Sitwa Kownackich naraża zdrowie mieszkańców Stanowic i Marcinkowic

 

Wójt Gminy Oława Jan Kownacki
i Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń
kpią sobie ze zdrowia i życia mieszkańców


18 października 2014


Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM) złożyło w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa stwarzania zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców Stanowic. Chodzi o pylącą na całą okolicę olbrzymią hałdę paleniskowych odpadów popiołowo-żużlowych na terenie fabryki ARMETON Polska w Stanowicach.


Hałda powstała latem ubiegłego roku i jest nielegalna, co, po podjęciu interwencji przez SMSM stwierdził w styczniu tego roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony środowiska we Wrocławiu (WIOŚ). Wcześniej, w październiku ubiegłego roku SMSM zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych, przez Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego i Inspektora Urzędu Gminy Oława ds. ochrony środowiska, mgr inż. Artura Batóra, którzy nie podjęli żadnych działań zmierzających w kierunku usunięcia nielegalnej i zanieczyszczającej środowisko hałdy. Na początku grudnia ubiegłego roku, działająca na zlecenie prokuratury Komenda Powiatowa Policji w Środzie Śląskiej, odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, twierdząc, iż rzekomo brak jest danych dostatecznie uzasadniających zaistnienie przestępstwa.

Tak było w październiku ubiegłego roku

 

SMSM zarzuciło tej decyzji bezprawność i rażące zaniedbania w postępowaniu przygotowawczym i zaskarżyło ją do sądu. Uzasadnienie skargi SMSM zawierało m.in.:

Powody wskazujące na konieczność wszczęcia śledztwa

  1. Wójt Gminy Oława (WGO) zaniechał wydania nakazu usunięcia odpadów składowanych w niedozwolonym miejscu, na korzyść swojego syna, który jest członkiem kierownictwa zakładu ARMETON w Stanowicach.

    WGO był zobowiązany wszcząć postępowanie administracyjne w sprawie nakazania posiadaczowi odpadów usunięcia tych odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, czyli wydać decyzję, zgodnie z art. 26 ust 2. ustawy z dnia 14 grudnia 2012 o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 z późn. zm.), czego nie zrobił.

    Zgodnie z art. 26 ust. 1. ww. ustawy o odpadach, posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania.
  2. WGO zaniechał wystąpienia z wnioskiem do Marszałka Województwa Dolnośląskiego o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie naliczenia opłaty podwyższonej dla korzystającego ze środowiska za składowanie odpadów w miejscu na ten cel nieprzeznaczonym, mimo obowiązku wynikającego z art. 293 ustawy z dnia 27.04.2001 Prawo Ochrony Środowiska (Dz.U. 2001 Nr 62 poz. 627 z późn. zm.), na korzyść swojego syna, który jest członkiem kierownictwa zakładu ARMETON w Stanowicach.
  3. Tym samym WGO skłamał, twierdząc w piśmie z dnia 17.6.2013, iż wójt nie ma narzędzi prawnych do egzekwowania zapisów w mpzp – dodatkowo powstaje podejrzenie możliwości poświadczenia nieprawdy.
  4. Niedopełnienie obowiązków przez inspektora Urzędu Gminy Oława przy sporządzeniu notatki służbowej z dnia 17.06.2013 (UGO) – brak nazwisk i stanowisk osób biorących udział w wizji lokalnej z ramienia UGO, a twierdzenia merytoryczne są gołosłowne – podejrzenie możliwości nadużycia uprawnień, na korzyść syna wójta, który jest członkiem kierownictwa zakładu ARMETON w Stanowicach.
  5. Inspektor ds. ochrony środowiska UGO nie sprawdził informacji mieszkańców o przywożeniu odpadów z zewnątrz. Zdaniem mieszkańców, zakład ARMETON w Stanowicach nie jest w stanie sam wytworzyć takiej ilości odpadów popiołowo-żużlowych, jaka jest tam składowana.

 

Zaniedbania prokuratury

  1. Nie przesłuchano okolicznych mieszkańców w sprawie przywożenia odpadów z zewnątrz.
  2. Nie sprawdzono, czy tak olbrzymia ilość odpadów popiołowych może pochodzić tylko z zakładu ARMETON w Stanowicach – należało wszcząć śledztwo i powołać biegłego.
  3. Nie sprawdzono składu chemicznego hałdy, w tym również na stężenie pierwiastków promieniotwórczych (jak np. potasu K, radu Ra i toru Th), zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 stycznia 2007 r. w sprawie wymagań dotyczących zawartości naturalnych izotopów promieniotwórczych w surowcach i materiałach stosowanych w budynkach przeznaczonych na pobyt ludzi i inwentarza żywego, a także w odpadach przemysłowych stosowanych w budownictwie oraz kontroli zawartości tych izotopów - należało wszcząć śledztwo i powołać biegłego.

    WIOŚ w piśmie z dnia 03.01.2014 r. stwierdził, że składowane odpady, deklarowane jako granulat żużla ISP, stanowią surowiec produkcyjny do produkcji elementów betonowych.
  4. Nie sprawdzono zasadności powodów wskazujących na konieczność wszczęcia śledztwa, wymienionych powyżej.

Sąd Rejonowy w Oławie nie rozpoznał tej skargi, ponieważ uznał, że SMSM nie ma interesu prawnego w tej sprawie i nie jest stroną.

Krótko po tym, w styczniu b.r. na wniosek SMSM, WIOŚ wydała Zarządzenie Pokontrolne zobowiązujące ARMETON Polska do wyeliminowania pylenia hałdy do środowiska i poinformował o tym Starostę Oławskiego, który w drodze decyzji powinien był nałożyć na ARMETON Polska obowiązek wyeliminowania negatywnego oddziaływania na środowisko.

Mimo wcześniejszego wniosku SMSM i wspomnianego wyżej zarządzenia WIOŚ, Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń nie podjął żadnych efektywnych działań. SMSM argumentowało w wniosku m.in.:

„Zakład ten jest usytuowany w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego w zabudowie jednorodzinnej. Hałda znajdująca się w odległości kilkuset metrów od zabudowań mieszkalnych powoduje bardzo silne zapylenie okolicy. Czarny pył dostaje się do domów i oczywiście do płuc mieszkańców.”

Początkowo ARMETON Polska przykrył tę hałdę folią, która jednak nie zabezpieczała przed pyleniem, bo folia była często odkrywana i nie była zakrywana z powrotem. Ostatnio folia zniknęła w ogóle, a po drugiej stronie zespołu hal fabrycznych powstała druga hałda tego samego świństwa.


Tak jest dzisiaj. Hałda jest trochę mniejsza, co może świadczyć o tym, że była nawieziona z zewnątrz i sukcesywnie zużywana do produkcji, ale pyli tak samo


W międzyczasie, z drugiej strony hali, nawieziono drugą hałdę, która wspomaga w pyleniu tę pierwszą, bo ta pierwsza jest już mniejsza i sama nie daje rady pylić mieszkańcom tak szkodliwie, jak wcześniej

 

Wójt Jan Kownacki też nie podjął żadnych skutecznych działań, a mieszkańcy twierdzą, że to ze względu na chronienie jego syna, który jest członkiem kierownictwa ARMETON Polska.

Pylenie jest teraz z dwóch hałd naraz. W domach i płucach okolicznych mieszkańców odkłada się czarny pył, który nawet jeśli nie jest trujący, to i tak naraża zdrowie i życie mieszkańców na szwank, bo to gęsty, smolisty, czarny pył, którego przy suchej i wietrznej pogodzie jest w powietrzu pełno.

Ten wójt chce być znowu wójtem, a ten starosta chce być burmistrzem Oławy, albo przynajmniej radnym powiatowym. Może niech się od nas odpylą razem z tymi hałdami?

 

*********************

Kolejne pismo Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w sprawie hałdy odpadów w firmie „ARMETON Polska”

W poniżej zamieszczonym piśmie WIOŚ jeszcze raz potwierdza łamanie prawa przez kierownictwo „Armetonu”, którego członkiem jest syn Wójta Gminy Oława Jana Kownackiego.

Pytamy publicznie Wójta Kownackiego, dlaczego nie wystąpił w tej sprawie do Starosty Oławskiego, którego pozwolenie na wprowadzanie pyłów do powietrza łamie jego syn? Dlaczego dopiero interwencja SMSM i włączenie do sprawy WIOŚ spowodowało skierowanie tej sprawy do Starosty?

Pytamy publicznie Wójta Kownackiego i Przewodniczącego Rady Gminy Oława Dariusza Witkowskiego, dlaczego nie egzekwują postanowień uchwały Rady Gminy Oława o zakazie składowania na wolnym powietrzu materiałów pylących i to w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego?

Pytamy też publicznie Starostę Oławskiego Zdzisława Brezdenia, dlaczego nie egzekwuje przestrzegania warunków własnych pozwoleń na wprowadzanie do atmosfery pyłów?

Pytamy Starostę Brezdenia i Wójta Kownackiego, kiedy ta hałda wreszcie zniknie?

A na koniec pytamy Starostę Brezdenia i Wójta Kownackiego, czy, po tych i innych skandalicznych wyczynach i aferach, naprawdę spodziewają się reelekcji w najbliższych wyborach samorządowych?

A może by tak publicznie przeprosić wyborców za sprawienie im takiego zawodu i wycofać się z funkcji publicznych raz na zawsze?

______________________________________________________________________________________________

********************

 

 

 

 

Po Bystrzycy trują mieszkańców
Stanowic i Marcinkowic

 

Wielokrotnie już informowaliśmy o tym, że „Stanowicka Strefa Ekonomiczna” naraża zdrowie i życie okolicznych mieszkańców. Również Stowarzyszenie EKO-NATURA podejmowało cały szereg interwencji w tej sprawie, nie mówiąc już o skargach pojedynczych mieszkańców, którym ta „Strefa” zrujnowała zdrowie. I co?  I NIC !

 

Fabryki „Strefy” dalej smrodzą, hałasują i trują okolicznych mieszkańców, chociaż organy kontrolne jak Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, a ostatnio także Najwyższa Izba Kontroli, potwierdziły zarzuty mieszkańców. Wójt, który jest gospodarzem tego terenu, i którego „zasługą” jest zlokalizowanie fabryk i osiedli mieszkaniowych w bezpośrednim sąsiedztwie, nie kiwnął nawet palcem w bucie, żeby coś zmienić i chronić zdrowie i życie mieszkańców.

Jednak trudno po pełniącym funkcję Wójta Gminy Oława Janie Kownackim spodziewać się jakichś kroków w kierunku uzdrowienia tej sytuacji, skoro to jest jego własne „dzieło”, a jego syn jest członkiem kierownictwa jednej z fabryk w stanowickiej „Strefie”. Mowa jest o firmie „Armeton Polska” Sp. z o.o. Jest to spółka-córka słoweńskiej firmy o tej samej nazwie. Prezesem zarządu „Armeton Polska” i prokurentem są obywatele Słowenii, dopiero drugi prokurent to Polka. Kierownikiem produkcji stanowickiej fabryki tej spółki jest Grzegorz Kownacki – syn naszego „ukochanego” wójta.

Wbrew wszelkim regulacjom prawnym „Armeton” zgromadziła na swoim terenie gigantyczną hałdę odpadów pylących na całą okolicę. Dotarły do nas głosy, że nie są to tylko odpady własne tej fabryki, ale również przywożone z … zagranicy! Hałda ma już wysokość kilkunastu metrów i dalej rośnie, a jest oddalona tylko o kilkaset metrów od osiedli mieszkaniowych. Są również głosy, które sygnalizują, że odpady te mogą zawierać substancje trujące.


Gigantyczna hałda w „Armetonie” przesłania już potężne hale produkcyjne i pyli, pyli, pyli…

Foto: Rolf Michałowski

 

Stowarzyszenie EKO-NATURA występowało w tej sprawie już do organów kontrolnych i do wójta, jednak bezskutecznie. No przecież wójt Kownacki nie każe dyrektorowi Kownackiemu usunąć tej hałdy. Jakby to wyglądało, żeby ojciec synowi psuł interes?

I znowu Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Meszkańców (SMSM) musi walnąć pięścią w stół, aż się wióry posypią. Grzeczne i układne pisma, wnioski i skargi mieszkańców, ani na wójcie Kownackim, ani na jego wybitnym specjaliście ds. dewastacji Środowiska, Arturze Batórze, nie robią w ogóle żadnego wrażenia.

W związku z kolejną sytuacją, w której powstaje podejrzenie niedopełnienia obowiązków służbowych, SMSM skierowało kolejne zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa. Ponadto SMSM wystąpiło do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z wnioskiem o zbadanie składu chemicznego tej hałdy i nakazanie zabezpieczenia jej przed pyleniem, bez względu na to, czy jest trująca, czy nie. Pył sam w sobie, z czego by nie był, jest bardzo szkodliwy dla zdrowia.

Prokuratura wszczęła już śledztwo w tej sprawie, a WIOŚ rozpoczął czynności kontrolne z dniem 28 października 2013 r.

Zupełnie groteskowy jest przy tym fakt, że Rada Gminy Oława podjęła uchwałę zakazującą magazynowanie na terenie stanowickiej „Strefy” materiałów pylących. Organem odpowiedzialnym za wykonanie postanowień tej uchwały jest … wójt.

Skoro referendum padło ofiarą mafijnego sabotażu, może prokuratura i sąd karny skończą wreszcie z rządami sitwy Kownackich w tej gminie?