Nowa rewelacyjna technologia budowy dróg

 

Nowa rewelacyjna technologia budowy dróg
autorstwa Jana Kownackiego z Gaci

 

czyli kilometr chodnika dla nikogo
i asfaltowe kretowisko

 

 

9 października 2014 r.


Mieszkańcy Stanowic i Marcinkowic od już kilkunastu lat domagają się normalnych ulic i chodników dla pieszych. Po zbudowaniu jednej głównej ulicy przez osiedle Stanowice-Lotnisko, Wójt Gminy Oława Jan Kownacki postanowił jednak następną ulicę wybudować nie na osiedlach mieszkaniowych, tylko między fabrykami w Stanowickiej Strefie Przemysłowej.

 

Chodzi o ulicę Poziomkową w Stanowicach, która biegnie grubo ponad kilometr wzdłuż zabudowy mieszkaniowej i dalej niecały kilometr między fabrykami i ugorami. Cała ulica była dotychczas tylko prowizorycznie utwardzana tłuczniem sypanym w błoto i ubijanym, co starczało na miesiąc dwa i znowu były dziury.


Kownacki i jego dzielni radni postanowili więc położyć wreszcie asfalt na tej ulicy, ale nie wzdłuż zabudowy mieszkaniowej, tylko wzdłuż fabryk i ugorów. Na asfalt załapały się tylko 3 (słownie: trzy) posesje mieszkalne (z ponad 40). To jednak nie wszystko. Jak na nowoczesną drogę przystało, wzdłuż całego odcinka prowadzącego między fabrykami i ugorami (prawie kilometr) zbudowano elegancki szeroki chodnik dla pieszych, po którym nikt nie chodzi i nigdy chodził nie będzie, a przy głównej ulicy Stanowic, która na całej swojej długości jest drogą do szkoły (do przystanku autobusów szkolnych) nie ma żadnego chodnika od kilkudziesięciu lat. To samo dotyczy drogi do przystanków autobusowych przy drodze nr 94 w Stanowicach, gdzie do przystanków autobusowych trzeba dojść prawie pół kilometra.

 

Do fabryk wszyscy przyjeżdżają (samochodami, rowerami, motocyklami) nikt nie przychodzi tam pieszo, a tym bardziej od strony innych fabryk. Chodnik jest zatem dla nikogo. Nikt z niego nie korzysta, nawet dzikie zwierzęta i bezdomne psy, bo fabryki za bardzo smrodzą i hałasują.


Żeby było jeszcze ciekawiej, to ta nowo zbudowana ulica, razem z chodnikiem, jest tak pofalowana, że aż się w głowie kręci, jak się na to patrzy. Po prostu teren nie został w ogóle zniwelowany, choć różnice wysokości falowania terenu są bardzo niewielkie. Wygląda to jednak okropnie. Ktoś przejeżdżający tym nowym odcinkiem rowerem akurat, jak robiliśmy tam zdjęcia skomentował to tak: „Ciekawe jakie łapówy popłynęły przy odbiorze tej drogi”.

 

Chcieli zrobić San Francisco, ale wyszło kretowisko (asfaltowane).

 


Plan budowy ulic został oczywiście zatwierdzony przez naszych radnych – jednogłośnie. W zbliżających się wyborach jest to kolejny powód (do bardzo wielu, wielu innych) do podziękowania Kownackiemu i aktualnym radnym za ich tak ofiarną służbę .