanaście egzemplarzy „Gazety Wyborczej”, za to „GP-WO” leżała w kilku solidnych stosach obok regału, bo się w regale nie mieściła i nie było to wszystko, bo jak mi powiedziano, „GP-WO” pojawia się w handlu już w środę wieczorem i spora część nakładu została sprzedana już w środę.

Szkoda by było, żeby „GP-WO” przez takie publikacje podzieliła los „GW”.

Na zakończenie „przyczepię się” do jeszcze jednej wypowiedzi Wiesławy Pohoriło, tym razem opublikowanej przez „Tygodnik Powiatu”. Pohoriło twierdzi, że przez podobne wpisy prowadzona przez nią organizacja może być narażona na utratę zaufania społecznego, a to jest jej być albo nie być, bo utrzymują się z odliczenia 1% podatku dochodowego.

Po pierwsze, krytycznych wpisów było dużo i to na różnych forach internetowych, co Pohoriło sama przyznała. Słowo „sitwa”, czy „koteria”, przewija się w olbrzymiej ilości oławskich komentarzy do artykułów na najróżniejsze tematy, a w szczególności na tematy wyborcze. Nie ma dymu bez ognia, a materiały zebrane na stronie internetowej SMSM dokumentują wręcz całe morze ognia. Fakt, że jak przyznaje Pohoriło, spośród dziesiątek krytycznych wpisów na różnych forach internetowych, „Tęcza” ściga sądownie tylko te dwa, które podobno pochodzą z komputera zarejestrowanego na mnie, świadczy dobitnie o tym, że Wiesławie Pohoriło nie chodzi o krytyczne wpisy w ogóle, lecz wyłącznie o atak na moją osobę, można się domyślić, przez kogo zlecony.

Po drugie, olbrzymia większość organizacji pozarządowych utrzymuje się bez tego 1% z podatków, ponieważ nie posiadają statusu organizacji pożytku publicznego. Jako, że Pohoryło wprowadziła do dyskusji Fundację „Krok po Kroku”, która ma prawie taki sam profil działalności, jak „Tęcza” (prawie taki sam, bo „Krok po Kroku” ma profil znacznie szerszy), zajrzałem do rozliczeń tej Fundacji na ich stronie internetowej. Znakomicie radzą sobie bez tego 1% z podatków i osiągają roczny budżet przekraczający 200.000 zł, ale nie czekają, aż im datki od podatników spadną na głowę, tylko przeprowadzają dużą ilość różnych inicjatyw finansowanych przez Unię Europejską, Państwowy Fundusz Osób Niepełnosprawnych, Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Urząd Marszałkowski, Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, KGHM, Powiat Oławski itd.

Zatem twierdzenie, że krytyczne i w dodatku słuszne komentarze w Internecie decydują o być albo nie być „Tęczy” jest zupełnie niedorzeczne.

 

Rolf Michałowski

Prezes Zarządu SMSM

 

*************************

 

Kownacki wyprzedaje publiczne lasy
w Stanowicach w prywatne ręce, oczywiście do wycinki,
wbrew ustawie o chronie przyrody. Kopacz chce sprzedawać Lasy Państwowe, wbrew Ustawie Zasadniczej, czyli Konstytucji.

 

Standardy PO, czyli nocna próba zmiany Konstytucji

 

wpis z dnia 22/12/2014

 

Warto o tym wspomnieć, bo historia ta jak w soczewce pokazuje patologiczne standardy obecnej władzy. W nocy 18 grudnia, o godz. 0:45 koalicja rządząca próbowała zmienić Konstytucję RP. Chcieli wprowadzić zapisy, które umożliwiłyby wyprzedaż Lasów Państwowych. Na szczęście dla nas wszystkich projekt przepadł, bo ekipie Kopacz zabrakło pięciu głosów. W mediach pro-rządowych standardowe embargo informacyjne na ten temat. 

Lasy Państwowe, zajmujące niemal 1/4 terytorium kraju, są dobrem ogółu. Dobrem wszystkich Polaków. Obecnie obowiązujące prawo uniemożliwia przejęcie polskich lasów przez podmioty prywatne. Ekipa Platformy Obywatelskiej chciała to zmienić. Co ciekawe - sprytnie to sobie zaplanowali. Po osłoną nocy wprowadzili do porządku obrad Sejmu projekt zmiany Konstytucji. Chcieli dopisać do niej artykuł o następującej treści: "Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.". Kluczowe słowa to "z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie". Ten "wytrych" prawny daje szeroki wachlarz możliwości. Nic bowiem nie stałoby na przeszkodzie, aby ekipa PO-PSL uchwaliła ustawę, w której umożliwiłaby wyprzedaż Lasów w ręce prywatne. 

Kluczowe głosowanie odbyło się o godzinie 0:45. Do zmiany Konstytucji władza potrzebowała 296 głosów. Na szczęście dla nas wszystkich ekipie Kopacz zabrakło pięciu głosów. Za niekorzystną zmianą głosowali posłowie PO, PSL, SLD i TR. Przeciwko głosowali członkowie PiS i KPSP. Nocna próba zmiany Konstytucji została oczywiście przemilczana przez główne media prorządowe. Przekazanie Polakom prawdy na temat trybu prac (pod osłoną nocy) oraz zamiaru władzy (umożliwienie wyprzedaży Lasów Państwowych) mogłoby niekorzystnie wpłynąć na wizerunek obozu rządzącego. Stąd embargo na te informacje w głównych wydaniach serwisów informacyjnych.

 

Źródło: Głosowanie nr 167 - posiedzenie 83 (sejm.gov.pl)
Czytaj więcej: Pod osłoną nocy próbowano otworzyć drogę do prywatyzacji Lasów Państwowych (GazetaBaltycka.pl)
Czytaj także: Nocna próba zmiany Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. PO, PSL, SLD i TR – głosowały „za” (GazetaBaltycka.pl)
wpis z dnia 22/12/2014

http://niewygodne.info.pl/

 

 

Radni Rady Gminy Oława zmieniają plany zagospodarowania przestrzennego w biały dzień, łamiąc cały szereg ustaw i zmieniają tereny leśne na tereny budowlane dla dewelopera, któremu Kownacki wcześniej sprzedał publiczny las za grosze.

 

Dopiero interwencja Mieszkańców i SMSM oraz wynikłe z tego zaskarżenie uchwał Rady Gminy Oława przez Wojewodę Dolnośląskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), spowodowało, że WSA wydał wyroki unieważniające w całości aż trzy uchwały Rady Gminy Oława o zmianach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego obejmujących całą gminę.

 

Ale nic to. Kownacki i wielu tych samych radnych znowu są u władzy
i już szybko podejmują  nowe uchwały z takimi samymi regulacjami, jak te unieważnione przez WSA. Zanim zostaną znowu zaskarżone i WSA je znowu unieważni, lasu już nie będzie, a na tym miejscu będzie blokowisko. 

 

*******************

 

W innych gminach już się sprawy wyjaśniają,
a w naszej?

 

Płacili od 50 do 200 zł za głos. 10 osób z zarzutami

Dodano: 21.12.2014 [09:36]

Niebawem zapadną pierwsze wyroki w sprawie łapownictwa wyborczego, do którego doszło w Bogatyni podczas pierwszej tury wyborów samorządowych. Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu przedstawiła zarzuty już 10 osobom. Według nieoficjalnych informacji wśród nich jest także jeden kandydat na radnego, ale tego faktu śledczy ze względu na wciąż niezakończone postępowanie na razie nie potwierdzają - informuje GazetaWroclawska.pl


16 listopada podczas I tury wyborów samorządowych w Bogatyni doszło do kilku incydentów wyborczych. Najgłośniejszym było zatrzymanie 25-letniego mieszkańca, przy którym znaleziono znaczną ilość pieniędzy oraz spis wyborców. Po jego zatrzymaniu wpadły kolejne osoby. Za głos w wyborach płacili od 50 do 200 zł.

Wśród osób, którym postawiono zarzuty, osiem przyznało się do winy. Jak podkreślają śledczy, sprawa jest rozwojowa i wielowątkowa, a ich głównym celem jest dotarcie do osoby, która stała za organizacją procederu.

 

Źródło: gazetawroclawska.pl , niezalezna.pl

 

 

***********************

 

Nowy-stary wójt Gminy Oława
– Jan Kownacki z Gaci -
i nowa-stara Rada Gminy Oława znowu złamali wiele przepisów prawa na szkodę mieszkańców a na korzyść oligarchów.

 

11 grudnia 2014

 

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 22 listopada 2014 r. znowu unieważnił w całości kolejną już uchwałę Rady Gminy Oława, tym razem nr XXXVII/204/2012 z dnia 28.12.2012 r. o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla miejscowości Marcinkowice, Stanowice, Jankowice, Lizawice, Sobocisko, Zabardowice, Gaj Oławski, Miłonów, Marszowice w gminie Oława.

 

Uchwała o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tylu miejscowości, to dokument zawierający około 100 stron i wiele szczegółowych map. Stworzenie takiego dokumentu wymaga kilku miesięcy pracy dużego zespołu fachowców z różnych branż, w tym profesjonalnego biura urbanistycznego, które wykonuje między innymi mapy, a także całego szeregu branżowych uzgodnień z różnymi organami kontrolnymi, głównie na szczeblu wojewódzkim. Koszt stworzenia takiej uchwały to nawet kilkaset tysięcy złotych.

 

Podobnie, jak wcześniej, WSA zarzucił Radzie Gminy i oczywiście wójtowi, bo projekt uchwały tworzy wójt ze swoimi urzędnikami, rażące naruszenie przez przedmiotową uchwałę olbrzymiej ilości przepisów obowiązującego prawa, w tym również braku konsultacji społecznych, czego konsekwencją jest unieważnienie tej olbrzymiej uchwały w całości, a nie tylko jej części, co daje obraz skali bezprawia tej uchwały i bezprawia tego samorządu.

 

W każdym normalnym kraju taki wójt zostałby natychmiast odwołany ze stanowiska, a taka rada natychmiast rozwiązana i wszyscy zostaliby postawieni przed sądem karnym. Jednak Polska nie jest normalnym krajem, bo nie dość, że taki wójt i tacy radni pozostają zupełnie bezkarni, to jeszcze każą mieszkańcom „wybierać“ ich na kolejną kadencję.

 

Nie jest to nieudolność, czy zwykła ignorancja lub brak elementarnej wiedzy o prawnych uwarunkowaniach tworzenia i zmieniania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Tutaj chodzi o zupełnie świadome łamanie obowiązującego prawa w celu zaspokojenia potrzeb oligarchów, którzy zaplanowali sobie w miejsce życiodajnego lasu postawić blokowisko, albo na gruntach rolnych tuż przy zabudowie mieszkalnej postawić farmy wiatrowe, czy też na terenach zieleni rekreacyjnej postawić farmę fotowoltaiczną, żeby wymienić tylko te najważniejsze.

 

Kontrola NIK przeprowadzona w Gminie Oława w ubiegłym roku wykazała, że działania wójta i Rady w zakresie gospodarowania gruntami gminnymi i w zakresie tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, są bezprawne i czynią możliwym tworzenie mechanizmów korupcjogennych. 

 

Tak więc, poza ewidentnym niedopełnieniem obowiązków służbowych i nadużyciem uprawnień przez wójta, jego urzędników i radnych, bardzo wyraźne staje się tło natury korupcyjnej. Samorząd, razem z niektórymi oligarchami, stał się przez to zorganizowaną grupą przestępczą. To był i nadal jest (w nowej kadencji są w olbrzymiej większości ci sami ludzie) samorząd kryminalny.

 

Jak to możliwe? Ano, w tym kraju możliwe. W kraju, w którym zamiata się pod dywan kilkaset gigantycznych afer na najwyższych szczeblach rządowych, w kraju, w którym nie można wyjaśnić zbrodni na urzędującym prezydencie, najwyższych dowódcach wojskowych wszystkich rodzajów broni i na trzonie krajowej elity, trudno oczekiwać, żeby jakiś skorumpowany wójt i jacyś skorumpowani gminni radni w jakiejś tam gminie, zostali pociągnięci do odpowiedzialności za łamanie prawa. W kraju, w którym w prokuraturze na centralnym szczeblu fałszuje się dowody w śledztwie w sprawie największej zbrodni od czasu drugiej wojny światowej, trudno oczekiwać, żeby jakaś rejonowa prokurator postawiła przed sądem jakiegoś skorumpowanego wójta i jakichś skorumpowanych radnych, nawet, jeśli niezbite dowody dostarczają NIK, WSA i CBA jednocześnie. W tym kraju władza może kłamać, oszukiwać, kraść i fałszować wybory zupełnie bezkarnie.

 

W kraju, w którym fałszuje się wybory na skalę możliwą tylko w dyktaturach, trudno oczekiwać, że jakiś skorumpowany wójt, który zresztą ma już sądownie stwierdzoną praktykę w fałszowaniu wyborów przez kupowanie głosów, te wybory przegra z jakimś uczciwym i kompetentnym kandydatem. Do sądów okręgowych w całym kraju wpłynęło półtora tysiąca (!) skarg zawierających ewidentne dowody na fałszowanie wyborów.

 

Oczywiście są też wyjątki, ale jest ich tak mało, że można śmiało powiedzieć, że tylko potwierdzają tę regułę. Takim wyjątkiem jest Gmina Domaniów, gdzie próba skorumpowania wójta i radnych przez mafię wiatrakową zakończyła się fiaskiem, tyle tylko, że nie dlatego, że ta wójt i ci radni nie dali się skorumpować, lecz dlatego, że mieszkańcy nie dopuścili, aby ta wójt i ci radni wygrali wybory. Jeśli świadomość społeczna mieszkańców i ich zaangażowanie w sprawy społeczne są wysokie, to okazuje się, że można tak przypilnować wyborów, żeby miejscowa sitwa ich znowu nie wygrała i żeby na czele samorządu gminnego stanął człowiek uczciwy i kompetentny. W Gminie Domaniów wszedł do Rady Gminy nawet kandydat wystawiony przez tak „zakazaną” organizację, jaką jest Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM), poprzez Komitet Wyborczy Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014 .

 

Niestety świadomość społeczna i obywatelska mieszkańców Gminy Oława jest cofnięta o całe lata świetlne w porównaniu z mieszkańcami Gminy Domaniów. Mieszkańcom Gminy Oława można jedynie zadedykować powiedzenie: „Jeśli nie będziecie używać oczu waszych po to, aby widzieć, to będziecie ich używać po to, aby płakać“ (Jean Paul).

 

I będziecie gorzko płakać, bo już bardzo niedługo tuż za waszymi płotami staną elektrownie wiatrowe z lasem wiatraków takich do 240 metrów wysokości. Najpierw kompletnie zrujnują wartość waszych nieruchomości a zaraz potem kompletnie zrujnują wasze zdrowie. Z kolei inni z was, następne cztery lata będą brodzić po kolana w błocie i łamać zawieszenia samochodów, żeby dostać się do własnych domów. Jeszcze inni z was, bardzo dotkliwie odczują utratę wartości waszych domów, które wybudowaliście na działkach pod lasem, a niedługo, zamiast sąsiedztwa lasu, będziecie mieli sąsiedztwo blokowiska. Kolejna grupa mieszkańców straci zdrowie w wyniku systematycznego trucia ich przez fabryki w Stanowicach. Niektórzy już stracili zdrowie i zagrożone jest ich życie. Naprawdę tego chcieliście?

 

Na co liczyliście głosując na sitwę Kownackiego, albo nie głosując wcale? Na to, że na wniosek SMSM Wojewoda znowu zaskarży plany zagospodarowania przestrzennego a Sąd je znowu unieważni? Miało to miejsc już trzy razy. I co? Czy to zatrzyma skorumpowanego wójta i skorumpowaną radę przed uchwaleniem nowych planów zagospodarowania przestrzennego znowu łamiących prawo? Czy to zatrzyma mafię wiatrakową? Czy to zmusi kryminalny samorząd do racjonalnego gospodarowania gruntami gminnymi i do nienarażania budżetu na wielomilionowe straty? 

 

Nie! Nie w kraju, w którym kolejnym premierem jest kolejny kłamca, prezydentem patriota, ale sowiecki, a ministrowie mówią, że Państwo Polskie praktycznie nie istnieje. Nie w kraju, którego elita została systematycznie wymordowana (Stalin, Hitler, Gomułka i kolejni władcy PRL, na Jaruzelskim skończywszy), trzy miliony wartościowych ludzi wyemigrowały, a władzę w państwie sprawuje zwykła hołota (taśmy od Sowy i inne są na to dowodem). W takim kraju kryminalne samorządy pozostają zupełnie bezkarne i sprawują władzę przez kolejne kadencje w drodze fałszowania wyborów. To nie jest problem tylko Gminy Oława i Powiatu Oławskiego. Tak jest w dużej części kraju.

 

Wracając na nasze ciasne podwórko, tylko mieszkańcy Sobociska stanęli na wysokości zadania i nie dopuścili do kolejnej kadencji Witkowskiego – byłego Przewodniczącego Rady Gminy Oława, zwanego też „Nadwornym Kłamcą Kownackiego”. Cóż jednak z tego, skoro nową Przewodniczącą Rady Gminy Oława została stara-nowa radna Księżopolska, z Owczar, która na sesji, przy podejmowaniu uchwały łamiącej prawo, stwierdziła, że „Holandia jest obstawiona wiatrakami, więc tam ludzie już powinni wymierać z powodu chorób, które ponoć wywołują wiatraki.” Czy ktoś może być aż tak durny, żeby nie odróżniać zabytkowych kilku, czy nawet kilkunastometrowych wiatraków w Holandii, od 240-metrowych wiatraków energetycznych? Nie. Nikt nie może być aż tak durny, nawet blondynka. Księżopolska dała zatem wyraz swojemu fałszowi i zakłamaniu oraz staniu po stronie korupcji. Witkowski kłamał i to sporo, ale nie łgał aż tak bezczelnie, jak Księżopolska. Zresztą Księżopolska „błysnęła” już wcześniej fałszem i zakłamaniem w liście do redakcji „GP-WO” p.t. „Zły to ptak, co własne gniazdo kala”, opublikowanym w numerze z dnia 28 marca 2013 r., na który otrzymała odpowiednią ripostę ( http://stanowice-marcinkowice.npage.de/wadza-atakuje-mieszkancow.html ) - ostatni tekst pod tą zakładką - i zamiast spalić się ze wstydu, albo przynajmniej złożyć mandat radnej, dalej służy sitwie Kownackiego i dalej posługuje się fałszem, obejmując teraz funkcję Przewodniczącej Rady.

 

Oczywiście ta kryminalna władza reaguje histerycznie na wszelką krytykę, ziejąc wściekłą nienawiścią do krytykujących i powołując się na jej rzekomo demokratyczne wybranie. Sęk w tym, że ustalone prawem mechanizmy demokratyczne są przykryte strukturami iście mafijnymi, które łamią wszelkie prawo i dławią wszelką demokrację. Jak zatem widać, tej kryminalnej władzy nie da się obalić w drodze wyborów, bo te są coraz bardziej fałszowane. Tej władzy trzeba wypowiedzieć posłuszeństwo. Tu jest potrzebny polski „Majdan”. Inaczej czeka nas płacz i zgrzytanie zębów.

 

**********************

 

Wójt Gminy Domaniów, Dorota Swadek-Schneider, ma taki sam stosunek do prawdy, jak wójt Gminy Oława, Jan Kownacki z Gaci.

 

Oboje są też zakładnikami mafii wiatrakowej i oboje zadłużyli kierowane przez siebie gminy do granic bankructwa.

 

27 listopada 2014

Oświadczenie

 

W artykule p. WÓJT Dorota Swadek - Schneider zarzuciła mi dopisywanie osób do spisu wyborców. Oświadczam, że NIE DOPISAŁAM do spisu wyborców ani jednej osoby i NIE ZŁOŻYŁAM za nikogo ani jednego wniosku o wpis nowych osób do rejestru wyborców. Wypowiedź p.Doroty Swadek - Schneider jest NIEPRAWDZIWA!!!

 

Grażyna Głogulska

 

Źródło:  Portal "Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie"

http://gazeta-olawa.pl/artykul-7069-wyborczy-bajzel-i-protesty-po-glosowaniu.html

 

 

28 listopada 2014

 

Na wypowiedź Doroty Swadek-Schneider zareagował również Wojciech Głogulski:

 

Informacje, podawane przez panią wójt, a dotyczące mojej żony i rzekomego częstego składania przez nią wniosków, dotyczących uzupełnienia czy tez poszerzenia rejestru wyborców, są nieprawdziwe! W związku z powyższym rozważam podjęcie stosownych kroków prawnych w tej sprawie, łącznie z pozwem sądowym przeciwko pani Swadek-Schneider.... 



 

Krzysztof A. Trybulski ktrybulski@ gazeta.olawa.pl

 

Źródło: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7069-wyborczy-bajzel-i-protesty-po-glosowaniu.html

 

 

 

 

 

 

 

*****************************

 

Oświadczenie

 

W związku z publicznymi fałszywymi oskarżeniami przez osobę używającą nicku „Podejrzany” na forum internetowym tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, oświadczam, że ja Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf d. Zbigniew Michałowski, prezes Zarządu SMSM, nigdy nie byłem współpracownikiem SB ani żadnej innej tajnej służby PRL oraz że mojej osoby nie ma na tzw. liście Wildsteina. Zbigniewów Michałowskich jest w Polsce sporo, wystarczy popatrzeć w Internecie.

Rolf d. Zbigniew Michałowski

 

****************************

 

Oświadczenie

 

19 listopada 2014

 

Szanowni Państwo !


Uprzejmie informujemy, że wbrew insynuacjom pewnej produkującej się na forum internetowym "Gazety Powiatowej - Wiadomości Oławskie" bezimiennej kanalii podpisującej "Podejrzany", ani Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM) ani ja osobiście, dotychczas nigdzie nie komentowaliśmy wyników wyborów. Przyczyna jest prosta – nie ma jeszcze oficjalnych prawomocnych wyników wyborów i pewnie jeszcze długo nie będzie, co nawet uniemożliwia przeprowadzenie drugiej tury.


Z wyrazami szacunku
Rolf Michałowski
Prezes SMSM

 

 

****************************

 

Rozbój wyborczy
w wykonaniu Jana Kownackiego 
wójta Gminy Oława.


 

 

12 listopada 2014

Kownacki tak przestraszył się swojej konkurentki na fotel wójta – Ewy Reszki z Komitetu Wyborczego Mieszkańców, że unieważnił wcześniej wydane zezwolenia na spotkania Ewy Reszki z wyborcami w świetlicach wiejskich w Niemilu i w Sobocisku.


Sprawa trafi do Komisarza Wyborczego i do prokuratury, a jeśli Kownacki „wygra” z Ewą Reszką, to zaskarżymy taki wynik i zażądamy jego unieważnienia z powodu złamania prawa wyborczego – wykorzystanie funkcji publicznej do uniemożliwienia kontrkandydatce prowadzenia kampanii wyborczej.


Wielokrotne łamanie prawa przez Kownackiego zostało już stwierdzone przez NIK i przez WSA, a wiadomo jest też powszechnie, że Kownacki kupował głosy i fałszował dokumenty.

 


 

*****************************

 

Nowa – stara afera Jana Kownackiego z Gaci, czyli Wójta Gminy Oława

 

12 listopada 2014

Kanalizacja sanitarna w Stanowicach i Marcinkowicach, sknocona, ale odebrana, jako dobrze wykonana, wzywa Kownackiego znowu na plan. Na plan będzie też poproszony prokurator, który będzie musiał zbadać, kto odebrał wadliwie wykonane prace i zapłacił, jak za wykonane prawidłowo.

Jak informują nas mieszkańcy Oławy i pracownicy firmy PHU „LITZ” Feliks Fietz z Poznania, która budowała nam kanalizację, w Oławie trwa już wymiana ponad 1000 studni kanalizacyjnych, ponieważ firma LITZ zamontowała studnie plastykowe, bez wymaganego płaszcza betonowego. Brak tego płaszcza powoduje zgniatanie studni i ich pękanie.

Według informacji uzyskanych od byłych pracowników firmy LITZ, którzy, po Oławie, budowali kanalizację w Stanowicach i Marcinkowicach, w tych miejscowościach zabudowano około 600 studni plastykowych bez płaszcza betonowego i tylko patrzeć, jak zaczną masowo pękać.  Na ulicy Zielonej w Stanowicach już jedną taką studnię trzeba było wymienić, co wiązało się z wykonaniem wykopu głębokiego na kilka metrów pod jezdnią i zamknięcie ulicy na dobre dwa tygodnie.

Oczywiście Gmina Oława ma gwarancję na tę kanalizację, a więc i na studnie, ale olbrzymie koszty związane z koniecznością gwarancyjnej wymiany studni spowodowały, że firma LITZ ma zamiar w najbliższych tygodniach ogłosić upadłość.

Jak nas poinformowali byli pracownicy firmy LITZ, są świadkowie, którzy byli przy rozmowie Kownackiego z kierownikiem budowy Prusem, w której była mowa o betonowym płaszczu koniecznym przy zastosowaniu tanich studni plastykowych, na które producent daje tylko pół roku gwarancji. Kownacki miał się ponoć upominać o ten betonowy płaszcz, jednak tego nie wyegzekwował i zapłacił z publicznych, a nawet pożyczonych pieniędzy, za fuszerkę, o której wiedział.

Natychmiast powstaje pytanie, kto i dlaczego odebrał tę fuszerkę i drugie pytanie, kto zapłaci za bardzo kosztowną wymianę tych studni, jak wykonawca upadnie?  Czy Gmina Oława zadbała o długoterminowe gwarancje bankowe? Czy może wstrzymała przynajmniej 10% zapłaty na pokrycie ewentualnych roszczeń gwarancyjnych, co jest normalnie stosowane?

SMSM ma zamiar wezwać Kownackiego do odpowiedzi na te pytania, a także złożyć w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa sfałszowania protokołów odbioru i braku nadzoru przy tej budowie.

Budowa kanalizacji sanitarnej w Stanowicach i Marcinkowicach była już przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, pod nadzorem prokuratury. Śledztwo trwało prawie pół roku i dotyczyło głównie naliczenia Gminie wynagrodzenia za kilkadziesiąt tysięcy ton piasku do budowy kanalizacji, którego firma LITZ nie zakupiła, lecz nielegalnie „pozyskała” z terenów nieużytków Gminy, za cichym przyzwoleniem wójta oraz naliczenia Gminie wynagrodzenia za utylizację odpadów (asfalt z rozbiórki dróg asfaltowych), podczas gdy odpady te zostały po prostu zakopane w wyrobiskach po nielegalnym wydobyciu piasku, w tym częściowo na terenach leżących w strefie ochronnej ujęcia wody dla miasta Wrocławia, jakim jest rzeka Oława. Przedmiotem śledztwa były też inne bardzo poważne nieprawidłowości w rozliczeniach robót i w jakości wykonania robót.

Pomimo zebrania przez CBA dużej ilości dowodów, prokuratura umorzyła śledztwo, nie dopatrując się cech przestępstwa. Sama prokuratura nie podjęła tak podstawowych czynności, jak chociażby sprawdzenie, czy we wskazanych miejscach są zakopane toksyczne odpady bitumiczne. A jak SMSM chciało na własny koszt przeprowadzić „wykopki”, to Kownacki nie wyraził na to zgody (grunty gminne).

W swoich ulotkach wyborczych Kownacki chwali się wybudowaniem kanalizacji w Stanowicach i Marcinkowicach. Teraz wiadomo, co ta kanalizacja jest warta i jakie gigantyczne straty związane z jej remontem będą musieli ponieść mieszkańcy Gminy, nie mówiąc już w ogóle o spłacaniu olbrzymiego długu, bo Gmina zbudowała tę felerną i przepłaconą kanalizację na kredyt, utraciwszy w trakcie budowy przyznane wcześniej środki dofinansowania, z powodu niekompetencji urzędników gminnych, z wójtem na czele.

 

Więcej pod zakładką: Afera "kanalizacyjna".

 

*****************************

Poseł PO Roman Kaczor
dba o interesy mafii wiatrakowej?

 

Kownacki przygotował Mieszkańcom gminy wyjątkowo perfidną pułapkę
Jak na niego zagłosują, to w nią wpadną


 

11 listopada 2014

Wczoraj (10 listopada 2014) kandydat Komitetu Mieszkańców na wójta – Ewa Reszka odbyła spotkania w kilku wsiach Gminy Oława, w których wójt Kownacki i jego aktualni radni chcą postawić farmy wiatrakowe (Niwnik, Chwalibożyce, Psary). W spotkaniu wzięła również udział, zaproszona przez kandydata na radnego Mariusza Olendra, posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska.


Tradycyjnie już spotkania Ewy Reszki z Mieszkańcami są zakłócane przez jej kontrkandydata, aktualnego wójta Jana Kownackiego z Gaci i przez drugiego kontrkandydata – Mirosława Kuleszę z Marcinkowic.


Tym razem jednak, poza Kuleszą, na spotkaniu pojawił się również poseł PO Roman Kaczor, który najwyraźniej osobiście chciał dopilnować, żeby Ewa Reszka – zdeklarowana przeciwniczka farm wiatrowych w gęsto zaludnionej Gminie Oława, wspierana przez posłankę Annę Zalewską, nie uświadomiła Mieszkańcom, na jakie potworne szkody zostaną wystawieni, jak wybiorą Kownackiego na wójta, który już zadbał o podjęcie przez Radę Gminy uchwał o lokalizacji farm wiatrowych w ich wsiach i to takich farm z wiatrakami o wysokości do 240 metrów (!!!) w odległości tylko 500 metrów od domostw.


Poniżej komentarz Ewy Reszki, jaki ukazał się na forum internetowym „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”:

http://gazeta-olawa.pl/artykul-6957-prawybory-2014-aktualne-wyniki.html#comment_86454

 

11.11.2014 09:13:36

Szkoda, że wczoraj na spotkaniu z p. poseł Anna Zalewską nie było żadnego redaktora z GP - był za to pan Poseł R. Kaczor i chciał spotkanie z p. poseł Zalewską nagrać na tablecie. Poproszony o wyłączenie urządzenia, wyszedł z sali po kilkunastu minutach. Szkoda, że nie było fanów ( lub zainteresowanych materialnie) powstaniem farm wiatrowych w naszej Gminie - może uświadomiłoby im to, na jakie konsekwencje prawne i podatkowe mogą się narazić ci, co dzierżawią ziemię pod te inwestycje (OC za szkody wyrządzone przez wiatrak płaci właściciel ziemi, nie turbin, bo wg orzeczenia Sądu Najwyższego - sygn. akt IV CSK 244/12 z 05/10/2012, to nie są umowy dzierżawy, choć tak się nazywają ) i jakiego rodzaju konsekwencje budżetowe może mieć Gmina ( utrata subwencji rządowej).

Jeśli uważacie się za mądrych i przezornych, to skonsultujcie z renomowanym prawnikiem spoza Oławy te umowy z inwestorem, bo jak pokazały przykłady, miłość ta wygasa po stronie inwestora w turbiny wiatrowe prawie od razu, jak dostanie to co chce( wybuduje wszystkie wiatraki). No i zwracam uwagę, że wg prawa polskiego to właściciel ziemi jest odpowiedzialny za odprowadzenie podatku od nieruchomości i wszystkiego, co na niej się znajduje - co zrobicie, jak Wasz inwestor " zbankrutuje" a jego majątek wykupi inna firma, z którą umowy nie macie ? ( często się tak dzieje). I co będzie, jak za parę lat, w miarę postępu technicznego, fotowoltaika okaże się tym sponsorowanym sposobem produkcji energii przez UE, a wiatraki przestaną korzystać z dopłat - jak się ich pozbędziecie ze swoich działek ? To na Was będzie ciążył obowiązek dalszego płacenia Gminie podatku za stopę fundamentową i maszt ( bo tylko ta część wiatraka jest opodatkowania), choć inwestor zdemontuje turbinę i skrzydła ( bo to jest tylko jego i za to odpowiada jako za odpad. Slup i stopę zostawi Wam w spadku).
 

To tak słów kilka ku refleksji, co może się stać.

Ewa Reszka

 

*********************

 

Skandal wyborczy w Gminie Oława


8 listopada 2014


Wójt Gminy Oława Jan Kownacki zakazał dyrekcji Szkoły w Marcinkowicach wynajęcia sali na spotkanie kontrkandydatki Kownackiego na wójta, Ewy Reszki, z mieszkańcami Marcinkowic.


Po tym, jak Jan Kownacki i jego ekipa zakłócali spotkanie kandydatki na wójta, Ewy Reszki, z mieszkańcami w Bystrzycy (największa miejscowość gminy Oława), Kownacki, wykorzystując zależność służbową, użył szantażu wobec dyrekcji Szkoły w Marcinkowicach (druga co do wielkości miejscowość gminy Oława) zakazując udostępnienia sali na spotkanie z mieszkańcami jego kontrkandydatki na fotel wójta, Ewy Reszki. Marcinkowice mają wściekle drogiego „Orlika”, równie drogi kort tenisowy (do użytku tylko dla wybranych), ale nie mają świetlicy wiejskiej, dlatego Komitet Wyborczy Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014, z którego kandyduje Ewa Reszka, starał się o salę w miejscowej Szkole.


Dla przypomnienia, to ten sam Jan Kownacki, który utracił już raz fotel wójta z powodu skazania go za fałszowanie dokumentów, posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami i za kupowanie głosów wyborczych za rozdawaną za darmo wódkę.

Źródło tej informacji: http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

Po zatarciu wyroków skazujących, Kownacki ponownie rozsiadł się w fotelu wójta i znowu wszedł w cały szereg konfliktów z prawem. Na skutek działań podjętych przez Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM), Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę w Urzędzie Gminy Oława, stwierdzając wielokrotne łamanie prawa przez Kownackiego, jego niektórych urzędników i przez radnych, przede wszystkim w zakresie gospodarowania gminnymi gruntami, sporządzania i uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego, procedur zamówień publicznych, ochrony środowiska, a nawet podatków. W wystąpieniu pokontrolnym NIK znalazło się sformułowanie „mechanizmy korupcjogenne”, bowiem łamanie prawa przez Kownackiego, jego urzędników i radnych doprowadziło do wielomilionowych strat na szkodę budżetu, a na korzyść niektórych oligarchów.


Również na skutek działań podjętych przez SMSM, Wojewoda Dolnośląski zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) komplet uchwał Rady Gminy Oława w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, a WSA te uchwały unieważnił w całości z powodu ich niezgodności z prawem.  Jakby tego było mało, WSA wydał dodatkowo kolejne trzy wyroki stwierdzające łamanie prawa przez Kownackiego i jego urzędników w sprawie udostępniania informacji publicznej. Wnioskodawcą było SMSM.


Czego ani NIK, ani WSA nie sprawdzały, to umowy zawarte przez Kownackiego w imieniu Gminy Oława z jednym z przedsiębiorstw energetycznych w sprawie budowy infrastruktury elektroenergetycznej i dostawy energii elektrycznej. Tymi umowami zajęły się sądy cywilne, a efekt jest taki, że od Gminy Oława zostały zasądzone wielomilionowe odszkodowania na rzecz tego przedsiębiorstwa, za niewywiązanie się z zawartych umów.


Do „dokonań” Kownackiego i jego „zmiennika” Ryszarda Wojciechowskiego, należy także gigantyczne zadłużenie bogatej w końcu gminy (ok. 60 milionów rocznego budżetu). Doszło do niego między innymi poprzez utracenie wielomilionowych dotacji na budowę kanalizacji, z powodu nieudolności urzędników gminnych. Aby móc dokończyć budowę kanalizacji, gmina musiała zaciągnąć wysokie kredyty. Budżet gminy jest zrujnowany i między innymi dlatego (są też inne powody, które NIK w innym protokole też określiła jako mechanizmy korupcjogenne) Kownacki i jego radni chcą wbrew woli mieszkańców i wbrew wszelkiej logice, a nawet częściowo wbrew prawu, „oszparagować” gminę wiatrakami energetycznymi i to takimi do 240 metrów wysokości w odległości 500 metrów od zabudowań. Kandydat Mieszkańców na wójta, Ewa Reszka, mówi jasno, że jak ona zostanie wójtem, to żadnych wiatraków w gminie Oława nie będzie.


W każdym normalnym kraju taki wójt dawno siedziałby w więzieniu, jednak nie u nas. U nas ten wójt trwa już 16 lat (z przerwą spowodowaną skazaniem za oszustwa i fałszerstwa) i ima się każdego sposobu, żeby przeszkodzić swojej kontrkandydatce - kandydatce Mieszkańców Ewie Reszce, w wprowadzeniu kampanii wyborczej.


Jest jeszcze wiadomość z ostatniej chwili. Wykonawca kanalizacji sanitarnej został zmuszony do wymiany około 1000 studni kanalizacyjnych we wcześniej budowanej sieci kanalizacyjnej w Oławie. Chodzi o plastykowe studnie, które z czasem ulegają zgniataniu i uszkodzeniu. Takie studnie powinny mieć płaszcz betonowy zabezpieczający je przed takimi szkodami.  Okazuje się, że również w sieci kanalizacyjnej budowanej później (dopiero co zakończonej)  przez tę samą firmę w Stanowicach i Marcinkowicach, też około 600 studni plastykowych nie ma płaszcza betonowego.  Przynajmniej jedna taka studnia musiała już być wymieniana w jedni ulicy Zielonej w Stanowicach. SMSM już od dawno zgłaszało fuszerkę i przekręty materiałowe przy budowie tej kanalizacji, jednak Kownacki uparcie twierdził, że jakość jest dobra, a przekrętów nie było, przedkładając protokoły odbioru i niewiarygodne opinie rzekomych rzeczoznawców. Okres gwarancji niedługo minie, a wykonawca już rozsiewa informacje, że w grudniu ogłosi upadłość. Zanosi się zatem na to, że wobec kompletnego braku nadzoru nad tą budową ze strony inwestora (Urzędu Gminy Oława, czyli Kownackiego), gmina poniesie kolejne wielomilionowe straty, które mieszkańcy będą musieli spłacać przez wiele, wiele lat.

 

 

***********************

 

Chuligan Kościelak

popiera aferzystę Kownackiego

 

5 listopada 2014

 

Józef Kościelak, który najpierw zwyzywał a potem pobił swojego kontrkandydata, a drugą kontrkandydatkę napadł w jej własnym domu, w celu jej zastraszenia – informowała o tym TV Wrocław „Fakty” w dniu 17.09.2012 - dlatego w tytule chuligan (żeby nie powiedzieć po prostu bandzior), kandyduje teraz na radnego do Sejmiku i to z listy Prawa i Sprawiedliwości, choć nie jest członkiem tej partii, z prawem jest mocno na bakier, a „sprawiedliwość” wymierza sam, jak w filmie „Sami swoi”.

Tenże chuligan zamieścił w jednej z gazet płatną reklamę na prawie pół strony, w której popiera kandydaturę Jana Kownackiego z Gaci, aktualnego wójta Gminy Oława, do ponownego wyboru na wójta. Reklama ta jest sponsorowana przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość.

Już pomijając fakt, że lokalne Prawo i Sprawiedliwość wystawia chuligana do Sejmiku i finansuje poparcie przez tego chuligana dla złapanego na wielokrotnym łamaniu prawa aferzysty, to zdziwienie budzi również fakt, że tenże chuligan na swoich plakatach wyborczych woła:

„Rodzino Polska powstań z kolan otrzyj łzy – ZAUFAJ MI”

Zdziwienie jest podwójne, bo, po pierwsze, dlaczego płacząca Polska Rodzina na kolanach ma ufać chuliganowi? A po drugie, Jan Kownacki z Gaci rządzi Gminą Oława już od 16 lat (z krótką przerwą spowodowaną zatartym w międzyczasie skazaniem go za fałszerstwo, posługiwanie się fałszywym dokumentem i korupcję wyborczą), więc to właśnie Kownacki rzucił Polskie Rodziny z Gminy Oława na kolana i doprowadził do płaczu, jeśli wierzyć plakatowym zapewnieniom chuligana.

Dlaczego więc Jan Kownacki z Gaci ma znowu rządzić? Żeby powalić Polskie Rodziny z Gminy Oława zupełnie na deski i doprowadzić do całkowitej rozpaczy, np. pozwalając chciwym i korumpującym samorządy inwestorom stawiać 240 metrowe wiatraki energetyczne w odległości 500 metrów od domów Polskich Rodzin w Gminie Oława?

Interesujące jest też uzasadnienie chuligana, „Dlaczego popieram obecnego wójta gminy Jana Kownackiego?”

Najpierw jest wyliczanka gminnych inwestycji „dokonanych przez obecnego wójta”. Żeby wyliczanka była długa i robiła wrażenie, znalazły się tam też takie inwestycje, jak remont dachu w Szkole Podstawowej w Drzemlikowicach, remont elewacji Urzędu Gminy Oława, remonty świetlic w czterech wsiach, trybuny w Gaci (chodzi o budowę eleganckich zadaszonych trybun dla publiczności na wiejskim boisku piłkarskim w rodzinnej wsi Jana Kownackiego z Gaci – 450 mieszkańców), itp.

Oczywiście chuligan wymienia też poważne inwestycje, jak np. budowa kanalizacji i  oczyszczalni ścieków w Stanowicach, zapominając jednak dodać, że dzięki nieudolności i niekompetencji urzędników Urzędu Gminy Oława, diabli wzięli dotacje na tę budowę i gmina musiała zaciągnąć potężny kredyt, żeby budowę doprowadzić do końca. Chuligan wymienia też budowę ulic w Stanowicach, zapominając jednak dodać, że chodzi tylko o główny przejazd przez Stanowice-Lotnisko, a cała wielokilometrowa sieć pozostałych ulic tonie w błocie od początku powstania osiedla Stanowice-Lotnisko i osiedla Jankowickiego w Marcinkowicach, czyli od kilkunastu lat.

Chuligan nie wspomniał jednak nic o dużej, wielomilionowej inwestycji, a mianowicie o budowie potężnej i luksusowej hali sportowej w rodzinnej wsi Jana Kownackiego z Gaci, czyli w Gaci, jak już wyżej wspomniano mającej 450 mieszkańców. Nie wspomniał też nic o luksusowym korcie tenisowym w Marcinkowicach, do którego dostęp mają tylko „wielbiciele” Jana Kownackiego z Gaci.

Tę wyliczankę inwestycji trudno jednak nazwać sukcesem rządów Jana Kownackiego z Gaci, bowiem Gmina Oława dysponuje rocznie 60-milionowym budżetem i trzeba by albo robić potężne lokaty w banku, albo wrzucać pieniądze milionami w błoto (np. w to błoto na ulicach w Stanowicach i Marcinkowicach), żeby zapobiec inwestycjom.  Wychwalanie tych inwestycji, to tak, jakby powiedział, że Jan Kownacki z Gaci bardzo się zasłużył, bo ma dwie nogi i na nich chodzi i tylko kilka razy się przewrócił, ale to tylko dlatego, że był nawalony.

Po wyliczance faktycznie zrealizowanych lub dopiero rozpoczętych inwestycji następuje jednak stek zwykłych kłamstw. Np. chuligan pisze, że Jan Kownacki z Gaci „bardzo dobrze zna się na prawie budowlanym, inwestycyjnym”. Jak powszechnie już wiadomo, Kownacki tak zna się na tym prawie, że Wojewoda Dolnośląski musiał zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) przygotowane przez Kownackiego i jego urzędników, aż trzy uchwały Rady Gminy Oława w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, a WSA musiał te uchwały unieważnić w całości z powodu ich niezgodności z prawem. Kolejne trzy wyroki WSA zaświadczyły Janowi Kownackiemu z Gaci łamanie prawa w zakresie udostępniania informacji publicznej dotyczącej inwestycji gminnych.

Jednak ukoronowaniem znajomości prawa przez Jana Kownackiego z Gaci jest raport z kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Gminy Oława w ubiegłym roku przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK). Jest w tym raporcie mowa o łamaniu prawa w zakresie zamówień publicznych, w zakresie gospodarki gruntami gminnymi (właśnie pod budownictwo inwestycyjne), w zakresie łamania prawa ochrony środowiska (właśnie przez budownictwo inwestycyjne), w zakresie sporządzania i uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (właśnie pod kątem inwestycji), a nawet w zakresie łamania prawa podatkowego, choć o takich umiejętnościach Jana Kownackiego z Gaci chuligan nie wspomina. NIK użyła w tym raporcie sformułowania „mechanizmy korupcjogenne”.

Dalej chuligan łże jak z nut: „Umie skutecznie zabiegać o dofinansowanie do prawie każdej inwestycji”. Jak zostało to już wyżej wspomniane, dotacja dla najważniejszej i największej inwestycji (budowa kanalizacji w Stanowicach i Marcinkowicach – ok. 50 milionów złotych), najpierw przyznana, została utracona, a aktualne zadłużenie gminy wynosi ok. 50%.  Według statystyk wykorzystania środków unijnych na inwestycje, Gmina Oława jest na szarym końcu.

I jeszcze jedno kłamstwo. Tuż przed tą „bardzo dobrą znajomością prawa budowlanego, inwestycyjnego”, chuligan pisze: „Jedynie obecny wójt złożył najlepszą ofertę dla gminy, w pozostałych kandydatach tego nie widzę”. Już sam fakt, że jedyną poważną kontrkandydatką Kownackiego jest magister inżynier architekt z bogatą międzynarodową praktyką zawodową w budownictwie, świadczy o tym, że chuligan łże, jak bura suka. A Kownackiego „najlepsza oferta dla gminy” to faktycznie tylko wiatraki-olbrzymy tuż pod domostwami, powodujące bardzo poważne choroby i utratę wartości tych domostw o dobre 40 procent, a często nawet do zera.

Chuligan powstrzymał się najwyraźniej od pochwalenia Kownackiego za znajomość prawa energetycznego i za kunszt negocjacji, bo chyba dotarło do niego, że wszyscy wiedzą o tym, iż Kownacki pozawierał takie umowy z jedną z firm energetycznych w regionie, że Gmina musi teraz płacić tej firmie wielomilionowe odszkodowania.

Sympatycy i członkowie Prawa i Sprawiedliwości, przecierając oczy ze zdumienia zapytają: co ten PiS wyprawia? Mogę Państwa jednak uspokoić, to nie jest prawdziwe Prawo i Sprawiedliwość, to tylko niewielka grupka sitwowiczów pod wodzą jeszcze-starosty Zdzisława Brezdenia, przemalowanych na PiS. To przebierańcy-dywersanci. Żadna poważna partia polityczna nie wystawi chuligana na radnego sejmiku, ani nie sfinansuje chuliganowi poparcia kandydatury aferzysty na wójta, tym bardziej, że ten sam brezdeniowy PiS (nie mylić z prawdziwym PiS-em), wystawił swojego własnego kandydata na tego samego wójta – Mirosława Kuleszę, czyli finansuje jednocześnie kampanię wyborczą własnego kandydata i jego przeciwnika.

 

****************************

 

Wiatraki

Mieszkańcy Gminy Oława wzywają wójta
do przeprowadzenia referendum
w sprawie wiatraków

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Wójt Gminy Oława
Sz. Pan Jan Kownacki
Plac Marszałka J. Piłsudskiego 28                              

55-200 Oława

 

 

Data: 4 listopada 2014

Nasz znak: A-5030 (proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Dot. Elektrowni (farm) wiatrowych

 

Szanowny Panie Wójcie!

Działając w imieniu wielu Mieszkańców z różnych miejscowości Gminy Oława

wzywamy Pana,

do bezzwłocznego przeprowadzenia referendum w sprawie instalowania wielkich (od 20 do 240 metrów wysokości) wiatraków prądotwórczych na terenie Gminy Oława.

Na podstawie art. 4 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, Mieszkańcy, czyli Naród, sprawują władzę zwierzchnią poprzez swoich przedstawicieli, jak Pan, lub bezpośrednio, w tym wypadku w drodze referendum.

Ponieważ, mimo wielu protestów władzy zwierzchniej, czyli Mieszkańców, ich przedstawiciele, czyli Pan i Radni Rady Gminy Oława, w najnowszym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego umieścili elektrownie wiatrowe na terenie gęsto zaludnionej Gminy Oława, dopuszczając instalację wiatraków o wysokości do 240 metrów w odległości 500 metrów od zabudowań, przeprowadzenie referendum w tej sprawie jest niezbędne.

Niezbędność tego referendum potwierdza również tegoroczny raport NIK, który potwierdza korupcję i inne nieprawidłowości przy budowie farm wiatrowych w całej Polsce.

Dla oszczędności sugerujemy połączenie tego referendum z wyborami samorządowymi w dniu 16 listopada 2014 r.

       PREZES ZARZĄDU          

                        Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Prezes Zarządu: Dr.-Ing. h.c. Rolf Michałowski
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608 * REGON: 021744046 
NIP: 9121872637
tel.: 781 358 718, fax 71 326 42 50  *  Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

*********************

 

Ewa Reszka radzi Mieszkańcom:

 

Co powinien zapamiętać właściciel nieruchomości (domu, ziemi)

 

  1. Na wartość nieruchomości niekorzystny i mierzalny wpływ ma bliskość przemysłowych projektów energetyki wiatrowej. Widoczna utrata wartości następuje dla nieruchomości położonych bliżej niż 3km od najbliższej turbiny.
  2. Zbyt bliskie sąsiedztwo farmy wiatrowej może skutkować brakiem możliwości sprzedaży domu, pozbawiając tym samym właścicieli płynności finansowej i zdolności kredytowej.
  3. Hałas i zakłócenia snu dotyka ludzi w odległości ok. 3km od najbliższej turbiny. W odległości mniejszej niż ok. 1.5 km problemy te są   powszechne.
  4. Dane pośredników w sprzedaży nieruchomości wykazują typowo od 25% do około 40% utraty wartości – a w niektórych przypadkach niestety także całkowitej utraty wartości zmuszającej do opuszczenia i/lub rozbiórki domów.  Niektóre nieruchomości bywają wykupywane przez deweloperów energetyki wiatrowej podczas gdy innych nie udaje się w ogóle sprzedać.
  5. Raporty cytowane przez przemysł wiatrowy w celu wsparcia projektów farm twierdzące, że wiatraki nie mają wpływu na wartość nieruchomości, hałas lub na zdrowie – są często mylnie cytowane, nierzetelne i/lub są nierealne. Dwa ostatnio reklamowane przez deweloperów raporty zakończone w grudniu 2009 r. zawierają streszczenia, które są tak ostrożne, że są lepiej byłoby je opisać jako “zastrzeżenia” do studiów, a nie jako naukowo udowodnionych wniosków . Oba raporty ignorują bardzo istotne i widoczne zagadnienia i tendencje rynkowe.
  6. Zatwierdzenia projektów energetyki wiatrowej, w bliskim sąsiedztwie domów jest równoznaczne z naruszeniem prawa własności prywatnej, jako że hałas i jego skutki są w pewnym sensie fizycznym naruszeniem własności, naruszeniem służebności nieruchomości, oraz ma bezpośredni wpływ na zmniejszenie wartości nieruchomości.
  7. Polskie prawo ma luki i nie chroni dostatecznie dobrze właścicieli nieruchomości przed negatywnym wpływem elektrowni wiatrowych. Nie ma gwarancji, że otrzymasz odszkodowanie w Sądzie kiedy twoja nieruchomość straci na wartości. Zamiast marnować czas i pieniądze w Sądzie – lepiej, aby taka inwestycja w ogóle nie powstała w Twoim sąsiedztwie.

Źródło: http://nowa-stepnica.x25.pl/2011/11/16/spadek-wartosci-nieruchomosci-w-poblizu-elektrowni-wiatrowych/

 

 

******************

 

Ekipa Jana Kownackiego z Gaci
jest gwarantem dwustumetrowych wiatraków zaraz za Twoim płotem, machających dzień i noc stumetrowymi skrzydłami.

 

Wybierz znowu Kownackiego i jego radnych,
to szybko pozbędziesz się swojej nieruchomości,
bo nie będzie można już w niej mieszkać. 

Wiesz, jak fajnie mieszka się w namiocie, w lesie?  Tylko nie w Stanowicach, bo Kownacki i jego Radni zadbają o to, żeby w Stanowicach nie było żadnego lasu, ani jednego drzewa, ani nawet krzaczka.

                                                                               

Więcej:  Wiatraki, czyli energia "odnawialna" w gminie Oława

 

                                                          Zarząd SMSM

 

********************

 

Dywersja wyborcza Kownackiego & Co.

 

30 października 2014

Na wczorajsze spotkanie kandydata na wójta Gminy Oława - Ewy Reszki z Mieszkańcami Bystrzycy, przyszedł Kownacki razem z całą świtą swoich urzędników, piłkarzy i innych zadymiarzy, a także drugi kontrkandydat na wójta – Mirosław Kulesza, też ze swoją świtą, choć nikt ich nie zapraszał do żadnej debaty kandydatów. Przyszli tylko po to, żeby zgodnym chórem (Kownacki w pełnej symbiozie z Kuleszą !!!) zakłócać spotkanie Ewy Reszki z Mieszkańcami.

To pokazuje wyraźnie, że jedynym prawdziwym i poważnym kontrkandydatem skompromitowanego do szpiku kości Kownackiego jest tylko Ewa Reszka. Kulesza okazał się pachołkiem na usługach Kownackiego, który ma odebrać głosy Ewie Reszce. Kulesza występuje w roli fałszywego kontrkandydata już po raz trzeci i wcale mu nie wstyd, ani trochę.

Oj, będzie pokwitowanie przy urnach, oj, będzie. Tym razem też nie pozwolimy nikomu sfałszować wyborów. Nie będzie wódki „demokratki” za głosy na Kownackiego, jak to już bywało.

http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

 

*************************

 

Spotkania kandydata na wójta Gminy Oława

Ewy Reszki

z Mieszkańcami

 

 

http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/spotkania-z-mieszkancami.html

 

********************************

 

Mieszkam w gminie Oława, ale jestem zameldowany(a) gdzie indziej i nie mogę głosować za zmianą władzy w tej gminie, a chciał(a)bym.

Muszę się przemeldować ?

Nie, nie ma takej potrzeby

Można to prosto załatwić bez zmiany meldunku.

Wystarczy wpisać się do Rejestru Wyborców w Urzędzie Gminy Oława, ale wtedy nie można już głosować w miejscu stałego zameldowania.

Zrobić to można w prosty sposób: udać się osobiście do Urzędu Gminy Oława (Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego 28 w Oławie, pokój nr 7 (parter) – Ewidencja ludności, z dowodem osobistym i dwoma wypełnionymi druczkami (do pobrania poniżej)

Godziny urzędowania:

poniedziałek, wtorek: 7.30 - 15.30
środa: 7.30 - 16.00
czwartek: 7.30 - 15.30
piątek: 7.30 - 15.00

przerwa 11.00 - 11.15

Szczegółowe informacje i gotowe formularze są tutaj:

http://info.pkw.gov.pl/rejestr-wyborcow-samorzad/rejestr-wyborcow.html

Ostateczny termin zgłoszenia to 5 listopada 2014

 

*****************************

 

Kto i jak finansuje kampanię wyborczą
Jana Kownackiego z Gaci,
który znowu ubiega się o fotel wójta Gminy Oława?

 

27 października 2014

Jan Kownacki z Gaci startuje z Komitetu Wyborczego Miejsko-Gminnego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w Oławie (M-GZ LZS), tak samo, jak 4 lata temu, razem z dużą grupą dzisiejszych radnych, a wówczas finansowanie M-GZ LZS rażąco łamało obowiązujące prawo, co zostało potwierdzone w protokole NIK z sierpnia ubiegłego roku.

Na stronie 20 tego raportu NIK pisze:

Inspektor ds. kontroli Urzędu przeprowadził w 2010 roku 8 kontroli, w tym dotyczącą wykorzystania udzielonej w 2009 roku dotacji dla Miejsko-Gminnego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych. W jej wyniki stwierdzono:

  • niewyodrębnienie dokumentacji finansowo-księgowej środków otrzymanych z dotacji w sposób umożliwiający identyfikację poszczególnych operacji finansowych, czym naruszono art. 132 ust. 1 ustawy o finansach publicznych;
  • błędne podawanie nabywców i ich adresów w dowodach księgowych;
  • niezgodne z przeznaczeniem wydatkowanie kwoty 5.422,57 zł jak również stwierdzono nieprawidłowe jej dokumentowanie.

Z kolei w 2012 roku inspektor ds. kontroli przeprowadził 7 kontroli, w tym wykorzystania udzielonej w 2011 roku dotacji dla Miejsko-Gminnego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych, w ramach której stwierdzono brak oznaczenia kosztów na dowodach księgowych.

Pełen tekst ww. wystąpienia pokontrolnego NIK jest dostępny pod linkiem:

http://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/kontrole,11880.html

 

Jan Kownacki z Gaci nie tylko startuje z Komitetu wyborczego M-GZ LZS, ale jest jednocześnie Przewodniczącym Zarządu M-GZ LZS, czyli jest osobiście odpowiedzialny za rażące łamanie prawa w tej organizacji.

Warto jeszcze wspomnieć, że Członkiem Prezydium Zarządu M-GZ LZS jest karany za umyślne oszustwo Ryszard Wojciechowski.

 

Tymi spostrzeżeniami SMSM podzieliło się z Komisarzem Wyborczym we Wrocławiu, składając w trybie wyborczym wniosek o pilne skontrolowanie, jak KW M-GZ LZS finansuje aktualną kampanię wyborczą.

 

Poza tym wszystkim powstaje pytanie, czy organizacja czysto administracyjna, zrzeszająca wyłączne kluby sportowe, jest w ogóle uprawniona do powołania komitetu wyborczego i do wystawienia kandydatów na radnych i na wójta. Zadaniem wójta i radnych nie jest bowiem kopanie piłki, a jednocześnie całkowite uzależnienie aż 25 różnych klubów sportowych na terenie całej gminy i miasta od tej organizacji (zrzeszenie rozdziela wysokie dotacje finansowe) daje szerokie pole dla korupcji wyborczej, której wspomniany wyżej kandydat na wójta - Jan Kownacki - już się dopuścił. Szczegóły są pod linkiem:

http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

 

*****************************

 

Fascynujące ulotki wyborcze
z poprzedniej kampanii w 2010 roku

 

zobacz tu:

KŁAMSTWA WYBORCZE

 

 

**********************

 

Alternatywa dla rządów Kownackiego
czyli
CZAS NA KOMPETENTNYCH I UCZCIWYCH

 

24 października 2014

Kownacki i jego ekipa rządzą gminą Oława już cztery kadencje, z tego jedną pośrednio przez Wojciechowskiego, bo Kownacki nie mógł wówczas startować z powodu ciążących na nim wtedy prawomocnych wyroków za różne oszustwa i fałszerstwa. Tuż przed kolejnymi wyborami lokalny sąd zatarł te wyroki i Kownacki, jako osoba już niekarana, mógł znowu wystartować, jako kandydat na wójta, co oczywiście uczynił, mimo wcześniejszej kompromitacji.

Większości obietnic wyborczych Kownacki nie dotrzymał, wpędził gminę w potężne długi, łamał prawo, przegrał kilka procesów przed WSA z mieszkańcami (reprezentowanymi przez SMSM), NIK stwierdziła naruszanie prawa w zakresie gospodarowania majątkiem gminy, w zakresie zamówień publicznych, w zakresie ochrony środowiska, w zakresie sporządzania i uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego, a nawet w zakresie podatków - NIK użyła w protokole pokontrolnym sformułowania „mechanizmy korupcjogenne”, a WSA unieważnił w całości uchwały Rady Gminy Oława w sprawie zmian planów zagospodarowania przestrzennego prawie całej gminy, czyli afera za aferą.

Dotychczas nie było alternatywy dla tych skandalicznych rządów, bo Kownacki wygrywał kolejne wybory nie mając kontrkandydatów z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc już o tym, że dopuścił się korupcji wyborczej kupując głosy. Szczegóły tej afery są tutaj:

http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

Teraz wreszcie jest alternatywa. Po czteroletniej intensywnej działalności, Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców, które doprowadziło do ujawnienia tych wszystkich skandali i afer, zainicjowało powstanie Komitetu Wyborczego Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014. Komitet ten wystawił 11 kandydatów na radnych i kandydata na wójta w osobie Ewy Reszki, architekta z Marcinkowic, w żaden sposób niezwiązanej z ekipą Kownackiego.

Program działania Ewy Reszki został opracowany na podstawie rozmów członków SMSM z mieszkańcami, prowadzonych przez wiele miesięcy na terenie całej gminy. Szczegółowy raport z wyników tych rozmów został opublikowany na stronie internetowej wspomnianego wyżej Komitetu Wyborczego:

http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/

pod zakładką: Mieszkańcy zgłaszają potrzeby.

Obszerne fragmenty tego raportu opublikował również tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w numerze z dnia 23 października 2014 (nr 43/2014) na str. 22, a na stronie 24 tego samego wydania GP-WO w rubryce: „Jeśli wygram wybory to…” Ewa Reszka prezentuje swoje zamierzenia w skrócie.

Pełen program zamierzeń Ewy Reszki i jej ekipy jest zamieszczony na stronie internetowej wspomnianego wyżej Komitetu Wyborczego pod zakładką: Nasz Program, a sylwetki jej ekipy, czyli kandydatów na radnych – pod zakładką: Nasi kandydaci.

Oczywiście nie jest to cała ekipa Ewy Reszki, bowiem jej Komitet Wyborczy jest wspierany przez SMSM, które dysponuje całą rzeszą wysokiej klasy fachowców i specjalistów w różnych dziedzinach. To wsparcie będzie do dyspozycji Ewy Reszki również po wygraniu przez nią wyborów, co spowoduje, że znajdujące się w haśle wyborczym kompetencje tej ekipy to nie tylko kompetencje Ewy Reszki i jej kandydatów na radnych, ale również pokaźnego zaplecza mieszkańców zrzeszonych w SMSM i wielu profesjonalnych doradców współpracujących z SMSM.

Kampania wyborcza ekipy Ewy Reszki, która właśnie rusza, zamiast kiełbasy i wódki wyborczej, jak to było u Kownackiego, będzie miała na celu przede wszystkim przekonanie tych mieszkańców, którzy od wielu lat nie brali udziału w wyborach, bo nie widzieli sensu, do pójścia tym razem masowo do urn wyborczych i wyrażenia swojej woli, czy dobrze im z Kownackim, czy chcą zmiany całej władzy w tej gminie.

Kownacki wygrywał wybory dostając około 2.000 głosów, co stanowi zaledwie niewiele ponad 16 % uprawnionych do głosowania. Po uwzględnieniu ok. 25% głosów oddanych na kontrkandydatów okazuje się, że ok. 60% uprawnionych do głosowania nie chciało Kownackiego. Jeśli ci wyborcy tym razem pójdą do urn i powiedzą Kownackiemu NIE, to zmiana władzy w tej nieszczęsnej gminie stanie się faktem, a jeśli zagłosują na Ewę Reszkę, to będzie to zmiana oczekiwana przez mieszkańców od już 16 lat.

Ewa Reszka, to wysokiej klasy menedżer z olbrzymim doświadczeniem i jednocześnie dużym zaangażowaniem społecznym. To najwyższa półka zawodowa i moralna. Podobnie jest z jej kandydatami na radnych. Mieszkańcy nie mogą przegapić takiej szansy, bo drugiej takiej już z pewnością nie będzie.

Jest tajemnicą poliszynela, że duża grupa mieszkańców Gminy Oława, w szczególności nowej aglomeracji mieszkaniowej Stanowice-Marcinkowice, ale też częściowo i Bystrzycy, nie jest zameldowana w Gminie Oława i dlatego nie może tu głosować, a chciałaby mieć wpływ na losy tej Gminy. Nie ma z tym jednak większego problemu, bo można wpisać się do Rejestru Wyborców w Urzędzie Gminy Oława i w ten sposób głosować tutaj, a nie w miejscu zameldowania. Wystarczy pójść z dowodem osobistym do pok. nr 7 w Urzędzie Gminy Oława (Plac Marszałka J. Piłsudskiego 28 w Oławie), wypełnić odpowiednie druczki i załatwione. Trzeba to jednak zrobić najpóźniej do 5 listopada, a najlepiej do końca października, bo gminni urzędnicy mogą to utrudniać. Druczki można sobie pobrać wcześniej tutaj:

http://info.pkw.gov.pl/rejestr-wyborcow-samorzad/rejestr-wyborcow.html

Spotykamy się 16 listopada przy urnach. WSZYSCY !

 

****************************

 

Polemika wyborcza z Mieszkańcami:

zobacz tu:

WYBORY SAMORZĄDOWE - polemiki

 

 

****************************

 

Wójt Gminy Oława Jan Kownacki
i Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń
kpią sobie ze zdrowia i życia mieszkańców


18 października 2014


Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM) złożyło w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa stwarzania zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców Stanowic. Chodzi o pylącą na całą okolicę olbrzymią hałdę paleniskowych odpadów popiołowo-żużlowych na terenie fabryki ARMETON Polska w Stanowicach.

 

Szczegóły są tutaj:

Sitwa Kownackich naraża zdrowie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic

 

 

*****************************

 

Czas na kompetentnych i uczciwych

Pod tym hasłem


KWW Komitet Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014


zaprezentował swój program - zobacz tutaj:


http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/nasz-program.html


Swoje zamiary zdradziła również
kandydatka tego Komitetu Wyborczego na wójta Gminy Oława 


Ewa Reszka


zobacz tutaj:


http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/ewa-reszka-kandydat-na-wojta-gminy-oawa.html


 

 

**********************

 


Czego Mieszkańcy Gminy Oława oczekują
od nowego samorządu?

 

Informacja o wynikach rozmów sondażowych przeprowadzonych
z mieszkańcami różnych miejscowości gminy przez członków SMSM

 

10 października 2014 r.

 

Przede wszystkim Mieszkańcy żądają dróg, chodników i oświetlenia. Dotyczy to głównie ulic w ogóle nieutwardzonych, albo utwardzonych prowizorycznie tłuczniem, a także ulic mających utwardzone nawierzchnie, ale pełne dziur. Chodzi też o nagminny brak chodników dla pieszych i brak oświetlenia ulicznego wszędzie tam, gdzie mieszkają ludzie. Mieszkańcy żądają też chodników dla pieszych i oświetlenia na drogach poza obrębem osiedli mieszkaniowych, którymi trzeba dochodzić do przystanków autobusowych (drogi do szkoły!).

Mieszkańcy skarżą się, że jest to niebywały skandal, bo w innych gminach wygląda to zupełnie inaczej, a w gminie Oława, gdzie od 16 lat (z krótka przerwą) rządzi Kownacki, mamy drogi, jak w średniowieczu. Po wielu interwencjach naszego Stowarzyszenia i wielu Mieszkańców indywidualnie, Kownacki zbudował kawałek normalnej ulicy w Stanowicach i właśnie remontuje (też tylko kawałek) głównej ulicy w Bystrzycy. Reszta jest w stanie niezmiennym od dziesiątek lat, chociaż gmina dysponuje 60-cio milionowym budżetem i możliwościami uzyskania wysokich dopłat unijnych. „Raz na jakiś czas wysypuje się tu i ówdzie trochę tłucznia, trochę go ubija i po miesiącu jest to samo, co było, czyli błoto i pełno głębokich dziur” – irytują się Mieszkańcy.

Wielu Mieszkańców gminy mówi, że takiej gospodarki i takiego wójta mają dość. Okresowe wrzucanie do błota tłucznia, czy żwiru, jest autentycznym wyrzucaniem pieniędzy w błoto, a ściśle wrzucaniem ich do kieszeni przedsiębiorców, którzy na zlecenie wójta przywożą kolejne transporty tłucznia i topią je w błocie. Za pieniądze wydane na te akcje przez te 16 lat można było już zbudować kilka kilometrów przyzwoitych dróg – uważają Mieszkańcy.

W miejscach, gdzie nie ma jeszcze kanalizacji, nie trzeba kłaść asfaltu, wystarczą betonowe kratownice, które można wykorzystywać wielokrotnie w różnych miejscach. „Tak robi się to we wszystkich cywilizowanych krajach, tylko w gminie rządzonej przez Kownackiego, nie– złoszczą się Mieszkańcy w wielu miejscowościach gminy.

Charakterystyczna dla tego tematu jest wypowiedź jednej z Mieszkanek Marcinkowic: „Dopóki nasze dzieci będą chodzić w błocie do szkoły, nie jest potrzebna nam inwestycja typu kolejne boisko czy nawet basen.”

Kolejnym problemem poruszanym przez mieszkańców wielu miejscowości, jest kwestia planów Kownackiego budowy „farm wiatrowych” z wiatrakami o wysokości 250 metrów, zaledwie 500 metrów od zabudowy mieszkalnej. Mieszkańcy miejscowości dotkniętych tymi planami (Gaj Oławski, Ścinawa Polska, Ścinawa, Godzikowice, Gać, Psary, Maszków, Chwalibożyce, Jankowice Małe, Owczary, Oleśnica Mała, Niemil, Osiek, Jaczkowice, Godzinowice, Niwnik, Bolechów, Drzemlikowice, Siecieborowice i inne) nie chcą tam żadnych wiatraków. „Energia wiatrowa tak, ale nie w gminie Oława, bo jest zbyt gęsto zaludniona. Takie farmy buduje się na pustkowiach i na morzu, a nie między zagrodami, czy w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych” – uważają Mieszkańcy.

Dalszy problem poruszany przez Mieszkańców, to, co chwilę, coraz to nowymi uchwałami Rady Gminy Oława, zmieniane miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, a nawet ciągłe zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. „Pod potrzeby różnych oligarchów i to każdorazowo za ciężkie pieniądze, bo sporządzenie każdej takiej uchwały wymaga zatrudnienia biura urbanistycznego, sporządzenia kosztownych map i wypełnienia skomplikowanych i bardzo pracochłonnych procedur” – mówi jeden z Mieszkańców.

Jak pokazały procesy wytoczone Kownackiemu przez Wojewodę Dolnośląskiego przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (z inicjatywy SMSM), uchwały te tak rażąco łamią obowiązujące prawo, że WSA unieważnia je jedną po drugiej, a Kownacki natychmiast przedkłada Radzie kolejne, też nic nie warte i, nie wiadomo, jakim cudem, uzyskuje ich uchwalenie przez radnych. Jedna z takich unieważnionych przez WSA uchwał, o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zawierała zupełnie bezpodstawne oddalenie aż 150 skarg i wniosków Mieszkańców, złożonych do projektu tej uchwały. Dotyczy to głównie miejscowości: Chwalibożyce, Godzikowice, Jaczkowice, Niwnik, Osiek, Ścinawa, Ścinawa Polska, Siecieborowice, Jankowice Małe, Bolechów, Owczary, Niemil. To już nie są tylko subiektywne opinie Mieszkańców, tylko sądownie potwierdzone fakty.

Mieszkańcy skarżą się w tym zakresie na kompletny brak konsultacji społecznych, do przeprowadzenia których samorząd jest zobowiązany, jeśli planuje zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego. Zdaniem Mieszkańców nie wystarczy wywiesić na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Gminy czy zamieścić informację w Internecie o ogłoszeniu konsultacji. W tak ważnych sprawach Mieszkańcy chcą być informowani przez swoich sołtysów na specjalnie w tym celu zwołanych zebraniach.

Mieszkańcy liczą, że nowy wójt, w osobie pani mgr inż. arch. Ewy Reszki, położy kres tej „dyletanckiej samowoli i, jak to niektórzy nazwali - partyzantki” i doprowadzi do sporządzenia kompleksowego, fachowego, zgodnego z obowiązującym prawem i spełniającym oczekiwania ogółu Mieszkańców studium i planu zagospodarowania przestrzennego, „bo dobry Bóg już zrobił, co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca” – ironizuje jeden z Mieszkańców.

Kolejną zmianą, jakiej Mieszkańcy oczekują od nowego samorządu, to znaczne zmniejszenie liczby urzędników samorządowych (Kownacki obiecywał to w każdej kampanii wyborczej i … zwiększał ilość urzędników), a także pożegnanie się z urzędnikami, którzy nie zrozumieli swojej służebnej roli dla Mieszkańców, są dla petentów opryskliwi, nieuprzejmi, a często też niekompetentni.

Wielu mieszkańców obiecuje sobie po nowym samorządzie znacznie polepszenie kondycji finansowej gminy poprzez bezwzględną walkę z korupcją. O powstawaniu „mechanizmów korupcjogennych” w gminie Oława mówi protokół NIK sporządzony po kontroli przeprowadzonej w pierwszej połowie ubiegłego roku, przy czym kontrola ta obejmowała tylko lata 2010 do 2012.

Dodatkowego polepszenia finansów gminy Mieszkańcy oczekują poprzez efektywne korzystanie z różnych programów Unii Europejskiej, co, zdaniem Mieszkańców, było przez dotychczasowe władze karygodnie zaniedbane. „Poprzez nieudolność dotychczasowych wójtów (Kownacki, Wojciechowski) gmina utraciła potężne dofinansowanie do budowy kanalizacji w Stanowicach i Marcinkowicach i musiała zaciągnąć duży kredyt w banku, żeby dokończyć rozpoczętą już inwestycję” – denerwują się mieszkańcy.

To zadłużenie, plus coroczne milionowe odszkodowania płacone przez gminę na rzecz jednej z firm energetycznych, za niewywiązanie się z umowy zawartej z tą firmą przez Kownackiego, plus utrzymanie znacznie przerośniętej administracji, gmina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, mimo 60-milionowego budżetu i wyprzedaje (często za bezcen) majątek gminny, jak grunty, czy sieć kablowa. Inne gminy w Polsce, które mają tak wysoki budżet, a są rządzone przez kompetentnych, uczciwych i przyzwoitych wójtów, mają nowoczesne drogi, pełną infrastrukturę i potężną bazę kulturalno-sportowo-rekreacyjną. Gmina Oława ma tylko niedokończoną halą sportową w rodzinnej wsi wójta Kownackiego Gać (450 dusz), stadion piłkarski z zadaszoną trybuną, również w rodzinnej wsi wójta Kownackiego Gać i „Orlika” wraz z kortem tenisowym („dla kolesiów Kownackiego – jak mówią Mieszkańcy) w Marcinkowicach, bo o pozostałych prymitywnych boiskach nie warto w ogóle wspominać – twierdzą wzburzeni Mieszkańcy.

Trafialiśmy na domy, w których nigdy nie mogliśmy nikogo zastać, choć są wyraźnie zamieszkałe. Sąsiedzi wyjaśnili nam, że ci wiecznie nieobecni prowadzą swoje firmy, ale nie w tej gminie, tylko w sąsiedniej. Dotarliśmy do kilku takich przedsiębiorców, którzy na pytanie, dlaczego założyli firmy w innej gminie, niż mieszkają, zgodnie odpowiadali: „bo w gminie Oława podatki i różne opłaty są dużo wyższe, nie ma szerokopasmowego Internetu, a drogi dojazdowe, to jedna wielka katastrofa”. Narzekali też na nieprzyjazność gminnych urzędników. W ten sposób uciekają z gminy miejsca pracy w rodzimych przedsiębiorstwach.

W największych miejscowościach gminy Oława (Bystrzyca, Marcinkowice, Stanowice) Mieszkańcy oczekują od nowego samorządu radykalnych zmian dotyczących ochrony ich środowiska. Począwszy od tych „najmniejszych” problemów, czyli kawalkady ciężarówek przewalających się przez tereny mieszkaniowe Bystrzycy do kopalni i „starych” Stanowic do „Strefy”, poprzez te „średnie”, jak wycinanie (nielegalne, jak stwierdziła NIK) dziesiątek hektarów lasu w obrębie wsi Stanowice, aż do tych najpoważniejszych problemów, do których należy „ustawiczne trucie Mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez niektóre zakłady „Stanowickiej Strefy Ekonomicznej – twierdzą Mieszkańcy tych miejscowości.

Również w Bystrzycy miało miejsce składowanie w środku osiedla mieszkaniowego olbrzymiej hałdy toksycznych odpadów, zatruwających wody gruntowe, z których okoliczni Mieszkańcy czerpią wodę pitną przez własne studnie. Na wójta Kownackiego, sołtysa Bystrzycy Bubałę i na aktualnych radnych, Mieszkańcy Bystrzycy w tej sprawie jednak nie mogli liczyć. Dopiero zmasowana akcja Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) i grupy Mieszkańców Bystrzycy w wojewódzkich i krajowych organach nadrzędnych i kontrolnych oraz w mediach, doprowadziła do usunięcia tej hałdy (choć nie w 100 %-tach) i do ukarania winnych. Mieszkańcy Bystrzycy nie chcą ani takiego wójta, ani takiego sołtysa, ani takich radnych, którzy tolerują działania zagrażające zdrowiu i życiu Mieszkańców i mimo zgłoszeń nie podejmują żadnych działań. „Tych ludzi trzeba w samorządzie bezwzględnie wymienić” – mówią Mieszkańcy Bystrzycy.

W Stanowicach Mieszkańcy skarżą się na coraz większą ilość zachorowań na płuca tych, którzy mieszkają najbliżej Stanowickiej Strefy Przemysłowej. Jak informują mieszkańcy, jeden z nich właśnie został skierowany do specjalistycznej kliniki transplantacyjnej na Śląsku, bo jego choroba, według opinii lekarzy-specjalistów spowodowana wyziewami jednej ze stanowickich fabryk, jest chorobą śmiertelną.

W innej z fabryk tej strefy, w której syn Kownackiego jest członkiem kierownictwa, składowane są na wolnym powietrzu olbrzymie hałdy pylących odpadów paleniskowych. Mieszkańcy skarżą się na przedostawanie się tego czarnego pyłu do ich domów i płuc. Wszelkie interwencje SMSM w tej sprawie u Kownackiego, a nawet u Starosty Brezdenia, a nawet urzędowe nakazy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, nic nie dały. „Nowy wójt musi położyć temu kres” – oczekują mieszańcy.

Mieszkańcy Stanowic i Marcinkowic oczekują od nowego samorządu wstrzymania lub radykalnego ograniczenia emisji szkodliwych gazów i pyłów do atmosfery przez stanowickie fabryki, a przede wszystkim rezygnacji z planów budowy dalszych fabryk na terenach zieleni, w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych.

Mieszkańcy Stanowic i Marcinkowic oczekują również całkowitego wstrzymania wszelkich wycinek drzew i krzewów oraz przywrócenia terenom zielonym ich pierwotnego statusu, bowiem Kownacki i jego radni, wbrew zmasowanym protestom Mieszkańców, przekwalifikowali tereny rekreacyjne (zielone) na przemysłowe, co jest udokumentowanym faktem.

Mieszkańcy oczekują od nowego samorządu zapewnienia odpowiedniej ilości przedszkoli i żłobków czynnych od godz. 6.00 do godz. 17.00. Punkty przedszkolne czynne tylko kilka godzin nie rozwiązują problemów większości młodych małżeństw. „To musi być tak, jak jest w innych gminach, choćby w sąsiedniej gminie Siechnice” – domagają się Mieszkańcy.

Mimo wielu wniosków i skarg Mieszkańców, wójt Kownacki nie potrafił rozwiązać sprawy utrzymywanego przez gminę dużym kosztem (ogrzewanie, dozór itd.) dużego pusto stojącego budynku w Siedlcach. Mieszkańcy oczekują, że nowy wójt zagospodaruje ten obiekt w odpowiedni sposób (np. na filię przepełnionego oławskiego Gimnazjum, albo na przedszkole, żłobek itp.).

Mieszkańcy mają dość chodzenia dzieci do szkoły w Marcinkowicach na zmiany. „To stawia życie wielu rodzin dosłownie na głowie” – skarżą się Mieszkańcy. Tego problemu wójt Kownacki nie potrafił rozwiązać. Mieszkańcy piętnują również sytuację komunikacyjną w okolicach szkoły podstawowej w Marcinkowicach. „To, co się tam dzieje, głównie w godzinach porannych i popołudniowych, stwarza olbrzymie zagrożenie. Mieszkańcy uważają, że „tragedia z udziałem dzieci wisi tam dosłownie w powietrzu. Niestety ani wójt Kownacki, ani jego urzędnicy, nie potrafili zadbać tam bezpieczeństwo naszych pociech.

Zdaniem olbrzymiej większości pytanych przez na Mieszkańców, wszystko to wymaga wymiany całego samorządu, który przez 16 lat nie był w stanie podołać zadaniom, doprowadził do skandalicznego zacofania gminy Oława i nie potrafił gospodarować majątkiem gminy bez łamania obowiązującego prawa, jednocześnie zupełnie ignorując elementarne potrzeby ogółu Mieszkańców.

Czasem, choć bardzo rzadko, trafialiśmy na Mieszkańców, którzy uważali, że nie trzeba zmiany samorządu i że Kownacki to dobry wójt. Na poparcie tych twierdzeń wskazywali na zbudowanie przez Kownackiego kanalizacji w gminie, na zbudowanie „Orlika” w Marcinkowicach z pozyskaniem dopłaty do tej inwestycji, na zbudowanie jednego ciągu ulic w Stanowicach, na remont drogi w Bystrzycy, na organizowanie dożynek i innych imprez dla Mieszkańców, na aktywne zajmowanie się piłkarzami, i że to w ogóle „swój chłop”.

Jednak większość Mieszkańców wiąże duże nadzieje z ekipą kandydatów na wójta i na radnych wystawionych przez „KWW Komitet Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014”, bo są to w większości ludzie wykształceni, posiadający odpowiednie doświadczenie zawodowe i aktywni społecznie, a przede wszystkim wszyscy są spoza „układu” Kownackiego i od nikogo niezależni, a ponadto wyłonieni oddolnie przez samych Mieszkańców.

Zarząd SMSM dorzuca do tego wszystkiego jeszcze oczekiwanie, że nowy samorząd będzie zgodnie z prawem udostępniać Mieszkańcom informacje publiczne, jak wystąpią o to z odpowiednimi wnioskami. Wójt Kownacki nie ma bowiem takiego zwyczaju, chcąc zapewne ukryć przed Mieszkańcami nieprawidłowości w gospodarowaniu majątkiem i budżetem gminy. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu musiał aż trzykrotnie wydawać wyroki (na wniosek SMSM) nakazujące wójtowi Kownackiemu udzielenia informacji publicznych żądanych przez SMSM.

Na zakończenie nie można pominąć zdziwienia wielu Mieszkańców faktem sprawowania funkcji wójta przez człowieka, który dopuścił się fałszowania dokumentów, posługiwania się sfałszowanymi dokumentami i fałszowania wyborów na urząd wójta. Wielu Mieszkańców w ogóle o tym nie wiedziało. Bliższe informacje na ten temat znajdują się pod tym linkiem: http://www.gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2392.htm

 

Nasz komentarz: 


Jedynym wyjściem dla niezadowolonych Mieszkańców jest masowe pójście do urn wyborczych 16 listopada i wyrażenie swojej woli przez oddanie ważnego głosu na tych kandydatów na radnych i na wójta, których programy są bliskie życzeniom Mieszkańców i na tych kandydatów, którzy dotychczas nie zawiedli pokładanych w nich nadziei fałszywymi obietnicami i fatalnym rządzeniem wspólnym mieniem i podatkami Mieszkańców.


Zarząd SMSM

 

**************************

 

Nowy wyczyn Kownackiego
czyli kilometr chodnika dla nikogo
i asfaltowe kretowisko

 

 

9 października 2014 r.


Mieszkańcy Stanowic i Marcinkowic od już kilkunastu lat domagają się normalnych ulic i chodników dla pieszych. Po zbudowaniu jednej głównej ulicy przez osiedle Stanowice-Lotnisko, Wójt Gminy Oława Jan Kownacki postanowił jednak następną ulicę wybudować nie na osiedlach mieszkaniowych, tylko między fabrykami w Stanowickiej Strefie Przemysłowej.

 

Chodzi o ulicę Poziomkową w Stanowicach, która biegnie grubo ponad kilometr wzdłuż zabudowy mieszkaniowej i dalej niecały kilometr między fabrykami i ugorami. Cała ulica była dotychczas tylko prowizorycznie utwardzana tłuczniem sypanym w błoto i ubijanym, co starczało na miesiąc dwa i znowu były dziury.


Kownacki i jego dzielni radni postanowili więc położyć wreszcie asfalt na tej ulicy, ale nie wzdłuż zabudowy mieszkaniowej, tylko wzdłuż fabryk i ugorów. Na asfalt załapały się tylko 3 (słownie: trzy) posesje mieszkalne (z ponad 40). To jednak nie wszystko. Jak na nowoczesną drogę przystało, wzdłuż całego odcinka prowadzącego między fabrykami i ugorami (prawie kilometr) zbudowano elegancki szeroki chodnik dla pieszych, po którym nikt nie chodzi i nigdy chodził nie będzie, a przy głównej ulicy Stanowic, która na całej swojej długości jest drogą do szkoły (do przystanku autobusów szkolnych) nie ma żadnego chodnika od kilkudziesięciu lat. To samo dotyczy drogi do przystanków autobusowych przy drodze nr 94 w Stanowicach, gdzie do przystanków autobusowych trzeba dojść prawie pół kilometra.

 

Do fabryk wszyscy przyjeżdżają (samochodami, rowerami, motocyklami) nikt nie przychodzi tam pieszo, a tym bardziej od strony innych fabryk. Chodnik jest zatem dla nikogo. Nikt z niego nie korzysta, nawet dzikie zwierzęta i bezdomne psy, bo fabryki za bardzo smrodzą i hałasują.


Żeby było jeszcze ciekawiej, to ta nowo zbudowana ulica, razem z chodnikiem, jest tak pofalowana, że aż się w głowie kręci, jak się na to patrzy. Po prostu teren nie został w ogóle zniwelowany, choć różnice wysokości falowania terenu są bardzo niewielkie. Wygląda to jednak okropnie. Ktoś przejeżdżający tym nowym odcinkiem rowerem akurat, jak robiliśmy tam zdjęcia skomentował to tak: „Ciekawe jakie łapówy popłynęły przy odbiorze tej drogi”.

 

Chcieli zrobić San Francisco, ale wyszło kretowisko (asfaltowane).

 


Plan budowy ulic został oczywiście zatwierdzony przez naszych radnych – jednogłośnie. W zbliżających się wyborach jest to kolejny powód (do bardzo wielu, wielu innych) do podziękowania Kownackiemu i aktualnym radnym za ich tak ofiarną służbę .


Tak, dla przypomnienia, zapraszamy dodatkowo do zakładki „Wójt oświetla ugory” – bezpośredni link: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/wojt-owietla-ugory.html


Jak już Państwo wiedzą, z inicjatywy Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców został powołany „Komitet Wyborczy Wyborców – Komitet Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014”, który wystawił 11 oddolnie przez Mieszkańców wyłonionych kandydatów na nowych radnych i równie oddolnie przez Mieszkańców wyłonionego kandydata na nowego wójta gminy Oława w osobie pani mgr inż. arch. Ewy Reszki. Szczegóły na stronie: http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/


Teraz musimy się wszyscy zmobilizować i po prostu pójść na wybory, bo jest wreszcie na kogo głosować.  Ci z Państwa, którzy nie są zameldowani w gminie Oława, ale mieszkają tutaj i chcieliby oddać swoje głosy na naszych kandydatów, proszeni są o złożenie w Urzędzie Gminy Oława wniosków o wpisanie do rejestru wyborców. Do wniosku trzeba załączyć kopię dokumentu potwierdzającego faktyczne zamieszkanie na terenie gminy Oława, np. kopię aktu nabycia działki, domu, czy mieszkania, czy nawet umowy najmu lokalu mieszkalnego.

 

W najbliższych dniach poinformujemy Państwa dokładnie o sposobie załatwienia tej sprawy, a załatwić ją trzeba najpóźniej do końca października b.r. żeby mieć czas na ewentualne uzupełnienia i poprawki, więc wszelka zwłoka jest niewskazana, bowiem teraz wreszcie:

 

Mieszkańcy biorą swój los w swoje własne ręce

 

Chwilowo można skorzystać z poniższego linku:

http://info.pkw.gov.pl/rejestr-wyborcow-samorzad/rejestr-wyborcow.html

 

 

 

***********************************************

 

W Y B O R Y

 

Wspierany przez nasze Stowarzyszenie

Komitet Wyborczy Wyborców
Komitet Mieszkańców Ziemi Oławskiej 2014

Zaprezentował swojego kandydata

Na Wójta Gminy Oława

 

Szczegóły są tutaj:

 

 

http://komitet-wyborczy-mieszkancow-olawa.npage.eu/

 

 

 

 

***************************************

 

 

Niepolemika do artykułu „Co wolno, a czego nie” opublikowanego w tygodniku „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w wydaniu z dnia 18 września 2014 (nr 38/2014)

czyli:

Co boli Kownackiego?

 

Dlaczego niepolemika? Bo nie mam zamiaru polemizować z oczywistą racją. Mam zamiar jedynie dorzucić do tego artykułu garść szczegółów, które pozwolą podnieść kurtynę tego przedstawienia nieco wyżej, niż to zrobił ten krótki acz trafny felieton Pana Redaktora Naczelnego „GP-WO” Jerzego Kamińskiego, którego zresztą bardzo cenię i szanuję.

 

Otóż dodać należy, że tymczasowy sądowy zakaz negatywnego pisania o wójcie Kownackim dotyczy nie tyle mojej skromnej osoby, co Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców w Stanowicach (SMSM), bo to przeciwko temu Stowarzyszeniu pan Jan Kownacki wystąpił z pozwem o rzekome naruszenie jego dóbr osobistych. Oczywiście red. Kamiński ma rację, że chodzi tu o publikacje wychodzące spod mojego pióra, jednak mnie osobiście sąd niczego nie zakazał i jako prywatna osoba mogę pisać o Kownackim, co uważam za słuszne.

Sąd ograniczył też ten tymczasowy zakaz tylko do kilkunastu konkretnych sformułowań. I tak SMSM nie wolno publikować, np. że - cytaty z postanowienia Sądu: „Kownacki kłamie aż się belki wyginają”, albo że: „rażąco łamiąc prawo wycinał kilka hektarów życiodajnego dla mieszkańców lasu”, albo że: „za aprobatą Rady Gminy buduje potężną strefę przemysłową bezpośrednio obok dużych osiedli mieszkaniowych w zabudowie jednorodzinnej”, albo że: „dewastuje środowisko naturalne w ramach skandalicznej wycinki lasów”, albo że: „wspólnie z Radą Gminy Oława dokonuje systematycznie dewastacji środowiska naturalnego przez wycinki lasów w okolicy wsi Stanowice i Marcinkowice na pograniczu terenów objętych projektem NATURA 2000 ODRA”, albo że: „jest podejrzany o poświadczenie nieprawdy” albo że: „kierowany przez Jana Kownackiego klub sportowy jest jednocześnie jego komitetem wyborczym w wyborach samorządowych” albo że: „w piśmie z dnia 12 marca 2012r. poświadczył jako funkcjonariusz publiczny nieprawdę, co stanowi przestępstwo z art. 271 par.1 kodeksu karnego” albo że: „jest osobą cechującą się hipokryzją oraz jest osobą zakłamaną, a także osobą, która fałszywie oskarżyła mieszkankę Stanowic o kłamstwo”, albo że: „pokazał jak się rujnuje inwestora i jak bardzo na tym cierpi gmina” itd. itd.

Tych sformułowań SMSM nie może używać w swoich publikacjach do czasu prawomocnego zakończenia procesu, jednak najpóźniej do roku czasu od daty wydania tego tymczasowego zakazu. Czyli najbliższa kampania wyborcza Kownackiego nie będzie nękana tymi strasznymi pomówieniami, a potem, to niech się wali i pali. Jednak ja, jako osoba prywatna, tym zakazem nie jestem objęty i bazując na niedawnych ustaleniach Najwyższej Izby Kontroli i na niedawnym prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie całkowitego unieważnienia uchwały Rady Gminy Oława o zmianie planu zagospodarowania przestrzennego, a także na trzech kolejnych prawomocnych wyrokach WSA w sprawie udostępnienia informacji publicznej, stwierdzających słuszność wielu ww. sformułowań, chyba sobie jednak ulżę i przejadę się po Kownackim w najgorętszej fazie kampanii wyborczej, aż będą wióry leciały. Niech mnie skarży.

Pan red. Kamiński pisze, że ja też nie jestem ideałem. Ma świętą rację. Oczywiście, że nie jestem. A kto nim jest? Mam też swoje „zady i walety” jak to ja czasem mawiam. Też mogę się mylić, a czasem trochę za bardzo naostrzyć moje pióro. Jednak ja staram się uczyć na swoich błędach, a przede wszystkim nie jestem krową (tą, co to nie zmienia zdania). Ja potrafię zawsze zmienić zdanie, jeśli zostanę do tego przekonany rzetelnymi argumentami. Jeśli jednak ktoś próbuje mną manipulować i posługuje się przy tym kłamstwem, to niech go Pan Bóg ma swojej opiece, bo będzie tej opieki bardzo potrzebował.

Panu Red. Kamińskiemu dziękuję za krytyczne uwagi pod moim adresem, wziąłem je pod uwagę mimo mojego sędziwego już wieku (dobijam do siedemdziesiątki). Zawsze ceniłem sobie konstruktywną krytykę mądrych i uczciwych ludzi, a do takich zaliczam oławskiego Naczelnego.

Jeszcze dwa słowa o tych prokuraturach w promieniu 100 km, co to na samo moje imię dostają wysypki (myślę nawet, że na samej tylko wysypce się nie kończy i na hasło Rolf muszą często biegać do toalety). Tak jest. Pan red. Kamiński nic nie przesadził. Skąd się to bierze? Zawiadomienia SMSM o podejrzeniach możliwości popełnienia przestępstwa są zawsze kierowane albo do Prokuratury Rejonowej w Oławie albo do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Oławska prokuratura z reguły występuje do „okręgówki” z wnioskiem o przeniesienie śledztwa do innej prokuratury, bo obawia się podejrzeń braku bezstronności, w końcu „bohaterami” zawiadomień SMSM są miejscowi władcy i wysoko postawieni urzędnicy. Skutkuje to kierowaniem śledztw do okolicznych prokuratur, które, wydawałoby się, powinny zapewnić bezstronność. Wydawałoby się.

W umarzaniu śledztw z zawiadomień SMSM najbardziej wsławiła się Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy, a w tej prokuraturze Pani Prokurator Iwona Krzyżewska-Zazula. W dwóch wypadkach Sąd Rejonowy w Oławie uchylił postanowienia tej Pani Prokurator o umorzeniu śledztwa i odesłał sprawę do dalszego prowadzenia, wytykając zaniedbania w śledztwie. W jednym wypadku prawomocne umorzenie śledztwa zakwestionował Prokurator Generalny i poprzez Prokuraturę Apelacyjną we Wrocławiu nakazał wznowienie śledztwa, wskazując rażące zaniedbania. Nic nie pomogło, dzielna Pani Prokurator poradziła sobie z tym śpiewająco i śledztwo znowu umorzyła, a jak. Kilka skarg na postanowienia prokuratorów o umorzeniu, lub wręcz o odmowie wszczęcia śledztwa, które SMSM skierowało do sądu, zostały przez sąd oddalone bez ich rozpatrzenia, ponieważ sąd uznał, iż SMSM nie jest w tych sprawach stroną bezpośrednio poszkodowaną i mimo statutowego uprawnienia do reprezentowania ogółu mieszkańców przed wymiarem sprawiedliwości, zdaniem sądu SMSM nie było uprawnione do złożenia skarg na postanowienia prokuratorów. Takie mamy prawo. Kilka śledztw jeszcze trwa.

Uzasadnienie umorzeń śledztw jest zawsze takie samo – brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, czyli rzekomy brak niedopełnienia obowiązków służbowych, brak nadużycia uprawnień, ani śladu działań korupcyjnych. Jeśli się jednak weźmie pod uwagę, że umarzane jest w ten sposób śledztwo, w którego aktach znajdują się niezbite, bardzo liczne dowody dostarczone przez wystąpienie pokontrolne NIK, niezbite, równie liczne dowody dostarczone w ramach prawomocnych wyroków WSA, a nawet dowody z działań operacyjnych, dostarczone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które prowadziło śledztwo w Gminie Oława przez prawie pół roku, to samo narzuca się pytanie, co Panią Prokurator z Oleśnicy skłoniło do działania wręcz odwrotnego, niż jej ustawowy obowiązek, bo jej działanie ewidentnie chroni patologie w oławskim samorządzie, zamiast je ścigać.


                                                                         Rolf Michałowski
                                                                   jako niezależny publicysta

 

**************************