AKTUALNOŚCI

 

 

Zakaz wjazdu na ulicę do własnego domu

 

28 maja 2017

aktualizacja z 20 czerwca 2017

Po interwencji Redakcji "Powiatowej" znak zniknął, jednak żadnego wyjaśnienia od Jaśnie Pana Wójta nie otrzymaliśmy.

 

Stanowice znów są areną bezdennej głupoty władzy. A my piszemy list do Redakcji „Powiatowej” bo do durnych i aroganckich urzędasów już pisać nie będziemy.

 

Szanowna Redakcjo!

 

Ulica Poziomkowa w Stanowicach została wybudowana w dwóch etapach i w dwóch różnych technologiach. Etap pierwszy, na terenie strefy przemysłowej, w super nowoczesnej technologii marki „ Grzesik i Kownacki z Gaci” (czyli resortowy dzieciak i wieczny wójt z zatartymi wyrokami za korupcję i fałszowanie dokumentów). Zobacz tu:

Nowa rewelacyjna technologia budowy dróg

 

I drugi etap, przez strefę mieszkalną, w normalnej tradycyjnej technologii (kostka betonowa).

Kilka dni temu, przy wjeździe w ul. Poziomkową od strony ul. Topolowej, pojawił się znak zakazu ruchu wszelkich pojazdów z tabliczką dopuszczającą jedynie pojazdy obsługujące firmy WABKO i SOKO.

 


"Nie dotyczy pojazdów obsługującychfirmy WABKO i SOKO"

 

Nie piszemy w tej sprawie bezpośrednio do wójta Kownackiego, bo albo odpowie nam kolejnym urzędniczym bełkotem, albo nie odpowie w ogóle, jak to już wielokrotnie miało miejsce.

Piszemy do naszej „Powiatowej” z prośbą o dziennikarskie wyjaśnienie, dlaczego ulica, przy której leży kilkadziesiąt  posesji mieszkalnych, wybudowana za pieniądze podatników, ma służyć jedynie jakimś dwóm fabrykom, a mieszkańcy tej ulicy mają absolutny zakaz wjazdu i muszą korzystać z drogi przez wieś, bez chodników dla pieszych, obciążając ją spalinami, hałasem i wzmagając tam i tak już spory ruch, zamiast, jak dotychczas, korzystać z nowo wybudowanej drogi omijającej wieś.

Ciekawi jesteśmy, co na to powie nasz słynny geniusz od dróg gminnych (pan inspektor od dróg gminnych Arkadiusz Grzesik), który ma już tyle za uszami, że uszu w ogóle już nie widać. Notabene, jego resortowy tatuś od lat stoi dzielnie na straży rujnowania oławskiego PKS i to pod czujnym gospodarskim okiem starosty Brezdenia, który podobno w ten sposób realizuje program PiS. Tylko kierunki mu się chyba pomyliły, bo PiS trealizuje program rozwoju gospodarki, a nie jej rujnowania. Rujnowanie gospodarki to program PO i PSL.

 

 

********************************

 

Smoleńsk – pamiętamy
i nigdy nie zapomnimy!

 


10 kwietnia 2017

Już siedem długich lat czekamy na wyjaśnienie zbrodni smoleńskiej przez rząd RP. Rząd III RP gmatwał i fałszował śledztwo w tej sprawie przez 6 lat. Od półtora roku nowy rząd RP usilnie pracuje nad weryfikacją łgarstw i fałszerstw poprzedniego rządu i nad zdobyciem dowodów na prawdziwy przebieg tej katastrofy a także nad wykryciem jej sprawców.

Przebieg i przyczyny takiej umyślnie spowodowanej katastrofy lotniczej bada się zawsze przez kilka lat. Rząd kłamców i fałszerzy, czyli Tuska i Kopacz, nie wyjaśnił przez 6 laty nic. Wręcz przeciwnie, robił wszystko, aby zafałszować dowody i aby prawda nigdy nie wyszła na jaw.

Jednak dzięki odwadze, ofiarności i ciężkiej pracy Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M w dniu 10 kwietnia 2010, kierowanego przez dzisiejszego Ministra Obrony Narodowej, Antoniego Macierewicza, zostało zabezpieczone i zweryfikowane kilkaset twardych dowodów, opublikowanych w kolejnych raportach tego Zespołu.

Rząd kłamców i fałszerzy (o złodziejach tu nie wspominając) pod wodzą Tuska i Kopacz stawał wręcz na głowie, aby wyniki pracy Zespołu zdezawuować i wypaczyć i aby zasiać w społeczeństwie nienawiść do wszystkich, którzy nie wietrzyli w rzekomy wypadek.

Dzięki Bogu, społeczeństwo im nie uwierzyło i przekazało władzę w Polsce w ręce ludzi uczciwych, prawych i kompetentnych. Nowy rząd nie musiał jednak rozpoczynać śledztwa smoleńskiego od zera, ponieważ dysponuje bardzo bogatymi wynikami sześcioletniej pracy ww. Zespołu, z udziałem najwybitniejszych specjalistów z całego świata. Pozostało jedynie przejąć dalsze prowadzenie śledztwa przez odpowiednie organy uczciwego rządu i uczciwej prokuratury oraz włączyć do śledztwa rządy innych państw, dysponujących dowodami, które nie interesowały rządu kłamców i fałszerzy Tuska i Kopacz.

Dziś są już pierwsze oficjalne informacje o dokładnym przebiegu tej katastrofy, a nawet pierwsze zarzuty prokuratorskie za jej umyślne spowodowanie.

Wielu członków i sługusów poprzedniego rządu RP nie może dziś spać spokojnie, ponieważ już niedługo staną przed sądem z zarzutem współudziału w tej potwornej zbrodni.

Dziś nikt, kto nie jest skumany z tymi zbrodniarzami, lub nie jest przez nich kupiony, nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że samolot prezydencki z elitą państwa i całym naczelnym dowództwem Polskiej Armii na pokładzie, był najpierw świadomie fałszywie naprowadzany, z celem rozbicia go na przedpolu lotniska, a potem, jak piloci, mimo mgły i sfałszowanych danych, zorientowali się w sytuacji i wyprowadzili maszynę z kursu kolizyjnego z ziemią, samolot został wysadzony i to kilkoma zdalnie sterowanymi ładunkami. To jest już absolutnie udowodnione.

Pozostaje teraz ustalenie sprawców, czyli zleceniodawców i wykonawców tej zbrodni, bo to przecież nie tylko rosyjska załoga lotniska „Siewiernyj”, której już postawiono zarzuty prokuratorskie. Ktoś przecież rozdzielił wizyty, ktoś założył ładunki wybuchowe w samolocie, ktoś zlecił fałszywe naprowadzanie do lądowania, ktoś zdalnie odpalił ładunki wybuchowe w samolocie, ktoś też niszczył lub fałszował dowody, ktoś rozprzestrzeniał wierutne kłamstwa o rzekomym przebiegu katastrofy, ktoś zakazał otwierania trumien i przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar w Polsce, ktoś przekazał śledztwo w ręce bezpośrednich sprawców itd. itd.

Aż wierzyć się nie chce, że Polska Ziemia wydała takie kanalie, zdolne do takiej zbrodni. Myśleliśmy, że po Targowicy już nic gorszego nas spotkać od naszych własnych rodaków nie może. Jakże się myliliśmy. Te kanalie są jeszcze wśród nas i mają się znakomicie, ale już bardzo niedługo. Nowy rząd sprawdził się już na tysiąc procent. Osiągnięcia tego rządu w tak krótkim czasie przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Jednak czeka nas jeszcze długa droga, bo działania na rzecz Polski, na rzecz polskich rodzin, dla dobra polskiej gospodarki, dla dobra Polskiej Armii, są sprzeczne z interesami pewnych nieuczciwych grup, a nawet wrogich nam państw.

Jesteśmy dziś świadkami, jak te kanalie, które zrujnowały polską gospodarkę, rozkradły majątek narodowy i służyły (i nadal służą) obcym interesom, starają się wszelkimi metodami obalić nowy rząd, posługując się wyłącznie kłamstwami i fałszem. Dzięki prawdziwej demokracji i prawdziwej wolności słowa możemy codziennie w telewizji publicznej oglądać ich zakłamane gęby i słuchać ich bezczelnych kłamstw. Jednak w zderzeniu z rzetelnymi informacjami o dynamicznym rozwoju polskiej gospodarki, o znakomitych wynikach ekonomicznych nowego rządu, o zadowolonych polskich rodzinach, o dbaniu o interes Polski i Polaków, kłamstwa tych kanalii są tak oczywiste, że nawet nie trzeba ich komentować.

Polacy winni zbrodni smoleńskiej zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. To jest już pewne jak amen w pacierzu. Uciec przed odpowiedzialnością mogą tylko do Rosji, albo do Korei Północnej, ale też tylko do czasu, bo czasy psychicznie chorych satrapów u władzy dobiegają końca.

Sakiewicz roztoczył wczoraj wizję Putina ściągniętego do Polski w kajdankach. Wielu się z tego śmieje, ale też wielu się śmiało, jak Sakiewicz roztaczał wizję zmiany władzy w Polsce na rząd prawicy z PiS na czele. Dziś już się nie śmieją. Widać, Sakiewicz wie, co mówi i jest w stanie realizować, to, co zapowie. W końcu, skuteczne przypilnowanie ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych przed masywnymi fałszerstwami, to głównie zasługa Sakiewicza i powołanych przez Niego do życia Klubów Gazety Polskiej. Nawet najlepsza kampania wyborcza i najwspanialsi kandydaci nie mieliby szans, gdyby Tuskowi znowu udało się sfałszować wyniki wyborów, a robił to zawsze i tylko dlatego wygrywał. Raz tylko trochę za słabo sfałszował (w 2005 roku) i tylko dlatego wtedy przegrał.

 

 

********************************

 

Sitwy, siatki powiązań i różnego rodzaju patologiczne układy w samorządzie

15 marca 2017

„Trzeba przeciąć wiele sitw siatek powiązań, różnego rodzaju patologicznych układów, które w samorządzie w wielu miejscach mają miejsce; urząd i samorząd powinien być dla ludzi, a nie odwrotnie”

Nie, to nie jest kolejny atak Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców na Bogu ducha winnych oławskich samorządowców. Te słowa  wypowiedziała premier Beata Szydło na środowym spotkaniu z mieszkańcami Pułtuska.

Premier powiedziała też, że nie wszędzie tak jest. Nasuwa się zatem zupełnie retoryczne pytanie, czy tak jest w oławskich samorządach? Kto ma wątpliwości, temu polecamy dokładną lekturę wszystkich zakładek tematycznych na naszej stronie internetowej.

Wybory samorządowe za dwa lata. Żadne fałszerstwa, ani żadna korupcja wyborcza już nie przejdą. Czas więc zastanowić się, kogo w przyszłości chcemy mieć za naszych radnych, wójtów i burmistrzów. Czas dobrze się rozejrzeć, bo jak nie znajdziemy w porę odpowiednich kandydatów, to mimo zablokowania wyborczych fałszerstw przez PiS, Kluby Gazety Polskiej i Ruch Kontroli Wyborów, znowu takie Kownackie, Frischmany, Brezdenie i inne ikony lokalnych sitw wygrają wybory
i dalej będzie, jak było.

Idzie czas na dobrą zmianę również na Ziemi Oławskiej i Jelczańsko-Laskowickiej. Najwyższy czas!

 

***************************

 

Tną drzewa gdzie tylko można

1 marca 2017

Jak donosi tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” pod powyższym tytułem i poniższym linkiem,

http://www.gazeta-olawa.pl/galerie-zdjec/58859-tna-drzewa-gdzie-tylko-mozna-wyslij-nam-zdjecie/

dochodzi do masowych wycinek drzew na terenie całego powiatu, a my wiemy, że tak jest w całej Polsce.

Powodem tej masowej wycinki jest podobno nowa „niedorobiona”ustawa, zwana Lex-Szyszka. Jednak tajemnicą poliszynela jest, że ustawa ta stała się jedynie pretekstem do dokopania rządowi PiS. Na zasadzie – niech żołądek szlag trafi, ale gospodarza trzeba obeżreć do cna.

Moim zdaniem ustawa ta nie ma żadnych luk ani błędów. Została napisana porządnie, ale dla normalnych uczciwych ludzi. Okazało się jednak, że POlska POsiada wielu przestępców, którzy w każdym prawie znajdą „luki” albo prawo to po prostu łamią. Ustawa zostanie znowelizowana, uwzględniając przestępcze zapędy pewnych grup interesu, którym kończą się interesy na skutek dobrej zmiany. Jestem jednak przekonany, że ta nowelizacja nie wystarczy, bo przestępcy będą dalej naginać albo łamać ustanowione prawo. Będą to robić tylko po to, żeby stworzyć wrażenie, że ustawy tej kadencji Sejmu są rzekomo złe, więc kolejne nowelizacje, zapobiegające kolejnym przestępczym działaniom, są nieuniknione. Totalna oPOzycja ma niewyczerpany potencjał energii kryminalnej.


Miłośnikom wycinania drzew, którym nie chce się sprzątać liści, przypominam tylko, że oddychają powietrzem zawierającym tlen. Bez tlenu zdechliby jak ryba bez wody. Czy wycinacze drzew wiedzą skąd w powietrzu bierze się tlen? Oni w ogóle przeważnie g..no wiedzą. Tlen wytwarzają głównie właśnie drzewa, jednocześnie pochłaniając dwutlenek węgla. Szczególnie w miastach i we wsiach drzewa i krzewy są absolutnie niezbędne, bez nich potrujemy się wszyscy prędzej czy później, bo wiatry raz nawieją powietrze znad lasów do siedzib ludzkich, a raz nie.


Wszelkie działania totalnej oPOzycji przeciwko dzisiejszemu rządowi odbywają się ze szkodą dla Polski i dla Polaków. Jest to czysta dywersja, a masowe wycinanie drzew na terenach mieszkalnych, bo nagle wolno, jest jednym z wielu przykładów tej dywersji. Postkomunistyczna mafia w żaden sposób nie może pogodzić się z tym, że tym razem nie udało im się sfałszować wyborów i że zostali odsunięci od możliwości rozkradania publicznych pieniędzy.


Postkomunistyczne kanalie zdają sobie doskonale sprawę z tego, że na ich oczach powstaje prawdziwe państwo prawa i że sprawiedliwość dosięgnie ich, jak amen w pacierzu. Dlatego wszelkimi sposobami próbują obalić dzisiejszy rząd, szkodząc przy tym Polsce i Polakom. Zapłata będzie już bardzo niedługo.


Co do pytania sondażowego obok artykułu na portalu internetowym „Powiatowej”, to trzeba stwierdzić, że jest beznadziejnie skopane, bo zawiera oczywistą nieprawdę. Wbrew temu pytaniu ustawa zawiera różne ograniczenia i w wielu wypadkach wymaga pozwoleń. Tak powstają fałszywe sondaże. Czyżby Naczelny naszej GP-WO tolerował robienie fałszywych sondaży w najlepszej w Polsce gazecie regionalnej? Czy może ma w redakcji kreta z totalnej opozycji, którego powinien natychmiast albo jeszcze prędzej wywalić na zbity POstkomunistyczny pysk?

 

                                                                                                  Rolf Michałowski

 

 

*********************************

 

Kolejny „Bolek”?

27 lutego 2017

Tym razem nie w Trójmieście, lecz w Jelczu-Laskowicach ujawnił się kolejny „Solidarnościowiec”, który, jak sam to sformułował, „bierze czynny udział w jątrzeniu i dzieleniu Polaków”, jednak publicznie przypisując takie działanie dzisiejszemu Prezydentowi RP dr. Andrzejowi Dudzie i dzisiejszemu szefowi Instytutu Pamięci Narodowej, dr. Jarosławowi Szarkowi. Czysta groteska.

Jan Jurijków, były pracownik Jelczańskich Zakładów Samochodowych w Jelczu-Laskowicach, bo o nim tu mowa, przyłączył się w ten sposób już oficjalnie do zakłamanego chóru przegranych postkomunistów z takimi kanaliami na czele, jak Schetyna, Budka, Tomczyk, Szczerba, Petru, Kopacz, Kosiniak-Kamysz, Kidawa-Błońska, Kalisz, Kijowski i paru innych, którzy, posługując się bezczelnymi kłamstwami, próbują podzielić Polaków w opinii o aktualnym rządzie i Prezydencie RP.

Zarzucanie Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, że rzekomo nie dba o Polskę i Polaków, tylko o interes swojej partii i że rzekomo jątrzy i dzieli Polaków, jest takim samym bezczelnym kłamstwem, jak zapewnienia byłego Prezydenta RP Lecha Wałęsy, że rzekomo nie był płatnym agentem komunistycznej SB, czyli sowieckiej agentury.

Dzisiejsza propaganda postkomunistycznej mafii polega na zarzucaniu dzisiejszemu rządowi i dzisiejszemu Prezydentowi RP tego, co robiła i dalej robi sama. Złodziej woła – łapać złodzieja i wskazuje na Bogu ducha winnego człowieka. Obrzydliwe i odrażające, ale dzisiejszą opozycję parlamentarną tylko na to stać.

Dlaczego jednak były działacz związkowy, działający w podziemiu w stanie wojennym aż do roku 1989, ba, podobno nawet współpracujący z rozgłośnią Radia Wolna Europa, przyjmuje dziś załganą narrację postkomunistów, którzy chcą obalić dzisiejszy rząd, żeby powrócić do władzy i znowu rozkradać Polskę?

Możliwości są dwie. Albo od dawna jest postkomunistycznym agentem z zadaniem infiltracji związków zawodowych, jak nasz słynny „Bolek”, albo dopiero w okolicach okrągłostołowych lub wojny Jaruzelsko-Polskiej dał się kupić, lub zastraszyć, jak np. Burusewicz, Frasyniuk, czy Rulewski, że Michnika (tfu!) nie wspomnę.

Tak czy owak, na wiadomość, że Jan Jurijków nie przyjął przyznanego mu wysokiego państwowego odznaczenia „Krzyż Wolności i Solidarności”, bo, jego zdaniem, aktualny Prezydent RP, Andrzej Duda, jątrzy i dzieli Polaków i nie działa w interesie Polski, lecz tylko w interesie partii, można tylko siarczyście splunąć i rzucić najgorszym przekleństwem, jakie człowiekowi przyjdzie do głowy.

Od czasu Drugiej Wojny Światowej Polska miała tylko dwóch prawdziwych prezydentów. Pierwszym był prof. Lech Kaczyński, podstępnie zamordowany przez postkomunistyczną mafię pod Smoleńskiem w 2010 roku, a drugim jest właśnie dr Andrzej Duda. Olbrzymia większość Polaków jest dziś dumna z prezydenta Andrzeja Dudy i dziękuje Bogu, że wreszcie możemy mieć takiego prezydenta, tak dbającego o Polskę i o Polaków, tak godnie reprezentującego Polskę i Polaków na świecie i tak dobrze współpracującego z rządem.

Postkomuniści psioczą na prezydenta Andrzeja Dudę, bo dopiero w jego wspaniałym blasku widać tę żałosną miernotę byłych prezydentów postkomunistycznych, jak Komorowski, czy Kwaśniewski, nie wspominając już w ogóle o Wałęsie, bo wstyd na cały świat.

Postkomuniści psioczą też na nowego szefa IPN, bowiem ten ujawnia chowane dotychczas dowody na ich przestępstwa. Schetyna oficjalnie zapowiedział, że po odzyskaniu władzy najpierw zlikwiduje IPN. Czy Jan Jurijków też boi się ujawnienia akt SB?

Trzeba w tym miejscu postawić pytanie, czy Jan Jurijków przyjąłby to odznaczenie od wyżej wymienionych sowieckich agentów, którzy pełnili funkcje prezydentów RP, bowiem kilka lat temu przyjął związkowe odznaczenie honorowe – Medal „Niezłomni”.

Tak dla przykładu, Aleksander Kwaśniewski, podczas swojej prezydentury w roku 1999 odznaczył Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski niejakiego Stanisława Supruniuka. Okazało się jednak, że Supruniuk był ubeckim zbrodniarzem i pod naciskiem żołnierzy AK, Kwaśniewski musiał w roku 2001 odebrać order Supruniukowi.

Dla innego przykładu, Bronisław Komorowski, podczas swojej prezydentury, objętej po zamordowaniu przez postkomunistów urzędującego wówczas prezydenta, prof. Lecha Kaczyńskiego, krótko po tej tragedii awansował ówczesnego szefa Biura Ochrony Rządu, byłego milicjanta w PRL, Mariana Janickiego, do stopnia generała. Już tylko chwile dzielą nas od degradacji Janickiego do stopnia szeregowca.

Biorąc to pod uwagę, trzeba przyznać Janowi Jurijków rację, że nie przyjął tego odznaczenia, bo wobec nadchodzącej radykalnej dekomunizacji i dezubeklizacji, prędzej czy później wylazłaby na wierz prawda o jego agenturalności i wtedy trzeba by było wśród gigantycznego wstydu oddać to odznaczenie, tak jak teraz „Bolek” pewnie będzie musiał oddać swojego Nobla i parę innych wysokich odznaczeń, nadanych mu przez postkomunistów.

Jednak Jan Jurijków mógł sobie znaleźć jakieś stosowniejsze wytłumaczenie, jak np. nie jestem godzien, czy nie zasłużyłem na tak wysokie odznaczenie, bo to wytłumaczenie, które sobie wybrał, skompromitowało go kompletnie i automatycznie postawiło go tam, gdzie stało ZOMO, a może nie był aż takim draniem.

Swoją drogą ciekawe jest, czy jeden z filarów postkomunistycznej sitwy w wiejskiej gminie Oława, występujący od lat w roli zastępcy wójta (notabene wójta mającego na swoim koncie fałszerstwa dokumentów, oszustwa, korupcję wyborczą itd.), to może jest bliska rodzina Jana Jurijków, bo jeśli tak, to wszystko jest w porządku i na swoim miejscu … do najbliższych wyborów samorządowych.

                                                                                          Rolf Michałowski

 

 

********************************

 

Obrońcy drzew, czy demagodzy?

 

26 lutego 2017

Na portalu „niewygodneinfo.pl” trafiliśmy na taki tytuł:

Zatroskanym obrońcom drzew warto przypomnieć, jak bohater afery hazardowej wyciął nielegalnie 0,5 ha chronionego lasu, a prokuratura sprawie cichutko ukręciła łeb

Z miejsca narzuca się parafraza tego tytułu do naszych warunków, która by brzmiała:

Zatroskanym obrońcom drzew warto przypomnieć, jak bohater afery leśnej w Stanowicach wyciął nielegalnie 5 ha lasu, a oleśnicka prokuratura sprawie cichutko ukręciła łeb (oławska prokuratura umyła ręce).

Polecamy w tej sprawie lekturę niżej wymienionych zakładek na naszej stronie internetowej:

AFERA LEŚNA

AFERA LEŚNA - Prokuratura podejmuje umorzone śledztwo

Afery leśnej ciąg dalszy

Kompromitacja Wójta i Rady Gminy Oława

 

Co do umycia rąk przez oławską prokuraturę, to mamy bardzo mocne obawy, że są takie brudne, że ich nigdy nie domyje.

 

 

******************************

 

 

Kto powinien interesować się polityką?

25 stycznia 2017

Na portalu oławskiej „Gazety Powiatowej” pod artykułem „Oławianin witał amerykańskich żołnierzy", w prowadzonej tam gorącej dyskusji pojawił się taki komentarz (oryginalna pisownia):

·  konewa

ludzie polacy czy wy tylko o polityce potraficie pisac .obojetnie jaki temat porusza gazeta to po 5 ciu wpisach i tak dochodzi do klutni politycznzch .zaluzcie sobie bioga klutnie polityczne olawa i tam sie wykazujcie

Źródło: http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/57529-olawianin-wital-amerykanskich-zolnierzy/#comment-20895

 

Wbrew pozorom, Internauta ten poruszył bardzo ważny problem, co zauważył i skomentował  nasz były prezes zarządu a aktualny pełnomocnik:

 

  • Rolf Michałowski

Konewa! Polityka wyznacza wszystko w naszym życiu. Całe nasze otoczenie, a także to, co robimy, zależy od polityki. Polityka stwarza realia, w których żyjemy, kreuje cały system, którego częścią jesteśmy. Wszystko w naszym życiu zależy w olbrzymim stopniu od polityki. My możemy najwyżej wybrać, którą politykę wolimy, ale możemy też na nią wpływać i to bardzo. Jednak uciec przed nią nie możemy. Dosięgnie nas wszędzie.

No bo co to jest w ogóle polityka. Zastanawiałeś się nad tym? Polityka, to jest sposób na organizowanie czegoś, na rozwiązywanie problemów, na sterowanie procesami społecznymi, produkcyjnymi, handlowymi a nawet rodzinnymi. Każdy uprawia jakąś swoją politykę, bo coś planuje i potem to realizuje, żeby osiągnąć założony cel. Politykę prowadzą nie tylko partie polityczne i rządy. Politykę prowadzi każdy przedsiębiorca, każdy myślący człowiek. Nawet uczeń w szkole prowadzi jakąś swoją politykę, bo ma jakieś cele i podejmuje jakieś działania, żeby je realizować. Nawet stada zwierząt prowadzą jakąś politykę, którą mają w genach.

Polityka państwa jest w tym wszystkim najważniejsza, bo kształtuje nie tylko nasz byt, ale nawet naszą świadomość, poprzez akty prawne, środki przymusu, medialne przekazy, sposób traktowania społeczeństwa, a przede wszystkim przez organizację gospodarki i podział dóbr, na które wszyscy pracujemy.

I tu zaczynają się schody. Dobra polityka gospodarcza rozwija państwo, czyli wspólnotę reprezentowaną i sterowaną przez rząd. W to wchodzi również polityka zagraniczna, bo w polityce państwowej i światowej chodzi przede wszystkim o wpływy na gospodarkę i na podział dóbr płynących z tej gospodarki. Wszelkie ideologie, jak lewica, prawica itd., są tylko narzędziami w kierowaniu gospodarkami i podziałem dóbr.

Wszystko zależy od tego, komu pozwalamy kształtować politykę w państwie, w województwie, w powiecie, w gminie, czyli komu damy władzę do ręki, która pozwoli mu na kształtowanie polityki, czyli naszego życia. Jeśli władzę sprawują ludzie uczciwi, sprawiedliwi i do tego mądrzy, to gospodarka rozwija się dobrze, a podział dóbr jest sprawiedliwy. Jeśli władzę sprawują ludzie nieuczciwi, to nie interesuje ich dobry rozwój gospodarki i sprawiedliwy podział dóbr, lecz tylko ich własny interes, stąd pojęcie grup interesu. Wojny powstają tylko i wyłącznie z powodów czysto gospodarczych. Władza i pieniądze są ich wyłączną przyczyną. Ideologie czy religie są tylko zasłoną dymną.

Dlatego polityka jest tak ważna dla wszystkich. Musimy kontrolować i oceniać ludzi sprawujących władzę i reagować, jeśli nas oszukują, wykorzystują i wyzyskują. W dzisiejszej Polsce mamy tę możliwość poprzez głosowanie na tych, którzy są uczciwi i sprawiedliwi. Żeby jednak wiedzieć, kto jaki jest z tych, którzy ubiegają się o władzę, trzeba ich obserwować i oceniać. W dzisiejszych czasach, kiedy nie jesteśmy zdani już tylko na kontrolowane przez władców media i możemy swobodnie korzystać z Internetu i innych mediów niezależnych, mamy możliwość dotarcia do wszystkich informacji, tych manipulowanych i tych prawdziwych. Sami możemy ocenić, kto czyni zło a kto dobro, kto mówi prawdę, a kto łże aż się belki wyginają, kto ma dobre pomysły na gospodarkę, a kto chce tylko doić społeczeństwo, albo pracować dla obcych grup interesu za jeszcze większą kasę, niż może nakraść u siebie.

To w PRL, a także po części w III RP, polityka była traktowana przez władzę jako coś zakazanego dla zwykłych ludzi, bo rządzący chcieli mieć monopol na kształtowanie gospodarki i podziału dóbr według ich własnych potrzeb, a wiemy, że i w PRL i w III RP władzę sprawowali oszuści, zdrajcy, złodzieje i mordercy, a do tego jeszcze nieudacznicy. Dlatego dzisiejsza opozycja oderwana od władzy robi taki wściekły wrzask, bo straciła monopol na sterowanie gospodarką i podziałem dóbr według ich własnych potrzeb lub według potrzeb obcych grup interesu, które im za to sowicie płacą.

Nie jesteś człowiekiem specjalnie wykształconym, co widać po Twojej tragicznej pisowni, więc powinieneś tym bardziej buszować po Internecie i po niezależnych mediach, żeby posłuchać podpowiedzi ludzi mądrzejszych od Ciebie. Te nielubiane przez Ciebie „kłótnie polityczne”, to nic innego jak wymiana poglądów na naszą rzeczywistość i ocena tych, którzy sprawują władzę. Czytaj i wyciągaj wnioski. To jest nasze życie, które zależy od polityki. Nie gardź więc polityką, jako czymś złym, albo niepotrzebnym, tylko się nią zajmij na tyle, na ile trzeba, żebyś wiedział, na kogo głosować w kolejnych wyborach.

Krótko mówiąc, nie bądź „leming” ale nie bądź też „Karol”. Jak znowu postanowisz coś publicznie napisać, to się najpierw dobrze zastanów.

 

Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, że jedna z internautek, zgromiona przez internautę piszącego pod nickiem „Karol” za podobno zbyt dosadne nazwanie jego radosnej twórczości, zaproponowała, żeby już nie pisać „demagog” tylko „Karol”, bo to bardziej elegancko, a i tak wszyscy będą wiedzieć, o co chodzi.

 

*****************************

 

 

"Uchwała antysmogowa"

23 stycznia 2017

Na forum internetowym oławskiej „Gazety Powiatowej” znaleźliśmy następujące ogłoszenie:

 

Uchwała antysmogowa

W związku z tym, że przejęcie władzy w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość spowodowało powstanie ogromnej ilości odpadów postkomunistycznych, wyrzucanych ze spółek skarbu państwa, z ministerstw, urzędów, prokuratur, sądów, służb specjalnych i wojska itd., zabrania się spalania tych odpadów w piecach i innych urządzeniach.

Odpady te zawierają olbrzymią ilość jadu i zgnilizny moralnej, które przy spalaniu wydzielają trujące wyziewy bardzo szkodzące zdrowiu.

Wprawdzie, poprzez ogromne pokłady skondensowanej w tych odpadach energii kryminalnej, odpady te posiadają wysoką wartość energetyczną, spalanie ich w piecach nie jest wskazane, ponieważ wyzwalanie tej energii do atmosfery powoduje potworny smród, który jest dla ludzi i zwierząt nie do zniesienia.

Żródło: http://www.gazeta-olawa.pl/ciekawostki/57591-kasetony-reklamowe-jakie-wybrac/

 

Na forum niezależna.pl nieprzestrzeganie tej uchwały zostało zagrożone sankcjami karnymi:

Spalanie odpadów postkomunistycznych w piecach i innych urządzeniach będzie karane przymusowym zapisaniem do .Nowoczesnej lub do KOD.

Źródło: http://niezalezna.pl/92706-tusku-nie-licz-na-jaroslaw-kaczynski-rozwiewa-watpliwosci?page=1

 

 

 

****************************

 

Program rządowy „Rodzina 500+”
Rozdawnictwo bez pokrycia
czy inwestycja z pokryciem w budżecie państwa?

20 stycznia 2017

Od samego początku dyskusji o programie „Rodzina 500+”, który został wprowadzony w życie przez rząd i Sejm, totalna (czytaj: totalitarna) opozycja, czyli odsunięta od władzy postkomunistyczna sitwa, atakuje ten program z zajadłością niespotykaną dotąd w polskiej polityce.

Główne zarzuty, to rzekomy brak pieniędzy w budżecie na realizację tego programu i rzekoma zachęta do porzucania pracy, ale też rzekome wspomaganie pijaństwa, narkomanii i przemocy w rodzinie. Tak, to nie żart, również takie absurdalne zarzuty pojawiają się w przestrzeni publicznej.

Odpowiedni wrzask totalitarnej opozycji, podnoszony głównie w mediach będących w niemieckich rękach, ale prezentowany również przez media publiczne, pozwalające wypowiadać się na swoich antenach nawet najbardziej groteskowym przedstawicielom opozycji, pojawił się również w mediach regionalnych, jak np. na forum internetowym naszego tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”.

http://www.gazeta-olawa.pl/rozmowy/53898-jestesmy-dziesiec-plus/#comment-20549

 

np.:

ekonom

Por- nie zły z ciebie wizjoner, od kiedy rozdawnictwo ma być inwestycją w przyszłość.
Niewątpliwie nadajesz się do rządu, na ministra od picowania.

 

I odpowiedź:

Inwestor

Szanowny Ekonomie! (nie mylić z ekonomistą)

Muszę Cię wyprowadzić z błędu. Otóż program „Rodzina 500+”, bo chyba to masz na myśli w Twoim komentarzu, nie jest żadnym rozdawnictwem, lecz rzeczywiście inwestycją i to bardzo pożyteczną dla polskiej gospodarki.

Nie raczyłeś rzeczowo uzasadnić Twojego publicznie ogłoszonego twierdzenia, więc pozwól, że ja uzasadnię moje.

Coś, co się po prostu rozdaje, jak np. zyski wyprowadzane z Polski za granicę, albo podatki, które zamiast trafić do budżetu były wyprowadzane za granicę w przestępczym procederze, co na potęgę praktykował rząd PO/PSL, rzeczywiście nie jest żadną inwestycją, bo nie wraca do polskiej gospodarki pod żadną postacią.

Świadczenia z programu „Rodzina 500+”, wypłacane najbiedniejszym polskim rodzinom, które wychowują dzieci, są wydawane przez te rodziny tutaj, w kraju i co za tym idzie, wracają częściowo do budżetu w formie podatku VAT i innych podatków płaconych przez producentów, usługodawców, handlowców, którzy sprzedają swoje towary i usługi tym rodzinom, na większą skalę, niż dotychczas.

Już tylko samo to nakręca gospodarkę, bo rośnie konsumpcja, co tworzy nowe miejsca pracy.

Rodziny z dziećmi, które nie muszą już żyć w ubóstwie, lub nawet w skrajnym ubóstwie, jak to było za różnych tuSSkich, komoruskich i kopaczek smoleńskich na metr, stać teraz na to, żeby dzieci chowały się zdrowo, otrzymały dobre wykształcenie, wyjeżdżały na wakacje i miały szczęśliwe dzieciństwo. Takie dzieci nie będą później emigrowały z Polski, bo po pierwsze, czują się tu dobrze, a po drugie, na skutek powstawania nowych miejsc pracy w wyniku zwiększonej konsumpcji, nie będą miały problemu ze znalezieniem dobrej pracy w Polsce. Za rządów PO-PSL z Polski wyemigrowało ponad 3 miliony młodych ludzi. Zatrzymanie takiej masowej emigracji, to z pewnością jest inwestycja w gospodarkę i to dobra.

Jak wszyscy wiemy, pieniądze, które przez już prawie trzy dekady wpłacaliśmy do różnych funduszy emerytalnych, zostały rozkradzione przez rząd PO/PSL. Na skutek tego, nasze emerytury muszą opłacać nasze dzieci, których naturalny przyrost, na skutek złodziejskiej i antyrodzinnej polityki rządu PO-PSL gwałtownie zmalał. Świadczenie 500+ powoduje, że małżeństwa, które wobec ubóstwa nie decydowały się na posiadanie dzieci, teraz takie decyzje podejmują. Już po roku od wprowadzenia tego programu liczba urodzin w Polsce znacznie się podniosła. Małżeństwa chcą mieć dzieci, bo posiadanie i wychowywanie dzieci daje bardzo dużo radości i satysfakcji. Znaczne podniesienie dochodów małżeństw, które zdecydują się na dzieci, jest olbrzymią siłą napędową przyrostu naturalnego. Jest to zatem ratunek dla naszych emerytur, a więc bardzo potrzebna inwestycja.

Jest to też inwestycja w moralność i patriotyzm społeczeństwa, które widząc, że rząd nie rozkrada budżetu i majątku narodowego, lecz dochody budżetowe pochodzące między innymi z podatków zwykłych obywateli, przeznacza w dużej części na rozwój społeczeństwa i na polepszenie bytu zwykłych ludzi, a nie tylko niektórych wybranych, nabiera zaufania do rządu i państwa, co z kolei wpływa na pozytywną i aktywną postawę ludzi, którzy do tej pory byli „lemingami”, nie mającymi żadnego interesu w tym, żeby Polska była silna i szanowana w świecie. „Lemingi”, nie chodząc w ogóle na żadne wybory, pozwalały na masowe fałszowanie wyborów i trwanie u władzy przestępczej grupy na usługach obcych agentur.

Jeśli szanowny Ekonomie masz jakieś sensowne kontrargumenty, dawaj. Podyskutujemy. Jednak powstrzymaj się od oczywistych kłamstw i postkomunistycznej propagandy, bo moja następna odpowiedź może być znacznie mniej grzeczna.

 

Albo taki komentarz:

 

Ela

Skutki tego programu wywołują zadowolenie w skali mikro, wielu dostaje nagle parę tysięcy złotych. Ale wywołuje również bardzo masowe i negatywne zjawisko „bierności zawodowej”. mając te pieniądze już nie trzeba pracować. Dzieci nie mają z tym nic wspólnego. To musi spowodować emerytalną – finansową katastrofę. Taką drogą nie powiększymy „dzietności” Polaków. To bardzo zła zmiana.

 

I odpowiedź:

Rolf Michałowski

Do Eli i jej mocodawców z postkomunistycznej mafii!

Czy 24 miliardy złotych w skali roku, to jest MIKRO-skala? Masz ludzi za idiotów? Te pieniądze były przez was rozkradane, a dzisiaj są inwestycją w zubożałe społeczeństwo. Co mówisz? Nie były rozkradane? To gdzie się podziały? Z budżetu wypłynęły, bo ich tam nie ma, a do gospodarki nie wpłynęły, więc gdzie są? NO GDZIE SĄ?!

Twoje zjawisko „bierności zawodowej” NIE ISTNIEJE! Wyssałaś to sobie z palca, czy twoi zleceniodawcy hejtu tak ci podyktowali? Nawet jeśli parę tysięcy kobiet wychowujących dzieci zrezygnowało z pracy zawodowej, to nie jest to zjawisko „BARDZO MASOWE”, jak kłamliwie tu wypisujesz, lecz zupełnie marginalne, a w żadnym wypadku nie jest szkodliwe dla nikogo normalnego. Szkodliwe jest to jedynie dla postkomunistycznej mafii, która musi się teraz wytłumaczyć, dlaczego za jej rządów kobiety wychowujące dzieci musiały obok tego pracować, żeby dzieci nie głodowały i miały się w co ubrać.

Jeśli jakaś ilość kobiet, które wychowują małe dzieci i jednocześnie muszą pracować, żeby było co do garnka włożyć, zrezygnowały z pracy za jakieś z reguły psie pieniądze, bo dostały nagle 1000 czy 1500 złotych od państwa, to jest to bardzo pożądany efekt. Na bezrobocie nie ma to absolutnie żadnego wpływu (za rządów PiS-u bezrobocie zmalało!), ale ma olbrzymi wpływ na prawidłowe wychowanie dzieci, zadbanie o ich zdrowie o ich ciągły kontakt z matką, a nie tylko doraźny wieczorem po pracy.

Rolą kobiety w normalnym społeczeństwie jest wydanie na świat i wychowanie dzieci oraz prowadzenie domu, a mężczyzna powinien zarabiać tyle, żeby można było z tego utrzymać rodzinę. Wszystko inne, to lewacka idiotyczna ideologia, stawiająca społeczeństwo na głowie.

Jeśli kobieta chce robić karierę zawodową, to bardzo proszę dopiero po wychowaniu dzieci. Kobieta, która nie ma dzieci, bo nie chce ich mieć, jest psychicznie wykrzywiona, tak samo jak zboczeńcy seksualni.

Piszesz: „mając te pieniądze już nie trzeba pracować”. To jest dopiero fałsz i zakłamanie! To, twoim zdaniem, kobieta, która wychowuje dwójkę, czy trójkę dzieci, dba o dom, o męża, NIE PRACUJE?! A co robi? Leży bykiem cały dzień? A gotowanie, pranie, prasowanie sprzątanie, zakupy, opieka na dziećmi, często opieka nad dziadkami, pielęgnowanie chorych domowników, to co to jest? NIE PRACA? TO JEST PRACA i TO CIĘŻKA. Wyjdź z tym twoim durnym hasłem na ulicę, to kobiety zrobią z ciebie wiatrak.

Na programie „Rodzina 500+” skorzystało prawie 4 miliony dzieci, w tym wiele żyjących dotychczas w nędzy, a nawet w skrajnej nędzy. Skorzystały dzieci, bo tylko rodziny z dziećmi dostają te pieniądze. Każda normalna rodzina dba najpierw o dobro swoich dzieci, a dopiero później myśli o dorosłych. Zdarzają się oczywiście rodziny patologiczne, ale ile ich jest w Polsce? Jakiś nikły margines.

A ty zakłamana postkomunistyczna szczekaczko piszesz, że dzieci nie mają z tym nic wspólnego?

Już przez ostatnie kilka miesięcy znacznie wzrosła ilość urodzeń w Polsce i dalej będzie rosła, bo ludzie mogą wreszcie wychowywać dzieci w godnych warunkach. Ludzie chcą mieć dzieci, bo to dla każdego normalnego człowieka wielka radość, ale muszą mieć warunki do ich godnego utrzymania i wychowania, co państwo pod rządami PiS-u im zapewnia.

Na koniec piszesz o jakiejś emerytalno-finansowej katastrofie, którą ma rzekomo spowodować program „Rodzina 500+”. Co to za kosmiczna bzdura? Chcesz zwalić winę za rozszabrowanie przez was kas emerytalnych na rząd PiS-u? Chcesz ludzi przekonywać, że budżet się zawali od 500+?

Właśnie dlatego chcieliście siłą zablokować uchwalenie budżetu, bo ten budżet jasno pokazuje ile żeście nakradli. Budżet jest zrównoważony i dopięty i nawet powrót do starego wieku emerytalnego jest w tym budżecie zapewniony.

Właśnie program „Rodzina 500+” spowoduje, że nasze emerytury będą w przyszłości zapewnione, bo wzrośnie dzietność Polaków. Te dzieci, które dziś się rodzą i wychowają się na dzielnych Polaków dzięki temu programowi i dzięki całemu szeregowi innych ważnych reform wprowadzanych przez rząd PiS-u, wyrównają swoimi składkami socjalnymi wszystko to, co wyście nakradli. Resztę dobrobytu załatwi gospodarka, którą rząd PiS rozwija a wyście zwijali i oddawali w ręce zagranicznych koncernów.

Jasne, dla was ta zmiana jest bardzo zła, bo pokazuje wasze zakłamanie, wasz fałsz a przede wszystkim wasze gigantyczne złodziejstwo, za które pójdziecie siedzieć, bo nie wiem, czy to wiesz, ale kradzież, poza tym, że jest ciężkim grzechem, jest też przestępstwem, za które idzie się do więzienia.

No to do więz…. do widzenia.

 

Albo taki komentarz:

kati

Hahahah.. już rośnie – podziwiam ludzką naiwność – na dzień dzisiejszy 100 000 osób zrezygnowało z pracy, bo je na to stać. Brawo! Ciężar wychowywania czyichś dzieci został po prostu przesunięty na inne osoby i to jeszcze dodatkowo musimy dopłacać za obsługę administracyjną. W audycji, w której wypowiadały się panie z Niebieskiej Linii, usłyszałam, że wprowadzenie programu zaskutkowało większą ilością zgłoszeń dotyczących przemocy – piją i ćpają więcej, bo mają za co. Czy to jest dobry pomysł? Dzieci, których rodzice otrzymują dziś 500+ zapłacą za to z odsetkami.
Nawet artykuł pokazuje na co idą NASZE pieniądze – samochód dla córki? Mój syn jest jedynakiem, nie jesteśmy nędzarzami, ale samochodu nie ma.

Moim zdaniem wielodzietne i ubogie rodziny powinny korzystać ze świadczeń opieki społecznej, natomiast przeważnie rozsądni ludzie nie decydują się na dzieci, gdy ich na to nie stać i nie mogą im zapewnić godziwego życia i nie potrzebują dostawać 500zł, za które drugą ręką płacą 700zł – jak to zostało wykalkulowane.

Powinni zreformować opiekę społeczną i tyle. Ale kupują sobie w ten sposób elektorat ludzi niewykształconych i rozumujących bardzo krótkowzrocznie, którzy nie rozumieją jednej podstawowej rzeczy – państwo nie ma swoich pieniędzy – to my i nasze dzieci za to wszystko płacimy.

 

 

Na większość argumentów tej katastroficznej wizji rzeczowa odpowiedź jest zawarta już w powyższych komentarzach Inwestora i Rolfa Michałowskiego.

Oczywiście argumenty typu: 500+ powoduje wzrost przemocy w rodzinach, wspiera pijaństwo i narkomanię, są tak groteskowe, że trzeba zapytać, czy ta internautka uważa ludzi za idiotów.

Na kolana powala jej zamiar wpędzenia rodzin wielodzietnych i ubogich w spiralę opieki społecznej, czyli skazanie tych rodzin na wieczną postępującą degradację.  To już jest społeczna dywersja, mająca na celu niszczenie polskiej rodziny, a tym samym polskiego społeczeństwa. Do tego pisze jeszcze ta osoba, że „przeważnie rozsądni ludzie nie decydują się na dzieci, gdy ich na to nie stać”, czyli taki durny babsztyl popiera demograficzną katastrofę, do jakiej zmierzało państwo polskie pod rządzami postkomunistów. Ciekawe, czy będzie chciała na starość dostać emeryturę, skoro nie będzie nowego pokolenia, które jej emeryturę sfinansuje, a to co wpłaciła na fundusz emerytalny, zostało rozszabrowane przez rządy postkomunistów.

Rodziny wielodzietne i ubogie państwo musi wspierać, dając im realne szanse na wyjście z biedy, czyli poza doraźnym wsparciem (jak 500) tworzyć godnie opłacane miejsca pracy i likwidując wyzysk pracowników przez nieuczciwych przedsiębiorców, a także umożliwić im mieszkanie w godnych warunkach osiągalne z ich zarobków, także w przyszłości dla ich dzieci. To właśnie robi nowy rząd.

Szczytem zakłamania w wykonaniu  „kati|” jest twierdzenie, że rodzice otrzymują 500 złotych na dziecko, „za które drugą ręką płacą 700 złotych, jak to zostało wykalkulowane”.

Jaki poziom umysłowy trzeba reprezentować, żeby wymyślić taką kalkulację?

Zamiar jest taki, że ktoś, próbując analizować przedstawiane przez totalną opozycję argumenty przeciwko programowi ”Rodzina 500+”, ma odnieść wrażenie, że ta totalna opozycja tak bardzo martwi się o polski budżet, o przyszłość polskiego społeczeństwa i o polską gospodarkę.

Tak jednak nie jest i społeczeństwo nie daje się na to nabierać, co potwierdzają liczne sondaże, również te kontrolowane przez totalną opozycję, wskazując na systematyczny wzrost poparcia społeczeństwa dla polityki nowego rządu.

A jak jest naprawdę? Ano tak, że postkomuniści nie mogą pogodzić się z utratą władzy w wyniku demokratycznych wyborów i wszelkimi sposobami, wbrew woli większości społeczeństwa i wbrew prawu, próbują obalić nowy rząd.

Nie chodzi przy tym totalnej opozycji tylko o odzyskanie utraconej władzy i powrót do rozkradania publicznego majątku, ale też o uniknięcie nieuniknionej kary za przestępstwa popełnione w czasie sprawowania władzy przez ponad 25 lat.

To są jedyne motywy działania dzisiejszej opozycji, bo motywów programowych ta opozycja nie ma, ponieważ nie ma żadnego programu. Jej program, to obalić aktualną władzę i przywrócić rządy obcych agentur, a Polskę sprowadzić do roli biednej kolonii z tanią siła roboczą.

Dlatego bardzo ważnym jest teraz dla nas przygotować się do najbliższych wyborów samorządowych, ponieważ w bardzo wielu samorządach ciągle jeszcze rządzi niepodzielnie postkomuna i uprawia dywersję w stosunku do działań rządu.

Jak się przygotować? Wyrabiać sobie własną opinię o ugrupowaniach politycznych i politykach na podstawie różnych informacji w różnych mediach. Kto nie posiada dostępu do Internetu, albo nie potrafi się w nim swobodnie poruszać, powinien porównywać doniesienia „Gazety Wyborczej” z doniesieniami „Gazety Polskiej”, albo „Newsweek” z „Nowe Państwo”, samemu wyrobić sobie opinię i KONIECZNIE  POJŚĆ  NA  WYBORY  I  ODDAĆ  SWÓJ  GŁOS!

Nowy rząd zaś zadba o to, żeby te wybory nie zostały sfałszowane, jak wszystkie poprzednie.

Dla oceny wartości lokalnych ugrupowań politycznych i lokalnych polityków można polecić regularną lekturę „Gazety Powiatowej – Wiadomości Oławskie” i forum dyskusyjnego na jej portalu internetowym. Trzeba przy tym pamiętać, że przynależność lokalnych polityków do krajowych patii politycznych wcale nie oznacza automatycznie, że ich działania są zgodne z programami tych partii. Trzeba ich oceniać po ich czynach, a nie po słowach. A o czynach lokalnych polityków można dowiedzieć się właśnie z naszej „Gazety Powiatowej”, którą oceniamy jako dość rzetelną, albo z lokalnych portali internetowych, w tym z niniejszej strony Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców, z której dowiedzą się Państwo samej prawdy i tylko prawdy.

 

*******************************

 

Dobra wiadomość dla frankowiczów

czyli

czego Prezydent RP nie może, stowarzyszenie SBB uzyska

18 stycznia 2017

Kolejny wyrok sądu na korzyść frankowiczów zmusza Komisję Nadzoru Finansowego do wyłożenia kart na stół.

Jak informuje portal wpolityce.pl, stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu przyciska Komisję Nadzoru Finansowego do muru, co nie udało się Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie

http://wpolityce.pl/gospodarka/323845-dobra-wiadomosc-dla-frankowiczow-knf-bedzie-musiala-okreslic-sprawiedliwy-kurs-franka

Jak pamiętamy, KNF przedstawiła jakieś kosmiczne wyliczenia, ile to banki stracą na przewalutowaniu kredytów indeksowanych do walut obcych, gdyby projekt ustawy w tej sprawie przedłożony przez Prezydenta Dudę wszedł w życie.

Jest to ta sama KNF, pod której czujnym okiem kwitła złodziejska działalność Amber Gold a banki zupełnie bezkarnie wpuściły w maliny 700 tysięcy polskich rodzin, oferując im kredyty złotówkowe na tak lichwiarski procent, że nikt nie miał takiej zdolności kredytowej, albo indeksowane do obcych walut, na normalny procent.

Dziś, krytyka przeciwko Prezydentowi RP A. Dudzie, podsycana przez postkomunistyczną opozycję, zarzucająca mu niewywiązanie się z obietnicy wyborczej, jest tylko w części zasadna. Mianowicie, w kampanii wyborczej Prezydent Duda źle ocenił przestępczą wolę zagranicznych banków i ich gotowość do gigantycznej dywersji gospodarczej dla ratowania zagarniętych łupów.

Po przejęciu urzędu Prezydent A. Duda najwyraźniej ugiął się pod szantażem zagranicznym banków, które rozpanoszyły się w Polsce pod rządami postkomunistycznej mafii. Widząc żelazną konsekwencję w innych działaniach Prezydenta A. Dudy i jego uczciwość, a także głęboki patriotyzm, trzeba dojść do wniosku, że szantaż banksterów był tak wielki, że poważnie zagrażał całej polskiej gospodarce. Wystarczy zobaczyć, co bankowa mafia wyprawia z Unią Europejską i jak zniszczyła wiele gospodarek, jak np. Grecji.


Myślę, że działanie Prezydenta A. Dudy w sprawie tych kredytów frankowych jest racjonalne i gwarantujące bezpieczeństwo gospodarcze Polski. Składając obietnice wyborcze w sprawie tych kredytów zapewne nie wiedział jeszcze, do czego banksterska mafia jest zdolna i jaką ma realną władzę, nie tylko w Polsce, ale na świecie w ogóle. Po prostu nie docenił ich niewiarygodnej energii kryminalnej i gotowości do zniszczenia każdego państwa dla własnych zysków.


Rząd to teraz naprawia, polonizując banki działające w Polsce i jest to chyba jedyna droga do ukrócenia bezbrzeżnej władzy obcych banków w naszym kraju.


Frankowicze jednak nie są przegrani, bo sądy zaczynają uznawać kredyty denominowane do CHF lub indeksowane CHF jako bankowe oszustwa i zasądzają unieważnienie odpowiednich klauzul w umowach kredytowych. Informuje o tym już nie tylko Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, ale także telewizja publiczna i wiele innych mediów. To jest nasza droga do wyrwania bankom ich zbójeckich łupów, bez szkodzenia polskiej gospodarce, bo wyrywać będziemy po kawałku i to nie na mocy ustawy sejmowej, którą bankowa mafia zaraz nazwałaby niedemokratyczną, dyktatorską, a nawet faszystowską, lecz na mocy pojedynczych wyroków sądowych, dla każdego kredytu oddzielnie.

                                                                                         Rolf Michałowski

 

 

******************************

 

 

Pełzająca lewacka demoralizacja
i wynarodowianie Polaków

czyli

obca agentura indoktrynuje naszą młodzież

 

31 grudnia 2016

W najnowszym wydaniu „Gazety Powiatowej – Wiadomości Oławskie” ukazał się wywiad z oławską wolontariuszką Aleksandrą Hołyńską (przypadkowa zbieżność nazwisk, czy prawdziwe resortowe dziecko?), która jest współzałożycielką i działaczką wrocławskiej organizacji „Żywa Biblioteka”. Jej wolontariat jest jednak tak sporny, że na portalu internetowym GP-WO aż kipi od gorącej dyskusji internautów.

 

Z grubsza rzecz biorąc chodzi tej „Żywej Bibliotece” o to, że „książki” w niej prezentowane, to propaganda w wykonaniu ludzi, mówiąc delikatnie - będących moralnie i psychicznie moralnie normalni inaczej, którzy wbijają do głów zwykłych normalnych ludzi, że to oni są nienormalni, bo nie chcą uznać tych normalnych inaczej, za normalnych właściwie. Skomplikowane? Więc dla przykładu - chory wmawia zdrowemu, że jego choroba, to normalność, a ten, kto twierdzi, że chory jest chory, to jest to nienormalność i dyskryminacja mniejszości. Paradne, prawda?

Byłoby do śmiechu, gdyby nie stojąca za tym promocja takich chorób psychicznych jak wszelkie zboczenia seksualne, ale też zachwyt Islamem oraz piętnowanie patriotyzmu i polskości w ogóle, chociaż dla zasłony dymnej, „Żywa Biblioteka” zajmuje się też podobno problematyką rzekomej dyskryminacji osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, rekonwalescentów po anoreksji czy bulimii czy też osób ciemnoskórych. Tak jakby rzeczywiście osoby niepełnosprawne, czy o innym, kolorze skóry, były w Polsce dyskryminowane.

Zdaniem tej organizacji Polska jest dziś rzekomo pełna homofobii, ksenofobii, antysemitów, nastrojów nacjonalistycznych i właśnie „książki” z tej „Żywej Biblioteki, w postaci zboczeńców seksualnych, schizofreników, feministek chcących legalizować zabijanie niechcianych dzieci przez wyrodne matki, islamistów itp. mają to naprawić przez robienie normalnym Polakom wody z mózgu, narzucając normalnym ludziom sposób myślenia wykolejeńców psychicznych i moralnych.

Słowem, czysty wolontariat na rzecz edukacji durnych Polaków, chorych od homofobii, ksenofobii, nacjonalizmu itd.?

No, niestety nie tylko, bo wywiad zawiera ostrą krytykę dzisiejszego rządu RP, który nie chce przyjąć pod nasze dachy islamskich uchodźców, chociaż przecież katolickie miłosierdzie to nakazuje. Wywiad zawiera także próbę skłócenia polskiego Kościoła Katolickiego z Papieżem, tak zupełnie przy okazji szczytnej działalności „Żywej Biblioteki”na rzecz praw człowieka.

Organizacja ta, jak twierdzi Aleksandra Hołyńska, ma problem z miłosierdziem, bo gdzie jest to miłosierdzie, skoro nie chcemy pod nasz dach przyjmować islamistów uciekających przed wojną. Aleksandra Hołyńska nie mówi jednak ani słowa o tym, że Syria, ogarnięta wojną, jest otoczona innymi państwami islamskimi, w których żadnej wojny nie ma. Jakoś nie przyszło jej do głowy zapytać, dlaczego np. ociekająca bogactwem (między innymi za nasze pieniądze) Arabia Saudyjska nie przyjmuje swoich braci w wierze, którzy uciekają przed wojną. Nie pyta też, dlaczego islamiści, podejmując trudy przeprawy przez Morze Śródziemne, chcą koniecznie do Niemiec i do Anglii, zupełnie obcych im kulturowo i ich zdaniem niewiernych, a do innych krajów, które są blisko i mają tę samą kulturę i wiarę, nie chcą uciekać przed wojną. Nie zapytała, dlaczego islamscy uchodźcy wcale nie chcą uciekać do Polski. Nasza bohaterska wolontariuszka nie widzi też w ogóle, że islamiści na ich terenach mordują chrześcijan całymi milionami, a teraz chyba nagle zapałali wielką miłością do chrześcijan w Europie i chcą u nich żyć całymi milionami.

Nasza bohaterska wolontariuszka wygaduje też cały stek najdzikszych dyrdymałów o polskiej transformacji, przy której podobno nie odrobiliśmy lekcji o edukacji obywatelskiej, podobno nie jesteśmy świadomi swoich praw obywatelskich, nie mamy pojęcia o odpowiedzialności i zaangażowaniu społecznym, a objawia się to rzekomo brakiem pomocy uchodźcom i to jest jej zdaniem brak odpowiedzialności za świat i jeden z powodów ksenofobii. A w ogóle, to z tego powodu podobno rosną u nas nastroje nacjonalistyczne. Uffff… Jakbym czytał protokół z zebrania „Komsomołu” z lat pięćdziesiątych ubiegłego wielu. Koszmar.

Jest jednak jeszcze gorzej. Dzisiejsza totalna opozycja wrzeszczy, że podobno nie ma wolności słowa, a nasza bohaterska wolontariuszka stwierdza, że sytuacja staje się bardzo niebezpieczna, bo władza (czyli PiS i Zjednoczona prawica) przyzwala na rasistowskie i ksenofobiczne wypowiedzi. To jest dopiero demagogia i hipokryzja z najwyższej półki.

Ale to też jeszcze nie wszystko. Nasza bohaterska wolontariuszka, naprawiająca zgniłą i zepsutą Polskę, twierdzi, że dzisiaj symbol Polski Walczącej idzie w parze z faszystowskimi wypowiedziami. A cóż ta smarkata może wiedzieć o faszyzmie?

Ale co tam ta smarkata? Prowadzący wywiad zawodowy dziennikarz GP-WO Kamil Tysa podchwytuje te brednie i sugeruje, że rzekomo transformację przeszła też definicja patriotyzmu, ponoć zarezerwowana dziś dla nacjonalistów. Dlaczego on nie pracuje w GW-nie albo u Lisa? Tam miałby szanse na dostanie „hieny roku”, a w zaściankowej Oławie nikt go nie dostrzega.

Na sugestie redaktora Kamila Tysy nasza bohaterska wolontariuszka natychmiast wygłosiła definicję patrioty, który, broń Boże nie bierze udziału w wojnie, tylko jej zapobiega, co z kolei następuje zaraz po stwierdzeniu, że zamiast płacić podatki, wybieramy walkę z wyimaginowanymi wrogami, bo brak jest edukacji obywatelskiej.

Tę zawiłą filozofię trzeba oczywiście przetłumaczyć na zrozumiały język i brzmi to wtedy tak: Nie ma żadnego Ruska, który dopiero co napadł na Ukrainę i odgraża się Polsce, zbrojąc po zęby okręg Kaliningradzki, z rakietami atomowymi wycelowanymi na Polskę włącznie. To jest wyimaginowane. Nie ma żadnego masowego mordowania chrześcijan przez islamistów. To też jest wyimaginowane. Dlatego prawdziwy patriota nie zbroi się i nie przygotowuje do obrony naszego kraju, tylko zapobiega wojnie przez zaklinanie, że nie ma żadnego zagrożenia. W ten sposób niesie pokój. Goebbels przy tej małej, to pikuś.

To oczywiście natychmiast podchwytuje nasz dzielny dziennikarz Kamil Tysa i cytuje, że bohaterami nie są ci, którzy walczą, ale ci, którzy niosą pokój. Więc jak Rusek napadnie nas, jak Ukrainę, czy wcześniej Gruzję, Afganistan itd. to prawdziwy polski bohater rzuci karabin na ziemię, weźmie pokój i zaniesie Ruskim. Wyborne. Prawdziwy polski bohater nie będzie bronił swojej ziemi i swoich kobiet przed islamskim barbarzyństwem, tylko weźmie islamistów pod swój dach, żeby mieli bliżej do pokoju.

W to wpisuje się nasz narodowy bohater i wzorowy komunista Waldemar Pawlak, który będąc wicepremierem polskiego rządu zaniósł Ruskim pokój w formie umowy na zakup od nich gazu przez następne dwa pokolenia po cenie najwyższej w całej Europie. Wpisuje się w to też nasz inny narodowy bohater, były premier polskiego rządu Donald Tusk, który dla pokoju zniszczył cały polski przemysł stoczniowy i całe górnictwo węglowe, żeby tylko nie zdenerwować naszych zachodnich i wschodnich serdecznych przyjaciół, niosąc w ten sposób pokój i zapobiegając wojnie.

I jak w dobrym ping-pongu, nasza bohaterska wolontariuszka podchwytuje tę wspaniałą myśl prowadzącego z nią wywiad redaktora-postkomucha i zdradza, że poza naprawianiem durnych dorosłych, pracuje też z dziećmi, którym wbija w głowę, że każda przemoc, czyli także ta w obronie własnej ziemi przed najeźdźcą, jest be, bo tylko pokój jest cacy, a wojnę wywołuje nasza ksenofobia i nasz rasizm. Ot i mamy już indoktrynację dzieciaków, którą doskonale pamiętam ze szkoły podstawowej w pięćdziesiątych latach ubiegłego wieku, tak bardzo mi to wbijali do głowy, najchętniej po rosyjsku, bo kto Ruskich nie lubił, to ksenofob i rasista.

Droga wolontariuszko! Wojny wywołuje chęć bardzo złych ludzi do dominowania nad innymi i wyzysku innych, a nawet sama tylko chęć wykluczenia konkurencji z rynku. Czy może jesteś zdania, że drugą wojnę światową wywołał ksenofobiczny i rasistowski napad polskich faszystów na radiostację w Gliwicach, albo ksenofobiczne i nacjonalistyczne niepozwolenie Niemcom do zagarnięcia Gdańska i tzw. korytarza?

Nasza bohaterska wolontariuszka ma też receptę na naprawę naszego systemu edukacji. Wystarczy zaufanie pomiędzy nauczycielami i uczniami i będzie to najlepszy system edukacji na świecie. Widać, takie drobiazgi, jak ambitne i profesjonalne programy nauczania, dobra organizacja systemu szkolnictwa, wysokie kwalifikacje nauczycieli, wychowanie patriotyczne i wpajanie wartości chrześcijańskich od najmłodszych lat, dla naszej bohaterskiej wolontariuszki nie mają żadnego znaczenia. A w ogóle jej zdaniem fakt, że dziś młodzież szkolna, zamiast sierpa, młota i genderowskiej tęczy nosi na koszulkach polskiego orła, albo znak Polski Walczącej, to jej zdaniem jakieś straszne wykrzywienie spowodowane siłą popkultury.

Kolejna złota myśl naszej bohaterskiej wolontariuszki, to rzekome złe postrzeganie świata przez dzisiejszą młodzież w konwencji czarno-białej, czyli lewicy i prawicy, lub dobra i zła, które jest be. Tu trzeba barw. Dawać tu genderowską tęczę. Dzieci muszą zostać nauczone, jak barwne i ciekawe jest wpychanie penisa innemu chłopakowi w odbytnicę, jak barwne i ciekawe jest zaprzeczanie swojej płci. To dzieci muszą przecież wiedzieć! Trzeba je tego uczyć!

Zaraz po tym następuje kolejna złota myśl naszej bohaterskiej wolontariuszki, jak zmienić świat, bo to przecież takie proste, a wymyśliły to 6-cio i 9-letnie dzieci na jakichś warsztatach. Przyjmować uchodźców! To zmieni cały ten zły świat. Genialne! Oczywiście, że zmieni – zaprowadzi szariat i jego barbarzyńskie zwyczaje na całym świecie i doprowadzi do całkowitej zagłady chrześcijan.

Oczywiście, w temacie przyjmowania uchodźców, których rząd PiS i Zjednoczonej Prawicy podobno w ogóle nie chce przyjmować, nasza bohaterska wolontariuszka myśli wyłącznie o uchodźcach z krajów islamskich i ani słowa nie piśnie o tym, że Polska przyjmuje od dawna miliony uchodźców z Ukrainy i innych posowieckich krajów, nie mówiąc już w ogóle o umożliwianiu powrotu Polaków do Ojczyzny, wywiezionych kiedyś z kraju przez naszych wspaniałych wyzwolicieli spod znaku sierpa i młota.

Diagnoza społeczna naszej bohaterskiej wolontariuszki jest jedna: kto nie chce przyjąć pod swój dach milionów islamistów, z tysiącami islamskich terrorystów udających uchodźców, ten jest ksenofob, nacjonalista i faszysta. A przecież nie każdy islamista jest terrorystą, najwyżej co dziesiąty. Absolutnym autorytetem w tej sprawie dla naszej bohaterskiej wolontariuszki jest pewien bardzo elokwentny dziewięciolatek. Naprawdę tak powiedziała. Można to sprawdzić w papierowym wydaniu GP-WO.

No cóż. Nasza bohaterska wolontariuszka nie nauczyła się zapewne od dzieci, choć jak napisała, bardzo wiele uczy się od dzieci, że Islam nie jest jedną z wielu religii, lecz jest krwawym totalitarnym systemem ideologiczno-ustrojowym, takim samym, jak np. komunizm, czy faszyzm, które pochłonęły już setki milionów zamordowanych ofiar, w tym kobiet i dzieci.

Dziewięcioletnie dzieci raczej nie słuchają na dobranoc wiadomości i nie wiedzą, co islamiści wyprawiają w Europie Zachodniej i w ogóle na świecie, więc nie przekazały tej wiedzy naszej bohaterskiej wolontariuszce, a szkoda.

Islam nakazuje nienawiść do innowierców, każe ich zabijać w imieniu Allaha, bo są niewierni. Islam jest również dla swoich własnych wyznawców systemem barbarzyńskim i nieludzkim. Jak można chcieć coś takiego sprowadzać do Polski? Przecież oni publicznie i oficjalnie głoszą, że nas wymordują, a nasze kobiety będą zbiorowo gwałcić i robią to już w Zachodniej Europie na pełen gwizdek. W krajach rządzonych przez lewactwo (Niemcy, Francja, Holandia) burzy się już kościoły katolickie i stawia meczety. Czy ta zakłamana siuśmajtka nic o tym nie słyszała?

Nasza bohaterska wolontariuszka nie dowiedziała się też od dzieci, że zboczenia seksualne rujnują tożsamość psychiczną człowieka, wprowadzają rozwiązłość obyczajową i niszczą rodzinę, jako podstawową komórkę każdego społeczeństwa.

To nie jest żadna inna orientacja seksualna, tak jak złodziejstwo nie jest inną orientacją własnościową, kłamstwo i oszustwo nie są inną orientacją narracji a narkomania nie jest inną orientacją obyczajową. To jest choroba psychiczna, tak samo jak narkomania, która toczy pewną, na szczęście niewielką część społeczeństwa i jest niestety zakaźna, tak jak zakaźne jest złodziejstwo i oszustwo, bo to też są choroby psychiczne. Normalny zdrowy na umyśle człowiek nigdy nie będzie okradał lub oszukiwał drugiego.

Tych ludzi trzeba leczyć, a nie promować, jako jakąś trochę odmienną grupę społeczną, tak jak by to była jakaś mniejszość narodowa. Narkomanów, zboczeńców seksualnych, złodziei, oszustów i im podobnych trzeba izolować tak, żeby nie oddziaływali na zdrowe społeczeństwo, tak jak chorych na gruźlicę trzeba izolować od zdrowych ludzi, żeby ich nie zarażali. Są jednak kręgi, do których należy nasza bohaterska wolontariuszka, którym na tym zarażaniu zależy i robią to pod zasłoną dymną rzekomego przeciwdziałania dyskryminacji rzekomych mniejszości obyczajowych.

Nasza bohaterska wolontariuszka nie nauczyła się też od dzieci, jak odróżnić patriotyzm od nacjonalizmu i faszyzmu. Dla niej, to jest wszystko to samo, choć patriotyzm nie ma z nacjonalizmem, a tym bardziej z faszyzmem nic wspólnego. Narodowcy, na których zarówno nasza bohaterska wolontariuszka jak i wtórujący jej postkomunistyczny dziennikarz, powiesili wszystkie psy, nie są nacjonalistami, lecz radykalnymi patriotami, którzy podjęli czynną walkę ideologiczną z wrogami Polski i polskości.

Patriotyzm, to dbałość o swój kraj, o swoją kulturę, o swoją gospodarkę, o swoją obronność, o godne życie w swoim kraju, z poszanowaniem innych nacji i innych krajów, o ile te nie próbują nas podbijać i zniewalać. Nacjonalizm, to irracjonalna nienawiść do innych nacji i traktowanie ich jako gorszych, a faszyzm, to planowe masowe mordowanie innych nacji, zwane też ludobójstwem. Czy to tak trudno odróżnić?

No właśnie. Czy dojrzała, nieźle wykształcona dziewczyna może być tak durna, żeby tego nie odróżnić? Nie, nie może być aż tak durna. Więc co z nią jest? Wystarczy zastanowić się, komu może zależeć na tym, żeby Polaków wynarodowić, z prawie 40-milionowego kraju w środku Europy zrobić kolonię, która nie ma nic do powiedzenia, a z narodu tego kraju zrobić rezerwuar taniej siły roboczej, zdemoralizowanej, zdegradowanej i niepotrafiącej myśleć kategoriami patriotycznymi, niemającej własnej kultury, pozbawionej wartości chrześcijańskich, niepamiętającej własnej historii i niezdolnej do obrony swojego kraju przed wrogami. Jak znajdziesz Czytelniku odpowiedź na to pytanie, to już wiesz, komu służy nasza bohaterska wolontariuszka i czyje wzorce propaguje. Wystarczy też zajrzeć do raportów finansowych Stowarzyszenia Diversja, pod którym kryje się „Żywa Biblioteka”. Finasowanie tej organizacji pochodzi głównie z zagranicy, a wynagrodzenia stanowią grubo ponad 60 % przychodów. Taki to wolontariat. Notabene, nazwa Diversja jakoś dziwnie kojarzy się z polskim pojęciem dywersja. Przypadek?

Jeszcze dwa słowa o Kościele Katolickim. Komuniści wyłamali sobie już na nim zęby. Nie dali rady, a nie chcą przecież zupełnie otwarcie masowo mordować księży i chrześcijan. Wymyślili więc sobie, że na Kościół Katolicki napuszczą islamistów, którzy bez żadnej żenady masowo mordują chrześcijan i księży. Kościół Katolicki zostanie zniszczony i będzie na kogo zwalić winę za masowe morderstwa. W Polsce ten plan jednak nie przejdzie, bo nie wpuścimy islamistów pod nasz dach.

Nasza bohaterska wolontariuszka nie jest jednak w tej jej radosnej działalności na szkodę Polski i Polaków taka osamotniona. Ma spore wsparcie komunistów i postkomunistów, którzy rządzili Polską jeszcze rok temu, a dziś mienią się totalną opozycją. Ma też wzorce godne naśladowania, jak np. premier poprzedniego polskiego rządu (ten jeszcze przed kopaczką smoleńską przynajmniej na metr, TuSSki, czy jakoś tak), który mówił publicznie, że polskość to nienormalność.

                                                                       Rolf Michałowski.

P.S.

Wysyłam ten tekst również do GP-WO z prośbą o publikację w jej papierowym wydaniu, jako polemikę do wywiadu z Aleksandrą Hołyńską. Zobaczymy, czy w GP-WO działa lewacka i antypolska cenzura, jak niektórzy twierdzą, czy GP-WO jednak realizuje konstytucyjną wolność słowa, udzielając głosu obu stronom, antypolskiej i propolskiej.

 

 

 

***********************************

 

 

Sąd Rejonowy w Oławie
pod buciorem „totalnej opozycji”
czyli postkomunistycznej mafii

 

29 grudnia 2016

Sądownictwo w Polsce jest uważane przez większość Polaków za niesprawiedliwe, niewydolne i w sporej części skorumpowane przez komunistów i postkomunistów. Tak mówią sondaże.

Powszechna jest również opinia, że nie tylko wielu sędziów, ale też spora część całego środowiska prawniczego, to ludzie ściśle związani z mafią postkomunistyczną, czego paradnym przykładem jest gigantyczna afera prywatyzacyjna w Warszawie i w innych miastach.

Tzw. „totalna opozycja” stoczyła ostatnio wielki bój o Trybunał Konstytucyjny, włączając w to nawet lewackie gremia unijne. TK był w tym boju okrzyczany przez nich jako ostoja demokracji i trzecia władza będąca ostateczną wyrocznią wykładni wszelkiego prawa, bo wszelkie prawo pochodzi przecież od Konstytucji, jako prawa nadrzędnego.

Dziś, po zakończeniu kadencji poprzedniego prezesa TK i powołaniu nowego, z zachowaniem wszelkich ustawowych procedur, ta sama „totalna opozycja” nie chce już honorować orzecznictwa TK i zapowiada łamanie Konstytucji i całego porządku prawnego, poprzez ignorowanie wyroków TK.

Jak się patrzy na wyczyny takich pożal-się-Boże-polityków, jak np. Ryszard Petru, to się mówi – to głupek, który kompletnie nie zna się na prawie i dlatego wygaduje takie androny. Jednak wtórują mu tacy rasowi politycy, jak np. Grzegorz Schetyna, czy nawet Borys Budka, który jest prawnikiem i był nawet ministrem sprawiedliwości w rządzie PO. Chce się w tym miejscu powiedzieć – jaki rząd, taki minister sprawiedliwości, ale nam wcale nie jest do śmiechu, bo chodzi o elementarny porządek prawny w kraju.

Śmiech mija jednak już całkowicie, kiedy nikt inny jak czynni sędziowie (ciągle jeszcze w olbrzymiej większości z nadania postkomunistów i zaprzysiężeni przez takich prezydentów III RP, jak „Bolek”, komuch Kwaśniewski, czy WSI-ok Komorowski) publicznie oświadczają, że nie będą w swoich sądach respektować wyroków TK.

Dla zwykłego mieszkańca Oławy i powiatu Oławskiego wydaje się to być jakimś odległym sporem, który jego właściwie nie dotyczy. Aż tu nagle, wiadro lodowatej wody na głowę biednego Oławianina, bo kilka dni temu w telewizji publicznej wystąpił prezes Sądu Rejonowego w Oławie Sławomir Pałka, który, jako członek Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa, powiedział wprost, że jego zdaniem, a więc i zdaniem Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa, sędziowie mogą sobie sami interpretować zapisy Konstytucji, tak jak im się żywnie podoba, ignorując wyroki TK, które są przecież wiążące dla wszystkich i od których nie ma żadnego odwołania.

Ot i mamy naszego lokalnego przedstawiciela „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi” (sami się tak nazwali na ostatnim zjeździe sędziów), który, wykorzystując powagę Krajowej Rady Sądownictwa, nawołuje innych sędziów do łamania obowiązującego prawa, wykorzystując do tego telewizję publiczną.

Po tym występie prezesa oławskiego Sądu Rejonowego nikt już chyba nie ma żadnych wątpliwości co do tego, dlaczego tacy przestępcy, jak np. Jan Kownacki z Gaci, zamiast siedzieć w więzieniach piastują wysokie funkcje publiczne. Nikt nie ma już chyba żadnych wątpliwości co do tego, dlaczego Sąd Rejonowy w Oławie dopuścił do umorzenia całego szeregu postępowań prokuratorskich, w których niezbitych dowodów dostarczyła Najwyższa Izba Kontroli, Wojewódzki Sąd Administracyjny, czy wręcz Wrocławski Oddział Centralnego Biura Antykorupcyjnego i dlaczego w tych postępowaniach karnych, w których jednak doszło do wniesienia aktów oskarżenia i prowadzenia procesów przez Sądem Rejonowym w Oławie, nie zapadły żadne wyroki skazujące w stosunku do oławskich samorządowców i korumpujących ich oligarchów.

Jak wręcz groteskowe były metody uwolnienia przestępców od zarzutów prokuratorskich przez Sąd Rejonowy w Oławie niech świadczy np. to, że stwierdzona przez lekarzy-specjalistów i biegłych śmiertelna choroba płuc spowodowana wyziewami z fabryk w Stanowicach, została zakwalifikowana przez innego biegłego, powołanego właśnie przez ten Sąd, jako wynik palenia, choć ta chora osoba nigdy nie paliła, a nawet nikt z jej domowników nigdy nie palił.

Tak działa w Oławie przedstawicielstwo „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi”.

Wracając na arenę krajową, właśnie dziś jeden z warszawskich „niezawisłych” sądów skazał na 2,5 roku bezwzględnego więzienia Marka Falentę, który podsłuchami rozmów w warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele” zdemaskował przestępczą działalność czołowych polityków PO, w tym kilku urzędujących ministrów, którzy tam się spotykali i omawiali swoją przestępczą działalność. Tutaj inni przedstawiciele tej „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi” skazali na więzienie człowieka, który narażając swoje życie (grasujący seryjny samobójca) wykonał robotę za skorumpowaną prokuraturę i jeszcze bardziej skorumpowaną ABW i ujawnił przestępcze działanie mafii, która dorwała się do władzy systematycznie fałszując wybory. Zaś samym mafiosom nawet włos z głowy nie spadł. Nawet internetowa postkomunistyczna szczekaczka jest tym zbulwersowana.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wyrok-w-sprawie-afery-podsluchowej-marek-falenta-skazany-na-25-roku-wiezienia/hqbftm7

Zdaniem wielu ludzi, którzy dobrze znają środowiska prawnicze, jest w polskim sądownictwie jednak wielu rzetelnych i uczciwych sędziów, którzy nie dali się postkomunistycznej mafii ani kupić, ani zastraszyć. Jednak, jak to było widać na ostatnim zjeździe sędziów, grupa „zupełnie nadzwyczajnej kasty ludzi” jest duża i bardzo psuje obraz polskiego sądownictwa. Ufamy, że nowy rząd, a w szczególności ministrowie Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki, poradzą sobie z tym problemem i sprawią, że nawet Sąd Rejonowy w Oławie (jednym z mateczników postkomuny) stanie się niedługo prawdziwą ostoją sprawiedliwości. Tak im dopomóż Bóg.

 

P.S.

Nasze sądy to pikuś w porównaniu z niemieckimi pod rządami Merkel, jak jedną ze stron jest Polak lub Polka. Taki niemiecki sąd, poza bezczelnym odbieraniem Polakom dzieci, jest zdolny nawet do tego, żeby pośmiertnie skazać polskiego kierowcę Łukasza Urbana za umyślne powstrzymanie islamskiego uchodźcy w uratowaniu wielu ludzi przed śmiercią lub kalectwem na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie.

 

 

*******************************

 

Wszelkie argumenty PO i .Nowoczesnej
w sprawie okupacji Sejmu
i w ogóle we wszystkich sprawach,
to tylko bezczelne kłamstwa.

 

27 grudnia 2016

 

Ubolewam nad tym, że zarówno przedstawiciele PiS-u, jak i publicyści niezależnych mediów, w programach publicystycznych i w publikacjach, nie mówią wprost swoim adwersarzom z PO i .Nowoczesnej, że ci bezczelnie kłamią. Zamiast tego próbują zawile tłumaczyć, że opozycja nie ma racji.

Kłamstwa opozycji totalnej są ewidentne i wystarczy je tylko rzeczowo zdemaskować. Np. kłamliwe twierdzenie, że Marszałek Kuchciński rzekomo bezprawnie, czy bezpodstawnie wyrzucił z obrad posła Szczerbę, co było rzekomo bezpośrednią przyczyną siłowego zablokowania mównicy i fotela Marszałka Sejmu, a potem okupacji Sali Plenarnej Sejmu.

Poseł Szczerba, któremu Marszałek Sejmu udzielił przecież głosu, zaczął mówić nie na temat. Został za to trzykrotnie upomniany przez Marszałka, czego poseł Szczerba nie posłuchał i dalej bredził jakieś dyrdymały kompletnie niezwiązane z tematem dyskusji, zabierając cenny czas całej Wysokiej Izby. Z tego powodu Marszałek Kuchciński odebrał mu głos i nakazał opuszczenie mównicy sejmowej. Poseł Szczerba nie podporządkował się temu nakazowi Marszałka Sejmu i dalej bredził na mównicy nie na temat, co spowodowało, że Marszałek Kuchciński wykluczył posła Szczerbę z obrad Sejmu. I tyle.

Komisja Regulaminowa Sejmu, do której odwołał się poseł Szczerba, potwierdziła, że wykluczenie posła Szczerby z obrad było zasadne i zgodne z Regulaminem Sejmu, czyli zgodne z prawem.

Po tym wszystkim do telewizji publicznej przychodzi poseł Paulina Henning-Kloska z .Nowoczesnej i bezczelnie łże przed kamerami na całą Polskę, iż Marszałek Kuchciński rzekomo bezpodstawnie i bezprawnie wyrzucił posła Szczerbę z obrad Sejmu, co miało być przyczyną okupacji Sejmu. Jednak biorąca w dyskusji poseł PiS Małgorzata Gosiewska jakoś nie potrafiła powiedzieć wprost, że poseł Henning-Kloska po prostu bezczelnie kłamie i to rzeczowo uzasadnić, lecz jedynie powiedziała parę słów prawdy o pośle Szczerbie, co oczywiście zostało natychmiast wykorzystane przeciwko PiS-owi, jako rzekome obelgi, niegodne posłanki.

Podobnie kiepsko wypadł dziennikarz Piotr Semka z „DoRzeczy”, który też nie napiętnował bezczelnych kłamstw dziennikarza z „Liberte!” Marcina Wojciechowskiego. Czym innym jest wymiana odmiennych poglądów na jakąś sprawę, a co innego ma miejsce, jeśli jedna strona wyraża poglądy i je merytorycznie uzasadnia, a druga strona łże aż się belki wyginają, a kable kamer telewizyjnych skręcają się w chińskie 88. W takim wypadku musi paść stwierdzenie „Pani/Pan przychodzi do telewizji publicznej i bezczelnie kłamie przed kamerami”, po czym powinno nastąpić merytoryczne obnażenie tego kłamstwa.

W przeciwnym wypadku taka jałowa dyskusja, bez nazwania kłamstwa kłamstwem, sprawia wrażenie sporu, w którym obie strony obwiniają się nawzajem, a prawda pewnie może leżeć gdzieś pośrodku. I właśnie o to chodzi wrogom Polski!

W obu tych dyskusjach nie pomogły nawet merytoryczne sugestie i dodatkowe pytania moderatora (Michała Rachonia). Jedni dalej bezczelnie łgali ile lezie, a drudzy dalej nie potrafili nazwać tych kłamstw po imieniu i ich rzeczowo obnażyć.

I tak jest ze wszystkim. Z Trybunałem Konstytucyjnym, z wieloma nowymi ustawami itd. Opozycja łże bezczelnie na wszystkich frontach, że PiS rzekomo łamie prawo, Konstytucję itd. a PiS nie potrafi im odpowiedzieć wprost – bezczelnie łżecie i dopiero po tym jednoznacznym stwierdzeniu uzasadnić je merytorycznie.

Nie można próbować zarzucać tej totalnej (czytaj: totalitarnej) opozycji, że w czymś nie mają racji, lub się w jakiejś kwestii mylą, bo oni nie mają żadnego merytorycznego stanowiska, czy swojego rozwiązania, w żadnej sprawie, tylko hasła. Oni nie mają żadnego programu. Ich „program” ma tylko jeden punkt: powrót do utraconej władzy, nawet po trupach, a wszystkie ich wypowiedzi są wyłącznie kłamstwami. Czy z kłamstwami można dyskutować? Nie! Kłamstwa można jedynie obnażać i piętnować.

Ja wiem, że politycy PiS i Zjednoczonej Prawicy są pochłonięci gigantyczną pracą nad uzdrawianiem i naprawianiem Polski zniszczonej przez SLD, PO i PSL i nie bardzo mają czas na opracowywanie strategii, jak bronić się przed ciągłymi zakłamanymi atakami totalitarnej opozycji. Nie trzeba tu jednak żadnych wielkich strategii. Trzeba po prostu nazywać ich kłamstwa po imieniu. Zawsze i wszędzie. Nie wystarczy im powiedzieć „nie macie racji” albo „mijacie się z prawdą”. Trzeba mówić „bezczelnie okłamujecie Polaków”, „łżecie na każdym kroku” i to od razu rzeczowo uzasadniać. Ot i cała strategia. Tu nie ma miejsca na konwenanse i dyplomację. Tu chodzi o przyszłość Polski, której ta totalitarna opozycja zawsze szkodziła, szkodzi i szkodzić będzie, jeśli Polacy nie będą mieli jasnego przekazu, że ta opozycja po prostu łże. Tylko w ten sposób można pozbawić tę opozycję resztek poparcia w społeczeństwie, a bez żadnego poparcia w społeczeństwie straci ona wszelkie wpływy na naszą rzeczywistość i żadne miliony płynące z zagranicy na działalność wywrotową jej nie uratują.

                                                                                   Rolf Michałowski

 

 

*****************************

 

 

Profanacja
Świąt Bożego Narodzenia

przez zdrajców – sowiecką agenturę

 

26 grudnia 2016

Posłowie Przestępczej Organizacji zwanej Platformą Obywatelską (która z obywatelskością ma tyle samo wspólnego co w PRL-u Milicja Obywatelska, czyli zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądowym - zbrojną organizacją przestępczą) oraz posłowie .Nowoczesnej, zwanej żartobliwie Nowośmieszną lub Nowobogacką (będącą de facto wyborczą tratwą ratunkową dla postkomuchów), urządzili sobie okupację sali plenarnej Sejmu w Święta Bożego Narodzenia.

 

W czasie tej świętokradczej okupacji ww. posłowie zaszydzili sobie dodatkowo z chrześcijan ogłaszając ich „dekalog wolności”, mający de facto 11 (!) punktów, bo nie potrafili w żaden sensowny sposób uzasadnić tej okupacji, ale i ten ich „dekalog wolności” jest dokładną odwrotnością tego, co wyrabia dziś i czego dziś chce ta totalna (czytaj: totalitarna) opozycja. Wszystkie wymienione w tym papierze wolności są dziś niezaprzeczalnym faktem, choć realizacja punktu jedenastego nie jest jeszcze zakończona, bo wymaga więcej czasu.

Rządzili przez 25 lat (z krótkimi przerwami na rząd Olszewskiego i rząd koalicji PiS-u z Lepperowską „Samoobroną” i z tym dupkiem od wora z jeziora z jego LPR-em), wyłącznie za pomocą kłamstw, fałszu, obłudy i manipulacji, reprezentując wyłącznie interesy Moskwy i Berlina (czyli od wieków naszych „serdecznych przyjaciół”, którzy przecież chcą tylko naszego dobra, czyli naszej wolności i naszych pieniędzy) i również dziś posługują się wyłącznie fałszem, kłamstwem, manipulacją i obłudą.

Oni, czyli ci, którzy kupili przy „okrągłym stole” (lub jeszcze wcześniej) tych liderów „Solidarności”, dla których ich prywatna kasa była ważniejsza od niepodległości i suwerenności Polski i Polaków. Oni, czyli ci, którzy dziś stoją tam, gdzie stało ZOMO, jak to bardzo trafnie określił Jarosław Kaczyński. Oni, czyli ci, którzy zawsze byli i nadal są sowiecką agenturą i tylko ich pokolenie się zmieniło. Oni, czyli ci, którzy gardzą wartościami chrześcijańskimi, gardzą wiarą w Boga-Stwórcę, gardzą elementarną przyzwoitością, bo chyba rzeczywiście to nie Bóg ich stworzył, lecz powstali drodze ewolucji, pochodząc od głupiej złośliwej małpy, bo tak właśnie się zachowują. W tym miejscu muszę przeprosić małpy za porównanie ich z tymi skundlonymi posłami, bo choć małpy są często głupie i złośliwe, nigdy nie szkodzą swojemu własnemu stadu, a jeśli już szkodzą, to tylko obcym. Przepraszam też wszystkie kundle za porównanie ich z postkomuchami, bo żaden kundel nie fajtoli we własnej budzie.

O co chodzi więc w tej idiotycznej okupacji Sejmu? Dokładnie o to, o co chodzi Moskalowi, czyli o destabilizację Państwa Polskiego, rządzonego dziś przez uczciwych i kompetentnych patriotów, o odsunięcie tychże uczciwych i kompetentnych patriotów od władzy zdobytej w demokratycznych wyborach, które po raz pierwszy od 1945 roku nie zostały wystarczająco sfałszowane przez moskiewską agenturę, o wstrzymanie stacjonowania znacznych sił NATO i USA na terenie Polski, a szczególnie na jej tzw. wschodniej flance, o wstrzymanie kształcenia dzieci i młodzieży na mądrych patriotów, szanujących wartości chrześcijańskie, świadomych swojej polskości i stających w jej obronie, o wstrzymanie odbudowy i umocnienia Polskiej Armii, o wstrzymanie odbudowy i rozbudowy polskiego przemysłu ciężkiego i polskiej energetyki, o odzyskanie przez nich mediów publicznych dla szerzenia zakłamanej i demoralizującej propagandy, o zniszczenie Kościoła Katolickiego, głoszącego prawdę, wychowującego uczciwych ludzi i wspomagającego odzyskiwanie i utrzymywanie niepodległości przez Polskę, o wstrzymanie procesów wzmacniających polskie rodziny, o wstrzymanie procesów blokujących rozkradanie majątku narodowego, o wstrzymanie procesów uzdrawiających policję, prokuraturę i sądownictwo skorumpowane do szpiku kości za rządów postkomunistów (SLD, PO, PSL i ich różne przybudówki), o wstrzymanie rozbuchanej korupcji w samorządach i w spółkach Skarbu Państwa, o wstrzymanie realizacji „Planu Morawieckiego”, który już przez najbliższe kilka lat zbuduje Polskę będącą potęgą gospodarczą i militarną, dbającą o polskie rodziny oraz strzegącą bezpieczeństwa i godnego życia Polaków.

To są ich prawdziwe cele. Wszystko inne, co głoszą, jest bezczelnym kłamstwem, fałszem, obłudą, manipulacją i dezinformacją. Oni chcą kłamstwami podważyć budżet uchwalony przez Sejm, bo wtedy mogliby doprowadzić do rozwiązania Sejmu i upadku rządu PiS.

Paradnym przykładem tej obłudy i manipulacji jest właśnie ich najnowszy wyczyn, czyli ten ich „dekalog wolności”. Papier ten zawiera hasło „władza nie może ograniczać:” po czym wymienia dokładnie wszystko to, co właśnie ograniczała władza SLD, PO i SLD, a czego w żaden sposób nie ogranicza dzisiejsza władza PiS i Zjednoczonej Prawicy. Już sam fakt, że banda skundlonych posłów będących na usługach obcej agentury od wielu już dni zupełnie bezkarnie i bez żadnych ograniczeń okupuje mównicę, fotel Marszałka a teraz wręcz całą salę plenarną Sejmu, świadczy o tym, że żadne prawa obywatelskie nie są dziś ograniczane, a nawet tolerowane jest ewidentne łamanie prawa karnego przez skundlonych posłów totalitarnej opozycji, aby nie dać im żadnego pretekstu do podpalenia Polski, o czym marzy się niektórym na Kremlu i w Berlinie.

Nie będę komentował poszczególnych punktów tego „dekalogu wolności”, bo zrobiła to bardzo trafnie posłanka prof. Krystyna Pawłowicz, będąca wysokiej klasy prawnikiem, jednak odcinająca się zdecydowanie od „uprzywilejowanej kasty”, za jaką uważają się niektórzy prawnicy służący obcej agenturze:

http://niezalezna.pl/91258-poslanka-krystyna-pawlowicz-zaorala-tzw-dekalog-wolnosci-opozycyjnych-poslow

Jednak, ponieważ mam już jeden dekalog „na sumieniu” zobacz tu:

http://stanowice-marcinkowice.npage.de/dekalog-dla-radnych.html

postanowiłem wesprzeć skundlonych posłów moją wiedzą i napisać im dekalog wzorowany na prawdziwych 10 Przykazaniach Bożych a także napisać objaśnienia do ich „dekalogu” zawierające prawdę o ich życzeniach i zamiarach, aby nie musieli już wić się jak piskorz pomiędzy półprawdami, gówno-prawdami i bezczelnymi oszustwami.

 

Dekalog dla opozycji parlamentarnej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej

  1. Nie będziesz miał cudzych władców przed Sejmem i Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Władztwo organizacji międzynarodowych uznasz tylko wtedy, kiedy będzie służyło Polsce i Polakom.
  2. Nie będziesz wzywał pomocy mocarstw obcych dla ochrony ich i twoich własnych interesów.
  3. Pamiętaj, że Bóg i Kościół Powszechny, to Świętości absolutne i nietykalne, również dla tych, którzy pochodząc od złośliwej i głupiej małpy, stali się namiastką człowieka w drodze ewolucji darwinowskiej.
  4. Czcij każdą polską rodzinę i służ jej, ze wszystkich twoich sił, nie bacząc na interes obcych agentur ani na ich srebrniki.
  5. Nie zabijaj nikogo, ani niczego, a w szczególności: płodów w łonie matki, ludzi chorych, starych, kalek, zwierząt dla rozrywki, nie zabijaj prawdziwej demokracji i prawdziwej wolności.
  6. Nie propaguj zboczeń seksualnych i nie demoralizuj dzieci i młodzieży szkolnej fałszywymi lewackimi teoriami o płciowości i seksualności oraz pogańskimi zwyczajami.
  7. Nie okradaj majątku narodowego, ani żadnego twojego bliźniego i nie dopuszczaj się żadnej korupcji.
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko nikomu, również przeciwko twojemu politycznemu przeciwnikowi a w szczególności przeciwko Państwu Polskiemu.
  9. Nie pożądaj stanowiska twojego przeciwnika politycznego, jeśli nie masz programu lepszego od niego,
  10. ani żadnej władzy, która z nadania społeczeństwa jego jest.

 

Objaśnienia do „dekalogu” opozycji totalitarnej
(„dekalog” ten zawiera 11 punktów, więc dekalogiem być nie może, zatem już sama nazwa tego zafałszowanego zbioru jest fałszem).

  1. Wolność słowa
    Pełna wolność w ograniczaniu wolności słowa prawicy wszelkimi środkami, w tym przez oczernianie uczciwych, i rzetelnych dziennikarzy oraz publicystów. Pełna wolność w szerzeniu kłamstw, oszczerstw i kalumnii.
  2. Wolność mediów i Internetu
    Pełna wolność w ograniczaniu wolności mediów, w tym przez utrzymanie głównych mediów w obcych rękach, przez oczernianie i szkalowanie mediów niezależnych oraz przez cenzurę Internetu przy wykorzystaniu wpływów na operatorów portali społecznościowych, a także przez zakłócanie sygnału nadawczego publicznego radia i telewizji publicznej przy wykorzystaniu wpływów w spółkach telekomunikacyjnych. Pełna wolność dla dziennikarzy w atakowaniu posłów PiS-u na korytarzach Sejmu, w drodze do toalety i w toalecie. Pełna wolność w szkalowaniu rządu PiS i jego reform.
  3. Wolność zgromadzeń
    Pełna wolność w torpedowaniu wszelkich zgromadzeń o charakterze niepodległościowym, stanowiącym hołd oddawany patriotom poległym za wolność Polski lub popierającym rząd PiS-u, poprzez organizowanie kontrmanifestacji w tym samym miejscu i w tym samym czasie i poprzez prowokacje, skierowane również przeciwko Policji, żeby koniecznie doszło do zamieszek.
  4. Wolność sumienia
    Pełna wolność przy niszczeniu Kościoła Katolickiego i podważaniu wszelkiej wiary, przy szerzeniu zwyczajów pogańskich, przy deprecjonowaniu klasycznej rodziny i sympatyzowaniu z wojującym Islamem.
  5. Wolność organizacji obywatelskich
    Pełna wolność przy utrzymaniu wielomilionowych dotacji dla fundacji i stowarzyszeń utrzymujących naszych ludzi i przy torpedowaniu działalność stowarzyszeń krytykujących samorządy opanowane przez naszych, a przede wszystkim pełna wolność przy torpedowaniu działalności Klubów Gazety Polskiej i Ruchu Kontroli Wyborów, bo to przez nich przegraliśmy wybory. Pełna wolność dla finansowania organizacji pozarządowych przez podmioty zagraniczne.
  6. Wolność samorządu
    Pełna wolność w korumpowaniu samorządów. Samorządy muszą pozostać w naszych rękach. Najbliższe wybory muszą zostać tak skutecznie sfałszowane, żeby PiS nie uzyskało większości w lokalnych radach, a prezydenci i burmistrzowie miast oraz wójtowie gmin byli wyłącznie nasi. Musi być pełna wolność w fałszowaniu wyborów samorządowych tak, jak to zawsze było.
  7. Wolność kultury
    Pełna wolność w kulturze dla propagowania rozwiązłości obyczajowej, antypolskości, zboczeń seksualnych, satanizmu, dzieł Lenina, zamiast Sienkiewicza oraz pełna wolność dla sztuk porno w teatrach.
  8. Wolność nauki
    Pełna wolność dla nauki o „gender”, o zboczeniach seksualnych, o eutanazji i aborcji, o wyższości wartości socjalistycznej międzynarodówki nad tożsamością i wolnością poszczególnych narodów, nauka wolna od wartości chrześcijańskich, pełna wolność dla nauki bezinnowacyjnej, bo innowacja jest zarezerwowana dla innych państw, jak Niemcy, Francja, czy Rosja. Pełna wolność dla produkowania niedouczonej i rozwydrzonej młodzieży przez gimnazja.
  9. Wolność gospodarcza
    Pełna wolność dla korupcji w całej polskiej gospodarce, pełna wolność w zawieraniu umów śmieciowych, pełna wolność w dalszej likwidacji polskiego przemysłu ciężkiego, polskiej energetyki i pełna wolność w wyborze dostawcy gazu z Rosji i dostawcy energii elektrycznej z Niemiec.
  10. Wolność parlamentu
    Pełna wolność w parlamencie dla PO i .Nowoczesnej, a inni – na drzewo, są wolni. Pełna wolność dla destabilizacji państwa przez blokowanie obrad Sejmu, pełna wolność w doborze i wyborze kłamstw w wykonaniu PO i .Nowoczesnej wygłaszanych z mównicy Sejmu.
  11. Niezawisłość sądów i Trybunałów
    Sądy i trybunały muszą być niezawisłe od wszelkiej sprawiedliwości i wszelkiego prawa, poza prawem kaduka i prawem pięści. Ma być pełna wolność sądów i trybunałów dla realizowania celów PO i .Nowoczesnej. Porażka PO z Trybunałem Konstytucyjnym nie może się powtórzyć. Specjalnie uprzywilejowana kasta sędziów musi mieć pełną wolność w tępieniu wszelkich przejawów sprawiedliwości społecznej i w tępieniu władzy PiS-u. Rozgrzane sądy, to nasza jedyna ostoja, która może obalać wszelkie ustawy i uchwały Sejmu, które się nie podobają naszym zagranicznym chlebodawcom.

 

Musimy wszyscy zdać sobie sprawę z tego, że ta totalitarna opozycja dąży do totalitaryzmu w Polsce pod dyktando Moskwy i Berlina, co sprowadza się właściwie do dyktanda Moskwy, bo Berlin już dawno stał się agenturą Moskwy.

Musimy też wszyscy zdawać sobie sprawę z tego, że ta totalitarna opozycja zrobi wszystko, ale to absolutnie wszystko, żeby odzyskać władzę w Polsce i zniszczyć cały obóz niepodległościowy, nie cofając się przed niczym, o czym świadczy choćby zbrodnia smoleńska i wiele ofiar „seryjnego samobójcy” już tylko w sytuacji zagrożenia zaprogramowanego w Moskwie wyniku wyborczego.

Grozi nam wojna domowa, którą obca agentura pod nazwami PO i .Nowoczesna chce dziś wywołać, aby zdestabilizować państwo, obsadzić władzę znowu swoimi agentami i nie dopuścić do stacjonowania w Polsce jednostek NATO i USA, ani do odbudowy Polskiej Armii.

Dlatego Rząd PiS nie reaguje na prowokacje skundlonych posłów w sposób, w jaki mógłby zgodnie z prawem zareagować, czyli postawić wywrotowców, zdrajców i dywersantów przed sądem karnym. Skundleni posłowie dążą wszelkimi siłami do destabilizacji państwa, posługując się przy tym tak samo, jak dotychczas, fałszem, obłudą, kłamstwem, dezinformacją i manipulacją. Bo czymże innym, jak nie dezinformacją i manipulacją jest ten ich „dekalog wolności”? Posługują się chwytliwymi hasłami, ale zamiary mają takie, że stanowią one dokładną odwrotność tych haseł. Udowodnili to ponad wszelką wątpliwość za ich rządów, a w szczególności przez ostatnie osiem lat.

Nie można się łudzić, że nie dopuszczą się najgorszych podłości i największego draństwa. Dopuszczą się. Dopuścili się mordu na urzędującym Prezydencie RP i Pierwszej Damie, na byłym Prezydencie RP na uchodźtwie, na trzonie polskiej elity niepodległościowej, w tym na osobach pełniących aktualnie wysokie i ważne urzędy w państwie, na zasłużonych dla Polski kombatantach i ich bliskich i na całym naczelnym dowództwie Polskiej Armii, korzystając przy tym z pomocy tajnych służb obcego państwa. Dopuścili się sfałszowania dowodów i całego śledztwa w tej sprawie, a także mordowania świadków.

W świetle tego, profanacja Świąt Bożego Narodzenia przez okupację Sejmu, zamiast spędzenia Świąt z rodziną, to mały pikuś. Ich zamiary są jednak dużo poważniejsze.

Wobec poważnego zagrożenia dla pierwszego po drugiej wojnie światowej prawdziwie polskiego rządu, który mimo wściekłych ataków postkomuny i całego europejskiego lewactwa ze zdominowaną przez lewactwo częścią Komisji Europejskiej, utrzymał się przez cały rok i wprowadził już olbrzymie zmiany w państwie, w gospodarce, w polityce zagranicznej, w polityce społecznej i w bezpieczeństwie Polaków, a także wobec panującej dziś w Polsce prawdziwej demokracji i panującego już w Polsce państwa prawa, nie będziemy skundlonych posłów i ich pomagierów wieszać zamiast liści, ani wbijać ich na pal, lecz nie damy się sprowokować i spokojnie poczekamy na zbliżające się wybory samorządowe, a także na spokojne działania odnowionej prokuratury, która tych najbardziej rażąco naruszających obowiązujące w Polsce prawo postawi przed naprawdę niezawisłym sądem, a nie przed jakimś „rozgrzanym” przez komoruskiego.

Rząd PiS i Zjednoczonej Prawicy doskonale wie, co robi i robi to skutecznie. Nie bądźmy więc niecierpliwi i nie dajmy się sprowokować zawodowym prowokatorom sterowanym prosto z Moskwy czy z Berlina.

Nie dajmy się też zastraszyć, tak jak nie dał się zastraszyć nasz rodak Łukasz Urban – kierowca polskiego TIR-a, który swoją odwagą i poświęceniem życia zniweczył plany obciążenia Polski aktem terroru w Berlinie. Niemieckie lewackie media zaraz po tym zamachu na niemiecki jarmark bożonarodzeniowy odtrąbiły, że to Polak, kierowca polskiej ciężarówki, rzekomo był zamachowcem. Szybko się jednak okazało, że nas rodak nie tylko nie kierował tą ciężarówką w trakcie zamachu na życie wielu niewinnych ludzi, lecz swoją odwagą uratował od śmierci lub kalectwa i ran dziesiątki lub setki dalszych ludzi, chwytając z siedzenia pasażera za kierownicę i kierując ciężarówkę w bok, na ulicę, mimo odniesionych już poważnych ran.

Plan był prawdopodobnie taki, że ciężarówka miała przejechać przez cały jarmark zabijając i raniąc kilkaset osób, a na końcu za kierownicą miał znaleźć się Polak, z którego kule niemieckiej policji zrobiłyby takie sito, że wcześniejszych ciosów nożem nie byłoby widać. Czy taki scenariusz mógł sobie wymyślić jakiś chory umysłowo islamista? Po co? Islamskiemu terroryście była potrzebna tylko ciężarówka, bez żadnego kierowcy. Islamscy terroryści są dumni ze swoich bandyckich czynów. Dlaczego akurat ten islamista miałby oddać cały ten „splendor” jakiemuś Polakowi, zamiast „zginąć w chwale dla Allaha” i dla chwały tzw. państwa islamskiego?

Do tego dochodzi jeszcze ucieczka zamachowca w poprzek przez całe Niemcy, mimo gigantycznej obławy i przez całą Francję, mimo panującego tam stanu wyjątkowego. Kto ma w to uwierzyć?

O tym, jakie jest w tej sprawie stanowisko dzisiejszych władz Niemiec może świadczyć fakt, że mimo obywatelskiej akcji Niemców i zebrania już prawie 40 tysięcy podpisów Niemców pod petycją o odznaczenie Łukasza Urbana niemieckim Federalnym Krzyżem Zasługi, dzisiejsza Kanclerz Niemiec nie złożyła nawet kondolencji jego rodzinie, a w swoich wystąpieniach nic nie wspomina o jego bohaterstwie. Już samo to dobitnie świadczy o wrogości aktualnego rządu Niemiec do Polski i do Polaków, a w szczególności do aktualnego polskiego rządu. Nie dziwi to jednak, jeśli weźmie się pod uwagę karierę polityczną Angeli Merkel, która zaczynała w ówczesnej NRD, jako sekretarz ds. agitacji i propagandy w komunistycznej młodzieżówce FDJ, a po podłym i podstępnym wykopaniu ze stanowiska Helmuta Kohla zajęła jego miejsce i w swoim gabinecie Kanclerza Niemiec postawiła sobie portret carycy Katarzyny II. To taki nasz „Bolek” w spódnicy, tyle że ona jest osobą inteligentną z doktoratem chemii fizycznej, a nasz „Bolek” … szkoda gadać. Jednak podłością i służalczością Moskwie i antypolskością są sobie równi.

Po co o tym tutaj piszę? Po to, żeby uświadomić wszystkim Polakom, że Niemcy, to ciągle nasz wróg, na równi z Rosją i że w interesie obu tych państw leży destabilizacja Państwa Polskiego rządzonego przez niepodległościową prawicę, a dzisiejsza totalitarna opozycja jest całkowicie na usługach tych państw.

Chcę, żeby wszyscy Polacy byli świadomi tego, że jeśli teraz dojdzie do próby pacyfikacji społeczeństwa przez obcą agenturę, jak to miało miejsce ostatnio w grudniu 1981 roku, to trzeba będzie chwycić za broń i bić bolszewickie ścierwa, jak w 1920 roku. Innej drogi nie ma.

Jest to gatunek niby-ludzi, których nic i nikt nigdy nie nawróci i nie naprawi, chociaż doktryna kościelna nas o tym przekonuje i wzywa do miłosierdzia. Tych niby-ludzi trzeba odsunąć od wszelkiego wpływu na władzę w Polsce i to raz na zawsze. Inaczej będą zawsze bruździć i szkodzić Polsce. Jeśli których z nich rzeczywiście uzna swoje winy i wyrazi skruchę, możemy zacząć rozmawiać o przebaczeniu, lecz ja osobiście w ich nawrócenie nie wierzę, tak jak nie wierzę w to, że wilk może się zamienić w owieczkę. Oni mają fałsz, zakłamanie, obłudę, zdradę oraz bezgraniczną chciwość i pychę we krwi i w genach. To jest nienaprawialny diabelski pomiot na wylot przesiąknięty złem i chciwością.

 

Znajdujemy się na kolejnym zakręcie naszej historii, podobnym, jak tuż przed „nocną zmianą”, ale dziś nasze szanse na ostateczne zwycięstwo nad postkomuną i obcą agenturą są o wiele większe niż wówczas. Musimy być jednak bardzo czujni, bo wróg gotów jest dopuścić się każdego draństwa i każdej zbrodni, aby odzyskać utraconą władzę.

 

                                                                           Rolf Michałowski

 

 

*************************

 

 

Wierzyć czy nie wierzyć?
Oto jest pytanie.

17 grudnia 2016
  oraz aktualicja z 18 grudnia 2016

 

W co wierzyć? Chodzi oczywiście o Boga-Stwórcę, który dla nas tu na Ziemi jest pojęciem określającym przyzwoitość, uczciwość, miłość i gotowość niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Aby „KODeraści” i inne lewactwo nie wykorzystywało tego twierdzenia do swoich zakłamanych celów, wyjaśnić trzeba, że byli ubecy/esbecy nie potrzebują pomocy w klasycznym pojęciu, czyli pomocy materialnej i takiej zwykłej sąsiedzkiej, jednak potrzebują pomocy duchowej, bo zaprzedali swoje dusze złu, odrzucając wiarę.

Nie trzeba im pomagać jeśli uważają, że nie można wyżyć za 2.000 złotych emerytury, bowiem zdecydowana większość polskich emerytów żyje z takiej właśnie emerytury, a wiele ofiar ubeckiego terroru żyje za 1.000 złotych emerytury, a nawet za mniej i to im trzeba pomagać.

Na nowo rozgorzała dyskusja o ks. Waldemarze Irku z Oławy, który przy okazji posługi duszpasterskiej, zgromadził potężny majątek, a poza tym miał kochankę, która urodziła jego dziecko. Dzieciak dostanie w końcu ten majątek w spadku po zmarłym już księdzu Irku i bardzo dobrze. Matka dziecka nie posłuchała wściekłych feministek i nie usunęła tej ciąży i chwała jej za to, ale wielka nagana za uwiedzenie księdza. Tak nie wolno. Jest takie stare polskie powiedzenie: ”on niewinny, ona winna, ona dać mu nie powinna”. I tyle w temacie pościelowym. Natomiast w temacie bogactwa zgromadzonego przez księdza, trzeba tu zacytować samego Chrystusa, który nauczał, że łatwiej jest przejść wielbłądowi przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do Królestwa Niebieskiego”. Istnieją oczywiście różne interpretacje zarówno w kwestii wielbłąda, jak i ucha igielnego, ale nie zmieniają one ani na jotę sensu tej nauki.

Fakt zagubienia się ks. Irka w polskiej rzeczywistości stworzonej przez postkomunistów (w której liczyło się tylko złodziejstwo, oszustwo i zdrada, a „państwo praktycznie nie istniało” i było to tylko „h…; d… i kamieni kupa”, jak to zgrabnie określił jeden z postkomunistycznych ministrów w rządzie PO/PSL, w chwili szczerości, nie wiedząc, że jest nagrywany), został wykorzystany przez wrogów Kościoła do rozpętania kolejnej kampanii nienawiści nie tylko do Kościoła ale i do wiary w ogóle.

Bardzo charakterystyczny dla tej kampanii nienawiści jest tu jeden z komentarzy na portalu internetowym „Gazety Powiatowej”, który umieszczamy poniżej:

Garry

„Wiara jest dla ludzi bez rozumu” to słowa Piłsudskiego.
Pamiętam jak pół Oławy było zapatrzone w ks. Irka. A on okazał się zwykłym oszustem.
Teraz zmądrzałem nie chodzę do kościoła i starym się żyć zgodnie własnym sumieniem.

 

Komentarz ten spotkał się z oburzeniem wielu naszych członków i sympatyków, które Rolf Michałowski ujął w poniższej odpowiedzi na ten komentarz:

 

Szanowny Garry!

Piłsudski nie był antychrystem, jak próbujesz ludziom kłamliwie wmawiać, lecz zmienił jedynie wyznanie z rzymsko-katolickiego na luterańskie, żeby móc wziąć ślub z Marią Koplewską, primo voto Juszkiewiczową, w której zakochał się ponad wszystko i która była głównym powodem jego wrogości w stosunku do Dmowskiego, który też kochał się w Marii Koplewskiej, a nawet podobno miał z nią romans.

http://wpolityce.pl/polityka/132476-jozef-pilsudski-nie-dokonal-nigdy-aktu-apostazji-lecz-konwersji-nie-porzucil-wiary-chrzescijanskiej-lecz-zmienil-wyznanie

Faktem jest, że Piłsudski miał nieco lekceważący stosunek do wiary w ogóle, co wcale nie znaczy, że to ma być wzór dla wszystkich. Piłsudski miał wysoką moralność w genach i w charakterze i dlatego wiara nie była mu potrzebna do uczciwego życia i bycia wielkim patriotą. Ty jednak najwyraźniej nie masz moralności ani w genach, ani w charakterze, więc potrzebne ci jest przynajmniej te 10 Przykazań Bożych, żebyś nie błądził i nie pogrążył się w pogańskich i barbarzyńskich zwyczajach narzucanych ludziom przez lewactwo w całej Europie i nie tylko.

Dla Piłsudskiego ludzie, którzy nie byli oddani swojej ojczyźnie, byli ówczesnymi „lemingami”, wyzyskiwali innych albo wręcz byli obcą agenturą, byli bezrozumni i im wiara była bardzo potrzebna, żeby brak rozumu zastąpić dziesięcioma Przykazaniami. Czy odważysz się powiedzieć, że dziś takie osoby jak Tusk, Komorowski, Schetyna, Petru, Kopacz, Lewandowski, Sikorski, Wałęsa, Michnik i im podobni, mają rozum? Właśnie takim ludziom potrzebna jest wiara, żeby ich brak rozumu nie wyrządzał szkód całemu Narodowi.

Kościół rzymsko-katolicki przechodził w swoich dziejach różne etapy, w tym takie, których musi się bardzo wstydzić i które z wiarą nie miały nic wspólnego. Dzisiejszy Kościół służy Narodowi Polskiemu, jak nigdy dotąd, a zakłamane lewactwo atakuje Kościół, bo Kościół odkrywa lewackie kłamstwa i wskazuje Polakom drogę wyznaczoną przez 10 Przykazań, a także pomaga Polakom w zdobyciu i utrzymaniu niepodległości, co oczywiście lewactwu, będącemu de facto obcą agenturą, bardzo się nie podoba.

Niektórzy ludzie błądzą, czego ty jesteś najlepszym przykładem, więc i niektórzy księża też błądzą, bo są tylko ludźmi i mogą mieć słabe charaktery. Takich księży jest jednak bardzo mało i nie można w żaden sposób na ich podstawie osądzać całego Kościoła, bo to jest zwykła głupota albo zamierzone fałszowanie rzeczywistości.

Nie zwalaj więc na Piłsudskiego swojej niechęci do wiary i Kościoła, tylko zacznij żyć uczciwie. Nie kradnij, nie kłam, nie zabijaj, nie żeruj na innych, lecz pomagaj innym, którzy potrzebują pomocy, a przede wszystkim bądź patriotą, bo Polska to twój dom i twoja rodzina i trzeba o nią dbać. Nie musisz biegać do kościoła, jeśli nie masz takiej potrzeby, ale nie pogardzaj tymi, którzy taką potrzebę mają i do kościoła chodzą, a ksiądz, a nie jakiś Schetynescu, jest dla nich autorytetem.

Polska jest krajem chrześcijańskim. Katolicy stanowią ponad 90% ludności, a liczba księży przekracza 31.000. Do tego dochodzi jeszcze ponad 33.000 zakonnic i zakonników.

http://www.pope2016.com/polska/o-kraju/news,452566,kosciol-w-polsce-w-liczbach.html

33 milionom Polaków jakoś nie przeszkadza, że Piłsudski miał dość luźny stosunek do wiary, a ty masz z tym problem? Myślę, że to raczej Polska ma problem z tobą i z takimi jak ty, którym chrześcijaństwo się nie podoba i którzy służą obcej agenturze. Piłsudski służył Polsce i to jak, więc się od Niego odplumplaj.

                                                                                    Rolf Michałowski

 

Znalazł się też jeszcze jeden wróg Kościoła i demokratycznie wybranego rządu PiS, niejaki Marek, który napisał:

 

Marek

„Piłsudski miał nieco lekceważący stosunek do wiary w ogóle”? „Miał wysoką moralność w genach i w charakterze i dlatego wiara nie była mu potrzebna do uczciwego życia”? A wyjazd kochanką na Maderę, a inne panie itp.? To nie była jedna wielka miłość, która mu się przydarzyła, jak chce Rolf Michałowski, tłumacząc zmianę wiary u Piłsudskiego. Facet po prostu nie miał klasy, religię traktował z buta, interesownie, a jego moralność była identyczna jak ks.Irka i innych podobnych mu księży, kochających władzę i kasę, a jest takich sporo – i to akurat chyba nie przypadek – wśród popierających PiS.

 

I, proszę sobie wyobrazić, nasz Rolf nie dał mu swoim znanym z ostrości piórem „w pysk”, za obrażanie Piłsudskiego, tylko zadał mu kilka prostych pytań:

 

Czy dlatego, że Piłsudski rzekomo wyjechał z kochanką na Maderę i miał jeszcze inne miłości w swoim życiu, mamy się wyrzec wiary w Boga-Stwórcę i okrzyknąć Piłsudskiego za tak samo zepsutego i niegodnego chwały, jak ks. Irek z Oławy?


Czy dlatego, że na 31 tysięcy księży w Polsce znalazł się jeden w Oławie, który zgrzeszył, mamy przestać być chrześcijanami?


Czy niezliczone afery na setki miliardów złotych, których „bohaterami” są politycy PO, PSL i SLD (w czasie kiedy sprawowali władzę) i ich wściekłe ataki na demokratycznie wybraną władzę Zjednoczonej Prawicy, z PiS na czele, świadczą o tym, że to „popierający PiS kochają władzę i kasę”?


Czy naprawdę Marku sądzisz, że ktoś w te brednie uwierzy?


Swoją drogą, chyba nie jest przypadkiem, że taki ks. Irek przydarzył się właśnie Oławie, uchodzącej za matecznik komuny i postkomuny, w której nawet szef lokalnej struktury PiS stanowi agenturę lokalnego układu postkomunistycznego, prowadząc w PiS dywersję od wewnątrz?

                                                                                   Rolf Michałowski

 

Pod informacją o demonstracji grupy .Nowoczesna w Oławie w rocznicę stanu wojennego (i nie tylko w Oławie) pojawiły się dwa „hasłowe” komentarze, które też wymagają wyczerpującej odpowiedzi na te puste i zakłamane hasełka:

 

http://www.gazeta-olawa.pl/news/56089-nowoczesna-i-inni-przeciwko-rzadom-pis/#comment-19585

 

Więc rozpędzone pióro Rolfa Michałowskiego rozprawiło się też z tymi kłamliwymi hasełkami:

 

(„Rozpędzone pióro Rolfa Michałowskiego”, to swojego rodzaju odpowiedź na hasło byłego Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego: „rozgrzany sąd”)

 

 

To dopiero zakłamana ubecka propaganda w wykonaniu „byłego solidarnościowca” i „udostępnij”!


Dotychczas wszystko było w porządku. Postkomuna i obca agentura fałszowała równo wszystkie wybory i zawsze je „wygrywała” (poza jednym wyjątkiem w roku 2005, gdzie fałszerstwa nie wystarczyły), sprawując władzę absolutną, opluwając po chamsku PiS, polskich patriotów, a nawet Żołnierzy Niezłomnych i dbając o to, aby żadnemu ubeckiemu oprawcy i mordercy włos z głowy nie spadł. Jednocześnie grupa ta okradała państwo i Polaków na skalę, którą trudno sobie w ogóle wyobrazić i podporządkowała polską gospodarkę i polską politykę interesom obcych państw (Rosji i Niemiec).


Polska gospodarka zeszła na psy. Sztandarowe gałęzie polskiej gospodarki (górnictwo węglowe, przemysł stoczniowy, przemysł ciężki, przemysł energetyczny itd.) zostały zrujnowane, a olbrzymia większość Narodu Polskiego została wpędzona w skrajną nędzę. Obce koncerny wyprowadzały gigantyczne zyski z Polski do swoich krajów, nie płacąc w Polsce podatków, albo płacąc je jedynie symbolicznie. Z Polski musiało wyemigrować trzy miliony Polaków, żeby w ogóle znaleźć pracę.


Kto za bardzo w tym procederze przeszkadzał, tego odwiedzali albo „seryjni samobójcy”, albo „nieznani sprawcy”, lub też został wsadzony do samolotu rządowego do Smoleńska, który, jak przepowiadał jeszcze długo przed katastrofą WSI-owy Prezydent RP Bronisław Komorowski, nie wróci.


Nagle, głównie za sprawą Klubów Gazety Polskiej i Ruchu Kontroli Wyborów, fałszerstwa wyborcze zostały tak ograniczone, że postkomuna przegrała z kretesem wybory prezydenckie i parlamentarne. Siedzi teraz okopana tylko w samorządach, co też będzie miało swój kres przy najbliższych wyborach.


Co się stało? Ano wszelka postkomuna i postpeerelowska ubecja potraciły nagle swoje przywileje i wpływy w państwie, co uniemożliwiło im dalsze rozkradanie majątku narodowego i dalsze wynarodowianie Polaków. Zagranica też przestała im płacić, bo nie mogą już reprezentować interesów zagranicznych koncernów i zagranicznych banków.


Właśnie to i tylko to jest powodem aktualnych wrzasków postkomuny, która już oficjalnie zbratała się z najgorszymi szumowinami, czyli z ubecją. Nowy rząd zablokował rozkradanie majątku narodowego i wyprowadzanie zysków z Polski za granicę. W bardzo krótkim czasie wydatnie poprawił byt najbiedniejszych rodzin, szczególnie tych wielodzietnych. Wprowadza cały szereg reform we wszystkich dziedzinach gospodarki i życia, które były konieczne już 25 lat temu. Sprawił, że telewizja publiczna i radio publiczne, stały się rzeczywiście publiczne i zapewnił finansowanie na wypełnianie publicznej misji tych mediów, czyli dostarczanie Polakom rzetelnej informacji, a nie kłamstw, manipulacji i przemilczeń, jak to było za rządów PO/PSL.


„Totalna opozycja” ma dalej swoje ubeckie szczekaczki finansowane przez lewactwo z zagranicy i nikt tych szczekaczek nie zamyka, mimo szerzenia przez nie kłamstw, fałszu, obłudy i nawoływań do zamachu stanu, bo postkomunistyczne szumowiny straciły władzę. I gdzie tu jakieś „ograniczenia swobód obywatelskich”? No gdzie?


Nawoływania Kukizowców do ignorowania obu stron, czyli demokratycznie wybranej władzy dbającej o Polskę i Polaków i „totalnej opozycji”, która szkodzi Polsce i Polakom na każdym kroku, jest wzywaniem do anarchii, na którą w żadnym państwie prawa nie ma miejsca. Kukiz to taki sam szkodnik dla Polski jak Petru, Tusk, Schetyna, Komorowski, Sikorski, Schetyna. Lewandowski i wszelkie inne lewactwo będące na usługach obcej agentury.


„Były solidarnościowiec” nie wie, co to jest suweren i dalej próbuje fałszować ostatnie wybory, czyniąc jakieś debilne wywody arytmetyczne, które obali każdy przedszkolak. Olbrzymia większość Polaków, którzy poszli głosować, opowiedziała się za programem PiS, który jest teraz konsekwentnie i skutecznie realizowany, zadanie po zadaniu, obietnica po obietnicy. Ci Polacy, którzy nie poszli na wybory (ok. połowy uprawnionych do głosowania) świadomie oddali decyzję w ręce tych, którzy poszli głosować. Gdyby chcieli inaczej, poszliby też do urn. To jest właśnie demokracja i to jest suweren.


Tenże sam „Były solidarnościowiec” śmie obwiniać PiS za wczorajszą chuligańską akcję „totalnej (czytaj: totalitarnej) opozycji), która depcząc wszelkie zasady demokracji, wszelkie regulaminy Sejmu (najwyższa władza w państwie), a nawet kodeks karny, siłą zablokowała obrady Sejmu, bo nie podoba im się, że wreszcie ubeccy zbrodniarze zostali pozbawieni specjalnych przywilejów, z których korzystali na koszt innych i że będą teraz musieli żyć tak jak wszyscy inni przeciętni Polacy, którzy harowali całe życie za psie grosze, czyli za 2 tysiące złotych renty, a nie za dwanaście, czy nawet sześć tysięcy.


Aby było jasne, przy opisywaniu tego zdarzenia „były solidarnościowiec” marki „Bolek” made in UDSRR, posługuje się kłamstwem. Nie jest bowiem prawdą, jakoby Marszałek Sejmu, po przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej miał nie wpuścić na obrady posłów opozycji. Ci posłowie opozycji, którzy chcieli kontynuacji obrad, mogli je bez żadnych przeszkód kontynuować i część z nich przeszła do Sali Kolumnowej bez żadnych przeszkód, poza przeszkodami stawianymi im przez ich własnych kolegów. A samo nazwanie Marszałka Sejmu „suwerenem” zakrawa na groteskę.


Wierutnym kłamstwem w wykonaniu internauty „były solidarnościowiec” marki „Bolek” made in UDSRR, jest twierdzenie, jakoby w Sejmie miała wejść cenzura „dla wolnych mediów”.


Wobec wielokrotnego wyjątkowo chamskiego zachowania w Sejmie paru pseudo-dziennikarzy prywatnych mediów finansowanych z zagranicy, czyli nie „wolnych”, lecz całkowicie zależnych od zagranicznych wpływów, Sejm wprowadza takie same zwyczaje, jakie panują w Parlamencie Europejskim, czyli nie będzie napastowania posłów na korytarzach, w drodze do toalet.


Ma rację internauta „były solidarnościowiec” marki „Bolek” made in UDSRR, twierdząc, że od 26 lat tak nigdy nie było. Ma też rację, mówiąc o 26 latach wolności, jednak „zapomniał” biedak dodać, że była to wolność dla oszustów, złodziei, zdrajców, kłamców i obcych agentów, a także dla zagranicznych koncernów dojących Polskę i Polaków. Polacy mieli jedynie tę wolność, że mogli pojechać na zmywak do Londynu, albo podcierać staruszki do Berlina.


Internauta „były solidarnościowiec” marki „Bolek” made in UDSRR, jest zdania, że mówienie prawdy o tym wszystkim świadczy o braku kultury. No bo przecież jak można narzekać na naszych wspaniałych odwiecznych przyjaciół zza wschodniej granicy, którzy tak dbają o nasze bezpieczeństwo energetyczne? Jak można narzekać na wspaniałomyślność naszych wspaniałych odwiecznych przyjaciół zza zachodniej granicy, którzy przejęli nasze ciężkie obowiązki związane z budową statków i okrętów i robią to za nas i którzy przejęli nasze obowiązki wzięcia pod nasz dach islamskich terrorystów i islamskich uszczęśliwiaczy naszych kobiet. Jak można na to narzekać? To chamstwo i drobnomieszczaństwo!


                                                                            Rolf Michałowski

 

 

Aktualizacja z 18 grudnia 2016

 

Oczywiście powyższe wypowiedzi Rolfa Michałowskiego spotkały się na portalu internetowym „Gazety Powiatowej” z wściekłym atakiem ubeckich trolli i hejterów, już nie tylko na demokratycznie wybrany nowy rząd, ale też na niego samego.

http://www.gazeta-olawa.pl/news/56089-nowoczesna-i-inni-przeciwko-rzadom-pis/

 

Jednak ubecka kosa trafiła na kamień:

 

Jak prawda boli, to postkomuniści atakują tych, którzy tę prawdę odkrywają i publikują. Te ataki na głoszących prawdę nigdy nie zawierają żadnych rzeczowych argumentów, ani żadnego przedstawiania własnego merytorycznego stanowiska, tylko same kłamstwa i manipulacje. To komunistyczna szkoła, znana od 1917 roku, a nawet wcześniej. Wszystkie reżimy posługują się tą socjotechniką.


Jak ktoś pisze o „prywatnych teoriach wyssanych z palca” o tym, co jest potwierdzonymi i nawet powszechnie znanymi faktami, ten daje świadectwo swojego kołtuństwa, zakłamania i służenia postkomunie, czyli mafii wrogiej Polsce i Polakom.


Jak ktoś pisze o „wzajemnym opluwaniu się na forum”, kiedy jedni piszą prawdę, nazywając rzeczy po imieniu, a drudzy posługują się tylko pustymi hasłami: „dzieje się źle”, „polska demokracja jest w rozsypce”, „kiełbasa wyborcza” w stosunku do PiS, który konsekwentnie realizuje wszystkie pozycje swojego programu wyborczego, ten po prostu kłamie w żywe oczy, lub jak ja to mawiam, łże aż się belki wyginają.


Kto słuchał wczorajszego wystąpienia premier Szydło w TVP, ten wie doskonale, że rząd Zjednoczonej Prawicy z PiS na czele wprowadził nową jakość, zarówno do polityki, jak i do rządzenia krajem, bo absolutnie wszystko, co mówiła premier jest potwierdzoną prawdą. Jak sobie przypomnieć wystąpienia Tuska, naszpikowane kłamstwami i fałszem, to różnica jest tak wielka, że aż krzyczy. Krzyczy tak samo, jak matki oszukane przez Tuska wykrzyczały mu w twarz przed kamerami telewizji publicznej, że jest oszustem, a ten nie potrafił tego zarzutu obalić, bo był słuszny. Jak sobie przypomnieć jak minister, a później premier Kopacz łgała bezczelnie przed kamerami i przed Sejmem, to różnica też aż krzyczy.


Dobra zmiana w Polsce jest faktem potwierdzonym wieloma działaniami nowego rządu na wielu płaszczyznach. Wiele polskich rodzin zaczęło dopiero teraz godnie żyć, ale propagandziści postkomunistycznej mafii, oderwanej od władzy przez wyborców, krzyczą: „w Polsce wciąż jest wiele biedy”, ale milczą jak zaklęci o tym, kto tę biedę Polakom zafundował i o tym, że dzięki dobrej zmianie bardzo wielu Polaków z tej biedy już wyszło. To właśnie jest postkomunistyczna socjotechnika oparta wyłącznie na kłamstwie, fałszu, obłudzie i manipulacji.


Taki „leo” pisze jakieś dyrdymały o rzekomym „skoku na kasę” w wykonaniu PiS w rolnictwie. Potwierdzona urzędowo i aktualnymi statystykami prawda jest taka, że rolnicy już odczuwają znaczną poprawę ich bytu, zrujnowanego przez rząd PO/PSL i przez lewackie kierownictwo Unii Europejskiej. Mówiła o tym wczoraj premier Szydło w swoim wystąpieniu, ale „leo” nie ma zielonego pojęcia, co się naprawdę w rolnictwie dzieje, bo czyta tylko propagandowe wytyczne postkomunistycznej mafii.


Choć moi adwersarze nie zasługują na żaden szacunek, bo po prostu łżą, aż się belki wyginają i próbują mnie obrażać, jednak odpowiem im na pytanie, co robiłem w stanie wojennym i po której stronie stałem. Otóż w stanie wojennym stałem na czele Frakcji Emigracyjnej Konfederacji Polski Niepodległej w Niemczech i prowadziłem bardzo intensywną działalność, wydając i kolportując „bibułę”, pomagając rodzinom więzionych działaczy opozycji, pomagając w Niemczech Polakom, którzy musieli przymusowo emigrować(mając do wyboru albo dalsze więzienie, albo paszport w jedną stronę) i powołując do życia Instytut Ścigania Zbrodni Komunistycznych w Polsce, z siedzibą w Niemczech. Na wszystko to są dokumenty, które zamierzam teraz przekazać do IPN.


Będąc aktywnym członkiem KPN w Polsce jeszcze przed stanem wojennym nie byłem uzależniony od kierownictwa „Solidarności” zdradzonego przez Bolka i paru innych komunistycznych szpicli i zdrajców, i nie dałem się uwięzić, wyjeżdżając z Polski we wrześniu 1981 roku i uzyskując w Niemczech bardzo szybko azyl polityczny. Nie popierałem też rozwiązań organizacyjnych konspiracji ferowanych przez Leszka Moczulskiego i dlatego na emigracji powstała Frakcja Emigracyjna KPN. Leszek Moczulski i Adam Słomka przyjeżdżali później do nas do Niemiec i konsultowaliśmy z nimi nasze działania, ale nie zgadzaliśmy się ze wszystkim, czego Leszek Moczulski od nas oczekiwał. Walczyliśmy też z niemieckimi władzami o prawa polskiej mniejszości narodowej w Niemczech, w czym przeszkadzała nam organizacja polonijna utworzona i prowadzona przez ubecję.


Reasumując, praca społeczna na rzecz wolnej i niepodległej Polski i walka z komunistyczną i postkomunistyczna mafią stanowi sporą część mojego życia i nie pozwolę się obrażać śmieciom moralnym będącym na usługach tej mafii i szkodzącym Polsce. Nie dałem się złamać komunie i nie dam się złamać postkomunie, choć próbują wszelkimi sposobami, ale trafili na niezłomnego, członka rodziny oficera AK.


Wracając do tematu, hasło „nie popieram żadnej partii” jest dowodem na działanie wywrotowe przeciwko Polsce i Polakom. Rządowi PiS nie można zarzucić absolutnie nic. Działania tego rządu są zgodne z wolą Polaków wyrażoną w wyborach, a to, czego rząd ten dokonał przez tylko jeden rok pracy, jest godne wielkiego podziwu. To, że na niektórych stanowiskach znalazły się osoby nieodpowiednie, było nie do uniknięcia, bowiem postkomuna zadbała o to, aby w szeregi PiS wprowadzić swoich ludzi, którzy mają zadanie psuć PiS od wewnątrz, czyli dywersję, jak np. Dawid Jackiewicz, czy Zdzisław Brezdeń. Jednak PiS rozprawia się z takimi bez żadnych sentymentów. Brezdeń czeka jeszcze w kolejce, bo jest długa, a są osoby, które bardziej szkodzą Polsce i Polakom, niż on.

                                                                      Rolf Michałowski

 

******************************

 

 

 

35. ROCZNICA

wypowiedzenia wojny Narodowi Polskiemu
przez przestępczą organizację
sowieckiej agentury w Polsce
czyli PZPR i SB

13 grudnia 2016

 

Składamy hołd pomordowanym, więzionym
i torturowanym w „stanie wojennym”.

 

                                                                            Redakcja

 

 

*******************************

 

 

Strajk ubeków w Oławie
Organizuje go .Nowoczesna

12 grudnia 2016

Jak donosi nasza „Gazeta Powiatowa”, w dniu 13 grudnia b.r. również w Oławie sympatycy i fani stanu wojennego z 1981 roku chcą manifestować, czyli, jak informuje Karol Mendocha, „strajkować obywatelsko”.

http://www.gazeta-olawa.pl/news/56057-nowoczesna-zaprasza-pod-pregierz/

Pod tą informacją pojawił się wpis:

Garry

„Warto pokazać swoje niezadowolenie.
Dobra zmiana okazała się zmianą tragiczną.”

 

Nie możemy pozostać obojętni na takie potworne zakłamanie, bo nie dość, że profanują tragiczną rocznicę Wojny Jaruzelsko-Polskiej, to jeszcze kłamią, aż się belki wyginają, psiocząc bez sensu na rząd Zjednoczonej Prawicy. Najśmieszniejsze jest to, że w Oławie nadal rządzi postkomuna, więc powstaje pytanie, przeciwko komu ta ubecja chce strajkować? Przeciwko własnym wybrańcom?

Nasz Pełnomocnik i kierujący redaktor naszej strony internetowej, Rolf Michałowski, dostał więc zadanie, odpowiedzieć na powyższy wpis, co uczynił poniżej:

 

Tak, to z całą pewnością zmiana tragiczna. Tragiczne jest to, że rodziny żyjące za rządów PO/PSL w skrajnej nędzy mogą teraz żyć godnie i nagle starcza im nie tylko na wyprawki do szkoły, ale nawet mogą wysłać dzieci na wakacje. To straszne! Jak można było do tego dopuścić?!

 

Tragiczne jest to, że nagle polska gospodarka ożyła, że nagle opłaca się wydobywać własny węgiel, że nagle opłaca się odbudować polski przemysł stoczniowy i ciężki, że jedna z najważniejszych agencji ratingowych stwierdziła, że przyszłość polskiej gospodarki jest stabilna, po tym, jak spuścizna po PO/PSL wywołała prognozę negatywną.

 

Tragiczne jest to, że reformuje się szkolnictwo, z wyższym włącznie, które za rządów PO/PSL wychowywało posłusznych matołów i zboczeńców seksualnych wypranych z wszelkiej polskości i nie mających pojęcia o niczym. Przecież polskość to nienormalność. To skandal, żeby zwykli ludzie byli wykształceni i żeby samodzielnie myśleli. To jest niebezpieczne, to jest faszyzm!

 

Tragiczne jest to, że zsowietyzowana i przesiąknięta sowiecką agenturą zrujnowana armia, zwana dotychczas polską armią, nagle została odbudowana, odcięta od sowieckich wpływów, dobrze wyposażona, wzmocniona o liczne Wojska Obrony Terytorialnej i strzegąca bezpieczeństwa Polski i Polaków wraz z sojusznikami NATO. To skandal, że w Polsce stacjonują wojska NATO i straszą biednych, Bogu ducha winnych Rosjan, którzy przecież chcą tylko pokoju, bo to przecież kłamstwo, że Rosjanie bezprawnie zajęli Krym i kawał Ukrainy, to Goebbelsowska propaganda!

 

Tragiczne jest to, że wracają wartości chrześcijańskie, jakieś głupie dziesięć przykazań, których przecież nikt nie przestrzegał, a wypierane są wspaniałe przecież zwyczaje pogańskie ze zboczeniami seksualnymi na czele, które są przecież takie piękne.

 

Tragiczne jest to, że odwracamy się od naszego wiernego wspaniałego przyjaciela, jakim jest Rosja, a zbliżamy się do tej wstrętnej kapitalistycznej Ameryki, co napadła na Afganistan. To skandal, że Polska nagle zaczęła się liczyć na arenie międzynarodowej i że stanęła na czele krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które chcą naprawiać Unię Europejską. Nie ma przecież nic lepszego, jak lewackie kierownictwo Unii. Jak teraz będziemy kręcić lody z przyzwoleniem Komisji Europejskiej ? No jak?

 

Tragiczne jest, że staruszki pomiędzy 60 a 67 rokiem życia już nie muszą pracować i mogą przejść na emeryturę. Kto ma teraz na nas darmozjadów pracować? No kto?

 

A najbardziej tragiczne jest to, że nagle wychwala się morderców wspaniałych ludzi, jakimi byli bolszewicy, enkawudziści i radzieccy przyjaciele. To skandal, że dziś prześladuje się tych wspaniałych sędziów i prokuratorów, którzy w Polsce Ludowej skazywali tych morderców na zasłużoną śmierć.

 

Tę tragiczną zmianę trzeba zakończyć! Do czego dojdzie, jak oficjalne państwowe organy przedstawią dowody na to, że katastrofa smoleńska była zbrodnią o charakterze zamachu stanu? Nie wolno dopuścić do tego, żeby nasi radzieccy przyjaciele z Kremla i z Łubianki zostali postawieni w niekorzystnym świetle. Przecie to tacy wspaniali i na wskroś uczciwi ludzie.

 

A tak na poważnie, to ta cała .Nowośmieszna, to nic innego jak tratwa ratunkowa skompromitowanej do szpiku kości PO, naszpikowana miernotami i półgłówkami na usługach obcej agentury. To kontynuacja postkomuny niszczącej Polskę od wewnątrz na zlecenie obcych agentur. Chcecie z tym bolszewickim pomiotem demonstrować przeciwko Polsce? Proszę bardzo. Demokracja w Polsce ma się dziś znakomicie i nawet takie szumowiny społeczne jak ta cała .Nowośmieszna mogą sobie demonstrować do woli i głosić swoje zakłamane hasełka. Nawet nie zostaną za to spałowani.

                                                                                     Rolf Michałowski

 

P.S.

Czy to nie draństwo, że dziś prześladuje się takich rzetelnych i uczciwych prokuratorów, jak Zbigniew N.?

http://niezalezna.pl/90585-korupcja-w-prokuraturze-znany-jest-cennik-zbigniewa-n-ile-bral

Przecież on chciał dobrze, chciał, żeby przedsiębiorstwo jego kolegi dobrze funkcjonowało, czyli dbał o polską gospodarkę! Fatalna ta dobra zmiana. Zmienić dobrą zmianę! Na jaką? No oczywiście na złą! Chcemy ZŁEJ zmiany! My Nowośmieszna.

 

 

***********************************

 

 

Wójt Janusz Grzyb z Nadarzyna
to pikuś w porównaniu
z naszym Jasiem Bondem z Gaci


01 grudnia 2016


Na najpopularniejszym ogólnopolskim internetowym portalu informacyjnym „niezależna.pl” pojawił się artykuł o skandalicznych poczynaniach pewnego wójta, „przyssanego” do wójtowego fotela od paru kadencji i znanego na całą Polskę z fałszywych oświadczeń majątkowych oraz robiącego różne dziwne rzeczy.

http://niezalezna.pl/90039-zatrzymali-wicewojta-wojt-wylaczyl-im-internet

 

Skoro to jest skandalem godnym zawiadomienia o tym całej Polski, to o naszym Jasiu Bondzie z Gaci trzeba by zawiadomić przynajmniej całą Europę. Mało jest bowiem takich wójtów w Europie, którzy mieli wyroki za korupcję wyborczą, za fałszowanie dokumentów i za oszustwo, m. in. na szkodę ZUS, w wyniku których stracili stanowisko wójta, ale w następnej kadencji znowu zostali wójtami, bo lokalny sąd szybko zatarł wszystkie ich wyroki i nagle uchodzili za niekaranych, a wyborcy o ich przestępstwach jakoś bardzo szybko zapomnieli, w czym bardzo im pomogła wódka „demokratka”, a pewne drobne nieścisłości wyborcze zrobiły resztę.

Zobacz tu: KTO RZĄDZI GMINĄ OŁAWA?

Mało tego, nasz dzielny Jasio Bond z Gaci dalej był notorycznie w konflikcie z prawem, co stwierdziła nawet kontrola Najwyższej Izby Kontroli, a w jednym wypadku (budowy kanalizacji sanitarnej w gminie) to nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne zebrało niezbite dowody. Ale co tam, nasz Jasio Bond z Gaci potrafił swoim osobistym wdziękiem (choć trącającym nieco wonią buraczaną) tak omamić pewną panią prokurator z sąsiedniej gminy, że ta przejęła i umorzyła prawie wszystkie śledztwa w jego sprawach. Pewnie się w naszym Jasiu Bondzie z Gaci zakochała, tak jak Beata Sawicka (notabene urodzona w Oławie) zakochała się w agencie Tomku.

Jednak w odróżnieniu od wójta z Nadarzyna, nasz Jasio Bond z Gaci nie może zabrać komputera naszemu Stowarzyszeniu (żeby więcej już nic nie publikowało i nie pisało zawiadomień do prokuratury), bo to prywatny komputer, a nawet kilka komputerów, choć nasze Stowarzyszenie nigdy nie dostało ani grosza dotacji z budżetu na swoją działalność.

Nasz Jasio Bond z Gaci jest bardziej pomysłowy od tego prostaka z Nadarzyna, bo zamiast zabierać nam komputery (ten prostak z Nadarzyna zabrał komputer i modem miejscowemu posterunkowi Policji), skorzystał z okazji, że jacyś nieznani sprawcy zastraszyli większość członków naszego Stowarzyszenia, a przede wszystkim członków zarządu i uruchomił procedurę likwidacji Stowarzyszenia, które nagle nie miało wystarczającej ilości oficjalnych członków ani nawet oficjalnego zarządu, bo po wygaśnięciu kadencji starego zarządu nie było chętnych do nowego.

Tu się jednak nasz Jaś przeliczył, bo nadal działamy i spowodujemy, że wszystkie śledztwa prokuratorskie umorzone „z miłości” zostaną wznowione i będą teraz prowadzone przez prokuratorów, którzy w żaden sposób nie będą chcieli zakochać się w naszym Jasiu Bondzie z Gaci.

 

**********************************

 

 

Stowarzyszenie
Stop Bankowemu Bezprawiu

radzi:

30 listopada 2016

Cytujemy krótką i prostą „Instrukcję obsługi bankstera” przekazaną nam przez Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu:

Jak zacząć walkę z bankiem o odfrankowienie. Krótka instrukcja.

"Mamy kredyt we frankach. Nic jeszcze nie robiliśmy.
Grzecznie płacimy raty. Nie wiemy, jak walczyć z bankiem.
Prosimy - poradźcie coś".

Mniej więcej tak zaczyna się większość listów z prośbą o pomoc, które otrzymujemy.

Więc radzimy. Krócej już się chyba nie da. :)

Przede wszystkim, to nie kredyt "we frankach". Kredyt "we frankach" byłby wtedy, gdyby bank wypłacił Ci franki na konto walutowe w walucie CHF.

A teraz po kolei:

1. Zaczynasz od złożenia w banku trzech reklamacji:

Nie wiesz, czy masz umowę denominowaną czy indeksowaną? Sprawdź TUTAJ.

Dodatkowo, jeśli w umowie masz wpisany całkowity koszt kredytu wyliczony przez bank w złotówkach, to być może ten koszt został przez bank zaniżony. Przykładową reklamację CKK znajdziesz TUTAJ.

Powyższe reklamacje składaj w odstępie np. 5-10 dni. Jest szansa, że na którąś z nich bank nie odpowie w ciągu 30 dni. Będzie to oznaczało, że bank tym samym rozpatrzył reklamację z wolą klienta (art. 8 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym).

2. O ile Bank odpowie, to na pewno wszystkie te reklamacje uzna za bezzasadne.

3. Odrzucenie reklamacji przez bank daje Ci prawo do skierowania WNIOSKU do Rzecznika Finansowego. Złóż wniosek o mediację - płatny 50zł opłaty administracyjnej. Nawet jeśli mediacja z bankiem zakończy się fiaskiem (a najprawdopodobniej tak się zakończy) to w efekcie tego postępowania otrzymasz od Rzecznika Finansowego obszerną analizę wad prawnych Twojej umowy. Wniosek o mediację złóż po 10 stycznia 2017. Dlaczego? Bo wszczęcie postępowania przed Rzecznikiem przerwie bieg przedawnienia Twoich roszczeń wobec banku

4. Z dokumentacją zyskaną w wyniku zapewne nieudanej mediacji z bankiem przed Rzecznikiem Finansowym idziesz do swojego prawnika i albo składasz pozew przeciw bankowi albo przestajesz płacić raty i czekasz, aż bank Cię pozwie.

Prawnik wskaże Ci, która ścieżka jest wg niego właściwa. O ile jednak nie masz w umowie weksla, to pamiętaj, że o wiele łatwiej jest się w sądzie bronić przed idiotycznym pozwem banku, niż samemu atakować bank własnym pozwem.

Jeśli bank Cię pozwie, to bank będzie musiał udowodnić, że w Twojej umowie były jakieś franki i że ma prawo liczyć Twój dług wg dzisiejszej wartości tych franków. Udowodnienie tego jest w praktyce niemożliwe i jedyna szansa banku, to Twoja ewentualna nieudolna odpowiedź na pozew (jeśli Twój prawnik będzie nieporadny i niezorientowany w temacie, to może przegrać nawet oczywistą i wygraną sprawę o kredyt denominowany lub indeksowany).

5. Złóż zawiadomienie do UOKiK, że Twój bank stosuje praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów.

6. Złóż zawiadomienie do UOKiK, że Twój bank stosuje nieuczciwe praktyki rynkowe.

7. Obecnie innej drogi nie ma. Nie licz na żadne ustawy. Politycy Ci nie pomogą. Zapomnij o politykach. Musisz wziąć sprawy we własne ręce i zacząć działać. Samo się nie zrobi.

Nie stać Cię na prawnika? Jeśli stać Cię na pseudoraty pseudokredytu płacone do pseudobanku, to na pewno stać Cię także na prawnika. Wystarczy raty przeznaczyć na ten cel, zamiast wpłacać je do banku.

Oczywiście prawnika można włączyć w działania choćby poczynając od punktu nr 1, jednak pamiętaj o tym, że reklamacja podpisana przez prawnika trafi prawdopodobnie do działu prawnego i odpowiedź będzie wówczas bardziej przemyślana niż sporządzona przez studenta na umowie zleceniu w dziale reklamacji. Niech prawnik napisze Twoją reklamację, ale wyślij ją samodzielnie. Nie odbieraj bankowi szansy na "samozaoranie". 

Jeśli prawnik odradza drogę reklamacyjną i skorzystanie z Rzecznika Finansowego, tylko od razu koniecznie chce pisać pozew - zmień prawnika. 

Powodzenia! :)


Również redakcja naszej strony internetowej i Zarząd SMSM życzą Państwu POWODZENIA!


Poniżej podajemy dodatkowo link do bazy orzecznictwa sądowego w sprawach kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty CHF, prowadzonych przez kredytobiorców przeciwko bankom:

https://www.bankowebezprawie.pl/baza-wyrokow/

 

Źródło: https://www.bankowebezprawie.pl/

 

 

 

***********************************

 

 

Ubecka kotłownia w Jelczu-Laskowicach
kolejna interwencja
i tak aż do skutku

28 listopada 2016

Podjęliśmy kolejną interwencję w sprawie zatruwającej życie mieszkańcom kotłowni zbudowanej i pracującej nielegalnie w zwykłym pomieszczeniu piwnicznym jednego z bloków mieszkalnych przy ul. Władysława Grabskiego w Jelczu-Laskowicach.

Jeśli ktoś myśli, że zniechęceni dotychczasowym brakiem reakcji właściwych urzędów i prokuratury sprawę tę odpuścimy, ten myli się potwornie. Kownacki też myślał, że nas zaskarży, zastraszy i odpuścimy. Zapytajcie go, jak bardzo się mylił. On już wie, że wszystkie umorzone śledztwa prokuratorskie z naszych zawiadomień zostaną wznowione. To samo czeka „bohaterów” afery z ubecką kotłownią.

Czytaj więcej: Ubecka kotłownia w J-L

 

 

*********************************

 

Debata o reformie szkolnictwa w Oławie

 

15 listopada 2016

Jak informuje nasza „Gazeta Powiatowa”, jutro o godz. 16.30 w Sali Ośrodka Kultury w Oławie kierownictwo Związku Nauczycielstwa Polskiego organizuje debatę o reformie szkolnictwa, która będzie niczym innym, jak kolejnym atakiem na rząd Zjednoczonej Prawicy i próbą siania postkomunistycznej propagandy.

http://www.gazeta-olawa.pl/news/55266-znp-zaprasza-na-debate-o-dobrej-zmianie-w-oswiacie/#comment-18628

 

Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców ma wyrobione zdanie na temat szkolnictwa organizowanego na modłę PO, czyli postkomuny, a zdanie to wyraziło już dwa i pół roku temu tutaj: Poseł PO Roman Kaczor chce zabronić nauczania prawdy w oławskim Liceum


ZNP to postkomunistyczna organizacja kierowana przez postkomuchów, mająca na celu taką indoktrynację młodzieży szkolnej, żeby z niej broń Panie Boże świadomi swej wartości patrioci nie wyrośli. Gender zamiast historii i pogańskie zwyczaje zamiast wartości chrześcijańskich – tego chce kierownictwo ZNP.


Zachęcamy wszystkich prawych Polaków, którym na sercu leży wychowanie polskiej młodzieży na świadomych patriotów i na ludzi szanujących prawo i wartości chrześcijańskie, do pójścia na tę debatę i na pokazaniu postkomunistycznej wierchówce ZNP, że czasy manipulowania Polakami za pomocą zakłamanej i fałszywej propagandy już się skończyły.


Panie Starosto Brezdeń! Marsz na tę debatę! Niech Pan pokaże, po której stronie Pan naprawdę stoi, czy tam, gdzie my stoimy, czy tam, gdzie stało ZOMO i gdzie dziś, poza „totalną opozycją” PO i jej petruowskimi popłuczynami stoi także sitwa Jackiewicza.

 

 

*****************************************

 

 

Uwaga przewoźnicy drogowi!

Ostrzeżenie przed nieuczciwą firmą spedycyjną z Niemiec!

 

26 października 2016

Polskich przewoźników drogowych, wykonujących przewozy międzynarodowe przestrzegamy przed braniem zleceń od niemieckiej spółki

JAS-FBG Gmbh z siedzibą w Neuss w Niemczech.

 

Spółka ta, będąca spółką-córką polskiej firmy JAS-FBG S.A., wykazała się daleko idącą nieuczciwością w stosunku do przynajmniej jednego polskiego przewoźnika. Kto nie chce zostać narażony na straty, niech trzyma się od tej spółki z daleka.

 

******************************

 

 

Kotłownia w Jelczu-Laskowicach,
którą nazwaliśmy „ubecką”

25 października 2016

Odysei Mieszkańców bloku przy ul. Władysława Grabskiego w Jelczu-Laskowicach ciąg dalszy. Czyli 16 lat walki z postkomunistyczną mafią o spokojne życie we własnym mieszkaniu.

Informowaliśmy o tej sprawie już w marcu b.r. – zobacz: Ubecka kotownia w J-L

Niestety nic się nie zmieniło, ale zmienił się inwestor tej nieszczęsnej kotłowni, tzn. firma RWE Polska „przekameleoniła” się w "innogy" Polska. Próbujemy to wykorzystać w interesie zdesperowanych Mieszkańców. Poniżej nasze pismo do byłej RWE.

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

INNOGY Polska S.A.
Zarząd
Sz. Pan Sławomir Koczywąs – osobiście
ul. Wybrzeże Kościuszkowskie 41

00-347 Warszawa

Wstępnie faksem: 22 821 46 47

 

 

Data: 25 października 2016
Nasz znak: IT-3190
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

Dot. rażącego łamania prawa przez byłą RWE

 

Szanowny Panie!


Piszą Państwo na swoich sztandarach, że zmiana nazwy z „RWE” na „innogy” łączy się również ze zmianą jakości obsługi klientów. My mówimy „sprawdzam” i oczekujemy radykalnej zmiany postępowania byłej RWE w sprawie pewnej kotłowni gazowej w mieście Jelcz-Laskowice na Dolnym Śląsku, która, jak donoszą nam Mieszkańcy, została zbudowana na sfałszowanym projekcie, na sfałszowanym zezwoleniu na budowę, na sfałszowanym dzienniku budowy, w niedopuszczalnym do tego celu pomieszczeniu piwnicznym starego bloku mieszkalnego (wielka płyta) i pracuje od lat na sfałszowanych pomiarach hałasu.

Kotłownia ta spędza sen z powiek Mieszkańcom wspomnianego wyżej bloku mieszkalnego przy ul. Władysława Grabskiego 6, w Jelczu-Laskowicach, w dosłownym tego znaczeniu, z powodu emitowanych przez tę kotłownię hałasu i wibracji, od których popękały już ściany budynku. Jedna z Mieszkanek, mieszkająca nad tą kotłownią, niedawno zmarła i istnieje zasadne podejrzenie, że przyczyną, która bezpośrednio doprowadziła do tej śmierci, był hałas i wibracje emitowane przez tę kotłownię. Inni Mieszkańcy skarżą się na różne bardzo poważne dolegliwości, które pojawiły się po uruchomieniu tej kotłowni.

Administratorem osiedla – wspomniana wyżej kotłownia ogrzewa całą ul. Władysława Grabskiego, czyli 210 mieszkań w kilku blokach – jest Spółdzielnia Mieszkaniowa mająca siedzibę przy ul. Bożka nr 11, 55-231 Jelcz-Laskowice, której prezes Jerzy Worwa, notabene były esbecki szpicel, jest najwyraźniej członkiem lokalnej postkomunistycznej mafii samorządowej, dla której liczy się tylko kasa dla oligarchów i polityków, a nie interes ogółu mieszkańców. Dlatego wszelkie interwencje Mieszkańców w tej sprawie, włącznie z zawiadomieniami o przestępstwach niedopełnienia obowiązków służbowych, nadużycia uprawnień i fałszowania dokumentów, nie przyniosły żadnego skutku.

Informujemy o tym na naszej stronie internetowej pod zakładką „Ubecka kotłownia w J-L” a także w rubryce „Aktualności” we wpisie z dnia 4 marca b.r.

Przedmiotowa kotłownia, zbudowana cichaczem po nocach, bo nie było zezwolenia na jej budowę w tym miejscu, w jednym z pomieszczeń gospodarczych w piwnicy bloku z wielkiej płyty, pracuje już 16 lat potwornie zatruwając życie mieszkańcom bloku i mimo wielu interwencji nie doczekała się nawet chociażby skutecznych tłumików i amortyzatorów.

Oczekujemy zatem, aby nowy Zarząd firmy pod nową nazwą i z nowymi planami, zrobił wreszcie porządek z tą kotłownią, z pracy której czerpie zyski. Na początek oczekujemy natychmiastowego zamontowania skutecznych tłumików hałasu i amortyzatorów drgań, a zaraz potem przeniesienia tej kotłowni do oddzielnego budynku, dostosowanego do takiego celu.

Na realizację pierwszego żądania zanotowaliśmy sobie termin do dnia 25 listopada 2016 r.,
a na realizację drugiego – do dnia 1 lipca 2017 r.

Już po bezowocnym upływie pierwszego terminu, skierujemy do właściwej prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Pana osobiście, a ponadto powiadomimy wszelkie możliwe media o efektach przemiany RWE w innogy.
 

                                                                                  Z poważanien

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  Pełnomocnik Zarządu

 

Do wiadomości:

  1. Ministerstwo Energii, Plac Trzech Krzyży 3/5, 00-507 Warszawa, fax: 22 693 40 48
  2. Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa, ul. Bożka nr 11, 55-231 Jelcz-Laskowice, fax: 71 712 02 11
  3. Redakcja tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, ul. Chrobrego 19, 55-200 Oława, fax: 71-313-35-57
  4. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Oławie, ul. ks. F. Kutrowskiego 31A, 55-200 Oława, fax: 71 318 17 64
  5. Starostwo Powiatowe w Oławie, ul. 3 Maja 1, 55-200 Oława, fax: 71 301 15 62

 

____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

I jeszcze jedno:

„Trzeba się przyzwyczajać (do nieznośnego hałasu i wibracji w mieszkaniu - przyp. redakcji), a nie łazić po urzędach”.

Te słowa usłyszeli Mieszkańcy interweniujący w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Oławie od pewnej chamki - Elżbiety Pawlikowskiej – sprawującej tam funkcję inspektora a ostatnio nawet rzeczoznawcy, pod czujnym okiem Starosty Zdzisława Brezdenia – rozumie się.

 

 

 

 

***********************************

 

Nareszcie czytelny i jasny przekaz wicepremiera Morawieckiego
w sprawie kredytów walutowych.

Polski rząd chyba jednak nie uległ szantażowi przestępczych banków

 

23 października 2016

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki, zapytany o egzekwowanie przestrzegania sądowych wyroków przez banki, premier Morawiecki powiedział:

„…O tych niezgodnych z prawem zapisach, które zostały zakwestionowane przez sądy… Ja uważam, że natychmiast we wszystkich takich przypadkach, gdzie sądy zakwestionowały jakiekolwiek klauzule w tych umowach kredytowych, one nie powinny być stosowane przez wszelkie banki, mało tego, uważam, że w takich przypadkach powinien nastąpić tez zwrot środków – w zależności od  tej klauzuli, która została uznana przez sąd za niedopuszczalną – powinien nastąpić zwrot kosztów dla obywatela, dla kredytobiorcy, jeżeli jakakolwiek taka klauzula jest.”

Źródło:

http://wpolityce.pl/polityka/312624-nareszcie-morawiecki-banki-powinny-natychmiast-zaprzestac-stosowania-klauzul-sadownie-uznanych-za-niedopuszczalne-i-oddac-pieniadze

 

Piszczało w trawie, że przestępcze banki, czyli te, które naciągnęły kredytobiorców hipotecznych na kredyty denominowane lub indeksowane frankiem szwajcarskim, na wieść o zamiarze ukrócenia ich przestępczego procederu i zmuszenia ich do zwrotu zagrabionych Polakom pieniędzy, posługując się m.in. Komisją Nadzoru Finansowego, zaczęły szantażować Państwo Polskie tym, że przestaną finansować rozwój polskiej gospodarki, jeśli te plany wejdą w życie w formie ustawy.

Groźba rzeczywiście poważna, bo po rozgrabianiu i niszczeniu polskiej gospodarki przez rządy PO/PSL a wcześniej SLD przez ponad dwadzieścia lat, trzeba tę gospodarkę teraz odbudować i zapewnić jej dynamiczny rozwój, na co potrzebny jest kapitał i to duży.

Oczywiście banki zarabiają na lokowaniu kapitału w gospodarce, bo to przynosi zyski. Jednak przestępcze banki wyliczyły, że zatrzymanie zysków z kredytów frankowych, zapewnionych umowami z nielegalnymi klauzulami, na co najmniej najbliższe 20 lat, bardziej im się opłaca niż inwestowanie w zdewastowaną polską gospodarkę.

Działania nowego polskiego rządu ożywiające i rozwijające polską gospodarkę, a w szczególności Plan Morawieckiego, a także seria wyroków sądowych w sprawach frankowiczów, widać zmieniły podejście przestępczych banków do tego problemu i chyba są już gotowe oddać przynajmniej jakąś część łupów zdobytych na przestępczych umowach kredytowych, w zamian za możliwość inwestowania w dynamicznie rozwijającą się polską gospodarkę, bo jak wiemy, Prezydent Andrzej Duda, z poparcien rządu zjednoczonej prawicy, nawiązał już bardzo mocne kontakty gospodarcze z Chinami, które bardzo chętnie zainwestują w polską gospodarkę i zarobią solidnie na jej dynamicznym rozwoju.

Krótko mówiąc, przestępczym bankom grasującym w Polsce najwyraźniej mięknie rura, bo widzą, że polska gospodarka już ostro ruszyła z kopyta, a Plan Morawieckiego daje olbrzymie nadzieje na jej długotrwały galop, co oznacza duże zyski dla inwestorów.

Z drugiej strony jest coraz więcej wyroków polskich sądów unieważniających przestępcze zapisy w umowach kredytowych i zasądzających zwrot zagrabionych pieniędzy na rzecz oszukanych kredytobiorców.

Frankowiczom można więc zalecić, aby wytrzymali jeszcze kilka, może kilkanaście miesięcy i płacili zawyżone raty, bowiem coraz bliżej jest do ustawy unieważniającej przestępcze klauzule w umowach kredytowych wszystkich banków, które je stosowały i do przewalutowania wszystkich kredytów frankowych, z następującym po tym zwrotem pieniędzy zagrabionych w wyniku przestępczych klauzul.

Istnieje tu jednak duże niebezpieczeństwo, że roszczenia kredytobiorców frankowych w stosunku do banków mogą się przedawnić, zanim taka ustawa wejdzie w życie, jeśli w ogóle wejdzie, bo macki przestępczych banków są bardzo, bardzo długie i nic jeszcze nie jest przesądzone.

W tym wypadku okres przedawnienia wynosi 10 lat od daty zawarcia takiej przestępczej umowy. Zatem, komu te dziesięć lat może w najbliższym czasie minąć, powinien koniecznie wystąpić z pozwem do sądu o uznanie klauzul frankowych w jego umowie za nieskuteczne i o zasądzenie odpowiedniego odszkodowania, powołując się na wyroki, które już w takich sprawach zapadły.

Wysokość odszkodowania trzeba sobie wyliczyć i wziąć pod uwagę, że koszty sądowe, to 5% wysokości tego odszkodowania, czyli przy np. kwocie 100.000 zł wyliczonego odszkodowania, na koszty sądowe trzeba wyłożyć 5.000 zł. Jeśli skorzysta się przy tym z usług kancelarii prawniczej, to trzeba na to przeznaczyć przynajmniej drugie tyle, bo w Polsce żaden prawnik nie podejmie się reprezentacji za aktualną ustawową minimalną opłatą, czyli w tym wypadku 3.600 zł, a od przyszłego roku ustawowe stawki wynagrodzenia prawników rosną o 100 %, czyli w naszym wypadku będzie to już 7.200 zł.

Warto zatem wystąpić z takim pozwem jeszcze w tym roku.

 

 

******************************

 

 

Czyżby Kownacki wszedł wreszcie na dobrą drogę?

Mieszkańcy życzą tego i Kownackiemu
i sobie, ale mu jakoś niedowierzają.

 

Komentarz do artykułu p.t. „Chcą zbudować osiedle dla niepełnosprawnych” w „Gazecie Powiatowej” z dnia 13.10.2016.

 

16 października 2016

 

Wygląda na to, że inicjatywa prezes Fundacji „Krok po Kroku”, Pani Doroty Gudaniec, (będącej również we władzach naszego Stowarzyszenia), zbudowania w Stanowicach tzw. wioski integracyjnej dla osób niepełnosprawnych, znalazła poparcie naszego ukochanego wójta Jana Kownackiego z Gaci, który obiecuje, że przeznaczy na ten cel nawet 20 ha gruntu w Stanowicach.

 

Jeszcze nie tak dawno ten sam wójt „sugerował” Pani Dorocie Gudaniec, że prowadzona przez nią Fundacja nie dostanie od Gminy Oława żadnych dotacji, jeśli ona sama nie wystąpi z naszego Stowarzyszenia. Jego „sugestie” trafiły jednak na granit i Pani Dorota Gudaniec jest jednym z bardzo niewielu Członów Założycieli naszego Stowarzyszenia, którzy nie dali się zastraszyć i nie zrezygnowali oficjalnie z członkostwa. Poradziła sobie również znakomicie bez dotacji z Gminy Oława.

Dlatego Mieszkańcy skupieni wokół naszego Stowarzyszenia jakoś nie bardzo chcą wierzyć w to, że nasz ukochany wójt uległ takiej gigantycznej metamorfozie i nagle chce zupełnie bezinteresownie pomagać w inicjatywie społecznej, przeznaczając na ten cel grunty, na których do tej pory chciał budować dalsze smrodzące, trujące i hałasujące fabryki.

Według niepotwierdzonych jeszcze informacji chodzi tu o grunty zielone w Stanowicach pomiędzy ul. Poziomkową a rzeką Oława, na wschód od fabryk, które w pierwotnym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miały przeznaczenie rekreacyjne, a potem zostały przekwalifikowane na grunty przemysłowe, oczywiście przy akceptacji naszych bezradnych radnych, którzy przy akompaniamencie masowych protestów Mieszkańców podjęli niezgodne z prawem uchwały o tym przekwalifikowaniu. Zobacz np. tu: AFERA LEŚNA

Teren ten, przyległy bezpośrednio do dużego osiedla mieszkaniowego w zabudowie jednorodzinnej, jest aktualnie wystawiony do sprzedaży pod fabryki:

http://www.gminaolawa.pl/index.php/Stanow_poloz

Po kliknięciu na małe zdjęcie na tej stronie pojawia się ono w powiększeniu, a omawiany teren jest podświetlony kolorem czerwonym i jak widać, przylega on bezpośrednio do gęstej zabudowy mieszkaniowej.

Jeśli faktycznie wójt Kownacki przeznaczyłby ten teren, a nawet choćby jego połowę, czyli te obiecane 10 ha, pod zabudowę osiedla dla niepełnosprawnych, byłoby to tak wiele szczęścia na raz, że aż trudno w to uwierzyć. To jak Boże Narodzenie, Wielkanoc i zbiorowe imieniny jednocześnie.

Przede wszystkim byłaby to realizacja wspaniałej inicjatywy Pani Dorotry Gudaniec i setek rodzin skupionych wokół prowadzonej przez nią Fundacji „Krok po Kroku”, znakomicie wpisująca się we właśnie zapowiedzianą przez Panią Premier Beatę Szydło akcję efektywnego zadbania o osoby niepełnosprawne przez rząd RP.

Z drugiej strony Mieszkańcy Stanowic odetchnęliby z ulgą, bo zamiast dalszych smrodzących, trujących i hałasujących fabryk po drugiej stronie ulicy Poziomkowej, powstałoby tam nowe osiedle mieszkaniowe, w dodatku z infrastrukturą wspierającą adaptację i rehabilitację osób niepełnosprawnych i pewnie z zagospodarowaną zielenią, której jest tam bardzo dużo w formie lasku i gęsto zakrzewionych łąk.

Pani Dorocie Gudaniec możemy tylko podpowiedzieć, żeby brała wszystko, co wójt daje, czyli całe 25 ha, bo wówczas osiedle to dysponowałoby przyległą do niego strefą zieleni, czyli idealnych warunków do rehabilitacji i rekreacji na wolnym powietrzu, wśród bujnej zieleni nad czystą rzeką, z której mogliby oczywiście korzystać także inni Mieszkańcy Stanowic, a nawet przyległej od wschodu Oławy.

Byłaby to też chyba jedyna inwestycja na terenie Gminy Oława, przy której Mieszkańcy nie obawialiby się przekrętów, jak to miało miejsce np. przy budowie kanalizacji. To gwarantuje uczciwość, zaangażowanie i żelazna konsekwencja Pani Doroty Gudaniec, która występowałaby tu w roli inwestora i zadbałaby o kompetencje i uczciwość wszystkich biorących udział w tym przedsięwzięciu.

Jeśli faktycznie nasz ukochany wójt Jan Kownacki aż tak bardzo się zmienił, to Mieszkańcy życzą mu wszystkiego najlepszego i aby nie poprzestał na tej jednej inicjatywie w szeroko pojętym interesie Mieszkańców, wszak jedna jaskółka, choćby nie wiem jak wypasiona, wiosny nie czyni.

Dobre uczynki nie zawsze bowiem równoważą złe, ale jak się nasz ukochany wójt szczerze wyspowiada ze wszystkich swoich starych grzechów, od których ta strona internetowa aż pęka w szwach i będzie szczerze za nie żałował, to kto wie, może mu Mieszkańcy to i owo wybaczą.

Tak, czy owak, nasze Stowarzyszenie popiera projekt Pani Doroty Gudaniec w całej rozciągłości i będzie ten projekt wspierać ze wszystkich sił, a sił mamy sporo. Na początek wyślemy do Pani Premier naszą bardzo pozytywną opinię o tym projekcie i poprosimy o uwzględnienie go w podziale unijnych dotacji.

Tych, którzy już żałują, że nie będzie w tym miejscu nowych fabryk, możemy zapewnić, że taka wioska integracyjna również daje miejsca pracy i to takie, które gwarantują warunki pracy bez żadnej szkodliwości dla zdrowia.

Za to rozczarować musimy tych, którzy liczyli na łapóweczki i przekręty związane z zagospodarowaniem tego terenu na cele przemysłowe. Łapóweczek i przekrętów niestety już nie będzie.

 

 

***********************************

 

Święta krowa?
A może coś bardziej różowego z zagrody Orwella?

Dlaczego Wrocławski Wydział Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji toleruje skandale w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie?

13 października 2016

Najpierw udokumentowane poświadczenie nieprawdy w sprawie rzekomo posiadającej wszelkie konieczne zezwolenia strzelnicy przy ul. Rybackiej, a potem dopuszczenie do pozostawienia wraku samochodu na miejscu wypadku przez kilka dni, co doprowadziło do kolejnej katastrofy z ofiarami, w tym jedną śmiertelną.

Zamiast żelaznych konsekwencji w stosunku do odpowiedzialnych funkcjonariuszy Policji, w lokalnej prasie ukazały się idiotyczne tłumaczenia zarówno Rzecznika KPP w Oławie jak i funkcjonariusza odpowiedzialnego za ruch drogowy, jakoby przepisy nie pozwalały na usunięcie z miejsca wypadku wszystkich uszkodzonych pojazdów.

W całej cywilizowanej Europie Policja nie ma prawa ruszyć się z miejsca wypadku, dopóki wszystko nie zostanie uprzątnięte, czyli uszkodzone pojazdy odholowane. Rów przydrożny należy do pasa drogowego i pozostawienie tam przez Policję wraku po wypadku jest nie do pomyślenia. Czym to rażące niedbalstwo się skończyło, wszyscy dziś wiemy.

Prokuratura Rejonowa w Oławie podobno wszczęła śledztwo w obu sprawach, jednak jakoś nie mamy zbyt wielkiego zaufania do Prokuratury Rejonowej w Oławie w sprawach przeciwko miejscowym włodarzom i dlatego skierowaliśmy odpowiednie zawiadomienie do Prokuratora Krajowego.

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Prokurator Krajowy
Sz. Pan Bogdan Święczkowski - osobiście
ul. Rakowiecka 26/30

02-528 Warszawa

 

 

Data: 15 lipca 2016
Nasz znak: IA-6230
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Dot. podejrzenia możliwości korupcji w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie
oraz możliwości poświadczenia nieprawdy przez p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie

 

Szanowny Panie Prokuratorze Krajowy!

 

Pozwalamy sobie zwrócić się bezpośrednio do Pana Prokuratora Krajowego, bowiem na przestrzeni ostatnich sześciu lat pracy naszego Stowarzyszenia, ponad dwadzieścia naszych zawiadomień o przestępstwach, dotyczących lokalnych samorządowców i oligarchów zostało albo umorzonych albo w ogóle odmówiono nam wszczęcia dochodzenia (śledztwa), mimo przedłożenia niezbitych dowodów przestępstw, dostarczonych przez NIK, CBA i WSA. Wiele informacji i dokumentów na ten temat można pozyskać bezpośrednio z naszej strony internetowej (adres w stopce).

Najnowsze podejrzenia wymienione w nagłówku powstały w związku ze sprawą strzelnicy „sportowej” w Oławie (woj. Dolnośląskie) przy ul. Rybackiej, na której doszło do wielu bardzo poważnych nieprawidłowości w obchodzeniu się bronią dużego kalibru i do zagrożenia życia i zdrowia ludzi.

Wobec bezczynności lokalnej Policji na liczne zgłoszenia mieszkańców Oławy, dopiero po naszych zgłoszeniach tych nieprawidłowości do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu (kopie w załączeniu), ta otrzymała pismo z Komendy Powiatowej Policji w Oławie z dnia 25 maja 2016 (kopia w załączeniu), w którym p.o. Komendanta Powiatowego w Oławie, kom. Paweł Urbańczyk, informuje, iż rzekomo nie zostały naruszone przepisy dot. bezpieczeństwa i regulamin strzelnicy i że rzekomo nie doszło do narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co jest niezgodne z prawdą.

Przeczą temu powszechnie już znane dowody.

Po pierwsze, zdjęcie wykonane przez dziennikarza lokalnej gazety, na którym widoczny jest strzelec składający się na stanowisku strzeleckim do strzału ze strzelby, podczas gdy po przedpolu chodzi człowiek, a na stanowisku strzeleckim leży druga sztuka broni bez znacznika (flagi) bezpieczeństwa w komorze nabojowej.

Po drugie, pociski pistoletowe i karabinowe znajdowane przez mieszkańców (np. pracowników pobliskiej oczyszczalni ścieków, leżącej ok. 200 m za kulochwytem), które opuściły strzelnicę.

Po trzecie, żałosna prowizorka mająca stanowić przystosowanie strzelnicy do dużego kalibru (zdjęcia prasowe w załączeniu), z wyraźnymi przestrzelinami osłony z desek na wylot.

Strzelnica ta, wcześniej wykorzystywana wyłącznie do strzelań ze sportowej broni małokalibrowej, od kilku miesięcy jest użytkowana przez Klub Strzelecki - Fundacja „Colt”, który wydzierżawił ją od Miasta Oława za symboliczną opłatą i który systematycznie przeprowadza tam strzelania komercyjne z różnej broni dużego kalibru, w tym, według informacji mieszkańców, również z karabinka maszynowego AK-47.

Okoliczni mieszkańcy wielokrotnie interweniowali w tej sprawie w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie, głównie ze względu na nieznośny hałas huku wystrzałów, ale również z powodu pocisków, które opuszczają strzelnicę.

Interwencje te nie przyniosły żadnego skutku, a jak wyżej zostało to powiedziane, po naszej interwencji w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu mogło dojść do poświadczenia nieprawdy przez p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie.

Ze skierowanego do nas pisma Naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, z dnia 24 czerwca 2016 (kopia w załączeniu) wynika, że Fundacja „Colt” nie posiada uprawnień do prowadzenia strzelnicy w Oławie i nie posiada zarejestrowanej broni palnej maszynowej w celu szkoleniowym, co zostało zatajone przez Komendę Powiatową Policji w Oławie.

Wbrew temu, zarówno Burmistrz Oławy, jak i kierownictwo Klubu Strzeleckiego i Fundacji „Colt” publicznie zapewniają, iż posiadają wszelkie wymagane zezwolenia i że pociski nie opuszczają strzelnicy, o czym obszernie informuje lokalna prasa (w załączeniu).

Na działające tu najwyraźniej mechanizmy korupcjogenne wskazuje również przyznanie Fundacji „Colt” przez Burmistrza Oławy dotacji ze środków publicznych przeznaczonych na działalność społeczną organizacji pozarządowych.

Dopiero po mocno nagłośnionym przez lokalną prasę skandalu z pociskami masowo opuszczającymi strzelnicę, Komenda Powiatowa Policji w Oławie wszczęła postępowanie w tej sprawie, które, jak wszystkie dotychczas skierowane przeciwko oławskim samorządowcom, pewnie zostanie umorzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oławie, lub w Oleśnicy.

Służymy szczegółowymi informacjami o ponad 20 postępowaniach przeciwko samorządowcom i oligarchom, umorzonych przez Policję w Oławie i w Oleśnicy, pod nadzorem prokuratur rejonowych w Oławie i w Oleśnicy, z rażącym naruszeniem prawa, co wskazuje na możliwą korupcję zarówno w ww. komendach Policji jaki i w ww. prokuraturach.

Wnosimy o wszczęcie odpowiedniego postępowania w tej sprawie przez Prokuraturę Krajową, włącznie z nadzorem zawnioskowanego przez nas postępowania Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

Jednocześnie wnosimy o spowodowanie natychmiastowego zamknięcia ww. strzelnicy dla strzelań z broni dużego kalibru (powyżej kalibru .22 lr), z powodu zagrożenia życia i zdrowia ludzi.

                                                                                   Z wyrazami szacunku

                                                                                  Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                                  Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  PEŁNOMOCNIK

Załączniki:

Pismo SMSM do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu z dnia 21.04.2016
Pismo SMSM do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu z dnia 28.04.2016
Pismo Komendy Powiatowej Policji w Oławie do KWPol z dnia 25.05.2016
Pismo Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu do SMSM z dnia 24.06.2016
Publikacja prasowa z dnia 14.07.2016

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

 

Sprawa trafiła do Wrocławskiego Wydziału Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, ale do dnia dzisiejszego nikomu w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie nie spadł włos z głowy, a odpowiedzialny za to Komendant dalej sobie komendantuje, jak gdyby nic się nie stało.

Mało tego, zamiast szybko wyciągnąć konsekwencje służbowe w stosunku do funkcjonariuszy winnych zaniedbań, Wrocławski Wydział Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji zabrał się za nękanie pełnomocnika Stowarzyszenia, które złożyło zawiadomienie do Prokuratury Krajowej.

Sprawę skierowaliśmy więc do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Błaszczaka osobiście.

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Sz. Pan Mariusz Błaszczak – osobiście
ul. Stefana Batorego 5

02-591 Warszawa

 

Data: 11 października 2016
Nasz znak: IA-6230  
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

Dot. skandalu w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie i karygodnej bezczynności Wydziału we Wrocławiu Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji

 

Szanowny Panie Ministrze!

 

W załączeniu pozwalamy sobie przesłać kopię naszego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie oraz korespondencję prowadzoną w tej sprawie pomiędzy naszym Stowarzyszeniem a Wydziałem we Wrocławiu Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

Przesyłamy również publikację prasową donoszącą o kolejnym wielkim skandalu, za który odpowiada p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie, kom. Paweł Urbańczyk. W wyniku rażącego zaniedbania funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Oławie doszło do katastrofy drogowej z ofiarami, w tym jednej śmiertelnej.

Lokalna społeczność jest tym bardzo wzburzona i oczekuje sprawiedliwości, reagując spontanicznie w Internecie na idiotyczne tłumaczenia miejscowej jednostki Policji.

Oczekujemy natychmiastowego odwołania p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie i przykładnego ukarania funkcjonariuszy, którzy pozostawili leżący  wrak samochodu na miejscu wypadku przez kilka dni, doprowadzając w ten sposób do katastrofy z ofiarami.

Oczekujemy również przywołania do porządku kierownictwa Wydziału we Wrocławiu Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, które, mimo twardych dowodów poświadczenia nieprawy przez p.o. Komendanta Powiatowego Policji w Oławie, zamiast natychmiast odsunąć go od kierowania tą jednostką i tym samym od możliwości mataczenia w śledztwie, nęka niżej podpisanego bezzasadnymi wezwaniami na przesłuchanie.

                                                                                  Z wyrazami szacunku

                                                               Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                      Pełnomocnik Zarządu

Załączniki wymienione w tekście

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

Poniżej link do publikacji, która potwierdza nasze przypuszczenia i legitymizuje nasze działania.

http://wpolityce.pl/kryminal/311814-patologia-w-policji-dzialoszynski-mial-tuszowac-skandale-i-nieprawidlowosci-fakt-prokuratura-sprawdza-bylego-szefa-policji

 

 

*******************************************

 

Ktoś chce zniszczyć nasze Stowarzyszenie


22 września 2016

Ktoś wystąpił do KRS z wnioskiem o rozwiązanie naszego Stowarzyszenia i o wykreślenie nas z Rejestru KRS, co uniemożliwiłoby nam dalsze występowanie przed organami samorządowymi, sądami i prokuraturami w sprawach praw mieszkańców, gospodarności, przestrzegania prawa przez samorządy i innych sprawach będących przedmiotem naszej działalności statutowej.

Komu na tym zależy? Pytanie jest retoryczne, jeśli poczyta się publikacje na naszej stronie internetowej.

W każdym razie Sąd KRS wydał postanowienie o wszczęciu postępowania o rozwiązanie naszego Stowarzyszenia i to bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego.

Uzasadnienie tego postanowienia? BRAK. NIE MA. Sądowi się nie chciało. Jest tylko bełkotliwe pouczenie zawierające takie farmazony i takie kłamstwa, że aż wierzyć się nie chce, że coś, co nosi nazwę Sąd, może wydać taki niedorzeczny papier, urągający elementarnym zasadom polskiego systemu prawnego.

Więcej jest tutaj: Postępowanie KRS

Zobacz też tu: Oławska mafia niszczy Stowarzyszenie 

 

 

*******************************************

 

Obejrzałem film „Smoleńsk”

 

10 września 2016

 

Wczoraj (piątek) film „Smoleńsk”, w reżyserii Antoniego Krauze, wszedł na ekrany kin. Opinie o tym filmie, podobnie jak zdania o samej katastrofie smoleńskiej, są bardzo podzielone.

 

Najgłośniejsza jest grupa reprezentująca teorię „pancernej brzozy”, „pijanego gen, Błasika, który zmusił pilotów do ładowania we mgle”, „źle wyszkolonych i nie znających języka rosyjskiego pilotów”, „całkowicie sprawnego samolotu do chwili uderzenia w ziemię”, „rzetelnego śledztwa” i tym podobnych bzdur, które już dawno zostały obalone za pomocą niezbitych dowodów. Wielu z tych krzykaczy w ogóle tego filmu nie obejrzało, ale krytykują go w łże-mediach „głównego ścieku” z wściekłością godną stada wygłodniałych wilków.


Ta grupa powiesiła wszystkie psy na tym filmie, łżąc przy tym, aż się belki wyginają, tak jak łgali do tej pory w sprawie Smoleńska, od chwili katastrofy prezydenckiego samolotu. Nie będę tu powtarzał szczegółów tej łże-krytyki, żeby nie powielać wierutnych kłamstw, godnych kopaczki smoleńskiej przynajmniej na metr, tuSSkiego oszusta - Piniokia, czy WSIowego buraka p.t. komoruski.


Druga grupa widzów, którzy ten film obejrzeli i niekoniecznie od początku nie wierzyli w „pancerną brzozę”, chwali ten film, głównie za profesjonalizm, za doskonałe połączenie filmu fabularnego z dokumentalnym i za pozostawienie widzowi swobody w wyciąganiu wniosków, nie narzucając mu żadnych gotowych wniosków w samym filmie, a jedynie przedstawiając fakty i sposób ich wykorzystania przez pewne media oraz stawiając pytania, na które widz sam może sobie odpowiedzieć.


Trzecia grupa widzów, do której i ja należę, a która śledziła na bieżąco wyniki prac Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyny Katastrofy TU-154 M z dnia 10 kwietnia 2010 r., nie została zaskoczona żadnymi informacjami dokumentalnymi, których by już wcześniej nie znała, poza może jedną, dotyczącą radiowego meldunku potężnej rosyjskiej maszyny przelatującej nisko nad lotniskiem „Siewiernyj”, tuż przed nadlatującą maszyną prezydencką, w którym jest mowa o dokonanym zrzucie i odejściu. Co zrzucił potężny IŁ na podejściu do lotniska tuż przed planowanym przylotem polskiej maszyny i po co, można się domyślać. Będę w tym miejscu złośliwy, na wzór peowskiej propagandy i powiem – zrzucili ulotki z informacją, że katastrofę, która zaraz nastąpi, spowodował pijany generał w kokpicie, który rozkazał pilotom lądować we mgle.


Oceniam ten film ogólnie, jako bardzo dobry, oparty tylko na udowodnionych już faktach, trzymający w napięciu, miejscami bardzo wzruszający, jak np. scena spotkania ofiar katastrofy z ofiarami mordu katyńskiego i miejscami gotujący krew żyłach, jak np. sceny przedstawiające traktowanie rodzin ofiar tej katastrofy przez Rosjan i przez polski rząd, a także sceny informujące o „seryjnym samobójcy”, mordującym ważnych świadków.


Głównym celem, jaki moim zdaniem chciał osiągnąć reżyser, to nie szczegółowe wyjaśnienie przebiegu katastrofy, lecz ukazanie mechanizmu obłudy, kłamstw i fałszerstw w wykonaniu ówczesnych polskich władz i służb, za pomocą usłużnych łże-mediów. Uważam, że mechanizmy te zostały przedstawione w sposób zrozumiały dla każdego widza, a przede wszystkim w sposób rzetelny, poprzez ukazanie udokumentowanych faktów i zadawanie pytań, choćby ustami zagranicznych dziennikarzy.


Oceniam ten film jako bardzo dobry warsztatowo i jednocześnie jako bardzo wartościowy historycznie i moralnie. Jak już wspomniałem, nie służy on ostatecznemu wyjaśnieniu przebiegu i okoliczności tej katastrofy, bo to jest zadanie dla pracującej już specjalnej Podkomisji i dla prokuratury obsadzonej uczciwymi i kompetentnymi prokuratorami.


Jednak brakuje mi w tym filmie dwóch bardzo ważnych faktów, które moim zdaniem powinny się w tym filmie znaleźć. Brakuje mi sceny „aresztowania” tulipanów ułożonych przez mieszkańców z całej Polski na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim i sceny „sprzątania” dopiero co postawionych i palących się tysięcy zniczy, w tym samym miejscu. Nie chodzi mi tu o „dokopanie” i tak już tonącej we własnym gównie Hannie Gronkiewicz-Waltz, lecz o pokazanie tej głębokiej pogardy peowskich władz Warszawy, z giga-aferzystką HGW na czele, dla podstępnie zamordowanej ówczesnej Pary Prezydenckiej i dla pamięci o zmarłych w ogóle.


Dla bardzo wielu ludzi, którzy zapoznawali się z kolejnymi raportami wspomnianego wyżej Zespołu Parlamentarnego, z wywodami naukowymi światowej klasy naukowców i specjalistów w różnych dziedzinach, z publikacją niemieckiego dziennikarza śledczego Jürgena Rotha i jednocześnie z publikacjami łże-mediów, jest zupełnie jasne, że katastrofa smoleńska była, zaplanowanym wiele wcześniej, podstępnym mordem, dokonanym na urzędującym Prezydencie i kwiecie polskiej elity cywilnej i wojskowej. Kto zapoznał się ze wszystkim materiałami w tej sprawie, czyli zarówno tymi rządowymi, jak i wszystkimi innymi, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, że był to mord, lub, jak kto woli, zamach.


Nie ma też wątpliwości co do tego, że była to zemsta Putina na śp. Prezydencie RP prof. Lechu Kaczyńskim, za Gruzję i nie ma też żadnych wątpliwości co do tego, że tuSSki ze swoim skorumpowanym do szpiku kości rządem i zaprzedanymi Kremlowi polskimi służbami specjalnymi pod komoruskim nadzorem, wziął w tym mordzie czynny udział. Scenariusz tej katastrofy bez czynnej współpracy rządu tuSSkiego, komoruskiego i polskich służb jest po prostu niemożliwy (taka a nie inna organizacja uroczystości w Katyniu i lotów na tę uroczystość, umieszczenie materiałów wybuchowych wewnątrz konstrukcji polskiego samolotu rządowego i niewykrycie ich przed startem, umieszczenie naczelnych dowódców wszystkich rodzajów polskich wojsk w jednym samolocie razem z Parą Prezydencką, zamiast, jak wcześniej planowano w drugim samolocie, którym polecieli tylko dziennikarze, matactwo i fałszerstwa w pseudo-śledztwie, fałszywa propaganda od pierwszych minut po katastrofie itd. itd.).


Działająca już Podkomisja zapowiedziała już ujawnienie materiałów, które dodatkowo potwierdzą fałszerstwa i manipulacje dokonane przez Komisję Millera i przez ówczesną Prokuraturę Wojskową, w ramach tzw. śledztwa, które żadnym śledztwem nie było. Zostaną też ujawnione nowe dowody przekazane Polsce przez rządy i służby specjalne innych państw. Rząd tuSSko-komoruski tych dowodów nie chciał.


Kto ciągle jeszcze publicznie obstaje przy „pancernej brzozie”, „pijanym generale”, „niewyszkolonych i nieznających rosyjskiego pilotach”, albo wręcz przy obciążaniu winą za tę straszliwą zbrodnię, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego, ten jest członkiem postkomunistycznej mafii, która w ścisłej współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi, albo brała czynny udział w zaplanowaniu i przeprowadzeniu tego mordu, albo za pieniądze, na zlecenie tej mafii, mataczy i utrudnia ustalenie prawdziwego przebiegu tej katastrofy, co jest jednoznaczne ze współudziałem w zbrodni na elicie Polskiego Narodu.


W każdym razie wszystkim polecam obejrzenie tego filmu. Naprawdę warto.


Rolf Michałowski
niezależny publicysta

 

 

****************************

 

 

Niektórzy szargają pamięć Sierpnia ´80

31 sierpnia 2016

Publikacja „Pamiętają o Sierpniu ´80“ w oławskiej Gazecie Powiatowej skłoniła niektórych do umieszczenia pod tą publikacją komentarza szkalującego Prawo i Sprawiedliwość, a pamięć o Sierpniu 1980 roku traktuje jako „propagandę, jak za dawnych lat”.

http://www.gazeta-olawa.pl/news/52237-pamietaja-o-sierpniu-80/

Oto treść tego komentarza:

Piotr Zdobylak

PiS chce zawłaszczyć wszystko. Wprowadza swoją politykę historyczną. Propaganda jak za dawnych lat jest żenująca. Teraz widać jakim błędem było wybranie ich w ostatnich wyborach.

 

Odpowiedź Rolfa Michałowskiego:

 

Panie Piotrze Zdobylaku !


Posługuje się Pan bezczelnym kłamstwem, najwyraźniej w interesie przestępców, którzy w ostatnich wyborach utracili władzę i tym samym możliwość dalszego okradania państwa i dalszego działania na rzecz wrogich Polsce mocarstw.


PiS nie wprowadza żadnej „swojej polityki historycznej”, lecz prawdę historyczną w miejsce obłudy historycznej stosowanej przez poprzedni rząd. PiS nie chce też niczego zawłaszczać, jak to robiły PO, PSL, SLD itd. jak np. HGW, o czym w całej Polsce aż huczy. PiS prowadzi politykę prorodzinną, propolską i stawia na dynamiczny rozwój gospodarczy Polski, którego beneficjentem mają być wszyscy Polacy, a nie zagraniczny imperializm i niektórzy pseudo-Polacy, stanowiący agenturę zagranicznego imperializmu.


PiS nie uprawia też żadnej propagandy, jak to robiła koalicja PO/PSL za pośrednictwem łże-mediów i zakłamanych pseudo-polityków. PiS propaguje prawdę, wskazuje drogi odbudowy Polski i polskiej rodziny z postkomunistycznego marazmu i drogi wyjścia z wyzysku Narodu Polskiego przez postkomunistów i przez zagraniczny kapitał.


Pański komentarz o rzekomym błędzie w ostatnich wyborach, jest żałosny i niedorzeczny. Pańskim zdaniem należało znowu wybrać przestępców i zdrajców Polski? Niezliczone audyty i coraz liczniejsze gigantyczne afery korupcyjne systematycznie okrywane przez CBA, NIK i Prokuraturę pokazują, że przez ostatnie dwie kadencje Polską rządziła zorganizowana grupa przestępcza, będąca na usługach zagranicznych koncernów i zagranicznych służb specjalnych. Są na to setki niezbitych dowodów, a Internet jest pełen informacji o tych dowodach.


PO i jej różne satelity są już na dnie, głównie dzięki ujawnianiu przez niezależne media prawdy o ich przestępstwach ,fałszu i bezczelnym oszukiwaniu i okradaniu Polaków. Tym razem nie udało się wam sfałszować wyborów na tyle, żeby je znowu „wygrać”. Polacy zawdzięczają to tytanicznej pracy Klubów Gazety Polskiej i Ruchowi Kontroli Wyborów, które uniemożliwiły większość zaplanowanych fałszerstw i manipulacji wyborczych, zarówno w ostatnich wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych.


Warto tu wspomnieć o tym, że Gazeta Polska nie jest organem prasowym PiS. Jest to gazeta niezależna od nikogo, kierująca się prawdą i rzetelną informacją. Gazeta Polska potrafi też wskazać na błędy popełniane przez PiS. Jednak, co innego są błędy, które można skorygować, a co innego jest celowe działanie szkodzące Polsce i Polakom, które w dalszym ciągu uprawia PO/PSL, już jako opozycja, korzystając ze wsparcia zagranicznego imperializmu i zagranicznych służb specjalnych, którym Polska stoi na drodze do zdominowania całej Europy. To dążenie do dominacji jest oparte głównie na szkodzeniu polskiej gospodarce, zakłamaniu historii, demoralizacji i degradacji polskiego społeczeństwa, fałszywej propagandzie, a także na kryminalnych spekulacjach finansowych.


Pan, Panie Piotrze Zdobylaku, jest najwyraźniej agentem zagranicznych interesów, czym szkodzi Pan Polsce i Polakom. Proponuję Panu pójście do spowiedzi, lekturę Ewangelii i lekturę dzieł Henryka Sienkiewicza, Adama Mickiewicza, a także Józefa Mackiewicza. Polecam Panu również lekturę dwutomowej książki „Czerwona śmierć czyli Narodziny PRL” śp. ppłk. Armii Krajowej Skarbimira Sochy, który notabene jest moim bardzo bliskim krewnym.

                                                                                                                Rolf Michałowski

 

*******************************************

 

Kownacki znowu chce wycinać drzewa

21 sierpnia 2016

Protest Mieszkańców Ścinawy Polskiej wstrzymał (na razie) wycinkę stuletnich lip w tej miejscowości.

Szczegóły są tutaj: http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/51763-zetna-te-lipy/

To niestety tak jest, jak na fotelu wójta siedzi jakiś skorumpowany burak, zamiast uczciwego i kompetentnego fachowca, a większość radnych stanowią marionetki na sznureczkach, na usługach tegoż buraka i lokalnej sitwy.

Jaki stosunek do drzew i do lasu panuje we władzach gminy Oława od wielu już lat, można sobie poczytać tutaj: AFERA LEŚNA

i tutaj: Afery leśnej ciąg dalszy

A o mechanizmach korupcyjnych wójta gminy Oława, Jana Kownackiego z Gaci, stwierdzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli, można poczytać tutaj: RAPORT Z KONTROLI NIK

Drzewa, a przede wszystkim duże (czyli stare) spełniają niezmiernie ważną rolę w systemie ekologicznym. Poza schronieniem dla ptactwa i rajem dla miododajnych pszczół, drzewa pochłaniają olbrzymie ilości dwutlenku węgla i wytwarzają tlen, dają cień, nie mówiąc już w ogóle o elemencie dekoracyjnym, szczególnie w terenach zabudowanych.

Drzewa są chronione ustawowo przed ich wycinaniem, a kary za nielegalną wycinkę są bardzo wysokie. Ale taki Kownacki (Jan z Gaci) wszelkie prawo ma głęboko w d…

Jego prawo, to prawo kaduka i prawo pięści, albo jego własna doktryna prawna, zwana buraczaną – zobacz tu: Buraczana doktryna prawna Jana Kownackiego z Gaci 

Kto ośmiela się krytykować Kownackiego i łamanie przez niego prawa, ten jest prześladowany i ścigany na zasadach panujących w mafiach – zobacz tu: Oławska mafia niszczy Stowarzyszenie

Do coraz większej grupy mieszkańców gminy Oława dociera wreszcie, że głosowanie na Kownackiego i na podporządkowanych mu radnych, było skrajną głupotą, a do innej grupy mieszkańców zaczyna docierać, że jednak trzeba iść na wybory i oddać głos na kandydatów prezentujących uczciwość i kompetencję, żeby nie dopuścić do tego, żeby znowu jakiś skorumpowany burak rządził gminą Oława.

 

********************************

 

Za przymus produkcji "zielonej energii" płacimy wszyscy w rachunkach za prąd. Wygranymi są zachodnie firmy dostarczające kosztowny sprzęt do jej wytworzenia

 

Informuje Portal informacyjny „niewygodne.info.pl”

 

http://niewygodne.info.pl/artykul7/03222-Kosztowny-przymus-produkcji-zielonej-energii.htm

 

18 sierpnia 2016

 

Czy aby tylko zachodnie firmy? A co z samorządowcami i słupami na usługach tych firm?

 

Taki na ten przykład wójt Gminy Oława, Jan Kownacki z Gaci i jego marionetki w Radzie Gminy, którzy łamiąc prawo pozwolili na budowę tzw. farmy wiatrowej w Gaju Oławskim, 600 m od zabudowy mieszkaniowej, albo na budowę farmy fotowoltaicznej w Stanowicach, też bardzo blisko zabudowy mieszkaniowej. Zrobili to za friko? W imię poparcia dla „zielonej energii” łamali prawo? Czy może jednak zadziałały tu mechanizmy korupcjogenne ustalone przez NIK przy kontroli Gminy Oława?

 

A „słupy”, które nie mając prawie żadnego kapitału nagle okazały się inwestorami za ciężkie miliony? Też podstawiły się za friko?

 

Więcej na ten temat dowiecie się tutaj: Wiatraki energetyczne w gminie Oława

 

Kiedy dobra zmiana w Polsce zejdzie na poziom powiatów i gmin? Kiedy wreszcie większość naszych lokalnych włodarzy i radnych popatrzy na swoje wiatraki przez szwedzkie firanki? Kiedy na ich fotelach zasiądą ludzie uczciwi i kompetentni? Chyba już niedługo. A my już zadbamy o to, żeby "góra" nie zapomniała o gminie Oława.

 

*************************************

 

Mistrzyni Świata w rzucie młotem wyznaje:

 

15 sierpnia 2016

 

Sukces zawdzięczam manifestacjom KOD, gloryfikującym komunistów i ich symbole. Dlatego tak ciepnęłam tym cholernym młotem. Dajcie mi jeszcze sierp, to jak go ciepnę, to go w ogóle nie znajdziecie, bo wyleci poza stadion.

 

Proponuję też nową dyscyplinę sportową: rzut HGW o ziemię. Takich HGW mamy w Polsce sporo, więc sprzętu do rzucania nie zabraknie.

 

********************************

 

Spółka Jelcz,
produkująca samochody i sprzęt dla wojska
ma nowe kierownictwo

 

29 lipca 2016

 

Prezesem został działacz PiS Łukasz Dudkowski, a jego zastępcą znany i ceniony jelczański przedsiębiorca Leon Szuturma.

 

Do skomentowania tego zdarzenia nakłonił mnie następujący wpis jednego z internautów na portalu internetowym „Gazety Powiatowej”:

 

Anonim

Dudkowski, to jeszcze zrozumiem, za zasługi dla partii. Ale Szuturma? Jaki związany z PiSem? W ostatnich wyborach na burmistrza popierał komunistę Dalgiewicza.

 

Moja osobista odpowiedź na ten wpis brzmi:

 

Bzdura kosmiczna. Dalgiewicz nie był i nie jest żadnym komunistą. To ohydna obelga pod adresem tego zacnego człowieka, ojca Jelcza-Laskowic i Jelczańskich Zakładów Samochodowych. To właśnie postkomunistyczna mafia wykopała go ze stanowiska, żeby rozwalić i rozkraść JZS. Zaś Szuturma jest znakomitym przedsiębiorcą i świetnym fachowcem w branży.

 

Taki dwuosobowy zarząd: polityk z partii rządzącej i walczącej z korupcją (pies drapał jego zależność od Brezdenia – to się da wyleczyć – polecam akupunkturę) oraz wysokiej klasy fachowiec i sprawdzony menedżer w osobie Szuturmy, to najlepsza rzecz, jaka się mogła przydarzyć jelczańskiej fabryce. Dudkowski powinien jednak wziąć kilka solidnych lekcji u Dalgiewicza, w zakresie zarządzania dużym przedsiębiorstwem, bo nie wszystko można zwalić na barki Szuturmy. Inaczej wyrośnie nam tu drugi Monastyrski, chociaż Szuturma, którego miałem zaszczyt poznać osobiście, pewnie do tego nie dopuści.

 

W każdym razie gratulacje dla obu Panów, ale Dudkowskiemu będziemy patrzeć na ręce, może coś z niego w końcu wyrośnie, po „błędach” np. z Karoliną. Tajemnicą jednak pozostanie, dlaczego wybrany do tego zadania polityk z PiS nie posiada kompetencji do kierowania taką firmą. Nie było w oławskim PiS kogoś innego, z odpowiednim przygotowaniem zawodowym? Oczywiście, że tacy są, ale są w niełasce u Brezdenia, bo mieli (i nadal mają) mu za złe PKS, LGD, przyzwolenie na trucie Mieszkańców Stanowic przez przemysł, ostatnie wybory samorządowe i parę innych takich żarcików z jego strony).

 

                                                                                                    Rolf Michałowski

 

************************************

 

 

Zgodnie z zapowiedzią wezwaliśmy

Burmistrza Oławy Tomasza Frischmanna

Starostę Oławskiego Zdzisława Brezdenia

i p.o. Komendanta Powiatowego
Policji w Oławie
kom. Pawła Urbańczyka

do natychmiastowej dymisji

24 lipca 2016

Zarzuty są ciężkie. Od rażącego niedopełnienia obowiązków służbowych, z narażeniem życia i zdrowia Mieszkańców, do urzędowego poświadczenia nieprawdy włącznie. Pełne teksty naszych wezwań, doręczonych w dniu 18 lipca 2016 są tutaj:

Więcej: Niebezpieczna strzelnica w Oławie

 

 

******************************

 

Prokuratura rozlicza za przekręty przy urnie

18 lipca 2016

Od wyborów samorządowych minęło ponad półtora roku, a prokuratury wciąż wysyłają do sądów akty oskarżenia związane z oszustwami, do których doszło podczas głosowań. Niektórzy stosowali dość prymitywne przekręty.

 

http://niezalezna.pl/83434-prokuratura-rozlicza-za-przekrety-przy-urnie

 

Co na to Prokuratura Rejonowa w Oławie? Ile aktów oskarżenia skierowała do sądu? A może w powiecie Oławskim przekrętów wyborczych nie było? Ha, ha, ha, ha, ha, ha!

 

******************************

 

Nasze obawy o bezpieczeństwo Mieszkańców w pobliżu strzelnicy przy ul. Rybackiej
w Oławie potwierdziły się

Pociski przebijają osłony z desek i wylatują na teren miasta

14 lipca 2016

Jak donosi tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w wydaniu z dnia dzisiejszego, są meldunki o pociskach znalezionych poza strzelnicą i dowody na przestrzelone osłony z desek umieszczone nad kulochwytem.

Potwierdza to nasze obawy, które podnosiliśmy już dawno.

Po naszej interwencji w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu okazało się, że Fundacja COLT prowadzi tę strzelnicę nielegalnie, bez stosownego zezwolenia.

 

Więcej: Niebezpieczna strzelnica w Oławie

 

******************************

 

Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń
mydli oczy rzekomymi interesami społecznymi

 

12 lipca 2016

 

Zamiar Zdzisława Brezdenia reaktywowania ruin starej poniemieckiej strzelnicy w lesie będącym pod prawną ochroną (Natura 2000 - Grądy Odrzańskie i Rezerwat przyrody „Zwierzyniec”), czyli wycinki 2 – 3 hektarów lasu i zmiany przeznaczenia tego terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a potem prawdopodobnie sprzedaży tego terenu w prywatne ręce, w żaden sposób nie służy interesowi społecznemu.

 

Tu nie chodzi o interesy kilkudziesięciu strzelców sportowych, czy paru myśliwych, ani Policji, która ma własne strzelnice, ani o Obronę Terytorialną Kraju.

 

Tu chodzi o przekręt gruntowy.

 

Wszyscy wiemy, że Brezdeń to koleś Jackiewicza – dziś Ministra Skarbu, który jest właścicielem tego terenu. Przecież Brezdeń już do Jackiewicza w tej sprawie jeździł do Warszawy, a nie do Macierewicza, na którego się powołuje.

 

Brezdeń chce powtórzyć scenariusz Kownackiego z lasem w Stanowicach. Kownacki wyciął tam przynajmniej 5 hektarów dorodnego lasu, łamiąc prawo zmienił przeznaczenie gruntu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego i teren sprzedał deweloperowi pod budowę blokowiska, oczywiście grubo poniżej faktycznej wartości. Zrobił to dla pięknych oczu dewelopera, czy może jednak ma rację NIK, która określiła to jako „mechanizmy korupcjogenne”.

 

Zobacz tutaj: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/afery-lenej-cig-dalszy.html

i tutaj: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/raport-z-kontroli-nik.html

 

Brezdeń najwyraźniej liczy na pobłażliwość prokuratury, z której skorzystał Kownacki, wywijając się od wszelkich konsekwencji w tej aferze. Jednak czasy się zmieniły, a PiS to nie PO. PiS będzie tępił korupcję w swoich szeregach, aż będzie się gotowało. Jednak najpierw trzeba uzdrowić prokuraturę i sądownictwo, co już jest realizowane.

 

                                                                                   Rolf Michałowski

 

*******************************

 

 

75. Miesięcznica zbrodni smoleńskiej

 

10 lipca 2016

Już niedługo Państwo Polskie zakończy wyjaśnianie okoliczności i ustali sprawców i pomocników zbrodni na elicie Polskiego Narodu, dokonanej 10 kwietnia 2010 roku w Rosji pod Smoleńskiem.

Prace potężnego zespołu naukowców najwyższej klasy światowej idą pełną parą. Zaczynają ruszać również śledztwa prokuratorskie. Stało się to możliwe dopiero po objęciu władzy w Polsce przez Polaków, bo rządy PO-PSL były rządami sowieckiej agentury, wspieranej przez agenturę nieprzyjaznych Polsce kół w Berlinie.

Decyzje Szczytu NATO w Warszawie zostały spowodowane nie tylko rosyjską agresją na Ukrainę, Gruzję i inne kraje, czy ostatnimi prowokacjami militarnymi wobec państw będących członkami NATO. Zbrodnia smoleńska też miała tu istotne znaczenie, choć oficjalnie się o tym nie mówiło, bo nie ma jeszcze urzędowego potwierdzenia zamachu, jednak głowy państw członkowskich NATO doskonale o tym wiedzą, mimo zakłamanej i fałszywej propagandy Rosji i jej polskiej agentury i mimo urzędowego zakwalifikowania tej katastrofy przez sowietów i przez rząd PO-PSL, jako rzekomy wypadek.

Zwykli obywatele, nie mający dostępu do tajnych i prawdziwych informacji i zdani na fałszywą propagandę rządu komorusko-tuSSkowo-kopaczkowego, mogli wierzyć w „pancerną brzozę”, „źle wyszkolonych pilotów”, „cztery podejścia do lądowania” czy w "naciski pijanego generała na lądowanie we mgle". Jednak głowy państw członkowskich NATO, mających własne sprawne wywiady, znają całą prawdę już od dawna. Niestety sowiecka agentura, sprawująca do niedawna władzę w Polsce, sprawiła, że poprzedni polski rząd nie chciał na ten temat w ogóle rozmawiać z państwami NATO, szerząc na temat tej katastrofy same kłamstwa zbudowane na sfałszowanych dowodach, lub w ogóle bez żadnych dowodów.

Nie przypadkiem i za wyraźną zgodą szefostwa NATO, w oprawie Szczytu NATO w Warszawie znalazła się wystawa o katastrofie smoleńskiej, pokazująca między innymi niszczenie i fałszowanie dowodów rzeczowych przez służby i rządy rosyjskie i polskie.

W końcu w katastrofie tej polegli urzędujący prezydent i naczelni dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych kraju członkowskiego NATO.

Wraku TU-154 M nie dostaniemy nigdy, bo zawiera on setki twardych dowodów rzeczowych zaplanowanej, przygotowanej i dokonanej zbrodni. Jednak dowody będące w posiadaniu obecnej podkomisji badającej tę katastrofę (tysiące zdjęć, w tym zdjęcia satelitarne, zeznania setek świadków, fragmenty wraku, fragmenty odzieży ofiar, próbki pobrane z wraku, zapisy rejestratorów lotu, wyniki badań laboratoryjnych i wiele innych) pozwolą na dokładne odtworzenie faktów i zdarzeń, a także na bezbłędne ustalenie osób odpowiedzialnych za tę okropną zbrodnię.

Wszystkim podstępnie zamordowanym pod Smoleńskiem, w tym: Prezydentowi RP śp. Prof. Lechowi Kaczyńskiemu i Jego Małżonce śp. Marii Kaczyńskiej, ostatniemu Prezydentowi RP na uchodźctwie Ryszardowi Kaczorowskiemu, Naczelnym Dowódcom wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, czołowym niepodległościowym politykom i urzędnikom RP, działaczom niepodległościowym, kombatantom i ich rodzinom, a także załodze TU-154 M, składamy hołd.

Wasza śmierć poderwała Polaków do zwycięskiej walki z postkomuną, obcą agenturą, i zdrajcami.

Cześć Waszej Pamięci. Nigdy o Was nie zapomnimy.

 

 

************************************

 

Dziękuję Internautom za uznanie

10 lipca 2016

W komentarzach do różnych publikacji na portalu internetowym naszego tygodnika „Gazeta Powiatowa –Wiadomości Oławskie” byłem wielokrotnie określany jako „lokalny Macierewicz”.

Dziś chciałbym bardzo serdecznie podziękować tym wszystkim Internautom, którzy porównali mnie do tego Wspaniałego Polaka, godnego Męża Stanu oraz bardzo aktywnego i pełnego poświęcenie działacza niepodległościowego. To dla mnie wielki zaszczyt, a nie ukrywam, że Antoni Macierewicz jest moim wzorem od dziesiątek lat, a Jego niezłomna postawa i intensywna działalność zawsze mobilizowały mnie do wytężonej pracy opozycyjnej w stosunku do komuny i postkomuny i do pracy społecznej.

                                                                      Rolf Michałowski

 

*****************************

 

Kto blokuje wolę Prezydenta,
Premier i Prezesa Kaczyńskiego?
Dlaczego toksyczne „kredyty” nadal zatruwają polską gospodarkę?

6 lipca 2016

To pytanie, stawiane przez 700.000 polskich rodzin bezczelnie oszukanych przez banki, sformułował publicznie Maciej Pawlicki - prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, a jednocześnie znany publicysta tygodnika "wSieci", reżyser i producent.

Źródło: wpolityce.pl

http://wpolityce.pl/polityka/299679-kto-blokuje-wole-prezydenta-premier-i-prezesa-kaczynskiego-dlaczego-toksyczne-kredyty-nadal-zatruwaja-polska-gospodarke

 

Chcemy wiedzieć, kto broni przestępców żerujących na polskim społeczeństwie. Ci przestępcy, to nie tylko banksterzy. To również politycy i urzędnicy byłego rządu PO-PSL, którzy za gigantyczne łapówki pozwolili banksterom na działania poza prawem i pilnowali, żeby banksterom włos z głowy nie spadł.

 

 

*********************************

 

Afery leśnej w Stanowicach
ciąg dalszy

5 lipca 2016

Kilkanaście lat temu ludzie pokupowali działki budowlane pod domy jednorodzinne w Stanowicach przy lesie. Ówczesny (i dzisiejszy) wójt Jan Kownacki z Gaci, a także jego urzędnik niejaki Figura, przekonywali ludzi do tego zakupu, zapewniając, że tereny leśne w Stanowicach są przewidziane w studium i planach zagospodarowania przestrzennego jako tereny rekreacyjne. Jak się już ludzie wybudowali, to miejscowa spółka deweloperska po cichu wykupiła od gminy kilka hektarów lasu, dostała zgodę na jego wycinkę i zgodę na wybudowanie na tym terenie domów wielorodzinnych, czyli blokowiska.

Ówczesny starosta uznał, że wycinka lasu była nielegalna i nałożył na gminę Oława karę w wysokości 1,1 mln zł.

Więcej: Afery leśnej ciąg dalszy

 

 

**********************************

 

Jak za czasów hitlerowskiej okupacji

NUR FÜR DEUTSCHE
(
TYLKO DLA NIEMCÓW)

Gdzie? W gminie Oława!

Za czyją sprawą? Miejscowych oligarchów!
Za przyzwoleniem wójta z Gaci i starosty z Godzikowic

30 czerwca 2016

O nielegalnej (stwierdziła NIK) farmie wiatraków w gminie Oława (Gaj Oławski) zostało napisane i powiedziane już bardzo wiele, jak np. tutaj: Wiatraki energetyczne w gminie Oława 

Jednak w obliczu aktualnej sytuacji w Unii Europejskiej trzeba do tego tematu znowu wrócić, bo parcie Niemiec do absolutnej hegemonii w Europie znalazło swój wyraz także w gminie Oława i to w sposób bardzo wyrazisty.

Jak wiadomo, faktycznym inwestorem farmy wiatraków w Gaju Oławskim jest niemiecki koncern ENERCON. Oficjalnym inwestorem jest polski „słup” - lokalna spółka cywilna “Promet-Plast”, należąca do Elżbiety i Andrzeja Jeżewskich z Godzikowic (tak, tych samych Godzikowic, w których mieszka nasz ukochany wspaniały starosta Zdzisław Brezdeń).

Bardzo obrazowym dowodem na to, że tak właśnie jest, jest tablica informacyjna, w formie drogowskazu, umieszczona na skraju drogi Strzelin – Oława, przy wjeździe na teren farmy wiatrowej przed Gajem Oławskim, a wygląda to tak:

Foto: Anna Stankiewicz

I ani słowa po polsku.

Co na to Państwo Jeżewscy? Spełniają rolę nowoczesnych folksdojczów wypierających się Polski i polskości? Co na to wójt Kownacki i starosta Brezdeń? Wysługują się Niemcom, zamiast służyć Polakom, którzy ich wybrali? Poszli w ślady TuSSka („Polskość to nienormalność”)? Chcą podlizać się Schulzowi? I to kosztem zdrowia i majątku Mieszkańców gminy i powiatu, którym zafundowali niemieckie wiatraki 600 metrów od domostw?

Oj, taczki potrzebne. Oj, bardzo potrzebne! A oławskim oligarchom zafundujemy wizytę CBA.

 

***********************************

 

Co z islamskimi imigrantami?

29 czerwca 2016

Polemika do artykułu Piotra Turka „Uchodźca to przede wszystkim człowiek” (GP-WO z dnia 23 czerwca 2016)

Więcej: Islamscy imigranci

 

*******************************

 

Bredzenia Brezdenia

czyli

rzekoma rewitalizacja starej strzelnicy
w lesie, w rejonie ul. Bażantowej

 

28 czerwca 2016

Jak informuje GP-WO pod tym linkiem:

http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/49823-co-ze-strzelnica-w-lesie/

Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń mówi o szansach zagospodarowania starej strzelnicy w lesie za Odrą. To takie same gruszki na wierzbie, jak rychła budowy obwodnicy Oławy.

 

Więcej: Strzelnica w Oławie

 

 

 

****************************

 

Skandaliczna likwidacja
punktu opieki medycznej
w święta i w godzinach nocnych
w Jelczu-Laskowicach

27 czerwca 2016

Z dniem 1 czerwca 2016 decyzją Starosty Oławskiego zamknięty został jedyny w Jelczu-Laskowicach punkt nocnej i świątecznej opieki lekarskiej. Mimo wezwania Rady Miejskiej Jelcza-Laskowic, Starosta nie wytłumaczył się Mieszkańcom z tej skandalicznej decyzji i nie przedstawił żadnego planu naprawczego.

Po zamknięciu tego jedynego w całej Gminie J-L punktu pomocy lekarskiej w święta i w godzinach nocnych, Mieszkańcy są zdani jedynie albo na Pogotowie Ratunkowe, które musi dojechać z Oławy, albo muszą dojechać kilkanaście kilometrów do szpitala w Oławie, gdzie taki punkt działa.

Aż wierzyć się nie chce, że Starosta Oławski, w osobie Zdzisława Brezdenia, jest działaczem Prawa i Sprawiedliwości, choć nie jest to jego pierwszy taki wybryk. Zobacz: Panie Brezdeń! WON z PiS!

 

Nasza interwencja:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Starosta Oławski
Sz. Pan Zdzisław Brezdeń
ul. 3 Maja 1

55-200 Oława

 

Data: 27 czerwca 2016
Nasz znak: IP 3180
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Szanowny Panie Starosto,

w imieniu Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców w Stanowicach, jak również w moim własnym, jako osoby fizycznej (Rolf Michałowski, c/o Dr. Michalowski GbR, Theodor-Heuss-Ring 23, D-50668 Köln – Niemcy), wnoszę o udostępnienie informacji publicznej, jak następuje:

  1. Podanie powodów, dla których, decyzją Starosty Oławskiego z dnia 25 maja 2016 zlikwidowana została placówka świątecznej i nocnej pomocy lekarskiej w Jelczu-Laskowicach oraz przedłożenie kopii tej decyzji w całości.
  2. Poinformowanie, jakie kroki podjął i jakie zamierza podjąć Starosta Oławski w celu bezzwłocznego zabezpieczenia Mieszkańcom Jelcza-Laskowic i okolicznych miejscowości opieki lekarskiej w święta i w porze nocnej, poprzez przedłożenie kopii odpowiednich dokumentów.
  3. Poinformowanie, dlaczego Starosta Oławski, Dyrekcja Szpitala w Oławie i Rada Powiatu zignorowali zaproszenie Przewodniczącej Rady Jelcza-Laskowic Beaty Bejdy do wyjaśnienia tej sprawy na posiedzeniu Komisji Kultury, Oświaty, Sportu i Zdrowia w dniu 9 czerwca 2016, w tym przedłożenie kopii dokumentu z dnia 8 czerwca 2016 skierowanego do Urzędu Miasta i Gmin Jelcz-Laskowice, stanowiącego odmowę wzięcia udziału w posiedzeniu tej Komisji, podobno z powodu jej otwartego charakteru. Już teraz informuję, że odmowa ta zostanie potraktowana jako odmowa udostępnienia informacji publicznej.

W wypadku nieudostępnienia powyższych informacji w całości w ustawowym terminie, sprawa zostanie natychmiast skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.


                                                                                              Z poważaniem

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                              PEŁNOMOCNIK

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

*********************************

 

Niedoprawiony „Tygodniowy remanent powiatowy”
 

Polemika do publikacji GP-WO z dnia 23 czerwca 2016, strona 31

23 czerwca 2016

Maggi używa się, jak Pieprz przepieprzy zupę, żeby ją ratować. Tym razem jednak zupa jest niedopieprzona. Jakież to danie, w którym stwierdza się tylko, iż mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic cieszą się z awansu klubu piłkarskiego Sokół Szmacianka z Marcinkowice do czternastej ligi, a tylko Rolf jest tym wkurzony, bo gminna kasa, zamiast na drogi, pójdzie teraz już w całości na piłkarzyków.

Taki remanent zupełnie nie oddaje klimatu tego wydarzenia. Wszyscy Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic są tak nieprawdopodobnie zachwyceni tym awansem, że chętnie będą dalej tonąć w błocie i łamać zawieszenia na marcinowicko-stanowickich drogach, dla przekory zwanych ulicami, żeby tylko Sokół Szmacianka pozostał w czternastej lidze piłkarskiej, a może nawet awansował jeszcze wyżej.

Ba! Wszyscy Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic (wszak to bratnie wioski) oddadzą nawet życie za Sokoła Szmaciankę, a nie tylko jakieś zakichane drogi. Cała kasa na Sokoła Szmaciankę, a nawet wolontariat uruchomią. Żeby kasy było więcej.

Tylko Rolfowi to przeszkadza i czepia się ciągle korupcji, jak rzep psiego ogona. Przecież w piłce nożnej nie korupcja jest najważniejsza, no chyba że dla działaczy. Najważniejsze są emocje – każde dobre zagranie, każda strzelona bramka, są więcej warte niż wszystkie drogi całego powiatu razem wzięte. A ta duma! Nasz Sokół Szmacianka gra w czternastej lidze, razem z Foto-Higieną w Gaciach, o przepraszam, w Gaci. Taki zaszczyt!

Rolf nie wie, czego mieszkańcy chcą. Sam mieszka gdzieś w Kolonii, a w Stanowicach i Marcinkowicach tylko bywa i myśli, że tu drogi też muszą być takie jak w Niemczech. Kolonia, owszem twarde drogi ma, ale ich drużyna piłkarska - 1. FC Koeln, jest gdzieś na dziewiątym miejscu w tabeli i tylko patrzeć, jak znowu spadnie do niższej ligi. I co im po tych drogach, jak muszą się wstydzić za swoją drużynę piłkarską? Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic nie muszą się wstydzić. Mogą być dumni – AWANS DO CZTERNASTEJ LIGI! I jak wyglądacie Kolończycy?

Lejemy zatem wiadro Maggi do tej zupy, co ją Pieprz nie dopieprzył, żeby była jadalna, a nawet smaczna, a Rolfa przywiążemy łańcuchem na Orliku w Marcinkowicach i niech trenuje. Może mu się wreszcie priorytety uporządkują.

Na trenera proponujemy mu największego managera piłkarskiego i najuczciwszego człowieka w gminie Oława, Jasia Bonda z Gaci.

                                                                                                                                                                                                                      MAGGI

 

*******************************

 

Kownacki buduje ulicę w Stanowicach
ale komu?

22 czerwca 2016

Po budowie rowu melioracyjnego wzdłuż ulicy Poziomkowej w Stanowicach Wójt Gminy Oława Jan Kownacki z Gaci buduje teraz samą ulicę Poziomkową.

Nic, tylko chwalić Kownackiego pod Niebiosa, że taki dobry wójt, że tak buduje i to w Stanowicach - mateczniku znienawidzonego przez Kownackiego Stowarzyszenia Mieszkańców.

Mieszkańcy ul. Poziomkowej cieszą się, że wreszcie przestaną brodzić w błocie i rozwalać zawieszenia samochodów na wiecznych dziurach. Jednak to nie dla Mieszkańców Kownacki buduję tę ulicę, a wcześniej rów melioracyjny, lecz dla przemysłu, który ma się rozpanoszyć po drugiej stronie ul. Poziomkowej.

Gdzie Kownacki ma interesy Mieszkańców, to my wszyscy wiemy. Jego główny interes, to utrzymanie armii urzędników-darmozjadów-kolesiów i środki na spłacanie wielomilionowego odszkodowania dla ESV Siechnice, wynikającego z umowy zawartej właśnie przez Kownackiego.

20-hektarowy teren pomiędzy ulicą Poziomkową a rzeką Oława, porośnięty w dużej części młodym lasem i krzewami, to jedyne już płuca „starych Stanowic” oczyszczające powietrze zatruwane przez strefę przemysłową i produkujące tlen. W pierwotnych planach zagospodarowania przestrzennego teren ten był przeznaczony na rekreację i tylko dlatego ludzie pokupowali działki po drugiej stronie ul. Poziomkowej i pobudowali tam domy. Później Kownacki wypiął się na Mieszkańców i przy pomocy bezwolnych radnych-bezradnych zmienił klasyfikację tego terenu na przemysłową, nie cofając się nawet przed łamaniem prawa.

Teraz Kownacki chce ten teren sprzedać pod fabryki, bo potrzebuje kasy na utrzymanie całych zastępów zbędnych urzędników, których całe rodziny są zmuszane do głosowania na Kownackiego.

Jak Kownacki budował rów melioracyjny przy Poziomkowej, można przeczytać tu:

Festiwal niekompetencji i głupoty

Nasza interwencja jednak pomogła i młode drzewka, skazane wcześniej na zagładę, zostały przesadzone w inne miejsce. To jednak nie jest koniec kłopotów Kownackiego związanych z tym rowem, bo rów ten przeciął drogę gruntową, przy której jest hydrant gaśniczy i nie ma teraz do niego dostępu od strony 20-hektarowego terenu po drugiej stronie rowu. Nie zrobiono przepustu pod tą drogą i nie pomyślano nawet o ewentualnej kładce, po której strażacy w akcji gaśniczej mogliby przejść, żeby podłączyć węże do hydrantu.

Również Mieszkańcy nie mogą się teraz dostać na drugą stronę rowu, żeby nadal korzystać z terenów spacerowych i rekreacyjnych. Kownacki ma to też w d…użym poważaniu.

O odcięciu dostępu do hydrantu gaśniczego od strony terenów zielonych powiadomiliśmy już Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej. Zupełnie niedawno duży obszar zieleni w obrębie wsi Stanowice strawił pożar, poważnie zagrażając Mieszkańcom i fabrykom.

Katastrofalna niekompetencja Kownackiego i jego urzędników wyłazi przy każdym przedsięwzięciu.

Wójt oświetla ugory

Wójt wreszcie buduje ulice

Nowa rewelacyjna technologia budowy dróg

Ile naprawdę kosztowała kanalizacja

Sitwa Kownackich naraża zdrowie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic

Zobaczymy, jak będzie dalej przebiegała budowa ulicy Poziomkowej, a przede wszystkim bardzo dokładnie przyjrzymy się kosztom tej inwestycji.

 

*******************************

 

Duński rząd wycofuje się z budowy elektrowni wiatrowych.
Powód? - Zbyt wysokie koszty produkcji "zielonej energii"

1 czerwca 2016

Wygląda na to, że Duńczycy idą po rozum do głowy. Powoli zaczęło do nich docierać, że koszty "zielonej energii" są zbyt wysokie, a jej produkcja jest najzwyczajniej w świecie nieopłacalna. Rząd w Kopenhadze właśnie podjął decyzję o rezygnacji z budowy pięciu nowych farm wiatrowych o łącznej mocy 350 MW (około 180-200 wiatraków) uznając ten projekt za generujący zbyt wysokie koszty dla zwykłych odbiorców energii elektrycznej.

Źródło: Dania rezygnuje z pięciu elektrowni wiatrowych ze względu na wysokie koszty (BiznesAlert.pl)

oraz: http://niewygodne.info.pl/

A co na to nasz dzielny wójt Jan Kownacki z Gaci i jeszcze dzielniejszy starosta Zdzisław Brezdeń z Godzikowic? Dalej będą się chwalić „nowoczesną tanią energią” w Gminie Oława i w Powiecie Oławskim? Czy może jednak też pójdą po rozum do głowy? A jak nie znajdą rozumu w głowie, co wtedy?

 

**************************

 

Nowy odkryty basen w Oławie
za 26 milionów złotych

Dobry gospodarz wyremontowałby
za te pieniądze 26 takich basenów,
jaki Oława już posiada

 

20 maja 2016

 

Jak podnoszą Mieszkańcy Oławy, jest to inwestycja zupełnie niezrozumiała, bowiem wystarczy wyremontować istniejący już basen za milion, czy nawet dwa, a bardziej potrzebny Oławie jest nowy amfiteatr, w miejsce rozebranego już starego, nie mówiąc już o tak elementarnych potrzebach, jak np. utwardzenie, czy remont wielu ulic w Oławie.

 

Jakimi kryteriami przy inwestycjach kieruje się oławska mafia postkomunistyczna, która obsiadła lokalne samorządy?


Potrzebami mieszkańców? Niestety zdecydowanie nie.


Rozsądkiem i logiką? Też zdecydowanie nie.


Gospodarnością i szanowaniem publicznych pieniędzy? Absolutnie nie.


Więc co jest takim decydującym kryterium? Odpowiedź brzmi:


KORUPCJA


Realizowane są głównie takie inwestycje, których wykonawcami są kolesie i to tylko tacy kolesie, którzy odpalają samorządowcom odpowiednie łapówy. Dlatego te inwestycje są tak wściekle drogie. To jest schemat, który, poza nielicznymi wyjątkami, obowiązywał w całej Polsce za rządów PO-PSL, a w olbrzymiej większości samorządów obowiązuje do dziś.


Czekamy na najbliższe wybory samorządowe, których nowy rząd nie pozwoli już sfałszować, a po wyborach czekamy na audyty działalności dotychczasowych samorządów, tak jak to się właśnie odbyło na szczeblu rządowym. Prokuratury będą miały co robić, oj będą, tylko usłużnych prokuratorów trzeba wymienić na uczciwych i kompetentnych, co zaczyna być realizowane. Będą się też cieszyć drobni złodziejaszkowie, bo będą masowo zwalniać cele więzienne dla całych tabunów nowych więźniów - skorumpowanych samorządowców i korumpujących ich kolesiów-oligarchów.

 

 

**********************************

 

Frankowicze tracą cierpliwość

List do wicepremiera Morawieckiego

 

18 maja 2016

 

W imieniu frankowiczów Maciej Pawlicki napisał list do wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który trzeba koniecznie przeczytać, bo zawiera ważne informacje:

 

http://wpolityce.pl/polityka/293259-panie-premierze-morawiecki-upolowani-nie-chca-zadnej-pomocy-chca-prawa-i-sprawiedliwosci

 

Jeśli w najbliższym czasie nie nastąpi zablokowanie banksterskich praktyk przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, to Polska przeżyje manifestacje uliczne, jakich jeszcze u nas nie było. Rząd Prawa i Sprawiedliwości ma bardzo wiele bardzo pilnych spraw do załatwienia, po tym co zastał po rządach PO-PSL, jednak ze sprawą bezczelnego łamania prawa przez banki i tolerowania tego przez najwyraźniej skorumpowaną przez banki Komisję Nadzoru Finansowego, nie wolno już czekać ani chwili dłużej.

 

*************************

 

Ekologiczne oszustwo

 

15 maja 2016

 

Polemika do publikacji GP-WO z 13 maja 2016 „Rośnie centrum”.

http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/48092-rosnie-centrum/

 

Absolutną rację ma internauta sygnujący „Ja” (pierwszy post u góry pod powyższym linkiem). Polska stoi na węglu i to na węglu wysokiej jakości. Poprzedni rząd (PO-PSL) zniszczył polski przemysł węglowy pod dyktando głównie niemieckich i rosyjskich koncernów energetycznych, a mafia wiatrakowa skasowała miliardy ze środków publicznych na absolutnie nieopłacalne technologie.


Niemcy emitują do atmosfery dwa razy tyle dwutlenku węgla niż Polska i rozbudowują elektrownie węglowe, a nawet budują swoje kopalnie węgla w Polsce. Im się to opłaca, ale dla tuSSkich komoruskich i kopaczce smoleńskiej na metr wydobycie węgla w Polsce jest rzekomo nieopłacalne.


Lasy Polskie, które komorusski i paru innych geniuszy z PO i PSL chcieli sprzedać w prywatne ręce i tym samym zniszczyć, pochłaniają olbrzymie ilości dwutlenku węgla i wytwarzają tlen, zatem nasza gospodarka węglowa nie jest tak szkodliwa, jak to próbują przedstawiać skorumpowani do szpiku kości niektórzy europejscy komisarze i sterowani z Moskwy „ekolodzy”. Nowe technologie oczyszczania spalin elektrowni węglowych załatwią resztę, ale przez ostatnie osiem lat technologie te nie były w Polsce rozwijane, bo nie leżały w interesie ani Berlina ani Moskwy.

Kownacki (wójt gminy Oława) planował postawienie dalszych kilku 200-metrowych wiatraków w Gaju Oławskim, ale nowy rząd przekreślił mu te rachunki i zakręcił strumień publicznych pieniędzy płynący do kieszeni mafii wiatrakowej, a od niej do kieszeni skorumpowanych polityków, głównie w samorządach ( http://stanowice-marcinkowice.npage.de/wiatraki-czyli-energia-odnawialna-w-gminie-oawa.html ).


Kownacki i jego radni mają też swoje „zasługi” w niszczeniu lasów w obrębie Stanowic (http://stanowice-marcinkowice.npage.de/afera-lena.html ) i (http://stanowice-marcinkowice.npage.de/afera-lena-prokuratura-podejmuje-umorzone-ledztwo.html ). Jak tylko nastąpią oczekiwane zmiany w miejscowej prokuraturze, to wrócimy do tej sprawy i przy okazji do wielu innych.


Rolf Michałowski
Pełnomocnik Stanowicko-Marcinkowickiego
Stowarzyszenia Mieszkańców

 

******************************

 

Awantura o strzelnicę w Oławie
Rolf Michałowski wywołany do tablicy zajmuje stanowisko

 

29 kwietnia 2016

 

Dyskusja na forum GP-WO w sprawie strzelnicy w Oławie spowodowała włączenie się naszego Stowarzyszenia do tej sprawy, co z kolei wywołało osobiste ataki na pełnomocnika SMSM, Rolfa Michałowskiego:

Anonim

Dlaczego SMSM współpracuje z radną PO która dąży do przejęcia strzelnicy aby samemu trzepać z tego kasę, jakby jej jeszcze było mało. Panie Rolfie czyżby to chwalenie PiSu było jedynie zagraniem pod publiczkę aby we właściwym momencie wskoczyć do PO?

 

 

Szanowny(a) Anonimie!


SMSM współpracuje ze wszystkimi, którzy dbają o przestrzeganie praw Mieszkańców, walczą z korupcją w oławskich samorządach i reprezentują interesy Mieszkańców.


Przynależność partyjna nie ma tu znaczenia. Jeśli jednak już mówimy o partiach politycznych, to ja osobiście jestem gorącym zwolennikiem Prawa i Sprawiedliwości i jednocześnie uważam, że Platforma Obywatelska powinna zostać urzędowo uznana za organizację przestępczą, która przez ostatnie osiem lat prowadziła dywersję przeciwko Polsce, a teraz za pomocą kłamstw, manipulacji, oszustwa i fałszu dąży do obalenia demokratycznie wybranego rządu. Nie oznacza to jednak, że wszyscy członkowie PO, to przestępcy, bo są w PO również ludzie uczciwi, ale omamieni nienawistną propagandą władz PO, albo wykonujący w PO specjalną misję.


Nie wiem, o której radnej PO Pan(i) pisze, więc nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy SMSM z tą radną współpracuje. Mamy naszych ludzi również w PO, więc wykluczyć tego nie mogę.


Z tego, co dotychczas o tej sprawie wiem, to nie chodzi o żadne przejęcie strzelnicy, bo jest ona własnością Miasta Oława i została jedynie wydzierżawiona klubowi sportowemu. Nie chodzi też o likwidację tej strzelnicy, co niektórzy na tym forum sugerują. Chodzi wyłącznie o nadmierny hałas, na który skarżą się Mieszkańcy od czasu pojawienia się na tej strzelnicy broni dużego kalibru, czyli od niedawna, a także o bezpieczeństwo z tym związane.


Rozwiązanie problemu jest proste, albo strzelnica będzie wykorzystywana tylko do strzelań ze sportowej broni małokalibrowej i pneumatycznej, albo zostanie tak przebudowana, że umożliwi to strzelanie w dużym kalibrze, bez zakłócania spokoju Mieszkańców i z zachowaniem wymaganego przepisami bezpieczeństwa.


Można pływać kajakiem po oceanie, ale tylko wtedy, kiedy kajak jest odpowiednio zbudowany, co Aleksander Doba nam wszystkim udowodnił. Czyli, albo przebudujmy kajak, albo zostańmy na jeziorze.


Jeśli ktoś podejrzewa mnie o chęć „wskoczenia do PO”, to musi być niespełna rozumu. Notabene, członkiem Prawa i Sprawiedliwości też nie jestem, choć w pełni identyfikuję się z programem tej partii i z ludźmi kierującymi tą partią na szczeblu centralnym. Jeśli kogoś to interesuje, to jestem od wielu już lat członkiem i działaczem Frakcji Emigracyjnej Konfederacji Polski Niepodległej w Niemczech, gdzie mieszkam na stałe, a na Ziemi Oławskiej bywam dość często, stąd moje zaangażowanie w SMSM.


Serdecznie pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności, ale nie kosztem innych.


Wasz Rolf Michałowski

 

 

I jeszcze uzupełnienie po przeczytaniu kolejnego postu:

 

Anonim

Mieszkańcy nowych bloków nie dajcie się nabrać.
Ta sprawa jest grubymi nićmi szyta. Przewodnicząca chce zostać prezesem strzelnicy za Odrą i myśliwi pobieraliby opłaty.
To tylko gra i zrobienie szumu przez przewodniczącą.
Panie burmistrzu jak długo będzie pan wytrzymywał te intrygi i zaniedbania przewodniczącej
.

 

Nie mam zamiaru bronić żadnej przewodniczącej, jednak sugestie pod jej adresem, że chce przenieść strzelnicę za Odrę, gdzie „myśliwi pobieraliby opłaty”, jest niedorzeczne. Żadna strzelnica nie funkcjonuje jednocześnie jako strzelnica myśliwska i sportowa. To są zupełnie różne obiekty o zupełnie innych wymaganiach i nie można ich połączyć.


Rolf Michałowski

 

***************************

 

Bezpieczeństwo na strzelnicy w Oławie
poważnie zagrożone

28 kwietnia 2016

Zdjęcie zamieszczone w dzisiejszym papierowym wydaniu GP-WO zmusiło nas do kolejnego wystąpienia do Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Za taki „numer” zawodnik podlega natychmiastowej dyskwalifikacji, a prowadzący strzelanie traci swoje uprawnienia.

 

Źródło: "Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie" nr 17/2016 z 28.04.2018 str. 14

 

Na wszystkich strzelnicach obowiązują bardzo rygorystyczne przepisy bezpieczeństwa. W czasie, gdy ktoś znajduje się na przedpolu, nikomu nie wolno dotykać ani broni ani amunicji. Broń w tym czasie musi być rozładowana i bezpiecznie odłożona na stanowisku strzeleckim z otwartym zamkiem lub pozostawać w kaburze, jeśli jest to strzelanie w jednej z dyscyplin dynamicznych.

Poza stanowiskiem strzeleckim broń można brać do ręki tylko w specjalnie wyznaczonym miejscu, oznakowanym, jako strefa bezpieczeństwa (SAFETY AREA), przy czym w strefie tej nie wolno dotykać magazynków i amunicji, a w wielu strzelnicach nie wolno do tej strefy w ogóle wnosić amunicji, nawet w magazynkach będących w ładownicach, a jedynie samą rozładowaną broń.

Na zdjęciu zawodnik na stanowisku strzeleckim, złożył się już do oddania strzału, a na przedpolu spaceruje sobie człowiek. To jest czysty horror. Jak kończy się ignorowanie elementarnych zasad bezpieczeństwa można zobaczyć np. tutaj: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/499873,tragedia-na-strzelnicy-urzedu-celnego-zginal-kursant,id,t.html

albo tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/wypadek-na-strzelnicy-przekreslil-wszystko-teraz-tomek-walczy-o-godne-zycie/zwgq9

albo tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/tragedia-na-strzelnicy-w-warszawie-nie-zyje-31-latek/6pj17t

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu                     Wstępnie faksem:
Wydział Postępowań Administracyjnych                           
71 782 42 59
ul. Podwale 31-33

50-040 Wrocław

 

Data: 28 kwietnia 2016r.                                                   
Nasz znak: IA - 6230
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

Dot. kontroli komercyjnej strzelnicy w Oławie

 

W ślad za naszym pismem z dnia 21.04.2016 przesyłamy w załączeniu kopię zdjęcia zrobionego przez reportera lokalnego tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, Krzysztofa Andrzeja Trybulskiego i opublikowanego w tej gazecie w jej wydaniu nr 17/2016 z dnia 28.04.2016 na stronie 14 w ramach publikacji p.t. „Mieszkańcy chcą odstrzelić strzelnicę. Jest za głośno”.

Zdjęcie to, zrobione na strzelnicy w Oławie, pokazuje na pierwszym planie strzelca składającego się do strzału, a na drugim planie widać człowieka na przedpolu.

Jest to sytuacja gwałcąca elementarne zasady bezpieczeństwa na każdej strzelnicy, świadcząca o zupełnym braku nadzoru na tej strzelnicy i stwarzająca olbrzymie zagrożenie.

Ponawiamy zatem naszą prośbę o pilne przeprowadzenie kontroli tej strzelnicy i tego, co się na niej dzieje.

                                                                                  Z poważaniem

                                                                       Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
                                                                         PEŁNOMOCNIK STOWARZYSZENIA

 

 

********************************

 

Prosimy o kontrolę strzelnicy w Oławie


21 kwietnia 2016

Wobec skarg Mieszkańców Oławy na coraz bardziej nasilający się hałas ze strzelnicy przy ul. Rybackiej, w obawie, że nie jest to tylko kwestia hałasu, ale również bezpieczeństwa Mieszkańców, wystosowaliśmy wniosek o przeprowadzenie kontroli przez właściwy organ Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
_______________________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu                  Wstępnie faksem:
Wydział Postępowań Administracyjnych                         71 782 42 59
ul. Podwale 31-33

50-040 Wrocław

 

Data: 21 kwietnia 2016r.                                                   
Nasz znak: IA - 6230
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

Dot. kontroli komercyjnej strzelnicy w Oławie

 

Wobec skarg mieszkańców Oławy na znaczne nasilenie hałasu pochodzącego ze strzelnicy zlokalizowanej przy ul. Rybackiej w Oławie, a nawet skierowania w tej sprawie petycji do burmistrza, prosimy o przeprowadzenie pilnej kontroli tej strzelnicy.

Z relacji mieszkańców Oławy ukazujących się między innymi w Internecie, jak np., tutaj:

http://www.gazeta-olawa.pl/minus/46830-strzelaja-za-glosno-chca-likwidacji-lub-ograniczenia/#comment-10853

wynika, że na strzelnicy tej od niedawna prowadzone są komercyjne strzelania w dużym kalibrze, również z długiej broni automatycznej, co niesie ze sobą duże ryzyko, że pociski mogą opuszczać teren strzelnicy i stwarzać poważne niebezpieczeństwo dla mieszkańców Oławy, ponieważ najbliższe budynki mieszkalne są oddalone od strzelnicy tylko ok. 150 m.

Będziemy wdzięczni za powiadomienie nas o wyniku kontroli i o podjętych działaniach na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Oławy i ochrony ich przed hałasem pochodzącym ze strzelnicy, a także ochrony obszaru specjalnej ochrony ptaków Natura 2000 GRĄDY ODRZAŃSKIE PLB 020002, sąsiadującego bezpośrednio ze strzelnicą.

                                                                                  Z poważaniem

                                                                       Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
                                                                         PEŁNOMOCNIK STOWARZYSZENIA

 

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

***********************

 

Przykra retrospekcja

 

To pisaliśmy w październiku 2014 r.:

 

Ekipa Jana Kownackiego z Gaci
jest gwarantem dwustumetrowych wiatraków zaraz za Twoim płotem, machających dzień i noc stumetrowymi skrzydłami.

 

Wybierz znowu Kownackiego i jego radnych,
to szybko pozbędziesz się swojej nieruchomości,
bo nie będzie można już w niej mieszkać. 

Wiesz, jak fajnie mieszka się w namiocie, w lesie?  Tylko nie w Stanowicach, bo Kownacki i jego Radni zadbają o to, żeby w Stanowicach nie było żadnego lasu, ani jednego drzewa, ani nawet krzaczka.

                                                                               

Więcej:  Wiatraki, czyli energia "odnawialna" w gminie Oława

 

                                                          Zarząd SMSM

 

Niestety mieliśmy rację!

 

********************

 

***************************

 

Skorumpowany minister PO
i skorumpowana prokurator,
to zaledwie wierzchołek góry lodowej
bo masowa korupcja sięga
do najniższych szczebli samorządów

 

20 kwietnia 2016

Śledztwo dotyczące korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach przez biznesmenów z Podkarpacia zatacza coraz większe kręgi.  Marian D. miał wręczyć łapówki warte w sumie ponad milion złotych. Przyjmować je mieli m.in. politycy, prokuratorzy i urzędnicy. Śledczy jako korumpowanych wymieniają wiceministra infrastruktury z PO Zbigniewa R., byłego dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych z Krosna, byłego prokuratora apelacyjnego w Rzeszowie Annę H.

Źródło:  http://niezalezna.pl/79279-biznesmen-sypie-komu-dawal-lapowki-lacznie-ponad-milion-na-liscie-prokuratorzy-i-minister-po

Kiedy dowiemy się oficjalnie, że te grubo ponad 20 umorzeń śledztw przeciwko Janowi K. Z Gaci, zwanego Bondem i jego lokalnej mafii polegało na korupcji? Już niebawem. Nasze Stowarzyszenie już zadba o to, żeby to nie poszło w zapomnienie.

 

***************************

Niby wesołe, a jednak smutne

19 kwietnia 2016

„Misiek” Kamiński dał kolejny popis swojego chamstwa, parafrazując znany wierszyk Jana Brzechwy u Moniki Olejnik w Radiu "BZDET", czy jakoś tak:

http://wpolityce.pl/polityka/289341-misiek-kaminski-znow-blaznuje-prosze-panstwa-prezes-pis-jaki-humor-ma-on-dzis

 

Nie pozostało to bez riposty zza grobu:

 

Brzechwa w grobie się przewrócił,
że miś wiersz Jego zbałamucił.
Parafrazę zatem nową
Brzechwa przesłał, daję słowo:

 

Proszę Państwa, oto miś,
miś niegrzeczny jest znów dziś,
miś łże wraz z peowską zgrają,
aż się belki wyginają.

Niepodobne to do misia,
więc sprawdzimy miśka dzisiaj.
Futro z miśka zgrabnie zdzieram,
spod futerka wnet wyziera
tłusta orwellowska świnia,
która kwiczy już od rana,
od koryta oderwana.

 

***************************

 

Deprymujące wynurzenia Jacka Pilawy (PO)
czyli festiwal fałszu i obłudy na łamach GP-WO

 

16 kwietnia 2016

 

Polemika do wywiadu z radnym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Jackiem Pilawą z Platformy Obywatelskiej, opublikowanego w GW-PO z dnia 14 kwietnia 2016

 

Dwie strony wielkoformatowego poczytnego tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” wypełnione po brzegi fałszem i obłudą „made in Platforma Obywatelska”. Tak w skrócie trzeba określić wywiad z Jackiem Pilawą, uważającym się za lokalnego polityka.

 

http://www.gazeta-olawa.pl/rozmowy/46537-ludzie-potrzebuja-polityki-jak-seksu/#comment-10564

 

Otóż, lokalny to Jacek Pilawa jest na pewno, jednak nie każdy jest politykiem, kto jest radnym, nawet Sejmiku wojewódzkiego. Cała PO pełna jest takich pseudopolityków, których działalność polega głównie na szerzeniu kłamstw i obłudy, w celu przykrycia korupcji i rozkradania majątku narodowego na skalę niespotykaną nawet w PRL-u, a nawet gorzej, w celu przykrycia uzależniania Polski i Polaków od obcych interesów, za odpowiednią kasę – rozumie się.

 

Gigantyczną skalę tej działalności pokazują publikowane ostatnio audyty przeprowadzone przez nowy rząd w poszczególnych resortach. Czy taką przestępczą działalność można nazwać polityką? Czy ludzi parających się taką działalnością można nazwać politykami? Chyba jednak nie.

 

Co innego polityka krajowa, a co innego polityka samorządowa, powie ktoś. Nic bardziej błędnego. To, co się dzieje w samorządach jest wierną kopią tego, co się dzieje na szczeblu centralnym. Nikt mi nie wmówi, że PO na szczeblu krajowym jest inna, niż na szczeblu samorządowym. To jest jedna i ta sama mafia z pionowymi strukturami i centralnym zarządzaniem. A czym się głównie zarządza w PO? Właśnie fałszem, obłudą kłamstwem i manipulacją dla przykrycia centralnie sterowanego rozkradania Polski, niszczenia polskiej tożsamości i wściekłej kampanii nienawiści przeciwko tym, którzy odkrywają prawdę i pokazują ją opinii publicznej.

 

Jacek Pilawa nazwał to „pewnym mechanizmem politycznym”, który nakazał mu głosować przeciwko przeznaczeniu środków na budowę obwodnicy Oławy. Prawda jest taka, co zresztą potwierdziło pytanie zadane Pilawie przez dziennikarkę prowadzącą ten wywiad, że powodem głosowania przeciwko tej budowie był fakt, iż był to projekt wniesiony pod obrady przez Prawo i Sprawiedliwość. Doskonale znamy tę zależność z dwóch poprzednich kadencji Sejmu.

 

Pilawa nie potrafił w żaden sposób wytłumaczyć się z takiego głosowania i wymieszał to z tematami, które nie mają z tym nic wspólnego, jak budowa szkoły specjalnej, czy remont wiaduktu w mieście. Przygwożdżony pytaniem dziennikarki, czy dotacja na obwodnicę wykluczyłaby późniejsze dotacje na inne cele, odpowiedział, że nie, choć przed chwilą sugerował, że tak, a sprzeczność obrócił w to, że chodzi ogólnie o „pilnowanie wydatków”. Od tego fałszu i obłudy aż się belki w redakcji GP-WO powyginały, ale Pilawa mówi – jestem politykiem.

 

Przybity przez dziennikarkę kolejnym bezpośrednim pytaniem, dlaczego głosował przeciwko wnioskowi, który miał pomóc Oławie, odpowiedział kolejną obłudą, że ma to niby wynikać z jego „obrazu działacza lokalnego” i że właściwie to chwała mu za to, iż nie uciekł z glosowania, choć to „znana technika polityczna”, lecz, jako lider „zmierzył się z trudną sytuacją”. Typowy bełkot cyngli PO służący robieniu ludziom wody z mózgu (jeśli ktoś nie wie, to wyjaśniam, że cyngiel, to członek mafii od brudnej roboty).

 

Pilawa przy okazji strzelił sobie w stopę, bo porównał te jego „techniki polityczne” z technikami uprawy ziemi, których ponoć można użyć w trudnych sytuacjach.  No cóż, jak wiemy z autopsji, ludzi można oszukać, jednak ziemi oszukać się nie da. Ludzie harują za frajer, jak się ich wykiwa, ale oszukana „technikami” ziemia nie da żadnych plonów.

 

Zdaniem Pilawy głosowanie w sprawie dotacji na projekt obwodnicy Oławy nie było ani łatwe, ani przyjemne. Tym razem wyjątkowo powiedział prawdę. No niechby tylko spróbował zagłosować za przyjęciem projektu zgłoszonego przez PiS – zaraz do prasy wyciekłaby jakaś afera z jego udziałem. Z drugiej strony, musiał z tego powodu zagłosować na szkodę jego wyborców, narażając się na publiczną krytykę, której zresztą został poddany.

 

Wracając do użytego przeze mnie powyżej sformułowania „bełkot”, trzeba tu koniecznie wspomnieć o tym, na czym taki „bełkot” polega. Ano na tym, żeby mówić dużo, pozornie z sensem, najlepiej używając niezrozumiałych pojęć, tak, żeby broń Boże nie odpowiedzieć rzeczowo na zadane pytanie. Z tego zadania Pilawa wywiązał się wzorowo. Zamiast wyjaśnić, jakież to ważne powody merytoryczne zmusiły go do zagłosowania przeciw projektowi obwodnicy Oławy, „bełkotał” coś o „pewnym mechanizmie politycznym”, o rzekomo „niedostatecznym przygotowaniu projektu”, o „zbyt dyskusyjnie przygotowanym projekcie” itd. unikając rzeczowego wyjaśnienia jego postępowania, jak diabeł święconej wody.

 

Więcej, zaraz w następnym zdaniu Pilawa opowiada, jak to „województwo ruszyło pełną mocą do załatwiania i przygotowywania obwodnicy w Oławie, która znalazła się w strategii i kontrakcie terytorialnym”, kończąc ten dla przeciętnego Oławianina zupełnie niezrozumiały wywód stwierdzeniem, że budowa nie weszła do programu…

 

To ma być polityk? Facet faszerujący opinię publiczną załganymi frazesami, które mają przykryć jego skandaliczne działanie skierowane przeciwko budowie elementarne niezbędnej infrastruktury, tak bardzo potrzebnej Oławianom?

 

Szczytem fałszu i obłudy jest próba wciskania Mieszkańcom Oławy kitu, że remont wiaduktu w Oławie jest, lub był, alternatywą do budowy obwodnicy miasta. Jakby nie można było jednocześnie w Oławie np. wyremontować kiosku z gazetami i wybudować domu kultury. Zgodnie z relacją Pilawy, ganiał on razem z posłem Romanem Kaczorem (też z PO) po różnych urzędach, żeby zamiast remontu wiaduktu wybudować obwodnicę, ale nie zdążyli…

 

Zupełnie już żenująca, wręcz kabaretowa, jest odpowiedź Pilawy na pytanie o potrzeby Mieszkańców. Jego zdaniem taki „polityk” jak on, musi zajmować się takimi najważniejszymi potrzebami, jak woda i wyżywienie. Dobre drogi, miejsca pracy, blisko szkoła, czy bezpieczeństwo socjalne, o które zapytała go dziennikarka, to najwyraźniej jakieś fanaberie, którymi tak wielki polityk, jak Pilawa, zajmować się nie będzie. Przecież dopiero co były jeszcze kartki na jedzenie… ludzie to pamiętają – mówi Pilawa. A jeśli nawet zostało to już rozwiązane na jakimś tam poziomie, to trzeba ten system konserwować i nadzorować. To mówi „polityk” Platformy Obywatelskiej w 2016 roku (dobrze, że nie w kuchni przy dziecku po niemiecku).

 

Do łez ubawił mnie fragment, w którym Pilawa porównał życie polityczne do życia seksualnego. Lepiej nie mógł się zareklamować, jako polityczna kurtyzana. Odwrócił jednak role, bo to właśnie działalność w PO jest porównywalna do prostytucji. Najnowszym tego przejawem jest choćby środowa rezolucja Parlamentu Europejskiego, którego niektórzy członkowie musieli za ten numer sowicie wynagrodzić PO i jej nowego alfonsa – N.

 

Prawdopodobnie przez zagalopowanie się i jednoczesną chęć jakiegoś wytłumaczenia jego skandalicznego zachowania w sprawie oławskiej obwodnicy, Pilawa ujawnił mafijny mechanizm działania całej PO. Najpierw jednak stwierdził, że polityka jest „sztuką kompromisu”, co jest ewidentną bzdurą. Polityka, to przede wszystkim sposób na sterowanie wszelkimi dziedzinami życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego itd. Prowadzenie jakiejś polityki, to nic innego jak wymyślenie sposobu na realizację poszczególnych zadań (opracowanie programu) i sama realizacja tych zadań. Kompromis odgrywa przy tym zupełnie podrzędną rolę, przy czym niestety często różni przestępcy uzurpują sobie prawo do wchodzenia z nimi w jakieś kompromisy, które oczywiście żadnymi kompromisami nie są, bo być nie mogą. Wielu tzw. polityków, jak właśnie m.in. nasz bohater, sprowadza rolę polityki do brudnych rozgrywek prowadzonych przez różne grupy interesów, z władzą reprezentującą naród. Celem tych rozgrywek jest żerowanie tych grup na reszcie społeczeństwa, co obserwowaliśmy bardzo wyraźnie przez ostanie osiem lat rządów PO-PSL.

 

Dalej Pilawa bardzo obrazowo tłumaczy, jak działa partia, rzekomo polityczna, pod nazwą Platforma Obywatelska. Tu nie obejdzie się bez cytatu wypowiedzi Pilawy:
„To jest to, o czym pani mówi – że przytakiwanie, że ktoś mówi inaczej niż miesiąc temu. No tak, ale zapadły decyzje pewnego gremium i ustalono pewną linię, strategię i ludzie, którzy chcą być w partii, akceptują jej rozwiązania, biorąc pod uwagę hierarchię spraw.”

 

Czyli nie liczy się wola wyborców, nie liczą się merytoryczne racje, nie liczy się interes regionu, czy kraju, nie liczy się nic, poza wolą „pewnego gremium”, które ustala, jak mają postępować ludzie, którzy chcą być w PO i korzystać z jej układów i apanaży. Czyż to nie jest mafijna struktura?

 

Najlepsze w tym jest jednak to, że jednym tchem po powyższej wypowiedzi, Pilawa stwierdza, iż przez członkostwo w takiej mafijnej partii, jego „możliwość wpływania na rzeczywistość jest bliższa”, choć przed chwilą stwierdził, że musi akceptować rozwiązania „pewnego gremium”, jeśli chce być w tej partii. Czy od takiego zakłamania nie wyginają się belki?

 

Na kolejne pytanie dociekliwej dziennikarki, dlaczego tak wielu Polaków nie chce mieć „możliwości wpływania na rzeczywistość” przez wstąpienie w szeregi PO i nie angażuje się w taką politykę, Pilawa odpowiedział, że to wina „popularnych artykułów”, które dowodzą, że to wynika z pańszczyzny, która długo utrzymywała się w Polsce, a także z nieufności Polaków wobec świata, dziedziczonej przez kilka kolejnych pokoleń.

 

Dziennikarka prowadząca wywiad musiała chyba użyć sił nadprzyrodzonych, żeby nie spaść z krzesła po tej odpowiedzi, jednak, nie dając za wygraną, ale nie chcąc też wprost zapytać o te setki afer na setki miliardów złotych z udziałem przestępców udających polityków PO, zapytała o ewentualne próżniactwo polityków, jako przyczynę braku zaufania Polaków do takiej polityki. Na to Pilawa barwnie opisał, jak to politycy muszą ustalać kierunek rozwoju i to przedyskutować, zebrać argumenty, przygotować dane, wielostopniowo podejmować decyzje i konsultować je ze społeczeństwem, ale społeczeństwo nie chce konsultować i jest samo sobie winne, bo wtedy politycy wybierają za nich. Wszyscy wiemy, jak wyglądają „konsultacje społecznie” w wykonaniu „polityków” PO, czy ich mafijnych lokalnych satelitów, więc daruję sobie komentarz do tej kolejnej bzdury.

 

Fajny obraz pracy „polityka” Jacka Pilawy wyłania się też z jego wypowiedzi na temat współpracy z posłami, w tym z posłanką Aldoną Młyńczak na terenie Jelcza-Laskowic. Wszystko, co o tej współpracy mógł powiedzieć Pilawa, to: „tam szukaliśmy głosów”.

 

Co do podziału wrocławskiej PO (Schetyna kontra Protasiewicz), to zdaniem Pilawy jest to kwestia „trudności ułożenia stosunków pomiędzy Wrocławiem, a pozostałą częścią regionu”. Oczywiście, ani słowa o tym, na czym te trudności mają polegać. Czy we Wrocku ludzie jedzą co innego niż w terenie, czy we Wrocku obowiązuje inne prawo niż w Oławie, czy Wrocławianie są ulepieni z innej gliny, niż Jelczanie, czy we Wrocku ludzie modlą się do innego Boga niż w Stanowicach, a może chorują na inne choroby, niż w Bystrzycy? Ludzie chcą znać prawdę, o co żrą się wybrani przez nich „politycy”, bo kolejne wybory się zbliżają i musimy wiedzieć, kto jest prawdziwym politykiem, a kto przestępcą udającym polityka.

 

Prawie jednym tchem Pilawa mówi, że Grzegorz Schetyna jest podobno wybitnym pragmatycznym politykiem i że to, co się stało w ciągu ostatnich dwóch lat w PO na Dolnym Śląsku nie było dobre. Czyli co? Schetyna dobry? Czy Schetyna zły? Od Pilawy się tego chyba nigdy nie dowiemy.

 

Jacek Pilawa pokazał, świadomie lub nieświadomie, on sam tego pewnie też tak dokładnie nie wie, jakie cele przyświecają dziś PO. Zdaniem Pilawy najważniejszym wyzwaniem dla PO jest dziś „definiowanie wyzwań politycznych współczesności”. Znowu ten okropny bełkot nie mówiący absolutnie nic, ale zaraz za tym bełkotem Pilawa wylicza precyzyjnie, czego PO robić nie będzie. PO absolutnie nie będzie się zajmować gospodarką i wykorzystywaniem środków unijnych. Dlaczego, choć gospodarka to w końcu w prawdziwej polityce rzecz absolutnie najważniejsza, tego Pilawa nie powiedział. Można się jedynie domyślać, że pod rządami PiS nie da się już nic więcej ukraść, więc nie ma sensu się tym dalej zajmować.

 

Zdaniem Pilawy, PO będzie się teraz zajmować wyłącznie dyskusją o tym, „czym jest dzisiaj rzeczywistość polityczna i w jakim kierunku powinniśmy pójść”. Pilawa definiuje też, dlaczego w PO chcą tylko dyskutować, co ze sobą zrobić, a nie np. opracować jakiś program alternatywny do programu Prawa i Sprawiedliwości. Wyjaśnienie Pilawy jest powalające: „Społeczeństwo polskie wyczerpało swe zasoby programowe po wejściu do NATO i do Unii Europejskiej”. Zdaniem Pilawy i pewnie jego szefów w PO, jak np. gloryfikowany przez niego Schetyna, Polacy nie mają już żadnego programu. To co realizuje teraz PiS? Co zawierają dziesiątki nowych ustaw wypracowanych przez rząd i Sejm w ciągu zaledwie pięciu miesięcy? Co zawiera Program Morawieckiego? Wyczerpane zasoby programowe Pilawy i PO?

 

Bardzo dziwny jest też stosunek Jacka Pilawy do kwestii katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem wszelkie raporty w tej sprawie (Komisji Millera, NATO, czy oczekiwany teraz raport nowej komisji MON), to „narracje”. Stawia też pytanie, jaki ma być nowy raport w tej sprawie? Pytanie dla Pilawy o tyle zasadne, że tak właśnie wyglądał raport PO. Najpierw wyznaczono tezę, jaki ten raport ma być, a potem naginano fakty i fałszowany dowody do założonej tezy. Panie Pilawa, teraz będzie dokładnie odwrotnie, najpierw zbada się fakty i dowody, przeprowadzi badania laboratoryjne i naukowe i to przy pomocy największych sław światowych w zakresie różnych specjalizacji i dopiero po tym będą merytoryczne wnioski ukazujące przyczyny tej katastrofy. Narracji nie będzie. Żadnej.

 

Co do podziału Polaków (na zwolenników PiS i zwolenników PO), to Pilawa postawił, jego zdaniem, bardzo ważne pytanie: „Jak wykorzystać mit żołnierzy wyklętych i powstania (miał na myśli Powstanie Warszawskie) do obecnej sytuacji militarnej Europy czy świata?” Insynuując tym samym, że Żołnierze Wyklęci i Powstanie Warszawskie to mity (!), a nie prawdziwa historia Polski, a także, że trzeba to wykorzystać do celów militarnych. Co to za kosmiczna bzdura?!

 

W tym kontekście Pilawa zarzuca PiS-owi zajmowanie się wyłącznie przeszłością, podczas, gdy PO zajmuje się tylko przyszłością, co jest kolejną kosmiczną bzdurą. I ten facet chce zajmować się „współpracą zagraniczną”, o czym mówił na początku tego wywiadu?

 

Zarówno cały program rządowy PiS-u, jak i Program Morawieckiego, zajmują się właśnie przyszłością i to nie tylko na jedną kadencję, lecz na kilkadziesiąt lat w przyszłość. Twierdzenie Pilawy, powielane zresztą też przez innych „polityków” PO i niektórych publicystów, że PiS zajmuje się tylko przeszłością jest bezczelnym kłamstwem, od którego wyginają się nawet najgrubsze belki.

 

Jako „lokalny polityk zajmujący się współpracą zagraniczną” Jacek Pilawa powinien wiedzieć, że prowadzenie jakiejkolwiek polityki zagranicznej wymaga odpowiedniego przygotowania, w tym również dogłębnego przygotowania historycznego i to z historii świata, nie tylko Polski. Historia jest fundamentem, na którym trzeba budować każdą przyszłość, a szczególnie przyszłość współpracy z zagranicą. Historia jest też fundamentem tożsamości każdego narodu i jednocześnie nauką postępowania na przyszłość. Jedną „grubą kreskę” już mieliśmy i wszyscy wiemy, co z tego wyszło.

 

Jako wierutne kłamstwo trzeba również określić insynuacje Jacka Pilawy o rzekomych zamiarach PiS-u wyprowadzenia Polski z UE. Trzeba słuchać Panie Pilawa nie tylko swoich mafijnych bossów, ale też tego, co mówi „wróg”, czyli w Pańskim wypadku PiS. Proszę posłuchać ostatnich wystąpień premier Szydło, Prezydenta Dudy czy ministra Waszczykowskiego. Nie ma w nich ani słowa o jakimś „Polexit”, wręcz przeciwnie, są mocne zapewnienia o stałym i silnym związku Polski z UE, a także silne poparcie dla pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Polska nie ma też żadnego problemu z UE, jako taką, lecz co najwyżej z niektórymi „politykami” unijnej administracji, szczególnie z niektórymi niemieckimi, a główny problem Polski w UE, to oszczercze doniesienia na polskie państwo w wykonaniu PO i jej tratwy ratunkowej ze sternikiem Petru.

 

To jedno z aktualnych działań PO w ramach „dyskusji”, która ma jeden jedyny cel: obalić demokratycznie wybrany rząd i powrócić do władzy, aby móc znowu rozkradać Polskę i sprzedawać ją po kawałku obcym państwom. Już to przerabialiśmy w naszej historii i dlatego ta historia jest dla polskiego społeczeństwa taka ważna. Wiedza historyczna uchroni nas przed popełnieniem takich samych błędów.

 

I jeszcze jedno, Panie Pilawa. Rzeczywiście, nie chcemy w Polsce takiej wielokulturowości, jaką chce nam zafundować pani kanclerz Merkel. Polska jest krajem na wskroś chrześcijańskim, co wyraźnie widać na trwających właśnie obchodach 1050-lecia Chrztu Polski. Na wojujący islam w Polsce nie ma miejsca. Islam dawno przestał być jedną z religii. Islam to totalitarny system społeczno-polityczny oparty na przemocy, który jest właśnie na najlepszej drodze do zniszczenia starej Europy Zachodniej, którą opanowało sterowane z Moskwy lewactwo. Dziś islam, to takie samo zło jak komunizm. Chce Pan komunizmu w Polsce? My się zniszczyć nie damy. Z PO-wską targowicą też sobie poradzimy. Szybciej, niż się Panu wydaje.

 

Na zakończenie jeszcze krótka lekcja z wiedzy o Unii Europejskiej dla naszego lokalnego „polityka” od współpracy międzynarodowej. Nie przystąpiliśmy do Unii Europejskiej po to, żeby dostać od niej parę miliardów. Unijne dotacje, to tylko początkowy efekt uboczny członkostwa, zresztą zmarnowany przez Pańską „partię” na chore inwestycje, na korupcję, na przepłacone budowy itd. Dziś jesteśmy już w miejscu, w którym zaczęliśmy być płatnikiem netto, bo członkostwo w Unii kosztuje i to bardzo dużo. Cel utworzenia Unii Europejskiej i cel naszego w niej członkostwa, to cała gama bardzo poważnych i potrzebnych wszystkim państwom członkowskim, również Polsce, wspólnych projektów, inicjatyw, strategii, ułatwień w przepływie towarów i usług itd. itd. Proszę sobie poczytać odpowiednie dokumenty, to się Pan dowie szczegółów. Nie wszystko w polityce, to mamona, ale jeśli nawet Pan tak uważa, to może być Pan pewien, że dzisiaj nie sprzedamy już naszej tożsamości i suwerenności naszej ojczyzny nawet za kilkaset miliardów. Nie mamy zamiaru występować z Unii, ale nie damy się też wykorzystywać przez inne państwa. Mamy teraz uczciwy i mądry rząd i takiegoż Prezydenta, którzy prowadzą politykę zagraniczną na zasadach partnerstwa, a nie wasalstwa, jak to było przez ostatnie osiem lat. Niektórym się to nie podoba, ale to ich problem, nie nasz.

 

                                                                                  Rolf Michalowski

 

********************************

 

Polacy podzieleni. 
Na jakie grupy
i kto nas podzielił?

13 kwietnia 2016

Felieton niezależny od Stowarzyszenia

Zacznijmy może od dzisiejszej rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski. Kto choć trochę interesuje się tym, co się w kraju dzieje i korzysta z różnych źródeł informacji, wie doskonale, że rezolucja ta zawiera same kłamstwa i tylko kłamstwa.

Pierwsze bezczelne kłamstwo, to rzekomy paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Sejm i Prezydent RP nie pozwolili na powołanie nowych sędziów TK przez PO/PSL na długo przed upływem kadencji sędziów jeszcze urzędujących, ale tuż przed upływem kadencji Sejmu. Poprzednia większość sejmowa złamała prawo, nie tylko przez przedwczesny wybór nowych sędziów TK, których powinien wybierać dopiero nowy Sejm, ale też przez niedotrzymanie obowiązujących w tym zakresie podstawowych procedur. Ten wybór był nielegalny i dlatego Prezydent RP tego wyboru nie zaakceptował i nie zaprzysiągł sędziów wybranych z pogwałceniem prawa. Konia z rzędem temu, kto mi pokaże, gdzie tu jest jakiś paraliż TK, który miał cały czas pełną obsadę i nic nie ograniczało jego pracy, a dokładniej mówiąc, nie ograniczało jego obijania się, bo sędziowie TK byli zajęcie głównie różnym „fuchami”, a nie pracą w TK .

Nowy Sejm, w odpowiednim czasie, a więc z odpowiednim wyprzedzeniem przed upływem kadencji 3 sędziów, wybrał nowych 3 sędziów i tych, legalnie wybranych sędziów zaprzysiągł Prezydent RP. Sędziowie ci zgłosili się odpowiednio wcześnie do pracy w TK, zapewniając pełen skład Trybunału. I tu kolejny koń z rzędem temu, kto mi wskaże, gdzie tu jest jakiś paraliż TK.

Wobec silnego upolitycznienia składu sędziowskiego TK, a w szczególności Prezesa TK, Sejm zmodyfikował zasady orzekania przez TK tak, aby zapewnić obiektywność wyroków. To się jednak nie spodobało Prezesowi i kilku sędziom TK z nadania PO/PSL, bo rujnowało ich zamiar permanentnego torpedowania ustaw nowego Sejmu, na polityczne zlecenie koalicji PO/PSL odsuniętej od władzy przez wyborców. Ustawa weszła w życie z zachowaniem wszelkich procedur i zaczęła obowiązywać. Jednak Prezes i kilku sędziów TK z nadania PO/PSL, wbrew tej ustawie, w niepełnym składzie, orzekli rzekomą niekonstytucyjność tej ustawy. Wobec orzeczenia wydanego przez tylko kilku sędziów TK z pogwałceniem obowiązującego prawa, orzeczenie to nie mogło zostać opublikowane w urzędowym publikatorze i tym samym nie jest dla nikogo wiążące. TK może jednak w dalszym ciągu orzekać w pełnym składzie, zgodnie z obowiązującą ustawą Sejmu. Po raz trzeci daję konia z rzędem temu, kto mi pokaże, gdzie tu jest jakiś paraliż TK.

Każdy, kto twierdzi, że TK jest sparaliżowany, łże aż się belki wyginają, ale cóż, wszyscy doskonale wiemy, że rządy PO/PSL były oparte wyłącznie na kłamstwach, oszustwach i na fałszu, więc nie jest to nic nowego.

I tutaj mamy już podział Polaków na tych, którzy uważają, że TK może orzekać normalnie i zgodnie z obowiązującym prawem i na tych, którzy z uporem maniaka powtarzają bzdurę o rzekomym paraliżu TK. Kto stanowi tę pierwszą grupę, nietrudno zgadnąć – ci, którzy potrafią uczciwie zweryfikować wierutne kłamstwa różnych TVN-ów, Gazety Wyborczej, Radia TOK FM itp. i sami widzą, co jest grane. Ta druga grupa jest bardziej złożona. Część tych bezczelnych kłamców, to ludzie związani przez kasę i układy z PO/PSL, tracący obecnie źródła ich olbrzymich dochodów, najczęściej nielegalnych. Druga część, to ludzie, którym nie chce się sprawdzić, gdzie leży prawda i ogłupieni przez właśnie takie TVN-ny, GW, TOK FM itd. powtarzają wciskane im na siłę kłamstwa.

Drugie bezczelne kłamstwo, to rzekome zagrożenie dla praw człowieka i dla demokracji, właśnie w związku z rzekomym paraliżem Trybunału Konstytucyjnego. Skoro ten rzekomy paraliż jest wierutnym kłamstwem, to i cała wynikająca z tego reszta jest siłą rzeczy też kłamstwem.

Mówi się w mediach o wynoszeniu sporów politycznych poza kraj (m. in. do Unii Europejskiej, ale też i dalej), o „donosicielstwie” na Polskę do Komisji Europejskiej itd.

Gigantyczna bzdura! To nie jest żaden spór polityczny! To jest spór pomiędzy demokratycznie wybranym i legalnie działającym rządem i Prezydentem RP, a grupą przestępczą, która do tej pory bezkarnie okradała Polskę i Polaków, służąc jednocześnie interesom obcych rządów i obcych oligarchów. W uproszczeniu jest to spór policjanta z przestępcą, a nie żaden spór polityczny.

Politykę (gospodarczą, społeczną, rodzinną, militarną, zagraniczną, edukacyjną, historyczną itd. itd.) prowadzi rząd i Prezydent. Aktualna tzw. opozycja nie prowadzi w ogóle żadnej polityki, lecz zajmuje się wyłącznie szkalowaniem rządu i Prezydenta RP, zarówno w kraju, jak i za granicą. Czy widział ktoś jakikolwiek program polityczny aktualnej tzw. opozycji? Ich jedyny program, to obalić demokratycznie wybrany rząd i powrócić do władzy w jednym tylko celu – dalszego rozkradania Polski i służenia obcym krajom.

Jakiż to więc spór polityczny? Polityka, to przecież nic innego jak sposób na zorganizowanie i działanie państwa, jak sposób na rozwiązywanie problemów gospodarczych, ekonomicznych, społecznych, a nawet rodzinnych. To wszystko jest polityką decydującą o całym naszym życiu w społeczności, której częścią jest każdy(a) z nas.

Jaką politykę uprawia np. tzw. Schetynescu? „Totalną opozycję”, co oznacza nic innego, jak totalne szkalowanie rządu i atakowanie wszystkich jego posunięć na zasadzie „nie bo nie”. Ta „totalna opozycja” to też nic innego, jak sabotaż skierowany przeciwko polskiemu państwu, a tym samym przeciwko jego obywatelom.

Jaką politykę uprawia inny „polityk” tzw. opozycji, zwany Petrudolar? Absolutnie żadnej! Działania jego samego i jego tzw. partii politycznej (.Nowoczesna), to wyłącznie ciągłe obrzucanie rządu i Prezydenta RP stekiem kłamstw. Przy jego kłamstwach tzw. kopaczka smoleńska na metr jest absolutną amatorką.

Na nic zdają się próby porozumienia z „opozycją” podejmowane przez rząd i partię rządzącą. Ani Schetynescu ani Petrudolar nie chcą żadnego porozumienia. Nie chcą żadnego kompromisu politycznego, bo oni nie uprawiają żadnej polityki, a jedynie szeroko zakrojoną dywersję wszelkich działań państwa, a ich jedynym celem jest obalenie rządu i Prezydenta RP i powrót do rozkradania Polski.

Postawiłem w tytule pytanie, kto nas podzielił. Czy dzieli nas dziś rząd i Prezydent PR, którzy bez mała stają na głowie, żeby naprawić polską gospodarkę, polski wymiar sprawiedliwości, polską służbę zdrowia, zlikwidować ubóstwo normalnych rodzin, odbudować Polską Armię, odbudować zrujnowany wizerunek Polski w świecie i.t.d.?

Czy może jednak dzieli nas postkomunistyczna mafia, która chce wrócić do władzy i znowu manipulować Narodem za pomocą kłamstwa, obłudy i fałszu? Znacznie łatwiej jest manipulować masą ludzi, jeśli ta masa jest podzielona i skłócona. To główny kanon wszelkich systemów totalitarnych.

Podział narodu jest dziełem właśnie mafii postkomunistycznej, ostatnio występującej publicznie jako PO, PSL, SLD itd. Ten podział jest ciągle podsycany przez szczucie jednych na drugich, za pomocą całego przemysłu nienawiści, opartego na kłamstwie, obłudzie, manipulacji i fałszu.

Prezydent Andrzej Duda dobrze wie, co mówi, wzywając do pojednania. Zjednoczony naród nie pozwoli się manipulować i okłamywać. Zjednoczony naród nie da się nabrać na kampanie sztucznej nienawiści do przywódców stojących na straży prawa i sprawiedliwości. A postkomuniści mają tylko tę broń – sianie sztucznej nienawiści - do Prawa i Sprawiedliwości, do śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, do niezależnych mediów, do wszystkiego, co może ujawnić i ukazać prawdę. Bowiem właśnie prawda jest tą bronią, która niszczy kłamstwo, sztuczną nienawiść i wszelkie podziały w społeczeństwie. Postkomuniści boją się prawdy, jak diabeł święconej wody.

Postkomuniści boją się np. prawdy o zbrodni smoleńskiej nie tylko dlatego, że prawda wyłoni winnych współudziału w tej zbrodni i winnych sabotowania śledztwa w tej sprawie, ale też dlatego, że prawda zjednoczy zwaśnione strony podzielonego społeczeństwa. Społeczeństwa podzielonego sztucznie, przez sianie sztucznej nienawiści do tych, którzy nie uwierzyli kłamcom p.t. Miller, Lasek, Tusk, Kopacz, Komorowski, Prokuratura Wojskowa itd. i dochodzą prawdy.

Trzeba też odejść wreszcie od wpojonego przez, najpierw komunistów, a potem postkomunistów, stereotypu, że polityka, to dla zwykłego zjadacza chleba, coś zabronionego, brudnego, niebezpiecznego, że zwykli ludzie mają zająć się własnym życiem, a nie polityką. To kolejne wierutne kłamstwo i oszustwo. Już wyżej napisałem, co to jest polityka. Właśnie od polityki na wielu szczeblach zależy absolutnie wszystko, co dotyczy nas wszystkich i naszego codziennego życia, we wszystkich jego dziedzinach.

Nasz nowy rząd pokazał już wielokrotnie, że jest bardzo mocno zainteresowany tym, aby wszyscy obywatele brali czynny udział w polityce, żeby patrzyli politykom na ręce, żeby wiedzieli, co dzieje się z publicznymi pieniędzmi – naszymi ciężko zapracowanymi pieniędzmi, żeby wreszcie zawodowi politycy mieli bezpośredni kontakt ze społeczeństwem i w ten sposób zawsze wiedzieli, jakie problemy są do rozwiązania i w jaki sposób mają być rozwiązywane.

Katastrofą społeczną jest fakt, że tylko połowa obywateli uprawnionych do głosowania idzie na wybory i głosuje. Tego właśnie chce mafia postkomunistyczna, to leży w ich interesie. Naród politycznie świadomy idzie jak jeden mąż na wybory i mając wiedzę, o tym co się dzieje, wybiera prawdziwych polityków, a nie przestępców jedynie udających polityków, w dodatku fałszujących wybory.

Nie dajmy się oszukiwać, manipulować i napuszczać na innych. Oceniajmy sami, co się w kraju dzieje, korzystając np. z niezależnych mediów i nie dajmy się nabrać na rzekome spory polityczne między prawdziwymi partiami politycznymi, kiedy to przestępcy i zdrajcy atakują prawdziwych i uczciwych polityków, bo chcą dokonać zamachu stanu, jak zrobili to z rządem Olszewskiego, czy później z rządem PiS.

Otwórzmy oczy i nie dajmy się już manipulować, oszukiwać i okradać. Powiedzmy przestępcom: DOŚĆ! Powiedzieliśmy to już w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych i bądźmy konsekwentni. Szukajmy prawdy i niech ta prawda nas prowadzi. Tylko prawda może nas pojednać.

                                                                                  Rolf Michalowski
                                                                                  jako niezależny publicysta

 

 

 

******************************

 

SZÓSTA ROCZNICA
ZBRODNI SMOLEŃSKIEJ


10 kwietnia 2016

Dziś znowu oddajemy hołd 96 ofiarom katastrofy rządowego samolotu, który został rozbity w dniu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem w Rosji i ciągle nie ma żadnych winnych, ani spowodowania tej katastrofy, ani fałszowania śledztwa w tej sprawie.


Po 6 latach wytężonej pracy Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU 154-M, skupiającego około 100 posłów i senatorów Sejmu i Senatu RP oraz kilkudziesięciu wybitnych naukowców i specjalistów z całego świata, zebrano dziesiątki niezbitych dowodów nie tylko na to, że katastrofa ta była zamachem, zimno zaplanowanym mordem trzonu polskiej elity, z urzędującym Prezydentem RP na czele, ale również na to, że śledztwo w tej sprawie prowadzone przez Prokuraturę Wojskową, było jednym wielkim pasmem fałszowania dowodów, szerzenia kłamstw i skandalicznych zaniedbań, w celu zatuszowania tej zbrodni.

Dzisiaj, po tym, jak postkomunistom spod znaku PO-PSL-SLD nie udało się sfałszować kolejnych wyborów na tyle, żeby znowu pozostać przy władzy, nowe władze gwarantują nam rzetelne śledztwo i rzetelną informację o jego postępach i wynikach, a także postawienie przed sądem osób winnych samej tragedii, jak i winnych dotychczasowego fałszowania śledztwa. Przed sądem staną również politycy PO/PSL, którzy bezczelnie okłamywali Naród i awansowali urzędników fałszujących dowody i tuszujących tę straszliwą zbrodnię, z „królem Europy” Donaldem Tuskiem, „królową kłamstw” Ewą Kopacz i „krulem bulu” a także „bohaterem aneksu WSI” Bronisławem Komorowskim na czele.

Oddajemy dzisiaj hołd również rodzinom ofiar tej zbrodni, które zostały skazane na 6 lat obłudy, oszustwa, fałszu i poniewierania ich godności przez rząd Tuska i Kopacz.

Wiemy, że na nowym rządzie spoczywa teraz olbrzymi ciężar, a najpodlejsze siły PO-PSL zrobią wszystko, aby nowy rząd obrzucić kłamstwami, obelgami i napuścić na Polskę całe lewactwo i całą oligarchię Europy. Wiemy, że rząd musi wymienić wszystkich skorumpowanych prokuratorów i sędziów na uczciwych i rzetelnych, co jest zadaniem bardzo trudnym, jednak bez tego praworządności w Polsce nie będzie.

Ustalenie prawdziwych przyczyn katastrofy smoleńskiej i sprawiedliwe osądzenie morderców, zdrajców, fałszerzy i oszustów, którzy współdziałali w spowodowaniu tej katastrofy, a później fałszowali śledztwo, będzie bardzo ważnym sprawdzianem dla nowego rządu, czy poradzi sobie z postkomunistyczną mafią i czy Polska stanie się normalnym, samodzielnym i niezawisłym krajem. Szanse są bardzo duże i wierzymy głęboko w to, że nie zostaną zmarnowane.

 

 

******************************

 

Dorota Gudaniec ze Stanowic
dotarła do Jarosława Kaczyńskiego osobiście


i uzyskała od niego zapewnienie osobistego zaangażowania się w przyspieszenie prac nad refundacją leków na bazie konopii indyjskich


Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce,
aby marihuana medyczna była legalna i dostępna.


Źródło:

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/288060-kaczynski-poruszony-historia-chorego-dziecka-chce-legalizacji-medycznej-marihuany

 

8 kwietnia 2016

 

Dorota Gudaniec, założycielka i prezes oławskiej fundacji „Krok po kroku” niosącej pomoc chorym dzieciom i wieloletnia działaczka Stanowicko-Marcnkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców, odnotowała kolejny sukces na drodze do zalegalizowania i refundacji leków pozyskiwanych z konopii indyjskich, znanych też pod nawą marihuany. Pełne zwycięstwo jest już bardzo blisko.

 

Co pod rządami PO i PSL było niemożliwe, pod rządami PiS staje się realne, ale trzeba do tego też tak bardzo zaangażowanych społeczników, jak pani Dorota Gudaniec.

 

ZOBACZ TEŻ:

„Kaczyński i Macierewicz zachowują się kompetentnie, tak jak przystało na ludzi rządzących Polską” - podkreśla prezes Wolnych Konopi

Prezes Wolnych Konopi z uznaniem o Kaczyńskim i Macierewiczu. Politycy PiS szczerze zaangażowali się w sprawę legalizacji medycznej marihuany

 

Pani Doroto!  Chylimy czoła!
I, jak zawsze, życzymy Maxowi powrotu do pełnego zdrowia.

 

 

***************************

 

Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom TĘCZA
doradcą podatkowym?

 

7 kwietnia 2016

 

Jak informuje tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” TĘCZA przeprowadziła kolejną już akcję doradztwa podatkowego przy sporządzaniu deklaracji podatkowych PIT - http://www.gazeta-olawa.pl/news/46067-ponad-1300-zlotych-dla-teczy/

 

To TĘCZA zajmuje się teraz doradztwem podatkowym? Twierdzenie, że było to doradztwo nieodpłatne, to „pic na wodę fotomontaż”. Nakłanianie podatników do przekazania 1% podatku na TĘCZĘ jest ewidentnym obejściem prawa. To było odpłatne doradztwo podatkowe. Ciekawe, czy choć jedna z tych wyliczonych w publikacji księgowych ma uprawnienia do odpłatnego doradztwa podatkowego. Sprawdzimy to, zgłaszając podejrzenie możliwości popełnienia przestępstwa nieuprawnionego świadczenia usług doradztwa podatkowego. W każdym razie TĘCZA nie ma w swoim statucie doradztwa podatkowego na rzecz swoich członków, a tym bardziej dla osób postronnych, więc jeśli potwierdziłoby się nasze podejrzenie, osoby z zarządu TĘCZY mogłyby być pociągnięte do odpowiedzialności karnej z art. 18 § 1 kodeksu karnego.


Tak przy okazji, czy została już wyjaśniona afera rozliczania z NFZ lipnych usług medycznych świadczonych rzekomo dla małych pacjentów TĘCZY? Informowaliśmy o tym tutaj: WIOSNA w OŁAWIE - do Tęczy przyleciały prokuratory

a także tutaj: AKTUALNOŚCI - publikacja z dnia 21 grudnia 2014 p.t. „Znieważeni“ prawdą funkcjonariusze publiczni znowu atakują Stowarzyszenie.


Chcemy wiedzieć, czy zarząd lub pracownicy TĘCZY zostali oczyszczeni z podejrzeń, czy nie, bo do przestępstw wyłudzenia dużych kwot od NFZ przez wrocławską spółkę „Multi-Med”, która świadczyła usługi medyczne na zlecenie TĘCZY i na rzecz małych pacjentów TĘCZY, doszło z całą pewnością. Prokuratura miała ustalić, czy ktoś z TĘCZY maczał w tym palce, czy nie, ale do dziś – cicho sza, nikt nic nie wie, a ludzie chcą wiedzieć.


Czekamy na wyjaśnienia na łamach GP-WO i radzimy przy tej okazji nie atakować bezpodstawnie SMSM, jak to już miało miejsce, lecz rzeczowo wyjaśnić tę niebywałą aferę.

 

*******************************

 

POMAGAMY

Apel do naszych członków i sympatyków

 

6 kwietnia 2016

 

Przyłączamy się do apelu tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” i prosimy naszych członków i sympatyków o przekazywanie datków na leczenie Zbyszka Nowaka poprzez stronę: https://www.siepomaga.pl/pomocdlazbigniewa

Na tej stronie lub na potralu GP-WO jest również informacja o tym, co się stało : http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/46113-ostatnia-szansa-zbyszka-przyjaciele-prosza-o-pomoc/

Jednocześnie wystąpiliśmy z pilnym faksem do Ministra Zdrowia dr. Konstantego Radziwiłła z prośbą o spowodowanie, aby Państwo Polskie sfinansowało to leczenie.

 

Zbyszkowi Nowakowi i Jego Rodzinie życzymy wytrwałości i wygranej z chorobą.

 

*******************************

 

Polityka a życie prywatne i społeczne

Felieton dedykowany panu Januszowi Urbańczykowi z Jelcza-Laskowic
i innym, podobnie myślącym

31 marca 2016

Wielokrotnie czyta się i słyszy w niektórych mediach (właściwie tylko w tych propeowskich) ale napotyka się również w rozmowach prywatnych, że rzekomo nie należy mieszać polityki z życiem prywatnym, a nawet społecznym. Nic bardziej błędnego.

Najpierw trzeba się zastanowić, komu może zależeć na przekonywaniu Polaków, iż polityka to rzekomo coś dla zwykłego śmiertelnika zakazanego (tak było przecież w PRL-u, czyli w komunistycznej dyktaturze). Komu może dzisiaj zależeć na tym, żeby obywatel nie interesował się polityką, nie zastanawiał się, dlaczego jest, tak jak jest, dlaczego nie starcza mu od pierwszego do pierwszego, chociaż haruje jak wół, dlaczego niektórzy jedzą sobie „ośmiorniczki” za publiczne pieniądze, a zwykły obywatel nie ma na podręczniki i zeszyty dla swoich dzieci do szkoły, nie mówiąc już o tych, którzy nie mają na wystarczającą ilość jedzenia?

Odpowiedź nasuwa się sama - zależy tym, którzy rządzą albo rządzili i chcą, aby ich rządzenie nie podlegało żadnej kontroli społecznej. Dzisiaj, od nieco ponad stu dni, w kraju rządzi „Prawo i Sprawiedliwość” i jakoś nie słychać, żeby rządzący próbowali odsuwać obywateli od polityki. Wręcz przeciwnie, PiS robi wszystko, aby zwykłych obywateli zainteresować polityką. Było to bardzo wyraźne już w kampaniach wyborczych - prezydenckiej i parlamentarnej. Czołowi politycy PiS-u odbyli tysiące spotkań ze zwykłymi obywatelami, włączając ich do polityki, co zaowocowało odsunięciem przez wyborców koalicji PO-PSL od władzy i powierzenie tej władzy PiS-owi.

Dziś ten trend jest kontynuowany. Rząd PiS-u włącza bardzo szerokie kręgi społeczne do dyskusji o sprawach ważnych zarówno dla państwa, jak i dla zwykłych obywateli, przy czym oczywistym jest przecież, że jedno z drugim stanowi naczynia połączone. Państwo ma się dobrze, jak jego obywatele mają się dobrze, wszyscy obywatele, nie tylko niektórzy.

Niestety w tzw. Polsce powiatowej ciągle jeszcze straszą złe duchy z ery rządów postkomunistów (PO/PSL). Tu zmieniło się jeszcze bardzo niewiele, jeśli w ogóle coś się zmieniło. W Polsce powiatowej ciągle jeszcze władze samorządowe podnoszą dziki wrzask, jak tylko ktoś zajrzy im w karty. Dlaczego? Bo ich karty są trefne. Całe ich rządzenie polega na fałszu, obłudzie, kłamstwie i niestety na korupcji.

Dlatego w środowiskach powiatowych i gminnych ciągle jeszcze zarzuca się organizacjom społecznym i indywidualnym społecznikom, że się mieszają do polityki, a powinni zajmować się tylko sprawami społecznymi. Właśnie taki wrzask podniósł między innymi pan Janusz Urbańczyk z Jelcza-Laskowic w swoim ostatnim liście do niżej podpisanego (opublikowanym w dzisiejszym wydaniu GW-PO), gdzie zarzuca mi, że podobno mieszam poważny problem społeczny (opieka nad osobami niepełnosprawnymi) z polityką. Jest to oczywiste zakłamanie, które powstaje na skutek ulegania nachalnej i fałszywej propagandzie zarówno dzisiejszej opozycji politycznej w skali kraju (PO, PSL, Lewica, Nowoczesna itd.) jak i lokalnej sitwy sprawującej władzę w samorządach, a dokładnie powiedziawszy - wykorzystującej sprawowanie władzy w samorządach do rozkradania majątków i budżetów tychże samorządów.

Wspomniany wyżej list pana Janusza Urbańczyka zawiera dużo więcej takiego zakłamania, jednak nie dam się sprowokować ulokowanym w tym liście wrzaskom i całemu seansowi nienawiści, według „najlepszych” wzorów bolszewicko-komunistycznych, lub, jeśli ktoś woli bardziej współczesne porównanie – według wzorów chamstwa z półki Stefania Niesiołowskiego z PO. Już sam tytuł tego listu jest zupełną groteską. Trzeba być doprawdy niespełna rozumu, żeby posądzać Rolfa Michałowskiego o to, że po sześciu latach bardzo intensywnej publicznej pracy społecznej w Powiecie Oławskim i wielu publikacji „chce zaistnieć” jednym komentarzem do jakiegoś niezrównoważonego listu mieszkańca niesłusznie opluwającego rząd „Prawa i Sprawiedliwości”.

Wracając do tematu, trzeba sobie zdać sprawę z tego, że wszystko, ale to absolutnie wszystko w naszym życiu prywatnym, zależy właśnie od polityki. Zarówno od tej na szczeblu krajowym, jak i tej na szczeblu gminy. Nie żyjemy na pustyni, lecz w zwartym społeczeństwie, w którym musi panować jakiś ład i porządek i w którym wszelkie problemy społeczne i gospodarcze są regulowane przez wybrane przez nas samych władze. Właśnie ta regulacja wszelkich problemów społecznych i sposób na ich rozwiązywanie, a także sposób na kierowanie gospodarką (począwszy od gospodarki krajowej, poprzez wojewódzką, powiatową, gminną, a na gospodarce domowej w każdej rodzinie skończywszy) to jest nic innego, jak właśnie polityka.

W nowoczesnym państwie, jakim jest Polska, wszystko musi być odpowiednio uregulowane i zorganizowane, bo od tego zależy wszystko również w naszym prywatnym życiu gospodarczo-społecznym. I to jest właśnie polityka, bo to wybrani przez nas politycy ustalają te regulacje i organizują wszystko, co nas otacza i nas bezpośrednio dotyka.

Czy chcemy, żeby się to wszystko odbywało się bez naszej kontroli, a nawet wiedzy? Jak mamy głosować w wyborach jeśli nie wiemy, który polityk w jaki sposób chce zarządzać naszym życiem i naszymi pieniędzmi, czy w jaki sposób robił to dotychczas, korzystając z udzielonego mu przez nas zaufania?

Uogólnienia nie są najszczęśliwszym rozwiązaniem, ale czasem trzeba do nich sięgnąć, aby nie utkwić w szczegółach niezrozumiałych dla wielu z nas. Tutaj nasuwa się następujące uogólnienie: kto nakłania nas do nieinteresowania się polityką i do niebrania w niej udziału (wybory), ten jest na usługach przestępców chcących okradać kraj i nas samych.

Na marginesie tej prawdy potrzebne jest jeszcze słowo o organizacjach społecznych, czyli tzw. pozarządowych. Wiele z nich w ogóle by nie powstało, gdyby wybrane przez nas władze robiły, co do nich należy. Wiele z tych organizacji musi łatać olbrzymie dziury w strukturach państwowych i samorządowych i robić za friko robotę, która powinna być wykonywana przez państwo i/lub samorządy, które biorą za to nasze ciężkie pieniądze.

Niestety, pieniądze te „przesiąkają” do różnych prywatnych kieszeni, a organizacje społeczne muszą dziadować po ludziach i harować społecznie za państwo i za samorządy. Już sam przykład naszego Stowarzyszenia, którego działalność statutowa to: „ochrona praw mieszkańców i egzekwowanie tych praw od organów administracji samorządowej i państwowej...”, wyraźnie wskazuje na to, że jeśli organy administracji samorządowej i państwowej działałyby właściwie i przestrzegałyby praw mieszkańców, to nasze Stowarzyszenie nie byłoby nikomu potrzebne.

Jednak sytuacja jest taka, że mamy pełne ręce roboty, mało tego, jesteśmy szykanowani i prześladowani przez miejscowe władze tylko za to, że wykonujemy naszą działalność statutową. Czyżby pan Janusz Urbański z J-L został wykorzystany przez lokalnych polityków jako tzw. cyngiel do zwalczania PiS-u, a przy okazji i SMSM?

                                                                                              Rolf Michałowski
                                                                                              Pełnomocnik SMSM

 

******************************

 

 

Wójt Gminy Oława
Jan Kownacki z Gaci
na usługach mafii wiatrakowej

31 marca 2016

Jak już wcześniej informowaliśmy pod zakładką Wiatraki energetyczne w gminie Oława , mimo zmasowanego sprzeciwu mieszkańców, na polach uprawnych Gaju Oławskiego „zakwitły” wiatraki, czyli wiatrowe turbiny prądotwórcze.

Pierwsze cztery wiatraki o wysokości każdy po 100 metrów stanęły już w roku 2012. Koszt tej inwestycji wyniósł 18 mln złotych, w tym wsparcie z WFOŚiGW we Wrocławiu to ponad 11 mln złotych.

Wartość nowej instalacji zrealizowanej pod koniec 2015 roku, czyli kolejnych dwóch wiatraków, każdy o wysokości 200 metrów, to ponad 47 mln zł, z czego ponad 35 mln zł to wsparcie finansowe z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Dostawcą elementów do budowanej farmy jest niemiecka firma “Enercon”.

Inwestorem krajowym jest lokalna spółka cywilna “Promet-Plast”, należąca do Elżbiety i Andrzeja Jeżewskich z Godzikowic. Firma ta jest producentem wyrobów z tworzyw sztucznych, ale znana jest też z innych działań na naszym terenie, jak np. z zakupem od Gminy Oława terenów zalesionych w Stanowicach na skraju dużego osiedla mieszkaniowego w zabudowie jednorodzinnej, gdzie po wykarczowaniu lasu ma stanąć blokowisko. Jak nas informują mieszkańcy, Elżbieta Jeżewska jest również właścicielką „Galerii Oławskiej” w Oławie.

Farma wiatrowa na terenie Gaju Oławskiego powstała nielegalnie, co zostało stwierdzone przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Oto fragmenty wystąpienie pokontrolnego Najwyższej Izby Kontroli nr LWR-4112-07-01/2010 z dnia 25 maja 2011:

W toku postępowań administracyjnych – prowadzonych na wnioski firmy [...]4 z 1 września i 20 października 2009 r., dotyczące wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięć, polegających na budowie w sumie 5 turbin wiatrowych – Zastępca Wójta Gminy Oława wydał z upoważnienia Wójta Gminy Oława wadliwe decyzje (nr 27/2010 z 27 października 2010 r. i nr 29/2010 z 10 listopada 2010 r.), odmawiające uchylenia ostatecznych decyzji Wójta Gminy Oława (nr 10/2009 z 21 września 2009 r. i nr 19/2009 z 8 grudnia 2009 r.), w których stwierdzono brak potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. W świetle bowiem decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu (nr SKO 4136/37/10/11 z 5 stycznia 2011 r. i nr SKO 4136/40/10/11 z 22 lutego 2011 r.), uchylających w całości zaskarżone decyzje nr nr 27/2010 i 29/2010 i przekazujących sprawy do ponownego rozpatrzenia – wadliwość postępowania dowodowego, skutkowała błędną oceną o braku obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, a także niedopełnieniem obowiązków w zakresie ustalenia stron postępowania i uwzględnienia ich uprawnień, wynikających z tytułu dysponowania działką, zlokalizowaną w strefie oddziaływania planowanej inwestycji.

Badania kontrolne wykazały ponadto, że nie zrealizowano – wynikającego z art. 3 ust. 1, pkt 11 ppkt c i art. 85 ust. 3 ustawy ukiś w związku z art. 9 kpa – obowiązku podania do publicznej wiadomości, w sposób zwyczajowo przyjęty, informacji dotyczącej planowanego przedsięwzięcia i jego realizacji, w tym o wydanych decyzjach o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięć polegających na budowie elektrowni wiatrowych. Wykonaniem takiego obowiązku byłoby umieszczenie stosownego ogłoszenia w miejscu prowadzenia przedsięwzięcia, tj. choćby na tablicy ogłoszeń w miejscowości Gaj Oławski.

Najwyższa Izba Kontroli nie podziela przy tym stanowiska inspektora ds. ochrony środowiska i gospodarki wodnej Urzędu, wskazującego w złożonych wyjaśnieniach, Że wypełnienie przywołanych wyżej norm prawnych, wymagałoby montażu tablicy ogłoszeń na gruntach rolnych w miejscu usytuowania wiatraków. Dla celów publikacji informacji o planowanych przedsięwzięciu za miejsce jego lokalizacji można bowiem przyjąć miejscowość Gaj Oławski (w tym miejscową tablicę ogłoszeń), w obrębie której zlokalizowane są działki na których przewidziano budowę wiatraków.

 

Jednak Wójt Gminy Oława Jan Kownacki z Gaci ma to w d….

W tym samym miejscu Kownacki ma również masowy sprzeciw mieszkańców gminy, którym postawiono 200-metrowe wiatraki zaledwie ok. 600 metrów od ich zabudowań, wbrew ich woli.

Oto Postanowienie Wójta Gminy Oława nr RG.6721.1.2015.PP z dnia 20 października 2015, podpisane przez Jana Kownackiego z Gaci:

Postanawiam nie uwzględnić uwagi mieszkańców wsi Niwnik, Godzinowice, Jaczkowice i Gaj Oławski (podpisaną przez 194 osoby fizyczne) wniesionej pismem z dnia 08.10.2015 r. dotyczącej zapisów dopuszczających zwiększenie mocy elektrowni wiatrowych z 2,5 MW do 5 MW.

Oczywiście nie chodzi tu o jakieś „zwiększenie mocy” tylko o budowę dodatkowych dwóch wiatraków-bydlaków po 200 metrów wysokości w odległości ok. 600 metrów od zabudowy mieszkaniowej.

Ale nawet te suche dane o mocy są też kłamstwem, bo moc zainstalowana dotychczasowych czterech turbin to łącznie 3,2 MW, a nowe turbiny mają każda po 3 MW, czyli chodzi o zwiększenie mocy z 3,2 MW do 9,2 MW.

Uzasadnienie tego postanowienia, to bite cztery strony drobnego druku urzędniczego bełkotu, kompletnie pomijającego ustalenia naukowe podane na naszej stronie pod zakładką Wiatraki energetyczne w gminie Oława

Reasumując, kilkadziesiąt milionów złotych dotacji z (jak na ironię) Funduszu Ochrony Środowiska, popłynęło do Niemiec, do firmy, która sprzedała nam turbiny. Ciekawe, jak ta firma, wspólnie z firmą państwa Jeżewskich, zachęciły Kownackiego i radnych do łamania prawa, do bezczelnego przeciwstawienia się dużej grupie mieszkańców i do zgody na tę inwestycję.

Jak przestrzegaliśmy wyborców przed tym, że Kownacki zgodzi się na postawienie 200 metrowych bydlaków w sąsiedztwie ich domów, to nam nie uwierzyli. Woleli wypić wódkę „Demokratkę” rozwożoną przez „zwolenników” Kownackiego w dniu wyborów i na niego zagłosować.

Wyborcom Kownackiego proponujemy lekturę fragmentu opracowania grupy naukowców Polskiej Akademii Nauk p.t. „Elektrownie wiatrowe a zdrowie – 2010” sporządzonego przez zespół naukowców PAN: Prof. dr hab. n. med. Maria Podolak-Dawidziak, członek Komitetu Patofizjologii PAN, prof. dr. hab. inż. Adam Janiak, członek PAN, dr. inż. Mateusz Gorczyca, dr. inż. Andrzej Kozik, mgr inż. Rafał Januszkiewicz i mgr inż. Bartosz Tomeczko, potwierdzonego wynikami badań własnych i wielu badań renomowanych instytutów międzynarodowych z Francji, USA, Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii i Portugalii. Cytat z tego opracowania: (link: http://stopwiatrakom.eu/pliki/Wyniki_badan.pdf )

Początkowe objawy (1-4 lata) – zaburzenia nastroju, migreny, depresja, agresywność, irytacja (zwłaszcza w kontakcie z codziennym hałasem), nietolerancja na hałas, zaburzenia równowagi (u ok. 57 % badanych), uporczywe infekcje narządów oddechowych (gardła, oskrzeli), bronchit, spowodowane uszkodzeniem pęcherzyków w oskrzelikach i płucach.

Następnie (4-10 lat) prowadzi do patologii całego organizmu, rozprzestrzeniając się na wiele organów i powoduje: osłabienie układu odpornościowego organizmu, alergie, patologie kardiologiczne, epilepsja, bóle kręgosłupa oraz w klatce piersiowej,

Po upływie ponad 10 lat pojawiają się patologie neurologiczne, a także: bóle głowy, poważne bóle stawów, intensywne bóle mięśni, wrzody żołądka i dwunastnicy, zespół jelita nadwrażliwego, obniżenie ostrości wzroku, krwawienia z błony śluzowej nosa, spojówek, narządów układu pokarmowego oraz hemoroidy.

Przy dalszym trwaniu ekspozycji ponad 10 lat pojawiają się także patologie neuropsychiatryczne, w tym: zmniejszenie zdolności poznawczych, znaczące obniżenie ilorazu pamięci, pogłębione zaburzenia psychiczne, zaburzenia neurologiczne charakterystyczne dla rozległego uszkodzenia mózgowia - podobne do objawów choroby Parkinsona, stwardnienia rozsianego i AIDS.

Wyborcom Kownackiego i posłusznych mu radnych życzymy miłego leczenia, a wobec długich okresów oczekiwania na wizytę u lekarzy-specjalistów proponujemy już zamawiać sobie terminy wizyt.

Przejęcie władzy w kraju przez „Prawo i Sprawiedliwość” położyło wreszcie kres radosnej działalności mafii wiatrakowej w naszym kraju. Nowa ustawa przewiduje minimalną odległość wiatraków od zabudowy stanowiącą 10-krotność ich wysokości. Wiatrak o wysokości 200 metrów będzie musiał być oddalony od zabudowy co najmniej 2 kilometry. Ustawa przewiduje również cały szereg innych istotnych obostrzeń.

 

 

****************************

 

Wszystkim życzymy

Wesołych Świąt Wielkiejnocy

 

25 marca 2016

 

 

 

                                                                              Zespół redakcyjny

 

*********************************

 

Frankowicze wzywają Premier do odwołania przewodniczącego KNF z zajmowanej funkcji

 

25 marca 2016

Po skandalicznej odpowiedzi KNF na zapytania Prezydenta RP w sprawie tworzonej ustawy o kredytach indeksowanych lub denominowanych do franka szwajcarskiego, Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu” wysłało list do Premier Beaty Szydło, który jest do wglądu pod poniższym linkiem:

https://www.bankowebezprawie.pl/wp-content/uploads/2016/03/Pismo_do_Premier.pdf

Pismo to potwierdza wszystkie nasze dotychczasowe wnioski i zarzuty w całej rozciągłości.

 

 

 

******************************

 

Odpowiedzialny za sytuację w PKS w Oławie
jest przede wszystkim Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń

 

25 marca 2016

 

Nasz komentarz do informacji o kolejnej aferze w PKS w Oławie S.A. podanej przez tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” p.t. „Co się stało w PKS-ie?”

 

Oczywiście odpowiedzialność za takie kryminalne malwersacje w spółce ponosi jej prezes, a także rada nadzorcza, która takiego gów…nego prezesa toleruje. Jednak największą odpowiedzialność ponosi właściciel spółki, czyli starosta Zdzisław Brezdeń, bo spółka ta jest w 100% własnością powiatu a więc jednocześnie własnością społeczną, nad którą czuwać ma samorząd.


Mimo trwającej już od kilku lat masywnej krytyki społecznej i wielu afer w PKS-sie, Brezdeń trzyma tego nieudolnego prezesa i jeszcze bardziej nieudolną radę nadzorczą. Straty generowane przez tę spółkę idą corocznie w miliony. Już sam tylko ten fakt dyskwalifikuje zarówno zarząd PKS-u, jak i Zarząd Powiatu. Dziwię się, że członkowie lokalnej struktury PiS-u jeszcze nie postawili Brezdenia przez Rzecznikiem Dyscyplinarnym Zarządu Krajowego PiS-u. Boją się? Nie chce im się? Mają w tym jakiś udział? Co tu jest grane? Czy „dobra zmiana” trafiła w Oławie na jakiś mur?


Jeśli Brezdeń, pełniący funkcję szefa oławskiej struktury PiS-u nie potrafi tego muru rozwalić, to niech ustąpi i zrobi miejsce komuś, kto ma dość odwagi i rozumu, nie siedzi w szemranych układach z postkomuną i rozpędzi to koteryjne towarzystwo na cztery wiatry.

 

 

************************************

 

Krytyka bezpodstawna,
żeby nie powiedzieć: oszczercza

17 marca 2016

Odpowiedź na list pana Janusza Urbańczyka do Redakcji GP-WO, opublikowany w wydaniu z dnia 17 marca b.r. „Rodzina 500+, nośne hasło programu rządowego”

 

Fragmenty pominięte przez Redakcję GP-WO z powodu braku miejca są zaznaczone tym kolorem.

 

Szanowny Panie Urbańczyk!

Przede wszystkim pragnę wyrazić mój olbrzymi szacunek dla Pana, za Pana ogromne poświęcenie Pańskiemu synowi. Wśród członków i sympatyków reprezentowanego przeze mnie Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców jest sporo osób posiadających w rodzinie osoby skrzywdzone przez los, więc wiem dokładnie, jakiego poświęcenia wymaga opieka nad bliską osobą, która jest niepełnosprawna, bo się tym tematem wielokrotnie zajmowaliśmy, nie wspominając już o moich osobistych doświadczeniach w tym zakresie.

Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, z jakimi trudnościami musi się Pan borykać, żeby „związać koniec z końcem” i zapewnić Pańskiemu synowi i sobie godne życie. Dlatego też myślę, że Pański list do Redakcji GP-WP został podyktowany Pańsko rozżaleniem i troską o los Pańskiego syna, co spowodowało, że się Pan zagalopował, niestety za daleko. Myślę, że wobec Pańskiej sytuacji życiowej można to Panu wybaczyć, jednak najpierw należy wskazać Panu Pański błąd, który jest dla wielu innych osób bardzo krzywdzący.

Chodzi o to, że obwinia Pan nowy rząd za wołające o pomstę do Nieba zaniedbania rządu poprzedniego. Nowy rząd mamy dopiero niewiele ponad 100 dni i trudno od niego wymagać, żeby w tym czasie naprawił wszystko, co zepsuł rząd poprzedni przez 8 lat, a zepsuł bardzo wiele i to we wszystkich dziedzinach życia publicznego, gospodarki, działania państwa, nie wspominając już o polityce zagranicznej.

Ja wiem, że los jest dla Pana niesprawiedliwy. Jednak nie powinno to powodować, żeby Pan był dlatego niesprawiedliwy w stosunku do innych, a Pański list niestety taki jest. Pisze Pan, że takie rodziny, jak Pańska, są źle traktowane przez rząd w kontekście programu 500+, co jest nieprawdą. Program 500+ został przygotowany bardzo skrupulatnie i był konsultowany ze wszystkimi możliwymi środowiskami. Został uchwalony przez Sejm, zatwierdzony przez Senat i przez Prezydenta, a rząd wprowadza go w życie zgodnie z ustawą.

Pański problem w ogóle nie jest przedmiotem ustawy „Rodzina 500+”. Pański problem regulują zupełnie inne przepisy, które zostały wydane przez poprzedni rząd. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zajmie się również tym problemem, jednak nie jest w stanie zrobić wszystkiego na raz. Pański problem, to nie tylko brak refundacji większej ilości pieluch, lecz brak normalnej służby zdrowia w Polsce w ogóle. Cały sektor zwany służbą zdrowia musi zostać kompletnie przebudowany, od samych podstaw, poprzez likwidację NFZ, wstrzymanie prywatyzacji szpitali i usług medycznych, zapewnienie lekarzom takich warunków, żeby mogli zając się leczeniem pacjentów, a nie biurokracją, i wiele, wiele innych bardzo poważnych problemów, aż po kwestie refundacji lekarstw i środków medycznych. Taka reorganizacja całego systemu wymaga kilku lat i musi być przeprowadzona etapami.

Pańskie twierdzenie w tym kontekście, że po wyborze przez Polaków PiS, jako partii rządzącej, „nie mamy ani prawa ani sprawiedliwości”, jest nieprawdą bardzo krzywdzącą zarówno tę partię i jej wyborców, jak również aktualny Sejm i aktualny rząd. Właśnie dopiero teraz, po 8 latach rządów PO/PSL, w Polsce zaprowadzane są ład prawny i elementarna sprawiedliwość, których do tej pory faktycznie nie było, bo mieliśmy do czynienia z „ćwiąkalizacją i rzeplinizacją prawa”, z „zieloną wyspą Tuska”, „państwem, które praktycznie nie istniało”, a Polska to była już tylko „ch.. d… i kamieni kupa”.

Jak już wspomniałem, nie da się tego zmienić w 100 ani nawet w 200 dni. Patologie pozostawione przez rząd PO-PSL są tak gigantyczne i tak powszechne, że aż się wierzyć nie chce, że przez 8 lat można było tak zniszczyć kraj i państwo. Okazuje się, że można było, a kolejne audyty przeprowadzane przez nowy rząd pokazują niewiarygodny wręcz ogrom szkód wyrządzonych Polakom przez rządy PO-PSL.

Szanowny Panie Urbańczyk, na zadane przez Pana Pytanie „Liczyliście na PiS?” odpowiadam: tak - i jak do tej pory nie zawiedliśmy się ani na jotę - i dalej liczymy na PiS i tylko na PiS, bo tylko PiS chce, może i potrafi odbudować i zmienić Polskę z ubezwłasnowolnionej kolonii, zawłaszczonej przez postkomunistów, na suwerenny, samodzielny i sprawiedliwy dla wszystkich kraj.

Niestety, ludzie oderwani w ostatnich wyborach od władzy i od publicznych pieniędzy, nie mogą się z tym pogodzić i takim osobom jak Pan robią wodę z mózgu, siejąc kłamstwa i fałsz na temat aktualnego rządu. Ot, choćby dziś, zwołali kilkusetosobową demonstrację w Warszawie przeciwko nowej ustawie o gruntach rolnych, która ucina masową wyprzedaż polskiej ziemi spekulantom zagranicznym i krajowym. Głoszą przy tym hasła, że ustawa ta rzekomo uniemożliwia polskim rolnikom dziedziczenie gruntów rolnych, co jest ewidentnym kłamstwem, bo ta ustawa w ogóle nic o tym nie mówi, a dziedziczenie jest uregulowane prawem cywilnym, które w tym zakresie nie jest zmieniane. To właśnie ci bezczelni kłamcy z PO, PSL, Nowoczesnej-Petru i KOD głoszą hasła o rzekomym braku prawa i sprawiedliwości, a Pan bezmyślnie te kłamstwa powtarza i to na łamach poczytnego tygodnika. Tak nie można.

Proponuję Panu częściej zaglądać do TVP 1, do Telewizji Republika, do „Gazety Polskiej”, to się Pan przekona, jak dzisiejsza opozycja PO, PSL, Nowoczesna-Peru itd. szerzy fałsz i kłamstwa, co zresztą robiła jako koalicja rządząca przez ostatnie 8 lat.

W imieniu naszego Stowarzyszenia, jak i moim własnym, życzę Panu wszelkiej pomyślności, a przede wszystkim zdrowia Pańskiemu synowi i Panu, aby już nigdy Pański syn nie cierpiał z powodu kamienia nerkowego, ani żadnej innej dolegliwości. Życzę Panu również, aby liczył Pan na PiS, chociażby na zasadzie znanego powiedzenia: „bo dobry Bóg już zrobił co mógł, teraz trzeba zawołać fachowca.” Ale żarty na bok. Przekona się Pan już wkrótce o tym, że właśnie dzięki PiS-owi Pańska sytuacja, jak i wielu Polaków, ulegnie radykalnej poprawie – już się poprawia.

                                                                                  Z wyrazami szacunku
                                                                                  Rolf Michalowski
                                                                                  Pełnomocnik SMSM

 

 

*********************************

 

Certyfikat ISO 9001:2009 dla Brezdenia
czyli
„pic na wodę i fotomontaż”

 

13 marca 2016

Urząd Dozoru Technicznego udzielił Starostwu Powiatowemu w Oławie kolejnego certyfikatu ISO zarządzania jakością. Poinformowało o tym Starostwo Powiatowe na łamach tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w wydaniu z dnia 10 marca b.r.

Jak wiemy, starostą jest już drugą kadencję Zdzisław Brezdeń, mający na swoim koncie takie afery, jak LGD, PKS, wydanie urzędowych zezwoleń na trucie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez fabryki Stanowickiej Strefy Gospodarczej, poważne nieprawidłowości w księgowości starostwa, niszczenie stowarzyszenia mieszkańców upominającego się o ich prawa itd.

ISO, w tym wypadku wg normy 9001:2009, stanowi certyfikat dobrego zarządzania jakością, w tym prawidłowego zarządzania zasobami i wysokiej jakości obsługi mieszkańców.

Niech mnie świnia powącha, jeśli Brezdeń prawidłowo zarządza zasobami, jak np. zasobami spółki PKS w Oławie, która w całości stanowi własność powiatu oławskiego. Zarządzanie oławskim PKS-em można śmiało nazwać dywersją gospodarczą, oczywiście zgodną z ISO 9001:2009, jakżeby inaczej.

O jakości obsługi mieszkańców, w szczególności przez Wydział Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Oławie, nie można niestety powiedzieć nic dobrego. Wręcz przeciwnie, wydział ten, pod czujnym okiem Brezdenia, raczej dba o niszczenie i degradację środowiska, wydając kolejne zezwolenia na zanieczyszczanie atmosfery przez przemysł w bezpośrednim sąsiedztwie dużych osiedli mieszkaniowych w Stanowicach i Marcinkowicach, a także tolerując systematyczne niszczenie lasu i terenów zielonych w Stanowicach przez Wójta Gminy Oława. O drogach powiatowych lepiej w ogóle nie wspominać, bo Mieszkańcom powiatu na samo wspomnienie tego tematu jeżą się włosy na głowach i otwierają noże w kieszeniach. Ale wszystko to dzieje się oczywiście wg wymagań międzynarodowej normy ISO 9001:2009. Niech ktoś tylko spróbuje zaprzeczyć.

Tak właśnie wygląda „skuteczna” realizacja zadań publicznych, którą Brezdeniowi poświadczyła jednostka certyfikująca ISO. I nie wiadomo, czy umierać ze śmiechu, czy z rozpaczy.

Jest jednak światło w tunelu. Rozpoczęła się już kompleksowa naprawa państwa, pilnie potrzebna dosłownie we wszystkich sektorach gospodarczych i publicznych naszego kraju. Na samorządy też przyjdzie czas. Jeszcze trochę cierpliwości. I żadne ISO nie uchroni samorządów przed głębokimi zmianami, w tym personalnymi. Pojęcie samorząd przestanie już oznaczać samowolę miejscowych sitw, a wybory samorządowe będą wyborami, a nie spektaklem fałszerstw, manipulacji i korupcji.

Zdzisław Brezdeń, jako szef lokalnej struktury Prawa i Sprawiedliwości, może jednak już teraz złożyć meldunek pani Premier Szydło: Mamy nowy certyfikat ISO! Jest już lepiej… lepiej… nie mówić.

Z pewnością zasługi Brezdenia w „dobrej zmianie” zostaną wkrótce dostrzeżone i docenione. Czekamy na to.

                                                                                              Rolf Michałowski

 

***************************

 

Kolejny popis chamstwa
wójta Gminy Oława
Jana Kownackiego z Gaci

12 marca 2016

Wójt Gminy Oława Jan Kownacki z Gaci, zamiast chronić Mieszkańców gminy przed przestępcami, chroni… przestępców przed monitoringiem przestrzeni publicznej, jaką jest podwórze wielorodzinnego gminnego budynku mieszkalnego. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe, chociaż po Kownackim właściwie można spodziewać się wszystkiego najgorszego.

Jak informuje tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w wydaniu z dnia 10 marca b.r. w artykule p.t. „Gdzie można zamontować kamerę i kto na to pozwala”, Kownacki ma zamiar zdemontować monitoring podwórza, który Mieszkańcy domu przy ul. Szkolnej w Marcinkowicach założyli na własny koszt.

Myśleliśmy, że Kownacki już nas niczym nie może zaskoczyć, żadnym nowym draństwem, żadnym nowym świństwem, żadnym chamstwem, jednak jego energia kryminalna jest nie do przebicia.

Już sam widok budynku mieszkalnego przy ul. Szkolnej, będącego własnością gminy (zobacz zdjęcie do ww. artykułu w „Powiatowej”), przyprawia o mdłości. Odrapany, zaniedbany – straszy przechodniów i jest namacalnym dowodem na to, jak Kownacki i jego administracja traktują Mieszkańców gminy. W Gaci - rodzinnej wsi Kownackiego, gmina wybudowała luksusową halę sportową za grube miliony, ale na remont gminnych budynków mieszkalnych w innych miejscowościach, w których mieszkają ludzie płacący gminie sowity czynsz, gmina nie daje pieniędzy.

Jak się Mieszkańcy upominają o swoje prawa, to są natychmiast szykanowani i prześladowani. Członkowie naszego Stowarzyszenia mogą napisać o tym grubą książkę. Tak też jest z Mieszkańcami budynku przy ul. Szkolnej w Marcinkowicach. Nie ściga się przestępców, a szczególnie tych w samorządzie, lecz tych, którzy przestępstwa wykrywają i upubliczniają. Właśnie takie skandaliczne zachowanie władzy spowodowało, że cały obóz PO-PSL został przez Wyborców odsunięty od władzy w państwie. Niestety w samorządach straszą ciągle jeszcze duchy ze sfałszowanych wyborów i tylko dlatego taki Kownacki ciągle jeszcze jest wójtem, mimo popełnienia całej gamy przestępstw, stwierdzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli, Centralne Biuro Antykorupcyjne i Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Najgorsze jednak w tym jest to, że przestępcze działania Kownackiego znajdują poparcie w Radzie Gminy, a jak w tym wypadku, nawet samej Przewodniczącej Rady Gminy Oława, Mirosławy Księżopolskiej z Owczar, która odmówiła Mieszkańcom Marcinkowic pomocy w walce z przestępcami i poparła chamskie zachowanie Kownackiego. Nie jest to jednak jej pierwszy pokaz hipokryzji i fałszu. Już w poprzedniej kadencji zabłysnęła swoim zakłamaniem – zobacz: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/kto-rzdzi-gmin-oawa.html

Jej zdaniem, nie ten kala własne gniazdo, kto robi w gnieździe gnój, tylko ten, który wskazuje ten gnój i ujawnia sprawców tego gnoju. To jest klasyczny przykład „polityki” PO, PSL, a ostatnio też bandy Petru i KOD-u. U nas to się nazywa BBS, LZS i jak tam jeszcze.

Mieszkaniec, który na własny koszt założył monitoring terenu podwórza budynku przy ul. Szkolnej w Marcinkowicach, Grzegorz Giełżecki, „podpadł” wcześniej Kownackiemu i Księżopolskiej tym, że upominał się o swoje prawa Mieszkańca-lokatora, a jak mu ich odmówiono, złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych. Podejrzenie było zasadne, jednak „usłużna” prokuratura umorzyła postępowanie, tak samo, jak w ponad dwudziestu wypadkach zawiadomień złożonych przez nasze Stowarzyszenie, choć dowody były niezbite i dostarczone przez NIK, CBA i WSA.

Szczytem hipokryzji i zakłamania Kownackiego jest to, że chcąc przemocą zdemontować założony przez Mieszkańców monitoring podwórza, czyli likwidując ochronę lokatorów przed przestępcami i wandalami, powołuje się na ustawę… o ochronie lokatorów.

Okazuje się też, że to nie wójt Kownacki chroniący bandziorów i wandali przed monitoringiem publicznej przestrzeni, jest zły, tylko zły jest Mieszkaniec, który założył tam monitoring na własny koszt, bo Mieszkaniec ten jest „konfliktowy” i „ciągle ma pretensje o wszystko”, jak twierdzi Kownacki.

Ruszyła już machina prawdziwej sprawiedliwości, czyli wymiany prokuratorów usłużnych skorumpowanej władzy na prokuratorów uczciwych, ścigających przestępców również w organach władzy. Tylko patrzeć, jak dotrze to do Oławy. Wyciągniemy wtedy z szuflad wszystkie umorzone dotychczas śledztwa przeciwko Kownackiemu, a także przeciwko wielu radnym i paru oligarchom i spowodujemy wznowienie tych śledztw. Prócz tego nowa władza w Polsce zadba o to, żeby kolejne wybory samorządowe nie zostały sfałszowane, jak wszystkie do tej pory.

Tak na marginesie, z wypowiedzi radnej Mirosławy Księżopolskiej, udzielonej redaktor „Powiatowej” wynika, że ktoś z lokatorów budynku przy ul. Szkolnej w Marcinkowicach nie zgadza się na monitoring podwórza. Zbadamy, czy ma coś do ukrycia, czy działa tylko z czystej nienawiści do wrogów jedynie słusznego, naszego ukochanego wójta, Jana Kownackiego z Gaci.

 

*********************************

 

W sprawie biskupa Pieronka
piszemy do Ojca Świętego

6 marca 2016

Zobacz tutaj: Biskup Pieronek

 

 

***************************

 

Wypowiedź Premier Beaty Szydło

dedykujemy
lokalnemu działaczowi Prawa i Sprawiedliwości, Zdzisławowi Brezdeniowi.

5 marca 2016

„Polacy są wyjątkowo pracowitym i przedsiębiorczym narodem. Gdybyśmy rozliczyli PRL, nie pozwolili ludziom z komunistyczną przeszłością przejmować za bezcen majątku narodowego, gdybyśmy rozbijali układy rodem ze służb specjalnych z poprzedniego systemu i dbali o uczciwy rozwój Polski, bylibyśmy państwem znacznie zamożniejszym. Mamy naprawdę ogromny potencjał, ale obciążenia z przeszłości są kulą u nogi.”

Źródło: „Gazeta Polska” wydanie z dnia 2 marca 2016.

Zdzisław Brezdeń, zamiast rozbijać układy rodem ze służb specjalnych PRL, wspierał je i wspiera je do dziś. W zamian za to ma już drugą kadencję stanowisko starosty nadane mu przez układ oławskiej sitwy postkomunistycznej.

 

Dalszą część wypowiedzi pani Premier Szydło dedykujemy pani Prokurator Procyk-Jończyk – szefowej Prokuratury Rejonowej w Oławie, pod której czujnym okiem umorzono wiele śledztw przeciwko przestępcom w szeregach oławskich samorządów i wśród oligarchów:

„Wymiar sprawiedliwości przetrwał niemal w stanie nienaruszonym od PRL. Miał się oczyścić, nie był tym jednak zainteresowany. I dzisiaj wymiar sprawiedliwości – dużo za późno – po prostu musi przejść gruntowne zmiany. Wiem, iż to wywoła potężne ataki tych, dla których dzisiejszy stan jest korzystny. Trudno. Przetrwamy je. A jeśli chodzi o uwikłanie polityczne, to chyba jest ono widoczne gołym okiem. Jeśli prezes Trybunału Konstytucyjnego niemal wcielił się w rolę lidera protestu politycznego, to trudno o lepsze potwierdzenie tej tezy. (…) Polska płaci potężną cenę za tzw. grubą kreskę.”\

Źródło: „Gazeta Polska” wydanie z dnia 2 marca 2016.

Nasza „oberprokurator” pewnie przejdzie teraz bardzo szybko na „zasłużoną” emeryturę, co jednak wcale nie znaczy, że Mieszkańcy odpuszczą jej chronienie przestępców. Na to niech nie liczy. Zostanie z tego rozliczona i to bardzo skrupulatnie.

A co zrobimy z naszym „oberpisowcem”? Mieszkańcy, a w szczególności członkowie Prawa i Sprawiedliwości, też mu nie odpuszczą. Przede wszystkim musi zostać wydalony z PiS-u, a potem zajmie się nim prokurator, taki spoza postkomunistycznego układu.

 

*******************************

 

Sprawa stara, bo ma już kilkanaście lat, ale ciągle aktualna

czyli

rozpasana samowola i niewiarygodne chamstwo prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Jelczu-Laskowicach, Jerzego Worwy, niestety wspierane przez lokalne władze i przez dotychczasową prokuraturę (dotychczasową, bo od jutra nastąpią gruntowne zmiany w prokuraturze, a w efekcie koniec bezkarności przestępców w samorządach opanowanych przez lokalne sitwy)

4 marca 2016

“Będę budował, co mi się podoba, i co mi pani zrobi?” – twierdził publicznie Jerzy Worwa, figurujący na oficjalnej liście IPN jako były współpracownik komunistycznej bezpieki (zobacz informację poniżej z dnia 1 marca 2016)

W dzisiejszym papierowym wydaniu tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” Jerzy Worwa tłumaczy się, iż rzekomo pomylił się w oświadczeniu lustracyjnym i dlatego znalazł się na liście byłych współpracowników SB. Wygląda to na taką samą bajeczkę, jak  rzekomo sfałszowana teczka „Bolka”. A nawet, gdyby rzeczywiście Worwa popełnił tak kardynalny błąd w tak ważnym dokumencie, to tym bardziej nie powinien pełnić żadnych funkcji publicznych, bo może nadal popełniać kardynalne „błędy”, np. powodujące, że publiczne pieniądze będą trafiać do kieszeni skorumpowanych polityków i oligarchów, albo że w nocnej akcji i bez żadnego zezwolenia zbuduje kontenerową kotłownię gazową przylepioną do bloku mieszkalnego, jak to jest poniżej przedstawione:

W 2001 roku przy jednym z bloków przy ul. Grabskiego wybudowano w nocy (!!!) kotłownię, która od tamtego czasu zaczęła skutecznie uprzykrzać życie mieszkańcom tego bloku, a zwłaszcza tym, mającym mieszkanie tuż przy kominie. Narzekali oni na bezustanny szum dochodzący z kotłowni i komina, przylegającego do ich mieszkania. Spośród mieszkańców tego bloku sprawy w swoje ręce wzięła Anna Kotlińska. Sprawa przeszła przez wszystkie możliwe instytucje. Tej kotłowni nie przewidywały żadne plany, więc budowano ją w nocy. W dodatku, w starym bloku mieszkalnym. Łatwo sobie wyobrazić, jakie piekło zgotowała ludziom ta kotłownia. Nie pytając mieszkańców o zgodę, Worwa zawarł umowę z firmą aż na 20 lat. Ciszę zakłócał ludziom huk urządzeń kotłowni, zlokalizowanej pod ich mieszkaniami. Kotłownię wybudowano w całkowitej tajemnicy przed mieszkańcami, w dużej mierze w nocy. Blok nie został do tego przystosowany, nie przewidziano nawet tłumików. Trudno opisać koszmar, który przeżyli mieszkańcy. Poziom hałasu docierającego do mieszkań był tak duży, że uniemożliwiał życie i spanie w nocy. Pani Kotlińska i mieszkańcy mogli jedynie spać w ludzkich warunkach, gdy nocowali poza swoimi mieszkaniami. Nieustanny hałas doprowadzał ludzi do stanu skrajnego wyczerpania. Zwrócono się do dziesiątek instytucji odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację. Sprawa trafiła też do Rzecznika Praw Obywatelskich. Nakazano powtórzenie badań hałasu. Niestety, tak jak przy każdej kontroli, kotłownię wyłączono. A co na to prezes SM-LW w J-L Jerzy Worwa? Oto przykłady jego wypowiedzi do Kotlińskiej (wg relacji z prasy):
“Znowu pani wygłasza te swoje monologi!

“Będę budował, co mi się podoba, i co mi pani zrobi?”

Nasza „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” informowała o tym skandalu wielokrotnie, niestety nie ma już dostępu do tych artykułów, które były w internetowym archiwum GP-WO pod poniższymi likami:

gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,1692.htm
gazeta.olawa.pl/archiwum2/aktualnosci,wiecej,2552.htm
www.gazeta.olawa.pl/archiwum/2000/listy/2004/37l1.htm
www.gazeta.olawa.pl/archiwum/2000/polityka/2003/11p1.htm

Źródło: http://forum.gazeta.pl/forum/w,24395,136238816,136238816,Do_zwolennikow_BBS_i_cynika_Worwy.html

 

Na prośbę Mieszkańców nasze Stowarzyszenie zajmie się tą sprawą, traktując ją jako priorytetową, ponieważ już nie tylko hałas, ale przede wszystkim bardzo silne wibracje emitowane przez przyklejony do bloku mieszkalnego kontener z kotłownią, powodują bardzo poważne i śmiertelnie niebezpieczne schorzenia Mieszkańców, nie wspominając już o pękaniu ścian budynku.

Będziemy dążyć do natychmiastowego zatrzymania tej nielegalnej kotłowni i do przeniesienia jej w inne miejsce, odpowiednio oddalone od budynków mieszkalnych, co przy tzw. kotłowni kontenerowej nie stanowi trudnego zadania. Sezon grzewczy się kończy, więc Mieszkańcy czerpiący ciepło z tej kotłowni nie ucierpią.

Będziemy też dążyć do usunięcia Jerzego Worwy z wszelkich funkcji publicznych (prezes spółdzielni mieszkaniowej obracającej środkami publicznymi pełni funkcję publiczną), a także do przykładnego ukarania osób odpowiedzialnych za tolerowanie tego stanu w Powiatowym i w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, podczas gdy w tej samej gminie instytucje te zaprzęgają cały swój urzędniczy aparat do przeprowadzenia rozbiórki barakowozu na prywatnej działce, w którym mieszka samotna i schorowana starsza kobieta.

Spowodujemy też dogłębne zbadanie zasadności umorzenia kolejnych śledztw w tej sprawie przez prokuraturę. Spróbujemy również wyjaśnić, dlaczego policjant wezwany na interwencję z powodu zakłócania ciszy nocnej prze tę kotłownię, najpierw stwierdził fakt takiego zakłócania, a potem przed sądem zeznał, iż zakłócenia nie było.

Aby pokazać rangę, do jakiej ta sprawa doszła już dziewięć lat temu, przytaczamy poniżej

Oświadczenie złożone
przez senatora Adama Bielę

Oświadczenie skierowane do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego RP Zbigniewa Ziobry

Wielce Szanowny Panie Ministrze!

Pani Anna Kotlińska, zamieszkała przy ulicy Grabskiego 6 m. 4, 55-231 Jelcz-Laskowice, zwróciła się do mnie w sprawie notorycznego umarzania przez Prokuraturę Rejonową w Oławie spraw dotyczących spółdzielni mieszkaniowej w Jelczu-Laskowicach. Jej zdaniem przyczyną tego stanu rzeczy może być fakt, iż zastępca prezesa tej spółdzielni, pani Joanna Wibły, pracuje w Prokuraturze Rejonowej w Jelczu-Laskowicach jako kierownik sekretariatu. Tak się zawsze składało, że sprawy związane ze spółdzielnią mieszkaniową z Jelcza-Laskowic, kierowane do tej prokuratury, zawsze były umarzane.

Pan Józef Kuśnierek otrzymał stosowne wyjaśnienie z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu (pismo datowane dnia 27 sierpnia 2003 r. dotyczące spraw o sygnaturach I Dsn. 128/01/Oł oraz I Dsn. 126/02/Oł), iż pani Joanna Wibły uzyskała zgodę prokuratora okręgowego na zatrudnienie w spółdzielni mieszkaniowej w charakterze nieetatowego członka zarządu. Jednakże z oficjalnych dokumentów wynika, że jest ona etatowym członkiem zarządu, o czym wiadomo nawet z lokalnej prasy (artykuł pod tytułem "Spółdzielnia - jubilatka" w "Gazecie Powiatowej", nr 47/2003, którego autorem jest Monika Gałuszka-Sucharska).

Pani Anna Kotlińska napisała w tej sprawie pismo do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu* (datowane 4 grudnia 2006 r.), która jednak uchyliła się od udzielenia odpowiedzi. Skierowała wobec tego kolejne pismo w przedmiotowej sprawie do Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu (pismo datowane 18 marca 2007 r.), która jednak skierowała tę korespondencję do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Z kolei Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, odpowiadając na pismo pani Anny Kotlińskiej (III Ko 33/06 z dnia 28 lutego 2007 r.) informuje ją wprawdzie o przekazaniu postępowania Ds. 2387/05 do prowadzenia Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy, gdzie kontynuowane jest pod nrem Ds. 2390/06, jednak odpowiedź w sprawie niejasności w zatrudnieniu pani Joanny Wibły dalej pozostaje.

W tym kontekście zastanawiające jest, dlaczego aż tak długo zwlekano z przekazaniem postępowania innej prokuraturze, skoro sprawa jest aż nadto jaskrawa.

Prosiłbym jednocześnie o kompetentne wyjaśnienie sprawy zatrudnienia pani Joanny Wibły w kontekście tej sytuacji.

Z wyrazami szacunku i uznania
Adam Biela

Źródło: http://ww2.senat.pl/k6/dok/sten/oswiad/biela/3102.htm

 

Jak wiemy, w roku 2007 władzę przejęła koalicja PO-PSL, która tej sprawie (i wielu innym) ukręciła łeb. Ponieważ jednak pan Zbigniew Ziobro znowu jest ministrem sprawiedliwości, przypomnimy mu o tej sprawie, której z wiadomych przyczyn nie mógł wówczas już załatwić do końca.

Ówczesny Prokurator Generalny zdążył jednak odpowiedzieć na powyższe oświadczenie Senatora Bieli, ustalić nieprawidłowości w działaniu lokalnej prokuratury i nawet spowodować zabranie śledztwa Prokuraturze Rejonowej w Oławie w sprawie kotłowni i przekazanie go do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy – tekst odpowiedzi jest pod tym linkiem: http://ww2.senat.pl/k6/dok/sten/oswiad/biela/3102o.pdf

Jednak, jak wiemy z kilkunastu spraw umorzonych przez oleśnicką prokuraturę dotyczących samorządu Gminy Oława, tamtejsza prokuratura również dzielnie chroniła przestępców w szeregach oławskiego samorządu, zamiast ich ścigać. Szczególnie „zasłużyła” się w tym jedna pani prokurator (Krzyżaczka-Zołzula, czy jakoś tak).

 

 

*********************************

 

Starostą Oławskim jest wyjątkowa kanalia

Jak starosta Zdzisław Brezdeń obszedł się ze schorowaną, samotną starszą kobietą

3 marca 2016

Korespondencja naszego Stowarzyszenia w tej sprawie ze Starostą Oławskim poniżej (imię i nazwisko osoby pokrzywzonej zmienione):

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Starosta Oławski
Sz. Pan Zdzisław Brezdeń - osobiście                          wstępnie faksem
ul. 3 Maja 1                                                                       71 301 15 62

55-200 Oława

 

Data: 8 stycznia 2016r.

Prośba o interwencję.

Szanowny Panie Starosto!

Uprzejmie prosimy o pilne podjęcie interwencji w sprawie mieszkanki wsi (…) w gminie Jelcz-Laskowice, Pani Agaty Kowalewskiej, (…), którą urzędnicy chcą eksmitować z… barakowozu stojącego na małej działce będącej jej własnością.

Batalia Pani Agaty Kowalewskiej z urzędnikami o ten prowizoryczny dach nad głową trwa już od kilku lat. Jak nas pani Kowalewska poinformowała, jej wnioski o zgodę na stanie barakowozu na jej własnej działce pozostają bez odpowiedzi, albo są rozstrzygane negatywnie. Jej ostatni wniosek został sporządzony przez specjalistów-wolontariuszy z naszego Stowarzyszenia posiadających odpowiednie uprawnienia, a więc profesjonalnie i mimo tego pozostaje od wielu miesięcy bez żadnej odpowiedzi.

Pani Kowalewska jest osobą starszą, schorowaną i żyjącą samotnie z bardzo małej emerytury. Podejście urzędników do jej problemu nosi znamiona szykan. Urzędnicy z nadzoru budowlanego wszczęli nawet postępowanie karne przeciwko Pani Kowalewskiej, które prokurator umorzył jako bezsensowne. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś celowo zmierza do wyrzucenia pani Kowalewskiej z jej działki, dążąc do „rozbiórki” jej barakowozu i blaszanego garażu , jako „nielegalnych budowli”.

Uważamy, że po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, taki skandal nie może się wydarzyć i że Pan, jako Starosta, nie dopuści do tego, żeby starsza, samotna i schorowana kobieta została wyrzucona z jej własnej działki i pozbawiona nawet tego prowizorycznego dachu nad głową, jakim jest barakowóz.

                                                                                                                         Z wyrazami szacunku

                                                                                  Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                                  Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  PEŁNOMOCNIK

 

A to treść odpowiedzi starosty Zdzisława Brezdenia:

 


 

... i nasza riposta:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Starosta Oławski
Sz. Pan Zdzisław Brezdeń - osobiście                             wstęnie faksem
ul. 3 Maja 1                                                                          71 301 15 62

55-200 Oława

 

Data: 09 lutego 2016r.

Nasz znak: IM-31705 (proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)
Nasze pismo z dnia 08 stycznia 2016
Wasze pismo nr OR.2011.1.2016 z dnia 15 stycznia 2016

 

Szanowny Panie Starosto!

Pańska odpowiedź na naszą uprzejmą prośbę o pomoc schorowanej, samotnej, starszej Mieszkance Gminy Jelcz-Laskowice jest skandaliczna.

Przede wszystkim, zamiast zbadać przekazaną przez nas sprawę, pisze Pan jakieś przypuszczenia, czego sprawa miałaby dotyczyć, nie podejmując choćby próby ustalenia, kto i dlaczego doprowadził do tej niewiarygodnej sytuacji.

Jednocześnie, bez żadnego zbadania sprawy, pisze Pan, iż chodzi o kompetencje jakichś innych, nie wymienionych przez Pana organów, na których stanowiska Starosta podobno nie ma wpływu i jednocześnie odsyła Pan nas do zastosowania przewidzianych prawem środków, służących zapobieganiu przewlekłości postępowań.

Jest to stek bzdurnych wykrętów według „najlepszych” wzorów kopaczki smoleńskiej na metr. Brał Pan u niej nauki? Jak działacz Prawa i Sprawiedliwości może dopuścić się takiej arogancji i takiej niekompetencji?

Zaniedbania i szykany w przestawionej Panu sprawie miały i nadal mają miejsce w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Oławie, o czym Pan doskonale wie, ponieważ kopię ww. pisma skierował Pan do wiadomości tegoż Inspektoratu.

Ponieważ chyba Pan o tym zupełnie zapomniał, przypominamy Panu bardzo, ale to bardzo uprzejmie, że jednostka ta podlega staroście, a Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego powołuje właśnie starosta, czyli Pan osobiście. I Pan śmie twierdzić, że nie ma Pan wpływu na pracę tego organu?! Ma Pan Mieszkańców za idiotów?!

Oczywiście nie może Pan wydawać Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego poleceń dotyczących jego merytorycznych rozstrzygnięć (np. pozwoleń na budowę), ale może Pan i powinien kontrolować i egzekwować prawidłowe prowadzenie postępowań przez ten organ, w szczególności tych dotyczących zwykłych mieszkańców, nie mających wiedzy fachowej, nie potrafiących upomnieć się o swoje racje i dlatego wielokrotnie krzywdzonych.

Pańskie „nic nie mogę” jest już znane w całym powiecie od lat. My jednak wiemy, co Pan może, np. może Pan z wielkim powodzeniem dbać o interesy lokalnej sitwy postkomunistycznej, co widać na każdym kroku.

Mógł Pan np. wydać pozwolenie na 20-krotne zwiększenie emisji tlenku azotu do atmosfery przez jeden z zakładów w Stanowicach. Mógł Pan ponowie puścić ruch wielkich ciężarówek do kopalni piasku przez świeżo odnowioną drogę przez środek Bystrzycy. Mógł Pan wydać zgodę na składowanie materiałów pylących na terenie otwartym jednego z zakładów w Stanowicach, chociaż miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego tego wyraźnie zabrania, żeby wyliczyć tylko te najważniejsze Pańskie „a jednak mogę”.

Jeden z sympatyków naszego Stowarzyszenia, notabene będący członkiem Prawa i Sprawiedliwości, tak wyraził się o Panu: „Żmija będąca na usługach miejscowej sitwy postkomunistów, wyhodowana na piersi PiS”. Jak Pan myśli? Dlaczego nie został Pan posłem? Dlaczego nie został Pan wicewojewodą? Dlaczego niczym Pan nie został, mimo przejęcia władzy w kraju przez PiS, poza tym, na co pozwolili Panu miejscowi postkomuniści?

Wyładowuje Pan teraz swoją frustrację na samotnej, schorowanej starszej kobiecie, nad którą pastwią się podlegający Panu urzędnicy? Powinien się Pan spalić ze wstydu. Znamy Prawo i Sprawiedliwość z zupełnie innych standardów.

                                                                                 

                                                                                  Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                                  Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  PEŁNOMOCNIK

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

*************************

 

Nasza nowa akcja
„Szukamy Oławskich Bolków”

Wykrywamy i publicznie przedstawiamy byłych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa (SB)
pełniących funkcje publiczne w Powiecie Oławskim

1 marca 2016

W dniu Święta Żołnierzy Niezłomnych, „Wyklętych” przez komunistów i postkomunistów, przedstawiamy pierwszego byłego współpracownika zbrodniczej organizacji komunistycznej, jaką była SB (wcześniej UB, a jeszcze wcześniej NKWD), który sprawuje dziś aż dwie funkcje publiczne jednocześnie w Powiecie Oławskim, a dokładnie w Jelczu-Laskowicach.

Chodzi o prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Jelczu-Laskowicach,

Szanownego Pana byłego esbeckiego szpicla, Jerzego Worwę,

który jednocześnie jest członkiem organu nadzoru Miejsko-Gminnego Centrum Sportu i Rekreacji w Jelczu-Laskowicach.

Funkcje kierownicze lub nadzorcze w niektórych podmiotach gospodarczych obracających środkami publicznymi, jak tutaj Spółdzielnia Mieszkaniowa i Miejsko-Gminne Centrum Sportu i Rekreacji Sp. z o.o., czy np. PKS S.A. w Oławie, są funkcjami publicznymi, których nie mogą pełnić byli współpracownicy komunistycznych służb represji.

Skąd wiemy, że to właśnie ten Jerzy Worwa jest byłym współpracownikiem SB? Wiemy to z Internetu.

Wystarczy do wyszukiwarki internetowej wpisać hasło “Lista agentów SB” a ukażą się przynajmniej dwa adresy stron zawierających oficjalne listy IPN, w których znajdujemy:

Jerzy Worwa, syn Władysława, ur. 1954

https://www.facebook.com/ArchiwaIpn/posts/212850588822703

http://www.andrzejewski.siedlce.pl/lista-agentow-sb.html?order_by=nazwisko&sort=desc

Młodym czytelnikom wyjaśniamy, że SB – wcześniej UB, jeszcze wcześniej NKWD, to najpierw bolszewicka, a później komunistyczna organizacja przestępcza, mająca na sumieniu tak potężną listę mordów na Polakach, że śmiało można mówić o ludobójstwie. Między innymi zbrodnia katyńska jest „dziełem” tej organizacji, a także mordowanie i torturowanie dziesiątków tysięcy tzw. Żołnierzy Wyklętych, czyli żołnierzy z oddziałów AK, WiN, NSZ itd. walczących z bronią w ręku z sowiecką okupacją Polski w latach 1944 do 1957.

Komunistyczna SB ma na swoim „koncie” takie głośne morderstwa, jak bł. ks. Jerzego Popiełuszki i wielu, wielu innych polskich patriotów.

To jest ta sama SB, której płatnym szpiclem był niejaki „Bolek”, czyli, jak wynika z dokumentów IPN, były Prezydent RP i przywódca „Solidarności” w latach 80. ubiegłego wieku, Lech Wałęsa.

Jak powszechnie wiadomo, władze III. RP zatrzymały wszczętą już dekomunizację i deubekizację, co spowodowało zupełną bezkarność esbeckich zbrodniarzy i komunistycznej agentury Moskwy, takich jak Wojciech Jaruzelski, czy Czesław Kiszczak, których ciągle jeszcze pełno jest w różnych organach państwowych i samorządowych.

W ramach naszej nowej akcji będziemy po kolei wyciągać z ciemności i prezentować opinii publicznej „Bolków” w Powiecie Oławskim, którzy pełnią jeszcze funkcje publiczne.

 

Panie esbecki szpiclu Jerzy Marianie Worwa!

W imieniu Mieszkańców Jelcza-Laskowic wzywamy Pana do natychmiastowego ustąpienia ze wszystkich  zajmowanych przez Pana funkcji publicznych!

 

 

*******************************

 

Niebezpieczny przystanek autobusowy
w Stanowicach

 

28 lutego 2016

 

W wyniku naszej kolejnej już interwencji Kancelaria Premiera zobowiązuje Ministra Infrastruktury i Środowiska do zajęcia się sprawą, za to Zastępca Dyrektora Oddziału GDDKiA, Monika Kubicz, ma to w d… i od sześciu lat nie chce dać pieniędzy na przesunięcie przystanków w bezpieczne miejsce rzekomo nie ma na to wpływu (!!!) i ciągle tylko opiniuje i opiniuje…. Czy minister poradzi sobie z tą babą?

 

Szczegóły są tu: Przystanek autobusowy w Stanowicach

 

 

***************************

 

DZIŚ MIJA 70. MIESIĘCZNICA

ZBRODNI SMOLEŃSIEJ

 


10 lutego 2016

Dziś minęło 70 miesięcy od 10 kwietnia 2010 roku, najtragiczniejszej daty w historii Polski od czasu II Wojny Światowej. W tym dniu podstępnie zamordowano urzędującego Prezydenta RP, prof. Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonkę i 94 innych wspaniałych Polaków, kwiatu prawdziwej polskiej elity, w tym całego najwyższego dowództwa Polskiej Armii, wielu czołowych urzędników państwowych i wielu zasłużonych patriotów, jak były Prezydent RP na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, czy legenda „Solidarności” Anna Walentynowicz, żeby wymienić tylko tych najbardziej symbolicznych.

Niestety, dopiero teraz, po odsunięciu od władzy postkomunistycznej mafii, dzięki masowej społecznej kontroli wyborów, otworzyła się możliwość przeprowadzenia w tej sprawie rzetelnego śledztwa, bez matactwa, bez ukrywania i fałszowania dowodów, bez nagonki medialnej na tych, którzy oczekują prawdy i bez wierutnych kłamstw, a także bez „seryjnego samobójcy”, który zgasił życie kilku bardzo ważnych świadków.

Czekaliśmy na to prawie 6 lat, ale nie bezczynnie. Równolegle do zakłamanych organów rządu postkomunistów nad wyjaśnianiem tej niesłychanej zbrodni pracował „Parlamentarny Zespół ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z dnia 10 kwietnia 2010” pod kierownictwem Antoniego Macierewicza, składający się z około 100 posłów i senatorów Sejmu, ściśle współpracujący z kilkudziesięcioma wybitnymi specjalistami różnych branż z całego świata.

Wyniki tych prac, skrupulatnie udokumentowane i opublikowane w kilku kolejnych raportach tego Zespołu, zostaną teraz wykorzystane przez nową komisję rządową, tym razem rządu utworzonego przez uczciwych Polaków.

Już tylko na podstawie badań i raportów ww. Zespołu Parlamentarnego można przekonać się, że istnieje przynajmniej kilkadziesiąt niezbitych dowodów na to, że katastrofa smoleńska była zaplanowaną zbrodnią. Nie ma co do tego absolutnie żadnych wątpliwości. Fakty, dokumenty, profesjonalne analizy, zdjęcia i zeznania wielu naocznych świadków są nie do obalenia. Wyniki prac Zespołu Parlamentarnego dowodzą również, że raport tzw. Komisji Millera został sfałszowany, aby ukryć fakty.

Nic już nie pomoże wściekła propaganda w wykonaniu PO i PSL, czy KOD. Cała prawda o tej straszliwej zbrodni ujrzy teraz światło dzienne.

 

************************

 

Walczymy o przeniesienie przystanku autobusowego w Stanowicach

31 stycznia 2016

Wobec błogiej bezczynności Naszego Ukochanego Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia z Godzikowic i Naszego Najukochańszego Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego z Gaci i to już od ponad pięciu lat, mimo wielu interwencji Mieszkańców i stowarzyszeń, jak EKO-NATURA i nasze Stowarzyszenie,

musimy przejść do frontalnego ataku na Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu, która od lat odmawia Rejonowi GDDKiA w Oleśnicy pozostawienia w kolejnych planach inwestycyjnych przeniesienia przystanku autobusowego Stanowice-wieś (w odróżnieniu od przystanku Stanowice-Strefa Gospodarcza) przy drodze krajowej nr 94, w bezpieczne miejsce.

Oto nasze dzisiejsze pismo w tej sprawie:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad                           wstępnie faksem

Oddział we Wrocławiu                                                                     71 367 17 69
Sz. Pan Dyrektor Robert Radoń - osobiście

ul. Lotnicza 24

54-155 Wrocław

 

 

Data: 31 stycznia 2016
Nasz znak: AS-19912
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Szanowny Panie Dyrektorze !

W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przeprowadzonej w dniu 27.01.2016 r. z kierownictwem GDDKiA, Oddział we Wrocławiu, Rejon w Oleśnicy oraz z związku wcześniejszymi pismami od mieszkańców i stowarzyszeń: Stowarzyszenie "Eko-Natura" i naszego Stowarzyszenia, wzywamy Pana Dyrektora do podjęcia natychmiastowych działań odnośnie przesunięcia przystanku autobusowego w miejscowości Stanowice (Stanowice-wieś) w gminie Oława przy drodze krajowej nr 94, po obu stronach drogi.

Chodzi o sprawę najwyższej wagi, czyli zdrowia i życia pasażerów wsiadających i wysiadających na przystanku autobusowym Stanowice-wieś, a także innych użytkowników drogi krajowej nr 94 na terenie wsi Stanowice. Przystanki w obu kierunkach są tak usytuowane, że pasażerowie, żeby do tych przystanków dojść, lub dojść z nich do wsi, muszą przejść ok. pół kilometra drogą nr 94, niemającą tu chodnika dla pieszych, ani nawet pobocza, choć jest to odcinek prowadzący przez tzw. obszar zabudowany. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, jakie to jest niebezpieczne, tym bardziej, że wydarzyło się na tym odcinku już bardzo wiele wypadków, w tym śmiertelne, zobacz: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/przystanek-autobusowy-w-stanowicach.html

Już dość zabitych i kalek na tym odcinku drogi nr 94!

Raport EuroRAP, opracowany na zlecenie Komisji Europejskiej, stwierdza, że na czterech odcinkach dróg Dolnego Śląska sytuacja jest krytyczna. Zgodnie z tym raportem olbrzymie ryzyko wypadku istnieje na m.in. drodze krajowej nr 94 z Wrocławia do Oławy. Te badane odcinki charakteryzuje największe natężenie ruchu i bliskość aglomeracji głównych oraz głównych skrzyżowań, przy niskich standardach bezpieczeństwa.

Jak informuje tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” w wydaniu z dnia 4 czerwca 2015 (nr 23/2015), w ciągu ostatnich 10 lat na odcinku tej drogi przebiegającym przez Powiat Oławski, czyli praktycznie przez gminę Oława, w łącznej liczbie 461 wypadków zginęło 14 osób a 71 zostało rannych. Dziś te liczby są jeszcze wyższe.

Jak nas poinformowało kierownictwo Rejonu GDDKiAw Oleśnicy (Oddział Wrocław), dokumentacja na budowę nowych zatok autobusowych (w nowym, bezpiecznym miejscu) jest już dawno gotowa. Fakt ten potwierdza pismo Oddziału GDDKiA we Wrocławiu z dnia 5 czerwca 2012 (kopia w załączeniu).

Zgodnie z pismem kierownictwa Rejonu GDDKiA w Oleśnicy z dnia 26 lipca 2010 (kopia w załączeniu), realizacja tej inwestycji była przewidziana na rok 2011. Niestety dyrektor GDDKiA we Wrocławiu konsekwentnie rok po roku wykreślał tę inwestycję z planu, chociaż chodzi tu zaledwie o około 2 mln zł. Podobnie w tym roku, mimo kolejnego wstawienia tej pozycji do planu realizacji przez Rejon GDDKiA w Oleśnicy, dyrektor Odziału GDDKiA we Wrocławiu, znowu skreślił to zadanie i przeznaczył te środki na inne cele.

Pomijając już aspekt moralny odpowiedzialności za śmierć kilkunastu osób i kalectwo kilkudziesięciu osób, wystarczy wziąć pod uwagę aspekt czysto ekonomiczny, bowiem na leczenie i rehabilitację osób okaleczonych w wypadkach na tym odcinku drogi nr 94 budżet wydaje znacznie więcej, niż te dwa mln. na przesunięcie przystanków i zbudowanie chodnika dla pieszych. Społeczne koszty śmierci członków rodzin są wręcz gigantyczne.

Mieszkańcy Stanowic kategorycznie żądają ujęcia tej niewielkiej inwestycji w budżecie GDDKiA na bieżący rok i jej natychmiastowej realizacji.

                                                                                                                 Z powazaniem

                                                                    Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                    Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                             w Stanowicach

Sprawę prowadzą:                                         Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
Maria Dziura, Lucjan Dziura                                       PEŁNOMOCNIK

 

Do wiadomości:

  1. Prezes Rady Ministrów RP, Sz. Pani Beata Szydło, 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3, fax: 22 695 22 38
  2. Prezydent RP, Sz. Pan dr Andrzej Duda, 00-902 Warszawa, ul. Wiejska 10,
    fax: 22 625 26 37
  3. Dyrektor Generalny GDDKiA, Sz. Pan Jacek Bojarowicz, ul. Wronia 53, 00-874 Warszawa.

 

 

******************************

 

Popieramy protest
Mieszkańców Janikowa i Bystrzycy

25 stycznia 2016

Jutro, t.j. 26 stycznia 2016 (wtorek) od godz. 9.00 do ok. 11.00, koło szkoły w Bystrzycy Mieszkańcy Bystrzycy i Janikowa przeprowadzą protest przeciwko przejazdowi ciężarówek przez te miejscowości.

Protest będzie miał formę przechodzenia po przejściu dla pieszych, blokując ruch.

Po wcześniejszych protestach ciężarówki powyżej 10 ton miały zakaz przejazdu przez Bystrzycę i Janików i przez dwa lata jeździły objazdem przez tereny leśne. Skąd na tej podrzędnej drodze całe kawalkady ciężarówek? Jeżdżą do piaskowni położonej na skraju Bystrzycy.

Po kosztownym remoncie drogi przez Bystrzycę nasz wspaniały i ukochany Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń kazał zdjąć zakaz i w ten sposób puścił cały ruch do piaskowni znowu przez środek Bystrzycy i tym samym przez Janików.

Aspekty tej decyzji naszego wspaniałego ukochanego starosty są dwa. Pierwszy, to hałas i smród spalin ciężarówek przejeżdżających Mieszkańcom tuż pod oknami, czyli zdrowie Mieszkańców, a drugi, to rujnowanie świeżo wyremontowanej drogi przez kawalkady ciężarówek.

Podobnie jak w Stanowicach, dla naszego wspaniałego i ukochanego starosty Zdzisława Brezdenia, prywatny interes niektórych zakładów przemysłowych jest ważniejszy, od interesu społecznego, czyli od interesu ogółu Mieszkańców. Zobacz tu: Trują nas

To oczywiście natychmiast rodzi pytanie, czy nasz wspaniały i ukochany starosta robi to za friko, czy nie.

W najbliższych dniach wystąpimy do Wojewody Dolnośląskiego z wnioskiem o postawienie Brezdeniowi tego właśnie pytania.

Podobno protestujących ma odwiedzić nasz jeszcze wspanialszy od Brezdenia i nasz najukochańszy wójt Gminy Oława, Jan Kownacki z Gaci. Ciekawe, po czyjej stronie stanie.

W każdym razie protest ten ma pełne poparcie naszego Stowarzyszenia.

Już raz udało się nam w Bystrzycy razem z jej Mieszkańcami zmusić nie tylko nasze lokalne władze, ale również wojewódzkie, do przedłożenia zdrowia Mieszkańców nad interes pewnego inwestora, który zaczął nawozić do Bystrzycy toksyczne odpady, pod płaszczykiem rzekomego kruszywa budowlanego, które miało wypełnić potężne wyrobisko po piaskowni w środku osiedla mieszkaniowego. Zobacz: TRUJĄ MIESZKAŃCÓW BYSTRZYCY

Mieszkańcy Bystrzycy i Janikowa!
Również tym razem jesteśmy z Wami!

 

***************************

 

Pytamy Starostę Oławskiego
o flagę Unii Europejskiej
przed budynkiem Starostwa

20 stycznia 2016

A pytamy tak:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Starosta Oławski
Sz. Pan Zdzisław Brezdeń - osobiście                           wstępnie faksem
ul. 3 Maja 1                                                                        71 301 15 62

55-200 Oława

 

 

Data: 20 stycznia 2016r.
Nasz znak: AI-53011
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

Dot. oflagowania budynku Starostwa Powiatowego w Oławie.

 

Szanowny Panie Starosto!

W sprawie stałego oflagowania budynku Starostwa Powiatowego w Oławie flagą Unii Europejskiej dyskutowali już radni Rady Powiatu i to na łamach lokalnej prasy.

Wydaje się jednak, że Pana mało interesuje to, co mówią radni i w ogóle, co mówią mieszkańcy, mimo że jest Pan lokalnym działaczem Prawa i Sprawiedliwości, czyli partii, która słucha ludzi i liczy się z ich zdaniem. Pan najwyraźniej słucha tylko lewicy i liberałów (czytaj: lewaków i postkomunistów) i jest wyłącznie na ich usługach, czego dowodem są Pańskie działania, jako starosty, na niekorzyść mieszkańców, np. zgoda na trucie mieszkańców przez lokalny przemysł, lub brak działań, kiedy są potrzebne, np. PKS, LGD, drogi itd.

Członkowie i sympatycy naszego Stowarzyszenia pytają Pana, dlaczego budynek Starostwa, poza flagą Polski, na stałe oflagowany jest flagą Unii Europejskiej. Czy w budynku Starostwa ma siedzibę jakiś organ lub jakieś oficjalne przedstawicielstwo Unii Europejskiej? Jeśli tak, to wszystko jest w porządku, ale jeśli nie i unijna flaga wisi tam tylko dlatego, że Polska jest państwem członkowskim Unii Europejskiej, to wielu z nas uważa, że jest to skandaliczna dyskryminacja innych wielkich międzynarodowych organizacji, których Polska jest członkiem, jak np. NATO, czy ONZ.

Zgodnie z opinią NIK (wyrażoną w „Informacji o wynikach kontroli NIK używania symboli państwowych przez organy administracji publicznej” wyd. NIK, Warszawa kwiecień 2005) flagi organizacji międzynarodowych (UE, NATO, WHO itp.) nie mają statusu flagi państwowej. W ocenie NIK, flaga Unii Europejskiej, jako organizacji międzynarodowej, może być wywieszana na stałe tylko w budynkach, w których mieszczą się siedziby agend UE lub na granicach zewnętrznych UE. W innych miejscach flaga UE może być wywieszana tylko w dniach wyborów do Parlamentu Europejskiego, oficjalnych wizyt z udziałem przedstawicieli UE i 9 maja w Dniu Europy. Ostatecznie, w celu informacyjnym, flaga UE może być czasowo wywieszona na jednostkach realizujących programy unijne.

Jeśli więc w budynku Starostwa Powiatowego w Oławie nie ma oficjalnej komórki organizacyjnej Unii Europejskiej, to kategorycznie żądamy od Pana, obok flag polskiej i unijnej, wywieszenia flag NATO, ONZ, Grupy Wyszehradzkiej i innych wielkich organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem, albo pozostania tylko przy fladze Polski. Starostwo jest urzędem polskim, nie unijnym. Ponadto, jak to zostało wyżej wspomniane, flaga UE może być eksponowana jedynie czasowo, a nie na stałe. Stałe eksponowanie flagi UE w Polsce, poza ww. wypadkami, jest bezprawne (http://wpolityce.pl/polityka/256051-stale-eksponowanie-w-polsce-flagi-ue-bezprawne-analiza-prof-krystyny-pawlowicz ).

                                                                                  Z poważaniem

                                                                                  Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                                  Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  PEŁNOMOCNIK

 

 

***************************

 

Zapraszamy na festiwal

13 stycznia 2016

 

Zobacz tu: Festiwal niekompetencji i głupoty

 

**********************************

 

Nasz kolejny głos w dyskusji
w sprawie frankowiczów

13 stycznia 2016

 

Kolejny raz zabieramy głos w sprawie prac nad ustawą mającą uregulować kwestię kredytów indeksowanych i denominowanych do obcych walut. Zabacz tutaj: Afera bankowa z kredytami w CHF (na końcu).

 

***************************

 

Nasza reakcja na zniewagę Sejmu i Hymnu RP
przez aparatczyka postkomuny zainstalowanego przez PO-PSL w Polskim Radiu na stanowisku dyrektora i redaktora naczelnego

 

8 stycznia 2015

W ostatnich dniach w Programie I Polskiego Radia, przed każdymi wiadomościami o pełnej godzinie odtwarzany był Hymn Polski naprzemian z Hymnem Unii Europejskiej, po czym następowało krótkie oświadczenie dyrektora i redaktora naczelnego radiowej „Jedynki”, Kamila Dąbrowy, w którym ten ogłaszał, że nowa sejmowa ustawa medialna ogranicza wolność słowa.

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Prokurator Generalny
Sz. Pan Andrzej Seremet – osobiście                                  wstępnie faksem:
ul. Rakowiecka 26/30                                                               22 12 51 882

02-528 Warszawa

 

Data: 8 stycznia 2016r.
Nasz znak: K-9203
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Zawiadomienie o przestępstwie

 

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny!

 

Zwracamy się bezpośrednio do Pana, ponieważ sprawa ma wymiar ogólnokrajowy i dotyczy bezprawnego ataku na podstawy Państwa Polskiego.

Zawiadamiamy niniejszym, że Dyrektor i jednocześnie Redaktor Naczelny Programu Pierwszego Polskiego Radia, Kamil Dąbrowa, osobiście, od kilku już dni, codziennie, co godzinę, publikuje oczywistą nieprawdę na antenie Polskiego Radia, czyli ogólnopolskiej publicznej stacji radiowej oraz znieważa Hymn Polski i Hymn Unii Europejskiej, nadając je również codziennie, co godzinę, razem z jego kłamliwym oświadczeniem, dla podkreślenia wagi jego słów, czyli dla swoistej autoryzacji wygłaszanych publicznie kłamstw.

Kamil Dąbrowa ogłasza publicznie, iż nowa ustawa o mediach publicznych, zwana ustawą medialną, rzekomo ogranicza wolność słowa, co jest wierutnym kłamstwem.

Jest dokładnie przeciwnie. Nowa ustawa medialna zapewnia wolność słowa ograniczaną dotychczas przez postkomunistów sprawujących w Polsce władzę do ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych, którzy tę wolność ograniczali, między innymi masowo wyrzucając z mediów publicznych dziennikarzy i publicystów głoszących prawdę ujawniającą działania rządu PO-PSL na szkodę Polski i Polaków.

Działanie Kamila Dąbrowy jest publiczną dywersją skierowaną przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi i przeciwko demokratycznie wybranemu Sejmowi Rzeczypospolitej Polskiej, a także bezczelną zniewagą Narodu Polskiego i organu Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest Sejm. Szerzenie wierutnych kłamstw na antenie publicznego radia, godzących w podstawy praworządności i demokracji Państwa Polskiego, poprzez wykorzystanie sprawowanej funkcji publicznej jest przestępstwem stanowiącym przedmiot art. 231 w powiązaniu z art. 133 i 137 § 1 oraz z art. 212 § Kodeksu karnego.

Prosimy o spowodowanie wszczęcia odpowiedniego postępowania oraz o ścisły nadzór nad tym postępowaniem.

                                                                      Z wyrazami szacunku

                                                                                  Stanowicko-Marcinkowickie
                                                                                  Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                                                  w Stanowicach

                                                                                  Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                                  PEŁNOMOCNIK

 

Do wiadomości:

  1. Marszałek Sejmu RP Sz. Pan Poseł Marek Kuchciński, fax: 22 694 22 13
  2. Wicepremier, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. dr hab. Piotr Gliński, fax: 22 826 75 33
  3. Prezes Polskiego Radia S.A. Barbara Stanisławczyk, fax: 22 645 59 05

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

**************************

 

Uwaga „frankowicze”!

 

8 stycznia 2016

 

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej odpowiada na nasze uwagi w sprawie projektu ustawy mającej uregulować sprawę kredytów frankowych. Zobacz tutaj:  Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

*************************

 

Naszym Członkom, Sympatykom
i Czytelnikom naszej strony internetowej
życzymy

 

zdrowych, spokojnych i wesołych

Świąt Bożego Narodzenia

a także

Szczęśliwego Nowego Roku

 

 

 

*****************************

 

W niedzielę ulicami Warszawy przejdzie Marsz Wolności i Solidarności.

12 grudnia 2015

Musimy tam być! Dlatego trzeba powiadomić jak największe grono znajomych, aby im przypomnieć o miejscu, czasie i celu manifestacji. Najlepiej SMS-em.

" 13.12, godz. 13, plac Trzech Krzyży Warszawa. Przyjdź na marsz. Polska Cię potrzebuje. Bądź solidarny. Przekaż esemes dalej"

Zachęcamy wszystkich naszych Czytelników do przekazywania sobie tej wiadomości!!!

 

***********************************

 

Smoleńsk – Pamiętamy!

10 grudnia 2015

68. MIESIĘCZNICA ZBRODNI SMOLEŃSKIEJ

 

Obecny Rząd RP i obecny Prezydent RP są gwarantem dojścia do prawdy o tej straszliwej zbrodni i gwarantem zburzenia steku kłamstw wyprodukowanych przez sowiecki MAK i przez ostatnio rządzącą koalicję PO-PSL, kłamstw zainstalowanych w opinii publicznej przez niektóre media, równie zakłamane i fałszywe, jak organy rządu PO-PSL, z Prokuraturą Wojskową na czele, która nie tylko ukrywała prawdę, ale również fałszowała dowody.

Na kłamstwa i fałszerstwa prokuratury w tej sprawie są dziesiątki niezbitych dowodów uzyskanych przez Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. i opublikowanych w kolejnych raportach tego Zespołu a także prezentowanych na kolejnych konferencjach naukowych organizowanych przez ten Zespół.

Kto czytał te raporty lub wziął udział w choćby jednej z tych konferencji naukowych, nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, że urzędujący wówczas Prezydent RP
i trzon elity Narodu Polskiego zostali podstępnie zamordowani, a ówczesny polski rząd brał czynny udział zarówno w przygotowaniu tej zbrodni, jak i w matactwie śledztwa prowadzonego w tej sprawie, a także w prześladowaniu i szykanowaniu osób, które dążyły do poznania prawdy. Mało tego, rząd PO-PSL powołał i finansował z publicznych pieniędzy tzw. Zespół dr. Laska, który zajmował się propagowaniem kłamstw i fałszerstw w imieniu tego rządu.

Wszystko to pamiętamy i nigdy tego nie zapomnimy,
jak nigdy nie zapomnieliśmy i nigdy nie zapomnimy Katynia.

 

 

**************************************

 

Wybuch wulkanu „Etna”

4 grudnia 2015

Wulkan „Etna” na Sycylii zdenerwował się tak bardzo na ostatnie wyczyny polskiego Trybunału Konstytucyjnego, że znowu wybuchł, pluje lawą
i popiołem na całą okolicę i wyrzuca setki ton dwutlenku węgla do atmosfery.

Jak podają dobrze poinformowane źródła, Król Europy Hamburger TuSSki ostro zaprotestował przekroczeniu wszelkich europejskich norm emisji dwutlenku węgla przez „Etnę” i wezwał włoski rząd do natychmiastowego zaprzestania rujnowania klimatu, grożąc skargą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który ma zakazać „Etnie” antyeuropejskiej działalności, pod groźbą wysłania na Sycylię miliona uchodźców.

Inne, jeszcze lepiej poinformowane źródła donoszą, że to wcale nie kompromitacja polskiego TK doprowadziła „Etnę” do wybuchu, lecz że jest to sprawka Kaczyńskiego, Macierewicza i Ziobry, którzy uknuli wybuch „Etny”, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od zamachu na demokrację w wykonaniu komunistycznego PiS-u. Informację tę potwierdził wielki wojownik o demokrację, Wielki Król aktualnej opozycji, Petrodolar Ryszardo Nowoczesny.

 

***************************************

 

4 grudnia 2015

Kancelaria Prezydenta RP
i przedstawiciele kredytobiorców walutowych  wydali wspólne oświadczenie:

 

"Kancelaria Prezydenta RP kontynuuje prace nad regulacją mającą na celu systemowe rozwiązanie problemu tzw. kredytów indeksowanych i denominowanych do walut obcych. Analizy pokazują, że ryzyka te obciążają zarówno indywidualnych klientów, jak i cały system finansowy. Dlatego przygotowywane rozwiązanie musi być wypracowane odpowiedzialnie i z troską tak o obywateli borykających się z problemami w spłacie kredytów, jak i o stabilność finansową w Polsce.

Zespół utworzony w Kancelarii Prezydenta RP, którego zadaniem jest praca nad regulacją, został poszerzony o przedstawicieli rządu. Przedstawiciele kredytobiorców w zespole przedstawiają uwagi do projektu oraz własne propozycje rozwiązań.

Stronom pracującym nad koncepcją regulacji zależy na szybkiej jej finalizacji. Zgadzają się one jednak, że nadmierny nacisk na szybkość pracy może mieć negatywny wpływ na jakość unormowań. Projekt zostanie poddany całościowej ocenie tak opinii publicznej, rynku finansowego, jak i właściwych instytucji państwa. Kluczowe jest pozyskanie pełnego obrazu skutków regulacji. Zatem dalsze prace zespołu będą prowadzone z uwzględnieniem potrzeby pilności działań, ale również odpowiedzialności za konsekwencje społeczno-gospodarcze wprowadzenia w życie ustawy."

 

W aglomeracji Stanowice-Marcinkowice kilkaset rodzin ma kredyty indeksowane lub denominowane do CHF, za które rodziny te nabyły swoje domy. Dlatego SMSM angażuje się w tę sprawę już od dłuższego czasu. W ramach społecznej dyskusji na ten temat wystosowaliśmy poniższe pismo do Zespołu w Kancelarii Prezydenta zajmującego się wypracowaniem dobrego rozwiązania tego bardzo ważnego problemu:

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
- Zespół ds. kredytów indeksowanych do CHF -
Krakowskie Przedmieście 48/50

00-071 Warszawa

 

Data: 4 grudnia 2015

Głos w dyskusji

 

Szanowni Państwo !

 

W związku z pracami Zespołu przy Prezydencie RP i z histerycznymi wrzaskami banków, że ustawowe usunięcie klauzul abuzywnych z umów o kredytach indeksowanych lub denominowanych do CHF, zrujnuje banki i tym samym gospodarkę, pragniemy w ramach konsultacji społecznych przedstawić Państwu nasze stanowisko.

Jedynym skutkiem takiej ustawy dla banków będzie fakt, że będą musiały przestać transferować do swoich zagranicznych central gigantyczne zyski uzyskane z naruszeniem prawa i będą się musiały zadowolić normalnymi zyskami, jak wszystkie banki, które nie nabijały swoich klientów w butelkę.

Wbrew propagandzie banków, a także pozostających pod ich wpływem niektórych polityków, urzędników i specjalistów, w wypadku nowych regulacji ustawowych likwidujących w umowach kredytowych niezgodne z prawem zapisy o indeksowaniu złotówkowych kwot kredytów do obcych walut, głównie franka szwajcarskiego,

banki nie będą musiały nic nikomu zwracać

Banki będą musiały jedynie zmniejszyć frankowiczom spekulatywnie napompowane raty i zmniejszyć tak samo spekulatywnie napompowane zadłużenie pozostałe do spłaty, do wartości obowiązujących w chwili zawierania umowy, tak jakby nie było w umowach sądownie zakazanych klauzul indeksacyjnych.

To, co frankowicze wpłacili do banków za dużo, na skutek dwukrotnego wzrostu kursu franka od momentu zawarcia umowy, spowoduje, że, po wejściu w życie nowej ustawy, będą mieli teraz mniej do spłacenia, niż bankierzy wyliczają po zawyżonym kursie franka i że raty spadną z powrotem do wartości określonej w chwili zawierania umowy.

Efekt będzie taki, że frankowicze szybciej spłacą swoje kredyty, ponieważ przez wiele lat płacili znacznie wyższe raty, niż określone w umowach. Banki nie stracą absolutnie nic i nic nikomu nie będą musiały zwracać, jedynie zmniejszą się ich gigantyczne zyski, do wartości normalnych. Wszelkie wrzaski i krzyki bankierów i służących im polityków i urzędników, o miliardowych stratach, jakie rzekomo poniosą banki, są zwykłym bezczelnym kłamstwem.

Wręcz przeciwnie, banki zyskają na kredytach frankowych, mimo nowej ustawy, ponieważ, wobec szybszego spłacania kredytów, niż przewidywały umowy (wykluczając sądownie zakazane klauzule o indeksacji kredytu i rat do franka), banki szybciej uzyskały swoje zyski z odsetek, bo kredytobiorcy płacili znacznie wyższe raty, niż założono w umowach.

W wielkim uproszczeniu, bo chodzi o pokazanie mechanizmu, a nie o wyliczenia, zyski, które banki miały wygospodarować systematycznie w ciągu np. 20 lat, zostały uzyskane przez nie już w ciągu 10 lat i tych, wcześniej zgarniętych zysków, banki nie będą musiały nikomu zwracać. Banki uzyskały również wcześniejszą spłatę pożyczonego kapitału.

Ustawowe usunięcie z umów sądownie zakazanych klauzul o indeksacji kwot kredytów i kwot rat do obcych walut, spowoduje jedynie zablokowanie bankom uzyskania dodatkowych zysków pochodzących z oszustwa.

Kto mówi dziś o stratach lub kosztach banków, spowodowanych usunięciem sądownie zakazanych klauzul z umów kredytowych, łże, jak smoleńska kopaczka na metr.

Co do samej planowanej ustawy, to pojawiły się wątpliwości, czy uchronić przed skutkami bankowego oszustwa jedynie zwykłych konsumentów, którzy przeznaczyli te kredyty na zakup mieszkań i domów, w których sami mieszkają, czy również przedsiębiorców, którzy przeznaczyli te kredyty na finansowanie działalności gospodarczej, np. na budowę lub zakup większej ilości mieszkań pod wynajem, lub sprzedaż.

Pytanie jest czysto retoryczne. Wobec Konstytucji wszyscy są równi i nie powinno tu być najmniejszych nawet wątpliwości, czy chronić wszystkich, czy tylko wybranych.

Jest to również kwestia ochrony polskich przedsiębiorców przed skutkami tego wielkiego oszustwa bankowego, chyba, że ktoś myśli kategoriami PRL i ówczesnego Władysława Gomułki i traktuje deweloperów jak „kułaków” szkodliwych dla społeczeństwa. Starsi z nas pamiętają to doskonale i wiedzą, że mentalność i moralność niektórych dzisiejszych polityków i urzędników jest dokładnie taka sama, jak ówczesnych władców.

Jak już jesteśmy przy równości, to trzeba też koniecznie podjąć działania legislacyjne mające na celu ukrócenie bankowej lichwy na kredytach „czysto złotówkowych”.

Kilkunastoprocentowa stopa odsetek dla długoterminowego kredytu hipotecznego, to lichwa, niespotykana w innych krajach Europy i świata, w których panują normalne stosunki gospodarcze. Poza tym, ochrona frankowiczów przed skutkami oszustwa banków, bez jednoczesnej ochrony złotówkowiczów przed skutkami banksterskiej lichwy, spowoduje kolejny sztuczny podział polskiego społeczeństwa, do którego nie wolno dopuścić.

Na zakończenie naszego głosu w dyskusji apelujemy do Państwa, aby wynegocjowane warunki załatwienia problemu frankowiczów nie naruszały obowiązującego prawa, a w szczególności nie legalizowały stosowania przez banki klauzul abuzywnych, czyli indeksowania wysokości kredytów i wysokości rat do walut obcych, szczególnie do CHF.

Życzymy Państwu owocnych obrad, tak Wam dopomóż Bóg.

                                                   Z wyrazami głębokiego szacunku

                                                   Stanowicko-Marcinkowickie
                                                   Stowarzyszenie Mieszkańców
                                                   w Stanowicach

                                                   Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                   PEŁNOMOCNIK

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

*********************************

 

KOD
Postkomuniści idą w nasze ślady
i tworzą swoje stowarzyszenie

24 listopada 2015

Doceniając skuteczność stowarzyszeń, które walczyły z korupcją i z łamaniem praw obywateli przez polityków i urzędników koalicji PO-PSL i ich lokalnych przybudówek, jak u nas np. BBS czy LZS, postkomuniści odstawieni od władzy w ostatnich wyborach sięgają po tę samą broń, co my w walce z nimi – po stowarzyszenia – tyle, że nie w obronie obywateli przed skorumpowaną władzą, lecz w obronie ich własnych interesów.

Jedną ze sztandarowych organizacji tego typu, powstałych w ostatnich dniach, jest „Komitet Obrony Demokracji KOD”, bardzo mocno reklamowany przez „Gazetę Wyborczą”, czyli przez propagandowy organ postkomunistów. Równie dobrze można by było powołać Komitet Obrony Plam na Słońcu, albo Komitet Obrony Świecenia Księżyca, czyli obrony czegoś, co aktualnie w żaden sposób nie jest zagrożone.

Faktycznie KOD jest komitetem obrony korupcji, bezkarnego rozkradania państwa i zdrajców w służbie obcych mocarstw. Internet aż kipi od kpin i drwin z tego Komitetu, a chyba najbardziej trafną kpiną w Internecie jest określenie KOD jako „Komunistyczne Oddziały Dywersji pod Naczelnym Dowództwem Jerzego Urbana, z jego zastępcami tuSSkim i komoruskim” oraz z „Generalnym Doradcą” w osobie „Bolka”, określonego jako „monsz stanu”.

Nie od dziś wiemy, że reżim komunistyczny sam siebie nazywa „demokratycznym”, a wszelkie działania obywatelskie na rzecz demokracji określa publicznie jako „antydemokratyczne”. Obłuda i fałsz i manipulacja faktami zawsze były najważniejszymi narzędziami komunistów i postkomunistów.

Likwidację korupcji, zastopowanie okradania budżetu i powrót do mechanizmów demokratycznych, jak uzdrowienie organów ścigania i sądownictwa, procedowanie inicjatyw obywatelskich, odbudowa systemów socjalnych, odbudowa wartości rodziny itd. działacze KOD nazywają „zamachem na demokrację”.

Parodia nazwy KOD „Komunistyczne Oddziały Dywersyjne” jest bardzo trafna, bo już przecież widać, czym się ta organizacja zajmuje, a zajmuje się czystą dywersją w stosunku do działań nowego rządu i nowego Prezydenta RP. Na całe szczęście jest to dywersja jedynie propagandowa, od zewnątrz, a nie rzeczowa od wewnątrz, choć doskonale wiemy, że postkomuniści ulokowali w szeregach Prawa i Sprawiedliwości, a także w szeregach Kukiza, swoich dywersantów i będą próbować dywersji wewnątrz tych grup.

Dywersja w rządzie raczej nie wchodzi w rachubę, bo do rządu weszli tylko ludzie wielokrotnie już sprawdzeni i pewni, a przede wszystkim uczciwi. Potrzebne są jeszcze tylko porządki w poszczególnych resortach i instytucjach rządowych, które już się zaczęły. Gdzieś kiedyś ktoś napisał: „Nie da się zbudować nowego domu na kupie gnoju, najpierw trzeba gnój uprzątnąć do gołej ziemi i dopiero wtedy brać się za budowę nowego domu.”

Po jakimś czasie przyjdzie kolej na samorządy, wybrane w sfałszowanych wyborach, a rzadko który powiat ma samorządy tak przesiąknięte postkomuną i tylu dywersantów w szeregach lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, co powiat Oławski. Dlatego nasze Stowarzyszenie musi działać jeszcze jakiś czas.

Po wymianie skorumpowanych, nieuczciwych, nieudolnych i niedouczonych samorządowców i urzędników na nowych, uczciwych i kompetentnych, nasze Stowarzyszenie nie będzie już potrzebne, bo nowi samorządowcy i urzędnicy sami będą dbać o przestrzeganie praw mieszkańców, właściwie gospodarować majątkiem gmin i powiatu i przede wszystkim szanować mieszkańców i ich wolę.

Nasze Stowarzyszenie powstało i działa tylko dlatego, że nasi samorządowcy i ich urzędnicy, zorganizowani w miejscowych sitwach, deptali prawa mieszkańców, wyprowadzali wartości majątkowe i środki budżetowe do prywatnych kieszeni i gardzili wolą mieszkańców.

Mamy szereg wygranych procesów przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, mamy szereg protokołów organów kontrolnych, w tym NIK, WIOŚ itp., mamy wyniki śledztwa CBA, mamy potężny bank informacji o łamaniu prawa i o działaniach korupcyjnych itd. Wszystko to zostanie wykorzystane, jak przyjdzie kolej na wywózkę gnoju z terenu powiatu Oławskiego. Każde, nawet najmniejsze gówienko, zostanie wytropione i wywalone na śmietnik samorządowych odpadów.

Idzie NOWE. Idzie prawdziwa DEMOKRACJA idzie PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ i żaden KOD nie jest w stanie tego powstrzymać.

 

P.S.
W powiecie Oławskim trzeba będzie oczyścić trochę więcej terenu z gnoju, żeby zbudować też nowe więzienie, bo prokuratura i sądy też zostaną oczyszczone z postkomuny, a przestępstwa z wykorzystaniem funkcji publicznych w samorządach, mające status wysokiej szkodliwości społecznej, zostaną ukarane zgodnie z obowiązującym prawem. Wystarczą w zupełności zapisy aktualnego prawa karnego o niedopełnieniu obowiązków służbowych i o nadużyciu uprawnień. Trzeba tylko uczciwych prokuratorów i uczciwych sędziów.

Potrzebna jest jednak nowa ustawa wydłużająca okres przedawnienia takich przestępstw. Wystąpiliśmy już do nowego Rządu RP i do nowego Prezydenta RP z inicjatywą wprowadzenia odpowiednich zmian ustawowych i jesteśmy przekonani, że inicjatywa ta zostanie wzięta pod uwagę, bo jest to bardzo poważny problem w skali całego kraju.

 

***************************

 

Jeden z oficjalnych meldunków
Ruchu Kontroli Wyborów

23 listopada 2015

Wrocław - kandydat Orion Jędrysek dostał 2 głosy - a głosujących było znacznie więcej (post factum zebrano podpisy 30 osób które głosowały na niego w tej komisji).

Już teraz wiemy, dlaczego pożal się Boże kandydat na posła Zdzisław Brezdeń dostał tak dużo głosów, choć i tak mu to nie pomogło, dzięki Bogu. Za to prof. Mariusz Orion Jędrysek został posłem, mimo fałszerstw wyborczych na jego niekorzyść i mimo znacznie dalszego miejsca na liście wrocławskiego PiS, niż miał Brezdeń.

Gdyby udało się wyeliminować wszelkie fałszerstwa wyborcze postkomuny, to Zjednoczona Prawica dowodzona przez Prawo i Sprawiedliwość miałaby murowaną większość konstytucyjną w Sejmie.

Zobacz tutaj: http://ruchkontroliwyborow.pl/

Panu Brezdeniowi przypominamy nasze nieśmiałe pobożne życzenie – zobacz tutaj: Panie Brezdeń! WON z PiS!

 

****************************

 

Wyprzedaż Polskiej Ziemi
w obce ręce
to gospodarcza dywersja

18 listopada 2015

Wójt Gminy Oława Jan Kownacki z Gaci ogłosił triumfalnie sprzedaż w obce ręce (niemiecki koncern Eberspächer) 10 hektarów gminnych gruntów, czyli Naszej Polskiej Ziemi, nasączonej krwią naszych przodków, którzy walczyli o wolną Polskę.

Jak informuje tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, wójt gminy Oława Jan Kownacki dopiął swego i sprzedał niemieckiemu inwestorowi 10 ha gruntów gminnych mających status specjalnej strefy ekonomicznej.

Niemiecki inwestor chciał najpierw kupić grunt pod fabrykę w samej Oławie, ale burmistrz Frischmann, choć też mający niemieckie pochodzenie, dał mu kosza. Chętnym do sprzedaży okazał się Kownacki, który musi w końcu utrzymać kupę darmozjadów, czyli rozbuchaną do nieprawdopodobnych rozmiarów administrację gminną, a także spłacać wielomilionowe odszkodowanie na rzecz firmy energetycznej ESV Siechnice, z którą parę lat temu zawarł umowę bardzo niekorzystną dla gminy, przekonując wówczas radnych, że to podobno świetny interes, tylko zapomniał powiedzieć radnym, dla kogo ten interes jest taki świetny.

Dlatego Kownacki sprzeda wszystko, co się da, a nawet to, co się nie da, jak sprzedał np. tereny leśne w obrębie wsi Stanowice na tzw. słupa, obchodząc prawo.

Oczywiście nie mamy nic przeciwko powstawaniu nowych miejsc pracy i rozwoju przemysłu w gminie Oława, o ile nie truje on mieszkańców, jak w Stanowicach i Marcinkowicach. Jednak można to robić z powodzeniem nie sprzedając obcym podmiotom Polskiej Ziemi, lecz ją wydzierżawiając i to na niezbyt długie okresy czasu, jak np. 10 lat. Wiadomo, że fabryki nie są wieczne i mogą spokojnie powstawać na gruntach dzierżawionych. Okres 10 lat spokojnie wystarcza na amortyzację takiej niewielkiej inwestycji, jak ta w Godzikowicach, a jak trzeba, to dzierżawę można przedłużyć.

Sprzedając ziemię w obce ręce i to w dodatku ziemię leżącą w specjalnej strefie ekonomicznej, taki Kownacki zaprzepaszcza po wsze czasy możliwość korzystania z tej ziemi przez nasz rodzimy polski przemysł, a ponadto działa na szkodę budżetu gminy, bo dzierżawa daje stały solidny dochód, a sprzedaż - tylko jednorazowy zastrzyk finansowy, który zresztą zostanie natychmiast skonsumowany przez całe zastępy kolesiów, krewniaczków i wszelkich przydupasów Kownackiego, którzy pierdzą w stołki za biurkami Urzędu Gminy. Posili się z tego nieźle także firma ESV Siechnice, która bezlitośnie łupi skórę gminie za sprawą umowy zawartej z nią przez Kownackiego - zobacz tutaj: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/kto-rzdzi-gmin-oawa.html - publikacje na końcu zakładki: „Energetyczne bankructwo”

Kownacki wie doskonale, że to jego ostatnia kadencja, jako wójta, jeśli w ogóle dotrwa do jej końca, co po zmianie władzy w Polsce jest bardzo wątpliwe. Dlatego wyprzedaje, co się da i co się nie da, żeby jego nieprzyzwoicie wysoka pensja (12.000 złotych miesięcznie) i pensje jego armii urzędasów były zapewnione.

Jesteśmy przekonani, że nowy rząd bardzo szybko położy kres wyprzedaży Polskiej Ziemi w obce ręce, a wtedy skończy się eldorado Kownackiego, bo jego wiatraczne plany też wezmą w łeb. Będziemy też dążyć do tego, żeby zawarte już umowy sprzedaży gminnych gruntów w obce ręce za pomocą tzw. słupów, jak np. pod fotovoltaikę w Stanowicach, zostały unieważnione.

Inny problem, to nowe miejsca pracy, którymi tak chwali się Kownacki, a które ma stworzyć niemiecki kupiec terenów w Godzikowicach, firma Eberspächer, koncern produkujący części i akcesoria samochodowe. Co popycha tę firmę do inwestowania w Polsce? Wystarczy poczytać trochę w Internecie i wszystko staje się jasne. W pierwszej połowie tego roku przez zakład tej firmy w Torgelow przewaliły się dwa potężne strajki z powodu zbyt niskich płac. Z kolei w zakładzie w Neukirchen, zatrudniającym 1900 pracowników firma ta chce zwolnić 500 osób do 2016 roku. Takich sygnałów jest więcej. Dwa zakłady (w Bexbach i Lebach), mają zostać w ogóle zamknięte.

Czy Kownacki zainteresował się tym, co to jest za inwestor, jakie są jego wyniki w ostatnich latach i jak traktuje pracowników? Chyba jednak nie, bo poza kiepskimi zarobkami i masowym zwalnianiem ludzi firma ta z zysków ok. 70 mln. Euro w 2012 roku osiąga już tylko ok. 19,5 mln. Euro rocznie. Sprowadzanie takiego inwestora do Polski, to też rodzaj dywersji gospodarczej, tym razem bezpośrednio na szkodę przyszłych pracowników, nie mówiąc już o korzystaniu z olbrzymich ulg podatkowych w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, na koszt polskiego państwa.

Mamy nadzieję, że Kownacki dokładnie wysłuchał dzisiejszego exposé premier Szydło i dowiedział się wreszcie, że mamy rozwijać polską gospodarkę, a nie obcą i że Polska Ziemia nie może być wyprzedawana w obce ręce. Nawet jeśli wysłuchał, to wątpliwym jest, aby to zrobiło na nim jakieś wrażenie.

Powstaje jeszcze pytanie, co na to Starosta Oławski, Zdzisław Brezdeń, który przecież jest szefem lokalnej struktury Prawa i Sprawiedliwości. Co zrobił, żeby przeszkodzić Kownackiemu w samowoli, łamaniu prawa i podejmowania decyzji niekorzystnych nie tylko dla gminy, ale i dla Polski? Ano, zrobił to, że udzielił Kownackiemu poparcia w wyborach samorządowych poprzez Komitet Wyborczy PiS. Kownacki odwdzięczył się za to poparciem kandydatury Brezdenia na posła. I leci kabarecik, ale już bardzo niedługo.

 

Źródła informacji:

http://www.nordkurier.de/ueckermuende/streik-bei-eberspaecher-mitarbeiter-machen-ernst-2413221802.html

http://www.nordkurier.de/ueckermuende/bei-eberspaecher-in-torgelow-gibts-mehr-lohn-2815143905.html

http://www.villa-lessing.de/wp-content/uploads/2014/02/PRESSE_SZ-20140206.pdf

http://www.focus.de/finanzen/news/wirtschaftsticker/zulieferer-eberspaecher-weitet-stellenabbau-aus_id_3858165.html

http://www.automobilwoche.de/article/20140607/HEFTARCHIV/140609942/1280/eberspacher-werk-neunkirchen-verliert-mehr-arbeitsplatze-als-erwartet-stellenabbau-ausgeweitet

 

*************************

 

Duet egzotyczny Brezdeń-Kownacki
zbuduje ścieżkę rowerową
niestety nie tam, gdzie jest niezbędna

17 listopada 2015

Jak informuje tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” Powiat Oławski w porozumieniu z Gminą Oława zbudują ścieżkę rowerową na trasie Oława-Godzikowice.

Bardzo fajnie, ścieżki rowerowe są potrzebne, jednak trzeba zacząć od ich budowy w miejscach, które wymagają tych ścieżek najbardziej i gdzie ich brak spowodował już śmierć lub kalectwo wielu osób.

Takim miejscem w gminie Oława jest przede wszystkim droga krajowa nr 94 na trasie Oława-Stanowice-Marcinkowice, gdzie panuje olbrzymi ruch, gdzie droga ta jest nieoświetlona, mimo że przechodzi przez teren miejscowości, gdzie nie ma nawet utwardzonego pobocza i gdzie ciągle giną ludzie lub stają się kalekami. Polecamy w tej sprawie lekturę naszej publikacji „Nie damy się zabijać i okaleczać” ( Nie damy się zabijać i okaleczać! ).

„Ojcem chrzestnym” budowy ścieżki rowerowej najpierw do Godzikowic jest Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń. Jak myślisz Czytelniku, gdzie mieszka Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń? Tak, właśnie w Godzikowicach, a że Godzikowice leżą w gminie Oława, udział w tym przedsięwzięciu, również finansowy, musi mieć Wójt Gminy Oława Jan Kownacki.

Tak, tak, ten sam wójt Jan Kownacki, który za ciężkie miliony kazał zbudować wielką i luksusową halę sportową w Gaci. Gać, to wieś w gminie Oława, licząca coś około 400 czy góra 500 dusz. Jak myślisz Czytelniku, gdzie mieszka Wójt Gminy Oława Jan Kownacki? Tak, właśnie w Gaci.

Dodać do tego tylko można jeszcze, że we wszystkich wyborach ci dwaj panowie zawsze się nawzajem publicznie popierali, choć obaj startują ze skrajnie sobie przeciwnych ugrupowań politycznych – Kownacki z postkomunistycznego LZS, a Brezdeń z PiS. Ubaw po pachy, chciałoby się powiedzieć, gdyby nie było to tak szkodliwe dla naszej lokalnej społeczności. Dlatego w tytule mówimy o duecie egzotycznym, bo to tak, jakby Kaczyński i Tusk popierali się nawzajem we wszystkich wyborach.

Dorobek obu panów w rządzeniu, jeden gminą, drugi powiatem, jest imponujący. Aby się tu na ten temat nie rozpisywać polecamy lekturę zakładek np.
Panie Brezdeń! WON z PiS!
Hala sportowa po trupach - prawdziwych!
LISTA "DOKONAŃ" KOWNACKIEGO I RADNYCH Z LZS
KTO RZĄDZI GMINĄ OŁAWA?
Oławska mafia niszczy Stowarzyszenie Mieszkańców
WIOŚ o ARMETON-ie i Brezdeniu 
Afera LGD 
RAPORT Z KONTROLI NIK 
Przystanek autobusowy w Stanowicach .

Zdzisław Brezdeń uznał nawet, że jego zasługi są tak wielkie, np. w truciu mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez miejscowe fabryki, rujnowaniu oławskiego PKS-u, tuszowaniu różnych afer finansowych, zaniedbywaniu lokalnych dróg, tworzeniu pozorów budowy obwodnicy Oławy, niszczeniu organizacji społecznych itd. upoważniają go do zasiadania w Sejmie RP. Na całe szczęście ten manewr mu nie wyszedł i myślimy, że ukazująca prawdę nasza strona internetowa i nasze publikacje w prasie, solidnie się do tego fiaska wyborczego naszego dzielnego starosty przyczyniły.

Wracając do ścieżki rowerowej, jesteśmy za zbudowaniem ścieżek rowerowych nie tylko w Godzikowicach, ale i we wszystkich innych miejscowościach naszego powiatu, włącznie z Gacią Kownackiego, ale najpierw, bardzo proszę, tam, gdzie z powodu braku takiej ścieżki giną ludzie, albo tracą zdrowie.

Wyrażamy głęboką nadzieję, że nowy rząd, po uporaniu się z najważniejszymi problemami na szczeblu kraju, zajmie się też samorządami i albo skróci kadencję aktualnych samorządów, ze względu na sfałszowane wybory, albo/i uzdrowi prokuratury na tyle, że zaczną ścigać samorządowców niedopełniających obowiązków służbowych i przekraczających swoje uprawnienia, zamiast ich chronić przed wymiarem sprawiedliwości, jak to było dotychczas. Jedno jest pewne. Kownacki i Brezdeń mogą już powoli pakować manatki. My przypilnujemy, żeby nie spakowali za dużo, jak były Prezydent RP i urzędnicy jego Kancelarii (http://wpolityce.pl/polityka/272132-co-dalej-z-ekipa-komorowskiego-marek-pyza-ujawnia-kulisy-ustalen-wsieci-wywieziono-rzeczy-o-wartosci-15-mln-zlotych-jesli-tym-sie-nie-zajmie-prokurator-to-bede-bardzo-mocno-zdziwiony )

Kownacki deklarował publicznie, że jest wielbicielem Bronisława Komorowskiego, więc kto wie? Może też pójdzie w jego ślady… z żyrandolem z Urzędu Gminy pod pachą?

.

 

***************************

 

List otwarty do byłej premier

 

Rolf d. Zbigniew Michałowski                                             Köln, 13 listopada 2015
c/o Dr. Michalowski GbR
Theodor-Heuss-Ring 23
D-50668 Köln

 

 

 

Dr. Michalowski GbR * Theodor-Heuss-Ring 23 * D-50668 Köln

Sz. Pani Premier
Ewa Kopacz
ul. Wiejska 12 A, piętro IV

PL 00-490 Warszawa

 

 

List otwarty

 

Szanowna Pani Premier Kopacz!

 

Pani wystąpienie w Sejmie przy składaniu dymisji Pani rządu, nazywanego przez wielu Polaków „nierządem” (żeby nie używać słowa „burdel”), przelało kielich goryczy, jaki zafundowała Pani nam – Polakom.

Przez cały okres Pani udziału w tym „nierządzie”, nie tylko jako premier, okłamywała Pani Polaków w bezczelny sposób i nie przyznawała się Pani do tych kłamstw nawet po ich wyjściu na jaw, a miało to miejsce wielokrotnie, z Pani „sztandarowym” kłamstwem smoleńskim na czele, kiedy stanęła Pani przed Wysoką Izbą i łgała Pani jak z nut, aż się wszystkie belki wyginały i nie wycofała Pani swoich kłamstw i nie przeprosiła za nie Polaków, kiedy te kłamstwa zostały zdemaskowane.

Cała Pani ostatnia kampania wyborcza była jednym stekiem wierutnych kłamstw, bardzo szybko obnażanych przez media niezależne od Pani „nierządu”. Nawet Pani partia – Platforma Obywatelska – słynąca z okłamywania Polaków, odwróciła się w końcu od Pani, bo aż takiego ciężaru Pani kłamstw nawet tak zakłamana partia, jaką jest PO, nie była w stanie udźwignąć.

Pani rezygnacja z kandydowania na ponowną szefową PO miała być pewnie odebrana, jako Pani odejście od władzy z honorem. Niestety, człowiekiem honoru to Pani nie jest, bo gdyby Pani była, to najpóźniej po wyjściu Pani kłamstwa smoleńskiego na jaw, palnęłaby Pani sobie w łeb, bo tak właśnie postępują ludzie honoru.

Nawet Barbarę Blidę trzeba zaliczyć do ludzi honoru, bo jak wyszło na jaw, że zbłądziła i zadała się z mafią węglową, zastrzeliła się przy aresztowaniu, żeby już więcej nie przynosić wstydu ani swojej rodzinie ani swojej formacji politycznej.

Pani jednak przyniosła całe tony wstydu najwyższego gatunku nie tylko swojej rodzinie i swojemu ugrupowaniu politycznemu, ale zadbała Pani też o kompromitację polskich władz na forum międzynarodowym, nie wspominając już w ogóle o szkodzeniu Polsce w świadomy sposób, co potocznie określa się mianem dywersji.

Dzisiaj, już po definitywnym usunięciu Pani z wszelkiej polityki, powiedziała Pani publicznie, że Pani nadrzędnym celem była jedność Platformy. Cały świat myśli, że nadrzędnym celem każdego premiera jest dobro kraju, którym rządzi i dobro narodu, który powierzył mu władzę, a nie interes rządzącej partii. To pachnie bardzo mocno zdradą stanu, żeby nie powiedzieć - komuną.

Jest jednak pozytywny efekt uboczny Pani działalności. Walnie przyczyniła się Pani do definitywnego unieszkodliwienia bardzo niebezpiecznego postkomunistycznego ugrupowania polityczno-mafijnego, jakim jest PO. Szkoda, że tak późno – dopiero po ośmiu latach systematycznego niszczenia polskiego państwa, polskiej gospodarki, polskiej armii, polskiej rodziny i rozkradania polskiego budżetu.

Chyba nie zdaje sobie Pani sprawy z tego, że będzie Pani musiała teraz stanąć wielokrotnie przed sądami i że nie będą to już sądy „rozgrzane” (jak mawiał Pani idol, co to mu się Smoleński Krzyż Pamięci przed Pałacem Prezydenckim nie spodobał, ale spodobały mu się meble i dzieła sztuki, a nawet żyrandol z Pałacu Prezydenckiego), lecz sądy, które będą ścigać korupcję i zdradę, a nie tych, którzy z korupcją i ze zdradą walczą, jak dziś np. sędzia Wojciech Łączewski, który skazał Mariusza Kamińskiego na kilkuletnie więzienie za zgodne z prawem ściganie korupcji w rządzie i w samorządach.

Może ta wizja skłoni Panią jednak do jakiegoś honorowego zakończenia tego łańcucha kompromitacji i wstydu na cały świat.

Niech Bóg ma Panią w swojej opiece. Będę się modlić za Pani duszę.

 

                                                   Rolf d. Zbigniew Michałowski
                                                 emigrant polityczny z roku 1981

 

P.S.

Z ostatniej chwili!  Dziś późnym wieczorem islamscy terroryści zaatakowali Paryż w wielu miejscach. Wybuchają bomby, terroryści strzelają do ludzi na ulicach z broni automatycznej, są już dziesiątki zabitych i setki rannych, terroryści wzięli około stu zakładników, trzymają ich w hali koncertowej i mordują po kolei. Na ulice Paryża wkroczyło wojsko. Francois Hollande ogłosił zamknięcie granic i stan wyjątkowy na terenie całego kraju.

Łamiąc ostatnio solidarność Grupy Wyszehradzkiej i opowiadając się za przyjmowaniem „uchodźców”, ma Pani w tej masakrze swój spory udział. Gratulacje.

 

 

***************************

 

Tego jeszcze w gminie Oława nie było!

Polemika do artykułu „Opłata adiacencka – wójt chce, a radni nie” (GP-WO z dnia 5.11.2015)

6 listopada 2015

Jak to możliwe, że radni Rady Gminy Oława, zawsze do tej pory podnoszący ręce w głosowaniach na sesjach, jak marionetki za pociągnięciem sznureczków przez wójta Kownackiego, nagle odmówili Kownackiemu posłuszeństwa i zaczęli reprezentować interesy ogółu społeczeństwa?

Czyżby radni nagle odkryli na stronie internetowej Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) „Dekalog dla radnych” i wreszcie zrozumieli, że byli po niewłaściwej stronie?

A może doznali jakiegoś zbiorowego olśnienia, że zostali wybrani po to, żeby jednak reprezentować szerokie społeczeństwo, a nie, jak dotychczas, interesiki kliki wójta Kownackiego i paru oligarchów miejscowej sitwy?

A może to po prostu nowi radni tej kadencji nadali Wysokiej Radzie nowy ton? Nie, chyba jednak nie, bo na czele „buntu” przeciwko Kownackiemu staną stary radny Paweł Bubała z Bystrzycy, który jeszcze niedawno, w poprzedniej kadencji, nie dał powiedzieć jednego złego słowa na Kownackiego i miał ostro na pieńku z SMSM i z mieszkańcami swojej rodzinnej Bystrzycy, za tolerowanie, ba - forsowanie, nawiezienia na tereny mieszkalne Bystrzycy paru setek ton toksycznych odpadów.

Myślę, że stało się to, co od dawna przewidywałem i czego byłem pewien. Wybory, najpierw prezydenckie, a potem parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość, co oznacza zmianę centralnej władzy w Polsce. Dodatkowo, fakt wyrzucenia z Sejmu postkomunistycznej lewicy, spowodował definitywny koniec ery postkomunizmu w Polsce.

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że Oława i cały powiat Oławski, to matecznik postkomunistów, czyli platformersów i wszelakiego lewactwa, prosto spod sztandarów peerelowskiej PZPR i że nawet szef oławskiego PiS – Brezdeń, jest na ich usługach. Tak gwałtowna i tak radykalna zmiana władzy na szczeblu centralnym wpędziła oławskich samorządowców w panikę. Jedni reagują histerycznie, jeszcze bardziej plując na PiS i na Kościół Katolicki, inni szybko zmieniają swoje postępowanie, żeby wykazać poprawę, bo wszyscy doskonale wiedzą, że radykalne zmiany rozpoczęte w Warszawie bardzo szybko dotrą również do Oławy.

Wszyscy wiedzą też, że rządy PiS spowodują szybkie uzdrowienie prokuratur i sądów i że samorządowcy nie będą już mogli liczyć na seryjne umarzanie postępowań karnych zainicjowanych przez SMSM i przez Stowarzyszenie EKO-NATURA, a kierowanych nie tylko przeciwko wójtowi Kownackiemu i jego urzędnikom, ale też przeciwko radnym, którzy notorycznie łamali prawo głosując, na komendę Kownackiego, za przyjęciem uchwał sprzecznych z prawem i działających na niekorzyść ogółu mieszkańców, a także na niekorzyść budżetu.

Te wszystkie postępowania prokuratorskie znowu odżyją i samorządowcy, którzy dopuścili się łamania prawa stwierdzonego już przez Wojewódzki Sąd Administracyjny i udziału w „mechanizmach korupcjogennych” zdiagnozowanych przez raport NIK, staną przed sądem. Ci, którzy znają mnie bliżej, wiedzą, że doprowadzę te sprawy do końca z żelazną konsekwencją. Jednak, poza moją skromną osobą, jest przede wszystkim duża grupa mieszkańców skupionych w i wokół SMSM, a także w EKO-NATURA, którzy też nie odpuszczą ani Kownackiemu, ani posłusznym mu radnym.

Właśnie tego boją się dziś radni i dlatego wypowiedzieli posłuszeństwo Kownackiemu, żeby jeszcze bardziej nie pogarszać swojej sytuacji. Są oczywiście dwa wyjątki – Mariusz Michałowski z Bystrzycy i Tomasz Niewodniczański z Janikowa.

Ten pierwszy (z innych Michałowskich, niż moja rodzina), jeszcze nie poczuł na własnej skórze, co znaczy narazić się mieszkańcom – członkom i sympatykom SMSM, bo jest w Radzie nowy i potrzebuje pewnie jeszcze trochę czasu, żeby się przekonać, że nie warto popierać aferzystów i karierowiczów. O tym drugim wystarczy powiedzieć, że w poprzedniej kadencji domagał się utajnienia głosowania w sprawie przeforsowania nielegalnej wycinki lasu w Stanowicach, bo doskonale wiedział, że zagłosuje za łamaniem prawa, ale chciał uniknąć imiennej publicznej krytyki, jaką radni poprzedniej kadencji musieli zbierać za swoje głosowania i za publicznie głoszone kłamstwa.

Hipokryzja Niewodniczańskiego wyłazi, jak szydło z worka, przy powoływaniu się przez niego na ustalenia NIK, rzekomo w sprawie opłaty adiacenckiej, podczas gdy, w sprawie ustaleń NIK wołających o pomstę do Nieba (machloje przy zamówieniach publicznych, łamiące prawo plany zagospodarowania przestrzennego, machloje przy sprzedaży gminnych gruntów, machloje podatkowe, rujnowanie środowiska itd.) jakoś się o nic nie upominał. Stoi więc nie po stronie mieszkańców, lecz po stronie Kownackiego, który potrzebuje dużo pieniędzy, żeby utrzymać rozbuchany ponad wszelkie granice aparat Urzędu Gminy, w którym znaleźli sobie miejsce różni kolesie i krewni.

Ta cudowna naprawa Wysokiej Rady ma więc swoje oczywiste przyczyny i jeśli dojdzie do przedterminowych wyborów samorządowych również w gminach, o czym ćwierkają ptaszki na drzewach, których Kownacki jeszcze nie zdążył wyciąć, to, po pierwsze, będziemy wiedzieć, kogo w Radzie Gminy Oława nie chcemy już widzieć, a po drugie włączymy się aktywnie w Ruch Kontroli Wyborów, żeby biedny Kownacki nie musiał znowu odpowiadać przed sądem za korupcję wyborczą i żeby nie było już głosów „nieważnych”.

Wracając do treści artykułu, to rozbawiła mnie wypowiedź Kownackiego: „… organem uchwałodawczym jest Rada Gminy, na której decyzje nie mam bezpośredniego wpływu”. Nie do ukrycia jest tu rozgoryczenie Kownackiego, że utracił już ten bezpośredni wpływ na radnych i został mu tylko ten pośredni, choć, jak widać, mało skuteczny, skoro nawet Bubała nie daje już sobą manipulować.

                                                                              Rolf Michałowski
                                                                           

 

****************************

 

Wielkie kłamstwo banków
i możliwa dywersja w Kancelarii Prezydenta RP


10 listopada 2015

Korespondencja z Warszawy

Wbrew propagandzie banków, a także pozostających pod ich wpływem niektórych polityków, urzędników i specjalistów,

banki nie będą musiały nic nikomu zwracać

w wypadku nowych regulacji ustawowych likwidujących w umowach kredytowych niezgodne z prawem zapisy o indeksowaniu złotówkowych kwot kredytów do obcych walut, głównie franka szwajcarskiego.

Banki będą musiały jedynie zmniejszyć frankowiczom sztucznie napompowane raty i zmniejszyć tak samo sztucznie napompowane zadłużenie pozostałe do spłaty, do wartości obowiązujących w chwili zawierania umowy, tak jakby nie było w umowach sądownie zakazanych klauzul indeksacyjnych.

To, co frankowicze wpłacili do banków za dużo, na skutek dwukrotnego wzrostu kursu franka, spowoduje, że, po wejściu w życie nowej ustawy, będą mieli teraz mniej do spłacenia, niż bankierzy wyliczają po zawyżonym kursie franka i że raty spadną z powrotem do wartości określonej w chwili zawierania umowy.

Efekt będzie taki, że frankowicze szybciej spłacą swoje kredyty, ponieważ przez wiele lat płacili znacznie wyższe raty, niż określone w umowach. Banki nie stracą absolutnie nic i nic nikomu nie będą musiały zwracać. Wszelkie wrzaski i krzyki bankierów i służących im  polityków i urzędników, o miliardowych stratach, jakie rzekomo poniosą banki, są zwykłym bezczelnym kłamstwem.

Wręcz przeciwnie, banki zyskają na kredytach frankowych, mimo nowej ustawy, ponieważ, wobec szybszego spłacania kredytów, niż przewidywały umowy (wykluczając sądownie zakazane klauzule o indeksacji kredytu i rat do franka), banki szybciej uzyskały swoje zyski z odsetek, bo kredytobiorcy płacili znacznie wyższe raty, niż założono w umowach.

W wielkim uproszczeniu, bo chodzi o pokazanie mechanizmu, a nie o wyliczenia, zyski, które banki miały wygospodarować systematycznie w ciągu np. 20 lat, zostały uzyskane przez nie już w ciągu 10 lat i tych, wcześniej zgarniętych zysków, banki nie będą musiały nikomu zwracać.

Ustawowe usunięcie z umów sądownie zakazanych klauzul o indeksacji kwot kredytów i kwot rat do obcych walut, spowoduje jedynie zablokowanie bankom uzyskania dodatkowych zysków pochodzących z oszustwa.

Faktem jest jednak, że bankierzy odpowiedzialni za ulokowanie w umowach kredytowych zakazanych klauzul, a także ci, którzy w słynnych już bankowych „ubojniach” negowali klientom ich zdolność kredytową dla normalnych kredytów w złotówkach i wciskali im kredyty „we frankach”, dla których wyliczali tymże klientom zdolność kredytową, powinni stanąć przed sądami karnymi i, jak znamy żelazną konsekwencję i uczciwość nowego Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobro, sprawiedliwości stanie się zadość i to bardzo szybko.

Dajmy więc Prezydentowi RP dr. Anrzejowi Dudzie spokojnie przygotować odpowiednią ustawę, bo w końcu nie On sam tę ustawę pisze i negocjuje z różnymi środowiskami, lecz urzędnicy Kancelarii Prezydenta, na których banki wywierają teraz gigantyczne naciski, a do jakich metod banksterzy są zdolni, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Żaden gangster, o przepraszam, bankster, nie rezygnuje tak łatwo z łupów, które sobie zaplanował.

Dlatego musimy żądać od Naszego Prezydenta, żeby błyskawicznie rozprawiał się z urzędnikami Jego Kancelarii, którzy chociaż słówkiem pisną o jakichkolwiek negocjacjach z banksterami, bo z przestępcami się nie negocjuje. Jedyne negocjacje z przestępcami, jakie czasami prowadzą organy ścigania, to zmniejszenie wymiaru kary za współpracę, czyli za odsłonięcie kulis przestępstwa i wskazanie osób biorących w nim udział.

Kto mówi dziś o stratach lub kosztach banków, spowodowanych usunięciem sądownie zakazanych klauzul z umów kredytowych, łże, jak smoleńska kopaczka na metr.

Urzędnicy w dzisiejszej Kancelarii Prezydenta RP, mianowani przez dr. Andrzeja Dudę, to wysokiej klasy fachowcy i ludzie na wskroś uczciwi. Jednak, jak poufnie sugerują dobrze poinformowane źródła, banksterzy (czyli niektórzy bankierzy) podobno uciekają się nie tylko do prób korumpowania urzędników państwowych gigantycznymi łapówkami, ale podobno potrafią też posunąć się do szantażu, podobno także w stosunku do rodzin urzędników, więc wskazana jest najwyższa czujność Prezydenta i zero zaufania w tej szczególnej sprawie, do nawet najbardziej dotychczas zaufanych urzędników. Trzeba też pamiętać o tym, że w Kancelarii Prezydenta RP pokutują jeszcze urzędnicy poprzedniego Prezydenta RP, których ten nie zabrał ze sobą razem z meblami, żyrandolem i dziełami sztuki. To mogą być dywersanci.

Wyżej opisane sugestie informatorów redakcji naszej strony internetowej, pragnących zachować anonimowość, zdaje się potwierdzać zachowanie dotychczasowego rządu PO-PSL, który przyzwolił na frankowe oszustwo i nawet Komisja Nadzoru Finansowego nie uczyniła nic, by te oszustwa zatrzymać, mimo wyroków sądów i mimo właściwych działań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za które zresztą ówczesna szefowa tego urzędu, Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, została zdymisjonowana przez samego premiera, bez podania przyczyn.

Co do samej ustawy, to pojawiły się wątpliwości, czy uchronić przed skutkami bankowego oszustwa jedynie zwykłych konsumentów, którzy przeznaczyli te kredyty na zakup mieszkań i domów, w których sami mieszkają, czy również przedsiębiorców, którzy przeznaczyli te kredyty na finansowanie działalności gospodarczej, np. na budowę lub zakup większej ilości mieszkań pod wynajem, lub sprzedaż.

Pytanie jest czysto retoryczne. Wobec Konstytucji wszyscy są równi i nie powinno tu być najmniejszych nawet wątpliwości, czy chronić wszystkich, czy tylko wybranych.

Jest to również kwestia ochrony polskich przedsiębiorców przed skutkami tego wielkiego oszustwa bankowego, chyba, że ktoś myśli kategoriami PRL i ówczesnego Władysława Gomułki i traktuje deweloperów jak „kułaków” szkodliwych dla społeczeństwa. Starsi z nas pamiętają to doskonale i wiedzą, że mentalność i moralność niektórych dzisiejszych polityków i urzędników jest dokładnie taka sama, jak ówczesnych władców.

Jak już jesteśmy przy równości, to trzeba też koniecznie podjąć działania legislacyjne mające na celu ukrócenie bankowej lichwy na kredytach „czysto złotówkowych”. Kilkunastoprocentowa stopa odsetek dla długoterminowego kredytu hipotecznego, to lichwa, niespotykana w innych krajach Europy i świata, w których panują normalne stosunki gospodarcze. Poza tym, ochrona frankowiczów przed skutkami oszustwa banków, bez jednoczesnej ochrony złotówkowiczów przed skutkami banksterskiej lichwy, spowoduje kolejny sztuczny podział polskiego społeczeństwa, do którego nie wolno dopuścić.

 

*******************************

10 listopada 2015

Dziś kolejna miesięcznica
zbrodni smoleńskiej

Módlmy się za dusze ofiar tej zbrodni
i módlmy się za powodzenie nowego rządu
Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

 

*************************

 

List otwarty Stowarzyszenia
do Prezydenta RP

 

 

***************************

 

Serdeczne gratulacje

6 listopada 2015

Z okazji 25-lecia

tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”

członkowie i sympatycy Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkanców w Stanowicach

składają Redakcji tego poczytnego
i wielokrotnie odznaczanego tygodnika

serdeczne gratulacje i życzenia dalszego rozwoju
i dalszych sukcesów.

 

GP-WO, będąc lokalną gazetą prywatną, znakomicie wypełnia zadanie niezależnego od lokalnych władz medium publicznego i to na bardzo przyzwoitym poziomie dziennikarskim, o czym świadczą liczne wyróżnienia i odznaczenia. Jest to tym bardziej cenne, że olbrzymia większość dzisiejszych mediów publicznych nie wypełnia swojej ustawowej misji, lecz, za publiczne pieniądze służy wyłącznie rządzącej w Polsce mafii postkomunistycznej (jeszcze tylko kilka dni!!!), manipulując obrazem rzeczywistości, przemilczając informacje niewygodne dla władzy, a nawet dopuszczając się fałszu i kłamstwa.

Odwaga i konsekwencja Redakcji GW-PO w służeniu społeczeństwu rzetelną informacją, bez przemilczania informacji niewygodnych dla władzy, w klimacie „uciszania” niezależnych mediów przez rządzących, zasługuje na najwyższe uznanie.

                                                           Pełnomocnik SMSM
                                                 Dr.-Ing.h.c.(UK) Rolf Michałowski

 

****************************

 

To bardzo ważne!

23 października 2015

Wejdź na ten link:

http://wpolityce.pl/polityka/269361-ewa-stankiewicz-istnieje-realne-zagrozenie-ze-wybory-zostana-sfalszowane-nasz-wywiad

i przeczytaj uważnie cały tekst wywiadu.

Od tego zależy przyszłość Twoja i twojej rodziny w tym i w kolejnych pokoleniach!

To najważniejsze wybory w powojennej historii Polski!

Nie zmarnuj swojego głosu na lewackie, albo banksterskie partyjki, ani na kłamców z Platformy Obywatelskiej. Dobra zmiana potrzebuje Twojego głosu oddanego na kandydata Prawa i Sprawiedliwości, zarówno do Sejmu jak i do Senatu. Nasz kraj potrzebuje rządu, który będzie ściśle współpracował z nowym Prezydentem RP dla dobra Polski i dla wszystkich Polaków, a nie dla oligarchów, dla Berlina i dla Moskwy.

 

************************

 

Eksperci alarmują:
Karty do głosowania są nieczytelne.

22 października 2015

Książeczka do głosowania na kandydatów do Sejmu ma na pierwszej stronie wydrukowana instrukcję. Przeczytaj ją uważnie, zanim postawisz swój jedyny w tej książeczce krzyżyk w kratce obok nazwiska wybranego przez Ciebie kandydata.

Druga strona, to tylko spis treści, gdzie wymienione są tylko komitety wyborcze  – łatwo ją pomylić ze stroną z nazwiskami kandydatów. Na tej stronie nie stawiamy żadnych krzyżyków!

Dopiero następna strona po spisie treści zawiera nazwiska kandydatów listy nr 1, czyli Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości, za nią następują dalsze strony z kolejnymi nazwiskami kolejnych komitetów wyborczych.

Numer strony nie jest identyczny z numerem komitetu wyborczego! Więc trzeba uważać!

W całej książeczce stawiamy tylko jeden jedyny krzyżyk (znak X) w kratce przy nazwisku wybranego kandydata.

Pod tym linkiem możesz zobaczyć krótkie filmy instruktażowe:

http://vod.gazetapolska.pl/11476-eksperci-alarmuja-karty-do-glosowania-sa-nieczytelne-beda-problemy-z-glosowaniem

 

 

**********************************

 

Wyborco!
Nie pozwól, aby Twój głos się zmarnował!

 

21 października 2015

 

Przy odbiorze kart do głosowania sprawdź, czy otrzymałeś karty WAŻNE

— czy biała książeczka z kandydatami do Sejmu zawiera wszystkie strony?

— czy żółta karta do Senatu zawiera wszystkich kandydatów?

— czy wszystkie strony są poprawnie wydrukowane?

— czy kratki obok nazwisk są czyste, bez krzyżyków lub jakichkolwiek znaków?

— czy na pierwszej stronie książeczki oraz na karcie głosowania do Senatu, w dolnym lewym rogu, znajdują się pieczęcie Twojej komisji obwodowej?

Pamiętaj, zawsze możesz poprosić członków komisji o pomoc w sprawdzeniu kart do głosowania.

 

UWAGA!

Jeżeli karta do głosowania okaże się NIEWAŻNA, Twój głos przepadnie!

Ruch Kontroli Wyborów

ruchkontroliwyborow.pl - siepoliczymy.pl – koniecznie zajrzyj na tę stronę, TO WAŻNE!

Źródło:

http://wpolityce.pl/polityka/268915-krotki-poradnik-wyborczy-wyborco-nie-pozwol-aby-twoj-glos-sie-zmarnowal-tylko-do-jutra-mozna-dopisac-sie-do-komisji-wyborczej

 

I na koniec najważniejsze!

W całej białej książeczce z kandydatami do Sejmu stawiamy tylko jeden jedyny krzyżyk na jednej jedynej wybranej stronie!
 

Przykład: Jeśli ktoś chce głosować na dobrą zmianę w Polsce, czyli na „Prawo i Sprawiedliwość” (lista nr 1 w książeczce), stawia tylko jeden krzyżyk - przy nazwisku wybranego kandydata na stronie „Prawo i Sprawiedliwość”, sprawdzając jedynie pozostałe strony, czy nie ma na nich krzyżyków. Jeśli w całej książeczce znajdzie się więcej niż jeden jedyny krzyżyk, głos będzie nieważny.

Na żółtej karcie do Senatu stawiamy tylko jeden krzyżyk przy wybranym nazwisku.

 

Nasz komentarz:

Nie dajcie się nabrać na kłamstwa PO i hasełka małych partyjek. Tylko „Prawo i Sprawiedliwość”, posiadające olbrzymie zaplecze uczciwych fachowców i poparcie znacznej większości społeczeństwa, może zapewnić nam dynamiczny rozwój Polski, godne życie Polaków we własnej Ojczyźnie, uczciwą, sprawiedliwą i kompetentną władzę bez korupcji, bez wyprowadzania setek miliardów z Polski i bez oszukiwania i okłamywania Polaków.

Zadbajcie o Wasz godny byt i o nasz kraj. Idźcie na te historycznie bardzo ważne wybory i oddajcie ważne głosy na „Prawo i Sprawiedliwość”!

To ostatnia szansa, aby zapobiec ostatecznemu „zaoraniu” Polski przez postkomunistyczną mafię wysługującą się Berlinowi i Moskwie. Wykorzystaliśmy tę szansę już częściowo w wyborach prezydenckich. Dokończmy tego wielkiego dzieła w wyborach parlamentarnych, abyśmy mieli prawdziwy parlament służący Narodowi i ściśle współpracujący z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a nie w większości bandę kłamców i oszustów służących wyłącznie postkomunistycznej mafii i „banksterom”, która swoją większością przegłosowuje każdą dobrą inicjatywę uczciwych posłów i każdą próbę odsunięcia od władzy skorumpowanych polityków.

Wyciągnijmy konsekwencje z „taśm prawdy”, skoro skorumpowane organa ścigania nie chciały tego zrobić!

Powyższy komentarz jest skróconym wyciągiem z opinii olbrzymiej większości członków i sympatyków naszego Stowarzyszenia.

 

Zobacz też tutaj: http://niezalezna.pl/72098-wytyczne-pkw-umozliwia-falszowanie-wyborow

 

 

*****************************

 

Zawiadomienie o przestępstwie
w trybie wyborczym

19 października 2015

SMSM złożyło w trybie wyborczym zawiadomienie o przestępstwie przeciwko korespondentowi niemieckiej telewizji ARD w Warszawie - Henrykowi Jarczykowi i przeciwko Januszowi Palikotowi, za określenie wypowiedzi prezesa „Prawa i Sprawiedliwości” dr. Jarosława Kaczyńskiego, jako język rasistowski i faszystowski i za porównanie go z Adolfem Hitlerem i Rudolfem Hessem.

Palikot twierdzi nawet, że dr Jarosław Kaczyński rzekomo publicznie propagował faszystowski ustrój państwa i nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych poprzez formułowanie nieprawdziwych twierdzeń.

Zawiadomienie złożył pełnomocnik i członek SMSM – Dr.-Ing.h.c.(UK) Rolf Michałowski. Pełen tekst zawiadomienia jest tutaj: Nasze najnowsze zawiadomienia o przestępstwach

Jednocześnie zostało złożone zawiadomienie o przestępstwie przeciwko niemieckiemu korespondentowi telewizji ARD, Henrykowi Jarczykowi, w niemieckiej Prokuraturze w Kolonii, według niemieckiego prawa karnego.

Ciekawym aspektem poruszonym w zawiadomieniu do Prokuratury Generalnej w Warszawie jest wypowiedź Palikota z 2012 roku, która świadczy o tym, że posiada on wiedzę o tym, iż ktoś jeszcze przed pamiętnym 10 kwietnia 2010r. wiedział o tym, że śp. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński zginie w Smoleńsku.

Histeria obozu rządzącego przed wyborami świadczy o tym, że ludzie ci bardzo boją się przejęcia władzy przez PiS, co z kolei świadczy o tym, że mają bardzo nieczyste sumienia, a PiS zapowiedziało już, że nie będzie żadnej grubej kreski, choć priorytetem przyszłego rządu, zgodne z programem PiS, będzie odbudowa zrujnowanej gospodarki, odbudowa Polskiej Rodziny, odbudowa Polskiej Armii, odbudowa organów ścigania i sądów, odbudowa pozycji Polski w świecie, odbudowa rozszabrowanego budżetu, odbudowa mediów publicznych itd.

Najpierw jednak trzeba odsunąć od władzy oszustów, kłamców, złodziei i zdrajców, czyli oddać głos na jednego z kandydatów „Prawa i Sprawiedliwości”. To będą prawdziwie historyczne wybory, które zapewnią Polsce i Polakom prawdziwe Polskie Państwo - uczciwe, kompetentne i sprawiedliwe. Mamy już takiego Prezydenta RP. Teraz czas na taki właśnie rząd.

Po przeprowadzeniu zmian na dobre na szczeblu rządowym, nastąpią również zmiany na dobre w Polsce powiatowej, czyli w samorządach, a więc i u nas.

Jedyne bohaterstwo, jakiego Ojczyzna wymaga dzisiaj od nas, jest udanie się do lokalu wyborczego i oddanie głosu na jednego z kandydatów „Prawa i Sprawiedliwości”.

Wielu z nas zrobi jednak więcej, biorąc czynny udział w działaniach „Ruchu Kontroli Wyborów”, bo aktualnie rządzący Polską zrobią wszystko, żeby te wybory sfałszować, tak jak manipulowali i fałszowali WSZYSTKIE dotychczasowe wybory, począwszy od roku 1944.

 

********************************

Smoleńsk - pamiętamy

10 października 2015

Dziś kolejna miesięcznica zbrodni dokonanej w Smoleńsku na urzędującym Prezydencie RP i Pierwszej Damie, na całym najwyższym dowództwie Wojska Polskiego i na trzonie polskiej elity. W dniu 10 kwietna 2010 roku z zimną krwią zamordowano 96 najwspanialszych Polaków umieszczając
i eksplodując ładunki wybuchowe w samolocie rządowym, który dodatkowo był fałszywie naprowadzany na lotnisko w Smoleńsku.

Politycy najwyższych szczebli rządowych koalicji PO/PSL i prokuratorzy ciągle sabotują śledztwo w tej sprawie i fałszują dowody, a także opierają się na dowodach sfałszowanych przez Rosjan.

Prawda o tej zbrodni, której krok po kroku dochodzi Zespół Parlamentarny ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z dnia 10 kwietnia 2010 roku, jest ignorowana przez rząd PO-PSL, który jednocześnie głosi wierutne kłamstwa w tej sprawie.

Ww. Zespół Parlamentarny, pod kierownictwem wybitnego polityka i wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości Antoniego Macierewicza, to aktualnie 82 posłów i 12 senatorów Sejmu RP. Zespół ten współpracuje z kilkudziesięcioma wybitnymi specjalistami z całego świata w różnych dziedzinach techniki, fizyki, chemii, materiałoznawstwa, badań katastrof lotniczych na całym świecie, patologii i innych, z którymi pseudo-specjaliści rządu PO-PSL i prokuratury, boję się podjąć dyskusję. Zamiast oprzeć się na obszernych wynikach badań Zespołu Parlamentarnego
i współpracujących z tym Zespołem międzynarodowych specjalistów, rząd PO-PSL powołał sowicie opłacany propagandowy zespół, który szerzy wierutne kłamstwa, mające na celu przedstawianie sfałszowanych wyników prac rządowej komisji
i sfałszowanych wyników prac rosyjskiej komisji MAK, jako rzekomo prawdziwych
i rzekomo słusznych, kompromitując się przy tym do szpiku kości i jednocześnie kompromitując Polskę na arenie międzynarodowej.

Czas odsunąć od władzy PO, PSL i ich nowo utworzone „tratwy ratunkowe”, jak ugrupowania Kukiza, Petru, Korwin-Mikke, Zjednoczona Lewica nazwana przez internautów ZLew-em itd. Czas przywrócić do władzy Prawo i Sprawiedliwość, aby mogło podjąć na nowo dzieło budowy silnej i zasobnej Polski, podjęte w roku 2005
i przerwane podstępem postkomunistów w roku 2007. Poza odbudową polskiej gospodarki i polskiej rodziny, jednym z ważnych zadań nowego rządu będzie powołanie międzynarodowej komisji, która przeprowadzi rzetelne śledztwo w sprawie zbrodni smoleńskiej i wskaże winnych i współwinnych tej strasznej zbrodni.

 

*******************************

 

Brezdeń nie radzi sobie na szczeblu powiatu
a chce zostać posłem do Sejmu RP?

7 października 2015

Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń toleruje nie tylko trucie mieszkańców aglomeracji stanowicko-marcinkowickiej przez stanowickie fabryki (głównie Lorenz i Armeton), ale też od lat toleruje trucie mieszkańców Osiedla Fabrycznego w Jelczu-Laskowicach przez okoliczne zakłady (głównie Ronal i Załubski, ale nie tylko). O szczegółach można poczytać np. tutaj:

http://forum.gazeta.pl/forum/w,24395,143909463,143909463,Tragiczne_warunki_zycia_na_Osiedlu_Fabrycznym_.html

Skandal, taki sam jak w Stanowicach. Nowy Burmistrz Jelcza-Laskowic też wydaje się nie być zainteresowanym tym palącym problemem. Tu trzeba ściągnąć kilka kontroli Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu i zawiadomić prokuraturę, tylko kto to ma zrobić? Mieszkańcy boją się szykan i prześladowań, więc poza prośbami do radnych i do burmistrza, nie wychylają się.

A co na to Stowarzyszenie „Inicjatywa Społeczna Rozwoju Ziemi Jelczańsko-Laskowickiej”? Stowarzyszenie ma nowego prezesa, który sam będąc doświadczonym przedsiębiorcą doskonale wie, co trzeba zrobić, żeby nieuczciwych przedsiębiorców, który w nocy emitują do atmosfery trujące, a przynajmniej diabolicznie śmierdzące wyziewy, przywołać do porządku.

Panie Leonie Szuturma! Do dzieła! Ludzie pilnie potrzebują Waszej pomocy. Jako Stowarzyszenie możecie wiele zdziałać. Może najpierw solidnie przycisnąć burmistrza, żeby wezwał szefów trucicieli na dywanik i zapowiedział im odpowiednie sankcje, jeśli nie przestaną natychmiast smrodzić i pylić na całą okolicę. Jak nie posłuchają, burmistrz ma wiele narzędzi, którymi może ich do tego zmusić, tylko musi chcieć. Równolegle trzeba uruchomić Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i SANEPiD (gryzonie), żeby mieć protokoły odpowiednich badań.

Niestety przyciskanie starosty, dopóki jest nim Brezdeń, nic nie da. Przerabialiśmy to już wielokrotnie ze Stanowicką Strefą Przemysłową. Może jednak nowy burmistrz J-L nie będzie taki, jak wójt gminy Oława Kownacki i podejmie stosowne działania.

Jedno jest pewne. Jak Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę w państwie, a przejmie na pewno, to jednym z pierwszych przedsięwzięć nowego rządu będzie z pewnością uzdrowienie sytuacji w prokuraturze i sądownictwie. A to z kolei zapewni Kownackiemu miejsce w mniej lub bardziej wygodnej celi. Ma to jak w banku. Brezdeniowi przynależność do PiS też nic nie pomoże. Brezdeń nie ma wprawdzie aż tylu afer na koncie, co Kownacki, ale do postawienia go przed sądem karnym wystarczy z nawiązką.

Czy burmistrz Szczęśniak pójdzie w ich ślady, czy jednak zrobi porządek z trucicielami? Mamy nadzieję, że burmistrz Szczęśniak nie natrafi tu na trudności „natury obiektywnej”, jak Kownacki, którego syn jest członkiem kierownictwa stanowickiej firmy Armeton, pylącej na całą okolicę czarnym pyłem, z „błogosławieństwem” starosty Brezdenia – kandydata na posła.

 

********************

Kto popiera Brezdenia?

6 października 2015

W Komitecie Poparcia Kandydata na Posła do Sejmu RP Zdzisława Brezdenia jest niestety kilka osób, które zdaniem wielu mieszkańców nie zasługują na żadne zaufanie. Są skompromitowani, albo służą tym skompromitowanym.

Znalezienie się takich osób w tym Komitecie świadczy nie tylko o tym, że Brezdeń jest ich „El Padrone” w miejscowej koterii, ale rzuca bardzo złe światło na wielu innych porządnych i ogólnie szanowanych członków tego Komitetu, którzy są po prostu zwolennikami Prawa i Sprawiedliwości i chcą zmian, naiwnie ufając szefostwu wrocławskiej struktury PIS, które nie znalazło w swoich szeregach na Ziemi Oławskiej lepszego kandydata na posła.

Zaraz na pierwszym miejscu po przewodniczącym Komitetu znajduje się Antoni Koniuszewski – przewodniczący Rady Nadzorczej PKS w Oławie S.A. Czyli osoba absolutnie odpowiedzialna za systematyczny upadek tej spółki i to pod bacznym okiem starosty, czyli naszego kandydata na posła. Wstyd i hańba dla Starostwa, będącego jedynym właścicielem tej spółki, która przed jej przejęciem pod opiekuńcze skrzydła starosty Brezdenia, bardzo dobrze sobie radziła.

Inny „kwiatek” w Komitecie, to znany Jelczanom z uczciwości… inaczej, biznesmen Ryszard Sabik. Jednym z głośnych przykładów tej uczciwości pojmowanej inaczej, był handel „chrzczonym” olejem napędowym na jego stacji benzynowej w Jelczu-Laskowicach, na czym został przyłapany przez kontrolerów UOKiK. Poniżej fragment decyzji pokontrolnej Prezesa UOKiK:

DECYZJA DIH – 2 Nr 92/2010 z dnia 22 października 2010r

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ustalił i stwierdził:

Przedsiębiorca Ryszard Sabik prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą PPUH „SAREL” Ryszard Sabik w Jelczu - Laskowicach, wprowadził do obrotu olej napędowy niespełniający wymagań jakościowych określonych w rozporządzeniu w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych, wydanym na podstawie art. 3 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (Dz.U. Nr 169, poz. 1200 ze zm.), zwanej dalej ustawą o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, paliwa transportowane, magazynowane, wprowadzane do obrotu oraz gromadzone w stacjach zakładowych powinny spełniać wymagania jakościowe określone dla danego paliwa, ze względu na ochronę środowiska, wpływ na zdrowie ludzi oraz prawidłową pracę silników zamontowanych w pojazdach, ciągnikach rolniczych, a także maszynach nieporuszających się po drogach. Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt. 1 ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw zabrania się transportowania, magazynowania, wprowadzania do obrotu oraz gromadzenia w stacjach zakładowych paliw ciekłych niespełniających wymagań jakościowych określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 3 ust. 2 pkt. 1 lub art. 6 ust. 3 ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

Pełen tekst tej decyzji można znaleźć pod tym linkiem: https://www.google.com/search?q=ryszard+sobik+jelcz&ie=utf-8&oe=utf-8#q=ryszard+sabik+jelcz-laskowice+UOKiK+

Za taki numer wielu już musiało podziwiać świat przez kraty, jednak naszemu bohaterowi i gorącemu zwolennikowi Brezdenia, poza zapłaceniem kosztów badania próbek jego „chrzczonego” paliwa, włos z głowy nie spadł. Czyżby miał takie same koneksje, jak wójt gminy Oława Jan Kownacki, któremu prokuratura umorzyła ponad 20 śledztw, mimo twardych dowodów dostarczonych przez NIK, CBA i WSA? Notabene, Kownacki też publicznie poparł kandydaturę Brezdenia. Bardzo ciekawy zbieg okoliczności. Prawda?

W Komitecie Poparcia Brezdenia znalazł się również Krzysztof Skrzydłowski, którego Jelczanie, jak mówią, najczęściej widują na kasie stacji paliw … Ryszarda Sabika.

Czekamy na dalsze sygnały mieszkańców dotyczące reputacji członków Komitetu Poparcia Brezdenia. Zgodnie z ustawą Prawo prasowe i z Kodeksem karnym, dziennikarze mają zakaz ujawniania źródeł swoich informacji, co oznacza, że osoby, które podzielą się z nami swoją wiedzą, niewygodną dla niektórych prominentnych, mają zapewnioną anonimowość i nie muszą się obawiać prześladowań i szykan ze strony tych prominentnych, których draństwa wyjdą na światło dzienne.

Nasz adres pocztowy:

Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
Redakcja strony internetowej
Stanowice, ul. Słonecznikowa 5
55-200 Oława

Nasz adres e-mailowy: stanowice-marcinkowice@hotmail.com

 

*******************************

 

Instrukcje wyborcze 2015

są tutaj: Instrukcje wyborcze 2015

 

**************************

Legenda trenerstwa sportowego
Stanisław Pławski
zmuszony do odejścia z hali sportowej
w Jelczu-Laskowicach

5 października 2015

Hala sportowa w Jelczu-Laskowicach jest już od dawna kością niezgody
i nie schodzi prawie z łam naszej „Gazety-Powiatowej”. Nowy burmistrz Szczęśniak obciąża poprzedniego burmistrza Putyrę błędami popełnionymi przy budowie, a mieszkańcy Jelcza-Laskowic i gminy wiejskiej Jelcz-Laskowice oskarżają nowego burmistrza Szczęśniaka o niegospodarność
i nepotyzm w zarządzaniu tą halą.

Ostatnio jednak sprawa złego gospodarowania halą i nepotyzmem przy obsadzaniu stanowisk doszła do zenitu. Otóż, zasłużony dla rozwoju sportu i odznaczony za zasługi dla sportu trener-legenda Stanisław Pławski, odszedł z pracy, bo, jak mówią mieszkańcy, miał dość użerania się z ignoranckim, indolentnym i niekompetentnym kierownictwem, czyli z prezesem Miejsko-Gminnego Centrum Sportu i Rekreacji Krzysztofem Konopką i kierownikiem hali sportowej Jerzym Bieżyńskim. Istnieje też w przestrzeni publicznej szereg zarzutów w stosunku do innych osób zatrudnionych w Centrum, jak np. w komentarzach internautów tutaj: http://www.gazeta-olawa.pl/news/37743-hala-znow-pod-ostrzalem-radnych/

Ile w tym racji? Pewnie sporo, skoro prezesem Centrum Sportu i Rekreacji nie jest fachowiec, lecz emerytowany wojskowy, a kierownikiem obiektu też nie jest fachowiec, tylko ktoś z przemysłu. Do tego dochodzi jeszcze to, że zdaniem mieszkańców, stanowisko prezesa Centrum i stanowisko kierownika hali sportowej zostały obsadzone bez obligatoryjnego konkursu.

Burmistrz Szczęśniak obiecywał w kampanii wyborczej nową jakość rządzenia. Czy to są właśnie symptomy tej nowej jakości? Czym to się różni od rządów Putyry, którego społeczność Jelcza-Laskowic oderwała od fotela burmistrza w ostatnich wyborach? Chyba jednak Jelczanie zaczynają już żałować, że nie wybrali kandydatury byłego dyrektora dawniejszych Jelczańskich Zakładów Samochodowych – Jana Dalgiewicza - tak naprawdę ojca i twórcy tego miasta, nie mającego nic wspólnego z żadną jelczańską sitwą. To jest prawdziwy gospodarz i uczciwy człowiek, bardzo szanujący ludzi i ich pracę. Dowiódł tego ponad wszelką wątpliwość.

A burmistrz Szczęśniak? No cóż. Poza konfliktami z prawem w jego przeszłości
i rządzeniem według „najlepszych” wzorców PO w teraźniejszości, ostatnio publicznie poparł kandydaturę Romana Kaczora z PO na posła. Komentarz do tego jest zbyteczny.

 

***************************

 

Kolejna afera w chaziajstwie starosty Zdzisława Brezdenia

30 września 2015

Jak już informowaliśmy w tej rubryce w dniu 25 września b.r. sprzedaż pałacu w Jakubowicach po raz już kolejny odsłoniła nieudolność Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia, skutkującą niewiarygodnym wręcz zaniedbaniem obowiązków służbowych na szkodę ośmiu rodzin. Dziś wybuchła nowa afera związana z tą sprzedażą, w której starosta Zdzisław Brezdeń i jego odwieczny przyboczny Robert Padula odgrywają główne role.

Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie informuje:

„Zdaniem Jerzego Woźniaka, udziałowca i przedstawiciela firmy JDJ Mar-Bud, starosta mija się z prawdą, a poza tym wpływał na prace komisji przetargowej i nadużywał swoich uprawnień. Woźniak zawiadomił o tym organy ścigania.”

Źródło: http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/39908-prokuratura-zbada-przebieg-przetargu-na-jakubowice/

Komentarze internautów pod tym artykułem dopełniają obraz katastrofy. Gdyby Brezdeń był członkiem PO, PSL, SLD, czy któreś z jej lokalnych przybudówek, to jego sposób sprawowania władzy w powiecie nikogo by nie dziwił. Ale Brezdeń jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości i w dodatku szefem lokalnej struktury PiS. Mało tego. Brezdeń chce zostać posłem do Sejmu RP! Czy w Sejmie Brezdeń będzie psuł to, co zbuduje Andrzej Duda i co zbuduje Beata Szydło z rządem Prawa i Sprawiedliwości? Niestety na to wygląda, przynajmniej wynika to z następującej wypowiedzi Brezdenia, jako starosty powiatowego, w związku z tym nieszczęsnym pałacem w Jakubowicach:

„Nie ja sprzedawałem działki tym ludziom i nie do końca poczuwam się do tego, żeby rozwiązać ten problem.” (Źródło: Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie z dnia 24 września b.r., str. 14.

Należy zatem oczekiwać od Brezdenia, że gdyby (nie daj Boże!) został posłem, to powie: nie ja rządziłem ostatnie osiem lat i nie do końca poczuwam się do tego, żeby rozwiązać problemy stworzone przez poprzednią władzę.

Czy chcemy takiego posła w nowym Sejmie, który ma dokonać naprawy Polski? Z całą pewnością NIE! Z pewnością trzeba zagłosować na dobrą zmianą, czyli na ugrupowanie Beaty Szydło i ugrupowanie, które wystawiło tak wspaniałego prezydenta, jakim jest Andrzej Duda. Wielkim błędem będzie jednak głosowanie na Brezdenia tylko dlatego, że występuje pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości.

SMSM nie poprze publicznie żadnej kandydatury na posła, ponieważ różni członkowie SMSM mają różne zdania na ten temat i mają różnych faworytów, ale wszyscy mówią jednym głosem, jeśli chodzi o Brezdenia. Ten głos brzmi NIE! Natomiast duża większość członków i sympatyków SMSM opowiada się za Prawem i Sprawiedliwością i tę opcję polityczną SMSM zdecydowanie popiera, jednak bez Brezdenia.

 

****************************

 

Prezes firmy Jelcz-Komponenty Sp. z o.o.
Władysław Czubak
panicznie boi się przejęcia władzy w Polsce
przez Prawo i Sprawiedliwość

 

20 września 2015

Paniczny strach prezesa jelczańskiej spółki Jelcz-Komponenty Sp. z o.o. – Władysława Czubaka – przez przejęciem władzy w Polsce przez Prawo        i Sprawiedliwość opętał go do tego stopnia, że, jak informują nas Mieszkańcy, zwołał spotkanie z całą załogą – kilkaset osób (w czasie pracy, a jakże) i lamentował, iż przejęcie władzy przez PiS z pewnością zrujnuje tę firmę.

Jednocześnie prezes Czubaka obwieścił swojej załodze, że on popiera posła Platformy Obywatelskiej – Romana Kaczora, co pracownicy oczywiście zrozumieli, jako zalecenie, jak mają głosować 25 października, dla „ratowania” ich miejsc pracy przed „destrukcją” PiS. Starsi Mieszkańcy mówią, że czuli się jak za PRL, kiedy pod groźbą zwolnienia z pracy zmuszało się ich do maszerowania w pochodzie 1-majowym.

Można się domyślać, co tak przeraża naszego dzielnego prezesa, bo Prawo
i Sprawiedliwość zapowiedziało koniec ustawianych przetargów, koniec korupcji w zamówieniach publicznych i w ogóle prawo i sprawiedliwość wzdłuż i wszerz. Z głośnej sprawy publicznego zamówienia śmigłowców dla Polskiej Armii wiemy, jakimi drogami chadzają takie zamówienia i jak to się odbywa pod rządami PO. Czyżby Jelcz-Komponenty, produkujące głównie dla Armii, miało też coś na sumieniu? Jeśli nie, to czym tłumaczyć przerażenie prezesa Czubaka PiS-em u władzy? Może chodzi o to, że za rządów PiS-u wymagało się i będzie się znowu wymagać zatrudniania w firmie kompetentnych fachowców, a nie kolesiów po koteryjnych koneksjach?

Jakie akcje ma w tym poseł Kaczor?

Trzeba będzie sprawdzić, czy taka agitacja wyborcza w zakładzie pracy wykonującym głównie zamówienia publiczne, czyli utrzymującym się z pieniędzy publicznych, nie stanowi czasem naruszenia prawa wyborczego.

 

*********************

 

Jak nie może być zgodnie z prawem,
to niech będzie chociaż śmiesznie

czyli

kolejna kolizja z prawem
wójta gminy Oława Jana Kownackiego z Gaci

 

29 września 2015

Wójt gminy Oława Jan Kownacki już trzykrotnie przegrał procesy z naszym Stowarzyszeniem przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w sprawie odmowy przez niego udzielenia Mieszkańcom informacji publicznej. Jeśli ktoś myśli, że to Kownackiego coś nauczyło, to się grubo myli. Kownackiego nie można nauczyć przestrzegania prawa. Jak już informowaliśmy pod zakładką  Buraczana doktryna prawna Jana Kownackiego z Gaci  , Kownacki jest wybitnym specjalistą łamania prawa, tłumacząc to interpretacją prawa … inaczej.

Poniżej odpowiedź wójta Kownackiego na nasz wniosek o udzielenie informacji publicznej:

I nasza odpowiedź:

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Wójt Gminy Oława
Sz. Pan Jan Kownacki - osobiście
Plac Marsz. J. Piłsudskiego 28

55-200 Oława

 

Data: 29 września 2015 r.
Nasz znak: AI – 7215
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)
Wasz znak: PR.1431.27.2015, Wasze pismo z dnia 10.09.2015

Dot. nieudostęnienia informacji publicznej

 

Szanowny Panie Wójcie !

Zamiast udostępnić Mieszkańcom żądaną przez nich informację publiczną, przysłał Pan do nas pismo z dnia 10.09.2015, w którym „wnosi (Pan) o przedłożenie do Urzędu Gminy Oława” szeregu dokumentów (oryginał pełnomocnictwa, statut, uchwała zarządu, wniosek kuratora) chociaż ustawa o udostępnianiu informacji publicznej wyraźnie mówi, że udostępnienia informacji publicznej może żądać każdy i nie musi w żaden sposób uzasadniać swojego żądania, ani wykazywać swojego interesu prawnego.

Wobec oczywistej absurdalności Pańskiego wniosku z dnia 10.09.2015, aby go rozpatrzyć, żądamy przedłożenia nam przez Pana następujących dokumentów:

  1. zaświadczenie od Pana Boga, że jest Pan człowiekiem, bo Pańskie zachowanie wskazuje raczej na brakujące ogniwo w teorii Darwina,
  2. oryginał powołania Pana na wójta, bo istnieją bardzo poważne wątpliwości, że ktoś tak gigantycznie niekompetentny mógł zostać wójtem,
  3. zaświadczenie lekarskie o stanie Pańskiego zdrowia psychicznego, bo zachodzi bardzo poważne podejrzenie, iż nie bardzo Pan wie, co Pan robi,
  4. zaświadczenie Dozoru Technicznego o prawidłowej utylizacji mechanizmów korupcjogennych wspomnianych przez NIK w protokole pokontrolnym, ponieważ zachodzi obawa, że odmowa udzielenia informacji publicznej może służyć zamiarowi ukrycia faktu, że mechanizmy te jeszcze działają i są przez Pana dobrze smarowane.

Nieprzedłożenie nam ww. dokumentów uniemożliwi nam rozpatrzenie Pańskiego wniosku.

                                                                                     Z poważaniem
                                                                                    Rolf Michałowski
                                                                                       Pełnomocnik

_____________________________________________________________________________________

Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego
Pełnomocnik: Dr.-Ing. h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r.pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

Już nie żądaliśmy od Kownackiego przedłożenia zaświadczenia o tym, że nigdy nie był karany, bo wszyscy wiemy, że takiego zaświadczenia nie dostanie. Jego wyroki zostały wprawdzie zatarte przez „rozgrzany” sąd, ale były - KTO RZĄDZI GMINĄ OŁAWA?

 

Oczywiście Kownacki sam tego kuriozalnego wniosku nie napisał, lecz go tylko podpisał. Autorem tego wniosku jest gminna inspektor do spraw promocji, pani Joanna Sulżyk.

I proszę jak wypromowała wójta! Premia murowana!

A we wcześniejszym piśmie w tej samej sprawie poinformowaliśmy Panią Inspektor o tym, że cytowane przez nią postanowienie Sądu Rejestrowego (KRS) dokładnie precyzuje zakres reprezentowania Stowarzyszenia przez kuratora – tylko w sprawach majątkowych nie cierpiących zwłoki, ale widać, Pani Inspektor wyczytała pewnie gdzieś w gwiazdach, albo w fusach kawy, że kurator może w ogóle reprezentować Stowarzyszenie i wnosi do Stowarzyszenia o podpis kuratora pod wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Nic tylko usiąść i płakać.

 

 

*************************

 

Co rządzi powiatem Oławskim i gminą Oława?

Skrajna nieudolność i bezdenna głupota
starosty Brezdenia i wójta Kownackiego?

Czy może jednak cwaniactwo i korupcja większej sitwy?

25 września 2015

Czytając doniesienia oławskiej „Powiatowej” o kulisach sprzedaży pałacu w Jakubowicach przeciera się oczy, bo się własnym oczom nie wierzy. Jak to możliwe w XXI wieku, że potężne zastępy urzędników Starostwa Powiatowego i Urzędu Gminy Oława, mogą dopuścić do takiej sytuacji, że osiem całych rodzin nagle traci możliwość dojazdu, a nawet dojścia do swoich własnych domów?

Jak wynika z informacji zamieszczonych w „Gazecie Powiatowej – Wiadomości Oławskie” (wydanie z dnia wczorajszego – jeszcze jest w kioskach i stoiskach prasowych supermarketów) oba samorządy – powiatowy i gminny, od siedmiu lat wiedziały już o takim zagrożeniu i nie zrobiły absolutnie nic, żeby to uregulować. Zajmowały się za to bezprawną wycinką lasów, wydawaniem zezwoleń na trucie mieszkańców przez zbudowany pod ich oknami przemysł, farmami wiatrowymi szkodzącymi zdrowiu okolicznych mieszkańców, wyprzedażą gruntów łamiąc przy tym prawo, wydawaniem zgody na nawożenie trujących odpadów w pobliżu, a nawet na środku osiedli mieszkaniowych, zmuszaniem radnych do uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego rażąco łamiących prawo i naruszających elementarne prawa mieszkańców itd. itd. Jednak na normalne i poprawne gospodarowanie gruntami nie starczyło im już chęci.

Jest wiele głosów, które wołają: Skrajna nieudolność! Bezdenna głupota! Kto tych ludzi wybrał do władz?! Sfałszowane wybory samorządowe! Ale są też głosy, które podejrzewają celowe działanie. Mówią: Naprzyjmowali w tych urzędach całe hordy kolesiów, pociotków i psiapsiółek i teraz wyprzedają na siłę grunty gminne i powiatowe, żeby było na pensje dla tej bandy darmozjadów! Wszystko jest temu podporządkowane! Jeszcze inni wołają: Czysta korupcja! Wyprzedają grunty poniżej ich wartości oligarchom, łamiąc prawo i wbrew planom zagospodarowania przestrzennego!

No coś w tym jednak jest, bo jak się poczyta raport NIK z kontroli gminy Oława z 2013 roku i kilka wyroków wrocławskiego WSA, to wszystko to miało miejsce i nawet o mechanizmach korupcjogennych kontrolerzy NIK wpisali Kownackiemu do sztambucha. Brezdeniowi nic nie wpisali, bo… w Starostwie nie było jeszcze kontroli NIK. Ale była afera LGD, była i dalej jest afera PKS, była afera fałszywej księgowości w Starostwie i parę innych.

Problem w tym, że prokuratorom jakoś zabrakło odwagi, żeby odpowiedzieć na pytanie, czy to, jak jedni twierdzą – skrajna nieudolność i bezdenna głupota Kownackiego i Brezdenia, czy, jak uważają inni - zwykła ordynarna korupcja.

Samorządy samorządami, ale mamy przecież naszego własnego posła. Co prawda tylko Kaczora z PO, który wszedł do Sejmu tylko dlatego, że inny wybrany poseł zrezygnował, ale to zawsze poseł. Czy poseł nie widział nic o tej drace z drogą dojazdową w Jakubowicach? Trudno w to uwierzyć, skoro wiedział nawet, co mówią nauczyciele w oławskim Liceum na lekcjach - http://stanowice-marcinkowice.npage.de/pose-po-roman-kaczor-chce-zabroni-nauczania-prawdy-w-oawskim-liceum.html . Taki to wszystko wie i jak sam się chwali w obszernej broszurce na wysoki połysk – wszystko załatwi. Takiej głupiej drogi nie załatwił?

Żeby rozstrzygnąć problem, proponujemy sondaż sms-owy. Niech się ludzie wypowiedzą: sms z hasłem: „duraki” za skrajną nieudolnością i bezdenną głupotą Brezdenia i Kownackiego, lub sms z hasłem „zaradni” za korupcją. Grupa, która wygra, będzie w nagrodę budować drogę w Jakubowicach w czynie społecznym, najlepiej w formie tunelu, żeby nikomu ne vadiło. Może przy okazji wykopią jakiś złoty pociąg? Ale muszą kopać przynajmniej na metr i ze szczególną starannością przesiewać ziemię.

A tak na poważnie, to SMSM wystąpi w tej sprawie do prokuratury z zawiadomieniem o przestępstwie niedopełnienia obowiązków służbowych przez Brezdenia, Kownackiego i ich odpowiednich urzędników, na szkodę mieszkańców Jakubowic oraz na szkodę powiatu i gminy. Może wobec niechybnie nadchodzącej zmiany władzy centralnej w Polsce prokuratorzy nabiorą trochę odwagi i przestaną chronić przestępców w szeregach władzy ludowej… o, przepraszam, władzy demokratycznej. Chociaż - Kownacki startował przecież z Komitetu Wyborczego Ludowych Zespołów Sportowych, czyli jednak władza ludowa, a jednocześnie sportowa, dbająca o Foto-Higienę Gaci. Czy z Gaci nie widać Jakubowic? Pewnie nie, bo Starostwo przesłania widok. W końcu Brezdeń ma bardzo szerokie plecy.

 

*****************************

 

Etapowe zwycięstwo „frankowiczów”
przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie
w postępowaniu przeciwko banksterom

23 września 2015

Jak donosi portal bankier.pl, Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił postanowienia niższej instancji o odrzuceniu pozwów zbiorowych przeciwko bankom Millenium i Getin Noble Bank.

Zgodnie z tą informacją, już tydzień temu Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał postanowienie o uchyleniu postanowienia niższej instancji o odrzuceniu pozwu zbiorowego przeciwko Getin Noble Bank, a dziś wydał takie samo postanowienie w postępowaniu przeciwko Bankowi Millenium.

Sąd niższej instancji musi zatem przeprowadzić postępowanie z pozwu zbiorowego o wyrzucenie z umów kredytowych klauzul zakazanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), wcześniej uznanych jako klauzule bezprawne przez różne sądy, a dotyczących przeliczania kwot kredytów i rat na waluty obce.

Jak pisze analityk dr Michał Kisiel, taki kredyt automatycznie powinien stać się kredytem złotówkowym z oprocentowaniem ustalanym zgodnie z zapisami widniejącymi w umowie (LIBOR 3M plus marża). Spowoduje to również, że wysokość rat spłacanych do tej pory przez kredytobiorców będzie zawyżona, a zatem będą oni uprawnieni do zwrotu nadpłat lub zaliczenia ich na poczet spłaty długu.

Oznacza to, że wszelkie próby rządu PO/PSL ustawowego obciążenia kredytobiorców taką, czy inną częścią banksterskiego łupu, wezmą w łeb. Po wygraniu tych procesów przez klientów banki będą musiały zwrócić tym klientom absolutnie wszystko, co zapłacili za dużo, płacąc raty przeliczane na franki, czy inne obce waluty.

Oczywiście o żadnych stratach banków nie może być mowy. Banki pozostawią sobie swój normalny zysk z odsetek i z prowizji, a oddać będą musiały tylko lichwę. Z tego widać wyraźnie, że Naród Polski jest w tej materii bezczelnie oszukiwany nie tylko przez rząd PO-PSL, który ciągle trąbi o rzekomych miliardowych stratach banków i straszy rzekomymi negatywnymi skutkami dla całej gospodarki, ale też przez Sejm i Senat RP, zdominowane przez PO-PSL. Czas wymienić to towarzystwo oszustów i kłamców na uczciwych i kompetentnych polityków i specjalistów z Prawa i Sprawiedliwości. Czas najwyższy!

25 października WSZYSCY idziemy do urn wyborczych i oddajemy głosy TYLKO na PiS.

 

***************************

 

Kompromitujące poparcie

20 września 2015

Burmistrz Jelcza-Laskowic Bogdan Szczęśniak zdecydował się na publiczną kompromitację.

Czyżby naprawdę uważał, że 8-letnie rządy PO to pasmo sukcesów, a Polska przechodzi „złoty wiek”?

Nasze Stowarzyszenie chętnie komentuje różne wydarzenia w powiecie, ale tutaj … ręce opadają i komentarz jest zbyteczny.

 

 

******************

Najpierw bezpieczeństwo!
Dopiero potem przyjemności.

12 września 2015

W związku z publikacją „Świetna wiadomość dla rowerzystów” naszej „Gazety Powiatowej” ( http://www.gazeta-olawa.pl/news/39197-swietna-wiadomosc-dla-rowerzystow/ ) o zamiarze budowy kilkudziesięciokilometrowej ścieżki pieszo-rowerowej przez pięć gmin, w tym gminę i miasto Oława, mieszkańcy Marcinkowic, Stanowic i Oławy stawiają następujące pytanie:

A kiedy będzie bezpieczna ścieżka pieszo-rowerowa
na drodze nr 94 Marcinkowice-Stanowice-Oława?

Tam ciągle giną ludzie!

Pakowanie pieniędzy w turystyczne atrakcje, podczas gdy nie dba się o elementarne bezpieczeństwo rowerzystów i pieszych na terenie folwarku Jana Kownackiego z Gaci, czyli gminy Oława, jest współudziałem w zabijaniu i okaleczaniu ludzi na tej drodze!

Wszelkie tłumaczenia, że ta droga leży w gestii GDDKiA i nie jest to sprawa gminy, są po prostu idiotyczne. GDDKiA zrobi wszystko, co trzeba, jeśli dostanie na ten cel pieniądze, a te, jak widać, pójdą na atrakcje turystyczne.

Panie burmistrzu Frischmann! Inicjatywa jest dobra, ale najpierw trzeba załatwić palące potrzeby infrastrukturalne służące elementarnemu bezpieczeństwu. Najpierw trzeba zadbać o to, żeby rodziny przestały opłakiwać swoich bliskich zabijanych i okaleczanych na drodze nr 94 na trasie Oława-Stanowice-Marcinkowice, a dopiero potem myśleć o rozrywkach.

Skoro ani „korupcjogenny” wójt gminy Oława Jan Kownacki (zobacz protokół NIK), ani „nic nie mogę” starosta Oławski Zdzisław Brezdeń (kompromitacja lokalnego PiS) nie potrafią o to zadbać, to może Pan się tym zajmie? Mieszkańcy liczą na Pana. Niech nas Pan nie zawiedzie, jak Kownacki, czy Brezdeń.

 

***************************

 

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz
łamie prawo

8 września 2015

Chodzi o referendum przeprowadzone we Wrocławiu w dniu 6 września b.r. w sprawie zamierzeń dotyczących rozwoju Wrocławia (nie mylić z referendum byłego Prezydenta Komorowskiego, choć i jedno i drugie było gigantyczną plajtą rządzących).

Chociaż frekwencja referendum wrocławskiego wyniosła tylko 10,56 proc., prezydent miasta zapowiedział, że wynik referendum będzie dla niego wiążący. Prawo stanowi jednak, że referendum takie jest ważne, czyli wiążące, pod warunkiem frekwencji w wysokości 30%.

To nie było referendum żądane przez obywateli, jak uwalone przez zdominowany przez PO Senat RP referendum zgłoszone przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, lecz referendum wymyślone przez obóz polityczny Rafała Dutkiewicza. Po co? Ano po to, żeby sobie stworzyć usprawiedliwienie ma wydawanie dziesiątek, czy nawet setek milionów złotych z publicznych pieniędzy w sposób, w jaki sobie życzy Dutkiewicz i jego dwór, a nie w taki, w jaki życzy sobie olbrzymia większość obywateli Wrocławia.

Dutkiewicz, łamiąc prawo, traktuje jako wiążące dla wszystkich obywateli Wrocławia to, za czym opowiedziała się garstka ludzi w ten, czy w inny sposób związana z dworem Dutkiewicza.

I tak przy pytaniu pierwszym o ograniczenie ruchu samochodowego w centrum miasta za takim ograniczeniem opowiedziało się ok. 35% z ok. 10% głosujących czyli 3,5% wszystkich obywateli miasta.

Przeciw budowie metra we Wrocławiu opowiedziało się ok. 27% z ok. 10% głosujących, czyli 2,7% wszystkich obywateli miasta.

Za organizacją wielkich i bardzo kosztownych, a także bardzo korupcjogennych imprez międzynarodowych we Wrocławiu, opowiedziało się ok. 37% z ok. 10% głosujących, czyli 3,7% wszystkich obywateli miasta.

Za również korupcjogennym zwiększeniem nakładów na rewitalizację kamienic i podwórek opowiedziało się ok. 46% z ok. 10% głosujących, czyli 4,6% wszystkich obywateli miasta.

Ci, co poszli na to referendum i zagłosowali po myśli dworu Dutkiewicza, to właśnie tylko dwór Dutkiewicza. 90 % społeczeństwa Wrocławia powiedziało „NIE” Dutkiewiczowi i jego dworowi w ogóle i zostało w domach, a ok. 5% obywateli poszło na referendum po to, żeby oddać głos przeciwko zamiarom Dutkiewicza, co do sposobu zagospodarowania publicznych pieniędzy w rozwoju miasta, myśląc, że z Dutkiewiczem można dyskutować, lub go przekonać wbrew jego zamiarom.

Organizacja wrocławskiego referendum kosztowała około miliona złotych społecznych pieniędzy wyrzuconych w błoto. Tyle kosztował listek figowy dworu Dutkiewicza na zamiary wydatkowania publicznych pieniędzy wbrew woli ok. 95 do 97% obywateli Wrocławia.

I to jest niestety obraz rządzenia nie tylko Wrocławiem, ale całą Polską przez obecnie rządzącą opcję polityczną. Wbrew woli prawie całego narodu, 3 – 4% obywateli RP narzuca swoją wolę reszcie społeczeństwa, bezczelnie łamiąc obowiązujące prawo.

Ciekawe, kto u kogo się uczył. Rafał Dutkiewicz u Jana Kownackiego z Gaci, czy odwrotnie? Bo stosunek do prawa i do woli obywateli mają taki sam. Ich działania są zgodne z prawem… inaczej.

 

************************

 

... i po dożynkach w Stanowicach
... i po WSIowym referendum

 

***************************

 

Buraczana doktryna prawna
Jana Kownackiego z Gaci

28 lipca 2015

Okazuje się, że mamy w naszej gminie geniusza, który interpretuje prawo… inaczej.

Szczegóły są tutaj: Buraczana doktryna prawna Jana Kownackiego z Gaci

 

****************************

 

Banki zastawiają perfidne pułapki
na „frankowiczów”


Podejrzewa się, że banki chcą podstępem przejąć zabezpieczenia kredytów, czyli zastawione mieszkania
i domy, korzystając z istniejącej jeszcze możliwości wystawienia Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, zanim
zostaną ustawowo zmuszone do przewalutowania kredytów na złotówki


Informujemy, jak można się przed tym bronić

 

27 lipca 2015

Wobec zbliżającego się niechybnie ustawowego przymusu przewalutowania na złotówki kredytów hipotecznych indeksowanych do obcych walut, banki zamierzają „uratować” ze swoich banksterskich łupów, co się da. Perfidnym trikiem chcą spreparować rzekome niewywiązywanie się z umów kredytowych i wypowiedzieć te umowy, co dla kredytobiorców skończy się utratą nieruchomości finansowanych z tych umów i kompletną ruiną finansową.

 

Jaki to trik? Niektóre banki wysyłają do swoich kredytobiorców windykacyjne zawiadomienia o rzekomym wystąpieniu niedopłaty i w związku z tym rzekomej zaległości w spłacie, chociaż ci kredytobiorcy płacą swoje raty punktualnie, w pełnej wysokości i nie mają żadnych zaległości.

Takie zawiadomienie, wysyłane przez dział windykacji banku, zawiera wezwanie do zapłaty całej powstałej zaległości, która w przeliczeniu na PLN wynosi zaledwie kilka złotych. Zawiadomienie zawiera też pouczenie, że nawet drobne niedopłaty mają negatywny wpływ na ocenę historii kredytowej kredytobiorcy i zawiera wezwanie do terminowego regulowania zobowiązań wynikających z umowy.

Skąd bierze się taka rzekoma niedopłata, skoro kredytobiorca płaci swoje raty zawsze punktualnie i w pełnej wysokości ustalonej umową i harmonogramem spłaty? Ano stąd, że banki celowo zwlekają z księgowaniem dokonanej już wpłaty raty w złotówkach, co powoduje, że w chwili księgowania wpłaty przez banki, zastosowane przy księgowaniu przez nie kursy walutowe są już inne, niż te, po których kredytobiorca przeliczał wysokość swojej raty na złotówki.

W jednym z tych banków kursy walut przeznaczone do przeliczania rat wyrażonych w walutach obcych na złotówki, są ustalane codziennie i ogłaszane o godz. 16:00. Ustalony kurs obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Kredytobiorca tego banku musi więc do przeliczenia wysokości jego raty zastosować kurs ogłoszony po godz. 16:00 i albo natychmiast elektronicznie wysłać dyspozycję przelewu do swojego „domowego” banku, żeby przelew został zrealizowany następnego dnia, co się z reguły dzieje w godzinach przedpołudniowych, albo następnego dnia gonić w wywieszonym językiem do banku kredytującego i wpłacić tam tę ratę w godzinach pracy, czyli zwalniając się z pracy, żeby rata została zaksięgowana po tym samym kursie, po jakim kredytobiorca przeliczał ją na złotówki.

Przy takim, wymuszonym przez banki na kredytobiorcach wariackim układzie wystarczy, że ten przykładowy bank kredytujący zaksięguje wpływ raty następnego dnia po godz. 16.00, po nowym już kursie, żeby powstała niedopłata lub nadpłata. Jeśli zmiana kursu w stosunku do dnia poprzedniego jest dla kredytobiorcy niekorzystna, to już mamy niedopłatę, groszową, ale niedopłatę, co bank natychmiast wykorzystuje do zarzucenia kredytobiorcy niewywiązywanie się z umowy i do skierowania kilkuzłotowej niedopłaty do windykacji (co samo w sobie jest już szczytem bezczelności, bo wystarczy przecież poprosić klienta, żeby przy następnej racie wyrównał tę kilkuzłotową niedopłatę spowodowaną przez bank), a to z kolei, powtórzone kilka razy, może być już podstawą do wypowiedzenia umowy kredytowej przez bank i do żądania natychmiastowego zwrotu całego zadłużenia.

Co to oznacza dla „frankowicza”? Kompletną katastrofę dla przynajmniej dwóch pokoleń. Przykład: pan Kowalski wziął w 2007 roku kredyt „we frankach”, bo, zdaniem doradcy bankowego z tzw. ubojni, na kredyt w złotówkach pan Kowalski miał niewystarczającą zdolność kredytową, która jednak wystarczała na kredyt „indeksowany do franka szwajcarskiego”. Pan Kowalski miał 150 tysięcy złotych wkładu własnego i wziął kredyt „we frankach” na 250 tysięcy złotych, wypłacony mu w złotówkach. Kupił więc mieszkanie za 400 tys. złotych i zamieszkał w nim wraz z żoną, dwójką dzieci i ze swoimi rodzicami, opiekującymi się dziećmi (wnukami) w czasie, kiedy pan Kowalski wraz z żoną harują na raty spłaty lichwiarskiego kredytu.

Po gigantycznych spekulacjach walutowych, kiedy kurs franka szwajcarskiego do złotówki nagle wzrósł prawie dwukrotnie, mimo spłacania kredytu przez już prawie 9 lat, zadłużenie pana Kowalskiego w banku nie zmalało, lecz wzrosło do kwoty blisko 500 tys. złotych, nie mówiąc już w ogóle o tym, że rata płacona w złotówkach też wzrosła z początkowo 1200 zł do prawie 2 tys. zł miesięcznie.

Jeśli teraz bank wypowie panu Kowalskiemu umowę kredytową i zażąda natychmiastowego zwrotu całego zadłużenia, bo pan Kowalski kilka razy nie wywiązał się ze swoich zobowiązań wobec banku wynikających z umowy (omówione powyżej „niedopłaty”) i bank „musiał” prowadzić postępowania windykacyjne, to pan Kowalski oczywiście nie będzie w stanie natychmiast zapłacić bankowi 500 tys. zł., co z kolei bank wykorzysta do wystawienia Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, na mocy którego bank wywali pana Kowalskiego z jego mieszkania razem z całą rodziną na bruk, wystawi mieszkanie na licytacji i sprzeda je za najwyżej połowę wartości, czyli za ok. 200 tys. zł.

Pan Kowalski, poza tym, że straci mieszkanie i razem z całą rodziną (trzy pokolenia) wyląduje na bruku, straci również swój wkład własny w wysokości 150 tys. zł. i, mimo prawie 9 lat spłacania kredytu, nadal będzie winien bankowi 300 tys. zł, które bank będzie ściągał z niego i z jego spadkobierców, doliczając do tego jeszcze rosnące odsetki.

Oczywiście pan Kowalski może zaskarżyć bank przed sądem o to, że kilka groszowych i niezawinionych przez pana Kowalskiego niedopłat nie może stanowić powodu do wypowiedzenia umowy kredytowej. Jednak taki pozew jest związany z olbrzymimi kosztami sądowymi (100 tys. zł samego wpisowego) i adwokackimi, bo bez dobrego adwokata lub radcy prawnego pan Kowalski nie poradzi sobie w sądzie z adwokatami banku. Poza tym, takie procesy trwają w Polsce wiele lat, a mleko jest już rozlane.

Co zyska na tym bank kosztem pana Kowalskiego? Ok. 140 tys. zł, które pan Kowalski spłacił już przez te prawie 9 lat, 200 tys. zł ze sprzedaży mieszkania pana Kowalskiego, 300 tys. zł, które pan Kowalski i jego potomni będą winni bankowi i szacunkowo 200 tys. odsetek od tych 300 tys. długu, który rodzina pana Kowalskiego będzie spłacać przez kolejne dwa lub trzy pokolenia. Razem ok. 840 tys. zł.

Jeśli jednak pan Kowalski nie da się wprowadzić w tę pułapkę, a jak się nie dać, wyjaśniam poniżej, to już niedługo bank zostanie ustawowo zmuszony do przewalutowania jego kredytu i to po kursie franka do złotówki z dnia zawarcia umowy, bo takie plany ma Prawo i Sprawiedliwość i takie plany ma nowy Prezydent RP, a w to, że PiS wygra najbliższe wybory i będzie miało samodzielną większość w Sejmie i w Senacie, chyba już nikt nie wątpi. Właśnie dlatego banki wpadły w panikę i szukają sposobu na ratowanie swoich dotychczasowych i przyszłych banksterskich łupów.

Oczywiście, po ustawowym przewalutowaniu kredytów i dopasowaniu pozostałych jeszcze do spłaty zadłużeń „frankowiczów” do wynikającego z przewalutowania normalnego poziomu, banki nie poniosą żadnych strat, jak usiłują nam wmówić nie tylko banki, ale też ta najważniejsza w dzisiejszym rządzie pani - nazywa się chyba Ewa Kłamacz, czy jakoś tak. Banki będą tylko musiały zrezygnować z nielegalnych zysków, czyli banksterskich łupów, częściowo już zrabowanych, a częściowo planowanych na najbliższe 20 lat, za pomocą sprzecznych z obowiązującym prawem warunków umów kredytowych (klauzule abuzywne, czyli prawnie zakazane regulacje w umowach).

Właściwie nie będzie to przewalutowanie, tylko ustawowo wymuszone na bankach usunięcie z umów prawnie zakazanych klauzul, czyli całej tzw. indeksacji do walut obcych kredytów zawartych, wypłaconych i spłacanych w złotych polskich. Faktycznemu przewalutowaniu ulegną jedynie kredyty rzeczywiście zawarte w walutach obcych, ale to już zupełnie inna historia.

A teraz najważniejsze. Jak obronić się przed tą perfidną pułapką banków. Dotyczy to oczywiście tych kredytobiorców, którzy w złotówkach spłacają raty wyliczone przez bank we frankach szwajcarskich lub innej walucie obcej, czyli olbrzymiej większości „frankowiczów”.

Zakładając, że robi się to przelewem elektronicznym z domowego komputera, trzeba przy każdej racie:

  1. W dniu zlecenia przelewu raty wydrukować tabelę kursów sprzedaży i kupna waluty indeksacyjnej ze strony internetowej banku kredytującego, zawsze po godzinie ustalonej przez bank na ogłaszanie kursów walut dla kredytów dewizowych i indeksowanych kursem walut obcych. Data i godzina pobrania wydruku musi być podana na tym wydruku.
  2. Jeśli bank powiadamia kredytobiorcę co miesiąc e-mailem lub wiadomością SMS o wysokości i terminie raty, sporządzić wydruk z tego e-maila lub wiadomości SMS. Jeśli nie, trzeba koniecznie zachować wszystkie kolejne harmonogramy spłat.
  3. Wyliczyć wysokość raty w złotówkach (dane i wyliczenie sprawdzić dwa razy!) i natychmiast dokonać przelewu internetowego oraz wydrukować bankowe potwierdzenie dyspozycji przelewu, koniecznie z datą i godziną dyspozycji przelewu na wydruku.
  4. Następnego dnia sprawdzić, czy konto zostało obciążone zleconym przelewem i sporządzić wydruk bankowego potwierdzenia przelewu, z datą księgowania i datą waluty.
  5. Jeśli przelew został zrealizowany później niż następnego dnia po jego zleceniu, interweniować w banku, z którego przelewamy ratę i powtórzyć odpytanie kursu ze strony internetowej banku kredytującego, znowu po godzinie ustalonej przez bank na ogłaszanie dziennych kursów i, jeśli ponowne przeliczenie raty na złotówki wykaże, że wpłata była za niska, zlecić przelew uzupełniający różnicę, powtarzając punkty 3 i 4.
  6. Po każdym zawiadomieniu przez bank o rzekomej niedopłacie wystosować do banku pismo wyjaśniające, że rata została przelana w terminie w pełnej wysokości, załączając kopie wydruków z punktów 1, 2, 3 i 4 i żądające udokumentowania przez bank, kiedy, o której godzinie i po jakim kursie bank zaksięgował wpływ raty. Na przedłożenie odpowiedniego dokumentu księgowego należy wyznaczyć bankowi termin, najlepiej 7-dniowy i w wypadku jego niedotrzymania zagrozić bankowi krokami cywilnoprawnymi i karnoprawnymi. Trzeba też zażądać „wyczyszczenia” historii kredytowej w banku i pisemnego powiadomienia o tym, że historia ta nie zawiera żadnych niedopłat ani opóźnień w spłatach rat. Można, a nawet trzeba, zagrozić bankowi potraktowaniem zbyt późnego zaksięgowania wpływu raty, jako próby oszustwa (preparowania powodu do wypowiedzenia umowy kredytu z zamiarem podstępnego przejęcia zabezpieczenia kredytu, czyli nieruchomości, w której się mieszka) i zagrozić skierowaniem do prokuratury odpowiedniego zawiadomienia.
  7. Aby jednak radykalnie zapobiec wszelkim możliwościom manipulacji księgowych banku lub skutkom opóźnień w realizacji przelewów przez banki przelewające raty, wystarczy do każdej raty dodać np. 10 zł, czyli przelać zawsze o te 10 zł więcej, niż się wyliczyło wg kursu z tabeli banku. Te dodatkowe „dychy” nie przepadną, bo będą stanowiły nadpłatę, albo właśnie bufor na pokrycie ewentualnych „niedopłat”. Stanowi to „koszt” jednego piwa tygodniowo, choć, jak już wyżej powiedziano, te „dychy” wejdą do spłaty kredytu. Trzeba też zlecić przelew zawsze przynajmniej na trzy dni przed terminem zapłaty raty.

Warto zatem robić te wydruki i je skrzętnie przechowywać aż do zakończenia spłaty kredytu i pisemnego potwierdzenia przez bank, że kredyt został spłacony w całości. Warto też dorzucić co miesiąc tę „dyszkę” oraz przelewać ratę zawsze trzy dni przed terminem i w ten sposób skutecznie popsuć bankowi jego perfidną pułapkę raz na zawsze. W wypadku pana Kowalskiego ma to wartość 840 tys. zł i uratowania przed utratą własnego dachu nad głową.

                                                                                  Rolf d. Zbigniew Michałowski
                                                                                 
                                                                                 

Dr.-Ing.h.c.(UK) Rolf d. Zbigniew Michałowski prowadzi w Niemczech kancelarię konsultingową dla polskich podmiotów gospodarczych i osób prywatnych, jest poza tym społecznikiem i publicystą.

 

**************************

 

List otwarty mieszkańców
do Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego

Panie Wójcie Kownacki!
Pan szkodzi gminie i Polsce!

20 sierpnia 2015

Jak informuje „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”                             ( http://www.gazeta-olawa.pl/news/37344-szykuja-sie-nowe-miejsca-pracy/ ), Wójt Gminy Oława Jan Kownacki chce znowu sprzedać polską ziemię niemieckiemu inwestorowi i to w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

W aktualnej, bardzo nieprzyjaznej dla polskich przedsiębiorców sytuacji polityczno-gospodarczej, stworzonej w Polsce przez koalicję PO-PSL, nie ma dziś polskich przedsiębiorców chętnych do zakupu ziemi pod inwestycje. Przetarg będzie zatem taką samą lipą, jak poprzednie, np. przy sprzedaży ziemi pod elektrownię fotowoltaiczną w Stanowicach, też niemieckiemu inwestorowi, tyle, że za pomocą polskiego „słupa”.

Wiadomo jest, że nadchodzą bardzo poważne i bardzo głębokie zmiany w rządzeniu Polską. Wiadomo jest również, że zmiany te będą szły w kierunku znacznych ułatwień formalnych, podatkowych i gospodarczych dla polskich przedsiębiorców i jednocześnie w kierunku cofnięcia obcemu kapitałowi preferencji, głównie podatkowych i formalnych, które dają im dziś znaczną przewagę nad inwestorami rodzimymi.

Efekt będzie więc taki, że jak po wprowadzeniu zmian dających polskim przedsiębiorcom znacznie lepszą pozycję w gospodarce, ci nie będą już mogli zainwestować w gminie Oława i wielu innych podobnych miejscach w Polsce, bo tereny przemysłowe, szczególnie te w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, czyli korzystające z poważnych ulg podatkowych, będą już własnością Niemców, dzięki takim nieodpowiedzialnym Kownackim.

Miejsca pracy są potrzebne i to bardzo, ale normalne miejsca pracy, dające stałe zatrudnienie za przyzwoitą płacę i z odprowadzaniem składek socjalnych do państwa, a nie niewolnicze, na „śmieciowych” umowach, za głodowe wynagrodzenia, bez ubezpieczeń socjalnych i często w warunkach uwłaczających już nie tylko przepisom BHP, ale i godności ludzkiej. Tak się bowiem dzieje w wielu zakładach obcych firm zlokalizowanych w gminie Oława, ale też i w Jelczu-Laskowicach.

Dlatego mieszkańcy gminy Oława, zrzeszeni w Stanowicko-Marcinkowickim Stowarzyszeniu Mieszkańców w Stanowicach i sympatycy tego Stowarzyszenia wzywają Pana, Panie Wójcie Kownacki, do zaprzestania szkodzenia gminie i Polsce i zaniechania wyprzedaży gminnych gruntów przemysłowych w obce ręce, szczególnie gruntów położonych w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Jeśli już koniecznie chce Pan mieć tu tego niemieckiego inwestora, którego nie chciał mieć Burmistrz Oławy, to niech Pan mu tej ziemi nie sprzedaje, lecz ją wydzierżawi i to na niezbyt długi okres, żeby nie blokować rozwoju polskiej przedsiębiorczości i polskiej gospodarki. Skoro wbrew wszelkiej logice i wbrew interesowi Państwa Polskiego, chce Pan niemieckiemu kapitałowi udostępnić polską Specjalną Strefę Ekonomiczną, dającą znaczne ulgi podatkowe, to niech Pan przynajmniej postawi Niemcowi odpowiednie warunki, żeby stworzone przez niego miejsca pracy odpowiadały europejskim standardom, a nie były niewolniczym obozem pracy, jak w jakiejś ubogiej kolonii.

Muszą to być zatem warunki zapewniające zatrudnienie na normalnych bezterminowych umowach o pracę z godnymi warunkami płacowymi, czyli z określeniem wynagrodzenia minimalnego. Muszą też być zapewnione odpowiednie warunki BHP, żeby pracownicy nie tracili zdrowia i życia w tym zakładzie. Zapewniona musi być też ochrona środowiska odpowiednia do położenia, czyli blisko zabudowy mieszkaniowej (Godzikowice). Nie może być żadnych szkodliwych lub uciążliwych emisji do atmosfery, do ziemi i do wody i nie może być żadnego hałasu.

Inwestor korzystający ze znacznych ulg podatkowych związanych ze Specjalną Strefą Ekonomiczną, może takie warunki swobodnie spełnić, a jeśli nie będzie chciał, to niech weźmie Pan pod uwagę to, co napisał na portalu „Gazety Powiatowej” jeden z internautów, sygnujący nickiem „bol” w komentarzach pod ww. artykułem o zamiarach Kownackiego – „nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”.

Mieszkańcy uprzedzają, że jeśli znowu ich Pan nie wysłucha i jak zawsze zrobi po swojemu, na szkodę gminy, to będzie Pan musiał ponieść tego bardo poważne konsekwencje. Nowa władza nie będzie tolerować szkodzenia Polsce. Tego może Pan być pewien.

                                                               Z poważaniem

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców
w Stanowicach

Pełnomocnik: Rolf Michalowski

 

***********************

 

Premier Ewa Kopacz (PO)
nie pomoże „frankowiczom”
a o pomocy równie oszukanym przez banki „złotówkowiczom” w ogóle nie ma mowy.

Prezydent RP Andrzej Duda ma na ten temat skrajnie inne zdanie.

20 sierpnia 2015

Portal „niezalezna.pl” informuje:

„Ewa Kopacz uważa, że koszty restrukturyzacji walutowych pożyczek hipotecznych muszą podzielić między siebie kredytobiorcy i banki. Nie zamierza więc pomagać Polakom wrobionym przez banki w toksyczne kredyty. – Ja mam stać na straży stabilności polskiego systemu finansowego, a ustawa o frankowiczach w obecnym kształcie zdestabilizuje system – twierdzi premier.

W sprawie walutowych kredytów hipotecznych premier Ewa Kopacz i prezydent Andrzej Duda stoją po przeciwnych stronach. Wczoraj "Gazeta Polska Codziennie” pisała, że zdaniem głowy państwa banki powinny być odpowiedzialne za rozwiązanie tej kwestii, ponieważ nie informowały odpowiednio swoich klientów o ryzyku związanym z pożyczkami udzielanymi we frankach, na dodatek na tych kredytach zarobiły ogromne pieniądze. Dlatego, według prezydenta, nie można frankowiczów obciążać dodatkowymi kosztami, a wręcz przeciwnie – należy im pomóc.”

Źródło: http://niezalezna.pl/70098-ratuja-banki-ludzi-olewaja-premier-kopacz-nie-pomoze-frankowiczom

 

Nasz komentarz:

Trwanie rządu PO u władzy oznaczałoby legalizowanie okradania społeczeństwa przez obce banki, które rozpanoszyły się w Polsce
i uprawiają lichwę i oszustwo na potęgę, bo nie tylko o „frankowiczów” chodzi, ale również o kredyty czysto złotówkowe, bo są na lichwiarskich warunkach. Trwanie tej władzy oznaczałoby również rzucanie przez ten rząd nowo wybranemu Prezydentowi RP kłód pod nogi w tej i w wielu innych sprawach niesłychanie ważnych dla Polski i dla Polaków.

Dlatego trzeba w najbliższy wyborach pójść masowo do urn, WSZYSCY,      i zagłosować na kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Innej opcji nie ma. Ruch Kontroli Wyborów zapewni, że wygra ta partia, na którą zagłosuje większość Polaków, a nie ta partia, której funkcjonariusze będą liczyć głosy.

 

************************

 

Prokuratury zaczynają się budzić
z peowskiego snu.

15 sierpnia 2015 - 95. Rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej,
                                 kiedy Wojsko Polskie obroniło Polskę i całą Europę
                                 przed bolszewicką nawałą.

 

Właśnie Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. wzięła się ostro za postkomunistyczną mafię spod znaku WSI. Kiedy obudzą się Prokuratury Rejonowe w Oławie i w Oleśnicy i wezmą się wreszcie za Kownackiego, jego radnych i jego zaprzyjaźnionych oligarchów?

 

Portal „Niewygodne.info.pl” informuje:

Szokujące ustalenia prokuratury:
Mafia stworzona przez b. oficera WSI
za pomocą SKOK Wołomin wyłudziła 800 mln zł!

Więcej jest tutaj: http://niewygodne.info.pl/

 

*******************************

 

Smoleńsk. Pamiętamy.

10 sierpnia 2015

Dziś 64. miesięcznica katastrofy smoleńskiej.

Jak każdego 10. w Warszawie i wielu innych miastach odbywają się dziś uroczystości upamiętniające ofiary z 10 kwietnia 2010 roku i manifestacje domagające się rzetelnego wyjaśnienia tej katastrofy.

Pomódlmy się za zdradzonych i podstępnie zamordowanych i za to, żeby nikt już za Polskę nigdy nie musiał ginąć.

Cześć ich Pamięci!

 

******************************

 

Najnowsza ustawa Sejmu RP 
o kredytach „walutowych“ 
jest przestępstwem

 

9 sierpnia 2015

 

Portal „wPolityce“ informuje:

 

"Przyjęta 5 sierpnia ustawa – już w samym tytule – sankcjonuje nieprawdę. Bo nie dotyczy ona kredytów walutowych, ale kredytów w złotych polskich, jedynie waloryzowanych do kursów walut. Już sam jej tytuł rozpowszechnia więc fałsz o udzielaniu tych kredytów w walutach obcych, co jest socjotechniczną operacją banksterów."

 

"Bankierzy – chcąc zwiększyć liczbę sprzedawanych kredytów i swoje zyski - świadomie więc sporządzili dla polskich klientów umowy sprzeczne z obowiązującym w Polsce prawem bankowym, nie bacząc, że tym samym prowadzą nieświadomych tej operacji klientów do „ubojni”, bo właśnie „ubojnią” nazywali między sobą bankowi sprzedawcy sale, gdzie podpisywano owe umowy."

 

Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu pisze między innymi:

 

„Przyjęta w tej formie ustawa nie zmienia istoty problemu trwania deprawacji państwa  i relacji handlowych oraz sankcjonuje przemoc finansową wobec obywateli.“

 

„Przyjęta ustawa niestety w żadnej sposób nie odnosi się do podstawowego faktu, iż banki w dalszym ciągu zmuszają setki tysięcy obywateli RP do wykonywania umów, w których nadal tkwią klauzule zakazane prawomocnymi wyrokami polskich sądów, a organa polskiego państwa nie potrafią lub nie chcą od banków tych prawomocnych wyroków wyegzekwować.”

 

Ekspert w sprawach bankowości, mecenas Ewa Midura wyjaśnia:

 

„skutki takich umów okazały się kuriozalne i absurdalne. W świadomości klientów banków, zgodnej z obowiązującym w Polsce prawem, żądanie zwrotu długu większego, czasem dwukrotnie, niż udostępniony kapitał - występuje w działalności przestępczej. W żadnej mierze taka sytuacja nie może być skutkiem działalności kredytowej banków”.

 

Maciej Pawlicki  - publicysta tygodnika "wSieci", reżyser, producent, pisze:

 

"Wmówiono wielu z nas, żeśmy sami sobie winni, że wolny rynek i kapitalizm dopuszcza wszelkie finansowe operacje, także diametralnie zmieniające charakter transakcji, bez wiedzy jednej z jej stron. Jak już podpisałeś umowę - toś złapany w pułapkę i nic nie poradzisz. Otóż jest to wierutna bzdura, szkodliwa, stanowiąca narzędzie wspomagania finansowej przemocy wobec nas."

 

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/261807-przyjeta-ustawa-o-kredytach-walutowych-lagodzi-ale-i-sankcjonuje-bezprawie-a-bezprawie-trzeba-skonczyc

 

 

Nasz komentarz:

 

To wszystko potwierdza, że od początku zajęcia się przez SMSM tym tematem mieliśmy i nadal mamy rację w 100 procentach. Rząd i Sejm RP, oba zdominowane przez PO, reprezentują w tej sprawie wyłącznie interes zagranicznych banków-lichwiarzy i oszustów.

 

Trzeba wreszcie doprowadzić do tego, żeby polski Sejm reprezentował interesy Polaków i Polski, a nie złodziei, lichwiarzy, oszustów, kłamców i skorumpowanych do szpiku kościu polityków PO, PSL i SLD.  Jest to możliwe tylko poprzez masowe pójście na najbliższe wybory parlamentarne i oddanie głosów na Prawo i Sprawiedliwość. Mamy już naszego polskiego Prezydenta, teraz pilnie potrzebujemy polskiego Sejmu i polskiego rządu w miejsce obcej agentury okupującej te gremia. Idźmy wszyscy na te wybory. Ruch Kontroli Wyborów tym razem już dokładnie przypilnuje, żeby kolejne wybory nie zostały sfałszowane.

 

 

 

****************************

 

Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń
wydał decyzję umożliwiającą
trucie mieszkańców Stanowic
przez zakład firmy ARMETON POLSKA
Sp. z o.o.

29 lipca 2015

plus aktualizacja z  30 lipca 2015
plus aktualizacja z 2 sierpnia 2015

 

Na skutek naszej kolejnej już interwencji w sprawie składowania olbrzymich ilości czarnego popiołu (odpady po spalaniu) na otwartym terenie firmy ARMETON w Stanowicach i pylenia tego świństwa na znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie osiedle mieszkaniowe, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu poinformował nas pismem z dnia dzisiejszego (29.07.2015), przesłanego nam e-mailem, że Starosta Oławski zmienił swoją wcześniejszą decyzję zezwalającą na wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza, dopuszczając zabronione wcześniej składowanie materiałów sypkich m. in. na placu zakładu ARMETON (pełen tekst pisma WIOŚ jest tu: WIOŚ o ARMETON-ie i Brezdeniu  )

Decyzja jest wprawdzie uwarunkowana zobowiązaniem ARMETONU-u do „zraszania w okresie suchym składowanych na placu surowców oraz materiałów sypkich, a w razie konieczności przykrywania ich plandekami lub zastosowania innych trwałych rozwiązań ograniczających emisję niezorganizowana pyłu”, jednak uwarunkowanie to jest zupełnie nierealne, czyli, jak to nazwał jeden z naszych członków, jest to najzwyczajniej „sr.nie w banie i robienie z mieszkańców idiotów”.

Żadne zraszanie tu nic nie pomoże, bo musiałoby być permanentne, całą dobę na okrągło, ponieważ wiatr natychmiast wysusza takie zraszanie i sieje czarnym smolistym pyłem po całej okolicy. Nie pomoże też żadna plandeka, bo wiatr poderwie każdą plandekę i wywieje spod niej całe masy pyłu, mimo przykrycia.

Brezdeniowe zabezpieczenie przed pyleniem - jak popada, to jest zroszone

 

Starosta Zdzisław Brezdeń, zamiast, zgodnie z wcześniejszym zaleceniem WIOŚ nakazać ARMETON-owi likwidację dzikich hałd popiołu na wolnym powietrzu, zmienił lokalne prawo tak, że nielegalne hałdy stały się „legalne”. Do tego trzeba jeszcze dodać, że część odpadów z wytopu żelaza i stali, składowanych na terenie ARMETON-u, jest przywożona z zagranicy.

Brezdeniowe zabezpieczenie przed pyleniem - kpina z mieszkańców

 

Jest to skandal, jakich mało, porównywalny tylko ze zmianą prawa karnego przez PO powodującą zupełną bezkarność wysoko postawionych polityków skompromitowanych w tzw. aferze taśmowej.

W związku z powyższym, poza skierowaniem sprawy do prokuratury w związku z nadużyciem uprawnień i narażeniem przez to zdrowia i życia mieszkańców,

wzywamy Zdzisława Brezdenia

do natychmiastowej dymisji ze stanowiska Starosty Oławskiego

oraz do złożenia mandatu radnego Rady Powiatu.

Ani starostą, ani radnym nie może być ktoś, kto manipuluje lokalnym prawem na korzyść miejscowej sitwy (syn Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego jest członkiem kierownictwa ARMETON-u w Stanowicach), narażając zdrowie i życie mieszkańców.

Jednocześnie wystąpimy do Rady Powiatu Oławskiego z wnioskiem o odwołanie Zdzisława Brezdenia ze stanowiska Starosty Oławskiego.

Nie jest to bowiem pierwszy taki wybryk Zdzisława Brezdenia w sprawie zgody na trucie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez zakłady Stanowickiej Strefy Ekonomicznej. Zobacz np. pod zakładką Trują nas

Prócz tego spora część mieszkańców, która chce w najbliższych wyborach głosować na dobre zmiany, czyli na Prawo i Sprawiedliwość, woła gromki chórem do Zdzisława Brezdenia:

„WON Z PIS-u !!!”

„Prawo i Sprawiedliwość jest partią ludzi uczciwych i nie powinno być w niej miejsca dla dywersantów i skorumpowanych karierowiczów!”

Ta grupa mieszkańców zapowiedziała zbiorowe wystąpienie w tej sprawie do Zarządu PiS-u we Wrocławiu, z powiadomieniem Zarządu w Warszawie.

 

Aktualizacja z 30 lipca 2015:

Zgodnie z sugestią zawartą w piśmie WIOŚ, sprawdziliśmy, czy wcześniejszy zapis w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (mpzp) dla terenu Stanowic, jednoznacznie zabraniający przechowywania materiałów pylących na otwartym powietrzu, nadal obowiązuje. Okazało się, że przy kolejnych zmianach mpzp zakaz ten „wyparował”. Wójt Gminy Oława Jan Kownacki „zadbał” o to, żeby ten zapis nie kolidował ze zmienioną decyzją środowiskową Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia i żeby syn Kownackiego, kierujący produkcją w ARMETON-ie „legalnie” i wedle woli ściągał sobie z zagranicy pylące odpady i składował je na otwartej przestrzeni tuż pod nosem okolicznych mieszkańców, zaoszczędzając na budowie odpowiednich zamkniętych i zadaszonych składów, oczywiście wbrew regulacjom ustawy o ochronie środowiska, ale jak Kownacki obchodzi się z ustawami, wszyscy dobrze wiemy.

SMSM wystąpi do Rady Gminy Oława z wnioskiem o podjęcie uchwały o zmianie mpzp w Stanowicach, przywracającej wcześniejszy kategoryczny zakaz przechowywania materiałów pylących na wolnym powietrzu, a także zawiadomi prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa nadużycia uprawnień (korupcji) i narażenia zdrowia i życia mieszkańców przez Jana Kownackiego.

Mieszkańcy wzywają niniejszym Jana Kownackiego z Gaci

do natychmiastowego złożenia dymisji
z urzędu Wójta Gminy Oława.

To jeszcze nie wszystko. WIOŚ nie przeprowadził analizy chemicznej składowanych w ARMETON-ie odpadów, bo, jak napisał, zakład przedłożył odpowiednie certyfikaty. Jak doskonale wiedzą mieszkańcy Bystrzycy, takie certyfikaty są często niewiele warte, bo na papierze jest jakiś atestowany „granulat”, a przywozi się zupełnie co innego. Dopiero prywatnie przeprowadzone badania laboratoryjne wykazały, że nawiezione do Bystrzycy odpady zawierały bardzo toksyczne metale ciężkie, grożące zatruciem wód gruntowych ( TRUJĄ MIESZKAŃCÓW BYSTRZYCY ). SMSM wystąpi więc jeszcze raz do WIOŚ z kategorycznym żądaniem pobrania i zbadania próbek popiołów składowanych w ARMETON-ie na wolnym powietrzu.

 

 

Aktualizacja z 2 sierpnia 2015

Cytat z pisma WIOŚ we Wrocławiu do Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich we Wrocławiu z dnia 21 marca 2013 r.:

2/ „Armeton Polska” Produkcja Wyrobów z Betonu, Metalu i Plastiku Spółka z o.o. – Stanowice ul. Jarzębinowa 4.

(…) Roczna emisja dwutlenku azotu w 2010r. przekroczyła wielkość dopuszczalną w zakresie emisji rocznej, jednakże w w 2011r. Zakład otrzymał nową decyzję (pozwolenie na emisję), w którym wielkość dopuszczalnej emisji rocznej dla dwutlenku azotu zwiększono ok: 20-krotnie.

Decyzje tę wydał Starosta Oławski Zdzisław Brezeń.

 

 

 

*****************************

 

Orliki, to śmiertelna pułapka
dla polskich dzieci

27 lipca 2015

 

Portal wPolityce.pl informuje:

Wielu nawet najbardziej krytycznych wobec dokonań premiera Donalda Tuska i rządów PO-PSL przyznawało, że chociaż jedno można uznać za pozytyw: Orliki. Nowoczesne boiska dla setek tysięcy polskich dzieciaków. W ramach programu „Moje boisko Orlik 2012” w całej Polsce powstało 2600 „kompleksów nowoczesnej infrastruktury sportowej”, czyli sztucznych boisk do piłki nożnej dla dzieci i młodzieży. Koszt - kilka miliardów złotych.

„Chodziło o przyciągnięcie do sportu młodych ludzi, którzy obecnie wolą siedzieć przy komputerze. Oderwać ich od tego mogliśmy tylko za sprawą infrastruktury na miarę XXI wieku. Uważam, że możemy mówić o ogromnym sukcesie, zarówno jeśli chodzi o ilość, jak i jakość Orlików”

—ogłosił zaufany minister Mirosław Drzewiecki, (tak, to ten "Miro" z afery hazardowej - przyp. SMSM) który odpowiadał za przygotowanie Orlików.

Co prawda w setkach z nich stwierdzono drastycznie zawyżone koszty, ale sprawy wyciszano i jakoś rozeszły się po kościach, a miłośnicy sportu i zdrowia naszych dzieci kiwali wyrozumiale głowami - no, wiadomo, ktoś musiał na tym zarobić, trudno, tak to już u nas jest. Przecież najważniejsze, że nasze dzieciaki wreszcie mogą się zdrowo rozwijać.

Tymczasem właśnie okazuje się, że Donald Tusk i jego drużyna nawet w tej swojej sztandarowej akcji zgotował dla nas upiorną pułapkę. Wirtualna Polska zmieściła wstrząsający list Zbigniew Masternaka, ojca 8. letniego chłopca, jednego z setek tysięcy polskich dzieci, które biegają po tuskowych „orlikach”, nie wiedząc co to znaczy dla ich zdrowia i życia.

Właśnie wróciliśmy z moim ośmioletnim synem Wiktorem ze szpitala. Zamiast jechać nad morze – szpitalne łóżko. Przyczyna? Po półtorej godziny grania na orliku kilka dni temu mały dostał wysypki na całym ciele, której towarzyszyła gorączka.

Lekarze stwierdzili, że to alergia na granulat ze zużytych opon, który rozsypany jest na sztucznym boisku szkolnym. Przyjrzałem się bliżej sprawie i okazało się, że to jakaś porażka. Syn świetnie gra w piłkę (w tym roku wygrał ze swym klubem finał wojewódzki Pucharu Tymbarku) – prowadzam go na treningi 3-4 razy w tygodniu, łudząc się, że zdrowo się rozwija, wdychając świeże powietrze, a tutaj okazuje się, że wdycha opary wydzielane przez 20 ton sproszkowanych zdezelowanych opon!

Nie mogłem w to uwierzyć, a jednak! W pierwszych latach istnienia orlików i sztucznych boisk miasta i gminy kupowały droższy kauczukowy granulat, którym wypełniano przestrzeń pomiędzy zieloną sztuczną trawą. Obecnie praktycznie wszędzie stosuje się granulat tańszy, uzyskiwany ze zużytych opon , w dodatku w Polsce jest przyzwolenie na to, żeby to był granulat spoza Unii,np. z Chin.

Kto wpadł na pomysł, by wysypywać sztuczne boiska tym syfem? Tych zdezelowanych opon trudno się pozbyć, w Europie to poważny problem. Próbowano dodawać sproszkowane opony do asfaltu, ale podczas mieszania z roztopionym asfaltem wydzielało się mnóstwo toksycznego, rakotwórczego kadmu, więc pomysł zarzucono.

Kadm, który zawierają opony (stosuje się go jako utwardzacz gumy) wdychają za to mali piłkarze, nasi przyszli mistrzowie, z myślą o których budowano przecież orliki i sztuczne boiska! Producenci zasłaniają się atestami - nie wiem, czy w atestach uwzględniano tak wysokie temperatury, jak ostatnio, które mogą powodować wydzielanie się kadmu. Kadm po kilku latach wchłaniania niszczy bezpowrotnie nerki i wątrobę.

Zamiast przyszłych mistrzów hodujemy chorych ludzi. Opiekunowie orlików dobrze wiedzą, że ten granulat to trucizna, ale dalej dzieciaki tam grają, bo praktycznie zniknęły boiska z normalną trawą. W Puławach, gdzie mieszkamy, w ogóle już takich nie ma, poza główną płytą Wisły Puławy. Chora jest sama idea - granulat ze starych opon na boiskach, na których grają dzieciaki? Gra w piłkę kojarzyła mi się zawsze z bieganiem po świeżym powietrzu, a nie z wdychaniem toksyn z wysypiska toksycznych odpadów, bo w takie zmieniały się boiska piłkarskie.

Po tej informacji obraz dokonań Donalda Tuska i jego ekipy jest już całkowicie jednoznaczny, jednorodny. Każdy dzień władzy tej ferajny jest dla Polaków jak mecz na toksycznym orliku.

autor: Maciej Pawlicki

Publicysta tygodnika "wSieci", reżyser, producent.

Źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/260402-pawlicki-dla-wpolityce-jedyne-osiagniecie-rzadow-tuska-czyli-orliki-to-smiertelna-pulapka-dla-polskich-dzieci

 

 

Nasza reakcja:

Wystąpiliśmy do władz Oławy, Powiatu Oławskiego i Gminy Oława z żądaniem natychmiastowego zbadania, czym zostały wysypane nasze Orliki. Żądanie ma formę wniosku o udostępnienie informacji publicznej z przedłożeniem faktur zakupu granulatu przez wykonawców i atestów tego granulatu. Jeśli informacja ta nie zostanie udzielona w ustawowym terminie, albo będzie niewystarczająca, skutkiem będzie natychmiastowe zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa i to do Prokuratury Generalnej.

Równolegle wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (WIOŚ) z wnioskiem o zbadanie składu chemicznego granulatu na naszych Orlikach, bo jakoś nie darzymy naszych włodarzy zbytnim zaufaniem. A już żadnym zaufaniem nie darzymy Wójta Gmina Oława Jana Kownackiego, który bardzo niedawno, za ciężkie pieniądze społeczne wybudował naszego najnowszego Orlika w Marcinkowicach.

Do czasu jednoznacznego wyjaśnienia tej sprawy

apelujemy do rodziców w całym powiecie Oławskim,

aby wstrzymali się z wysyłaniem swoich dzieci na Orliki.

Jest w powiecie jeszcze sporo boisk z naturalną trawą i z nich trzeba korzystać, zanim nie będzie pewności, że granulat na naszych Orlikach nie jest toksyczny, a jeśli jest, to musi zostać natychmiast wymieniony.

 

A oto jedno z naszych pism do miejscowych władz:

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Starosta Oławski                                                          Wstępnie faksem
ul. 3 Maja 1                                                                  71 301 15 62

55-200 Oława

 

 

Data: 27 lipca 2015 r.
Nasz znak: AI-7215
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Dot. zagrożenia zdrowia i życia na boiskach typu „orlik”

 

Szanowni Państwo!

 

Jak informujemy na naszej stronie internetowej http://stanowice-marcinkowice.npage.de/aktualnoci.html , istnieją bardzo poważne przesłanki wskazujące na to, iż do budowy boisk typu „orlik”, również w naszym powiecie, zamiast granulatu kauczukowego, do wypełnienia przestrzeni pomiędzy sztuczną trawą użyto granulatu ze starych opon, który, szczególnie przy upałach, może wydzielać bardzo toksyczny i rakotwórczy kadm, niszczący bezpowrotnie nerki i wątrobę, a jest go na przeciętnym sztucznym boisku ok. 20 ton.

Młode organizmy dzieci, bo to głównie dzieci korzystają całymi godzinami z „orlików”, są szczególnie narażone na działanie takich toksyn. Dlatego konieczne jest natychmiastowe sprawdzenie, jakiego granulatu użyto do budowy „orlików” na terenie powiatu Oławskiego.

W tym celu wnosimy o udostępnienie nam informacji publicznej w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2001 nr 112 poz. 1198), w formie pilnego przedłożenia nam kopii lub skanów faktur zakupu przedmiotowego granulatu użytego do budowy boisk typu „orlik” i innych sztucznych boisk na Państwa terenie oraz kopii lub skanów urzędowych atestów zakupionych i użytych do budowy granulatów. Powyższe informacje mogą być udostępnione nam drogą mailową, na adres e-mail podany w stopce, co zaoszczędzi kosztów i skróci czas.

Ze względu na najwyższą wagę tego problemu – chodzi o masowe zagrożenie zdrowia i życia dzieci korzystających z takich boisk, w wypadku nieudostępnienia nam żądanych informacji najpóźniej w przewidzianym ww. ustawą terminie, lub w wypadku informacji niewystarczającej, sprawę natychmiast skierujemy do Prokuratury Generalnej, z wnioskiem o wszczęcie śledztwa z podejrzenia o stworzenie zagrożenia zdrowia i życia dzieci i młodzieży.

Jednocześnie wnosimy o natychmiastowe wyłączenie z użytkowania „orlików” i innych boisk sztucznych będących na Państwa terenie, do czasu ostatecznego wyjaśnienia, jakiego granulatu użyto do budowy tych boisk, a jeśli jest to granulat ze starych opon, to do czasu jego całkowitej wymiany na neutralny granulat kauczukowy.

Wnosimy również o wskazanie mieszkańcom, poprzez lokalną prasę, Internet, ogłoszenia na zamkniętych boiskach itp., boisk zastępczych z naturalną murawą i o zorganizowanie dowozu, jeśli zastępcze boiska znajdują się w innych miejscowościach, niż boiska zamknięte.

                                                                                  Z wyrazami szacunku

                                                                          Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
                                                                                          PEŁNOMOCNIK

Załącznik: Pełnomocnictwo

 

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Pełnomocnik: Dr.-Ing.h.c. (UK) Rolf Michałowski
Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

*******************************

 

Wypowiedź prezesa NBP Marka Belki
w Sejmie oburzyła frankowiczów

25 lipca 2015

Niezalezna.pl informuje:

Belka stwierdził w Sejmie, że pomysły przewalutowania kredytów mogą destabilizować banki, bo „mamy na franku bańkę spekulacyjną”.

– Ta bańka może kiedyś pęknąć, frank się osłabi. Wtedy ci kredytobiorcy, którym dzisiaj nakażemy przewalutować kredyt na złote, przyjdą i powiedzą: znowu żeście nas oszukali. Raz, jak żeście nas wpuścili we franki i drugi, jak żeście nas wpuścili w złotówki – powiedział Belka.

Ta wypowiedź rozzłościła kredytobiorców frankowych. – Nie można destabilizować banków? A czy banki mogą destabilizować nam życie? – pyta Tomasz Sadlik, prezes Stowarzyszenia Pro Futuris, skupiającego osoby poszkodowane przez banki. Frankowicze oczekują ustawy, która rozwiąże ich problem, ukarze winnych nadużyć, które polegały na oferowaniu produktów w sposób wprowadzający w błąd, a także produktu niedostosowanego do możliwości lub potrzeb klienta. – Koszty tych rozwiązań mają ponieść te banki, które podjęły ryzyko spekulacyjne. Czekamy na projekt ustawy autorstwa zespołu pana prezydenta elekta Andrzeja Dudy. Przedstawiliśmy też własny projekt ustawy – poinformował Tomasz Sadlik.

Szef stowarzyszenia uważa, że Prokuratura Generalna powinna się zająć zgłoszeniami frankowiczów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na masową skalę przez zarządy banków, sprzedających kredyty we frankach. Pierwszy projekt ustawy frankowej wniósł do Sejmu rząd. Zakłada ona przewalutowanie kredytu po bieżącym kursie, umorzenie części zadłużenia i rozłożenie na raty pozostałej części (liczonej już w złotówkach). Ustawa miałaby objąć 20 proc. kredytów frankowych.

Więcej pod linkiem: http://niezalezna.pl/69300-wypowiedz-belki-oburzyla-frankowiczow-prezes-nbp-martwi-sie-o-finanse-bankow

Gorąco polecamy lekturę komentarzy pod tym artykułem.

 

Nasz komentarz:

Kiedy wreszcie skończą się rządy państwa kryminalnego? Kiedy wreszcie skończą się wierutne kłamstwa i oszustwa głoszone z mównicy sejmowej, najczęściej przez byłych agentów SB, dziś w roli posłów PO, PSL i SLD?

Przewalutowanie na złotówki po kursie z dnia zawarcia umowy, kredytów indeksowanych do obcych walut, głównie do franka szwajcarskiego, nie spowoduje absolutnie żadnych strat w bankach, a jedynie pozbawi banki części bezprawnie osiągniętych horrendalnych zysków.

Właściwie nie powinno się w ogóle mówić o żadnym przewalutowaniu, bo kredyty te zostały udzielone w złotówkach i są spłacane w złotówkach. Powinno się mówić jedynie o usunięciu z takich umów wszelkich klauzul dotyczących indeksowania do obcych walut i spreadu – notabene klauzul już dawno zakazanych.

Po takim wyczyszczeniu umów z klauzul zakazanych, banki będą nadal miały solidne zyski z odsetek i różnych opłat. Banki będą musiały jedynie zrezygnować z dodatkowych nielegalnych zysków budowanych na zwykłym oszustwie. Jeśli jednak banki żyją tylko dzięki temu oszustwu, bo z normalnych zysków nie potrafią się utrzymać, to niech je szlag trafi! Takich pasożytów w Polsce nie potrzebujemy!

Kolejnym problemem, niestety zbyt rzadko poruszanym, jest sprawa lichwiarskich odsetek przy hipotecznych kredytach czysto złotówkowych, bez indeksacji do obcych walut. Banki grasujące w Polsce naliczają na takich kredytach odsetki czterokrotnie wyższe, niż w innych, normalnych krajach. To było głównym powodem wpychania Polaków w kredyty indeksowane do obcych walut, bo te mają normalne odsetki. To powodowało, że olbrzymia większość kredytobiorców nie miała wystarczającej zdolności kredytowej na kredyty złotówkowe, co przy takiej bezczelnej lichwie dziwić nie powinno. Dlatego decydowali się na kredyty „we frankach”, bo te kredyty były dużo tańsze, choć franków nie widziały ani banki ani kredytobiorcy. Jakie były przy tym zamiary banków, dziś już wszyscy wiemy.

Efekt jest taki, że przeciętny kredytobiorca, który kupił mały domek za miastem za np. 350.000 zł w roku 2007, użył do tego 100.000 zł własnego wkładu i wziął 250.000 zł kredytu indeksowanego do CHF na 30 lat, miał płacić miesięczną ratę w wysokości 1.100 zł. Dziś płaci ratę w wysokości 1.800 zł, ale to jeszcze jest pikuś, bo mimo, że spłaca ten kredyt już przez osiem lat, jego dzisiejsze zadłużenie wynosi 500.000 zł, czyli prawie dwukrotnie przekracza wartość zakupionej nieruchomości, mimo wysokiego własnego wkładu i mimo ośmioletniej już spłaty!

Państwo kryminalne pod rządami PO-PSL i banków okrada nas i oszukuje na każdym kroku. Aktualnie zadłużenie Polski rośnie w tempie 273 mln zł DZIENNIE, co w skali roku wynosi ok. 100 mld zł – SAM ROCZNY WZROST!  Po ośmiu latach rządzenia tej koalicji Polska jest już faktycznie zadłużona na 3 biliony zł, czyli, w stosunku do produktu krajowego brutto, dwukrotnie więcej, niż Grecja!

Polska gospodarka jest rozkradziona i zrujnowana. Korupcja szaleje i to od najwyższych szczytów do najniższych szczebli tej władzy. Nawet oficjalne dane są porażające: 2,8 mln Polaków nie ma pieniędzy na jedzenie, 6,5 mln Polaków żyje za mniej niż 700 zł miesięcznie, a 12 mln nie posiada jakichkolwiek oszczędności. 3 mln Polaków musiało emigrować z kraju za chlebem!

Co w tej sytuacji robi PO tuż przed wyborami? Straszy PiS-em. Bo wiadomo, że PiS to wszystko ukróci. Wszystko się zmieni. Padnie korupcja, banksterzy zostaną przywołani do porządku, skończy się kłamstwo, obłuda i oszustwo, zacznie się odbudowa gospodarki i budżetu i to nie kosztem społeczeństwa, bo społeczeństwo już żadnych dalszych kosztów nie udźwignie. Po prostu, pieniądze, które od ośmiu lat „wyciekają” z budżetu całymi setkami miliardów, zostaną w budżecie. Powstaną nowe miejsca pracy, nie będzie żadnych umów śmieciowych, tylko przyzwoite długoterminowe umowy o pracę na godziwych warunkach, policja, prokuratury i sądy zaczną ścigać przestępców, a nie ich chronić przed wymiarem sprawiedliwości – tego wszystkiego boi się PO/PSL i dlatego posunie się do każdego draństwa i świństwa, żeby przeszkodzić PiS-owi w przejęciu władzy.

Jesienią mamy szanse zapoczątkować dobre zmiany na olbrzymią skalę. Skorzystajmy z tego.

 

**************************

 

Bankstersko-peowska mafia
chce dalej okradać frankowiczów

17 lipca 2015

Portal wPolityce.pl informuje:

Propozycja PO dla frankowiczów
łamie prawo UE. Co więcej: naraża frankowiczów na dalsze straty

Najważniejsze fragmenty wypowiedzi Jerzego Bielewicza:

Propozycja PO przewalutowania „walutowych kredytów mieszkaniowych bezczelnie łamie prawo UE (Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi), stanowiąc próbę jego obejścia, przerzuca przy tym koszty przewalutowania na frankowiczów zgodnie z interesem banków, które zachowałyby dotychczasowe nieuprawnione zyski i osiągnęłyby jeszcze dodatkowe nadzwyczajne i nieuprawnione zyski. Propozycja Platformy, mówiąc kolokwialnie i bez ogródek, jest oszukańcza i stanowi dowód zblatowania polityków PO z lobby bankowym.

Propozycja Platformy Obywatelskiej ma na celu „zalegalizowanie” zysków jakie osiągnęły banki stosując klauzule niedozwolone dotyczące spreadów walutowych oraz iście bandyckich kursów walutowych.

A więc wyroków polskich sądów dotyczących spreadów walutowych nie było, zaś klauzule niedozwolone pozostają dozwolone, a frankowicze mają podpisać cyrograf i przyzwolenie na to, że ich oszukano. Przypomnijmy, że banki przeliczały franki przy naliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych według własnych tabel kursu kupna franka, który był wyższy od kursu NBP nawet o 10 proc!

Olbrzymie zastrzeżenia budzą też definicje sformułowane na potrzebę projektu ustawy w Artykule 2, Ust. 1 do 3 i dowolność ich interpretacji.   Jeśliby „walutowy kredyt mieszkaniowy” uznać za akt oszustwa, to posłowie PO przedkładający projekt winni zostać potraktowani jako współwinni oszustwa, którego dalszy ciąg żyrują i nakręcają. Czy wszyscy posłowie PO podpisaliby się wtedy pod tym projektem?

Pełen tekst jest pod linkiem: http://wpolityce.pl/gospodarka/259527-propozycja-po-dla-frankowiczow-lamie-prawo-ue-co-wiecej-naraza-frankowiczow-na-dalsze-straty

 

Jerzy Bielewicz - finansista, prezes stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek". Absolwent IP Business School na Uniwersytecie Western Ontario, były doradca Goldman Sachs i Royal Bank of Kanada, specjalista w dziedzinie negocjacji z bankami w imieniu przedsiębiorstw. Doradca ekonomiczny wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego

 

Posłowie i rząd PO-PSL stanowią państwo kryminalne niszczące Polskę i Polaków. Gwarancją zmiany państwa kryminalnego na państwo prawa jest tylko Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

 

Po przejęciu władzy w państwie przez PiS, również ci, którzy wzięli kredyty hipoteczne w złotówkach, będą mogli liczyć na pomoc państwa w obniżeniu lichwiarskich odsetek, które są w Polce czterokrotnie wyższe, niż w innych krajach nie rządzonych przez mafie.

 

***************************

 

Ukraina pomogła frankowiczom

17 lipca 2015

Ukraina przewalutowała kredyty hipoteczne w walutach obcych na hrywnę. Zgodnie z ustawą banki mają obowiązek przewalutowania kredytów walutowych na hrywnę w ciągu miesiąca od czasu otrzymania wniosku kredytobiorcy. Żadne inne dokumenty nie są do tego wymagane. Co więcej, banki nie mogą także pobierać za tę usługę opłat - informuje TygodnikSolidarnosc.pl.

W wielu krajach problem frankowiczów został już dawno temu rozwiązany. Tak stało się w Hiszpanii, Chorwacji, na Węgrzech czy w Rumunii.

2 lipca ukraińska Duma zrobiła to samo, przyjmując ustawę o restrukturyzacji kredytów dolarowych i przewalutowaniu ich na hrywny według kursu z okresu zaciągania pożyczkiOd razu rozpoczął się także kontratak banksterów.  Pojawiły się informacje, że głosowanie zostało sfałszowane, a niektórzy posłowie oświadczyli, że nie wiedzieli, o jaką ustawę chodzi. Kilku zapowiedziało, że wycofa swoje głosy. 

 

Źródło: tygodniksolidarnosc.pl, niezalezna.pl

 

Czekamy na przejęcie władzy
przez Prawo i Sprawiedliwość i na wywalenie z Sejmu posłów PO-PSL-SLD – pachołków banksterów i mafii postkomunistycznej.

 

****************************

 

Wycięli kilka krzewów z własnej posesji. Urzędnicy bezwzględnie ich ścigają
i żądają od starszej pary 370 tys. złotych

 

10 lipca 2015 - 63. Miesięcznica zbrodni smoleńskiej 

Państwo Krystyna (52 l.) i Jerzy (56 l.) Lisowie spod Szczytna (woj. warmińsko-mazurskie) wycięli krzaki na swojej ziemi w Piecuchach, a mogą stracić dorobek życia! Urząd gminy nałożył na nich szokującą karę 370 tys. zł do zapłacenia za bezprawną wycinkę.

Urzędnicy są bezwzględni. Szkoda, że takiej samej gorliwości nie wykazują wobec kolegów władzy i aferzystów zblatowanych z rządem.

Źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/20478-wycieli-kilka-krzewow-z-wlasnej-posesji-urzednicy-bezwzglednie-ich-scigaja-i-zadaja-od-starszej-pary-370-tys-zlotych

 

Jak w świetle tego ocenić fakt, że „zaprzyjaźnionemu” deweloperowi i równie „zaprzyjaźnionemu” słupowi niemieckiego inwestora, Wójt Gminy Oława pozwala wycinać drzewa i krzewy całymi hektarami w obrębie Stanowic, bez żadnych opłat i bez żadnych kar?

W trakcie kontroli przeprowadzonej w Urzędzie gminy Oława dwa lata temu NIK stwierdziła, że ta wycinka była nielegalna i odbyła się z naruszeniem prawa.

RAPORT Z KONTROLI NIK

I co? I nic! Prokuratura jakoś nie mogła dopatrzyć się ani niedopełnienia obowiązków służbowych ani nadużycia uprawnień.  Ani Kownackiemu i jego urzędnikom, ani właścicielom gruntów (notabene kupionych od gminy Oława za grosze) nawet włos z głowy nie spadł.

W protokole pokontrolnym NIK zaświadczyła Kownackiemu i jego urzędnikom budowanie „mechanizmów korupcjogennych”. Wtedy jednak NIK nie wiedziała jeszcze , że prokuratura umorzy śledztwo w tej sprawie. Gdyby wiedziała, pewnie użyłaby sformułowania „wielostopniowe mechanizmy korupcjogenne”. Jak bowiem wytłumaczyć fakt umorzenia śledztwa, w którym NIK dostarczyła niezbite dowody przestępstwa?

 

******************************

 

Polemiki przedwyborcze

 

9 lipca 2015

Na forum „Gazety Powiatowej – Wiadomości Oławskie” zadano nam anonimowo następujące pytanie:

 

Mieszkaniec

Do SMSM i Pana Rolfa Michałowskiego: co sądzicie o tym, że to właśnie Brezdeń będzie kandydatem PiS na posła z ziemi oławskiej?

 

Odpowiedź:


Szanowny Mieszkańcu!


SMSM jest organizacją pozapartyjną i z pewnością nie będzie dyktować żadnej partii politycznej, kogo ta ma umieścić na swoich listach wyborczych. Wśród członków SMSM są członkowie prawie wszystkich ważnych partii politycznych i oczywiście dyskutujemy między sobą o wyborach i o kandydatach, jednak nie bierzemy czynnego udziału w tworzeni list wyborczych poszczególnych partii, chociaż, zgodnie ze statutem SMSM, możemy udzielić lub odmówić naszego poparcia temu, czy innemu kandydatowi, co poniżej uczynię.


Pan Zdzisław Brezdeń, mówiąc bardzo delikatnie, nie jest naszym faworytem, choć i większość członków SMSM i ja osobiście, jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami Prawa i Sprawiedliwości. Powody są powszechnie znane: świadome tolerowanie trucia Mieszkańców Stanowic i Marcinkowic przez zakłady Stanowickiej Strefy Gospodarczej, wyznaczenie osoby najbardziej podejrzanej do wyjaśniania afery LGD, nadużycia w księgowości Starostwa, świadome tolerowanie dewastacji oławskiego PKS, nieprzejrzyste układy z postkomunistami i to w imieniu PiS, poparcie w ostatnich wyborach samorządowych dla Putyry i dla chuligana Kościelaka, a także dla skompromitowanej wśród Mieszkańców gminy Domaniów - Swadek-Schneider, wystawienie skompromitowanego Mirosława Kuleszy jako kandydata na wójta gminy Oława, z jednoczesnym udzieleniem poparcia (m.in. poprzez Kościelaka) jego kontrkandydatowi – notorycznie i bezczelnie łamiącemu prawo Kownackiemu, zamiast poparcia dla autentycznej kandydatki Mieszkańców – Ewy Reszki, zniszczenie wspaniałej działaczki młodzieżowej PiS-u – Karoliny Piech, bo dopuściła się publicznej krytyki posła PO, niszczenie SMSM na zamówienie Kownackiego itd. itd.


Po tym, jak z licznych afer i z taśm prawdy wyłonił się obraz polityków PO, PSL i SLD, będących zwykłymi kryminalistami na rządowych i poselskich stanowiskach, Prawo i Sprawiedliwość powinno wystawić kandydatów absolutnie kryształowych, a do takich pan Zdzisław Brezdeń raczej nie należy. Nie chcemy wtrącać się w wewnętrzne sprawy PiS, jednak ja osobiście uważam i mam w tym poparcie sporej grupy członków SMSM, że wystawienie Zdzisława Brezdenia na kandydata PiS na posła byłoby wodą na młyn PO i bardzo zaszkodziłoby PiS-owi w naszym powiecie.


Warto w tym miejscu dodać, że według informacji uzyskanych przeze mnie od członków PiS-u, w prawyborach przed ostatnimi wyborami samorządowymi Brezdeń przepadł. Dopiero po jego osobistym „motywującym rajdzie” w terenie po członkach PiS-u zostały przeprowadzone ponowne prawybory, w których Brezdeń już się przebił. Są tacy, którzy takie postępowanie nazywają korupcją wyborczą. Czy mają rację?


Reasumując, Zdzisław Brezdeń nie ma poparcia SMSM jako kandydat na posła. Zobaczymy, jakie kandydatury jeszcze się pojawią. Jeśli jednak, wbrew naszym przekonaniom, oławsko-jeczański PiS wystawi Brezdenia jako jedynego kandydata na posła, to, z dwojga złego -(drugie zło to PO- PSL-SLD), poprzemy jego kandydaturę, aby przysporzyć głosów Prawu i Sprawiedliwości, bo w tych wyborach będzie chodziło o Polskę i nasze oławsko-jelczańskie rozgrywki muszą zostać temu podporządkowane.


Poza tym osobiście myślę, że w przeciwieństwie do takiego Kownackiego, Brezdenia da się jeszcze wychować i wykierować na ludzi, którzy jednak coś mogą, jeśli tylko zechcą i będą mieli bat nad głową. Chłop ma w końcu spore doświadczenie samorządowe i nie jest głupi, musi tylko wyrwać się z postkomunistycznego układu, co po wygraniu przez PiS wyborów parlamentarnych nie powinno być trudne… jeśli postkomuniści nie mają na niego tzw. haków, za co głowy bym nie dał.


Żeby już tak po tym biednym Brezdeniu nie jeździć, muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się jego wypowiedź, że jako poseł chciałby przede wszystkim brać udział w tworzeniu dobrego prawa, a nie tylko w „załatwianiu” pieniędzy z budżetu dla regionu. W porównaniu z posłem Romanem Kaczorem z PO jest to zupełnie inna jakość posła. Jak prawo będzie dobre, to nic nie będzie trzeba „załatwiać”.


Rolf Michałowski
członek i były prezes Zarządu SMSM

 

*****************************

 

KPINY Z FRANKOWICZÓW

PO spieszy na ratunek banksterom-lichwiarzom

 

Rząd PO proponuje frankowiczom przewalutowanie ich kredytów na złotówki. Ale tylko niektórym i w połowie na koszt kredytobiorców!

8 lipca 2015

Projekt przewidujący możliwość przewalutowania kredytu hipotecznego wziętego w walucie na złotówki po kursie z dnia przewalutowania przedstawiła w środę PO. Różnica w wartości kredytu ma zostać podzielona między bank i klienta - poinformowali posłowie PO.

Źródło: http://wpolityce.pl/gospodarka/258622-rzad-proponuje-frankowiczom-przewalutowanie-kredytow-na-zlotowki-ale-tylko-niektorym

Już samo powiedzenie, że są to kredyty „wzięte w walucie”, jest obrzydliwym kłamstwem, które ŁŻE-PO tak uwielbia. Ani nikt z kredytobiorców nie widział żadnej „waluty”, ani banki nie kupowały żadnych „walut”, bo wypłacały te kredyty w złotówkach.

Program miałby objąć osoby posiadające mieszkania nie większe niż 75 m kw. i domy do 100 m kw. Warunkiem jest, by mieszkania było użytkowane na własne potrzeby, a wartość kredytu znacznie przekraczała wartość zabezpieczenie, czyli zakupionej nieruchomości. Te ograniczenia nie dotyczą osób z trójką dzieci lub więcej.

Innymi słowy PO chce załatwić banksterom zmniejszenie ich zysków pochodzących z oszustwa z szacunkowo 100% na 95%, oczywiście nie licząc normalnego zysku wynoszącego szacunkowo dodatkowe przynajmniej 50% od kwot wypłaconych kredytów, licząc przez cały okres spłaty.

Frankowicze mówią: NA DRZEWO!

Jak Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę, to doprowadzi do przewalutowania WSZYSTKICH kredytów „indeksowanych do walut obcych”, WYŁĄCZNIE na koszt banków. Po tym przewalutowaniu zysk banków z takich kredytów wróci do normy, a wszystko, co zostało klientom ukradzione, czyli różnice kursowe i nielegalne spready, zostanie zwrócone klientom w formie odpowiedniego obniżenia zadłużenia pozostałego jeszcze do spłaty.

I tak banksterzy wyjdą na tym bardzo dobrze, bo odsetki od kredytów hipotecznych stosowane w Polsce są trzykrotnie wyższe, niż w innych normalnych krajach, których rządy nie pozwalają banksterom okradać swoich obywateli.

 

******************************

 

Dług Polski wynosi już 3 BILIONY zł !!!

 

7 lipca 2015

Zdaniem prof. Janusza Jabłonowskiego z departamentu statystyki NBP polski dług wynosi 3 BILIONY złotych. Tak tak 3 BILIONY !!! . Daje to więcej niż 220 % PKB. Informację można nazwać szokiem. Nikt oficjalnie jej ani nie zanegował ani nikt nie podważa wyliczeń.

Polska jest faktycznie bankrutem. Wynikałoby z tego, że nasze najwyższe władze takie jak rząd, NBP, MF czy GUS stosowały do czasów wyborów kreatywną księgowość gdyż taki był nadrzędny interes ludzi władzy. Oznacza to także, że te same instytucje dokonują licznych manipulacji w oficjalnych statystykach. 

Wynika z tego, że całkowity dług Polski przekracza 220 procent PKB. Zadłużenie takie w relacji do PKB jest 2 razy większe niż zadłużenie Grecji !!. Polskie finanse publiczne łatwo można więc zdestabilizować.  Eskalacja informacji potwierdzających informacje o długu  może skutkować niekontrolowanymi ruchami na rynkach finansowych, w tym zwłaszcza na rynku walutowym. 

Żródło: http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=350

Ale NIC TO!  Cookies naprawi to w mgnieniu oka JOW-ami i zakazem finansowania działalności partii politycznych z budżetu!

 

**************************

 

Nasze wystąpienie
do kandydata Prawa i Sprawiedliwości
na Premiera RP
Beaty Szydło

6 lipca 2015

Wystąpiliśmy dziś do pani Beaty Szydło z następującym pismem, zawierającym wnioski legislacyjne:

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Szanowna Pani
Beata Szydło – kandydat PiS na Premiera RP
ul. Nowogrodzka 84/86                                                     wstępnie faksem

02-018 Warszawa                                                              22 62 16 767

 

 

Data:06 lipca 2015 r.
Nasz znak: K-9201
(proszę podawać przy wszelkiej korespondencji w tej sprawie)

 

Głos Polaków z gminy Oława

 

Szanowna Pani!


W związku z akcją Prawa i Sprawiedliwości i Pani osobiście, dotyczącą słuchania Polaków, pragniemy złożyć na Pani ręce nasz głos, głos mieszkańców gminy Oława w woj. Dolnośląskim, zrzeszonych w Stanowicko-Marcinkowickim Stowarzyszeniu Mieszkańców.

Nasze Stowarzyszenie od pięciu już lat bardzo intensywnie walczy z korupcją i nieokiełznaną samowolą w samorządzie gminy Oława. Niestety tylko częściowo skutecznie, bo choć niektóre szkody udaje się nam zablokować, winni wyrządzonych szkód pozostają zupełnie bezkarni.

Ściągnęliśmy do naszej gminy kontrolę NIK, która stwierdziła nagminne łamanie prawa i tworzenie mechanizmów korupcjogennych przez wójta, radnych i gminnych urzędników w zakresie obrotu gminnymi gruntami, ochrony środowiska, tworzenia i uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, zamówień publicznych, a nawet stwierdziła oszustwa podatkowe.

Wygraliśmy kilka procesów z Wójtem Gminy Oława przed WSA w sprawie nieudostępniania nam informacji publicznej. Spowodowaliśmy zaskarżenie kilku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego gminy Oława przez Wojewodę Dolnośląskiego do WSA, na skutek czego WSA całkowicie unieważnił już trzy potężne plany, a czwarty czeka już na wyrok.

Spowodowaliśmy wszczęcie śledztwa przez CBA w sprawie korupcji przy budowie kanalizacji sanitarnej w gminie, które trwało pół roku.

Wnieśliśmy do prokuratury ponad dwadzieścia zawiadomień o przestępstwach niedopełnienia obowiązków służbowych, nadużycia uprawnień, poświadczenia nieprawdy i działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Niestety miejscowe prokuratury rejonowe umorzyły wszystkie śledztwa, pomimo żelaznych dowodów dostarczonych przez NIK, CBA i WSA. Mimo uchylenia przez sąd niektórych postanowień prokuratury o umorzeniu śledztwa, zaskarżonych przez nasze Stowarzyszenie, nie mogliśmy kontynuować drogi prawnej z powodu rzekomego braku własnego interesu prawnego Stowarzyszeniu w zwalczaniu korupcji.

Efekt jest taki, że nagminnie łamiący prawo wójt (z kilkoma zatartymi już wyrokami karnymi na koncie) pełni ten urząd kolejną, czwartą już kadencję, a także większość radnych, również łamiących prawo poprzez głosowanie za przyjęciem uchwał unieważnianych potem w całości przez WSA z powodu rażącego naruszenia prawa.

Z drugiej strony, członkowie naszego Stowarzyszenia są zastraszani, prześladowani i szykanowani na każdym kroku, a przy próbie przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta i rady gminy przed upływem kadencji, nawet do mafijnego terroru fizycznego włącznie, co doprowadziło do wymuszonej rezygnacji wielu członków i w efekcie do rozbicia naszego Stowarzyszenia.

Szczegóły są na naszej stronie internetowej, którą czyta się jak kryminał (adres naszej strony w stopce).

Tak oczywiście być nie może, a gmina Oława nie jest wyjątkiem w tym haniebnym procederze korupcji i prześladowania wszelkiej opozycji. Takich gmin jest w tej chwili w Polsce większość i Pani o tym wie.

Dlatego nasz głos, głos Polaków, zawiera cztery propozycje legislacyjne, które umożliwią zatrzymanie korupcji w samorządach i pociągnięcie wszystkich winnych do odpowiedzialności karnej i tak:

  1. Całkowicie zlikwidować przedawnienie przestępstw natury korupcyjnej i działania w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonanych przez samorządowych funkcjonariuszy publicznych (wójt, burmistrz, radny, urzędnik samorządowy). Są to bowiem przestępstwa przeciwko całemu społeczeństwu i powinny podlegać takim samym regulacjom, jak przestępstwa przeciwko ludzkości.
  2. Całkowicie zlikwidować przedawnienie przestępstw dokonanych przez prokuratorów i funkcjonariuszy Policji, w szczególności polegających na ochronie przez nich przestępców – funkcjonariuszy publicznych, zamiast ich ścigania, z tym samym uzasadnieniem, jak w pkt. 1.
  3. Zmienić ustawę o samorządach tak, żeby umożliwić prowadzenie postępowań dyscyplinarnych przeciwko wójtom, burmistrzom i radnym, przez starostów powiatowych i wojewodów, a przeciwko tym ostatnim przez premiera rządu, z poważnymi sankcjami, do natychmiastowego odwołania ze stanowiska włącznie.
  4. Zmienić ustawę o stowarzyszeniach tak, żeby stowarzyszenia posiadające osobowość prawną i prowadzące statutową działalność polegającą między innymi na dochodzeniu praw ogółu mieszkańców i na reprezentowaniu interesów ogółu mieszkańców przed organami administracji i innymi instytucjami, były uprawnione do wszelkich działań na drodze prawnej w interesie ogółu pokrzywdzonych mieszkańców, jako samodzielna strona procesowa, przejmująca interes prawny reprezentowanego ogółu mieszkańców. To spowoduje, że nie będzie można już zastraszać pojedynczych mieszkańców, którzy, przy obecnym stanie prawnym, indywidualnie muszą walczyć przed sądem np., o ochronę środowiska, lub w sprawie karnej z powodu niedopełnienia obowiązków i/lub przez funkcjonariuszy samorządowych, np. przez niegospodarność, czy działania korupcyjne.

Wójt, burmistrz, radny i urzędnik samorządowy muszą mieć świadomość, że kara za łamanie prawa przy pełnieniu funkcji publicznej, a w szczególności za korupcję, jest nieuchronna. Dziś wszyscy wyżej wymienieni są zupełnie bezkarni i razem z wybranymi oligarchami na potęgę rozkradają publiczny majątek w całej Polsce, co zresztą jest już jaskrawo widoczne także na szczeblu rządowym.

Również funkcjonariusze organów ścigania muszą mieć tę świadomość, że ręka sprawiedliwości zawsze ich dosięgnie, jak zawiodą to ogromne publiczne zaufanie, jakim zostali obdarzeni i sprzeniewierzą się uczciwości i powadze sprawowanego urzędu.

Takie obostrzenia karne i dyscyplinarne pomogą również uświadomić funkcjonariuszom publicznym, że mają służyć społeczeństwu, a nie nim pomiatać, co z kolei powstrzyma mających nieuczciwe zamiary przed obejmowaniem funkcji publicznych.

Ostatni, czwarty ww. punkt, znacznie podniesie rangę i skuteczność działania stowarzyszeń o charakterze pożytku publicznego, gwarantując tym samym skuteczną oddolną kontrolę społeczną samorządów, z którą samorządowcy będą musieli się liczyć. Jednocześnie odciąży to państwowe organy kontrolne, które będą mogły skupić się na większych sprawach.

Na zakończenie życzymy Pani wszelkiej pomyślności i przede wszystkim dużo zdrowia, aby mogła Pani podołać temu gigantycznemu zadaniu, jakiego się Pani podjęła, w interesie nas wszystkich. Tak Pani dopomóż Bóg.

 

                                                        Z wyrazami głębokiego szacunku

                                                             Członek Stowarzyszenia
                                                           Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski
                                                                 (były prezes Zarządu)

 

_____________________________________________________________________________________
Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców – organizacja o charakterze pożytku publicznego

Tymczasowy kurator: r. pr. Paweł Kolak
Siedziba: 55-200 Stanowice k/Oławy, ul. Słonecznikowa 5  *  KRS: 0000377608  *  REGON: 021744046 * NIP: 9121872637
Konto nr 49 2030 0045 1110 0000 0238 8430 Bank BGŻ SA Oddz. Oława
e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com
Strona internetowa: http://stanowice-marcinkowice.npage.de

 

 

**********************************

 

Janusz Wojciechowski, prawnik, polityk Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Najwyższej Izby Kontroli, w panelu Konwencji PiS poświęconym systemowi sprawiedliwości zapowiedział

wielką naprawę wymiaru sprawiedliwości.

 

5 lipca 2015

Wojciechowski zapowiedział przede wszystkim ponowne połączenie urzędów prokuratura generalnego i ministra sprawiedliwości, czyli powrót do tego, co rozwaliła Platforma, tworząc z aparatu ścigania państwo w państwie na usługach polityków PO i PSL.

Po tych zmianach, które wprowadziła Platforma Obywatelska, mamy co prawda urząd prokuratora generalnego, który generalnie nic nie może

– powiedział Wojciechowski.

Wprowadzimy, i to jest w programie Prawa i Sprawiedliwości, instytucję apelacji nadzwyczajnej. Bardzo ważne jest, żebyśmy nie byli tak jak dziś bezradni wobec ludzkich krzywd. Krzywda nie może być prawomocna, krzywda nie może być ostateczna, (…) muszą być otwarte drogi do przywrócenia sprawiedliwości

— mówił dalej Wojciechowski.

Według Wojciechowskiego należy „też zmienić zasady odpowiedzialności sędziów, prokuratorów”.

Dzisiaj ta odpowiedzialność przedawnia się po trzech latach, wiele ewidentnych nadużyć wymyka się spod odpowiedzialności, zmienimy to

– dodał.

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/258312-wojciechowski-na-konwencji-pis-czeka-nas-wielka-naprawa-wymiaru-sprawiedliwosci 

 

Skończą się więc czasy, w których taka pani prokurator, chyba Krzyżaczka-Zołzula, czy jakoś tak, z Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy, i jej psiapsiółka - Dąbek-Dubanowicz z oleśnickiej policji, umarzają sobie bezkarnie śledztwa w sprawie korupcji, niedopełnienia obowiązków służbowych i nadużywania uprawnień przez wójta i radnych gminy Oława, w których niezbitych dowodów na dokonanie tych przestępstw dostarczyły Najwyższa Izba Kontroli, Centralne Biuro Antykorupcyjne i Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Powiatowa Komenda Policji w Oleśnicy miała niedawno już jedną aferę korupcyjną:

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/1005743,olesnica-czterech-policjantow-zatrzymanych-za-korupcje,id,t.html?cookie=1

czyżby szykowała się kolejna?

 

Zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej zarówno łamiący prawo wójt i radni, jak również pani prokurator i pani policjantka. Musimy tylko wszyscy pójść jesienią do urn i jak jeden mąż oddać głos na Prawo i Sprawiedliwość.

 

Tygodnik „Do Rzeczy” ujawnia treść rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego z Ryszardem Kaliszem, nagranej w warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele” w październiku 2013 r.

„Trzy najbardziej zdemoralizowane instytucje w Polsce to jest po pierwsze – prokuratura, po drugie – służby specjalne, po trzecie – telewizja publiczna. (…) Te trzy instytucje – kupią, sprzedadzą, zdradzą, zniszczą. I tak dalej, i tak dalej – mówi Aleksander Kwaśniewski do Ryszarda Kalisza na kolejnych taśmach prawdy, do których dotarło „Do Rzeczy”.

 

Dziewczyny z Oleśnicy! Podziękujcie Panu Prezydentowi Kwaśniewskiemu za reklamę! Lepszą trudno sobie wymarzyć.

 

A tak na poważnie, to teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, dlaczego nie ma jeszcze aktów oskarżenia w sprawie zbrodni smoleńskiej, ani innych głośnych afer PO i PSL, nie mówiąc już o aferach Kownackiego i jego radnych.

 

***********************

 

„Tzw. kredyty frankowe okazały się ruletką, banki - kasynem, a domy kupione za ten kredyt - więzieniem”.
Panel o ochronie klientów banków
na konwencji „Myśląc Polska”

5 lipca 2015

Bardzo ciekawa relacja z istotnymi fragmentami wystąpień wybitnych specjalistów i dziennikarzy. Warto przeczytać – tutaj:

http://wpolityce.pl/gospodarka/258235-tzw-kredyty-frankowe-okazaly-sie-ruletka-banki-kasynem-a-domy-kupione-za-ten-kredyt-wiezieniem-panel-o-ochronie-klientow-bankow-na-konwencji-myslac-polska-nasza-relacja?strona=1

 

Konkluzja: w sprawie kredytów tzw. walutowych i paru innych „produktów” bankowych, PO z PSL wsadziły nas na zatrute drzewo, a PiS nas z tego drzewa zdejmie, a potem zatrute drzewo wyrwie z korzeniami i podda utylizacji.

PO z PSL od ośmiu lat pchają nas na siłę w kierunku Grecji, zadłużając ponad wszelką miarę państwo i rodziny. Prawo i Sprawiedliwość ma pomysł i narzędzia ekonomiczno-polityczne do zawrócenia tego zgubnego dla Polski i Polaków procesu i do odwrócenia go w kierunku odbudowy państwa i zrujnowanego budżetu.

Dziś w Polsce władzę sprawują obce banki poprzez skorumpowanych polityków PO i PSL i nabijają swoje kabzy naszymi ciężko wypracowanymi pieniędzmi. Od jesieni to się zmieni. Władzę w Polsce będzie sprawował Polski Naród, poprzez fachowców Prawa i Sprawiedliwości.

 

************************

 

Polemika do publikacji p.t. „WoJOWnik Kukiza zachęca do referendum” na portalu „gazeta.olawa.pl”

 

3 lipca 2015

 

„Ściema i oszustwo” Kukiza

 

„Ściema i oszustwo”, to nie programy dużych i uczciwych partii politycznych cieszących się dużym poparciem społeczeństwa, jak twierdzi Paweł Kukiz. Dziś jedyną taką partią – dużą, uczciwą i mającą największe poparcie społeczeństwa jest Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli ktoś twierdzi, że program PiS-u, w tym program prezydenta-elekta Andrzeja Dudy, to „kłamstwo wyborcze i oszustwo”, sam jest oszustem siejącym ściemę.


Paweł Kukiz od samego początku działał w interesie PO. Jego zadaniem było odebranie głosów Andrzejowi Dudzie przy pomocy pustych hasełek i zadanie to wykonał. Bez Kukiza Andrzej Duda wygrałby wybory prezydenckie już w pierwszej turze. Na Kukiza zagłosowali przede wszystkim ci, dla których skompromitowane PO i PSL, reprezentowane przez równie skompromitowanego Bronisława Komorowskiego, w ogóle nie wchodziły w rachubę, a do głosowania na PiS, jedyną zdrową alternatywę państwa kryminalnego, nie byli do końca przekonani, bo PiS został przez zakłamane media mainstreamu i załganych polityków PO/PSL tak oczerniony, jak wcześniej śp. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński.


Ściemą i oszustwem jest debata nad JOW-ami, zamiast nad sposobem rozwiązania prawdziwych problemów nękających Polskę od czasu tzw. transformacji, a w szczególności od 8 lat rządów PO i PSL. W swoich pustych hasłach Kukiz wskazuje wprawdzie te problemy, bo to chwyta, ale, poza tymi idiotycznymi JOW-ami i jakąś niewiadomą zmianą Konstytucji, nie ma absolutnie żadnego pomysłu na naprawę. Chce zmieniać ustrój, ale jeszcze nie wie na jaki. Może na socjalistyczny? Skąd zresztą muzyk i wokalista może mieć jakiekolwiek pojęcie o ekonomii, systemach gospodarczych, systemach podatkowych, prawie, systemach socjalnych, obronie narodowej, sądownictwie, czy polityce zagranicznej, żeby wymienić tylko te najważniejsze? Oparł się na doradztwie swojego perkusisty, gitarzysty albo basisty?


Kukiz przyciskany tymi argumentami do ściany twierdzi, że przejmie program opracowany przez Centrum im. Adama Smitha. Czyli, według Kukiza programy innych, to „ściema i oszustwo”, a jego program, wzięty w ciemno, bez żadnej znajomości rzeczy jest o key? Przecież to hipokryzja wołająca o pomstę do Nieba.


Jeszcze gorsze jest jednak to, że Centrum im. Adama Smitha jest na pasku PO, co oznacza, że Kukiz chce realizować program PO. Notabene z programu Centrum im. Adama Smitha korzystał Palikot (pfuj!). Słuchałem wywiadu z Andrzejem Sadowskim z Centrum im. Adama Smitha, który chce znaleźć się na liście wyborczej Kukiza. Jakbym słuchał Tuska i Komorowskiego razem wziętych. Fałsz i obłuda w najczystszej formie.


Wcześniej Kukiz opublikował swój program w maju na Facebooku. Co zawiera i jaki jest program Kukiza? Jak się okazuje są to... postulaty Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 roku, czyli postulaty Solidarności. Jednym z fundamentalnych postulatów Kukiza jest podwyższenie płac: Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.


Wszystko to jest żałosne i tak grubymi nićmi szyte, że aż dziw bierze, że jacyś ludzie dają się na to nabierać. No cóż, dali się nabrać na zupełnie bezzasadną nienawiść do PiS, dali się nabrać na rzekome błędy rzekomo niedouczonych i rzekomo nie znających języka rosyjskiego pilotów, rzekomo zastraszonych przez rzekomo pijanego gen. Błasika, będącego rzekomo w kokpicie i na „pancerną” brzozę, jako wyjaśnienie zbrodni smoleńskiej, to uwierzą w każdą bzdurę podaną w telewizji, a wystarczy zmienić kanał, na np., Telewizję Republika, żeby zweryfikować te urzędowe kłamstwa.


Kolejna bzdura głoszona przez Kukiza, to rozpętane przez przegranego i skompromitowanego Komorowskiego referendum w sprawie JOW-ów, finansowania partii politycznych z budżetu i zmian w ordynacji podatkowej.


JOW-ów w wyborach parlamentarnych Polska nie potrzebuje i nie jest to żaden pomysł na rozwiązanie choćby jednego problemu zrujnowanej przez PO/PSL Polski. Właśnie JOW-y betonują scenę polityczną, ale tylko tę będącą u władzy. Opozycja pozostaje poza tym układem, jak to jest właśnie w wypadku Prawa i Sprawiedliwości. Ordynacja wyborcza wymaga zmian, ale takich, które ograniczą manipulacje i oszustwa wyborcze. Z takimi wnioskami wystąpił PiS, które koalicja PO/PSL odrzuciła. Gdzie był Kukiz? Zajmował się JOW-ami, którymi zainteresowane jest PO, co publicznie potwierdziła. PiS JOW-ów nie chce, bo są w naszej sytuacji szkodliwe. Czyim pionkiem jest zatem Kukiz? Nie uronił ani jednego słowa o oszustwach wyborczych PO i PSL, w końcu stwierdzonych przez wiele sądów.


Likwidacja finansowania działalności partii politycznych z budżetu państwa spowoduje odcięcie Prawa i Sprawiedliwości od wszelkiego finansowania i tylko o to w tym postulacie chodzi. PO, PSL, SLD, i ich przybudówki, czyli postkomuna, będzie nadal finansowana z układów korupcyjnych, czego dowodem są setki afer z udziałem ludzi z tych partii oraz postkomunistycznej oligarchii.


Rozstrzygnięcia w postępowaniach podatkowych na korzyść podatnika w sprawach wątpliwych, jest w wielu państwach UE normą prawną od dawna, bez żadnych referendów. Jeśli nieudolny i niekompetentny rząd nie potrafi zbudować jasnego i spójnego prawa podatkowego, to nie można za to karać podatnika. Cały świat o tym wie, tylko Komorowski i Kukiz nie wiedzą i chcą pytać ludzi poprzez kosztowne referendum, czy chcą, żeby prawo podatkowe było sprawiedliwe, bo może nie chcą?


Krótko mówiąc, to referendum, to właśnie „ściema i oszustwo”. Na żądania wielu środowisk, w tym głównie Prawa i Sprawiedliwości, rozszerzenia tego referendum o sprawy dla Polaków naprawdę ważne, czyli wiek emerytalny, wiek szkolny i uratowanie Lasów Państwowych przed grabieżą, Kukiz nic nie mówi, a jego promotor referendalny – Komorowski mówi: dopisać to się można na wycieczkę, albo do pamiętnika.


Polska nie ma problemu JOW-ów. Polska ma problem z mafią postkomunistyczną trwającą u władzy od czasu transformacji, z przerwą na rząd Jana Olszewskiego i rząd Prawa i Sprawiedliwości, oba obalone przez postkomunistów w wyniku intryg. Aktualną twarzą postkomunistów jest PO i PSL, w międzyczasie tak skompromitowane, że muszą przegrać wybory nawet z Kołem Gospodyń Wiejskich, gdyby wystartowały. Prawo i Sprawiedliwość, mające dziś olbrzymie poparcie społeczeństwa, stanowi dla postkomunistów zagrożenie egzystencjalne. Jak PiS znowu przejmie władzę, jak w roku 2005, to skończy się rozkradanie Polski, skończy się korupcja, skończy się szabrowanie polskiej gospodarki, a równolegle do odbudowy zrujnowanej Polski zdrajcy i złodzieje piastujący dziś wysokie urzędy, zostaną postawieni przed sądami.


Kukiz ma odebrać PiS-owi jak najwięcej głosów, żeby PiS nie miał samodzielnej większości w Sejmie, bo w takim wypadku postkomuniści będą mogli powtórzyć scenario z 2007 roku, a rolę Giertycha (zdrajcy i dywersanta) może odegrać właśnie Kukiz. Trzeba być naprawdę zupełnie niekumanym, żeby tego nie widzieć, albo być na usługach mafii postkomunistycznej, żeby to wspierać.


Nie dajcie się nabrać Kukizowi! To przedstawiciel pasożytów i zdrajców! Zaufajcie Andrzejowi Dudzie i idźcie na spotkanie z Beatą Szydło w Waszym mieście. Zobaczcie, co zamierza zrobić i jak zamierza zrobić. Wtedy nie będziecie mieli żadnych wątpliwości. To jest walka pomiędzy ZŁEM a DOBREM, pomiędzy korupcją a uczciwością, pomiędzy pychą a służeniem narodowi, pomiędzy kłamstwem, a prawdą, pomiędzy okradaniem Polski, a jej budowaniem i w końcu pomiędzy bezprawiem i niesprawiedliwością, a prawem i sprawiedliwością. Wasz jest wybór, ale najpierw dowiedzcie się prawdy i ją sami oceńcie.


Rolf Michałowski
członek i były prezes Zarządu
Stanowicko-Marcinkowickiego
Stowarzyszenie Mieszkańców

 

******************************

 

Nie rezygnujemy!
Dalej walczymy o prawa Mieszkańców
aż do skutku

 

26 czerwca 2015

 

W sprawie trucia Mieszkańców przez zakład ARMETON w Stanowicach wystąpiliśmy z poniższym pismem.

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
_____________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Dolnośląski Wojewódzki Inspektor
Ochrony Środowiska we Wrocławiu
ul. Paprotna 14

51-117 Wrocław

 

 

Data 26 czerwca 2015 r.

Wasz znak: WI.7024.184.2013.AK1.ARS.EG
Wasze pismo z dnia 03.01.2014, W/L.dz. 13/2014

Dot. składowania odpadów niebezpiecznych dla zdrowia w bezpośrednim
        sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego w Stanowicach, pow. Oławski
        przez firmę ARMETON Polska Sp. z o.o. ul. Jarzębinowa 4,
        55-200 Stanowice

 

Szanowni Państwo!

W powyższej sprawie WIOŚ stwierdził naruszenie prawa i wydał stosowne zalecenia zarówno w stosunku do firmy, która dopuściła się naruszenia prawa, jak i w stosunku do Starosty Oławskiego.

Ani ww. firma ani Starosta Oławski nie dostosowali się do tych zaleceń. Hałda popiołu żużla ISP nie tylko nie została usunięta i nie została zabezpieczona przed pyleniem, ale na terenie tego zakładu powstały nowe hałdy, co ilustrują fotografie na załączonej do niniejszego pisma płycie CD-ROM oraz fotografia wydrukowana poniżej.

 


Okoliczni mieszkańcy skarżą się na czarny pył, który dostaje się do mieszkań, jest we wdychanym powietrzu i zalega na meblach, podłogach, a nawet jest w lodówkach. Są też zachorowania na choroby płuc.

Jak to już zostało stwierdzone przez WIOŚ, składowanie materiałów sypkich w tym miejscu narusza pkt. 1 decyzji Starosty Oławskiego nr 10, znak: OS.7644-11/10 z dnia 14 stycznia 2011. Naruszone zostały również warunki miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Oława dla Stanowic, jednoznacznie zakazujące składowania materiałów sypkich na wolnym powietrzu.

Widoczna na fotografii nr DSCN4223 folia przykrywająca częściowo starą hałdę, po prawej stronie hali, w żaden sposób nie zapobiega pyleniu, bo duża część hałdy jest zawsze odkryta, a największe pylenie powstaje podczas pobierania popiołu z hałdy. Nowe hałdy po lewej stronie hali nie są zabezpieczone nawet symbolicznie.

Innym problemem jest skład chemiczny tych odpadów, który trzeba bezwzględnie ponownie zbadać, bowiem, zdaniem okolicznych mieszkańców, nie są to tylko odpady z produkcji przedmiotowego zakładu, lecz również w dużym stopniu odpady podobno przywożone z zewnątrz, a pojawiają się głosy wskazujące na przywożenie tych odpadów z zagranicy, co wydaje się prawdopodobne, zważywszy, że zakład ten jest spółką-córką firmy „Armeton” z siedzibą w Słowenii.

Mieliśmy już podobny problem w Bystrzycy (pow. Oławski) gdzie również nawieziono potężną hałdę rzekomego kruszywa geotechnicznego GEO-2. Jak się okazało po przeprowadzeniu badań laboratoryjnych, to rzekome kruszywo zawierało niedozwolone ilości metali ciężkich (postępowanie WIOŚ we Wrocławiu nr WI.7024.173.2013.AK1.ZM).

Wnosimy o podjęcie radykalnych działań, zarówno w stosunku do ww. firmy, jak również w stosunku do Starosty Oławskiego i Wójta Gmin Oława, którzy najwyraźniej dopuścili się niedopełnienia obowiązków służbowych, bo nie podjęli żadnych działań w kierunku usunięcia hałd pylącego na całą okolicę popiołu, mimo odpowiednich wniosków ze strony naszego Stowarzyszenia.

W szczególności wnosimy o wystąpienie do Marszałka Województwa Dolnośląskiego z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie naliczenia opłaty podwyższonej dla korzystającego ze środowiska, za składowanie odpadów w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym, od dnia 01 marca 2013 do dnia usunięcia opadów, w związki z art. 239 ustawy Prawo ochrony Środowiska, a także o wystąpienie do Wójta Gminy Oława z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie nakazania posiadaczowi odpadów usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania, w drodze decyzji zgodnie z art. 26 ust. 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 z późn. zm.).

Wnosimy również o wystąpienie do odpowiednich organów z wnioskiem o ukaranie Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego, Inspektora ds. ochrony środowiska Gminy Oława Atrura Batóra, Starosty Oławskiego Zdzisława Brezdenia oraz Naczelnika Wydziału ochrony środowiska Starostwa Oławskiego Piotra Łuciwa, za brak nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ustawy Prawo ochrony środowiska i ustawy o odpadach, z narażeniem zdrowia i życia mieszkańców. W wypadku podjęcia przez WIOŚ uzasadnionego podejrzenia, że ww. dopuścili się niedopełnienia obowiązków służbowych lub nadużycia uprawnień (wg art. 231 Kodeksu karnego), zgodnie z art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego WIOŚ ma obowiązek złożenia we właściwej prokuraturze odpowiedniego zawiadomienia o przestępstwie.

Niniejsze zawiadomienie nie jest podpisane imiennie, ponieważ miały już miejsce szykany i prześladowania w stosunku do osób podpisujących takie zawiadomienia i skargi przeciwko Janowi Kownackiemu, Radzie Gminy Oława i Zdzisławowi Brezdeniowi, do zwolnienia z pracy i do aktu fizycznego terroru włącznie.

 

                                                  Mieszkańcy gminy Oława
                                                  członkowie Stanowicko-Marcinkowickiego
                                                  Stowarzyszenia Mieszkańców


***************************

 

Polemika do artykułu „Sąd zdecyduje o likwidacji SMSM” GW-PO nr 25/2015 z 18 czerwca 2015 r.

 

Dlaczego doszło do likwidacji SMSM?

 

25 czerwca 2015

 

Fragmenty, które z braku miejsca nie ukazały się w papierowym wydaniu GP-WO
(nr 26/2015 z 25 czerwca 2015) są zanaczone kolorem.

Może nie tyle polemika, co odpowiedź na postawione i pozostawione bez odpowiedzi pytanie: „dlaczego się nie udało”, pomimo tego, że taka organizacja, jak SMSM, która działa na rzecz Mieszkańców i ich potrzeb, jest Mieszkańcom potrzebna, a inicjatywa powołania takiego stowarzyszenia była słuszna? A poza odpowiedzią, inne pytanie: dlaczego doświadczona w końcu dziennikarka najlepszej w kraju gazety lokalnej, nie zdołała dotrzeć do odpowiedzi na swoje, tak ważne dla czytelników pytanie.

Dla pełnego zrozumienia przyczyny likwidacji stowarzyszenia potrzebne jest trochę historii. Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM) powstało jesienią 2010 roku w wyniku zmasowanych protestów Mieszkańców tych miejscowości przeciwko kryminalnej wręcz samowoli wójta gminy Oława, bezradności radnych Rady Gminy Oława i rażącemu naruszaniu praw Mieszkańców przez samorząd gminy Oława. Członków założycieli SMSM było 26, choć do zarejestrowania stowarzyszenia posiadającego osobowość prawną wystarczyłoby 15. Na zebrania przychodziło po kilkadziesiąt osób.

W czasie prawie pięcioletniej, bardzo intensywnej działalności, ilość aktywnych członków SMSM doszła do prawie 50. Ponadto prawie 100 osób udzieliło SMSM pisemnego pełnomocnictwa do reprezentowania ich przed organami administracji i wymiaru sprawiedliwości w sprawach ich praw, jako Mieszkańców gminy Oława.

O tym, co SMSM robiło przez te prawie 5 lat i z jakim skutkiem, nie będę się tutaj rozpisywał, ponieważ jest tego bardzo dużo, a wszystko jest dokładnie opisane na stronie internetowej SMSM ( http://stanowice-marcinkowice.npage.de ). Stronę tę mogę polecić jako kryminał, który czyta się z zapartym tchem.

Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku, stowarzyszenie działa dynamicznie i skutecznie na rzecz mieszkańców, udaje się załatwiać sprawy, których wcześniej nie można było załatwić przez kilkanaście lat, a nawet wewnątrz stowarzyszenia nie ma żadnych zgrzytów, ani walki o prezesowanie, co w Polsce wcale nie jest takie oczywiste.

Wydawałoby się. Niestety, okazało się, że interesy Mieszkańców, nie tylko nie pokrywają się z interesami samorządu gminy Oława, ale wręcz szkodzą interesom wójta i radnych! Rzecz wprawdzie niepojęta, bo przecież i wójt i radni właśnie po to zostali wybrani przez Mieszkańców, żeby reprezentować interesy swoich wyborców, żeby zarządzać publicznym majątkiem w imieniu Mieszkańców i dla ich dobra, jednak, jak się okazało, nie w gminie Oława, choć nie tylko, o czym potem.

Na skutek podnoszenia i dochodzenia praw Mieszkańców, SMSM okazało się „wrogiem publicznym nr 1” wójta, radnych i niektórych oligarchów, bo ich interesy są zupełnie inne niż ogółu Mieszkańców. Mało tego, wobec ignorowania przez samorząd podnoszonych przez SMSM bardzo poważnych problemów (nielegalne wycinki lasów na terenie Stanowic, gigantyczne machloje przy budowie kanalizacji sanitarnej w Stanowicach i Marcinkowicach, korupcjogenne przekręty przy sprzedaży gruntów gminnych w prywatne ręce, skandaliczny stan dróg osiedlowych itd.), SMSM zmuszone było uruchomić organy kontrolne, sądy a nawet prokuratury, bo w grę wchodziło niedopełnienie obowiązków służbowych i nadużywanie uprawnień, nie wspominając już podejrzeń o korupcję.

Efektem była półroczna kontrola NIK w Urzędzie Gminy, której wynik był wręcz druzgocący, do zarzucenia wójtowi Janowi Kownackiemu, jego urzędnikom i radnym Rady Gminy Oława, wielokrotnego łamania prawa, w tym prawa zamówień publicznych, budowania mechanizmów korupcjogennych (!) a nawet oszustw podatkowych. Efektem było też wygranie przez SMSM kilku procesów przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (WSA) przeciwko wójtowi Kownackiemu, a także doprowadzenie do zaskarżenia przez Wojewodę Dolnośląskiego aż czterech uchwał Rady Gminy Oława w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, z których WSA całkowicie unieważnił trzy, a czwarta jest jeszcze w toku postępowania.

W związku z całym szeregiem wypadków rażącego łamania prawa przez samorząd, do deliktów kryminalnych włącznie, SMSM wystosowało do prokuratury w sumie ponad 20 zawiadomień o przestępstwie. Niestety, we wszystkich wypadkach postępowania prokuratorskie zostały umorzone, chociaż w kilku z nich, twardych dowodów dostarczyła NIK oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA), które prowadziło własne półroczne śledztwo w sprawie korupcji i machlojek przy budowie kanalizacji. W niektórych wypadkach, zaskarżone przez SMSM postanowienia prokuratury o umorzeniu śledztwa zostały uchylone przez sąd, jednak prokuratura zawsze wydawała kolejne postanowienia o umorzeniu i pozostawała jedynie droga prywatnego oskarżenia, do czego SMSM nie jest uprawnione (brak własnego interesu prawnego), a poszkodowanym Mieszkańcom jakoś zabrakło odwagi.

No właśnie! Skąd ten brak odwagi u pojedynczych Mieszkańców do wystąpienia przed sądem przeciwko wójtowi i radnym w sprawie karnej? Ano stąd, że zostali zastraszeni. Mieszkańcy byli zastraszani już na etapie pierwszych czynności w śledztwach, przy przesłuchaniach ich w charakterze świadków.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Zastraszaniu, szykanom i prześladowaniom zostali poddani wszyscy członkowie SMSM, a w szczególności członkowie Zarządu i Komisji Rewizyjnej. W miejscu zamieszkania, w miejscu pracy, przy załatwianiu spraw w Urzędzie Gminy itd. Wielu miało do wyboru, albo rezygnację z członkostwa w SMSM, albo utratę pracy. Jeden z członków Zarządu SMSM nie zrezygnował i został zwolniony z pracy (nauczyciel).

Jak członkowie SMSM doszli do wniosku, że trzeba odwołać wójta i radę w drodze referendum, przed upływem kadencji, a Zarząd SMSM uruchomił odpowiednie formalne procedury i w teren poszło grubo ponad dwadzieścia osób zbierać podpisy za przeprowadzeniem referendum, to na pełnomocnika SMSM jako inicjatora referendum (notabene członka Zarządu) nieznani sprawcy dokonali aktu fizycznego terroru na jego prywatnej posesji. Ponadto do Zarządu zaczęły trafiać informacje o tym, że „dobrzy ludzie” zaczęli „doradzać” Mieszkańcom, żeby nie podpisywali się na listach za przeprowadzeniem referendum, bo „mogą mieć kłopoty z władzą”. Wobec takiego stanu rzeczy, aby nie narażać Mieszkańców, Zarząd SMSM przerwał akcję referendum i wbrew żądaniom organów administracji, nie przekazał list z uzyskanymi już kilkuset podpisami, tylko je komisyjnie zniszczył.

W efekcie szykan, prześladowań i zastraszania członkowie zaczęli występować ze stowarzyszenia. Zrezygnowało również dwóch członków Zarządu i jeden członek Komisji Rewizyjnej. Niektóre pisemne rezygnacje członków zawierały uzasadnienie - obawę o własne bezpieczeństwo.

Po upływie kadencji Zarządu na Walne Zebranie wyborcze przyszło tylko osiem osób i nikt nie chciał kandydować ani do Zarządu, ani do Komisji Rewizyjnej. Walne Zgromadzenie przedłużyło więc kadencję starego Zarządu i starej Komisji Rewizyjnej, do czego było uprawnione, bowiem jedynymi aktami prawnymi regulującymi zasady działania stowarzyszenia są ustawa o stowarzyszeniach i statut stowarzyszenia, a te przedłużenia kadencji zarządu przez Walne Zgromadzenie nie zabraniają. Ordynacje wyborcze nie dotyczą stowarzyszeń, a przedłużanie kadencji zarządów stowarzyszeń i fundacji jest dość często praktykowane. Odparliśmy też próby zamknięcia naszej strony internetowej i hakerskie ataki na tę stronę – czujnie zainstalowaliśmy tę stronę na zagranicznym serwerze.

Kownacki osiągnął jednak swój cel polegający na spowodowaniu rezygnacji takiej ilości członków, żeby pozostało ich mniej niż ustawowo wymagane 15, co stanowi powód do likwidacji stowarzyszenia z urzędu. Wystąpił więc do swojego pachołka, Starosty Oławskiego – Zdzisława Brezdenia, aby ten, w ramach nadzoru starosty nad organizacjami pozarządowymi, spowodował likwidację SMSM. Ponieważ w tym czasie SMSM miało jeszcze przynajmniej 15 członków, prawnik starosty posłużył się zarzutem rzekomo niezgodnego z prawem przedłużenia kadencji Zarządu i wystąpił do Sądu Rejestrowego z wnioskiem o powołanie kuratora, który po nieudanej próbie wyboru nowego zarządu ma wystąpić z wnioskiem o likwidację stowarzyszenia (taka jest ustawowa procedura). Notabene, Kownacki „nakłonił” Brezdenia do udzielenia mu poparcia w ostatnich wyborach samorządowych przez lokalny PiS (!).

Sąd Rejestrowy (KRS) powołał kuratora, jednak nie zawarł w swoim postanowieniu stwierdzenia, że SMSM ma zarząd wybrany niezgodnie z prawem, bo takim stwierdzeniem strzeliłby sobie w stopę. Notabene, o sposobie rozpatrywania i rozstrzygnięcia tej sprawy niech zaświadczy fakt, że w pięcioliterowym nazwisku powołanego kuratora (zarejestrowanego radcy prawnego) sąd ten zrobił aż trzy błędy. Zamiast prawdziwego nazwiska Kolak, sąd napisał w postanowieniu Kałek.

W międzyczasie liczba członków SMSM spadła jednak poniżej 15, więc te wszystkie hocki-klocki z rzekomo „nielegalnym” zarządem nie mają już znaczenia, tym bardziej, że 30 kwietnia b.r. zakończyła się przedłużona kadencja Zarządu i Komisji Rewizyjnej SMSM i nie była już przedłużana. Co do opisanego w artykule stanowiska prawnika Brezdenia, mogę tylko powiedzieć: jaki starosta, taki prawnik. Brezdeń wziął czynny udział w nagonce na SMSM, bo sam też stał się w międzyczasie przedmiotem interwencji SMSM, do dwóch zawiadomień do prokuratury o przestępstwie włącznie (afera LGD i afera PKS).

Podobnie jest z Kownackim i jego wcześniejszym prawnikiem, radcą prawnym Arturem Świderskim. Przegrali sromotnie wszystkie zakończone już procesy sądowe z SMSM kompromitując się do szpiku kości. Jaki wójt, taki prawnik. Ostatnio prawnik Kownackiego błędną opinią prawną uniemożliwił ustalenie, kto w rodzinnej wsi Kownackiego Gać wytruł pszczoły kilku okolicznych pasiek.

Mechanizm niszczenia SMSM jest zatem znany i powody również, tym bardziej, że opinia publiczna była o tym sukcesywnie informowania poprzez GP-WO i stronę internetową. Ten mechanizm niszczenia opozycji i ochrony łamiących prawo rządzących, przez organy administracji i wymiaru sprawiedliwości, jest niestety w dzisiejszej POlsce dość powszechny i obejmuje najwyższe władze. Tylko ponowne przejęcie władzy w kraju przez Prawo i Sprawiedliwość zapewni zatrzymanie tej patologii oraz odbudowanie demokracji i zrujnowanej gospodarki. Zniesmaczeni oławskim PiS-em niech się nie obawiają, bowiem Brezdeń i jego „grupa”, to tacy sami PiS-owcy, jak niegdyś Kluzik-Rostkowska i czeka ich ten sam los. Notabene, Brezdeń, jako szef oławskiej struktury PiS, odmówił Mieszkańcom poparcia w 2013 roku w sprawie wyżej opisanego referendum, choć Zarząd Okręgowy PiS we Wrocławiu, takiego poparcia udzielił (Piotr Milczanowski).

Przyszłość SMSM po wykreśleniu z KRS, bo przecież „zlikwidować” fizycznie nas nie mogą – to nie te czasy, jest też jasna – będzie dalej działać, tyle że bez osobowości prawnej, bez formalnej struktury i nazwy „stowarzyszenie” i bez podawania nazwisk członków nawet sądom. Moja skromna osoba pozostanie aktywna zarówno w interwencjach na rzecz Mieszkańców, jak i w publikacjach. Strona internetowa będzie nadal działać. Dalej będziemy dochodzić praw Mieszkańców i rozliczać władzę, a także ją publicznie krytykować, jeśli będą ku temu podstawy. Dalej będziemy kierować sprawy do organów kontrolnych i do prokuratury, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Pozostaje zatem do wyjaśnienia jedynie pytanie, dlaczego Pani Redaktor Wioletta Kamińska, autorka artykułu o likwidacji SMSM, nie była w stanie odpowiedzieć na postawione przez Nią samą pytanie: „Zatem dlaczego się nie udało?”, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że „Uczestnicy spotkania (cztery osoby skrzyknięte przez kuratora-terminatora) uznali, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.”. A co z obiektywną prawdą, albo przynajmniej z przedstawieniem różnych stanowisk, do weryfikacji przez czytelników?

Myślę, że sprawa kryminalnego samorządu gminy Oława i walczącego z nim przez 5 lat SMSM, jest dla Mieszkańców (czytelników GP-WO) tak ważna, że trzeba na to pytanie odpowiedzieć. Nabieranie wody w usta jest przyzwalaniem na kryminalne rządy Kownackiego i jego sitwy. A to z całą pewnością nie jest misją dziennikarza i to najlepszej w kraju gazety lokalnej.

Czyżby Pani Redaktor po ostatnim wywiadzie z Kownackim (GP-WO z 30 kwietnia b.r.), w którym bardzo odważnie wytknęła mu łamanie prawa i niszczenie SMSM (brawo Pani Redaktor!), dostała od mafii po swoich ślicznych łapkach i dlatego jest teraz taka wstrzemięźliwa?

Wobec braku odpowiedzi na to zasadnicze pytanie, przesłanie artykułu „Sąd zdecyduje o likwidacji SMSM” do czytelników jest jasne: Rozwaliłem wreszcie to wasze stowarzyszenie i doprowadzę do rozwiązania go przez sąd. Nie będziecie już mi psuć moich interesów. Podpisano – Kownacki.

To jednak nie jest prawdą, bo, jak wyżej wspomniałem, działalność grupy mieszkańców z SMSM będzie dalej prowadzona, tyle, że w innej regule formalnej. Dalej będziemy dochodzić praw Mieszkańców i reprezentować Ich interesy. Będziemy też skutecznie bronić członków tej grupy przed szykanami i represjami, nie ujawniając nikomu ich personaliów. Tylko moje nazwisko będzie występowało oficjalnie w działaniach, a ja jestem poza zasięgiem szykan i represji miejscowych kacyków. Jeśli jednak będzie szykanowana moja rodzina w Stanowicach, to niektórzy poznają mnie ze strony, z której mnie jeszcze nie znają. Już im współczuję.

Rolf Michałowski
członek i były prezes Zarządu SMSM

 

*******************************

 

"Polskie banki"
już straszą prezydenta elekta.
Andrzej Duda potwierdził deklarację złożoną frankowiczom

23 czerwca 2015

Źródło:  http://wpolityce.pl/polityka/256944-polskie-banki-juz-strasza-prezydenta-elekta-andrzej-duda-potwierdzil-deklaracje-zlozona-frankowiczom


Teraz trzeba jeszcze tylko gremialnie zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych, żeby nowy Prezydent RP miał odpowiednie zaplecze polityczne do realizacji swoich zamierzeń, a te są dla Polski i Polaków bardzo korzystne.

 

 

******************************

 

Hala sportowa po trupach

Gać – wieś licząca ok. 450 dusz, ma luksusową halę sportową za 6 milionów!

Wójt Kownacki z dumy pęka w szwach.

 

22 czerwca 2015

20 czerwca, po 8 latach budowy, Jan Kownacki – wójt gminy Oława, a przede wszystkim mieszkaniec wsi Gać, dokonał uroczystego otwarcia hali sportowej. Potężne boisko 44 na 24 m, poza piłką ręczną, koszykówką i siatkówką, pozwala rozgrywać tam nawet mecze halowej piłki nożnej. Specjalna kurtyna pozwala na podzielenie boiska na dwa. Eleganckie trybuny dla publiczności mieszczą ok. 200 osób. Hala posiada 30 pomieszczeń luksusowego zaplecza (łazienki, szatnie siłownia, sala gimnastyczna, gabinety trenerskie itp.).


http://gazeta-olawa.pl/artykul-7595-osiem-lat-i-otwarcie.html

 

Czy Kownacki jest tak samo dumny z zabitych
i rannych w wypadkach na drodze nr 94
w Stanowicach i Marcinkowicach?

 

Mieszając na wsi można pograć w piłkę wszędzie, nie trzeba do tego luksusowej hali sportowej z trybunami i bajerami za 6 milionów. Gdyby Kownacki i jego bezradni radni przeznaczyli te pieniądze na oświetlenie drogi nr 94 w Stanowicach i Marcinkowicach, to wielu ludzi nie zostałoby tam zabitych i wielu nie zostałoby kalekami na całe życie. Przez ostatnie 10 lat (halę budowano 8 lat) na odcinku tej drogi przechodzącym przez  Gminę Oława zginęło 14 osób i 71 zostało rannych w prawie już 500 wypadkach.


Wybraliśmy na wójta nieodpowiedzialnego bufona i nieodpowiedzialnych radnych, to teraz musimy chować naszych bliskich zabijanych na nieoświetlonej drodze bez chodnika dla pieszych. Więcej: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/nie-damy-si-zabija-i-okalecza.html


Zmiany zainicjowane wyborem dr. Andrzeja Dudy na Prezydenta RP z pewnością doprowadzą do uzdrowienia ciężko chorych prokuratur. Wtedy powtórzy się historia Kownackiego z 2005 roku (http://stanowice-marcinkowice.npage.de/kto-rzdzi-gmin-oawa.html ) i będzie okazja do wymiany wójta na osobę odpowiedzialną i kompetentną.

 

*******************************

 

Portal wPolityce.pl informuje:

 

Prof. Nowak przestrzega przed JOW-ami.
"Są doskonałym przepisem na rozbicie państwa polskiego"

 

19 czerwca 2015

W czasie Poranka Radia Wnet prof. Andrzej Nowak mówił, że gdyby w Polsce zaistniał system JOW-ów będzie on miał zgubny wpływ.

Prof. Nowak podkreślił jednak, że zjawiska o których mówi Paweł Kukiz są jak najbardziej rzeczywiste, partie faktycznie zgubnie wpływają na Polskę. Jednak rozwiązaniem na pewno nie są JOW-y.

Partiokracja jest uciążliwa, ten system utrzymywania się miernot, zwłaszcza na dole, a które odpychają, tych którzy próbują przyjść z zewnątrz. Na pewno warto próbować ograniczyć skutki tych mechanizmów. Ale nie poprzez JOW-y, które zastąpią partiokrację, miejscowymi sitwami

—uzasadniał.

Źródło: http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/256620-prof-nowak-przestrzega-przed-jow-ami-sa-doskonalym-przepisem-na-rozbicie-panstwa-polskiego

 

JOW-y obowiązują już w wyborach samorządowych. I co?
W Oławie rządzą partie polityczne, czy miejscowa sitwa poutykana po wszystkich partiach?


Czy Paweł Kukiz radził się w sprawie JOW-ów profesorów i specjalistów, czy dyskutował o tym jedynie ze swoim perkusistą i gitarzystą, no może jeszcze z klawiszowcem?

 

***************************

 

Kownacki też niszczy Polskę

 

19 czerwca 2015

Portal niezalezna.pl informuje:

Tereny rolnicze w Polsce są zawłaszczane przez obce podmioty. Eksperci biją na alarm

Ogromne zagrożenie dla rolników, zwłaszcza we wschodniej części Unii Europejskiej, stanowi wykup gospodarstw przez instytucje finansowe w celach niezwiązanych z rolnictwem – ostrzegają autorzy raportu zaprezentowanego w Parlamencie Europejskim. Problem dotyczy też Polski, ale koalicja PO-PSL nie śpieszy się z nowelizacją ustawy o ochronie polskiej ziemi.

Także prezydent elekt Andrzej Duda w trakcie kampanii wyborczej mówił, że pilnie powinna zostać przyjęta specjalna ustawa, która będzie broniła interesów polskich rolników i rodzinnych gospodarstw. Przekonywał, że ustawa powinna dawać możliwość zakupu ziemi wyłącznie tym rolnikom, którzy są w stanie wykazać, że od lat uprawiają ziemię w naszym kraju.

 Jeżeli wyprzedamy polską ziemię podmiotom z zagranicy, trzeba będzie sobie zadać pytanie, czy to nadal będzie nasze państwo – podkreślił Duda.

To, co robi w tej sprawie rząd, to działania pozorowane – mówi szef zachodniopomorskiej Solidarności Edward Kosmal. Według niego, jeśli nawet PO i PSL zdecydują się nową ustawę uchwalić, to zrobią to tuż przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi, aby poprawić swoje notowania na wsi.

Źródło: http://niezalezna.pl/68149-tereny-rolnicze-w-polsce-sa-zawlaszczane-przez-obce-podmioty-eksperci-bija-na-alarm

 

To się dzieje również w gminie Oława. Wójt tej gminy – Jan Kownacki i Rada Gminy Oława pozwalają na wyprzedaż gruntów rolnych pod farmy wiatraków, łamiąc nawet obowiązujące już w tej materii prawo.

W wyniku interwencji SMSM Wojewoda Dolnośląski zaskarżył z tego powodu kolejną uchwałę Rady Gminy Oława w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (wcześniej kolejne trzy takie uchwały zostały już unieważnione przez Wojewódzki Sąd Administracyjny).

Tak wójt, wybrany przez Mieszkańców w celu reprezentowania interesu ogółu Mieszkańców, niszczy Polskę, w interesie kilku „równiejszych” Mieszkańców i paru oligarchów.

 

Również portal wPolityce.pl informuje:

Szokujący raport brukselskiego instytutu
nt. Polski.
Ponad 200 tys. hektarów ziemi sprzedanej tzw. słupom

A w tym między innymi:

Raport NIK dotyczy tylko zakupu ziemi przez spółki z mniejszościowymi udziałami kapitału zagranicznego, a nie zakupów dokonywanych przez inwestorów zagranicznych na podstawione osoby fizyczne tzw. słupy, a skala tego procederu w Polsce ogłoszona na forum komisji rolnictwa PE, rzeczywiście poraża.

Źródło: http://wpolityce.pl/gospodarka/256561-szokujacy-raport-brukselskiego-instytutu-nt-polski-ponad-200-tys-hektarow-ziemi-sprzedanej-tzw-slupom

 

Kownacki sprzedał słupowi kilkanaście hektarów gruntów gminnych na terenie Stanowic pod farmę fotowoltaiczną, wprawdzie nie rolnych, ale zielonych i chronionych prawem wodnym przed industrializacją. Słup, świeżo upieczona spółka z kapitałem 5 tys. zł kupiła nieruchomość za kilka milionów zł. Faktycznym inwestorem jest duża firma niemiecka.

 

 

 

****************************

 

Jeszcze raz o wyborach samorządowych

18 czerwca 2015

Portal wPolityce.pl informuje:

Cud nad urną podlany „gorzką żołądkową”. W Wałbrzychu zapadł wyrok ws. kupowania głosów za wódkę

Wałbrzyski sąd skazał trzy osoby w procesie dotyczącym korupcji wyborczej podczas wyborów samorządowych. Za „walutę” w przestępczym procederze służyła wódka.

Głosowali za wódkę, konkretnie za gorzką żołądkową. Wpadli, a teraz usłyszeli wyroki. Karę roku więzienia w zwieszeniu na trzy lata usłyszał Zdzisław B., który wręczał alkohol i w ten sposób kupował głosy

— relacjonuje Polskie Radio Wrocław.

Jak podaje rozgłośnia, dwóch mężczyzn, którzy dali się skorumpować usłyszało wyroki czterech miesięcy więzienia, również w zawieszeniu na trzy lata.

Do przestępstwa doszło w Jedlinie Zdroju, a głosy kupowane były dla komitetu wyborczego Przyjazny Powiat Andrzeja Strama. Korupcja zdała się na nic, bo komitet ten nie wprowadził do rady powiatu ani jednego przedstawiciela.

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/256500-cud-nad-urna-podlany-gorzka-zoladkowa-w-walbrzychu-zapadl-wyrok-ws-kupowania-glosow-za-wodke

Warto poczytać komentarze pod tym artykułem.

 

A nasz komentarz? Jednoznaczny. Wałbrzyski Komitet Wyborczy Przyjazny Powiat Andrzeja Strama przegrał wybory, więc są wyroki za korupcję wyborczą. Oławski Komitet Wyborczy LZS, a w szczególności Jan Kownacki, wygrał wybory, więc wyroków nie będzie. Proste i logiczne.

Że co? Że Kownacki nie zamieniał wódki na głosy? No to zobaczmy, co pisali oławscy internauci po ostatnich wyborach samorządowych na forum GP-WO:

Gość (oryginalny tekst)

nie mam nic do wójta ale jacyś panowie byli u nas na Ścinawie ruskiej że podwiozą pod punkt wyborczy u mojego sąsiada który wyborami wcale nie interesuje się przywieźli odwieźli musiał coś dostać bo po dwóch godzinach był nieco wstawiony. Bo Ja tam się cieszę radny Kazik jest ok i wójt też lepszy niż ten cały rolf nawiedzony gość. Ale fakt faktem że jeździli i zbierali ludzi na wybory bo byłem świadkiem.

Dodano dnia: 20.11.2014 18:27:56

Źródło: http://gazeta-olawa.pl/artykul-7037-po-popiera-frischmanna-pis-swadek-schneider-a-kto-brezdenia.html

 

Żeby czytelnicy wiedzieli, że to dla Kownackiego nie pierwszyzna, przytaczamy fragmenty artykułu, który ukazał się w GP-WO w dniu 17 grudnia 2008 r.:

 

„Kownacki wraca do gry”

„Po zatarciu skazania Jan Kownacki może wrócić do gminnej polityki. Teraz spokojnie czeka na wybory uzupełniające”

A jakież to skazanie uległo zatarciu? Autor artykułu wyjaśnia:

„15 czerwca 2005, Sąd Okręgowy we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok oławskiego Sądu Grodzkiego z 9 grudnia 2004, w którym Jan Kownacki został uznany za winnego pozyskiwania jesienią 2002 głosów wyborczych za rozdawany za darmo alkohol, i skazany za to na grzywnę w wysokości 7 tys. zł.”

 

 

***********************

 

Urzędnicze chamstwo w gminie Oława

 

16 czerwca 2015

 

Mimo naszych wcześniejszych pisemnych interwencji u Wójta Gminy Oława, Urząd Gminy Oława nadal wrzuca do skrzynek listowych Mieszkańców poniższe pisemka.

 

Pracownicy Urzędu Gminy roznoszą te pisemka w godzinach pracy, kiedy w olbrzymiej większości domów i mieszkań nie ma nikogo, bo ludzie pracują. Pisemka te nie są przez nikogo podpisane i nawet nie wyjęte z segregatora, tylko wyrwane, o czym świadczą rozerwane dziurki.

Nachodzenie ludzi w ich prywatnych domach i mieszkaniach bez wcześniejszego uprzedzenia, jest, bardzo delikatnie mówiąc, dowodem absolutnego braku kultury, nie mówiąc już o próbie naruszania zagwarantowanego Konstytucją miru domowego, bo taki urzędnik chce wejść do mieszkania i spisać stan licznika wody, nie zważając na to, czy nieuprzedzony o tym Mieszkaniec nie jest akurat w negliżu, przy posiłku, czy w innych zupełnie prywatnych sytuacjach.

Szczytem bezczelności Urzędu Gminy Oława jest jednak wyznaczenie w tych okolicznościach DWUDNIOWEGO TERMINU na podanie stanu wodomierza telefonicznie lub pocztą elektroniczną. Żaden przepis prawa, nawet w rządzonej ostatnio przez postkomunistyczną mafię Polsce, nie przewiduje tak drakońskiego terminu i nie ma tu żadnego znaczenia, że Urząd Gminy Oława pisze „prosimy”, bo „prośba” urzędowa zawsze jest interpretowana jako żądanie, a pojęcie „termin” jest pojęciem nakazowym.

Jan Kownacki najwyraźniej uważa, że jak jego urzędnik chodzi po wsi spisywać wodomierze, to psim obowiązkiem Mieszkańców jest to przewidzieć (pewnie za pomocą wróżki albo jasnowidza) i siedzieć cały dzień w domu, żeby wpuścić urzędnika do mieszkania. Szacunek dla Mieszkańców i kultura tego wójta są widać niedoścignione. Aż ciśnie się na usta nazwa pewnego warzywa, z którego robi się cukier.

Panie Wójcie Kownacki! Wzywamy Pana po raz ostatni, do zaprzestania tych chamskich praktyk Pańskich urzędników. Jak Pan się nie zastosuje do obowiązujących norm grzecznościowych i prawnych, to sięgniemy do innych, bardziej radykalnych środków. Przypominamy Panu, że Pańska rola jako wójta jest rolą służebną w stosunku do Mieszkańców. Gmina nie jest Pańskim prywatnym folwarkiem.

Aby nie uprawiać krytyki niekonstruktywnej, proponujemy, aby zawiadomienia w sprawie odczytu wodomierzy były wrzucane do skrzynek listowych Mieszkańców z przynajmniej tygodniowym wyprzedzeniem i aby miały następującą treść:

 

Urząd Gminy Oława
Pl. Marszałka J. Piłsudskiego 28
55-200 Oława                                                                        Oława, dnia ……………..

 

Szanowni Mieszkańcy (tu nazwa miejscowości)!

W dniu ………. , w godz. od …….. do ……… pracownicy Urzędu Gminy Oława będą spisywać stany Państwa wodomierzy. Prosimy zatem uprzejmie, aby, w miarę Państwa możliwości, w tym czasie był ktoś w domu, kto umożliwi naszemu pracownikowi dostęp do wodomierza. Jeśli to nie jest możliwe, będziemy Państwu wdzięczni za podanie nam aktualnego stanu Państwa wodomierza telefonicznie albo za pomocą SMS na numer telefonu …………….. lub e-maila na adres ……………………...

Uprzejmie informujemy, że z powodów organizacyjnych i formalno-prawnych zmuszeni jesteśmy wystawić faktury za zużycie wody i za ścieki do dnia ……… Będziemy zatem wdzięczni za przekazanie nam odczytu wodomierza przed tą datą. Wobec braku aktualnego odczytu wodomierza będziemy niestety zmuszeni do wystawienia faktury szacunkowej, bazującej na dotychczasowym zużyciu, co oczywiście można będzie skorygować przy następnym odczycie.

                                                                 Z wyrazami szacunku
                                                    (imię i nazwisko oraz podpis urzędnika)

 

Takie zawiadomienia powinny być również wywieszane na tablicach ogłoszeń w poszczególnych miejscowościach.

 

*********************************

 

Polemika do publikacji
„Gazety Powiatowej – Wiadomości Oławskie”
nr 24/2015 z dnia 11 czerwca 2015

"Zabierają prawo jazdy. Bez dyskusji!"

http://gazeta-olawa.pl/artykul-7578-zabieraja-prawo-jazdy-bez-dyskusji.html

 

14 czerwca 2015

 

Nie podzielam zdania anonimowego autora komentarza z 14.06.2015 godz. 09:30:37.  Pani red. Agnieszka Herba rzetelnie opisała zdarzenie i przekazała stanowisko „bohaterki” tego zdarzenia oraz stanowisko zarządcy drogi i policji, nie stając po niczyjej stronie. To jest typowy, nieźle napisany, artykuł informacyjny, a nie felieton i nie zawiera żadnych usprawiedliwień, dla nikogo, więc radzenie pani red. Herba, żeby „poszukała sobie innej pracy”, jest, bardzo delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Sam kiedyś zarzuciłem pani red. Herba pewną nierzetelność w zbieraniu materiału do jednego z artykułów dotyczących SMSM, ale żeby posunąć się aż do takiej „rady”, trzeba nie lada tupetu.


Sama sprawa jest oczywiście bardzo bulwersująca, a artykuł wskazuje na dwa główne problemy, oba niesłychanie ważne społecznie.


Pierwszy z nich, to nadmierna prędkość na terenie zabudowanym. Jest to problem wręcz masowy, świadczący o kompletnej nieodpowiedzialności, a wręcz głupocie polskich kierowców. Wielu takich spieszących się, którym w mieście 50 km/h jest za wolno, potrafi jadących prawidłowo wyprzedzać na skrzyżowaniach i przez ciągłe linie (!). W Niemczech zabieranie prawa jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości na terenie zabudowanym o więcej niż 30 km/h działa już od przynajmniej 20 lat i jakoś nikt nie biega z tego powodu z żalami po starostach, komendantach i prokuratorach.


Jest taka anegdota, a właściwie pytanie i odpowiedź: Dlaczego Niemcy nie jeżdżą po mieście szybkiej niż 50 km/h? Bo szybciej nie wolno - brzmi odpowiedź. Polak zaś odpowiada na to: nie wolno, więc jadę nie wolno, tylko szybko.


Statystyki zabitych i rannych w wypadkach na obszarach zabudowanych mówią wszystko na ten temat, więc daruję sobie komentarz, bo musiałby być bardzo ostry.


Drugi problem, to skandaliczne oznakowanie polskich dróg, również świadczące o kompletnej nieodpowiedzialności, a wręcz głupocie osób odpowiedzialnych za oznakowanie. Niestety złe oznakowanie jest również przyczyną wielu wypadków.


Czynnikiem skutecznie odstraszającym potencjalnych zabójców drogowych nie są wysokie kary za łamanie podstawowych zasad bezpieczeństwa na drodze (zwanych też przepisami drogowymi), lecz nieuchronność kary. Jeżdżąc po Niemczech, ciągle widzi się patrole policyjne, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy.  W Polsce policję widać jedynie przy wypadkach, które się już wydarzyły, albo czasem zaczajoną z radarem, głównie w miejscach, gdzie ograniczenie prędkości nie wydaje się być zbyt zasadne. Oznakowanych patroli policyjnych po prostu jeżdżących po drogach, czy stojących na newralgicznych skrzyżowaniach, nie widać, a nic tak nie dyscyplinuje kierowców, jak widok patroli policyjnych.


Jest to wynik fatalnej polityki aktualnej koalicji PO-PSL, ferującej takie hasła jak „róbta co chceta”. Policja jest bardziej rozliczana z patriotycznych opraw na stadionach piłkarskich i z działań opozycji politycznej, niż z ruchu drogowego, czy bezpieczeństwa na ulicach w ogóle. To jest śmiercionośna patologia, której za rządów PiS (2005-2007) nie było. Wtedy policja miała pieniądze na benzynę i na niezbędny sprzęt, a policjanci nie siedzieli znudzeni na posterunkach, czasami pałując opozycjonistów, tylko patrolowali ulice i drogi. Komu to przeszkadzało i dlaczego? Gdzie podziewają się pieniądze, które policja powinna dostawać na swoją codzienną działalność?


Podobnie jest z urzędnikami odpowiedzialnymi w samorządach i innych instytucjach za bezpieczeństwo na drogach. Aktualna koalicja poobsadzała te stanowiska najczęściej kolesiami z różnych układów, ludźmi nie mających ani odpowiednich kwalifikacji, ani odpowiedniej moralności. Za to krytykami takich urzędników i ich skandalicznych działań, lub braku niezbędnych działań, zajmuje się … policja.


Rządom PiS niektórzy zarzucają „państwo policyjne”, przychodzące do prywatnych mieszkań o 6:00 rano. Ci niektórzy zapominają jednak dodać, że te poranne wizyty policji, czy CBA, dotyczyły wyłącznie przestępców i to działających w zorganizowanych grupach o mafijnym charakterze, a nie normalnych obywateli. Dziś mafie przestępcze mają się znakomicie i sięgają do najwyższych władz państwowych, nie wspominając już o samorządowych, o czym ostatnio nawet najbardziej niewiernych przekonały tzw. taśmy prawdy. Policja i prokuratury umarzają śledztwa w największych aferach. Komu zatem przeszkadzały rządy PiS? Komu dziś tak bardzo zależy na tym, żeby PiS nie powróciło do władzy?


Rolf Michałowski

 

**********************************

 

Ryszard Petru długo zapewniał,
że kredyty we frankach są bezpieczne,
ale swój własny przewalutował już w 2008 r.

 

10 czerwcza 2015 (miesięcznica zbrodni smoleńskiej)

 

Ekonomista Ryszard Petru, lider Nowoczesna PL, przed wybuchem kryzysu finansowego, zapewniał w mediach, że zadłużanie się w szwajcarskiej walucie jest idealnym rozwiązaniem. – Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem – przekonywał m.in. na antenie TOK FM. Ale swój kredyt we frankach jakoś szybko przewalutował - przypomina Fakt.pl.

 

Co Petru mówił w mediach?
– Mogę pospekulować, że branie kredytów we frankach jest dobrym pomysłem. Zwłaszcza że inflacja w Szwajcarii spada i nie ma oczekiwań, by stopy w Szwajcarii mogły wzrosnąć, w związku z czym oprocentowanie kredytów w tej walucie nie wzrośnie – przekonywał wtedy w Radiu TOK FM.

Jednak sprytny Petru już kilka miesięcy później w pośpiechu przewalutował na złote swój własny kredyt we frankach - zwraca uwagę fakt.pl

Nawet, gdy wybuchła awantura, Petru dalej uwiarygadniał kredyty w szwajcarskiej walucie. Kiedy frankowicze płacili już w 2014 r. ogromne raty, Petru twierdził, że frank nie przekroczy bariery 4 zł, że takie prognozy są oderwane od rzeczywistości. 

Niestety, jak wiemy były to błędne spekulacje.

 

Źródło: http://niezalezna.pl

 

Nie dajmy się nabrać na kłamstwa i oszustwa
ani rządu III. RP, ani PO/PSL,
ani Petru i jego „Nowczesnej PL”. 

 

Tylko gremialne głosowanie na Prawo i Sprawiedliwość uratuje zarówno frankowiczów,
jak i poddanych lichwie złotówkowiczów przed ruiną bardzo wielu polskich rodzin.

 

*************************

 

„Wymiar sprawiedliwości (zbyt) często przypomina bezmiar niesprawiedliwości.
To idealne środowisko dla mafijnych grup i ich interesów”

Tę znaną wszystkim prawdę potwierdza Stanisław Żaryn - politolog, dziennikarz i publicysta.

8 czerwca 2015

„Ogromnym sukcesem okazała się inicjatywa „Dudapomocy”, jaką w czasie kampanii rozpoczął Andrzej Duda i Janusz Wojciechowski. Zainteresowanie tym tematem jest ogromne. Bowiem kandydat PiSu dotknął realnego problemu, z jakim stykają się Polacy. Polskie sądownictwo jest w coraz bardziej patologicznym stadium. Skutki tej działalności dotykają tysięcy Polaków, którzy nie mogą niestety liczyć na sprawiedliwość i poważne traktowanie.”

To fragment felietonu Stanisława Żaryna, opublikowanego na łamach portalu „wpolityce.pl”

Źródło: http://wpolityce.pl/polityka/255375-wymiar-sprawiedliwosci-zbyt-czesto-przypomina-bezmiar-niesprawiedliwosci-to-idealne-srodowisko-dla-mafijnych-grupy-i-ich-interesow

 

 

Chyba dokładnie to samo można powiedzieć o prokuraturach, które, mimo twardych dowodów, całymi seriami umarzają śledztwa przeciwko przestępcom na wszystkich szczeblach władzy.

Czy jakiś Kukiz może to zmienić, nie mając żadnego zaplecza, ani fachowego, ani politycznego? Raczej nie. To może zmienić tylko silna partia polityczna, mająca duże zaplecze uczciwych fachowców i uczciwych polityków, która jest kierowana przez uczciwych przywódców, a taką w Polsce jest tylko Prawo i Sprawiedliwość.

Dyskusja na temat JOW-ów (jednomandatowych okręgów wyborczych), czy na temat finansowania działalności partii politycznych przez państwo, jest tylko tematem zastępczym, mającym zasłonić temat główny i najważniejszy, jakim jest uczciwość i kompetencja władzy. Koalicja PO-PSL zawiodła społeczeństwo pod tymi względami na całej linii, w tragiczny dla Polski i Polaków sposób i to jest najważniejsze. Zmiana jest możliwa tylko przez powierzenie rządów przeciwieństwu tej skompromitowanej koalicji, czyli Prawu i Sprawiedliwości, bez żadnych „antysystemowych przybudówek” skonstruowanych przez socjotechników PO/PSL.

Rzecz nie leży w „systemie”, lecz w nieuczciwości i niekompetencji rządzących i to trzeba zmienić. Jeśli system ma jakieś dziury, to uczciwi i kompetentni politycy (jak np. dr Andrzej Duda) bardzo szybko te dziury naprawią, ale do tego potrzebna jest potężna formacja polityczna z dobrym zapleczem fachowców, a nie jakiś Kukiz, bez żadnego zaplecza, który nawet nie potrafił poprzeć kandydatury Andrzeja Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich. Jeśli Kukiz rzeczywiście chce zrobić dla Polski i Polaków coś dobrego, to niech wstąpi do Prawa Sprawiedliwości. Jeśli jest coś wart i jest uczciwy, to z pewnością PiS powierzy mu odpowiednie zadania.

 

******************************

 

Oławska policja na usługach łamiącego prawo wójta gminy Oława, Jana Kownackiego?

4 czerwca 2015

Zostałem telefonicznie poinformowany, że dziś ok. godz. 19.30 do domu mojej małżonki mieszkającej w Stanowicach przyjechały dwie osoby (kobieta i mężczyzna) podające się za policję. Osoby te były ubrane po cywilnemu i przyjechały cywilnym (nieoznakowanym) samochodem z jeleniogórską rejestracją (?).

Osoby te poinformowały moją małżonkę, że chcą mnie przesłuchać w charakterze świadka w sprawie jakichś haseł wójta Kownackiego, które ponoć zostały wykradzione czy złamane.

Cóż ja, były prezes legalnie działającego stowarzyszenia mieszkańców może mieć wspólnego z jakimś atakiem hakerskim, bo chyba o to chodzi, choć pani z policji nie potrafiła wytłumaczyć mojej małżonce, w czym rzecz i określiła to jako bardzo skomplikowane.

Sprawa śmierdzi pod samo niebo, bo Kownacki wielokrotnie już łamał prawo, na co są całe tony dowodów. Czyżby Kownacki znowu złożył przeciwko mnie jakieś fałszywe oskarżenie i oławska policja dała się w to wpuścić? Takie próby już były i dotyczyły anonimowych, podobno obraźliwych wpisów w Internecie, co spowodowało dwukrotne przesłuchiwanie mojej, Bogu ducha winnej małżonki, przez policję. Kto czyta stronę naszego Stowarzyszenia i tygodnik „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, ten wie, że nie muszę uciekać się do anonimowych wpisów w Internecie, żeby ujawniać prawdę o łamaniu prawa przez miejscowy samorząd. Robię to oficjalnie i nazywam rzeczy po imieniu. Dlatego też jestem przedmiotem wściekłych ataków ze strony osób, których łamanie prawa ujawniło nasze Stowarzyszenie.

Jeśli rzeczywiście przesłuchanie mnie w charakterze świadka jest konieczne, to kto jak kto, ale policja powinna wiedzieć, że w celu przesłuchania świadka mieszkającego na stałe za granicą, korzysta się z procedur pomocy prawnej. W takim wypadku świadek jest przesłuchiwany przez policję państwa, w którym mieszka, a protokół jest przesyłany do policji prowadzącej dochodzenie.

Dlaczego oławska policja nie korzysta z tej procedury, tylko ciąga na przesłuchania i nachodzi moją małżonkę w jej domu i to w godzinach wieczornych? Zwrócę się z tym pytaniem do pana Komendanta Powiatowego Policji w Oławie, bo jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że oławska policja, zamiast ścigać notoryczne łamanie prawa przez Kownackiego i gminnych radnych, ściga tych, którzy to łamanie prawa ujawniają i krytykują. Jest to praktyka stosowana masowo przez aktualne władze III. RP, więc prawdopodobieństwo jest duże. O odpowiedzi Pana Komendanta poinformuję mieszkańców na tej stronie i w prasie.

Rolf Michałowski

 

****************************

 

Kredyty we frankach to nie wewnętrzna sprawa Polski, lecz kwestia wiarygodności Unii Europejskiej!

4 czerwca 2015

Problem kredytów hipotecznych indeksowanych do franka szwajcarskiego należy postawić na forum międzynarodowym, gdyż swą skalą daleko wykracza za granicę Polski – uważa Jerzy Bielewicz, finansista, prezes stowarzyszenia "Przejrzysty Rynek", absolwent IP Business School na Uniwersytecie Western Ontario, były doradca Goldman Sachs i Royal Bank of Kanada, specjalista w dziedzinie negocjacji z bankami w imieniu przedsiębiorstw, doradca ekonomiczny wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Ryszarda Czarneckiego.

 

Więcej: Afera bankowa z kredytami w CHF

 

 

**************************

 

Żarty na bok. Sprawa jest bardzo poważna, śmiertelnie poważna.

 

4 czerwca 2015

Jak już informowaliśmy, w dniu 27 maja b.r. zginęła kolejna ofiara braku oświetlenia i chodnika dla pieszych na drodze krajowej nr 94 przebiegającej przez Stanowice i Marcinkowice.

Więcej:  Wójt oświetla ugory

 

**************************

 

Co z oławskim PKS-em?
Podzieli los Jelczańskich Zakładów Samochodowych z Jelcza, polskich stoczni
i polskich kopalni węgla?

2 czerwca 2015

Jak informuje tygodnik  „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”:

„Decyzję, co dalej ze spółką, podejmie ostatecznie Rada Powiatu. Józef Hołyński przekonywał, że potrzebna jest rzetelna debata. Rada Powiatu może wyrazić zgodę na restrukturyzację firmy, na sprzedaż jej akcji (spółka jest własnością powiatu oławskiego) lub udzielić pomocy finansowej. Zdaniem przewodniczącego, dyskusja jest utrudniona, bo prezes Monastyrski nie udziela satysfakcjonujących odpowiedzi na pytania, a niektóre jego pomysły są niezrozumiałe i niekorzystne dla firmy.”

Źródło:

http://gazeta-olawa.pl/artykul-7550-zmiany-w-spolce-pks-sa-konieczne-redukcje-etatow-takze.html

 

Zdaniem wielu mieszkańców, a także współpracujących z naszym Stowarzyszeniem wysokiej klasy menedżerów, wyjście jest dziś tylko jedno – kompletna wymiana Zarządu i całej Rady Nadzorczej tej spółki i to natychmiast, albo jeszcze prędzej.
I ma to być wymiana, nie taka, jaką zaprezentowało Starostwo Powiatowe przy powołaniu Erwina Monastyrskiego na prezesa tej spółki, tylko rzetelna, z prawidłowo rozpisanym i przeprowadzonym konkursem, a także z radykalną redukcją liczebności Rady Nadzorczej, o co postulowała już załoga PKS-u.

Nowe władze spółki muszą w miarę szybko zbadać jej stan i podjąć odpowiednie decyzje. Rada Powiatu, to nie są fachowcy w sprawach zarządzania dużymi przedsiębiorstwami. Olbrzymia większość radnych wręcz nie ma o tym zielonego pojęcia. Jak zatem tacy ludzie mogą decydować o restrukturyzacji, sprzedaży, czy dofinansowaniu dużej spółki akcyjnej? To nie jest kółko rolnicze ani wiejski sklep! Tu decydować muszą kompetentni i uczciwi fachowcy.

Już od kilku lat obserwujemy głęboką i systematyczną degrengoladę oławskiego PKS S.A. (kilka przykładów jest tu: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/skandal-z-pks-oawa.html ).

Wiele decyzji Prezesa Erwina Monastyrskiego i sposób zarządzania przez niego tą spółką są oceniane jako wręcz skandaliczne i prowadzące niechybnie do upadku spółki. Rada Nadzorcza (w składzie: Bogusław Krawczyk, lat 59; Wiesław Wierzbicki, lat 56; Stanisław Grzesik, lat 66; Antoni Koniuszewski, lat 64; Remigiusz Nowakowski, lat 40) na to pozwala, a nad całością „czuwa” Starosta Zdzisław Brezdeń, który ignoruje wszelkie sygnały alarmowe od społeczeństwa i z samej spółki i to już od kilku lat i nie podejmuje żadnych działań, które zakończyłyby fatalną gospodarkę w tej spółce i drenowanie budżetu Powiatu Oławskiego wysokimi stratami generowanymi rokrocznie przez tę spółkę, bo w końcu cały majątek oławskiego PKS jest częścią majątku Powiatu i każda coroczna strata tej spółki jest stratą budżetu powiatu.

Wielokrotne już dyskusje na forum Rady Powiatu nie zmieniły niczego ani na jotę, a przede wszystkim nie spowodowały pociągnięcia do odpowiedzialności absolutnie nikogo i nie spowodowały wymiany zarządu na kompetentny i odpowiedzialny.

Nie było też reakcji na wielokrotne krytyczne artykuły pojawiające się w tygodniku „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie”, jak np. http://gazeta-olawa.pl/artykul-6923-kto-okrada-olawski-pks.html czy: http://gazeta-olawa.pl/artykul-4484-pks-na-rowni-pochylej.html .

Jedynie zmasowana akcja naszego Stowarzyszenia doprowadziła do powrotu oławskiego PKS-u na dworzec autobusowy we Wrocławiu, z którego został wyrzucony na skutek nieudolności i Zarządu i Rady Nadzorczej i Starosty Oławskiego. Jednak nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności.

Sytuacja w oławskim samorządzie powiatowym jest lustrzanym odbiciem państwa Tuska i Komorowskiego. Działają te same szkodliwe dla Polski mechanizmy. Dziwi tylko, że w końcu Tusk (dzisiaj Kopacz) i Komorowski, to przecież Platforma Obywatelska, a Brezdeń nie. Brezdeń jest członkiem i to nie szeregowym, Prawa i Sprawiedliwości. Jak to możliwe? Jak to jest możliwe, że szef lokalnej struktury Prawa i Sprawiedliwości toleruje dywersję gospodarczą w spółce akcyjnej będącej w całości własnością powiatu i trzyma na eksponowanych stanowiskach ludzi skompromitowanych i szkodzących Powiatowi Oławskiemu?

Sytuacja w oławskim PKS-ie, to nie jest wynik tylko niedopełnienia obowiązków służbowych czy nadużycia uprawnień. To jest już dywersja gospodarcza, którą musi zająć się prokuratura i sąd karny. Nasze Stowarzyszenie wystosuje w tej sprawie w najbliższych dniach kolejne zawiadomienie do prokuratury o przestępstwie. Ponadto powiadomimy o tym Centralne Biuro Antykorupcyjne i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Najwyższa Izba Kontroli została przez nas powiadomiona już w ubiegłym roku i umieściła w swoich terminarzach kontrolę nie tylko w PKS-ie, ale także w Starostwie Powiatowym. Zobaczymy, czy ustalenia NIK w starostwie przebiją ustalenia, które NIK poczyniła w Gminie Oława – zobacz tutaj:

http://stanowice-marcinkowice.npage.de/raport-z-kontroli-nik.html

 

 

***********************************

 

Wyprzedaż Polskiej Ziemi
zagranicznym firmom

31 maja 2015

W całej Polsce trawa wielka batalia o wstrzymanie wyprzedaży Polskiej Ziemi obcemu kapitałowi, ale obywatelskie inicjatywy legislacyjne mające na celu wstrzymanie tego haniebnego procederu, rządząca koalicja PO-PSL wyrzuca do sejmowego kosza. Nawet dotychczasowy Prezydent III RP, Bronisław Komorowski, nie ma nic przeciwko temu, żeby sprzedać w obce ręce nawet nasze Lasy Państwowe.

Poniżej link do kolejnego zamachu na Polską Ziemię:

http://wpolityce.pl/polityka/254437-ujawniamy-kolejny-zamach-na-polska-wlasnosc-pod-pretekstem-promocji-turystyki-platforma-chce-wyprzedac-ziemie-biznesmenom-petycja

Oczywiście w gminie rządzonej przez wielbiciela Bronisława Komorowskiego, Jana Kownackiego z Gaci, również kwitnie proceder wyprzedaży Polskiej Ziemi w obce ręce. Kownacki „ożenił” już niemieckiej firmie częściowo zalesione tereny w Stanowicach pod budowę wielkopowierzchniowych instalacji fotowoltaicznych i przymierza się do „upłynnienia” kolejnych hektarów Polskiej Ziemi z gminy Oława w obce ręce.

Ciekawe, czy ci mieszkańcy gminy, których „z łapanki” dowożono do lokali wyborczych ze wskazaniem głosowania na Kownackiego, popartym zgrabną flaszeczką „Wyborczej” o, przepraszam, „Wyborowej”, już wówczas wiedzieli o tym, że Kownacki jest wielbicielem Bronisława Komorowskiego, oddaliby na niego swój głos.

Oto dwa przykładowe wpisy na portalu internetowym naszego tygodnika „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” bezpośrednio po wyborach samorządowych 2014:

Gość

Wygrał bo inni kandydaci nie zbierali wyborców spod sklepów.

Dodano dnia: 20.11.2014 12:44:46

Gość

nie mam nic do wójta ale jacyś panowie byli u nas na Ścinawie ruskiej że podwiozą pod punkt wyborczy u mojego sąsiada który wyborami wcale nie interesuje się przywieźli odwieźli musiał coś dostać bo po dwóch godzinach był nieco wstawiony. Bo Ja tam się cieszę radny Kazik jest ok i wójt też lepszy niż ten cały rolf nawiedzony gość. Ale fakt faktem że jeździli i zbierali ludzi na wybory bo byłem świadkiem.

Dodano dnia: 20.11.2014 18:27:56

 

Komorowski przegrał wybory prezydenckie, mimo wielu fałszerstw wyborczych wykazanych w oficjalnym raporcie „Ruchu Kontroli Wyborów”. A kiedy wreszcie pozbędziemy się tego Kownackiego? Za co Bóg ukarał nas takim wójtem i to przez tyle lat?

Ile szkód może jeszcze narobić taki, jak któryś z internautów napisał w jednym z komentarzy „skorumpowany burak”, zanim ludzie wreszcie pójdą po rozum do głowy i odstawią go od koryta? Jak długo jeszcze?

Kownacki dopuścił się już wcześniej korupcji wyborczej i był za to osądzony, ale oławski Sąd Rejonowy bardzo szybko zatarł jego wyroki i Kownacki stanął znowu do wyborów jako osoba niekarana.

Szczegóły są tutaj: http://stanowice-marcinkowice.npage.de/kto-rzdzi-gmin-oawa.html

A co Kownacki już od dawna robi z pieniędzmi z budżetu, można podziwiać np. tutaj: http://gazeta-olawa.pl/artykul-3366-nagrody-dla-sportowcow-drugie-starcie.html

Albo tutaj: http://gazeta-olawa.pl/artykul-367-energetyczne-bankructwo.html

A budowanie „mechanizmów korupcjogennych” Kownackiemu zaświadczyła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie pokontrolnym: RAPORT Z KONTROLI NIK

 

************************

 

Znowu śmierć na drodze pomiędzy Stanowicami a Marcinkowicami

28 maja 2015

Wczoraj w nocy, na drodze pomiędzy Stanowicami a Marcinkowicami, 23-letnia dziewczyna straciła życie w wyniku potrącenia jej przez samochód. Półtora roku temu, w tym samym miejscu i w ten sam sposób stracił życie 20-letni chłopak.

Stanowice i Marcinkowice od dawna już stanowią połączoną dużą aglomerację mieszkaniową i przemysłową, jednak prowadząca przez tę aglomerację droga krajowa nr 94 (Wrocław-Oława) ciągle jest nieoświetlona i nie ma chodników dla pieszych, ani drogi dla rowerów, ani nawet przyzwoitego pobocza.

Gospodarz tego terenu, Wójt Gminy Oława Jan Kownacki, ma to bardzo głęboko w nosie. Ponad dwa lata trwała walka naszego Stowarzyszenia z Kownackim o oświetlenie bardzo ruchliwego i niebezpiecznego skrzyżowania drogi nr 94 z ulicą Piastowską w Marcinkowicach i sąsiadujących z tym skrzyżowaniem przystanków autobusowych. Dopiero po wielkich awanturach SMSM z Kownackim i wielu tragicznych wypadkach, jakieś oświetlenie tego skrzyżowania wreszcie jest, ale jakie żałosne, każdy widzi - czysta prowizorka. W porównaniu z innymi gminami, gmina Oława znajduje się pod tym względem w epoce kamienia lizanego. Wstyd na całą Polskę, ale przede wszystkim ludzie tracą przez to życie i zdrowie.

Kownacki potrafi wygospodarować pieniądze na budowę luksusowej hali sportowej i stadionu piłkarskiego z zadaszoną trybuną w jego rodzinnej wsi Gać, na korty tenisowe, baseny z saunami i inne bajery, ale na oświetlenie głównej arterii biegnącej przez Stanowice i Marcinkowice pieniędzy nie ma. I to w gminie, która ma stumilionowy budżet!

Kownacki nie potrafił też przez cztery kadencje (!) wyegzekwować od GDDKiA zbudowania na tym odcinku drogi chodnika dla pieszych i drogi dla rowerów.

No cóż. Jaki patron, taki wójt. Kownacki jest wielbicielem Bronisława Komorowskiego, pochwalił się tym w „Gazecie Powiatowej”. Czyli hasłem Kownackiego powinno być „zgoda i bezpieczeństwo”. Jak wygląda „zgoda” Kownackiego z mieszkańcami, obrazuje jego stosunek do reprezentującego interesy mieszkańców SMSM, a jego „bezpieczeństwo” zbiera śmiertelne żniwo.

 

**************************

 

Dobra zmiana !

To już oficjalne.
Wybraliśmy nowego Prezydenta RP 
dr. Andrzeja Dudę!

 

25 maja 2015

 

PRZEGRAŁA arogancja, buta i prostactwo, przegrały kłamstwo, fałsz i manipulacja, przegrała nieuczciwość i brak kompetencji, przegrał brak szacunku dla Narodu, przegrało dzielenie Polaków za pomocą siania nienawiści do patriotów, do chrześcijan i do osób dochodzących prawdy o rządzących Polską przestępcach – niby-politykach.

 

WYGRAŁ szacunek dla Narodu, wygrała prawda, wygrała uczciwość i kompetencja, wygrała kultura osobista, wygrała zgoda na naprawę zrujnowanej Rzeczypospolitej Polskiej, przy udziale wszystkich Polaków, bez podziałów na lepszych i gorszych.

 

Oczekujemy, że w zbliżających się wyborach parlamentarnych PRZEGRA korupcja na wszystkich szczeblach władzy, że do reszty przegra kłamstwo i fałsz, że przegrają przestępcy-aferzyści, że przegra podporządkowanie żywotnych polskich interesów interesom innych państw, że przegra manipulowanie najważniejszymi polskimi mediami, że przegra chamstwo i prostactwo rządzących (patrz taśmy „Sowy”).

 

Oczekujemy, że WYGRA prawda i prawdomówność rządzących, że wygra uczciwość, że wygra godne reprezentowanie polskich interesów na arenie międzynarodowej przy zachowaniu poprawnych stosunków z innymi państwami, że wygra szacunek rządzących dla Narodu Polskiego, że wygra kultura osobista, wiedza i kompetencja funkcjonariuszy państwowych i samorządowych, że wygra gospodarność i dbałość o polską gospodarkę i o polską rodzinę, że wygra prawo i sprawiedliwość.

 

Rolf Michałowski

 

P.S.  Pozdrowienia dla Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego, który jest zwolennikiem Bronisława Komorowskiego.

 

 

**************************

 

Frankowicze mają jasną sytuację,
na którego kandydata oddać głos.

 

16 maja 2015

Andrzej Duda przedstawił swój pomysł na naprawienie sytuacji.

"Uważam, że te kredyty mogłyby być przewalutowane według kursu, po jakim były brane. Będę starał się w tej sprawie interweniować (...) Prezydent ma olbrzymią legitymację, żeby załatwiać trudne sprawy na poziomie państwowym" - powiedział.

Według Dudy w umowach kredytowych znalazły się "liczne niedozwolone klauzule".

"Sytuacja powinna być rozwiązana przez władze państwa polskiego w taki sposób, aby to banki poniosły odpowiedzialność za te działania i aby banki, które zarobiły w taki, a nie inny sposób traktując swoich klientów, we własnym zakresie poniosły związane z tym konsekwencje w sensie kosztowym" - uznał kandydat PiS.

Przedstawiciele osób, które czują się poszkodowane przez banki, przekazali mu projekt ustawy, który ma poprawić sytuację zadłużonych.

"Rozmawialiśmy na temat wsparcia, jakie mógłby im w tym zakresie okazać prezydent. (...) Ten problem jest, to problem realny, dla bardzo dużej liczby osób w Polsce wręcz tragiczny" - powiedział Duda.

Bardzo gwałtownie i szybko na spotkanie z frankowiczami zareagował rząd w osobie ministra finansów i samej szefowej rządu. W najbliższych dniach do Sejmu wpłynie inicjatywa posłów PO, wprowadzająca instytucję rzecznika finansowego - zapowiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie minister finansów Mateusz Szczurek. Powiedział też, że przewalutowanie kredytów frankowych po kursie z dnia zawarcia umów byłoby "katastrofalne dla systemu finansowego".

Źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/19888-frankowicze-niezgody-minister-finansow-angazuje-sie-w-kampanie-prezydencka-i-atakuje-kandydata-opozycji

 

Reelekcja Bronisława Komorowskiego byłaby gwarancją ruiny 700 tysięcy polskich rodzin, czyli szacunkowo ok. 3 milionów Polaków. Rząd PO/PSL najwyraźniej siedzi w kieszeni banksterów, bo jaki inny może być powód takiej skandalicznej postawy?

Argumentowanie Premier Ewy Kopacz, że obietnice składane w kampanii przez kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudę są niewiarygodne i niszczą finanse publiczne,

jest obrzydliwym kłamstwem,

nie pierwszym w wykonaniu tej szacownej damy.

 

Obietnice Andrzeja Dudy stanowią powrót do normalności, do sprawiedliwości, do przestrzegania prawa przez rządzących i do szanowania Polaków przez władze, a przede wszystkim do efektywnego gospodarowania, a nie rozkradania majątku publicznego.

 

A finanse i to nie tylko publiczne, ale również prywatne wielu polskich rodzin, zniszczyła właśnie koalicja PO/PSL, z istotnym wsparciem pozostałości po WSI, głównie Bronisława Komorowskiego. Jak się ukróci rozkradanie miliardów przez skorumpowanych polityków i korumpujących ich oligarchów, to będą pieniądze na realizację wszystkich zamierzeń Andrzeja Dudy.

 

Mamy dość rządów PO/PLS
i dość prezydentowania Bronisława Komorowskiego!

Po dziurki w nosie!

Zakłamane straszenie PiS-em już nie działa.

 

Dr. Andrzej Duda jako Prezydent RP i Prawo i Sprawiedliwość, jako partia rządząca, są jedyną szansą na odbudowę „zwiniętej” polskiej gospodarki, na likwidację bezrobocia i związanej z tym masowej emigracji młodych zdolnych i wykształconych Polaków, na godne emerytury od 60/65. roku życia, na efektywną służbę zdrowia, na likwidację gigantycznej biurokracji, na przegonienie z Polski obcych banksterów, na mieszkania po normalnych cenach, na zablokowanie transferu za granicę gigantycznych zysków uzyskiwanych w Polsce, na odbudowę zrujnowanego i rozkradzionego budżetu państwa, na godne umowy o pracę z godnymi zarobkami, na sprawiedliwe i szybko działające sądownictwo, na budowę aparatu ścigania, który będzie ścigał przestępców na wszystkich szczeblach władzy, a nie chronił ich przed odpowiedzialnością karną, na przestrzeganie przez władze zapisów Konstytucji, na traktowanie obywateli jak suwerena, a nie jak „bydło”, jak nas określił pewien nieżyjący już gorący zwolennik PO i Bronisława Komorowskiego.

 

 

**********************

Zatrucie w ZGO Gać.
Ok. 40 pracowników w szpitalach

15 maja 2015

Ponad 30 pracowników Zakładu Gospodarowania Odpadami  w miejscowości Gać, zostało przyjętych na SOR w Brzeskim Centrum Medycznym.  W czwartek (14.05), tuż po godzinie 23:00 na wysypisko śmieci udali się strażacy. Na razie nie wiadomo czy wykryto jakieś toksyczne substancje.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że pracownicy z różnymi dolegliwościami nie czekali na pomoc medyczną i sami udali się autobusem do brzeskiego szpitala. Wszyscy zostali przyjęci z objawami zatrucia. Część z nich przetransportowano do szpitali w Opolu i Oławie. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na miejsce zdarzenia udaje się Państwowa Inspekcja Pracy. Do sprawy będziemy wracać.

Źródło: brzeg24.pl

 

Ruszyło już tuszowanie tego skandalu:

„W Zakładzie Gospodarowania Odpadami strażacy przeprowadzili kontrolę. Jak powiedział IAR Adam Domański z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oławie, nie stwierdzono obecności niebezpiecznej substancji (miejsce zdarzenia).

Jak dodał, w czasie sortowania śmieci jakaś substancja mogła się uwolnić. Zapewnił jednak, że tej substancji już tam nie ma” -  – informuje portal wiadomości.onet.pl, który mówi już o 40 zatrutych osobach.

 

Badanie przyczyn takiego zatrucia trwa miesiącami przy udziale specjalistów i skomplikowanych badań laboratoryjnych, ale IAR Adam Domański już wszystko wie – tam nic nie ma. Winnych też nie będzie i pracownicy tej firmy dalej będą harować w katastrofalnych warunkach, z pogwałceniem elementarnych zasad BHP i za jakieś marne grosze.

A nad całością dzielnie czuwa Wójt Gminy Oława Jan Kownacki, znany z notorycznego łamania prawa i z budowania mechanizmów korupcjogennych (patrz raport NIK) i ufarbowany na PiS Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń, a także gminny Inspektor ds. Rujnowania Środowiska Artur Batór.

Kownacki zasłynął już z tolerowania nawiezienia olbrzymiej hałdy toksycznych odpadów na środek osiedla mieszkaniowego w Bystrzycy, zobacz:

TRUJĄ MIESZKAŃCÓW BYSTRZYCY

a także z tolerowania składowania jeszcze większych pylących hałd czarnego popiołu na wolnym powietrzu na terenie firmy „Armeton” tuż przy osiedlu mieszkaniowym w Stanowicach. Członkiem kierownictwa firmy „Armeton” jest syn wójta Kownackiego, co wiele wyjaśnia, zobacz:

Sitwa Kownackich naraża zdrowie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic

Ulokowanie potężnej strefy przemysłowej w bezpośrednim sąsiedztwie dużego osiedla mieszkaniowego w zabudowie jednorodzinnej w Stanowicach, to też dzieło Kownackiego. A dziełem Brezdenia jest tolerowanie systematycznego trucia mieszkańców przez wyziewy zakładów tej strefy przemysłowej. Trwają w tej sprawie dwa postępowania karne, zobacz:

Trują nas

Oławska prokuratura nierzetelna?