Poseł PO Roman Kaczor chce zabronić nauczania prawdy w oławskim Liceum

 

 

 

Nauczanie w oławskim Liceum ma być jak za PRL-u?

 

10 lutego 2014 r.

Oławski poseł Roman Kaczor interweniuje w Kuratorium Oświaty i chce zabronić nauczycielce historii i wiedzy o społeczeństwie, z oławskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Jana III Sobieskiego, nauczania prawdy o Polsce i świecie.

 

Jak poinformowała „Gazeta Wrocławska”:

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3321841,jak-posel-platformy-lekcje-historii-chcial-cenzurowac,2,id,t,sa.html

a za nią opiniotwórcze portale internetowe, jak np. „wpolityce.pl”:

http://wpolityce.pl/wydarzenia/73781-szykany-za-prawde-kuratorium-drobiazgowo-skontrolowalo-szkole-bo-nauczycielka-krytykowala-rzad-tuska-doniosl-posel-po

a także „Gazeta Polska Codziennie” w papierowym wydaniu z dnia 10 lutego 2014 r., oławski poseł Roman Kaczor interweniował w Kuratorium Oświaty, w sprawie, jego zdaniem szkodliwego nauczania o Polsce i o świecie w Liceum Ogólnokształcącym im. Jana III Sobieskiego w Oławie.

Poseł Roman Kaczor w liście do kuratora przekonuje, że, jego zdaniem, nauczycielka historii i wiedzy o społeczeństwie Dorota Semeniuk-Kwaśnicka skupia się na "przedstawianiu swoich poglądów politycznych, ocenie rządu oraz komentowaniu polityków". "Niepokojącym jest również fakt, iż przedstawiona sytuacja ma miejsce już od kilku lat i jest męcząca dla młodzieży, która na zajęciach z panią Dorotą Semeniuk wolałaby się dowiedzieć czegoś na temat swojego przedmiotu, aniżeli wysłuchiwać kolejnych osobistych opinii politycznych pani nauczyciel na temat sytuacji politycznej w kraju" - czytamy dalej w poselskim piśmie.

Poseł Kaczor dodaje, że rodzice nie życzą sobie, żeby ich dzieci były "pojone" politycznymi poglądami.

Jednak według relacji wielu uczniów, wcale nie jest tak, jak to przedstawił poseł Kaczor w swoim piśmie (w imieniu Narodu) do kuratora. Potwierdzają to między innymi liczne komentarze na ww. portalach pod artykułami na ten temat. Zdaniem wielu uczniów Dorota Semeniuk-Kwaśnicka jest jednym z najlepszych, lub wręcz najlepszym nauczycielem w tym liceum. Wielu uczniów jest „Semeną”, jak ją nazywają, wręcz zachwyconych.

Ich zdaniem Dorota Semeniuk-Kwaśnicka nie „poi uczniów jej osobistymi poglądami politycznymi”, jak to ujął poseł Kaczor, lecz obiektywnie informuje o tym, co się w polskiej polityce, gospodarce i polskim życiu społecznym dzieje, wywołując jednocześnie żywą dyskusję uczniów na ten temat. Jasnym jest, że pełna i niezakłamana informacja o aktualnej sytuacji w kraju i na świecie wypada krytycznie dla rządu ukochanej partii posła Kaczora, bo dzieje się bardzo źle, właśnie za sprawą ukochanej partii posła Kaczora.

Jak mówią uczniowie, za wcześniejszych rządów w Polsce ich „Semena” też krytycznie informowała o poczynaniach zupełnie innych partii politycznych sprawujących władzę. Widać jednak, zdaniem wybrańca społeczności oławskiej, posła Kaczora, pani profesor powinna przemilczeć wszelkie informacje niekorzystne dla jego ukochanej partii i zająć się jedynie sukcesami dzisiejszego rządu. A że sukcesów tego rządu po prostu nie ma w ogóle, to pewnie trzeba będzie współczesną historię Polski i przedmiot „wiedza o społeczeństwie” zupełnie zlikwidować, bo inaczej program musiałby zawierać same kłamstwa, tak jak to było z „propagandą sukcesu” w PRL, czyli w kryminalnym państwie dyktatury komunistycznej.

Uczniowie liceum, to młodzi obywatele tego kraju. Wielu z nich za rok, czy dwa będzie brało udział w wyborach i muszą mieć swój własny pogląd, a nie pogląd posła Kaczora, na to, na jaką siłę polityczną mają głosować. Muszą zostać do tej samodzielności przygotowani. Wiedzę o Polsce i świecie mają nabyć właśnie w liceum, w tym również bardzo ważną wiedzę o aktualnej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w Polsce. Ma to być wiedza pełna, polegająca na pełnej prawdzie, a nie na fałszywej propagandzie ukochanej partii posła Kaczora, ani nie na sfałszowanych raportach rządowych, jak np. w sprawie katastrofy smoleńskiej.

W końcu, o tym, że katastrofa smoleńska nie była żadnym wypadkiem, mówią naszpikowane dziesiątkami twardych dowodów raporty „Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.”, który składa się z 90 posłów i 14 senatorów Sejmu, czyli najwyższej władzy w tym kraju i który jest wspierany przez kilkudziesięciu wybitnych specjalistów w różnych dziedzinach nauki i techniki z całego świata. Czy zdaniem posła Kaczora profesor „Semena” ma to zataić przed uczniami? Ma na lekcjach wiedzy o społeczeństwie i najnowszej historii nie dopuścić do dyskusji na ten temat?

Na wniosek posła Kaczora kurator przekopał cały program nauczania historii i wos całego liceum „Sobieskiego” i czekamy na wyniki tej kontroli. Popatrzmy jednak na cele i zadania tego liceum, opublikowane na stronie internetowej tej zacnej szkoły.

Celem szkoły jest:

  • kształcenie i wychowywanie młodzieży, które służy rozwijaniu poczucia odpowiedzialności, miłości ojczyzny
  • poszanowania polskiego dziedzictwa kulturowego przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata
  • przygotowanie uczniów do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności
  • zapewnienie, przy współudziale rodziny, warunków niezbędnych do pełnego rozwoju osobowości ucznia
  • przekazywanie ogólnej wiedzy dającej podstawy do dalszej nauki, pracy

Zadaniem szkoły jest:

  • przygotowanie do podjęcia studiów wyższych oraz dalszego kształcenia się i zdobywania kwalifikacji zawodowych
  • kształcenie umiejętności korzystania z zasobów informacji współczesnej cywilizacji
  • ukształtowanie zamiłowania i szacunku do pracy, rozbudzenie i umocnienie poczucia obowiązku i dyscypliny, przyzwyczajanie do poszanowania mienia państwowego i osobistego
  • kształcenie umiejętności, które pozwolą żyć w zgodzie z samym sobą współistnieć z przyrodą efektywnie współdziałać w rodzinie, miejscu pracy i społeczeństwie
  • otoczenie opieką pedagogiczną uczniów w celu zapewnienia im właściwych warunków dla ich pełnego rozwoju

Zajmijmy się wyrywkowo tylko kilkoma punktami. „Rozwijanie poczucia odpowiedzialności, miłości ojczyzny” i „poszanowanie polskiego dziedzictwa kulturowego”. Jak nauczyciel liceum ma sprostać temu zadaniu, nie piętnując takich skandalicznych wypowiedzi czołowego polityka i premiera rządu ukochanej partii posła Kaczora, jak np.: „Polskość to nienormalność”?

„Przygotowanie uczniów do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności”. Jak nauczyciel liceum ma sprostać temu zadaniu nie informując prawie dorosłej już młodzieży o bezlicznych aferach korupcyjnych z udziałem najwyższych urzędników państwowych, o nagminnych skandalach w wymiarze sprawiedliwości i w aparacie ścigania przestępczości, o prześladowaniach działaczy opozycyjnych przy użyciu skorumpowanych prokuratorów i sędziów, o prześladowaniach mediów niezależnych od rządu i ukochanej partii posła Kaczora? Czy w końcu o nachalnym propagowaniu satanizmu i zboczeń seksualnych?

„Zapewnienie, przy współudziale rodziny, warunków niezbędnych do pełnego rozwoju osobowości ucznia”. Jak nauczyciel ma to zapewnić, bez informacji o pełnej prawdzie i bez uczenia dyskutowania o poglądach na tę prawdę? Jaką osobowość będzie miał uczeń wychowany według standardów posła Kaczora? Żadną. To będzie po prostu bezwolny „leming” i chyba właśnie o to chodzi ukochanej partii posła Kaczora.

I jeszcze jedno: „Ukształtowanie zamiłowania i szacunku do pracy, rozbudzenie i umocnienie poczucia obowiązku i dyscypliny, przyzwyczajanie do poszanowania mienia państwowego i osobistego”. Tu poseł Kaczor ma rację, oczywiście tylko z punktu widzenia jego ukochanej partii. Jeśli nauczyciel poinformuje uczniów, jak ukochana partia posła Kaczora szanuje mienie państwowe, rozkradając na potęgę majątek narodowy, niszcząc polską gospodarkę i zadłużając państwo na niespotykaną dotąd skalę i jeszcze doda, że to wszystko, zdaniem tej partii, odbywa się rzekomo zgodnie z prawem, to co z tych uczniów wyrośnie? Będą się awanturować, będą przeszkadzać w kręceniu lodów i jeszcze buntować innych. Takiego społeczeństwa ani poseł Kaczor ani jego ukochana partia nie chcą.

Poseł Kaczor twierdzi, że jego list do kuratora był reakcją na skargi rodziców. Inni rodzice, po wyżej wymienionych publikacjach zasypali zarząd Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) e-mailami, w których wyrażają opinie, że jak najbardziej chcą, żeby pani Dorota Semeniuk-Kwaśnicka uczyła ich dzieci dalej tak, jak uczy ich dotychczas. Że chcą, żeby ich już prawie dorosłe dzieci przynosiły ze szkoły prawdziwy obraz aktualnej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej w Polsce i umiejętność prowadzenia samodzielnie dyskusji na te tematy, a także umiejętność wyrabiania sobie swoich własnych poglądów na otaczająca ich rzeczywistość, co zapewnia im właśnie Liceum im. Jana III Sobieskiego w Oławie ze swoją znakomitą kadrą nauczycielską.

Zgłaszający się do nas rodzice proszą nas o przedstawienie ich zdania na ten temat opinii publicznej i o interwencję SMSM w Kuratorium Oświaty o niedopuszczenie do upolityczniania szkoły przez jedną partię, co najwyraźniej zamierza poseł Kaczor. Opinię publiczną niniejszym powiadamiamy a pismo do kuratora jest już w przygotowaniu.

Już niedługo przy urnach policzymy, których rodziców jest więcej. Tych, co to poskarżyli się posłowi Kaczorowi, czy tych, którzy zgłosili się do SMSM. Znany publicysta Rafał A. Ziemkiewicz określił ten podział na „nachapanych i wyślizganych”.