Chcemy wznowienia umorzonego śledztwa

 

Przedwczesne i bezzasadne umorzenie śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy przez Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego i urzędnika Urzędu Gminy Oława Arkadiusza Grzesika.


Zawiadomienie o przestępstwie złożyło Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców w Stanowicach (SMSM). Chodziło o pismo Wójta Gminy Oława, w którym ten potwierdził przeprowadzenie naprawy odcinka ulicy Wierzbowej w Stanowicach. Ta naprawa odcinka okazała się jednak jedynie załataniem jednej dziury. Urzędowa fikcja wykonania rzekomej naprawy nawierzchni odcinka tej drogi miała usprawiedliwić brak reakcji Urzędu Gminy na żądania mieszkańców załatania drugiej dziury, obok tej pierwszej, w tej samej ulicy, przez którą nie można było przejechać. Trzeba tu dodać, że ulica Wierzbowa jest na całej swojej długości drogą gruntową, przypominającą tor przeszkód.

SMSM sporządziło dokumentację fotograficzną z „naprawy odcinka” tej ulicy i przekazało ją wraz z zawiadomieniem o przestępstwie poświadczenia nieprawdy do oławskiej Policji. Prokuratura Rejonowa w Oławie odmówiła jednak wszczęcia śledztwa, twierdząc, że przedmiotowe pismo Gminy Oława nie jest dokumentem urzędowym, w którym można karalnie potwierdzić nieprawdę.

Sąd Rejonowy w Oławie, do którego SMSM zażaliło się na tę odmowę, uwzględnił zażalenie i uchylił postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa, bo uznał, że, po pierwsze, pismo to stanowi urzędowy dokument, a po drugie, przedłożona dokumentacja fotograficzna jednoznacznie wskazuje na brak przeprowadzenia naprawy nawierzchni odcinka tej ulicy, w zakresie podanym w tym piśmie. Sąd jednocześnie zalecił prokuraturze przeprowadzenie szeregu czynności, w tym powołanie biegłego, który zająłby się fachową oceną różnicy między prowizorycznym załataniem jednej dziury, a szczegółowo opisaną w piśmie naprawą nawierzchni, bowiem Wójt przedłożył prokuraturze opinię jakiejś firmy budowlanej, która stwierdziła rzekomo zgodne z pismem Gminy wykonanie naprawy. Jednak, zdaniem Sądu, opinia ta nie mogła być dowodem w postępowaniu karnym.

Prokuratura Rejonowa w Oławie, chcąc uniknąć zarzutu braku bezstronności, przekazała sprawę do Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy, która wszczęła śledztwo i … szybko je umorzyła, nie stosując się do zaleceń Sądu w sprawie powołania biegłego rzeczoznawcy, opierając się na tej niedopuszczalnej jako dowód opinii prywatnej firmy i nie uwzględniając przedłożonej przez SMSM dokumentacji fotograficznej.

Również na to umorzenie SMSM złożyło zażalenie w Sądzie Rejonowym w Oławie, który jednak, w jednoosobowym składzie: Sędzia Sądu Rejonowego Marek Stefanowski, ostatecznie oddalił zażalenie SMSM i utrzymał w mocy decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa.

W uzasadnieniu postanowienia Sądu o oddaleniu zażalenia SMSM nie ma ani słowa o wcześniejszych ustaleniach i zaleceniach tego samego Sądu, który m. in. ustalił, że przedmiotowe pismo Gminy Oława niewątpliwie ma cechy dokumentu, w którym zawarta ewentualna nieprawda powinna być ścigana jako przestępstwo. Wręcz przeciwnie, uzasadnienie zawiera stwierdzenie, że przedmiotowe pismo Wójta Gminy Oława i podległego mu urzędnika, nie może być głównym dowodem na poświadczenie nieprawdy.

Uzasadnienie opiera się również na wspomnianej już opinii prywatnej firmy jako dowodzie, który przez ten sam sąd został wcześniej zakwestionowany, jako nienadający się do wykorzystania w postępowaniu karnym (w oparciu o stosowne postanowienie Sądu Najwyższego). Uzasadnienie nie mówi też ani słowa o tym, że wbrew wcześniejszemu zaleceniu tego samego sądu, nie powołano biegłego. Uzasadnienie zawiera także zupełnie absurdalne twierdzenie, że zarzut poświadczenia nieprawdy rzekomo dotyczył poświadczenia naprawy tej drogi na całej jej długości.

Przedmiot tej sprawy wydawałby się zupełnie błahy, bo przecież Wójt Kownacki nie pierwszy raz nałgał ile wlezie. Jednak skazanie Kownackiego, choćby na jakąś zupełnie symboliczną karę, pociągnęłoby za sobą koniec jego wójtowania, bo osoba karana wójtem być nie może.

Kownacki już to raz przerabiał i tylko dlatego znowu został wójtem, że jego kary po trzech latach uległy zatarciu, więc startował znowu w ostatnich wyborach, jako osoba niekarana.

Wójt ocalony, ale kosztem mieszkańców ulicy Wierzbowej i kilku jej przecznic, bo wprawdzie również tę drugą dziurę wójt załatał, jednak niewiele to dało. Na zdjęciach widoczny jest aktualny stan fragmentu „naprawionego odcinka” ul. Wierzbowej. Co rusz trzeba z tego „naprawionego odcinka” wyciągać uszkodzone samochody, które próbowały tamtędy przejechać, a raczej przepłynąć nad zalanymi wodą dziurami.

 

Foto: Rolf Michałowski
Nie, to nie safari w Afryce. To „naprawiony odcinek” ulicy Wierzbowej w Stanowicach.

 

A jak wyglądała ta naprawa według pisma Urzędu Gminy Oława z dnia 12 marca 2012 r.? Ano tak:

„Faktem jest, iż nawierzchnia przedmiotowej drogi naprawiana była na przełomie listopada i grudnia 2011r. (…) Przedmiotowy odcinek drogi został w pierwszej kolejności wykorytowany, a następnie wykonana została podbudowa z mieszanki gruzu ceglano-betonowego, zaklinowana cienką warstwą tłucznia wraz z zawalcowaniem. W ten sam sposób również będzie przebiegała bieżąca poprawa nawierzchni drogi”.

Oczywiście o żadnej naprawie nawierzchni drogi mowy być nie może, bo jest to droga gruntowa, nie mająca w ogóle żadnej nawierzchni. Tylko widoczny na zdjęciu fragment dojazdu do fabryki posiada nawierzchnię asfaltową, której zresztą nigdy nie było trzeba naprawiać.

 

Foto: Rolf Michałowski
Tak w dniu 29 maja 2012 r. wyglądała pierwsza dziura załatana na początku grudnia 2011 r.

 

 

Foto: Rolf Michałowski
A tak, również w dniu 20 maja 2012 r., wyglądała świeżo załatana druga dziura, już po piśmie Gminy Oława z dnia 12 marca 2012 r.  i po złożeniu zawiadomienia z dnia 15 kwietnia 2012 r. w Powiatowej Komedzie Policji w Oławie, o zagrożeniu bezpieczeństwa użytkowników tej drogi.

 

 

Foto: Rolf Michałowski
Tak dziś (27 czerwca 2013 r.) wygląda fragment tego „naprawionego odcinka”. Ani przejść, nawet bokiem, ani przejechać, bo pod wodą czają się głębokie dziury.

Oczywiście ta dalsza, obiecana w marcu 2012 r. poprawa nawierzchni drogi, była takim samym wierutnym kłamstwem, jak remont jej odcinka.

SMSM skierowało sprawę do Prokuratora Generalnego z wnioskiem o dokonanie analizy akt prawomocnie zakończonego śledztwa, a w wypadku potwierdzenia się zarzutów, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jest niekompletny a także, że ważne dowody zgromadzone w sprawie zostały pominięte, o spowodowanie kontynuowania postępowania, ze wskazaniem, jaki materiał dowodowy powinien zostać uzupełniony, który zebrany już materiał dowodowy powinien być uwzględniony oraz który przedłożony przez podejrzanych materiał dowodowy nie może być w tym postępowaniu uwzględniony.

W podobnym wypadku, w sprawie tzw. afery leśnej, w wyniku interwencji SMSM u Prokuratora Generalnego, prawomocnie umorzone śledztwo zostało wznowione.