Strzelnica w Oławie

 

Bredzenia Brezdenia

czyli

rzekoma rewitalizacja starej strzelnicy
w lesie, w rejonie ul. Bażantowej

 

28 czerwca 2016

Jak informuje GP-WO pod tym linkiem:

http://www.gazeta-olawa.pl/uncategorized/49823-co-ze-strzelnica-w-lesie/

Starosta Oławski Zdzisław Brezdeń mówi o szansach zagospodarowania starej strzelnicy w lesie za Odrą. To takie same gruszki na wierzbie, jak rychła budowy obwodnicy Oławy.

Jedynie pytanie radnej Krystyny Cecko, czy strzelnica ta mogłaby być uciążliwa dla Mieszkańców ma w ogóle jakiś sens, a odpowiedź jest raczej zadowalająca, bo w przeciwieństwie do strzelnicy przy ul. Rybackiej, która jest usytuowana 150 metrów od najbliższej zabudowy mieszkaniowej, strzelnica w lesie za Odrą leży przynajmniej 500 metrów od pierwszych domów po drugiej stronie Odry, a poza tym jest usytuowana w gęstym lesie, który może skutecznie tłumić hałas pochodzący z tej strzelnicy.

Nie ma to jednak żadnego znaczenia, bowiem rewitalizacja tej strzelnicy w ogóle nie wchodzi w rachubę. To nie jest już żadna strzelnica, tylko potężne ruiny grożące zawaleniem i porośnięte gęstym starym lasem. Dotyczy to zarówno budowli z czerwonej cegły, jak i betonowych płotów wzdłuż dawnych torów strzeleckich.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ponadto ruiny te znajdują się na terenie Rezerwatu Przyrody „Zwierzyniec”, gdzie nie wolno hałasować, a co dopiero strzelać.

Krótko mówiąc, Brezdeń bredzi i obiecuje gruszki na wierzbie.

Nawet gdyby to nie był rezerwat przyrody, to rozbiórka ruin i karczowanie lasu tak przedrożyłoby budowę strzelnicy w tym miejscu, że znacznie taniej byłoby zbudować nowiutką strzelnicę gdzieś w szczerym polu, a nawet na obrzeżach miasta, gdyby zbudować strzelnicę podziemną, czyli wielki wykop przykryty mocnym i przysypanym grubą warstwą ziemi stropem. Istnieją takie strzelnice nawet w środku miasta i nie słychać na zewnątrz żadnych strzałów, nawet z dużego kalibru, jak np. tutaj:

http://www.skawinski.pl/strzelnica.html

Strzelnice sportowe są potrzebne tak samo jak stadiony piłkarskie, czy baseny. Wbrew pozorom strzelectwo jest w Polsce na dobrym poziomie, choć nie jest tak bardzo powszechne, jak piłka, czy pływanie, czego głównym powodem jest kosztowność tego sportu i uciążliwa procedura uzyskania pozwolenia na broń.

Wobec tworzenia dużych jednostek Obrony Terytorialnej, strzelnic jest za mało, również z punktu widzenia szkolenia bojowego. Dlatego przyzwoita strzelnica w Oławie jest na pewno potrzebna, w każdym razie bardziej, niż potężna i luksusowa hala sportowa w Gaci, która robi właściwie głównie za salę gimnastyczną malutkiej szkoły podstawowej w Gaci.

Jak planuje się budowę basenu w mieście za 26 milionów, to znaczy, że pieniędzy jest dość i nie ich brak jest przeszkodą w budowie nowoczesnej, bezpiecznej i nieuciążliwej dla Mieszkańców strzelnicy za najwyżej milion, czy nawet dwa. Ale Bredzeń, przepraszam, Brezdeń mówi, że jak wojewoda i minister sypną kasą, to może coś wymyśli, bo póki co, żadnego pomysłu nie ma. Lepiej żeby nie myślał, bo jego „myślenie” znamy już z wielu spraw, jak PKS, LGD, SMSM, trucie Mieszkańców Stanowic i Marcinkowic itd. „Myślał” też w sprawie obwodnicy.

Potrzebny jest nam starosta z prawdziwego zdarzenia, kompetentny, niezależny od lokalnej sitwy dobry gospodarz, a nie jakiś żałosny ersatz, który nie dość, że nic nie potrafi, to jeszcze niszczy organizację społeczną reprezentującą interesy Mieszkańców i ścigającą korupcję w samorządach.