TRUJĄ MIESZKAŃCÓW BYSTRZYCY

Sukces mieszkańców Bystrzycy
i Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców

 

12 marca 2014 r.

 

Hałda trujących odpadów w Bystrzycy już prawie zlikwidowana. W ciągu ostatnich kilku dni odpady te są wywożone przez firmę, które je tam nawiozła.

 

Jak już wielokrotnie informowaliśmy, we wrześniu ubiegłego roku na teren po byłej kopalni piasku, leżący w środku osiedla mieszkaniowego, została nawieziona olbrzymia hałda trujących odpadów. Odbyło się to przy czynnej pomocy sołtysa Bystrzycy, Pawła Bubały (notabene jednocześnie radnego Rady Gminy Oława) i za przyzwoleniem inspektora Urzędu Gminy Olawa ds. ochrony środowiska i gospodarki wodnej, Artura Batóra.

 

Protesty mieszkańców Bystrzycy, w tym zablokowanie dróg dojazdowych do miejsca nawożenia odpadów i szeroko zakrojona interwencja Stanowicko-Marcinkowickiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM) spowodowały najpierw wstrzymanie dalszego nawożenia, a później wszczęcie odpowiednich postępowań przez różne organy kontrolne i ochrony środowiska.

 

Wrocławska firma RENEVIS sp. z o.o., która na zlecenia właścicielki jednej z działek na terenie dawnej kopalni przywoziła tam te odpady, przekonywała, że nawożone odpady to „kruszywo geotechniczne GEO 2”, a celem jest rekultywacja wyrobiska po kopalni piasku i wezwała SMSM do przeprosin i sprostowań publikacji, bo jej dobra osobiste zostały ponoć naruszone rozpowszechnianiem rzekomo nieprawdziwych informacji.

 

Okazało się jednak, że to właśnie firma RENEVIS rozpowszechniała nieprawdziwe informacje dotyczące nawożonych do Bystrzycy odpadów. Mieszkańcy Bystrzycy pobrali próbki tych odpadów i na własny koszt zlecili przeprowadzenie badań laboratoryjnych firmie posiadającej odpowiednie uprawnienia. Wyniki badań wykazały obecność metali ciężkich w nawiezionych odpadach znaczne przekraczającą dopuszczalne granice. Protokół badań SMSM przekazało organom kontrolnym ochrony środowiska, jednak wszyscy daremnie czekali na szybkie działania ze strony tych organów.

 

Nawieziona hałda (Foto: Rolf Michałowski)

 

Końcówka wywożenia (Foto: Rolf Michałowski)

 

Po nawiezieniu (Foto: Rolf Michałowski)

 

Pod koniec wywózki (Foto: Rolf Michałowski)

 

Na telefoniczny monit mieszkańcy Bystrzycy otrzymali telefoniczną informację od pracownika Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu (WIOŚ), Pana Zbigniewa Morawskiego, że WIOŚ nie ma zamiaru badać materiału, nawiezionego przez firmę RENEVIS sp. z o.o. z Wrocławia, do Bystrzycy, lecz jedynie ograniczyć się do sprawdzenia, czy zadeklarowany przez firmę RENEVIS materiał pod nazwą handlową „kruszywo geotechniczne GEO 2” może być zastosowany do rekultywacji wyrobiska po kopalni piasku na terenach mieszkaniowych a także, że WIOŚ w ogóle nie weźmie pod uwagę wyników badań laboratoryjnych nawiezionego materiału, wykonanych na zlecenie i na koszt mieszkańców Bystrzycy, mimo, że badania te wykonało atestowane laboratorium posiadające ważną akredytację PCA (ilac-MRA).

Pan Zbigniew Morawski powiedział też mieszkańcom, że WIOŚ, mogąc opierać się wyłącznie na dokumentach przedłożonych przez właściciela przedmiotowego wyrobiska i firmę RENEVIS, czyli wyłącznie podmiotów podejrzewanych przez mieszkańców o naruszenie prawa ochrony środowiska, nie będzie badać, co tam zostało faktycznie nawiezione, bo ponoć nie należy to do kompetencji WIOŚ.

 

Wobec bezczynności zarówno Urzędu Gminy Oława, jak i wojewódzkich organów kontrolnych, a także tej skandalicznej wypowiedzi telefonicznej pracownika WIOŚ, pod koniec grudnia ub. roku SMSM wystąpiło do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie ze skargą na wrocławski WIOŚ i z wnioskiem o przejęcie bezpośredniego nadzoru na tą sprawą.

 

W wyniku tej interwencji, na początku lutego bieżącego roku WIOŚ uznał wreszcie toksyczność nawiezionych odpadów i związane z tym niebezpieczeństwo zatrucia wód gruntowych, z których okoliczni mieszkańcy czerpią wodę pitną poprzez własne studnie i uruchomił postępowania administracyjne mające na celu usunięcie tych trujących odpadów z miejsca, na które zostały nawiezione i wyciągnięcie konsekwencji w stosunku winnych.

 

7 marca b.r. firma RENEVIS przysłała na miejsce ciężki sprzęt i rozpoczęła wywożenie nawiezionych odpadów, które już dobiega końca. Zdecydowana postawa mieszkańców i konsekwentne działania SMSM przełamały opór zarówno władz gminy Oława, firmy RENEVIS, jak i wrocławskiego WIOŚ i osiągnęły sukces w postaci usunięcia toksycznych odpadów z terenu wsi. SMSM dopilnuje również przykładnego ukarania winnych.

 

Pozostaje jeszcze otwarta sprawa odpadów budowlanych i komunalnych zalegających na terenie tego samego wyrobiska po dawnej kopalni piasku już od kilkunastu lat, mimo wielu interwencji mieszkańców we władzach gminnych, powiatowych, wojewódzkich i organach kontrolnych ochrony środowiska. Również w tej sprawie SMSM będzie konsekwentnie dążyć do załatwienia tej sprawy, czyli do usunięcia dziesiątek ton nielegalnych odpadów i ukarania winnych.

 

Fragment nielegalnego śmietniska (Foto: Rolf Michałowski)

 

*********************

 

Poniżej protokół badań laboratoryjnych próbki materiału nawiezionego do Bystrzycy.

Protokół ten został bezpośrednio po jego wydaniu, czyli na początku listopada 2013 r., przekazany WIOŚ we Wrocławiu, a wobec bezczynności WIOŚ, został pod koniec grudnia 2013 r. wraz z wnioskiem o podjęcie nadzoru nad postępowaniem, przekazany Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska w Warszawie.

Dopiero po tej interwencji WIOŚ we Wrocławiu wystosował do nas niżej pokazane pismo z dnia 6 lutego 2014 r. stwierdzające, że hałdę trzeba usunąć, przede wszystkim dlatego, że zawiera chrom.

 

****************

 

W sprawie nawiezienia trujących odpadów z Siechnic do Bystrzycy wpłynęło do nas poniższe pismo WIOŚ, które potwierdza zarzuty mieszkańców i zapowiada uruchomienie procedur mających na celu przywrócenie stanu pierwotnego

 

 

Wobec tylko ogólnikowych stwierdzeń o tym, że nawieziony materiał zawiera chrom, występujemy do WIOŚ z wnioskiem o przekazanie nam ich pełnego protokołu badań laboratoryjnych, w ramach udostępnienia informacji publicznej. Przypilnujemy też wójta Kownackiego i sołtysa Bubałę , żeby zadbali o jak najszybsze wywiezienie tego trującego świństwa z Bystrzycy.

Śledzwo prokuratorskie w tej sprawie trwa.

 

*****************

Czy ktoś chce zatuszować
aferę trujących odpadów w Bystrzycy?

 

31.12.2013 r.

Oławska policja odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podejrzenia nawiezienia do Bystrzycy trujących odpadów z Siechnic. Postanowienie zatwierdziła oławska prokuratura. Mieszkańcy skierowali do sądu zażalenie na tę odmowę.

 

Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2013 r. Komenda Powiatowa Policji w Oławie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podejrzenia możliwości popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków, nadużycia uprawnień i zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców, w związku z nawiezieniem do Bystrzycy hałdy podejrzanego materiału oraz niedozwolonym składowaniem odpadów budowlanych i komunalnych w niedozwolonym miejscu. Postanowienie zostało podpisane przez st. asp. Lucynę Grondos, a zatwierdził je Prokurator Prokuratury Rejonowej w Oławie Tomasz Słowik.

O sprawie nawiezienia do Bystrzycy podejrzanej hałdy informowała już „Gazeta Powiatowa – Wiadomości Oławskie” - http://gazeta-olawa.pl/artykul-5852-bystrzyca-tego-nie-chce.html a także http://gazeta-olawa.pl/artykul-5953-wciaz-nie-wiadomo-co-tam-trafilo.html .

Zawiadomienie o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa złożyło Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców (SMSM), pod koniec września 2013 r., uzupełniając je na początku listopada 2013 r. raportem z badań laboratoryjnych próbek z nawiezionej hałdy, przeprowadzonych przez atestowane laboratorium posiadające aktualną akredytację PCA (ilac-MRA), a zleconych przez mieszkańców na ich własny koszt. Wyniki badań potwierdziły podejrzenia mieszkańców, że nawieziony do Bystrzycy materiał zawiera metale ciężkie w stężeniach znacznie przekraczających dopuszczalne i tak stężenie np. bardzo toksycznego baru (Ba) przekracza dopuszczalną wartość prawie trzykrotnie. Stwierdzono również obecność chromu i miedzi w stężeniach znaczne przekraczających dopuszczalne.

Fakt ten, powiązany z tym, że nawieziona hałda ma bezpośredni kontakt z wodami gruntowymi, wskazuje na możliwość zatrucia tych wód, z których okoliczni mieszkańcy czerpią wodę pitną poprzez indywidualne studnie.

Uzasadnienie odmowy wszczęcia śledztwa w tej sprawie jest wręcz groteskowe. Za główny powód podaje się, że SMSM nie jest w tej sprawie stroną pokrzywdzoną, choć SMSM poinformowało pisemnie KPP w Oławie, że jest statutowym przedstawicielem mieszkańców. Za kolejny powód podaje się, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu (WIOŚ) pobrał próbki z nawiezionej hałdy do badania i że czeka na wyniki tych badań.

W sprawie nielegalnie zalegających na przedmiotowym terenie od już 15 lat odpadów budowlanych i komunalnych, stwierdza się jedyne, że Wójt Gminy Oława pismem z dnia 4 listopada 2013 r. wezwał właścicieli tego terenu do usunięcia tych odpadów i wstrzymał się na okres dwóch miesięcy z wszczęciem odpowiedniego postępowania. Faktem jednak jest, że odpady te zalegają tam już od roku 1998 i że już wówczas Wójt Gminy Oława (notabene ten sam Jan Kownacki) w piśmie do jednego mieszkańców Bystrzycy pisał, że będzie egzekwować uchwałę Rady Gminy Oława o utrzymaniu porządku i czystości i nakładać kary w wypadku jej nieprzestrzegania. Później, w roku 2007 Wójt Gminy Oława (tym razem Ryszard Wojciechowski) pisemnie wzywał właścicielkę części tego terenu do usunięcia odpadów. W wyniku działań obu wójtów śmieci na dzikim wysypisku tylko przybywało i leżą tam do dziś.

Konkluzja uzasadnienia odmowy wszczęcia śledztwa jest taka, że dokonane w postępowaniu sprawdzającym ustalenia potwierdzone dokumentacją uzyskaną z WIOŚ i od Wójta Gminy Oława nie dają podstaw do przyjęcia aby składowane na przedmiotowych działkach w Bystrzycy odpady mogły zagrażać życiu i zdrowiu ludzi.

SMSM, będące statutowym przedstawicielem mieszkańców, złożyło zażalenie na to postanowienie do Sądu Rejonowego w Oławie, podnosząc, że w prowadzonym przez Powiatową Komendę Policji w Oławie i dozorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Oławie postępowaniu sprawdzającym dopuszczono się rażących zaniechań i nie wykorzystano informacji zawartych w przedłożonych dokumentach, a w szczególności:

  1. Zaniechano przesłuchania świadków wymienionych w zawiadomieniu (11 osób).
  2. Zaniechano prowadzenia postępowania w sprawie działki nr 560/23, pomimo, iż przedłożony materiał dowodowy (raport z badania próbki) tej działki dotyczył.
  3. Zaniechano sprawdzenia skąd pochodzi nawieziony materiał.
  4. Zaniechano sprawdzenia składu chemicznego nawiezionego materiału.
  5. Nie odczekano, aż Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu przedłoży wyniki badań pobranych próbek, mimo posiadania wiedzy o ich pobraniu.
  6. Zaniechano dokładnego sprawdzenia, na teren których działek materiał ten został nawieziony.
  7. Zignorowano przedłożony przez SMSM pismem z dnia 04 listopada 2013 r. raport z badań laboratoryjnych nawiezionego materiału, wykonanych przez atestowane laboratorium firmy WESSLING Polska sp. z o.o.
  8. Zignorowano przedłożoną przez SMSM kopię pisma do WIOŚ we Wrocławiu, wskazującą na znaczne przekroczenia dopuszczalnych stężeń metali ciężkich zawartych w nawiezionym materiale (bar o 188%, chrom o 13,4% i miedź o 73,3%)
  9. Zignorowano fakt silnego pylenia nawiezionego materiału, co samo w sobie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia okolicznych mieszkańców.
  10. Zaniechano sprawdzenia stanu faktycznego i prawnego kwestii zalegających na działkach nr 560/36 i 560/23 odpadów gruzu budowlanego i odpadów komunalnych.

Według wstępnych informacji z WIOŚ, udzielonych telefonicznie mieszkańcom Bystrzycy przez prowadzącego tę sprawę pana Zbigniewa Morawskiego, WIOŚ zajmuje się wyłącznie badaniem, czy zadeklarowane przez firmę RENEVIS sp. z o.o. „kruszywo geotechniczne GEO 2” nadaje się do rekultywacji wyrobiska po kopalni piasku na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową. Zdaniem pana Zbigniewa Morawskiego WIOŚ nie będzie badać, czy nawieziony materiał jest zadeklarowanym „kruszywem geotechnicznym GEO 2”, czy nie, po ponoć nie leży to w kompetencjach WIOŚ.

Zdaniem mieszkańców jest zatem niezbędne przeprowadzenie w ramach śledztwa dowodu z opinii biegłego, który pobierze i zbada próbki nawiezionego materiału na obecność w nim substancji szkodliwych dla zdrowia i na jego właściwości fizyczne, w tym również na stężenie pierwiastków promieniotwórczych (jak np. potasu K, radu Ra i toru Th), zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 stycznia 2007 r. w sprawie wymagań dotyczących zawartości naturalnych izotopów promieniotwórczych w surowcach i materiałach stosowanych w budynkach przeznaczonych na pobyt ludzi i inwentarza żywego, a także w odpadach przemysłowych stosowanych w budownictwie oraz kontroli zawartości tych izotopów. Zachodzi bowiem uzasadnione podejrzenie, że deklaracja firmy RENEVIS sp. z o.o. co do tożsamości nawiezionego materiału, może być fałszywa, czego, wg wypowiedzi pana Zbigniewa Morawskiego, WIOŚ badać nie będzie.

Nasuwa się zatem pytanie, po co WIOŚ w ogóle pobierał próbki nawiezionego materiału, skoro teraz wcale nie ma zamiaru ich badać. Poza tym, wypowiedź pana Zbigniewa Morawskiego z WIOŚ jest zupełnie zaskakująca, bowiem głównym zadaniem WIOŚ jest właśnie ochrona środowiska przed zatruwaniem go materiałami niewiadomego pochodzenia, podejrzanymi o trujące właściwości.

Poza zażaleniem na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa SMSM wystąpiło z pismem do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu, pana Waldemara Kulaszki osobiście, informującym o zaskakującej postawie pracownika WIOŚ, pana Zbigniewa Morawskiego, a także do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie, pana Andrzeja Jagusiewicza osobiście, z prośbą o przejęcie nadzoru nad tą sprawą.

 

*********************

Potwierdziło się podejrzenie trucia mieszkańców Bystrzycy !

 

Jak już informowaliśmy, do starego wyrobiska po kopalni piasku w Bystrzycy zaczęto nawozić olbrzymie masy materiału wypełniającego o konsystencji popiołu czarnego koloru. Transporty szły z Siechnic.

 

Firma RENEVIS z Wrocławia, która na zlecenie właścicielki jednej z działek stanowiących wspomniane wyrobisko woziła ten materiał, oświadczyła, że jest to „kruszywo geotechniczne GEO 2”, które zdaniem kierownictwa RENEVIS nadaje się do wypełnienia tego wyrobiska i nie zawiera żadnych substancji szkodliwych dla zdrowia.

Mieszkańcy jednak w te zapewnienia, poparte szeregiem atestów i protokołów badań, nie uwierzyli, bowiem już na pierwszy rzut oka było widać, że wożony do Bystrzycy materiał nie może być tym rzekomym kruszywem ze względy na swoją konsystencję. Popiół, to nie kruszywo.

Mieszkańcy pobrali więc próbki tego materiału i oddali je do badania w specjalistycznej firmie posiadającej odpowiednią akredytację i odpowiednie uprawnienia.

Badania wykazały, że stężenie niektórych metali ciężkich znacznie przekracza stężenia dopuszczalne, ustanowione przepisami rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 09 września 2002 r. w sprawie standardów jakości gleby oraz standardów jakości ziemi, i tak:

 

Metal             Stężenie            Stężenie        Przekroczenie
                    dopuszczalne     faktyczne       stężenia
                        mg/kg                mg/kg         dopuszczalnego mg/kg
________________________________________________

Bar (Ba)                200                    576                  376

Chrom (Cr)             50                     56,7                 6,7

Miedź (Cu)               30                    52                    22
________________________________________________

Na podstawie ww. rozporządzenia glebę lub ziemię uznaje się za zanieczyszczoną, gdy stężenie co najmniej jednej substancji przekracza wartość dopuszczalną. Tu mamy do czynienia z przekroczeniem aż trzech szkodliwych dla zdrowia metali ciężkich, w tym bardzo trującego baru z prawie trzykrotnym przekroczeniem maksymalnego dopuszczalnego stężenia, zaś przekroczenie dopuszczalnego stężenia chromu może być elementem wskazującym na to, że ów materiał może zawierać domieszki z materiału uzyskanego z przerobu hałdy po „Hucie Siechnice”.

W związku z powyższym, jako statutowa reprezentacja mieszkańców, wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska we Wrocławiu z wnioskiem o wszczęcie odpowiedniego postępowania mającego na celu nakazanie firmie RENEVIS bezzwłoczne usunięcie materiału nawiezionego do Bystrzycy na działki nr 560/23, 560/28 i 560/36.

We wniosku tym wskazaliśmy na fakt, że materiał wypełniający został zrzucony na ww. działkach do wyrobiska po wydobyciu piasku, sięgającego głębokości 4 m, bezpośrednio do stojącej tam miejscami wody gruntowej.

Podejrzewając, że metal ciężki bar (Ba) o stężeniu przekraczającym prawie trzykrotnie maksymalne stężenie dopuszczalne, mógł przedostać się już do wód gruntowych, z których okoliczni mieszkańcy czerpią wodę pitną (z własnych studni), wnieśliśmy również o bezzwłoczne przebadanie wody w studniach okolicznych mieszkańców, aby zapobiec zagrożeniu ich zdrowia i życia w wyniku zatruć.

Poza tym wnieśliśmy o wszczęcie odpowiedniego postępowania karnego, bowiem, naszym zdaniem, istnieje tu zasadne podejrzenie, że mogło dojść do niepopełnienia obowiązków służbowych i/lub nadużycia uprawnień przez odpowiedzialnych urzędników gminy Oława, a także przez sołtysa Bystrzycy. Naszym zdaniem istnieje również zasadne podejrzenie, że mogło dojść do oszustwa na szkodę mieszkańców, ponieważ nawożony materiał nie jest deklarowanym przez firmę RENEVIS materiałem o nazwie „kruszywo geotechniczne GEO 2”.

Wnieśliśmy także o wszczęcie odpowiedniego postępowania karnego w sprawie zasadnego podejrzenia możliwości oszustwa, ponieważ, naszym zdaniem, również materiał o nazwie „kruszywo geotechniczne GEO 2” nie może być użyty do wypełnienia wyrobiska po kopalni piasku i to w kontakcie z wodami gruntowymi, bowiem jest to materiał przeznaczony wyłącznie do budownictwa drogowego, a przedłożony mieszkańcom raport firmy „Biproskal: L. Lipiński s.j., nr 6/LBK/2013 z kwietnia 2013 r., z badań parametrów „kruszywa geotechnicznego GEO 2”, zawiera wnioski końcowe mówiące o zastosowaniu tego kruszywa do: „makroniwelacji i rekultywacji terenów”, oraz „rekultywacji składowisk odpadów”, które naszym zdaniem mogą być nieuprawnione i stanowić nadużycie.

 

******************

 

Poniżej pełny tekst naszej odpowiedzi
do firmy „RENEVIS” sp. z o.o. na jej pismo wzywające nas do przeprosin:

 

 

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice

Firma
Renevis sp. z o.o.
Pl. Staszica 30

50-222 Wrocław

 

 

Szanowni Państwo,

odpowiadając na Państwa pismo z dnia 07.10.2013 r. uprzejmie informujemy, że do czasu wyjaśnienia faktycznego pochodzenia i faktycznych właściwości materiału nawożonego do Bystrzycy, wyszliśmy Państwu naprzeciw i umieściliśmy na naszej stronie internetowej wyjaśnienie, które cytujemy poniżej:

 

Wyjaśnienie

Firma RENEVIS z Wrocławia, która woziła, nazwijmy to przejściowo „materiał wypełniający” na zamówienie właścicielki jednej z działek stanowiących część wyrobiska po wydobyciu piasku w Bystrzycy, Marii M., wystąpiła do SMSM z pismem, w którym zaprzecza informacjom przekazanym nam przez mieszkańców Bystrzycy i żąda usunięcia tych informacji z naszej strony internetowej, jako rzekomo nieprawdziwych, przekazując nam jednocześnie informacje, które mają być prawdziwe.

W związku z tym, do czasu sprawdzenia, czyje informacje są prawdziwe, mieszkańców, czy firmy RENEVIS, czyli do chwili otrzymania wyników badania próbek nawożonego materiału i wiążących odpowiedzi organów kontrolnych, jak np. Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, czasowo usunęliśmy z przedmiotowych artykułów na naszej stronie internetowej te informacje w tej sprawie, które nie są oczywiste i którym zaprzecza firma RENEVIS.

Do tematu wrócimy po wypowiedzeniu się wszystkich organów kontrolnych, przy czym o napływających informacjach będziemy informować na bieżąco.

 

- 2 -

Teksty przedmiotowych artykułów zostały już odpowiednio zmodyfikowane. Jeśli mają Państwo zastrzeżenia do jeszcze jakichś fragmentów tych publikacji, jesteśmy otwarci na ewentualne dalsze korekty. Nie zależy nam na szkodzeniu Państwa firmie, lecz na bezpieczeństwie mieszkańców.

Jednocześnie musimy jednak stwierdzić, że wiele Państwa twierdzeń zawartych w ww. piśmie, naszym zdaniem nie odpowiada stanowi faktycznemu, w związku z czym Państwa żądania dotyczące opublikowania zredagowanego przez Państwa oświadczenia, są przynajmniej przedwczesne i po zapoznaniu się Państwa z naszym stanowiskiem, wymagają ich gruntownego zrewidowania.

 

A oto nasze stanowisko:

Atest higieniczny z dnia 21 sierpnia 2013 r. zawiera klauzulę mówiącą o tym, że przedmiotowy produkt odpowiada wymaganiom higienicznym przy spełnieniu warunku umieszczenia na opakowaniu etykiety w języku polskim zawierającej zalecenia dotyczące środków ostrożności wg karty charakterystyki wyrobu.

Przywożony na wyrobisko po kopalni piasku w Bystrzycy materiał nie miał żadnych opakowań i tym bardziej żadnych etykiet, był przywożony luzem, co uniemożliwiało jego zidentyfikowanie. Tym samym, wymieniony wyżej atest nie obejmuje wożonego do Bystrzycy materiału, czyli jest dla tego materiału (niewiadomego pochodzenia) nieważny.

Nie sądzimy, aby wzięli Państwo odpowiedzialność za kierowców ciężarówek za to, czy przywozili do Bystrzycy to, co jest opisane w dokumentach, czy może jednak co innego, czego ktoś chciał się pozbyć.

Atest higieniczny mówi o tym, że atestowany produkt zawiera m.in. tlenki metali oraz jednoznacznie określa, że jest to produkt do stosowania w budownictwie drogowym. Atest ten nie ma zatem zastosowania w budownictwie mieszkaniowym, a teren wyrobiska po kopalni piasku w Bystrzycy jest przeznaczony pod jednorodzinne budownictwo mieszkaniowe, czyli również pod przydomowe ogródki warzywne.

Zgodnie z cytowaną przez Państwa umową z dnia 04.09.2013 r. zawartą przez Renevis z Marią i Zbigniewem Maloma, Renevis odpowiada m. in. za transport zamówionego towaru do klienta. Rozładunek jest integralnym elementem transportu, w związku z czym Renevis, w myśl tej umowy, odpowiada również za rozładunek, który nastąpił nie tylko na terenie stanowiącym własność Państwa zleceniodawcy, ale również na dużej części działek nr 560/28 i 560/36, które stanowią własność spółki „Oława Residence” Sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach, która, zgodnie z Państwa deklaracją dotyczącą podstawy prawnej dostawy, transportu i rozładunku (umowa z M. i Z. Maloma dot. działki nr 560/23 w Bystrzycy), nic Państwu nie zlecała.

 

- 3 -

W świetle Państwa odpowiedzialności za rozładunek, odpowiadają Państwo za zasypywanie rosnących na dnie wyrobiska drzew. Jeśli, według Państwa wiedzy, właściciel posiada zezwolenia na wycinkę tych drzew, to należało poczekać z rozładunkiem, aż drzewa te zostaną wycięte.

W zakres Państwa odpowiedzialności za dostawę i rozładunek wchodzi również odpowiedzialność za widoczne na zdjęciu fragmenty płyt. Fragmenty te znajdują się blisko korony nawiezionej hałdy i są wmieszane w rozładowany materiał, nie mogą zatem pochodzić z odpadów „znajdujących się na nieruchomości już wcześniej”, jak Państwo to błędnie interpretują, lecz musiały zostać przywiezione razem z rozładowanym materiałem.

Będąca podstawą atestu higienicznego, deklaracja właściwości użytkowych nr 5/2013 dla „kruszywa geotechnicznego GEO 2” w punkcie 3. bardzo precyzyjnie określa możliwości jego zastosowania, a mianowicie przy budowie dróg samochodowych, ulic, placów parkingów i lotnisk, a także do wykonywania budowli ziemnych, jak nasypy w miejscach izolowanych od wody i pod warunkiem ulepszenia spoiwami, czy wykopy i miejsca zerowe do głębokości przemarzania, pod warunkiem ulepszenia spoiwami.

Dalsze precyzyjnie określone zastosowania, których już tu nie będziemy powtarzać, wykluczają zamakanie i kontakt z wodą gruntową.

Zgodnie z powyższym „kruszywo geotechniczne GEO 2” nie może być stosowane do zasypywania wyrobisk po kopalniach piasku głębokich na 4 metry, ze stojącą miejscami wodą gruntową i to na terenie osiedla mieszkaniowego, przeznaczonym pod budowę dalszych domów jednorodzinnych.

Państwa sugestie, że wody stojące w niektórych miejscach na dnie wyrobiska, są wodami opadowymi, są nietrafne. W załączeniu przesyłamy Państwu fotografię jednego z tych miejsc, w którym stojąca na dnie wyrobiska woda jest pokryta gęstą rzęsą. Na wodach opadowych, czyli zwykłych, okresowo wysychających kałużach, byłoby to zupełnie niemożliwe.

Oczywiście, nie jest to Państwa problem, bowiem za zasypywanie terenu pod jednorodzinną zabudowę mieszkaniową odpowiedzialny jest właściciel przedmiotowej działki, który zamówił u Państwa materiał nie nadający się do tego celu. Sugerujemy zatem zrewidowanie Państwa stanowiska w tej sprawie, w przeciwnym wypadku mogą Państwo zostać pociągnięci do odpowiedzialności za ewentualne świadome wprowadzenie właściciela tego terenu w błąd.

W punkcie 9. ww. deklaracji właściwości użytkowych określone jest uziarnienie, gdzie zawartość ziaren powyżej 10 mm jest określona wartością do 10%. W nawiezionym materiale nie ma ani jednego ziarna, które można by zmierzyć np. suwmiarką.

Piszą Państwo, że uziarnienie nawiezionego do Bystrzycy materiału to w 70% granulacja od 0 do 0,250 mm, z czego zgodnie z punktem 9. 1.f prawie połowę powinna stanowić granulacja poniżej 0,075 mm. Co stanowi zatem pozostałe 30% o wysokiej granulacji (nawet ponad 10 mm) i gdzie się podziało? To właśnie widać „gołym okiem” i to powoduje podejrzenia mieszkańców, że przywieziony materiał z „kruszywem geotechnicznym GEO 2” ma niewiele

- 4 -

wspólnego. To nie jest mieszanka popiołowo-żużlowa, jak zakłada specyfikacja GEO 2, tylko sam popiół, bez żadnych żużli i otwarte pozostaje pytanie, co to jest za „popiół” i skąd pochodzi, a to mogą wyjaśnić tylko badania próbek pobranych w miejscu nawożenia.

Opinia firmy „Biproskal” R.Lipiński s.j. dotycząca oznaczenia parametrów fizyko-mechanicznych i chemicznych „kruszywa geotechnicznego GEO 2” również potwierdza, że zwożony do Bystrzycy materiał nie może być kruszywem GEO 2. Wyniki badań określają frakcję piaskowo-żwirową na prawie 80%. W tym ziaren większych od 4 mm jest 12,2 %. To można z całą pewnością odróżnić „gołym okiem” od popiołu o jednolitej granulacji 0,075 mm czy nawet 0,250 mm.

Państwa twierdzenia, że weryfikację granulacji GEO 2 można przeprowadzić „tylko w warunkach laboratoryjnych przy użyciu odpowiednich urządzeń” nie polegają na prawdzie. To takiego badania używa się zwykłego sita o znormalizowanych oczkach. Jeśli zatem przesieje się przywieziony do Bystrzycy materiał przez sito o oczkach 0,250 mm, czy nawet 0,5 mm, to jeśli cała badana ilość przeleci przez to sito, to przywieziony do Bystrzycy materiał nie jest kruszywem geotechnicznym GEO 2. Takie badanie nie wymaga ani laboratorium ani „odpowiednich urządzeń”.

Po protestach mieszkańców i naszej pierwszej publikacji, na miejsce przywieziono jedną niewielką, wysypaną na boku, pryzmę materiału, który optycznie może odpowiadać granulacji GEO 2. Pryzmę tę zaczęto rozprowadzać po powierzchni nawiezionego już materiału, przykrywając nią część nawiezionej hałdy. Również to, widoczne „gołym okiem”, zostało utrwalone fotograficznie i jest w załączeniu. Ten fakt świadczy o tym, że ktoś próbuje ukryć, co zostało naprawdę nawiezione na ten teren.

We wnioskach końcowych ww. opinii (oznaczenie parametrów) jest wprawdzie mowa o rzekomym możliwym zastosowaniu badanego materiału w makroniwelacji i rekultywacji terenów, jednak nie ma mowy o tym, jakich terenów, w jakich warunkach i z jakimi dodatkami, np. spoiwami. Ponadto ww. opinia nie wymienia żadnych certyfikatów uprawniających jej wystawcę do określania zastosowania badanego materiału, niezgodnego ani z Państwa własną deklaracją własności użytkowych ani z rekomendacją techniczną Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, a co za tym idzie, zastosowania niezgodnego z atestem higienicznym.

Uwagę zwraca zawartość tritlenku siarki na poziomie 0,27 %. Tritlenek siarki jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia i reaguje gwałtownie i egzotermicznie z wodą tworząc kwas siarkowy. Dla budowy dróg, placów, parkingów i lotnisk takie stężenia siarczanów, w przeliczeniu na SO3 są dopuszczalne, jednak dla wypełnienia potężnego wyrobiska po kopalni piasku, z wodą gruntową na dnie, na którym mają stanąć domy mieszkalne z ogródkami warzywnymi, jest to wątpliwe. Rzecz jest do wyjaśnienia przez WIOŚ i Sanepid.

Rekomendacja techniczna Instytutu Badawczego Dróg i Mostów z dnia 5 sierpnia 2011 r. już w samym tytule, jak i w dalszym tekście, ogranicza zastosowanie GEO 2 tylko do inżynierii komunikacyjnej.

- 5 -

Również ten dokument potwierdza uziarnienie GEO 2 od 0 do 6,3 mm i powtarza dokładnie te same precyzyjnie określone zastosowania, jakie są wymienione w deklaracji właściwości użytkowych nr 5/2013.

Rekomendacja ta ponadto w punkcie 3.3 wyraźnie wskazuje na obowiązek stosowania GEO 2 zgodnie z przeznaczeniem, zakresem i warunkami, które podano w Polskiej Normie wyrobu, w rekomendacji technicznej oraz w przepisach techniczno-budowlanych inżynierii komunikacyjnej.

Rekomendacja nakłada również obowiązek uzyskania zgody na odstępstwo od tych przepisów w trybie określonym w art. o ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, przed zastosowaniem GEO 2 w sposób niezgodny z przepisami techniczno-budowlanymi inżynierii komunikacyjnej.

Zastosowanie GEO 2 do wypełnienia kilkuhektarowego i głębokiego wyrobiska po kopalni piasku, pod jednorodzinną zabudowę mieszkaniową, nie ma nic wspólnego ani z inżynierią komunikacyjną w ogóle, ani z precyzyjnie wskazanymi zastosowaniami tego materiału w szczególe. Mieszkańcom Bystrzycy nie przedłożono jednak zgody ani na odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych inżynierii komunikacyjnej, ani od przeznaczenia określonego w rekomendacji, ani od parametrów technicznych określonych w rekomendacji (uziarnienie).

Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że punkt 5.1 rekomendacji dotyczący badania typu, na pierwszym miejscu (lit. a) stawia uziarnienie, jako wymaganie podstawowe bezpieczeństwa konstrukcji. Jednak materiał zwożony do Bystrzycy tego podstawowego warunku najwyraźniej nie spełnia, co zostało wyżej przedstawione. Jeśli weźmie się pod uwagę, że na hałdzie tego materiału o wysokości ok. 4 metrów (!) mają w przyszłości stanąć domy mieszkalne, to, abstrahując już od składu chemicznego, niewłaściwe uziarnienie może prowadzić do bardzo poważnych problemów.

Warto również zwrócić uwagę na to, że w wypadku wykonywania nasypów z mieszanin popiołowo żużlowych muszą być zachowane warunki określone w punkcie 2.8.5 normy PN-S-02205 (odpowiednie podsypki), co, pomijając już fakt, że w wypadku Bystrzycy nie jest to nasyp inżynierii komunikacyjnej, nie zostało dotrzymane.

Punkt 9.1 rekomendacji poucza, że rekomendacja techniczna nie jest dokumentem upoważniającym do oznakowania wyrobu budowlanego przed wprowadzeniem do obrotu. Mieszkańcom Bystrzycy nie przedłożono jednak dokumentu uprawniającego do oznakowania przywożonego do Bystrzycy materiału, jako „kruszywo geotechniczne GEO 2”.

Podniesiony przez Państwa brak zakazu stosowania GEO 2 w budynkach przeznaczonych dla ludzi i inwentarza żywego dotyczy tylko i wyłącznie wymagań dotyczących zawartości naturalnych izotopów promieniotwórczych z punktu widzenia ochrony radiologicznej, co absolutnie nie upoważnia do stosowania tego materiału w budynkach przeznaczonych dla ludzi i inwentarza żywego bez innych obszernych badań wykluczających wszelkie inne zagrożenia zdrowotne, a takich badań, czy zezwoleń dla GEO 2 nie przedłożono.

- 6 -

Wbrew Państwa twierdzeniom, zastosowanie kruszywa geotechnicznego GEO 2 do, jak Państwo piszą „rekultywacji i makroniwelacji”, czy wręcz w „budownictwie mieszkaniowym” nie znajduje żadnego potwierdzenia w przedłożonych dokumentach. Jak to wyżej zostało przedstawione, jest to materiał przeznaczony wyłącznie do budownictwa drogowego.

Zawarte we „wnioskach końcowych” protokołu badań parametrów przeprowadzonych przez firmę „Biproskal: L. Lipiński s.j. zastosowania: „makroniwelacja i rekultywacja terenów”, oraz „rekultywacja składowisk odpadów” są nieuprawnione i stanowią naszym zdaniem nadużycie, które zgłosimy odpowiednim organom kontrolnym.

Jak Państwo zostali poinformowani, mieszkańcy pobrali próbki nawożonego do Bystrzycy materiału, które przekazali do badań laboratoryjnych mających na celu ustalenie składu chemicznego tego materiału.

Na dzień dzisiejszy mamy już wstępną telefoniczną informację, że badanie przeprowadzone przez Laboratorium Analiz Fizykochemicznych „Wessling Polska” sp. z o.o., posiadające akredytację Polskiego Centrum Akredytacji zatwierdzoną przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, wykazało w nawożonym do Bystrzycy materiale stężenie bardzo toksycznego metalu ciężkiego – baru (Ba) – sięgające wartości prawie 600 mg/kg, przy maksymalnie dopuszczalnej wartości stężenia wynoszącej:

  • 200 mg/kg w wypadku gruntów wchodzących w skład obszaru poddanego ochronie na podstawie ustawy Prawo wodne,
  • 250 mg/kg w wypadku gruntów zabudowanych i zurbanizowanych z wyłączeniem terenów przemysłowych.

Protokoły tych badań jak i dalszych, na których wyniki mieszkańcy jeszcze czekają, przekażemy Państwu natychmiast po ich otrzymaniu.

Reasumując, Państwa sformułowanie „…stanowią całkowitą nieprawdę oraz zostały opublikowane bez należytej weryfikacji ..” wymaga gruntownej rewizji, możliwej częściowo już po zapoznaniu się z naszym stanowiskiem i częściowo po uzyskaniu potwierdzonym protokołami wyników badań próbek i orzeczeń organów kontrolnych, do których wystąpili mieszkańcy, bezpośrednio i poprzez nasze Stowarzyszenie.

Prosimy zatem uprzejmie o wstrzymanie się z wezwaniami do publikowania przez nas oświadczeń przynajmniej do czasu ustalenia faktów przez odpowiednie organy.

                                                                                  Z wyrazami szacunku

                                                 PREZES ZARZĄDU                      

      Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski

Załącznik: Płyta CD ze zdjęciami.

 

********************

Są pierwsze wyniki badań


Mamy już wstępną telefoniczną informację, że badanie przeprowadzone przez Laboratorium Analiz Fizykochemicznych posiadające akredytację Polskiego Centrum Akredytacji zatwierdzoną przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, wykazało w nawożonym do Bystrzycy materiale stężenie bardzo toksycznego metalu ciężkiego – baru (Ba) – sięgające wartości prawie 600 mg/kg,


Maksymalna dopuszczalna wartość stężenia wynosi:
 

  • 200 mg/kg w wypadku gruntów wchodzących w skład obszaru poddanego ochronie na podstawie ustawy Prawo wodne,
     
  • 250 mg/kg w wypadku gruntów zabudowanych i zurbanizowanych z wyłączeniem terenów przemysłowych.


Czekamy na wyniki dalszych badań.


*******************

Wyjaśnienie

 

Firma RENEVIS z Wrocławia, która woziła, nazwijmy to przejściowo „materiał wypełniający” na zamówienie właścicielki jednej z działek stanowiących część wyrobiska po wydobyciu piasku w Bystrzycy, Marii M, wystąpiła do SMSM z pismem, w którym zaprzecza informacjom przekazanym nam przez mieszkańców Bystrzycy i żąda usunięcia tych informacji z naszej strony internetowej, jako rzekomo nieprawdziwych, przekazując nam jednocześnie informacje, które mają być prawdziwe.

W związku z tym, do czasu sprawdzenia, czyje informacje są prawdziwe, mieszkańców, czy firmy RENEVIS, czyli do chwili otrzymania wyników badania próbek nawożonego materiału i wiążących odpowiedzi organów kontrolnych, jak np. Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, czasowo usunęliśmy z przedmiotowych artykułów na naszej stronie internetowej te informacje w tej sprawie, które nie są oczywiste i którym zaprzecza firma RENEVIS.

Do tematu wrócimy po wypowiedzeniu się wszystkich organów kontrolnych, przy czym o napływających informacjach będziemy informować na bieżąco.

 

Poniższe artykuły zostały już zmienione wg powyższego wyjaśnienia.

 

 

*************************

Nawożenie ............. odpadów do Bystrzycy
ma już długą historię

 

Jak informowaliśmy, firma RENEVIS Sp. z o.o. z Wrocławia nawozi do Bystrzycy Oławskiej materiał, którego pochodzenie na razie nie jest jeszcze zupełnie jasne. Niektórzy mieszkańcy mówili o trującej hałdzie w Siechnicy, RENEVIS twierdzi, że to kruszywo do budowy dróg uzyskiwane z "odpadów energetycznych" w elektrociepłowni. (...).

 

Z dalszych rozmów przeprowadzonych z mieszkańcami Bystrzycy dowiedzieliśmy się, że niechlubna historia terenu, na które RENEVIS dzisiaj wozi ten materiał, sięga roku 1998. Okazuje się, że tereny po wydobyciu piasku zostały kupione przez podmioty prywatne, po czym uległy podziałowi, kolejnym sprzedażom i dziś należą do dwóch głównych właścicieli: do spółki „Oława Residence” Sp. z o.o. z Gliwic (tej z kapitałem z Cypru) – działki nr 560/36 i 536/28 rozciągające się pomiędzy ul. Ogrodową od jej skrzyżowania z ul. Kamienną na zachód, a ul. Brzozową (w sumie ok. 5 ha) oraz do mieszkanki Osieku Marii M. – działka nr 560/23 czyli pas około 50 m szerokości między ul. Ogrodową od skrzyżowania z ul. Kamienną na wschód, a ul. Brzozową (ok. 0,8 ha). W środku tej pierwszej działki jest jeszcze „wyspa” z drogą dojazdową (działki nr 560/2 i 560/3, ok. 0.5. ha) należąca do jeszcze innego właściciela.

Już od 1998 roku, za wiedzą i zgodą właściciela, na tereny te były zwożone olbrzymie hałdy różnych śmieci, począwszy od gruzu budowlanego, poprzez góry śmieci domowych, stare meble, aż do całych stert odpadów szpitalnych.

Mieszkańcy interweniowali wszędzie: na policji, u wójta, u starosty, u Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, w Samorządowym Kolegium Odwoławczym itd. Były publikacje w prasie. I nic nie pomogło. Wójt wydał wprawdzie w roku 2007 decyzję wzywająca właścicielkę działki, do usunięcia z niej hałd śmieci, jednak śmieci te leżą tam do dziś i są właśnie przysypywane materiałem przywożonym przez firmę RENEVIS i to na obu działkach, Marii M. i spółki „Oława Residence” Sp. z o.o.

 


„Krocząca hałda” nawożonej masy przykrywa stare śmietnisko

Foto: Rolf Michałowski

Jak to jest możliwe, że organy lokalnej władzy z policją włącznie, nie potrafią wyegzekwować od właścicielki działki leżącej na terenie osiedla mieszkaniowego, decyzji wójta o usunięciu z niej potężnego śmietniska, a potem „nie widzą”, że śmietnisko to zasypuje się jakąś masą?

Jak to jest możliwe, że wójt dysponujący 60 milionowym budżetem nie jest w stanie wywieźć tego śmietniska na właściwe miejsce, na koszt właścicielki działki, jeśli ta całymi latami nie reaguje na wezwania?

Jak to jest możliwe, że wójt w ogóle dopuścił do tak gigantycznego zaśmiecenia terenu mieszkaniowego, mimo interwencji mieszkańców, pod okiem miejscowej policji, pod okiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego i pod okiem organów ochrony Środowiska i Sanepidu?

 


Na wyrobisku rosną dorodne drzewa „pogrzebywane żywcem” przez nawożoną masę

Foto: Rolf Michałowski

 

Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców wzięło teraz tę sprawę w swoje ręce i będzie konsekwentnie, aż do skutku, tak długo interweniować i nagłaśniać ten skandal w mediach, aż lokalna władza wypełni swoje obowiązki i śmietnisko zniknie.

********************

Próbują ugłaskać mieszkańców Bystrzycy

 

W czwartek 26 września b.r. przedstawiciel firmy, która wozi "materiał wypełniający" do Bystrzycy, spotkał się z mieszkańcami Bystrzycy na miejscu, dokąd ten materiał jest zwożony.

 

Mieszkańcy ulic Cichej, Wrzosowej, Kamiennej i do nich przyległych, blokowali swoimi samochodami przejazd dla ciężarówek zwożących na pobliski teren (działki nr 560/23, 560/28 i 560/36) materiał do zasypywania wyrobiska po kopalni piasku.

Jak się okazało, firmą, która „uszczęśliwia” mieszkańców Bystrzycy tym materiałem jest spółka RENEVIS Inżynieria Środowiska Sp. z o.o. z Wrocławia. Przedstawiciel tej firmy usiłował „dogadać się” z okolicznymi mieszkańcami, proponując im zbudowanie drogi, czy dróg (ulice Cicha, Wrzosowa i Kamienna są zwykłymi drogami gruntowymi) w zamian za zgodę na przejazd ciężarówek wożących „znakomite certyfikowane kruszywo”, na wyrobisko po wydobyciu piasku na ww. działkach. Przedstawiciel firmy RENEVIS pokazał mieszkańcom certyfikat, który rzekomo dokumentuje, że zwożony tam materiał nie jest trujący.

Mieszkańcy jednak nie dali się na to nabrać, choć doskonale wiedzą, że licząc na swojego sołtysa (Paweł Bubała, jednocześnie radny Rady Gminy Oława) i na wójta (aktualnie Jan Kownacki) o normalnych ulicach mogą tylko pomarzyć i będą grzęznąć w błocie do końca świata i jeszcze jeden dzień, jeśli gmina Oława nie doczeka się wójta i rady z prawdziwego zdarzenia.

Mieszkańcy postanowili na własną rękę i na własny koszt zbadać próbki tego „kruszywa z certyfikatem ” w odpowiednim laboratorium i sami sprawdzić, co im się tam przywozi. Próbka tego „kruszywa”, potraktowana wodą, rozpuściła się i zamieniła się w zawiesinę popiołu. Zatem, zdaniem mieszkańców, o kruszywie w ogóle nie może być mowy.

Po zawiadomieniu SMSM, na miejsce rozmów mieszkańców z przedstawicielem RENEVIS przyjechały pani red. Joanna Morawiecka z Polskiego Radia Wrocław, i pani red. Wioletta Kamińska z „Gazety Powiatowej – Wiadomości Oławskie”. Redakcja „Fakty” TVP Wrocław, zawiadomiona przez SMSM nie przysłała jeszcze nikogo.

Wójt, mimo pisemnej interwencji SMSM, milczy. Odezwała się za to do SMSM Straż Miejska Siechnic, której Burmistrz zlecił sprawdzenie zgłoszenia SMSM i obiecała zająć się sprawą, chociaż rozmówca dzwoniący do nas w imieniu Straży Miejskiej, miał wątpliwości, czy to Miasto Siechnice ma się tym zajmować, a nie Wójt Gminy Oława.

Oddzielnym problemem jest fakt powstania w tym miejscu wyrobiska po wydobyciu piasku. Według informacji uzyskanych od mieszkańców w tym miejscu nie było legalnej kopalni piasku. Kopalnia, którą eksploatuje firma PPH AWIDA Sp. z o.o. w Bystrzycy, jest zlokalizowana na drugim końcu Bystrzycy. SMSM wystąpiło do Wójta Gminy Oława z zapytaniem, czy to wyrobisko powstało legalnie i dlaczego na jego terenie powstało potężne śmietnisko, częściowo widoczne i częściowo już zasypane.

SMSM wystąpiło również do wójta z wnioskiem o udzielenie informacji publicznej w formie przekazania kopii umowy sprzedaży tych terenów, bo wiadomo jest, że gliwicka spółka OŁAWA RESIDENCE kupiła ten teren dopiero niedawno, więc za powstanie tam wyrobiska po wydobyciu piasku zamienionego w śmietnisko odpowiedzialny jest kto inny.

                                                                                                        

**************

Śmierdzący interes w Bystrzycy Oławskiej

 

Ujawniamy dalsze pikantne szczegóły w sprawie masowego nawożenia do Bystrzycy masy wypełniającej wyrobisko po kopalni piasku .

Jak  informujemy w poprzedniej wiadomości, właścicielem działek nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy (okolice na północ od ulic Kamiennej, Wrzosowej i Cichej), jest spółka OŁAWA RESIDENCE Sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach, której jedynym wspólnikiem jest zagraniczna spółka PAMROT PROPETIES Ltd.

Okazuje się, że ta zagraniczna spółka ma siedzibę w Limassol na Cyprze (!). Zupełnie niedawno cały świat dowiedział się, co się na Cyprze (Republika Cypryjska) naprawdę dzieje i o jaki kapitał chodzi. Niedawno też głośno mówiło się o tym, że grupy mafijne we Włoszech, za pomocą firm „słupów” w różnych krajach Unii Europejskiej, inwestują coraz częściej w sektor energii odnawialnej, by wykorzystać pożyczki i pomoc europejską hojnie przyznawaną przez państwa członkowskie, co pozwala im wyprać dochody z przestępczości poprzez legalną działalność gospodarczą”. Tak, jak podaje PAP, uważa Europol, czyli europejska agencja policyjna z siedzibą w Hadze (patrz też zakładka „Energia odnawialna w Gminie Oława” na naszej stronie internetowej (http://stanowice-marcinkowice.npage.de).

Interesujący jest też wpis w księdze wieczystej, dotyczący obu przedmiotowych działek w Bystrzycy:

Nieodpłatne prawo do używania nieruchomości, prawo do usytuowania na nieruchomości przenośnej instalacji fotogalwanicznej, czerpania innych pożytków z nieruchomości gruntowej, które nie mogą wpłynąć negatywnie na użytkowaną nieruchomość, użytkowanie nie zezwala na składowanie na nieruchomości gruntowej odpadów szkodliwych dla środowiska oraz substancji o przykrym zapachu (jak np. siarkowodór, merkaptany, aminy).

Wpis ten wskazuje na zamiar umieszczenia na tych działkach instalacji energii odnawialnej, co jest niezgodne ani z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego ani ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Plany przestrzenne określają te tereny jako zabudowę mieszkaniową jednorodzinną (patrz: uchwała Rady Gminy Oława nr XXXVII/204/2012 z dnia 28 grudnia 2012 r.).

Wpis ten ponadto wyraźnie zabrania składowania na tym terenie odpadów szkodliwych dla środowiska.

Z wpisów w księdze wieczystej dowiadujemy się również, że grunty te są obciążone hipoteką kredytową w wysokości 2 mln zł i hipoteką kaucyjną w wysokości 1,7 mln zł, przy czym wierzycielem kredytowym jest wspomniana wyżej cypryjska spółka PAMROT Ltd. a wierzycielem hipoteki kaucyjnej jest spółka JMS Sp. z o.o. z Gliwic.

Aktualnie badamy, czy grunty te należały wcześniej do gminy Oława, a jeśli tak, to komu zostały sprzedane i za ile.

**********************

Trują mieszkańców Bystrzycy !

 

Do zarządu Stanowicko-Marcinkowskiego Stowarzyszenia Mieszkańców (SMSM), które działa na terenie całej gminy Oława, dotarły informacje o masowym przywozie bardzo toksycznych odpadów na teren działek nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy (okolice na północ od ulic Kamiennej, Wrzosowej i Cichej), stanowiących wyrobiska po wydobyciu piasku.

 

Według informacji przekazanych nam przez mieszkańców Bystrzycy, chodzi o odpady przywożone z hałdy pozostałej po działalności zamkniętej w 1990 roku Huty „Siechnice” w Siechnicach, która produkowała stal chromową. Jest to gigantyczna hałda żużli i popiołów pohutniczych zawierających metale ciężkie, głównie chrom i żelazochrom, ale także arsen, ołów i cynk i inne, w ilościach znacznie przekraczających dopuszczalne normy. Występujący w tej hałdzie między innymi chrom sześciowartościowy wykazuje bardzo silne działanie toksyczne i rakotwórcze na organizm ludzki, wywołując różne postacie nowotworów. Na skutek działania alergizującego powoduje również schorzenia uczuleniowe skóry.

W Siechnicach mówi się, że na nielegalnym przekopywaniu hałdy i wydobywaniu z niej żelazochromu mieszkańcy z okolicy zarabiali ok. 100 zł dziennie, a dla niektórych rodzin było to jedyne źródło utrzymania. Podobno również w gminie Święta Katarzyna każdy wie, że na przeszukiwaniu pohutniczej góry można było zarobić średnio 100 złotych dziennie, a byli też tacy, którzy przynosili z punktu skupu złomu i 500 złotych "dniówki".

Mieszkańcy Bystrzycy twierdzą, że zwózka toksycznych odpadów do ich wsi odbywa się za wiedzą i zgodą sołtysa Bystrzycy, Pawła Bubały, który jest jednocześnie radnym Rady Gminy Oława. Nawożenie tych odpadów na tereny mieszkaniowe stanowi nie tylko bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia okolicznych mieszkańców przez pylenie, ale również zagrożenie wód gruntowych, z których okoliczni mieszkańcy czerpią wodę poprzez studnie.

Wiadomym jest, że w okolicach siechnickiej hałdy powstał zakład do przerobu pohutniczych żużli, wydobywający z tych żużli tylko żelazochrom, a z pozostałości pozyskiwane jest kruszywo pod budowę dróg, absolutnie nie nadające się do wypełniania wyrobisk po wydobyciu piasku i to na terenach czysto mieszkaniowych, co ma miejsce na działkach nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy. Jeśli zatem nawet nie są to odpady pochodzące bezpośrednio z siechnickiej hałdy, tylko po przerobieniu ich, to i tak zawierają one ilości metali ciężkich i innych szkodliwych dla zdrowia związków chemicznych wielokrotnie przekraczające dopuszczalne normy. Przywiezione do Bystrzycy odpady wydzielają silny zapach „chemiczny” wyczuwalny w całej okolicy.

W związku z tą niedopuszczalną sytuacją SMSM pisemnie wezwało Wójta Gminy Oława, Jana Kownackiego, do natychmiastowego wstrzymania nawożenia tych odpadów na teren Bystrzycy oraz do spowodowania bezzwłocznego usunięcia odpadów już tam nawiezionych.

Ponadto SMSM wezwało wójta do wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji w stosunku do sołtysa Bystrzycy i radnego Pawła Bubały, który nie tylko przyzwolił na ten skandaliczny proceder, ale jeszcze zorganizował przejazd ciężarówek z tymi odpadami przez prywatne działki mieszkańców, wbrew ich woli.

Cały ten proceder wygląda na nielegalny handel toksycznymi odpadami, za który mieszkańcy Bystrzycy zapłacą zdrowiem, a nawet życiem, jeśli nie zostanie to wstrzymane. SMSM powiadomiło o tej sprawie Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, SANEPID, Starostę Oławskiego i prokuraturę.

 

 

Z ostatniej chwili:

Zgodnie z informacją udzieloną nam przez Wydział Geodezji i Kartografii Starostwa Oławskiego działki te należą do firmy OŁAWA RESIDENCE Sp. z o.o. z siedzibą w Gliwicach. Z KRS nr 0000472109 wynika, że jedynym wspólnikiem tej spółki jest zagraniczna spółka PAMROT PROPETIES Ltd. Kapitał spółki OŁAWA RESIDENCE to 100.000 zł. Prezesem spółki jest 52-letni Bogdan Janusz Wojde. Zarząd jednoosobowy. Spółka ta działa na rynku jako deweloper, buduje we Wrocławiu i w Siechnicach.

Wygląda zatem na to, że na tym trującym podłożu mają powstać domy mieszkalne. Firma „krzak” zbuduje tam domy i sprzeda mieszkania rodzinom nie mającym pojęcia, na czym te domy stoją. Po czym firma zniknie, bo gdzie szukać jedynego wspólnika tej spółki z siedzibą za granicą i formą prawną Ltd.? Tragedia zaczęłaby się razem z masowymi zachorowaniami osób mieszkających w tych domach.

Wkrótce okaże się, czy wójt i pozostali radni o tym wiedzieli.

 

 

*********************

Stanowicko-Marcinkowickie
Stowarzyszenie Mieszkańców

Organizacja o charakterze pożytku publicznego
__________________________________________________________________________________


 

Nad.: Stanowicko-Marcinkowickie Stowarzyszenie Mieszkańców
          ul. Słonecznikowa 5 * PL 55-200 Stanowice


Wójt Gminy Oława
Sz. Pan Jan Kownacki
Plac Marszałka J. Piłsudskiego 28                              

55-200 Oława

 

 

Data: 23 września 2013 r.

Dot. Nawożenia toksycznych odpadów na działki nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy

 

Szanowny Panie Wójcie,

 


za wiedzą i zgodą sołtysa Bystrzycy, Pawła Bubały, który jest jednocześnie radnym Rady Gminy Oława, ruszył masowy przywóz bardzo toksycznych odpadów na teren działek nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy (okolice na północ od ulic Kamiennej, Wrzosowej i Cichej).

Według informacji przekazanych nam przez okolicznych mieszkańców, chodzi o odpady przywożone z hałdy pozostałej po działalności Hucie „Siechnice” w Siechnicach, która produkowała stal chromową.

Jest to hałda żużli pohutniczych zawierających metale ciężkie, głównie chrom i żelazochrom, ale także arsen, ołów i cynk, w ilościach znacznie przekraczających dopuszczalne normy.

Występujący w tej hałdzie chrom sześciowartościowy wykazuje bardzo silne działanie toksyczne i rakotwórcze na organizm ludzki, wywołując różne postacie nowotworów. Na skutek działania alergizującego powoduje również schorzenia uczuleniowe skóry.

Nawożenie tych odpadów na tereny mieszkaniowe stanowi nie tylko bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia okolicznych mieszkańców przez pylenie, ale również zagrożenie wód gruntowych, z których okoliczni mieszkańcy czerpią wodę poprzez studnie.

Wiadomym jest, że w okolicach siechnickiej hałdy powstał zakład do przerobu pohutniczych żużli, wydobywający z tych żużli tylko niektóre metale ciężkie, a z pozostałości pozyskiwane jest kruszywo pod budowę dróg, absolutnie nie nadające się do wypełniania wyrobisk po wydobyciu piasku i to na terenach czysto mieszkaniowych, co ma miejsce na działkach nr 560/28 i 560/36 w Bystrzycy.

Jeśli zatem nawet nie są to odpady pochodzące bezpośrednio z siechnickiej hałdy, tylko po przerobieniu ich, to i tak zawierają one ilości metali ciężkich i innych szkodliwych dla zdrowia związków chemicznych wielokrotnie przekraczające dopuszczalne normy. Przywiezione do Bystrzycy odpady wydzielają silny zapach „chemiczny” wyczuwalny w całej okolicy.

 

W związku z tą niedopuszczalną sytuacją wzywamy Pana do natychmiastowego wstrzymania nawożenia tych odpadów na teren Bystrzycy oraz do spowodowania bezzwłocznego usunięcia odpadów już tam nawiezionych.

 

Ponadto wzywamy Pana do wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji w stosunku do sołtysa Bystrzycy i radnego Pawła Bubały, który nie tylko przyzwolił na ten skandaliczny proceder, ale jeszcze zorganizował przejazd ciężarówek z tymi odpadami przez prywatne działki mieszkańców, wbrew ich woli.

Poza tym, stwierdziliśmy, że cały okoliczny teren działek nr 560/28 i 560/36 stał się nielegalnym wysypiskiem śmieci, na którym leżą odpady w ilościach wskazujących na regularne przywożenie ich ciężarówkami. Wzywamy Pana zatem również do bezzwłocznego zlikwidowania tego śmietniska i zabezpieczenia tego terenu przed wjazdem ciężarówek.

WICEPREZES ZARZĄDU            PREZES ZARZĄDU
D.S. EKSPERTYZ
             

mgr inż. Renata Ziobrowska     Dr.-Ing.h.c. Rolf Michałowski


Załącznik: płyta CD ze zdjęciami nawiezionych już odpadów

 

Do wiadomości:

  1. Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu, ul. Paprotna 14, 51-117 Wrocław,
  2. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu, Pl. Powstańców Warszawy 1, 50-153 Wrocław,
  3. Starosta Powiatu Oława, ul. 3 Maja 1, 55-200 Oława
  4. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu, ul. Marii Curie-Skłodowskiej 73, 77 50-950 Wrocław