SATYRA

 

 

Niedoprawiony „Tygodniowy remanent powiatowy”
 

Polemika do publikacji GP-WO z dnia 23 czerwca 2016, strona 31

23 czerwca 2016

Maggi używa się, jak Pieprz przepieprzy zupę, żeby ją ratować. Tym razem jednak zupa jest niedopieprzona. Jakież to danie, w którym stwierdza się tylko, iż mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic cieszą się z awansu klubu piłkarskiego Sokół Szmacianka z Marcinkowice do czternastej ligi, a tylko Rolf jest tym wkurzony, bo gminna kasa, zamiast na drogi, pójdzie teraz już w całości na piłkarzyków.

Taki remanent zupełnie nie oddaje klimatu tego wydarzenia. Wszyscy Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic są tak nieprawdopodobnie zachwyceni tym awansem, że chętnie będą dalej tonąć w błocie i łamać zawieszenia na marcinowicko-stanowickich drogach, dla przekory zwanych ulicami, żeby tylko Sokół Szmacianka pozostał w czternastej lidze piłkarskiej, a może nawet awansował jeszcze wyżej.

Ba! Wszyscy Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic (wszak to bratnie wioski) oddadzą nawet życie za Sokoła Szmaciankę, a nie tylko jakieś zakichane drogi. Cała kasa na Sokoła Szmaciankę, a nawet wolontariat uruchomią. Żeby kasy było więcej.

Tylko Rolfowi to przeszkadza i czepia się ciągle korupcji, jak rzep psiego ogona. Przecież w piłce nożnej nie korupcja jest najważniejsza, no chyba że dla działaczy. Najważniejsze są emocje – każde dobre zagranie, każda strzelona bramka, są więcej warte niż wszystkie drogi całego powiatu razem wzięte. A ta duma! Nasz Sokół Szmacianka gra w czternastej lidze, razem z Foto-Higieną w Gaciach, o przepraszam, w Gaci. Taki zaszczyt!

Rolf nie wie, czego mieszkańcy chcą. Sam mieszka gdzieś w Kolonii, a w Stanowicach i Marcinkowicach tylko bywa i myśli, że tu drogi też muszą być takie jak w Niemczech. Kolonia, owszem twarde drogi ma, ale ich drużyna piłkarska - 1. FC Koeln, jest gdzieś na dziewiątym miejscu w tabeli i tylko patrzeć, jak znowu spadnie do niższej ligi. I co im po tych drogach, jak muszą się wstydzić za swoją drużynę piłkarską? Mieszkańcy Marcinkowic i Stanowic nie muszą się wstydzić. Mogą być dumni – AWANS DO CZTERNASTEJ LIGI! I jak wyglądacie Kolończycy?

Lejemy zatem wiadro Maggi do tej zupy, co ją Pieprz nie dopieprzył, żeby była jadalna, a nawet smaczna, a Rolfa przywiążemy łańcuchem na Orliku w Marcinkowicach i niech trenuje. Może mu się wreszcie priorytety uporządkują.

Na trenera proponujemy mu największego managera piłkarskiego i najuczciwszego człowieka w gminie Oława, Jasia Bonda z Gaci.

                                                                                                                                                                                                                      MAGGI

 

***************************

 

Wybuch wulkanu „Etna”

4 grudnia 2015

Wulkan „Etna” na Sycylii zdenerwował się tak bardzo na ostatnie wyczyny polskiego Trybunału Konstytucyjnego, że znowu wybuchł, pluje lawą
i popiołem na całą okolicę i wyrzuca setki ton dwutlenku węgla do atmosfery.

Jak podają dobrze poinformowane źródła, Król Europy Hamburger TuSSki ostro zaprotestował przekroczeniu wszelkich europejskich norm emisji dwutlenku węgla przez „Etnę” i wezwał włoski rząd do natychmiastowego zaprzestania rujnowania klimatu, grożąc skargą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który ma zakazać „Etnie” antyeuropejskiej działalności, pod groźbą wysłania na Sycylię miliona uchodźców.

Inne, jeszcze lepiej poinformowane źródła donoszą, że to wcale nie kompromitacja polskiego TK doprowadziła „Etnę” do wybuchu, lecz że jest to sprawka Kaczyńskiego, Macierewicza i Ziobry, którzy uknuli wybuch „Etny”, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od zamachu na demokrację w wykonaniu komunistycznego PiS-u. Informację tę potwierdził wielki wojownik o demokrację, Wielki Król aktualnej opozycji, Petrodolar Ryszardo Nowoczesny.

 

*******************************

 

Wynalazcy

Kto wymyślił tryby? Znakomity uczony radziecki tow. Trybow.

Kto wymyślił jodłowanie? Zdawać by się mogło, że to znakomity uczony radziecki tow. Jodłow, ale to nieprawda. Jodłowanie wymyślił znakomity uczony radziecki tow. Trybow, jak mu jajka w tryby wkręciło.


A kto wynalazł rower? No oczywiście radziecki żołnierz (u Niemki na strychu).

 

****************************

 

Dobre rady


INSTRUKCJA OBSŁUGI KOTA

Kot europejski, szary w paski lub w ciapki

Typ: samobieżny           Model: dachowy

Budowa

Dany kot jest zbudowany z jednego ogona, czterech łapów, dwóch uszów i jednego łeba.

Przeznaczenie

Ogon służy do machania kotem, łapy do łapania, uchy do uchania a łeb do łebkowania (co by tu dobrego zjeść).

Cały kot służy do karmienia go.

Karmienie

Dany kot żywi się krowami. Krowy powinny być zawsze w lodówce (w formie steków). Koci stek powinien ważyć przynajmniej tyle samo, co sam kot, inaczej stek się obrazi, a kot obrażonych steków nie je.

Konserwacja

Przeglądy danego kota należy przeprowadzać po każdorazowym przebiegu przez podwórko, lub przynajmniej raz na tydzień, jeśli powyższy przebieg nie jest osiągany.

Danego kota przegląda się w przeglądarce do kotów.

Danego kota pierze się, ale się nie wykręca.

Zakazy

Zabrania się drzeć koty z sąsiadami, bo koty tego bardzo nie lubią.

Zabrania się uprawiania kociej muzyki, bo to narusza kocie prawa autorskie.

Zabrania się odwracać kota ogonem, bo może mu się zaciąć wsteczny bieg.

Zabrania się przemalowywania szarych kotów na czarno (np. po to, żeby przynosiły nieszczęście nielubianemu sąsiadowi), bo to działa w obie strony.

Gwarancja

Okres gwarancji

Na danego kota udziela się gwarancji na okres do najbliższego spotkania z psem sąsiadów.

Zakres gwarancji

Gwarantuje się, że jeśli kot naleje w mieszkaniu, to będzie bestialsko śmierdziało.

Gwarantuje się, że kot będzie miał pchły, które będą danego kota konsumowały.

Gwarantuje się, że jeśli się kota zawoła po raz trzeci: „przyjdziesz do mnie wreszcie,
czy nieeeee !?”,to dany kot przyjdzie albo nieeeee.

 

****************

W numerze lokalnego tygodnika "Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie" z dnia 18 lipca 2013 r. w rubryce "Mocno naciągane - Tygodniowy Remanent Powiatowy" ukazał się satyryczny felieton autora sygnującego "Pieprz".

 Poniżej zamieszczamy polemikę do tego felietonu, również satyryczną, autorstwa "Maggi": 

 

Jak pieprz coś przepieprzy,
to najlepsze jest maggi

Pieprz jest znakomitą przyprawą, jednak, jak go jest za dużo, to cała potrawa jest do d…,  chociaż niekoniecznie. Dobrzy kucharze ratują taką przepieprzoną potrawę za pomocą maggi. Maggi wyrównuje przepieprzony smak i uzupełnia luki smakowe.

Zobaczmy zatem, czy da się jeszcze uratować ostatni „Tygodniowy remanent powiatowy”. Jeden z głównych składników tego dania „Janek Bond” jest ewidentnie przepieprzony, no bo przecież ten prawdziwy James Bond, to najwyższej klasy agent Jej Królewskiej Mości, błyskotliwy, inteligentny, wykształcony, broniący swój Naród przed wrogami i kuda naszemu Jasiowi chłopkowi-roztropkowi do niego. To tak, jakby przyrównał konstrukcję cepa do konstrukcji telewizora plazmowego.

Drugiemu głównemu składnikowi tego dania – Rolfowi – też daleko do „Wolfa”, czyli wilka, no bo wilk to by tylko owieczki pożerał, a nasz Rolf broni przecież swoich owieczek jak lew. To już raczej naszemu Jasiowi bliżej do wilka, bo tylko by z tych owieczek skóry zdzierał.

Jednak danie, w którym do jednego gara wrzuca się i wilka i lisa w skórze hieny roku, nie jest przepieprzone, tylko najzwyczajniej w świecie kosmicznie spieprzone. Tu nawet maggi nie pomoże. No bo jak można starego kapeenowca wrzucić do jednego wora z postkomunistyczną dziennikarską prostytutką z rudą kitą i to jeszcze w charakterze hieny. To tak, jakby do wykwintnego tortu dodać śledzia z beczki.

Przy przyrządzaniu potrawy bardzo ważna jest kolejność dodawanych składników. Jeśli kucharz pomyli kolejność, to nawet duży nadmiar pieprzu tego nie zatuszuje. Nawet początkujące kuchciki wiedzą, że najpierw była wieś Stanowice i wieś Marcinkowice, a dopiero potem nasz Jaś postanowił na darowanym mu przez Wojewodę byłym lotnisku zbudować fabryki.

Jeśli ktoś twierdzi, że było odwrotnie, to tak, jakby powiedział: pierwoj była Krasnaja Armia a patom tawariszcz Bog stwarił Adama i Jewu.

Trzeba też wiedzieć, jak się poszczególne składniki dania nazywają, bo jak się mówi, że to posowieckie lotnisko, to konsument myśli, że to sowieci je zbudowali, a to GW-no prawda. Lotnisko zbudowali Niemcy, wyposażając cały teren w perfekcyjnie zaprojektowany i jeszcze bardziej perfekcyjnie zbudowany drenaż. To właśnie ten drenaż olał nasz Jaś, a nie pisma i listy Rolfa i dlatego, jak tylko trochę popada, zamiast ulic w Stanowicach i Marcinkowicach mamy całe pojezierze, bowiem nasz Jaś przyzwolił na zdewastowanie tego drenażu w wielu miejscach.

Taki pasztet! I do tego tak przepieprzony! Sporo maggi będzie trzeba, żeby to wyprostować! Jeśli jednak całe to danie miało być wysublimowanym żartem, to istnieje bardzo poważna obawa, że olbrzymia większość konsumentów aż tak wysublimowanych żartów nie zrozumie i że konsumenci spożyją to danie w takiej formie, w jakiej zostało podane. Efekt jest łatwy do przewidzenia – gigantyczna sr…  przepraszam, biegunka.

                                                                                 MAGGI