Kownacki kapituluje przed NIK

 

Wójt Gminy Oława Jan Kownacki
kapituluje przed NIK

 

Po wydaniu przez NIK raportu z trwającej pół roku kontroli w gminie Oława, wójt Jan Kownacki oświadczył, że będzie się odwoływał od ustaleń tego protokołu szczególnie od tych dotyczących wycinki drzew w Stanowicach (patrz: „Raport NIK pozytywny, ale…” GP-WO nr 32/2012).

Termin złożenia zastrzeżeń do wystąpienia pokontrolnego NIK minął i żadne zastrzeżenia nie wpłynęły, poinformowała nas Delegatura NIK we Wrocławiu.

Jak się weźmie pod uwagę, jaki wrzask podnieśli i wójt i wielu radnych, kiedy padły zarzuty Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) w sprawie dewastacji lasów w obrębie wsi Stanowice, włącznie z autorytatywnym stwierdzeniem Kownackiego „Tam lasu nigdy nie było” (patrz: „Gmina w trzebnickiej prokuraturze” GP-WO nr 19/2013), to trzeba zadać pytanie:

Czy te głosy i argumenty wójta i radnych, to wszystko było jedno wielkie kłamstwo?

Wygląda na to, że tak. Inaczej Kownacki nie kapitulowałby przed NIK, której raport pokontrolny należało jego zdaniem „prostować”. Skoro jednak skapitulował i nie wniósł do tego protokołu żadnych zastrzeżeń, to znaczy, że łgał, jak najęty i że celowo, razem z posłusznymi mu radnymi, próbował wprowadzić mieszkańców gminy w błąd i jednocześnie oczernić SMSM.

W raporcie NIK nie chodzi oczywiście o jakieś drobne uchybienia, jak to określił Kownacki, tylko o ciężkie zarzuty w zakresie gospodarowania nieruchomościami, sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego, wycinki drzew i krzewów, sprzedaży gminnych nieruchomości, a także w zakresie manipulacji podatkami i zamówieniami publicznymi.

Sposób realizacji tych zadań przez Urząd może rodzić okoliczności prowadzące do powstania mechanizmów korupcjogennych – stwierdza NIK w swoim raporcie. Nie mówi się zatem o jakichś pojedynczych podejrzeniach korupcji, lecz o możliwości powstawania stałych mechanizmów korupcyjnych, czyli, nazywając rzecz po imieniu, w grę może tu wchodzić działalność w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, co jest właśnie badane przez prokuraturę i przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Gdyby w medialnych wrzaskach Kownackiego i radnych był chociaż cień prawdy, to wobec tak poważnych zarzutów Urząd Gminy wystąpiłby do NIK z zastrzeżeniami do ustaleń zawartych w protokole. Nie zrobił tego, więc jasnym jest, że ustalenia NIK są oparte na faktach i nie można im nic zarzucić, ani nic „prostować” jak mówił Kownacki.

Jak się jeszcze weźmie pod uwagę dopiero co wydane trzy wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, jednoznacznie stwierdzające niedopełnienie obowiązków służbowych przez Kownackiego i paru jego urzędników, a także świeże skargi Wojewody Dolnośląskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na rażące łamanie prawa przy uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego, to nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że ten wójt i ta rada gminy są wielkimi szkodnikami i że trzeba natychmiast zrobić coś, co zatrzyma wyrządzanie dalszych nieodwracalnych i nienaprawialnych szkód przez to towarzystwo wzajemnej adoracji.

Właśnie SMSM to coś zrobiło, czyli zainicjowało referendum w sprawie odwołania tego wójta i tej rady gminy.  Mieszkańcy, którzy czują się chociaż trochę odpowiedzialni za to, co się dzieje w ich gminie, powinni masowo składać podpisy pod poparciem tej inicjatywy, a potem pójść na referendum i zagłosować za odsunięciem tych szkodników od władzy.

Żeby złożyć podpis nie trzeba nigdzie chodzić. Wystarczy zadzwonić albo wysłać maila do SMSM, a przedstawiciel lub przedstawicielka SMSM przyjdzie pod wskazany adres z kartą podpisów (693 265 376, 509 525 464, e-mail: stanowice-marcinkowice@hotmail.com). Kto chce, może dostać taką zarejestrowaną kartę podpisów i zebrać trochę podpisów wśród sąsiadów.

To jest nasza gmina i nasz majątek, a nie jakiejś sitwy, więc zadbajmy o to, żebyśmy my, mieszkańcy tej gminy decydowali, co jest dla nas dobre, a co nie. SMSM czeka na propozycje bezpośrednio od mieszkańców w sprawie kandydatów na radnych i na wójta w wyborach. Trzeba się rozejrzeć po sąsiadach i znajomych, wybrać z nich tych najbardziej uczciwych i chętnych do niesienia pomocy innym i zgłosić ich do SMSM. To będą nasi kandydaci na naszą listę wyborczą, na listę wyborczą mieszkańców. Dość mamy przynoszenia nam kandydatów w teczkach przez organizacje pilnujące tylko swojego interesu, czy przez kluby sportowe. Tu chodzi o gospodarowanie naszą gminą, a nie o grę w piłkę.

Aby uciąć jadowite głosy zwolenników aktualnej władzy w gminie, informujemy, że prezes zarządu SMSM Dr Rolf Michałowski, nie będzie kandydował ani na wójta, ani na radnego, ani na żadną inną funkcję w samorządzie i że nigdy nie miał takiego zamiaru, wstępując do SMSM i stając na jego czele.

Czekamy na liczne podpisy i na liczny udział w referendum, a potem w wyborach, z kandydatami prawdziwie demokratycznie wybranymi przez samych mieszkańców, a nie przez „działaczy” typu Kownacki czy Witkowski.

Mieszkańcy gminy Oława! Sąsiedzi!
Weźcie Wasz los w Wasze ręce!

                                                                                                               Zarząd SMSM