BEŁKOT ROKU

 

W zorganizowanym przez nasze Stowarzyszenie konkursie

Urzędniczy bełkot roku

Będziemy corocznie przyznawać tytuł:

Autor urzędniczego bełkotu roku

urzędnikowi samorządowemu, który zredaguje najwspanialszy bełkot.

 

Na dzień dzisiejszy faworytem jest urzędnik Urzędu Gminy Oława


Referent ds. gospodarki przestrzennej,
mgr inż. Łukasz Makowski

 

Poniżej obszerne fragmenty jego wspaniałego urzędniczego bełkotu, który ma być odpowiedzią na proste pytanie, dlaczego Wójt Gminy Oława odmówił jednemu z mieszkańców gminy przekształcenia jego działki zagrodowej (4.500 m2) na budowlaną, chociaż sąsiednie działki są już zabudowane i uzasadnił to „nieustępliwym stanowiskiem biura projektów” i brakiem „zgody Ministra Rolnictwa”, co jest oczywistą nieprawdą, bowiem decyzje przekształceniowe podejmuje Rada Gminy uchwałą, której projekt sporządza wójt, a szef rzeczonego biura projektów napisał do Wójta Kownackiego:

„Mówienie o ustępliwości lub nie biura urbanistycznego świadczy o całkowitym braku wiedzy na temat obowiązujących przepisów prawa, gdyż to nie biuro urbanistyczne decyduje o wyrażeniu zgody na wyłączenie gruntów rolnych na cele nierolnicze”.

Karkołomna ekwilibrystyka słowna stworzona przez naszego aktualnego faworyta w tym konkursie, mająca na celu zamydlenie i zadymienie oczywistego kłamstwa Wójta Kownackiego, aż zapiera dech w piersiach:

 

Nad całością czuwał oczywiście Wójt Kownacki, który ten wspaniały bełkot opatrzył swoim wójtowym podpisem.

 

 

Duże szanse na zdobycie tytułu „Autora bełkotu roku”

ma również

„Inspektor ds. dewastacji środowiska i niegospodarności wodnej” Urzędu Gminy Oława,

mgr inż. Artur Batór

Poniżej jeden z jego najznakomitszych bełkotów:

 

 

 

Efektem tego wspaniałego bełkotu było między innymi piękne jezioro na ulicy Zielonej w Stanowicach, które reklamujemy w zakładce „Wczasy nad jeziorem w Stanowicach, czyli wolne żarty”.

Wcześniejszy, równie znakomity bełkot tegoż autora, miał dowieść, że las w Stanowicach był absolutnie be i nie na miejscu i że mieszkańcy powinni być mu wdzięczni, że ich od tego cholernego lasu uwolnił.

Nasz kandydat na faworyta, będzie jeszcze musiał udowodnić swoje prawa autorskie tego znakomitego bełkotu, bo się pod nim ze skromności nie podpisał tylko dał do podpisu Wójtowi Kownackiemu. Pan Batór prowadził tę sprawę od początku i podawał swoje nazwisko na poprzednich pismach, więc zakładamy, że to jego dzieło, jednak jeśli tego nie udowodni, to nici z tytułu „Autora urzędniczego bełkotu roku”. Porządek musi być.

 

O kolejnych faworytach konkursu będziemy informować na bieżąco.